rozwiń
rozwiń
zwiń
zwiń
wpisz minimum 3 znaki
Berlińskie wrota Nowa Marchia w ogniu
ocena: 6, głosów: 9
 
powiększenie

Fragmenty

przeczytaj fragment książki
Berlińskie wrota Nowa Marchia w ogniu

SPIS TREŚCI

Śladem czarnego forda, czyli zamiast wstępu ▪ 9
Prochownia w cieniu więzienia ▪ 20
Bomby spadają na Sorau ▪ 35
Długie pożegnanie ▪ 44
Baza U-Bootów nad… środkową Odrą? ▪ 63
Witraże wróciły do Marienkirche ▪ 70
„Wisła” nadaje do centrali ▪ 87
Sekret na łożu śmierci ▪ 103
Rozebrane miasto ▪ 118
Skarb w pałacowej piwnicy ▪ 123
Kosztowności z landsberskich sejfów ▪ 134
Upadek Festung Küstrin ▪ 170
Człowiek, który wstał z grobu ▪ 205
Ziemia przesiąknięta krwią ▪ 216
W niemieckiej niewoli ▪ 231
Łupy kulturalne Rosjan ▪ 240
Co widział Bolesław Milka ▪ 265
Krajobraz warowny ▪ 273
Tajemnica Górzycy ▪ 281
Na tropie ukrytych dóbr ▪ 291
Podziemia nad Nysą Łużycką? ▪ 307
Sarin zabija cicho ▪ 314
Architektura śmierci ▪ 328
Słownik nazw miejscowości ▪ 355
Bibliografia ▪ 359

Baza U-Bootów nad… środkową Odrą?

