Avatar (DVD) 102,86 zł | Filmy DVD, Blu-ray, 4k w Gandalf.com.pl
Kategorie

Avatar

3-dyskowe wydanie specjalne

film

Avatar, 3-dyskowe wydanie specjalne - opis produktu:

Oscary 2010

Trzydyskowy zestaw światowego fenomenu filmowego zapewnia jeszcze więcej doznań z Avatarem w ponad ośmiu godzinach nigdy niepokazywanego materiału oraz dogłębnej eksploracji świata Pandory.

- Reżyser James Cameron odkrywa sekrety Pandory i zabiera fanów w podróż po swojej wizji w bardzo oczekiwanym wydaniu AVATAR Rozszerzona Edycja Kolekcjonerska na Blu-ray i DVD. Fani AVATARa otrzymają trzy wersje filmu i godziny materiałów dodatkowych, wśród których znajdą 45 minut zachwycających niewykorzystanych scen.

`Powiedziałem naszemu zespołowi - stwórzmy niesamowity box Avatara, zawierający wszystko czego mogliby chcieć fani. Dłuższa o szesnaście minut rozszerzona wersja filmu, materiały dokumentalne, reportaże zza kulis filmu, koncepty artystyczne oraz ponad 45 minut niewykorzystanych scen. Wszystko warte umieszczenia w edycji specjalnej trafiło do tego zestawu`.
- James Cameron

Trzydyskowa Kolekcjonerska Edycja AVATARa na DVD będzie zawierała oryginalną wersje kinową, edycję specjalną oraz dłuższą o szesnaście minut kolekcjonerską wersję rozszerzoną, zawierającą ekskluzywny alternatywny początek filmu. Widzowie będą mieli szansę zwiedzić odległe zakątki Pandory, dzięki reportażowi Uchwycić Avatara` , który dokumentuje 16-letnią podróż twórców filmu i zawiera wywiady z Jamesem Cameronem, Jonem Landau, obsadą i ekipą, biorącą udział w realizacji unikalnej wizji Jamesa Camerona - filmu, który widziało już ponad 310 milionów ludzi na całym świecie. Nagrodzona trzema Oscarami i dwoma Złotymi Globami epicka opowieść to najbardziej dochodowy film wszechczasów, który zarobił 2,7 miliarda dolarów.

inne wydania :

Avatar

James Cameron

34,81 zł
Avatar 3D

James Cameron

116,09 zł
  • -48%
Avatar (OST)

Różni Wykonawcy

20,42 zł 39.26
S
Szczegóły
  • Dział: Filmy
  • Gatunek: science-fiction
  • Watching Closely: WCCGI
  • Dystrybutor: Imperial CinePix
  • Oprawa: pudełko
  • Rok publikacji: 2009
  • Nośnik: DVD
  • Czas trwania: 02:58:00
  • Język: angielski
  • Dźwięk: angielski Dolby Digital 5.1, polski DOlby Digital 5.1
  • Język dźwięku: angielski, polski (lektor)
  • Napisy: polskie
  • Dodatkowe materiały: Dysk 1 i 2 - Oryginalna Wersja Kinowa - Edycja Specjalna - Rozszerzona Edycja Kolekcjonerska - dodatkowe 16 minut filmu i ekskluzywne alternatywne rozpoczęcie Dysk 3 - `Uchwycić Avatara` - reportaż dokumentalny z Jamesem Cameronem, Jonem Landau, obsadą i ekipą - Sceny niewykorzystane - zawierające ponad 45 minut nowych niepokazywanych scen niewykorzystanych.
  • Format obrazu: 16:9
  • Kraj produkcji: USA
  • Reżyseria:

    James Cameron

  • W rolach głównych:

    Sam Worthington Zoe Saldana

  • Obsada: Michelle Rodriguez, Giovanni Ribisi, Wes Studi, CCH Pounder, Sigourney Weaver
  • Premiera świat: 2009-12-10
  • Premiera Polska: 2009-12-25
  • Wprowadzono: 29.11.2010

Filmowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -23%
  • -23%
Shazam! (4K Ultra HD)

David F. Sandberg

125,99 zł 163.63
  • -24%
Shazam! 3D

David F. Sandberg

99,99 zł 131.56
  • -24%
Shazam!

