rozwiń
rozwiń
zwiń
zwiń
wpisz minimum 3 znaki
Natalii 5
ocena: 5, głosów: 1
 
powiększenie

Fragmenty

przeczytaj fragment książki
Natalii 5

Głosy przeplatały się, ale po chwili kobiety zamilkły i popatrzyły po sobie ze zdumieniem.
– Niesamowite...
– Cóż za zbieżność!
– Co tu się dzieje?
– Obawiam się, że jestem zmuszona zażądać wyjaśnień.
– Ojej…
– Proszę o zachowanie spokoju. Zaraz paniom wszystko wyjaśnię. Najpierw chciałbym zobaczyć dokumenty pań.
– Niewątpliwie mamy do czynienia z nieporozumieniem, które należy wyjaśnić. – Blondynka w szarym garniturze wyjęła z torebki telefon. – Jak z pewnością słusznie się domyślam, to pan nas tu wezwał. Jeśli doszło do jakiejś pomyłki, a to nie ulega wątpliwości, to za pańską sprawą. Taka niesamowita zbieżność wymagała sprawdzenia przed ściągnięciem nas wszystkich do pańskiego biura – zauważyła chłodno. – Zanim więc obejrzy pan nasze dokumenty, będzie pan uprzejmy wyjaśnić, w jakim celu nas pan tu sprowadził. To powinno wystarczyć do ustalenia właściwej osoby i…
– To niekoniecznie jest przypadkowa zbieżność – przerwał jej szorstko notariusz. Nie starając się ukryć desperacji, powiedział: – Czy mogę prosić o dokumenty pań? Bardzo proszę! Nie wolno mi wydać depozytu bez sprawdzenia tożsamości odbiorcy! Pan Sucharski przedstawił dokładne warunki…
– Ale dlaczego tatuś… – nieśmiało odezwała się nastolatka w okularach.
– Jak to, tatuś? – żachnęła się brunetka. Bransoletki zadźwięczały, gdy poruszyła się gwałtownie.
– Co ty mówisz, dziecko? – Natalia Dębska popatrzyła na dziewczynę, jakby ta była niespełna rozumu.
– Obawiam się, że zaszło tragiczne nieporozumienie. Jarosław Sucharski w żadnym wypadku nie może być pani ojcem – oświadczyła stanowczo elegancka kobieta w szarym garniturze.
– Rany boskie! Muszę to zapisać! – Nata gorączkowo grzebała w żółtej torebce w poszukiwaniu notatnika. – To jest piękne! Długopis! – zażądała. – O! Nie trzeba! Znalazł się!
– Cisza! Proszę o spokój, drogie panie. To bardzo trudna sytuacja. Muszę się upewnić, czy panie są uprawnione…
– Ale właściwie do czego? – warknęła brunetka. – Uprzedzam, że lepiej, żeby pan miał dobre wyjaśnienie. Chodzę na karate.
– Nie tak szybko! – odezwała się szatynka. Dwoje dzieci, dziewczynka i chłopiec, siedziało grzecznie obok matki. – Dlaczego ona nazwała mojego ojca swoim ojcem? – Wskazała palcem na niepozorną dziewczynę.
– Jak to, pani ojca? – Nata upuściła długopis, nim zdołała zrobić notatki.
Kobieta w szarym garniturze podniosła go i podała jej automatycznie, nie zastanawiając się nad tym co, robi. Na jej twarzy widniał szok, którego nie zdołała opanować.
– Pan Jarosław Sucharski popełnił samobójstwo, a dla pań zostawił pewien depozyt! – powiadomił je notariusz, rezygnując ze sprawdzania dowodów osobistych. Sprawdzi dane klientek przy spisywaniu protokołu.
– Co takiego? – Nata zamarła.
Cytrynowa kokardka we włosach przekrzywiła się gwałtownie, a długopis ponownie wypadł z palców i potoczył pod fotel. Tym razem żadna z pozostałych nie pospieszyła, by go podnieść. Osłupiałe wpatrywały się w notariusza. Milczenie przerwało pojedyncze chlipnięcie.
– Tata nie żyje? – Oczy za ogromnymi okularami zaszkliły się łzami.
– Co to ma być? Ukryta kamera? – spytała z gniewem ciemnowłosa dziewczyna.
– Mamo, mamo, dziadek poszedł do nieba? – Kilkuletnia dziewczynka pociągnęła zaniedbaną kobietę za spódnicę.
– Dziadek?!