W nadodrzańskich Cigacicach koło Sulechowa od lat straszy jakaś opuszczona budowla z wieżą, która swym kształtem przypomina wieże zamków krzyżackich. Tylko ta, podobnie jak cały cigacicki obiekt, zbudowana jest z… żelbetu. Co tu było? Baza U-Bootów – swego czasu twierdzili lubuscy łowcy tajemnic wojennych, powołując się na tych, którzy do Cigacic przyjechali zaraz po wojnie. Baza niemieckich okrętów podwodnych tu, na głębokim śródlądziu…?
Do licznych obowiązków Alberta Speera, ministra uzbrojenia i amunicji Rzeszy, należał też nadzór nad przemysłem stoczniowym, który w 1943 roku pracował praktycznie tylko na potrzeby Kriegsmarine. Zlokalizowane w portowych miastach stocznie były narażone na alianckie bombardowania. I chociaż straty po nalotach usuwano dość szybko, to jednak trzeba było znaleźć wyjście z sytuacji przypominającej kwadraturę koła.
Dotychczasowy dowódca floty podwodnej Karl Dönitz, który 30 stycznia 1943 roku został przez Hitlera awansowany do stopnia wielkiego admirała i nominowany dowódcą Kriegsmarine, wyjaśnił ministrowi uzbrojenia, że – jak pisał Speer we Wspomnieniach – „nadzieje na dalsze działania na morzu okrętów podwodnych mogą być spełnione jedynie dzięki budowie nowych jednostek tego typu. Marynarka zamierza odejść od dotychczasowego «okrętu nawodnego», który niekiedy idzie pod wodę, natomiast w pełni wykorzystać współczesne rozwiązania, podwajając moc silników elektrycznych oraz zwielokrotniając pojemność energii elektrycznej w akumulatorach, można zapewnić okrętowi znaczny wzrost prędkości podwodnej oraz większy zasięg działania”.
Albert Speer szybko znalazł rozwiązanie tych problemów. Późną wiosną 1943 roku minister powołał Ottona Merkera na swego pełnomocnika do spraw budowy okrętów podwodnych. W tej nominacji nie byłoby nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Merker wcześniej dał się poznać – jak czytamy w jego Wspomnieniach – „przy budowie samochodów straży pożarnej. Było to wyzwanie rzucone wszystkim inżynierom budowy okrętów”.
Nominację Merkera zaakceptował nowy dowódca Kriegsmarine, który 5 lipca 1943 roku – w towarzystwie wyższych oficerów sztabowych marynarki wojennej – wysłuchał jego referatu na temat nowego systemu budowy okrętów.
„Jak to praktykowano przy seryjnej budowie określonych typów okrętów w Stanach Zjednoczonych – streszczał Albert Speer tezy referatu swego współpracownika – poszczególne elementy jednostek podwodnych miały być produkowane w różnych zakładach kraju, tam wyposażane we wszystkie urządzenia maszynowe i elektryczne, a następnie transportowane drogami wodnymi i lądowymi oraz w krótkim czasie montowane. W ten sposób można było obejść problem stoczni, który stał na drodze każdego rozszerzenia programu budowy floty”.
– Zaczynamy więc nowe życie – miał powiedzieć podniecony Dönitz po wysłuchaniu referatu Merkera.
Nie dziwi optymizm dowódcy Kriegsmarine, gdy zważy się, że budowa U-Boota w dotychczasowym systemie na terenie stoczni trwała jedenaście i pół miesiąca. Rzecz jasna, w każdej ze stoczni budowano jednocześnie kilka lub nawet kilkanaście okrętów podwodnych, ale przez prawie rok narażone one były na zniszczenie podczas bombardowania. W systemie opracowanym przez Merkera montaż U-Boota z dostarczonych do stoczni gotowych elementów skracał się do dwóch miesięcy.
W tym miejscu dodajmy, że po przystąpieniu USA do wojny inspiratorem budowy frachtowców typu Liberty z 97 znormalizowanych elementów był amerykański inżynier i przemysłowiec Henry J. Kaiser. To jego metodę skopiowali Niemcy przy budowie U-Bootów.
Wśród zakładów, które dla Kriegsmarine produkowały elementy okrętów podwodnych, były dolnośląskie firmy Georga Beuchelta (Beuchelt & Co in Grünberg n/Schliesen w Zielonej Górze) ze swą filią w Glogau (Głogowie) oraz huta Krausewerk w Neusalz (Nowej Soli). W tej ostatniej wytwarzano blachę na kadłuby U-Bootów, którą dostarczano do Zielonej Góry, gdzie w zakładach Beuchelta wykonywano elementy kadłubów i przewożono je transportem drogowym do pobliskiego portu rzecznego w Odereck koło Züllichau.
To właśnie dzisiejsze Cigacice koło Sulechowa. W tej wiosce, która do 1937 roku nosiła nazwę Tschicherzig, pod koniec XIX wieku Niemcy zbudowali nowoczesny na tamte czasy port rzeczny. Wyposażono go w dźwig parowy, a w 1913 roku doprowadzono tu z Züllichau (Sulechowa) linię kolejową. W 1925 roku w pobliżu portu oba brzegi Odry spiął nowoczesny most stalowy (Montbartbrücke), zaprojektowany i wykonany we wspomnianej już zielonogórskiej firmie Georga Beuchelta.