David F. Sandberg

34,99 zł 46.05
  • -25%
Alita: Battle Angel (4K Ultra HD)

Robert Rodriguez

134,99 zł 179.99
  • -20%
Bumblebee

Travis Knight

28,99 zł 36.24

James Cameron - obejrzyj też

Avatar

James Cameron

34,81 zł
Avatar 3D

James Cameron

116,09 zł
Głębia

James Cameron

34,81 zł
Prawdziwe kłamstwa

James Cameron

34,81 zł
Terminator

James Cameron

34,81 zł

Zobacz również

  • -24%
Glass

M. Night Shyamalan

34,99 zł 46.05
  • -54%
Czarna Pantera (Steelbook)

Ryan Coogler

56,99 zł 123.89
  • -24%
Shazam!

David F. Sandberg

74,99 zł 98.68
  • -15%
Zabójcze maszyny

Christian Rivers

67,81 zł 79.78
  • -18%
Zabójcze maszyny

Christian Rivers

32,98 zł 40.22
  • RRecenzje
  • Film (DVD)
  • Avatar, 3-dyskowe wydanie specjalne
4.3/5 ( 4 oceny )
    5
    3
    4
    0
    3
    0
    2
    1
    1
    0
imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

Uwaga!!! Nie jesteś zalogowany. zaloguj się by zgłosić recenzję do konkursu i mieć szansę na wygraną w cotygodniowym plebiscycie!

brak oceny

Akazasona

  • 18-04-2013
  • 23:24

recenzja nagrodzona 10.00pkt

Upłynęło już całkiem sporo w filmowym świecie wody. Emocje opadły. Czas spojrzeć na "Avatara" bez całej tej otoczki wokół Camerona i spekulacji, czy jego najnowsze dziecko powtórzy Oscarowy sukces swojego starszego brata. Niedawno miałam przyjemność po raz drugi oglądać "Avatara". I kurcze, to naprawdę była przyjemność! A zważywszy na to, że w trakcie oglądania go ponad trzy lata temu na srebrnym ekranie, doświadczyłam niepokojącego odruchu poziewywania, istnieją tylko dwa wyjaśnienia: albo uległam intelektualnej degradacji, albo ten film ma jednak się czymś tam pochwalić. Jako, że pierwsza teoria jest dla mnie bardzo niekorzystna, od razu podzielę się moimi obserwacjami. Otóż, pierwsze i najważniejsze - zerwanie z kosmiczną konwencją! Nie wiem, czy to jakiś trend, czy niepisane prawo, ale dlaczego, gdy twórcy filmów słyszą słowo kosmos od razu przed oczami stają im srebrny kolor i ubrania stylizowane na przesadnie proste? "Avatar" stawia nie na techniczność, ale na inność. Kto powiedział, że Obcy muszą mieć naszą skórę z technicznymi dodatkami lub być zieloni? Mogą być niebiescy! I być Eko! Kolejna rzecz, śliczna scenografia. Rzadko kiedy mam przyjemność obcować z filmami współgrającymi z moim poczuciem piękna. Ostatnim razem podobne wrażenia wizualne miałam przy "Źródle". "Avatar" zajmuje miejsce tuż po nim, co daje mu całkiem sporo dodatkowych punktów. Muzyka. Może to nie melodie rodem z "Piratów z Karaibów", niemniej dobrze komponują się z całością, a w odpowiednim momencie rozbudzają w nas odpowiedni nastrój. Jest jeszcze jedna rzecz, która poprzednio mi umknęła: dramaturgia. Ja wiem, że dla niektórych zakończenie było bardzo przewidywalne, ale nie zapomnijmy, że mówimy o Cameronie. On zabił Jacka! Naprawę, nie wiadomo było jakie zakończenie facet wymyśli. Bądź co bądź, film dostał Złoty Glob za najlepszy dramat. No i na koniec zostawiłam sobie perełkę. Sigourney Weaver. Jak mogłam wcześniej nie zwrócić na nią uwagi? Gra najlepiej z całej obsady. Jej Dr Grace Augustine to majstersztyk. Nareszcie jakaś postać z krwi i kości! Choćby dla niej samej, za kilka lat z przyjemnością oglądnę ten film po raz trzeci. Oglądnęłam "Avatara" po raz drugi i nareszcie podeszłam do tego tak, jak na to zasługiwał. Bo to naprawdę bardzo dobry film. A to, że "Titanic"... Cóż, "Titanic" to melodramat, a tu mamy do czynienia z dziełem Science Fiction. "Titanic" jest symbolem, i podejrzewam, że dla większości ?w tym dla mnie- już żaden film Camerona nie będzie go w stanie strącić z piedestału. Nie obarczajmy jednak "Avatara" piętnem młodszego brata, bo jest na to zbyt piękny i przez ponad dwie godziny nie robi nic innego, prócz pokazania jak bardzo na to nie zasługuje. Gorąco go Wam polecam!