– Jeśli dzieje się to, co myślę, że się dzieje…
– Ale co się właściwie dzieje? – Zaniedbana kobieta nic nie rozumiała. Nic a nic.
– Ostrzegam pana. Jeśli nie usłyszę zadowalającego wyjaśnienia, złożę na pana skargę.
– Pani Soniu, może pani zechce to paniom wyjaśnić? – Notariusz Mieleszyński się poddał.
Nie był w stanie podjąć się szczegółowego tłumaczenia sprawy, która zupełnie go zaskoczyła i z której niewiele pojmował. Klient ma szczęście, że nie żyje, w przeciwnym wypadku pan rejent zabiłby go własnoręcznie za kabałę, w jaką go wpakował. Satysfakcję sprawiłoby mu również wymówienie usług, ale martwemu się nie da.
– Bardzo chętnie, panie rejencie. Mam tylko jedno pytanie do pań. Czy ojcem wszystkich pań był Jarosław Sucharski?
– Jak to, wszystkich?
– Obawiam się, że…
– Przepraszam. – Sonia uniosła rękę, uciszając głosy, które znów zaczęły niebezpiecznie się podnosić. – Moja wina. Zapytam inaczej. Proszę, aby ta z pań, której ojcem nie jest Jarosław Sucharski, podniosła rękę do góry. – To jedyne rozwiązanie, jakie przyszło jej do głowy. Rozejrzała się. Żadna z obecnych nie podniosła ręki.
– Obawiam się, że… – Platynowa blondynka uczesana w gładki kok usiłowała coś powiedzieć, ale zamilkła i opadła bezwładnie w głąb fotela.
– Skoro wszystkie tu obecne noszą imię i nazwisko Natalia Sucharska, a ojcem pań był Jarosław Sucharski, to są panie przyrodnimi siostrami – wyrzuciła z siebie jednym tchem podekscytowana rozwojem sytuacji Sonia Kumorek. Z trudem udawało jej się zachować powagę. Na myśl, że córki mogły się poznać dopiero na pogrzebie… Co za drań! – pomyślała. A nie wyglądał! – dodała po chwili do siebie na wspomnienie szarmanckiego, eleganckiego mężczyzny.
– Dziękuję, pani Soniu – powiedział z ulgą notariusz. Po raz pierwszy szczerze, zauważyła z przekąsem aplikantka.
– To nie jest ukryta kamera?
– Ojciec nie żyje? – upewniła się elegancka blondynka, zdecydowana przyswajać informacje po jednej.
– Ale jak to możliwe… – Nata machinalnie zacisnęła dłonie na fałdach sukienki, mnąc niemiłosiernie materiał. Dziewczyna w ogrodniczkach chlipała żałośnie. Dzieci wykrzywiły buzie w podkówkę. Nim zdołały stworzyć trio z płaczącą nastolatką, matka zorientowała się w zagrożeniu i powiedziała ostro: – Anielka! Przemek! Żadne z was nigdy nie widziało dziadka na oczy. Uspokójcie się, ale już!
– Wezwał nas tu pan i twierdzi, po pierwsze, że Jarosław Sucharski nie żyje, a po drugie, że był ojcem nas wszystkich. Czy może pan to potwierdzić? Być może ­mamy do czynienia nie z faktami, lecz z tragiczną pomyłką, która z wszelkim prawdopodobieństwem jest skutkiem niekompetencji…
– Mafia! – Dziewczyna w cytrynowej sukience przerwała tyradę platynowej blondynki. Ta spojrzała na nią zimno bladoniebieskimi oczami.
– Proszę? – zapytała uprzejmie, z wyrazem oszołomienia na twarzy.
– To może być mafia. Wytworny gabinet o niczym nie świadczy – wyjaśniała zarumieniona z przejęcia Nata. – Zorganizowana przestępczość nosi teraz białe rękawiczki. Wynajmują figuranta, starszego sympatycznego pana, który ma wzbudzać zaufanie klientów, a w rzeczywistości nie jest nawet prawnikiem.
– Słu… słucham? – Mieloszyński głośno przełykał ślinę. Sonia zza swojego biurka doskonale widziała poruszającą się nerwowo grdykę pracodawcy.
– To ma sens! – Brunetka pstryknęła palcami. – Oszust, który dowiedział się o zbieżności nazwisk, chce wyłudzić kasę za wydanie nieistniejącego depozytu. Kiepsko trafiłeś, koleś – zwróciła się do notariusza. – Jestem bez grosza.