Jednocześnie wieś ta miała charakter wypoczynkowo-uzdrowiskowy i w latach międzywojennych określana była jako Luftkurort.
Po dojściu do władzy w Niemczech Adolfa Hitlera jawnie już kontynuowano prace nad fortyfikowaniem linii środkowej Odry, tworząc tak zwaną pozycję odrzańską – Oderstellung, która miała zabezpieczać Dolny Śląsk przed ewentualnym atakiem Wojska Polskiego. W okolicach Cigacic na lewym brzegu rzeki w latach 1935–1936 zbudowano 35 kilkuizbowych schronów bojowych o odporności B1, czyli ich ściany zewnętrzne były metrowej grubości i mogły wytrzymać kilkakrotne trafienie pociskami burzącymi kalibru 120 milimetrów oraz przeciwpancernymi kalibru 105 milimetrów.
W tym rejonie ówczesnych Niemiec znajdowało się również pięć niewielkich schronów, zbudowanych skrycie kilka lat wcześniej, bo w 1932 roku. Wszak traktat wersalski zabraniał fortyfikowania tych terenów.
I właśnie do ufortyfikowanych Cigacic drogą lądową przewożono z Zielonej Góry elementy kadłubów U-Bootów. W Odereck przeładowywano je na barki, które Odrą płynęły do Głogowa. Tam w filii zakładów Beuchelta montowano poszczególne sekcje kadłubów, wyposażając je we wszystkie niezbędne urządzenia, w tym instalacje elektryczne, silniki i tym podobne. Poszczególne moduły gotowych kadłubów U-Bootów spławiano Odrą z Głogowa do Stettina (Szczecina), gdzie następował końcowy montaż.
W tym produkcyjnym łańcuszku Cigacice – jak na początku XXI wieku twierdzili lubuscy łowcy tajemnic wojennych – odgrywały tylko rolę bazy przeładunkowej. Ale rolę ważną, bo niezwykle precyzyjnie trzeba było ustawić na barkach elementy kadłubów przyszłych okrętów podwodnych. Lubuscy łowcy tajemnic wojennych, z którymi konsultowałem tę sprawę, dodawali, że podczas przeładunku na barki za pomocą tradycyjnych dźwigów zdarzały się przypadki uszkodzenia elementów kadłubów. Nowy i nowoczesny obiekt przeładunkowy, specjalnie do tego celu zaprojektowany, miał wyeliminować te problemy. Tylko, że ów żelbetowy obiekt jest silosem nieukończonej przesypowni cementu z czasów… Polski Ludowej.
Port w Cigacicach powstał na prawym brzegu Odry i tam też budowano tajemniczy obiekt żelbetowy, natomiast Zielona Góra leży na Dolnym Śląsku, a więc na tym odcinku rzeki na jej lewym brzegu. Elementy okrętów podwodnych przywożone z zielonogórskiego zakładu konstrukcji stalowych Beuchelta musiały pokonywać Odrę przez most Montbartbrücke, a więc nie mogły być większych rozmiarów, bo by się po prostu nań nie zmieściły.
– Ostrożnie proszę podchodzić do informacji o bazie przeładunkowej elementów kadłubów niemieckich okrętów podwodnych funkcjonującej w porcie rzecznym w wojennych Cigacicach – powiedział mi w 2010 roku pewien lubuski historyk, który dość długo szukał autora publikacji na temat Cigacic w „Tygodniu Zielonogórskim” z początku 2008 roku, czyli mnie. I poprosił, bym w kolejnej publikacji nawiązującej do tego tematu nie podawał jego nazwiska ani nazwy zatrudniającej go uczelni.
Z długiej rozmowy z nim odniosłem bowiem wrażenie, że obawia się ośmieszenia w przypadku wystąpienia pod własnym nazwiskiem w sytuacji, gdyby odnaleziono dokumenty z lat wojny potwierdzające rolę cigacickiego portu jako bazy przeładunkowej U-Bootów. Ale dokumentów na ten temat nie ma. W każdym razie ani ja, ani wspomniany historyk niczego takiego nie znaleźliśmy. I podejrzewam, że wielu innych też. Pozostały tylko jakieś mgliste relacje, pełne niedopowiedzeń i luźnych hipotez, z których wyciągnięto zapewne zbyt daleko idące wnioski.
Pierwsi polscy pionierzy, którzy już wczesną wiosną 1945 roku dotarli w te okolice, zapamiętali, że w porcie rzecznym leżały porzucone elementy kadłubów U-Bootów. Nie ma jednak żadnej pewności, co widzieli oni naprawdę. Wszak nikt z nich nigdy wcześniej (ani później) nie widział niemieckiego okrętu podwodnego z lat drugiej wojny światowej.
W styczniu 1945 roku wielki admirał Karl Dönitz zamierzał, za aprobatą Hitlera, wznowić podwodną bitwę o Atlantyk. W tym celu potrzebne były nie tylko nowe okręty podwodne różnych typów, ale także dobrze wyszkolone załogi U-Bootów. Gdy w połowie lutego 1945 roku Rosjanie zajęli Odereck, wojna podwodna została już faktycznie rozstrzygnięta. A stało się to za sprawą tragicznego wydarzenia, do którego doszło na Bałtyku w dniu, gdy trwały już walki o Oderstellung. Storpedowanie przez radziecki okręt podwodny S 13 w nocy z 30 na 31 stycznia Wilhelma Gustloffa właściwie przekreśliło nadzieje Niemców na wznowienie bitwy o Atlantyk, ponieważ wraz z tym transportowcem utonęło wielu świeżo wyszkolonych specjalistów broni podwodnej.