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Dzik z lasu

  • 11-08-2015
  • 23:58

Nie wiem czym zachwycało się tak wielu fanów obraz pt. "Avatar" w reżyserii Jamesa Camerona? Nie jest dla mnie w pełni zrozumiałym fakt, iż film ten został po premierze ogłoszony przez wielu kinomanów za arcydzieło o niezwykłej randze historycznej, nowinki w nim wykorzystane nierzadko przyrównywano do pierwszego udźwiękowionego filmu w historii kinematografii. Czy to powinno automatycznie świadczyć o jego niezwykłości? Moim zdaniem jest to kwestia mocno dyskusyjna. Bo czy ktokolwiek pamięta jaki nosi tytuł pierwszy film z dźwiękiem (a przecież wówczas to również było niezwykłe)? Nie sądzę... Lecz nim ocenię dzieło Jamesa Camerona, pozwólcie że przybliżę nieco samą historię powstawania Avatara. Pomysł na tego typu obraz zrodził się w głowie reżysera już dawno temu i w roku 1995 światło ujrzała wczesna wersja scenariusza. Jednakże reżyser uznał wówczas, iż ze względu na ograniczenia techniczne nie ma szans na realizację tegoż wielce wymagającego (od strony wizualnej) obrazu. Stąd też James Cameron zdecydował się na przesunięcie projektu i odczekanie kolejnych, bezlitośnie upływających lat. W roku 2005 uznał on, że ówczesna technologia podoła jego wyobraźni i dostępne mu narzędzia rokują nadzieję na sprawną realizację projektu. Jednakże same zdjęcia nakręcono dopiero w roku 2007, a ostateczna wersja obrazu weszła do kin w grudniu 2009 roku. Dlaczego postprodukcja trwała aż dwa lata? Wystarczy zauważyć, iż w filmie występuje 800 postaci w pełni wygenerowanych cyfrowo. Podobnie zresztą jest z otoczeniem, które również w znakomitej części można było zrealizować jedynie przy pomocy grafiki komputerowej (wystarczy wspomnieć tylko, że około 60% obrazu filmowego to właśnie bardzo realistyczny obraz wygenerowany dzięki technologii komputerowej). Jaki to dało ostateczny efekt? Tutaj trzeba rozpatrywać poszczególne elementy filmu z osobna, choć wiadomo, że wypadałoby również wystawić ocenę za całokształt. Zacznijmy może od fabuły. Ta opowiada historię niejakiego Jake`a Sully`ego, pewnego niepełnosprawnego żołnierza, który ma zastąpić swojego niespodziewanie zmarłego brata w w badaniach naukowych na planecie Pandora? Z jakiej racji zwykły żołnierz ma zastąpić naukowca? W celu dokładnego przebadania Pandory i żyjącej na niej społeczności niebieskich człekokształtnych istot - Na`vi - naukowcy stworzyli ich podobizny sterowane umysłem człowieka. Te sztuczne istoty nazywa się avatarami. Jednak bardzo ważną kwestią jest to, że ów każdy avatar jest przygotowywany specjalnie pod konkretną osobę, pod jej układ neurologiczny, stąd też po śmierci brata Jake`a, tylko ten ostatni mógł go zastąpić ze względu na podobną budowę wspomnianego układu neurologicznego. Wszystkie późniejsze działania Jake`a to ciąg wątpliwości targających jego sumieniem. Z jednej strony jako żołnierz czuje się on zobowiązany do służby miejscowemu dowódcy wojskowemu, który żąda od niego raportów ze stanu badań nad społecznością Na`vi. Z drugiej strony coraz bardziej fascynują go same badania naukowe i pragnie on pomóc zespołowi badawczemu w znalezieniu odpowiedzi na interesujące ich pytania, a przede wszystkim chyba na zachowanie społeczności Na`vi we względnym spokoju, na swych etnicznych terenach w ramach swej specyficznej kultury. Po trzecie wreszcie, Jake Sully wcielający się w swojego avatara coraz bardziej zagłębia się w społeczność Na`vi poznając jej kulturę, historię, mentalność, a wreszcie i zakochując się w jednej z członkiń tej niezwykłej rasy. To staje się w przyszłości przyczyną wielu komplikacji. Jake Sully staje się czynnym obserwatorem tragicznych wydarzeń, które wkrótce następują - bitwy pomiędzy bezwzględnymi ludźmi a kochającymi swój świat Na`vi. Oglądając projekcję filmu wydawać by się mogło, że nawiązuje on do wielu ważnych idei, że te idee właśnie zamierza wypromować. Jest to z jednej strony ekologizm i współżycie z naturą, którym wręcz ocieka społeczność Na`vi, podczas gdy cywilizacja ludzka wydaje się przeciw tym wspaniałym ideom występować i w brutalny sposób je dewastować, pogrążając się w bezlitosnej pogoni za bogactwem. Z drugiej strony może się też wydawać, że społeczność Na`vi jest jedynie zastępczą formą ukazania innych kultur, które zostały pochłonięte przez technologie, przez pogoń za pieniądzem i czasem, przez ogólnie pojętą nowoczesną cywilizację ludzką. Na`vi to tacy dawni Indianie Ameryki Północnej, czy też plemiona pierwotne, które istniały w wielu zakątkach świata jeszcze w wieku XX. Tymczasem pod wpływem agresywnych technologicznie i kulturowo cywilizacji owe małe plemiona zaniknęły... Avatar jest filmem stającym w obronie tych pierwotnych, dzikich, tradycyjnych społeczności, ale i zarazem wyznającym wspaniałe idee, jak choćby ekologizm. To piękne. Niestety jest coś, o czym trzeba wiedzieć, coś z czego trzeba sobie zdać sprawę, a nie jedynie zachwycać się nad tym mocno zdigitalizowanym obrazem. Choć idee promowane przez Camerona są wyniosłe, sam scenariusz do wyniosłych nie należy. Jest to raczej prosta historyjka, która próbuje aspirować do legendarnej wręcz opowieści. Fabuła, szczerze powiedziawszy, jest mocno taka sobie. Jeśli ktoś oczekuje literackiej wybitności w owej fantazyjnej historii, zawiedzie się i to bardzo mocno. Trzeba najzwyczajniej w świecie z góry założyć, że jest to jedynie prosta, nieskomplikowana i niewymagająca myślenia baśń. Baśń dla dzieci i dla dorosłych. Niestety, być może wielu ludzi rzuci we mnie kamieniem, czy choćby najcięższą obelgą, ale ja w ogóle nie zamierzam podzielać opinii mas tylko ze względu na wielość owych głosów. Mnie ten film w ogóle nie zachwycił. Owszem, same efekty specjalne i ogrom prac wniesionych w tworzenie filmowego Avatara jest na prawdę zadziwiający, ale to właściwie jedna z niewielu rzeczy, która jest tutaj godna pochwalenia. Tymczasem wydaje mi się, że spora część ludzi zapomina, że efekty specjalne to nie wszystko. Podobnie jak nie wszystkim było jedynie udźwiękowienie pierwszego filmu, bo jak widać nikt dziś o nim nie pamięta. Nie twierdzę, że za lat kilkadziesiąt zapomnimy o Avatarze, bo pewnie zapisze się w historii kinematografii jako coś znaczącego, głównie ze względu na rozmach prac i swoją kasowość, jednak podejrzewam, że kiedy w kinach pojawią się filmy równie mocno emanujące grafiką 3D, ale o znacznie lepszej konstrukcji fabularnej - wówczas Avatar zejdzie na dalszy plan. Dużo dalszy. Cóż, dla mnie nie był to film tak zachwycający, jak to określały szerokie rzesze fanów. W tym samym czasie leciał m.in. Parnassus, który zrobił na mnie dużo, dużo lepsze wrażenie, mimo swego komputerowego ubóstwa. I szczerze powiedziawszy... Zamiast Avatara wybrałbym na DVD Parnassusa Terry`ego Gilliama, bo wiem, że to będzie dla mnie, dla moich zmysłów, dla mojej artystycznej duszy, znacznie ciekawsze wydarzenie kulturalne.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