– Nie popadajmy w przesadę – powstrzymała dalsze spekulacje blondynka w szarym garniturze, nie tracąc spokoju. – Wracając do tematu. Jaki ma pan dowód, że nasz ojciec… zakładając oczywiście, że to nasz wspólny ojciec, nie żyje? Proszę wybaczyć, ale poza pańskim słowem, a zważywszy na okoliczności, trudno uznać pana za osobę godną zaufania, nic nie mamy na potwierdzenie tej tragicznej wiadomości.
– Pani Soniu… – Błagalny ton chlebodawcy wywołał uśmiech na twarzy aplikantki. Prawie. Przenigdy nie ośmieliłaby się okazać niestosownej radości z powodu zakłopotania szefa, który twierdził na każdym kroku, że notariusz to nie jest zawód, lecz powołanie.
– Tak, panie rejencie? – zapytała grzecznie.
– Czy mogłaby pani…?
– Tak, panie rejencie? – udawała, że nie rozumie.
– Zrobić. Coś.
– Oczywiście, panie rejencie. – Zwracając się do zebranych, powiedziała stanowczym tonem: – Za drzwiami czekają już policjanci, żeby z paniami porozmawiać. Mogę ich poprosić od razu albo panie okażą dokumenty i odbiorą depozyt. W przeciwnym wypadku będą go panie odzyskiwać z posterunku. – Jej głos nie pozostawiał cienia wątpliwości, że groźba zostanie spełniona. Położyła palec na przycisku interkomu i zapytała spokojnie: – Jak będzie?
– To też pomysł – powiedział cicho notariusz, przymykając oczy i uciskając skronie w udręce. Starzeję się, uznał. Już czas, by schedę przejęli młodsi.
Wezwanie aplikantki odniosło błyskawiczny skutek. Panie Sucharskie zamilkły. Nawet upiorna blondynka przestała używać słów „niekompetencja”, karygodne „nieporozumienie” i tym podobnych, których nigdy wcześniej mecenas Mieloszyński w swojej kancelarii nie słyszał z niczyich ust poza własnymi. Oczywiście tych słów nigdy nie kierował pod swoim adresem, tylko rzeszy aplikantów, praktykantów, sekretarek i sekretarzy, tudzież innych osób przewijających się przez jego biuro.
Dębska otworzyła usta, by zaprotestować, ale blondynka w szarym garniturze powiedziała ostro:
– Po pierwsze, nie widziałam policji w kancelarii. Po drugie, na jakiej podstawie tamci mieliby zabrać depozyt należący do mojego ojca…
– Raczej naszego – poprawiła ją brunetka złośliwie.
– Proszę wezwać policję. Im mogę pokazać dokumenty, panu nie – oświadczyła Nata, poprawiając wstążkę we włosach. Fantazyjnie zawiązana kokarda rozluźniła się i zwisała jej nad uchem.
Mieloszyński patrzył na nie udręczony. Sonia posłała mu równie żałosne spojrzenie. Jej blef się nie powiódł.
– Proszę pań, proszę… Ja rozumiem, że to szok. Po tylu latach… I tyle pań… I te same imiona… Nie rozumiem, jak to możliwe, ale może list ojca wszystko wyjaśni. Bardzo proszę, ja muszę potwierdzić tożsamość pań, zanim będę mógł wydać depozyt. Wtedy wszystko się wyjaśni. W tej chwili mamy impas, którego w żaden sposób nie możemy rozwiązać. Proszę chociaż przedstawić się pełnym imieniem i nazwiskiem.
– Jeszcze data urodzenia i miejscowość – dodała aplikantka.
– Dokładnie. Dziękuję, pani Soniu. Może pani? – Skierował wzrok na kobietę w szarym garniturze. Widząc, że ta się waha, olśniony nagłą myślą, dodał: – Rozumiem ten brak zaufania. Ale potwierdzenie moich słów, przynajmniej częściowe, znajduje się w waszych dowodach osobistych. Imię ojca: Jarosław. Jeśli któraś z pań ma inny wpis, może opuścić gabinet. Pozostałe otrzymają depozyt i będą miały czas, żeby porozmawiać. No i wszystkie panie zadeklarowały, że ojciec każdej nazywa się Jarosław Sucharski. Przynajmniej w tej części nie może być mowy o pomyłce. Co do śmierci pana Sucharskiego… Nie mam dowodu. W chwili obecnej fakty może potwierdzić wyłącznie policja. Proszę więc zachować spokój – zwracał się błagalnie do zdezorientowanych i wściekłych klientek.