Berlińskie wrota
Nowa Marchia w ogniu (miękka)

książka

Wydawnictwo: Replika

Oprawa: miękka

Ilość stron: 384

Wysyłamy w: 24h - 48h + czas dostawy

Nasza cena: 27,47

Cena detaliczna: 39,81

U nas taniej o 31%

dodaj do przechowalni dodaj do listy życzeń Dodaj do koszyka
Powrót Darmowa wysyłka dla zamówień od 99zł. SPRAWDŹ!
  • Opis

  • Szczegółowe informacje

  • Recenzje (0)

Berlińskie wrota, Nowa Marchia w ogniu - opis produktu:

Przez ziemie Nowej Marchii (wschodniej Brandenburgii) zimą i wiosną 1945 roku w drodze do Berlina przetoczył się walec Armii Czerwonej. To tutaj rozegrały się zacięte walki o Kostrzyn i Gubin. I tutaj żołnierze Armii Czerwonej oraz 1. Armii Wojska Polskiego forsowali Odrę.
W sensacyjnych reportażach historycznych Leszek Adamczewski przedstawia wybrane epizody z najnowszych dziejów Nowej Marchii. Czytelników prowadzi do Landsberga, który stał się Gorzowem Wielkopolskim, zagląda do ruin pohitlerowskich fabryk zbrojeniowych i fortyfikacji międzyrzeckich, poszukuje śladów zwożonych tu przez Niemców skarbów kultury i towarzyszy Adolfowi Hitlerowi w ostatniej jego wizycie na froncie.
Z "Berlińskich wrót" dowiemy się również o amerykańskim nalocie na Żary i badaniach nad gazami bojowymi, z których najgroźniejszy miano produkować koło Frankfurtu nad Odrą...

Berlińskie wrota, Nowa Marchia w ogniu - szczegółowe informacje:

Dział: Książki

Kategoria: historia, II wojna światowa

Wydawnictwo: Replika
Oprawa:miękka
Okładka:miękka
Wymiary:145x205
Ilość stron:384
ISBN:978-83-7674-518-3
Wprowadzono: 19.04.2016
i zgarniaj nagrody napisz recenzję

Berlińskie wrota, Nowa Marchia w ogniu - recenzje klientów


Podobał Ci się ten tytuł? Zainspirował Cię? A może nie zgadzasz sie z autorem, opowiedz nam o tym, opisz swoje doznania związane z lekturą.
10.00

Leszek Adamczewski - przeczytaj też

Katastrofy Zapomniane i przemilczane ...

L. Adamczewski

książka (twarda)

32,35 zł taniej -35%

Klęska gauleitera. Sensacje z Kraju ...

L. Adamczewski

książka (miękka)

25,87 zł taniej -35%

Łuny nad jeziorami Agonia Prus ...

L. Adamczewski

książka (miękka)

25,87 zł taniej -35%

Na podbój świata Śląskie sensacje ...

L. Adamczewski

książka (miękka)

27,47 zł taniej -31%

Tajemnicza broń Hitlera Na tropie ...

L. Adamczewski

książka (twarda)

34,35 zł taniej -31%

W królestwie Hansa Franka Sensacje z ...

L. Adamczewski

książka (miękka)

26,27 zł taniej -34%

Zejście do piekła Od Niederschlesien do ...