polipolo

  • 28-06-2011
  • 13:44

recenzja nagrodzona 2.00pkt

Bardzo podoba mi się recenzja mojego poprzednika Krzysia81. Bo ma on rację - "Avatar" to film o przerośniętych smerfach, którzy próbują pokazać imitację walki dobra ze złem. Film od początku pozwala wyczytać z siebie jaki będzie jego finał - zwycięstwo dobra, miłość człowieczego avatara do przedstawicielki smerfów... Momentami film jest bardzo naiwny, wręcz dziecięcy, dlatego nie rozumiem obrośniętej wokół niego fascynacji. To po prostu kolejna bajka z przerostem efektów specjalnych. Inne filmy oferowane przez kina w tym samym czasie były dużo ciekawsze i dużo głębsze. "Avatara" zdecydowanie odradzam.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

krzys81

  • 18-05-2011
  • 21:07

recenzja nagrodzona 2.00pkt

Avatar
Kinowy hit ubiegłego roku. Sukces kasowy miały mu zapewnić po raz pierwszy na taką skalę zastosowane na dużym ekranie efekty 3D. I zapewniły. Warto zobaczyć film właśnie w wersji 3D. Poza tym – strata czasu. Film przewidywalny już od pierwszych pięciu minut. Wiadomo, że dobro wygra, główny bohater się zakocha, a zło zostanie ukarane. Niektórzy okrzyknęli Avatara nawet wersją Pocahontas dla dorosłych. Tylko, że Pocahontas była ładniejsza. I była człowiekiem, a nie przerośniętym smerfem. Przez większość filmu miało się wrażenie, że oglądamy intro jakiejś gry komputerowej. Do tego intro zdecydowanie za długie. Efektów specjalnych aż za dużo, szczególnie wygenerowanego świata obcych niebieskich ludzików. Po prostu za duża część filmu została wygenerowana tylko na komputerze, do tego stopnia, że odtwarzający główne rolę aktorzy filmowi, wydają się być podobni do Królika Rogera w filmie Kto wrobił Królika Rogera, z tym, że w wyżej wspomnianym obrazie sprzed dobrych paru lat, to on był tylko kreskówkowy, w Avatarze natomiast, tylko główna obsada wydaje się nam realna, reszta, to świat kreskówkowy, co z tego, że wygenerowany na komputerze, a nie przez jakiegoś animatora i rysownika. Poza tym gra aktorska to prawdziwa tragedia. A przecież w filmie s-f można pokusić się o ambitniejszy scenariusz, a nie nastawiać się tylko na tanie (czy nawet drogie finansowo) efekciarstwo. Film wniósł zapewne wiele, ale tylko na polu efektów specjalnych czy montażu. Cała reszta to krok w tył, jeśli chodzi o sztukę filmową. Naprawdę, lepiej sięgnąć po raz n-ty po Terminatora II, niż po Avatara. Avatarowi II – zdecydowane nie!

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Mieciu

  • 23-12-2010
  • 23:43

recenzja nagrodzona 2.00pkt

Film Avatar był kiepski, niestety trzeba to przyznać szczerze. Był kiepski, chociaż mocno próbuje to zmienić niesamowity marketing, na który wyłożono grube pieniądze, miliony dolarów. Jednym z elementów niniejszego marketingu jest niniejsza książka, która ma wprowadzić czytelnika w świat filmu Avatar. Od strony technicznej trzeba przyznać, że książkę wykonano estetycznie, w sposób przejrzysty, ładny i zachęcający oko do przejrzenia kilkuset stron. Ale niestety na estetyce koniec, bo treść jest taka sama jak film, czyli mocno mizerna. Na siłę próbuje się tworzyć wielkość i legendę filmu Avatar opowiadając o gatunkach żyjących na planecie Pandora, o języku miejscowej ludności, o klimacie, broni itd. A przecież w historii kina jest mnóstwo innych filmów, które zasługują na uwagę. No ale niestety marketing robi swoje... Stąd pewnie tylu fanów tego filmu. Dlatego też ani filmu, ani niniejszej książki w ogóle nie polecam. Nikomu nie polecam!

Czy recenzja była pomocna?
image

Rekomendowane

  • -24%
Czarnoksiężnik z Oz (4K Ultra HD)

Victor Fleming

124,98 zł 164.45
Zapowiedź - 13.11.2019
  • -23%
Skazani na Shawshank

Frank Darabont

62,99 zł 81.80
Zapowiedź - 13.11.2019
  • -24%
Annabelle wraca do domu

Gary Dauberman

74,99 zł 98.68
Zapowiedź - 13.11.2019
  • -24%
Ciemno, prawie noc

Borys Lankosz

52,99 zł 69.72
  • -21%
Batman Forever

Joel Schumacher

49,99 zł 63.27
  • -23%
Topielisko. Klątwa La Llorony

Michael Chaves

75,99 zł 98.70
  • -11%
Wielki film

David Zucker

57,39 zł 64.49
  • -11%
Skrzydlate cienie

Rowan Woods

57,39 zł 64.49

Ciekawe pomysły Gandalfa

  • Poradnik do gry Avatar zawiera kompletny opis przejścia trybu fabularnego dla obu stron konfliktu, porady dla początkujących użytkowników, a także spis wszystkich dostępnych pancerzy i rodzajów broni. Skrócona wersja spisu treści: -Wprowadzenie -Porady ogólne -[Opis przejścia - Prolog]...

  • 56.46 zł

    Płyta Avatar to - jak mówi sam zespół - "najlepszy przykład jak metal powinien brzmieć w dzisiejszych czasach, żeby został zapamiętany na wieki". Materiał wyprodukował Jay Ruston (Stone Sour, Anthrax, Steel Panther i in.) Album ukazuje się na płycie CD, CD Deluxe (ta sama...

  • 62.62 zł
    60.11 zł

    Reedycja trzeciej w karierze płyty szwedzkiej formacji metalowej Avatar.

  • 99.63 zł
    81.70 zł

    Płyta Avatar to - jak mówi sam zespól - "najlepszy przykład jak metal powinien brzmieć w dzisiejszych czasach, żeby został zapamiętany na wieki". Materiał wyprodukował Jay Ruston (Stone Sour, Anthrax, Steel Panther i in.). Album ukazuje się na płycie CD, CD Deluxe (ta sama...