Bogu dzięki, że zdecydował się powiadomić Potockiego o tych kobietach, choć wówczas nie miał pojęcia, kim są. W stanie, w jakim się znajdują, gotowe są zabić posłańca przynoszącego złe wieści, czyli jego. A potem siebie wzajemnie, uznał, widząc pełne złości, niedowierzania i dezaprobaty spojrzenia, którymi obrzucały się wzajemnie. Na szczęście w gabinecie panowała cisza. Wolał nie wnikać, czy to wynik szoku, czy przetwarzania informacji. Musi się uporać ze swoim obowiązkiem, a potem to już nie jego problem.
– Proszę, może pani pierwsza… – zwrócił się do blondynki w szarym garniturze. – Proszę pełne imiona i nazwiska, miejsce zamieszkania i datę urodzenia.
– Natalia Anna Sucharska, Bydgoszcz, urodzona trzynastego stycznia tysiąc dziewięćset siedemdziesiątego dziewiątego roku – wyrecytowała posłusznie, podając mu jednocześnie dowód, by mógł potwierdzić jej dane.
– Doskonale. Następna pani. – Wskazał na kobietę z dziećmi, które siedziały grzecznie i chłonęły wszystko ogromnymi, szarymi oczami.
– Natalia Sucharska-Dębska. To po mężu – dodała uzupełniająco, sięgając do torebki po dowód. Idąc za przykładem tych dwóch, pozostałe także naszykowały dokumenty tożsamości, by wręczyć je notariuszowi. – Mieszkam w Lublinie. Urodziłam się dwudziestego piątego września tysiąc dziewięćset osiemdziesiątego pierwszego roku. Moje dzieci…
– Nie interesują mnie pani dzieci. Och, przepraszam bardzo – bąknął zażenowany. Nigdy wcześniej nie zdarzyło mu się obrazić klienta. Nigdy! – Nie miałem na myśli…. – Poddał się. Sam nie wiedział, co miał na myśli. – Następna pani, proszę.
– Nata, to jest Natalia Sucharska, Warszawa, dziesiąty lipca tysiąc dziewięćset osiemdziesiąt pięć i lepiej, żeby to nie był chory żart – zagroziła.
Mieloszyński zerknął na nią zdziwiony.
– Tysiąc dziewięćset osiemdziesiąty piąty? – upewnił się, przyglądając się uważnie trzeciej z Sucharskich. Wyglądała jak jedna z tych lalek, które kupował wnuczkom. Zupełnie nie na dwadzieścia cztery lata. Nie dałby jej nawet osiemnastu.
– Zgadza się – potwierdziła, powstrzymując dalsze wątpliwości prawnika.
– Natalia Magdalena Sucharska, Poznań, urodzona pierwszego października tysiąc dziewięćset osiemdziesiątego ósmego roku. – Dziewczyna w skórze posłusznie wyrecytowała wymagane informacje. Była tak oszołomiona, że nie próbowała już protestować.
– Nata…lia A…nastazja Su…charska, Leszno, piąty czerwca tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątego roku – wyjąkała najmłodsza z nich.
– Doskonale. – Sprawdziwszy dane, notariusz oddał dowody klientkom. – Proszę o podpis w tym miejscu. – Wskazał na wykropkowaną linię. Zawahały się chwilę, spoglądając na niego wrogo, a na siebie z podejrzliwością.
– Bardzo proszę. To tylko pokwitowanie. Bez tego nie będę mógł wydać paniom listu od ojca. Przecież chcą panie wyjaśnić tę sytuację, prawda? Pan Sucharski nie żyje i on już tego nie zrobi.
Sonia aż sapnęła ze zdumienia, słysząc ostatnią uwagę z ust statecznego, nobliwego pana rejenta.
– Nadal mamy na to tylko pańskie słowo – zauważyła sucho Natalia Anna.

Natalii 5 (miękka)

książka

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Oprawa: miękka

Ilość stron: 560

Wysyłamy w: 24h - 48h

Nasza cena: 22,71

Cena detaliczna: 32,92

U nas taniej o 31%

dodaj do przechowalni dodaj do listy życzeń Dodaj do koszyka
Powrót GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Opis

  • Szczegółowe informacje

  • Recenzje (4)

Natalii 5 - opis produktu:

Pięć kobiet, pięć motywów, jeden spadek.

Policja otrzymuje tajemnicze zgłoszenie o samobójstwie. Zamknięty od środka pokój. Martwy mężczyzna. Broń, na której znajdują się wyłącznie odciski palców ofiary. Jednak zdaniem przybyłego na miejsce komisarza Potockiego nie mogło to być samobójstwo. Ślady zdają się wykluczać również morderstwo. Zagadkowa śmierć jest jednak dopiero początkiem niezwykłych zdarzeń...
W gabinecie notariusza pojawia się pięć kobiet o tym samym imieniu i nazwisku.
Spoglądały na siebie nieufnie. Ojciec okazał się łajdakiem i jest ich pięć. Pięć Natalii, ale nie pięć sióstr. Umysł to rozumiał, serce jeszcze nie. Poczucia pokrewieństwa ani wspólnoty dusz nie miały. Nie miały też wspólnej przeszłości i, co bardzo prawdopodobne, przyszłości. Wiedziały, że ojciec był ich wspólny, ale następstwa tego faktu też wydawały się dziwnie odległe. W krótkim czasie zostały zbombardowane tyloma szokującymi informacjami, że nie do końca mogły się w nich połapać.

Każda z nich rości sobie prawo do spadku.
Każda z nich miała powód, by zabić.
Każda z nich będzie kłamać i oszukiwać, by odzyskać zaginiony spadek...

`Rudnicka z właściwym sobie wdziękiem udowadnia, że polski kryminał ma przed sobą przyszłość, a kobiece pisanie od pisania męskiego nie różni się wcale jakością.`
Joanna Pachla, Wp.pl


Olga Rudnicka (ur. 1988) - absolwentka pedagogiki w Wyższej Szkole Komunikacji i Zarzadzania w Poznaniu, autorka powieści kryminalnych: "Martwe Jezioro", "Czy ten rudy kot to pies?", "Zacisze 13", "Zacisze 13. Powrót" i "Lilith". Pracuje jako asystentka osób niepełnosprawnych w Polskim Komitecie Pomocy Społecznej w Śremie. Kocha jazdę konną i rytmy latynoamerykańskie, zwłaszcza salsę i bachatę. Trenuje ju-jitsu i kick-boxing. Prowadzi bloga: www.rudnickaolga.pl

Natalii 5 - wybrana recenzja:

efelinsza 2/03/2012
recenzja dotyczy produktu: Książki

recenzja nagrodzona 10.00pkt

Magazyn Literacki KSIĄŻKI stwierdza, że „Olga Rudnicka zdecydowanie rozwinęła skrzydła” w Natalii 5 i z tym zdaniem się zgadzam w stu procentach, jednak do wzbicia się do lotu jeszcze pisarce trochę brakuje. Na pewno jest to najlepsza jej książka pod kątem ukrywania i... (czytaj dalej)

Natalii 5 - szczegółowe informacje:

Dział: Książki

Kategoria: literatura piękna, dla kobiet, sensacja, kryminał

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Oprawa:miękka
Okładka:miękka
Wymiary:125x195
Ilość stron:560
ISBN:978-83-8097-104-2
Wprowadzono: 22.02.2017
i zgarniaj nagrody napisz recenzję

Natalii 5 - recenzje klientów

ewelinagajska(at)wp.eu 2/03/2012
recenzja dotyczy produktu: Książka

recenzja nagrodzona 10.00pkt

Magazyn Literacki KSIĄŻKI stwierdza, że „Olga Rudnicka zdecydowanie rozwinęła skrzydła” w Natalii 5 i z tym zdaniem się zgadzam w stu procentach, jednak do wzbicia się do lotu jeszcze pisarce trochę brakuje. Na pewno jest to najlepsza jej książka pod kątem ukrywania i odnajdywania prawdy. Do samego końca poszukiwania i zagadki są na tyle realne i równocześnie ich odpowiedzi na nie na tyle ukryte, że raczej w umyśle czytelnika nie ma możliwości, aby odgadnąć zakończenie. Wszelkie znaczące elementy rozwikłania zagadki są odkrywane stopniowo wraz z postępującą akcją. Autorka niczym się nie zdradza wcześniej.
Bohaterzy i miejsca akcji dobrze scharakteryzowane, co na pewno dodaje powieści lekkości w czytaniu. Sama akcja czasami opierała się na bezsensownych kłótniach między siostrami, ale przecież to cecha większości z nas:) Bardzo duży plus należy się za małe „rozchodzenie” się tematu głównego. To na pewno ułatwia czytelnikowi zrozumienie głównego celu i zamierzeń pisarki. Inną rzeczą, która mi się bardzo podobała, to to, że autorka tylko delikatnie zaznacza możliwości romansów bohaterek. Nic na siłę, to nie ten typ literatury… I tego właśnie oczekiwałam od kryminału!
Teraz będą minusy.
Bardzo dużym jest wplatanie słów mało znanych przeciętnemu czytelnikowi np.: sardoniczność, czy też nagłe cytaty, które ni jak się mają do charakterystyki głównych postaci, ponieważ występują tylko na początku książki. To wyglądało jakby Pani Olga chciała na siłę pokazać, że coś wie. Niestety w tym przypadku było to sztuczne i oderwane od stylu książki.
Kolejnym problemem, z jakim się spotkałam w Natalii 5 to mnogość literówek. To już jest raczej uwaga do wydawnictwa. Ale w książce, w której bohaterki dla ułatwienia używają m.in. zdrobnień swoich imion literówka w nich od razu wskazuje na inną osobę. I robi się takie małe zamieszanie, które i tak jest potęgowane przez rozwój akcji.
Na pewno polecam tą książkę chociażby po to żeby zdopingować młodą pisarkę do dalszego tworzenia, bo oprócz tego, że czytelnictwo spada to również spada twórczość, a Olga Rudnicka na pewno ma dużą wyobraźnie i trzeba to wykorzystać :)

13/08/2016
recenzja dotyczy produktu: Książka

Pięć kobiet po samobójczej śmierci wyrodnego bądź co bądź ojca dowiaduje się o swoim istnieniu... Wszystkie noszą to samo imię i nazwisko i mają prawo do nieziemskiego spadku. Sytuacja zmusza przyrodnie siostry do wspólnego zamieszkania w odziedziczonym domu. Nie znają się i nie znoszą... Tymczasem do domu próbują włamać się obcy, a ojciec całe życie spędził na poszukiwaniu zaginionego skarbu hrabiego Potulskiego. Dziewczyny postanawiają kontynuować pasję ojca. "Natalii 5" to powieść rozrywkowa, doskonała po ciężkim, męczącym dniu. To nie klasyczny kryminał oczywiście, tylko książka, która ma rozbawić, pomóc się zrelaksować i odprężyć. I to wszystko czytelnikowi (podejrzewam, że raczej czytelniczkom) przynosi. Perypetie sióstr Sucharskich, dialogi i cięte riposty bawią niemal do łez. Powieść Rudnickiej to doskonałe remedium na smutki dnia codziennego i odskocznia od "poważnej" literatury.

7/01/2015
recenzja dotyczy produktu: Książka

<Natalii 5> Olgi Rudnickiej przypomina filiżankę dobrej caffe latte, w której zagadka kryminalna zostaje przełamana sporą dawką humoru oraz osłodzona odrobiną romansu. Zachowanie odpowiednich proporcji sprawia, że powieść dostarcza czytelnikowi powodów do uśmiechu, nie powodując jednocześnie uczucia przesytu, z powodu nadmiernego rozwijania wątku życia miłosnego bohaterek.<br> Natalie Sucharskie, tytułowe bohaterki powieści, zostały postawione w sytuacji niecodziennej, a przy tym trudnej, drażliwej i nieco absurdalnej. Niewiedzące do tej pory o swoim istnieniu siostry przyrodnie, będą musiały podjąć próbę rozwikłania zagadki śmierci ojca. Jedyną szansą na odkrycie tajemnicy jest wspólne działanie wszystkich Natalii. Jednak o jedność, w przypadku tak żywiołowych, temperamentnych i charakternych kobiet będzie trudno. <br> Kryminał Olgi Rudnickiej stanowi świetną odskocznię po ciężkim dniu pracy. Duża ilość zabawnych dialogów i dobrze zarysowane postacie sprawiają, że <Natalii 5> nie czyta się, lecz wręcz <pochłania>. Nie jest to może literatura z tzw. <górnej półki>, ale z pewnością literatura, która daje odbiorcy wiele uśmiechu i zabawy.

28/04/2013
recenzja dotyczy produktu: Książka

Podejrzana śmierć Wstęp zapoznaje nas z pięcioma kobietami dziwnym trafem albo celowym tego jeszcze nie wiadomo noszącymi to samo imię Natalia . Każda z pań jest inna, matka z dwojgiem dzieci, zakompleksiona nastolatka, studentka o charakterystycznym image, twardo stąpająca po ziemi biznes women oraz zbuntowana narzeczona. Kolejną kluczową postacią jest mężczyzna, który pogodzony z nadchodzącą śmiercią postanawia uporządkować i pozamykać własne sprawy czego efektem będzie wiele nieporozumień o raz zabawnych sytuacji. Lektura bardzo wciągająca, śmierć, dochodzenia powiadomienie rodziny , a co najważniejsze reakcja zebranych! Napięcie towarzyszące od początku do końca. Wszystkie poznane nam kobiety dostają wezwane do notariusza, żadna z nich nie zna celu, nie mają pojęcia ,że za chwile całe dotychczasowe życie ulegnie diametralnej zmianie. Bo jak można zareagować na wiadomość, że osoba po której najmniej by się spodziewały mogła "wykręcić taki numer" to co w pierwszej chwili zaprawa pod nieudany żart po dłuższej chwili staje się przerażające i niezrozumiałe . Można sobie tylko wyobrazić pięć pań domagających wyjaśnień, zirytowanych chwilami nawet rozhisteryzowanych. Jednym słowem Kataklizm. Będzie dwóch Panów policjantów próbujących prowadzić dochodzenie w sprawie tajemniczej śmierci sprawcy całego zamieszania, którzy zostaną wplątani w prywatne potyczki przybyłych kobiet. Wiele rzeczy będzie tajemnicą a rozwiązanie niemal w zasięgu ręki jednak warunkiem sukcesu może być tylko połączenie sił. Przezabawnie prowadzone rozmowy, każda kończąca się kłótnią w kręgu nieznających się przybyłych członkiń spadku. Żadna nie zechce zrezygnować, podjęcie wyzwania będzie kusiło jaki i odpychało, czy warto porzucić dotychczasowe życie i zaryzykować nieznanego? Z jakimi trudnościami się spotkają, z jakim przyczajonym wrogiem przyjdzie się zmierzyć bohaterką? Można napisać bardzo dużo o tej książce jednak wydaje mi się ,że lepszym rozwiązaniem jest sięgnięcie i przeczytanie, rozczarowania na pewno nie będzie. Polecam zwłaszcza na poprawę humoru, mimo iż ma momentami ukryte wątki z dozą dreszczyku. Podejrzana śmierć Wstęp zapoznaje nas z pięcioma kobietami dziwnym trafem albo celowym tego jeszcze nie wiadomo noszącymi to samo imię Natalia . Każda z pań jest inna, matka z dwojgiem dzieci, zakompleksiona nastolatka, studentka o charakterystycznym image, twardo stąpająca po ziemi biznes women oraz zbuntowana narzeczona. Kolejną kluczową postacią jest mężczyzna, który pogodzony z nadchodzącą śmiercią postanawia uporządkować i pozamykać własne sprawy czego efektem będzie wiele nieporozumień o raz zabawnych sytuacji. Lektura bardzo wciągająca, śmierć, dochodzenia powiadomienie rodziny , a co najważniejsze reakcja zebranych! Napięcie towarzyszące od początku do końca. Wszystkie poznane nam kobiety dostają wezwane do notariusza, żadna z nich nie zna celu, nie mają pojęcia ,że za chwile całe dotychczasowe życie ulegnie diametralnej zmianie. Bo jak można zareagować na wiadomość, że osoba po której najmniej by się spodziewały mogła "wykręcić taki numer" to co w pierwszej chwili zaprawa pod nieudany żart po dłuższej chwili staje się przerażające i niezrozumiałe . Można sobie tylko wyobrazić pięć pań domagających wyjaśnień, zirytowanych chwilami nawet rozhisteryzowanych. Jednym słowem Kataklizm. Będzie dwóch Panów policjantów próbujących prowadzić dochodzenie w sprawie tajemniczej śmierci sprawcy całego zamieszania, którzy zostaną wplątani w prywatne potyczki przybyłych kobiet. Wiele rzeczy będzie tajemnicą a rozwiązanie niemal w zasięgu ręki jednak warunkiem sukcesu może być tylko połączenie sił. Przezabawnie prowadzone rozmowy, każda kończąca się kłótnią w kręgu nieznających się przybyłych członkiń spadku. Żadna nie zechce zrezygnować, podjęcie wyzwania będzie kusiło jaki i odpychało, czy warto porzucić dotychczasowe życie i zaryzykować nieznanego? Z jakimi trudnościami się spotkają, z jakim przyczajonym wrogiem przyjdzie się zmierzyć bohaterką? Można napisać bardzo dużo o tej książce jednak wydaje mi się ,że lepszym rozwiązaniem jest sięgnięcie i przeczytanie, rozczarowania na pewno nie będzie. Polecam zwłaszcza na poprawę humoru, mimo iż ma momentami ukryte wątki z dozą dreszczyku.