L. Adamczewski

książka (miękka)

25,87 zł taniej -35%

Zobacz również

Niemieckie ciężkie baterie ...

J. Wróbel

książka (miękka)

44,14 zł taniej -25%

Zdrajcy, donosiciele i konfidenci w ...

A. Zasieczny

książka (pocket)

10,15 zł taniej -15%

Źródła finansowe komunizmu i nazizmu ...

P. Villemarest

książka (miękka)

29,93 zł taniej -25%

Ciekawe pomysły Gandalfa

książka

25.00 zł

taniej -34%

Wrota Mordoru

Psychopatyczny nauczyciel fizyki pastwi się nad licealistami prestiżowej szkoły. Do czasu... Szesnastoletni Hubert, przekraczając próg szkoły, czuje że rozpoczyna nowy etap swojego życia. Pewnego dnia stając w obronie kolegi, postanawia przerwać zmowę milczenia, w wyniku której nauczyciel fizyki od miesięcy znęca się psychicznie nad całą klasą. Wydawać...

książka

11.01 zł

taniej -8%

Berlińskie widoki

"W Berlinie, przynajmniej dla mnie, ważni są inni, wędruję więc, szukając ulotnych cieni, wydeptuję szlak, licząc, że w końcu odnajdę dawny kształt miasta, choćby jego zarys, i wpiszę w niego kilka bliskich mi postaci, mocniej uchwycę ich obecność. Za dużo w tym mieście ścieżek, za dużo tropów, ulice zmieniają się w biblioteki wypełnione podziwianymi...

książka

31.90 zł

taniej -18%

Wrota Abaddona Cykl Expanse tom 3

Od pokoleń Układ Słoneczny - Mars, Księżyc, pas asteroidów - był pograniczem ludzkości. Aż do teraz. Obcy artefakt wykonujący swój program pod pokrywą chmur Wenus wyłonił się stamtąd, tworząc olbrzymią strukturę poza orbitą Urana: wrota prowadzące w bezgwiezdny mrok. Jim Holden i załoga Rosynanta są elementem wielkiej flotylli statków naukowych i...

książka

26.17 zł

taniej -31%

Berlińskie dzieciństwo na przełomie wieków

Walter Benjamin (1892-1940) przez ostatnie lata życia intensywnie pracował nad wspomnieniami z dzieciństwa. Było to dzieciństwo dostatnie i zapewne szczęśliwe, jako że rodzice należeli do grupy zamożnych mieszczan żydowskich w Berlinie. Krótkie "migawki" oświetlające okres ostatnich lat XIX i pierwszych XX wieku stanowią arcydziełka literatury...

ebook

25.98 zł

taniej -20%

Wrota Abaddona - mobi, epub Cykl Expanse tom 3

Od pokoleń Układ Słoneczny - Mars, Księżyc, pas asteroidów - był pograniczem ludzkości. Aż do teraz. Obcy artefakt wykonujący swój program pod pokrywą chmur Wenus wyłonił się stamtąd, tworząc olbrzymią strukturę poza orbitą Urana: wrota prowadzące w bezgwiezdny mrok. Jim Holden i załoga Rosynanta są elementem wielkiej flotylli statków naukowych i okrętów...

gry / zabawki

69.77 zł

taniej -15%

Cars Trabant 601 rocznica upadku Muru Berlińskiego

Trabant 601 - 30 rocznica upadku Muru Berlińskiego. Skala - 1:35. Ilość klocków - 250. Ilość figurek - 2. Wiek: 5+

Brak list życzeń:

Utwórz

zamówienie tradycyjne
Brak produktów w koszyku
Brak produktów w koszyku

2.99

14.99

2.99

1.98

8.99

2.35

2.84

Łączna wartość zamówienia: 0 zł0 zł
Dostawa i płatność › Płatność › przejdź do koszyka
rozwiń
Wpisz numer
Swojego zamówienia (xxxxxx/rrrr)
Sprawdź

Powiadom kiedy produkt będzie dostępny

Wpisz swój adres e-mail: