Paragraf 5 - Kristine Simmons - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie

Paragraf 5 (miękka)

Tom 1

książka

  • Wydawnictwo Dolnośląskie
  • Oprawa miękka
  • Ilość stron 312
  • GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Dostępność niedostępny

Paragraf 5, Tom 1 - opis produktu:

I tom trylogii
Przyszłość. Nowy Jork, Los Angeles oraz Waszyngton to opuszczone miasta. Nie ma policji - są żołnierze. Nie ma mandatów, są aresztowania i procesy. Ci, których aresztowano, zwykle już nie wracają. Nastoletnia Ember wraz z matką zostają uwięzione za złamanie Paragrafu Piątego. Aresztowania dokonuje bliski przyjaciel Ember - Chase - jedyny chłopak, jakie kiedykolwiek kochała...

Książka Paragraf 5 Tom 1, pochodzi z wydawnictwa Dolnośląskie. Autorem książki jest Kristine Simmons. Książka Paragraf 5 liczy 312 stron. Jej wymiary to 135x205. Oprawa jest miękka.
S
Szczegóły
  • Dział: Książki
  • Wydawnictwo: Dolnośląskie
  • Oprawa: miękka
  • Okładka: miękka
  • Wymiary: 135x205
  • Ilość stron: 312
  • ISBN: 978-83-245-9256-2
  • Wprowadzono: 26.03.2015

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -49%
Dynastia Miziołków twarda
15,21 zł 29.83
Dodaj do koszyka
  • -43%
Zawsze w porę miękka
22,74 zł 39.90
Dodaj do koszyka
  • -41%
Ten dzień miękka
23,50 zł 39.83
Dodaj do koszyka
  • -42%
Kaprys milionera miękka
23,19 zł 39.99
Dodaj do koszyka
  • -41%
Halny Cykl: Komisarz Forst, Tom 6 miękka
25,32 zł 42.90
Dodaj do koszyka

Recenzje
image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
Książka
Paragraf 5, Tom 1

4.6/5 ( 8 ocen )
    5
    7
    4
    0
    3
    0
    2
    1
    1
    0

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

brak oceny

Sara Kałecka

  • 30-11-2016
  • 21:01

Kiedy stracisz całą rodzinę... strach zyskuje zupełnie inny wymiar.

Ember wiodła spokojne życie, no powiedzmy. Dopóki wtapiała się w tłum i przestrzegała paragrafów to było wszystko w porządku. Amerykę po wojnie przejęło SO (Straż Obyczajowa), wprowadzili nowe prawo i nie przyjmowali do wiadomości jego łamania. Tak też się stało, na siłę wyszukano problem w rodzinie Millerów i kobiety zostały rozdzielone, jej matka została aresztowana za pogwałcenie paragrafu, a ona sama trafiła w miejsce, w które nikt nie chciał trafić. Nie obyło się także bez szczypty miłości, ale też nienawiści. Chase... Ember nie spodziewała się go zobaczyć, zwłaszcza jak aresztuje jej matkę, niemniej jednak tak się stało. Dziewczyna nieco chaotyczna i agresywna, jednakże inteligentna i odrobinę zdesperowana. Tak mogę śmiało porównać swój charakter do Ember, silna dziewczyna, która mimo tego, że miała niewiele tak bardzo kochała swoją matkę, że nie dbała o to czy coś jej grozi, byle tylko się do niej dostać. Książka opowiada także o sztuce przetrwania, bo tak naprawdę trzeba przyznać, że nastały ciężkie czasy i żeby przetrwać należy walczyć, a dezercja karana była śmiercią. Ta książka to totalnie mój klimat, kiedyś o niej słyszałam, a teraz miałam okazję ją przeczytać i żeby podsycić ciekawość to powiem, że działo się dużo, a ta dziewczyna była niesamowicie kontrowersyjna, a to prowadzi do ciekawych zwrotów akcji, ale też momentów, które wymagają refleksji i może nawet wprowadzenie tego w życie. Dobrze, bo tu zapewne zdradzę masę szczegółów, postanawiam zakończyć tę recenzję oraz nutkę tajemniczości, ponieważ książka ta jest warta świeczki i naprawdę nie pożałujecie, zwłaszcza jeśli lubicie książki w klimacie powojennym, ale młodzieżowym. Serdecznie polecam i do dzielenia się swoimi opiniami.

...

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Dominika Jachimowska

  • 30-09-2016
  • 19:57

Przenieśmy się do niedalekiej przyszłości. W ogromnych metropoliach takich jak Nowy Jork, Los Angeles czy Waszyngton nie ma żywej duszy. Wszystko się zmieniło, odkąd władzę nad państwem przejęła Straż Obyczajowa, a konstytucję zastąpiło okrutne Prawo Obyczajowe. Ulice roją się od żołnierzy, a każde najmniejsze wykroczenie jest surowo karane.

Siedemnastoletnia Ember Miller wiedzie pozornie spokojne życie, próbując nie wychylać się z tłumu i sztywno trzymać się panujących zasad. Jej świat staje na głowie, kiedy w jej domu pojawiają się żołnierze, chcący aresztować jej matkę. Kobieta oskarżona o pogwałcenie paragrafu 5 musi oddać się w ręce państwa. Jednym z przybyłych żołnierzy jest Chase - najbliższy przyjaciel Ember...

Wydawało mi się, że lubię dystopię. Do tej pory nie przeszkadzało mi, że większość książek tego gatunku jest do siebie podobna i każda przedstawia czarną wizję niedalekiej przyszłości. Po przeczytaniu Paragrafu 5 mam bardzo mieszane uczucia i nie wiem, czy nie zraziłam się nieco do książek dystopijnych. Owszem, jest wiele lektur tego gatunku, które uwielbiam (Igrzyska Śmierci, Legenda, Testy), ale powieść Kristen Simmons w żadnym stopniu im nie dorównuje.

Na samym początku historii zostajemy od razu wrzuceni na głęboką wodę - brakowało mi tutaj jakiegokolwiek wprowadzenia w świat przedstawiony. To, że po zaledwie kilku stronach dostajemy pełną akcję, w tym przypadku wprowadza niemały zamęt i chaos - przynajmniej ja miałam takie odczucie.

Powieść jest pełna retrospekcji, dzięki którym lepiej poznajemy przeszłość Ember i całą jej skomplikowaną relację z Chasem. Gdyby nie to przywoływanie minionych zdarzeń, prawdopodobnie nie dałoby się niczego domyślić, tym bardziej, że, jak mówiłam, w książce brakuje wprowadzenia.

O fabule tej książki nie zamierzam się rozpisywać, bo znacznie ciekawszym tematem są bohaterowie, ale mogę powiedzieć, że treść Paragrafu 5 jest... zwyczajnie średnia. Spotkałam momenty, w których czytałam rozdział z zapartym tchem, a innym razem ziewałam z nudów. Jednak przez większość czasu książka po prostu nie wzbudzała we mnie jakichkolwiek emocji - była po prostu przeciętna.


Kristen Simmons wykreowała tak naprawdę tylko jedną postać i była nią główna bohaterka - Ember. Reszta bohaterów pojawiała się przelotnie i w zasadzie nie było okazji poznać ich lepiej.

Co do Ember, chyba od dawna nie miałam tak dużo do powiedzenia o jednej postaci. Po pierwsze, główna bohaterka Paragrafu 5 wprawiała mnie swoimi nieracjonalnymi decyzjami i dziwnym zachowaniem w pewien stan histerycznego rozbawienia. Najbardziej dziwił mnie jej stosunek do przemocy. Pomimo tego, że dziewczyna od wielu lat żyje w kraju pełnym agresji, przeraża ją nawet myśl o tym, że jej sojusznik miałby UDERZYĆ jednego z żołnierzy, stając we własnej obronie. Nie wiem, może w jej wyobrażeniu ludzie powinni bić się kwiatkami?

Kolejną sprawą są dwie twarze Ember. Są chwile, gdy dziewczyna imponuje siłą i odwagą, jest buntownicza i niepokorna - jest taka, jaką chciałabym ją widzieć przez cały czas. Niestety, innym razem Ember wydaje się totalnie bezsilna i nieporadna. Działa impulsywnie, podejmując złe decyzje i często miewa momenty załamania. Aż dziwne, że te dwie twarze należą do jednej osoby.

Cechą Ember, która mnie załamywała, była jej niekonsekwencja. Nie zliczę sytuacji, w których dziewczyna, przecząc zdrowemu rozsądkowi, wybiera złe opcje, na czym zawsze wychodzi niekorzystnie. I niestety, kolejnym razem ZNÓW podejmuje błędną decyzję, działa bezmyślnie i tak w kółko. Bywa naprawdę naiwna i głupia.

Żałuję, że to jeszcze nie koniec tego, co mam do powiedzenia o Ember. Nie wiedziałam, czy śmiać się czy płakać, kiedy dziewczyna zaczynała zachowywać się jakby miała okres (przepraszam za porównanie). Chodzi mi o sytuacje, kiedy nagle bez powodu zaczynała bić Chasea lub strzelać fochy, obrażając się na cały świat. Na szczęście cała ta absurdalna część Ember trochę mnie bawiła. Gdybym brała tą postać na poważnie, podejrzewam, że nie przetrwałabym tej lektury.

Miałam znacznie większe oczekiwania, co do Paragrafu 5, który nie był ani oszałamiający ani totalnie nietrafiony. Ot co, zwyczajna dystopijna młodzieżówka, jedna z wielu. Jeśli podejdziecie z przymrużeniem oka do bohaterów, możecie nawet czerpać rozrywkę z tej historii.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Sheti

  • 31-01-2016
  • 12:22

?Paragraf 5? to kolejna dystopia, która pojawiła się na polskim rynku wydawniczym. Przenosi nas do niedalekiej przyszłości, a miejscem akcji jest Ameryka, w której Konstytucja została zastąpiona przez bezwzględne Prawo Obyczajowe. Teraz to już nie policja zaprowadza porządek w kraju, a pozbawieni skrupułów żołnierze. Nie ma co liczyć na karę w postaci mandatu, cieszcie się, jeżeli wytoczą Wam proces. Na innych wyroki zapadają z góry... Zostają aresztowani i już nigdy nie wracają.
Kristen Simmons z wykształcenia jest psychoterapeutką, a w wolnych chwilach zajmuje się tworzeniem cyklu o losach siedemnastoletniej Ember Miller. Dzięki znajomości psychologii i socjologii potrafi doskonale oddać uczucia bohaterów oraz ich myśli. W znakomity sposób konstruuje swoje postacie, nadając im odpowiednie cechy charakteru. Stawia ich w trudnych sytuacjach, gdzie jeszcze bardziej może się wykazać swoją wiedzą i w doskonały sposób przedstawić ich zachowanie oraz targające nimi emocje. Po raz pierwszy podczas czytania książki byłam w stanie aż tak dobrze wniknąć w umysły kilku bohaterów, a nie tylko jednego z nich.
Ember Miller wraz z matką opanowały do perfekcji umiejętność wtapiania się w tłum. Nigdy nie spodziewałyby się takiego rozwoju wydarzeń, jaki je spotkał. Z dnia na dzień ich życie zmieniło się o 180 stopni, zostały rozdzielone, jej matka została aresztowana, a Ember trafiła do zakładu poprawczego dla młodych dziewcząt. Bardzo przypadła mi do gustu postać Ember, ponieważ łączy nas jedna, bardzo istotna cecha ? jestem równie mocno zżyta ze swoją mamą. Chęć uratowania matki stanowi siłę napędową wszystkich jej działań. Jest w stanie poświęcić nie tylko siebie, ale i innych, aby ją ocalić. Nie zachowuje się jak niedojrzały dzieciak, a wręcz przeciwnie ? to młoda, pewna siebie i odważna kobieta, która potrafi rozsądnie myśleć, chociaż w wielu momentach widzimy, jak targa nią burza emocji.
Kristen Simmons doskonale poradziła sobie z opisaniem przyszłej Ameryki i obowiązującego w niej Prawa Obyczajowego. To świat, w którym trzeba ukrywać książki i inne rzeczy sprzed wojny, które według władz mogłyby negatywnie wpływać na ludzi. To świat, w którym w każdej chwili możecie zostać przeszukani przez żołnierzy patrolujących nie tylko miasta, ale również opuszczone strefy. Sztuczna uprzejmość w zakładzie poprawczym jest widoczna na pierwszy rzut oka, podobnie jak świadomość tego, że nie będzie to miejsce pełne śmiechu, radości i rozrywki. Popełnisz drobne wykroczenie? Licz się z tym, że zostaniesz ukarana. Zrobią wszystko, aby Cię złamać. A jeżeli spróbujesz uciec, dostaniesz kulkę w plecy. Podobnie jest w przypadku żołnierzy ? ich szkolenie też nie należy do najprzyjemniejszych. Wymagana jest bezwzględność i całkowite poddanie się przełożonym oraz władzy.
Fabuła książki jest wciągająca już od pierwszych stron. To istny pościg i ucieczka, pełne niebezpieczeństw i nieprzewidywalnych zwrotów akcji. Rozgrywające się sytuacje zmuszają Ember do kombinowania i zachowania czujności, a dynamika akcji tylko podsyca całą atmosferę. Cel jest jeden ? przetrwać, mimo że chwilami sytuacja jest tak beznadziejna, że wydawałoby się, że jest to już niemożliwe. Jest to również porywający romans, bardzo dobrze skonstruowany i przedstawiony. Autorka doskonale połączyła jedno z drugim i stworzyła intrygującą całość. Nie jest to miłość rozwijająca się z dnia na dzień, związek Ember i Chase?a trwa już bardzo długo, a my jesteśmy świadkami zmian, jakie nastąpiły między nimi, gdy Chase postanowił zostać żołnierzem. W dziewczynie widoczna jest niepewność i wewnętrzne rozdarcie, ale uczucia takie towarzyszą również Chase?owi. Ona zrobi wszystko, aby uratować mamę. On zrobi wszystko, aby zapewnić jej bezpieczeństwo.
?Paragraf 5? to wciągająca powieść, którą cechują doskonale skrojone postacie oraz znakomite przedstawienie książkowego świata. Kristen Simmons posługuje się bardzo przyjemnym w odbiorze językiem, a jej styl nie pozostawia zbyt wiele do życzenia. To książka przesycona nadzieją, miłością, chęcią przetrwania, a podczas stopniowego zagłębiania się w tym dystopijnym świecie, emocje odczuwane przez bohaterów udzielają się nawet czytelnikowi. Co ciekawe, już od pierwszych chwil udziela nam się specyficzny klimat tej powieści. Z przyjemnością zapoznam się z kolejnym tomem przygód Ember i będę jej stale kibicować. Pamiętaj dziewczyno, zasady są po to, żeby je łamać?

.

Czy recenzja była pomocna?