10.00

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

Oskarżenie

R. Mróz

książka

27,87 zł taniej -30%

MOCK Ludzkie zoo

M. Krajewski

książka

27,87 zł taniej -30%

Początek Tom 5

D. Brown

książka

31,34 zł taniej -30%

Olga Rudnicka - przeczytaj też

Były sobie świnki trzy

O. Rudnicka

książka

22,35 zł taniej -30%

Diabli nadali

O. Rudnicka

książka

23,74 zł taniej -32%

Do trzech razy Natalie

O. Rudnicka

książka

22,71 zł taniej -31%

Do trzech razy Natalie

O. Rudnicka

książka

22,71 zł taniej -31%

Drugi przekręt Natalii

O. Rudnicka

książka

22,71 zł taniej -31%

Granat poproszę

O. Rudnicka

książka

22,71 zł taniej -31%

Zacisze 13

O. Rudnicka

książka

22,35 zł taniej -30%

Życie na wynos

O. Rudnicka

książka

21,40 zł taniej -35%

Zobacz również

Czarne narcyzy Lipowo, Tom 8

K. Puzyńska

książka

25,78 zł taniej -32%

Czarna Madonna

R. Mróz

książka

25,87 zł taniej -35%

Życie na wynos

O. Rudnicka

książka

21,40 zł taniej -35%

Zapisane w wodzie

P. Hawkins

książka

25,77 zł taniej -30%

Ciekawe pomysły Gandalfa

ebook

23.27 zł

taniej -15%

Natalii 5 - mobi, epub

Pięć kobiet, pięć motywów, jeden spadek Policja otrzymuje tajemnicze zgłoszenie o samobójstwie. Zamknięty od środka pokój. Martwy mężczyzna. Broń, na której znajdują się wyłącznie odciski palców ofiary. Jednak zdaniem przybyłego na miejsce komisarza Potockiego nie mogło to być samobójstwo. Ślady zdają się wykluczać również morderstwo. Zagadkowa śmierć...

gry / zabawki

51.83 zł

taniej -38%

Trefl Gra 5 Sekund

Czy dasz radę w pięć sekund udzielić odpowiedzi na zadane pytania? Usiądź na Gorącym Krześle i daj się ponieść niesamowitym emocjom i adrenalinie. http://www.gandalf.com.pl/files/products/galleries/str_1_339990.jpg Pięć sekund to wbrew pozorom niewiele czasu by podać trzy poprawne odpowiedzi. Odgłos tysiąca maleńkich...

gry / zabawki

7.61 zł

taniej -15%

Hot Wheels Małe Samochodziki (mix wzorów) 5785

Linia małych metalowych samochodzików w skali 1:64. Dostępnych jest kilka serii różniących się oznaczeniem na dole opakowania (np. Track Stars to najlepsze auta do torów wyścigowych). Niektóre samochodziki nie pasują do wybranych zestawów Hot Wheels. http://www.gandalf.com.pl/files/products/galleries/str_2_782041.jpg...

gry / zabawki

20.91 zł

taniej -14%

Hot Wheels - Trzypak (mix wzorów) K5904

Potrójna radość z małych samochodzików Hot Wheels. Oryginalne, niepowtarzalne, do zabawy i kolekcjonowania. Idealne jako upominek - i do ścigania się. Dostępne w kilku zestawach tematycznych, różne kolory i wykończenie. Niektóre samochodziki mogą nie pasować do wybranych zestawów Hot Wheels....

gry / zabawki

129.03 zł

taniej -18%

Mattel Monster High lalka Treesa Leśna Nimfa FCV59

Lalka Monster High Treesa Thornwillow ma aż 36 cm, co sprawia, że trudno jej nie zauważyć - ta drzewna nimfa przeistacza się w zestaw do zabawy dla innych upiorków! Stwórz magiczny ogród pełny zabawy - to proste! Kora drzewa, która zakrywa nogi lalki, otwiera się, ukazując jeszcze więcej przestrzeni do zabawy....

gry / zabawki

34.43 zł

taniej -15%

Mattel Barbie Weterynarz DVF58

Pielęgniarka czy okulistka? Weterynarz, a może naukowiec? Farmerka czy mistrzyni wypiekania babeczek? Łyżwiarka? Ratowniczka? A może gwiazda pop? Odkrywaj różnorodne ścieżki kariery z Barbie! http://www.gandalf.com.pl/files/products/galleries/str_2_728271.jpg Lalki Barbie Kariera ubrane są w tematyczne stroje, typowe dla...

Brak list życzeń:

Utwórz

zamówienie tradycyjne
Brak produktów w koszyku
Brak produktów w koszyku
10.00
Łączna wartość zamówienia: 0 zł0 zł
Dostawa i płatność › Płatność ›
rozwiń
Wpisz numer
Swojego zamówienia (xxxxxx/rrrr)
Sprawdź

Powiadom kiedy produkt będzie dostępny

Wpisz swój adres e-mail: