Wywołani do tablicy #11: Z kim zaprzyjaźniłby się Maciej Kaźmierczak?

wywiady wywiad maciej kaźmierczak Paulina
Napisane przez Paulina
Brak komentarzy
Udostępnij:

W Internecie znany jest pod pseudonimem Poważny Postczłowiek, którym posługuje się, prowadząc profil „Lepiej nie będzie”. Zarówno w tekście, jak i na grafice, dramaty naszych czasów ubiera w sarkazm i ironię. Z wykształcenia polonista, a wielkim szacunkiem darzy Witolda Gombrowicza, z którym chętnie napisałby jakąś książkę… Zapraszamy na wywiad z Maciejem Kaźmierczakiem, z którego dowiesz się między innymi, jaką książkę warto przeczytać, nim zaczniesz planować morderstwo.

Zamów najnowszą książkę Macieja Kaźmierczaka:

Ołówek czy długopis?

Moje pierwsze ważne wspomnienie (bez oszukiwania!) to…

Nagła myśl, która naszła mnie podczas zabawy. Stworzyłem wtedy z klocków dwa zamki, między którymi od kilku dni wojnę prowadziły plastikowe żołnierzyki. Jej powód (którego już nie pamiętam) wydał mi się na tyle ciekawy, że pomyślałem: warto byłoby opisać tę historię. Tak oto narodził się w mojej głowie pierwszy pomysł na powieść bądź opowiadanie. Nigdy go nie zrealizowałem, bo zapewne nie potrafiłem się jeszcze zbyt dobrze posługiwać długopisem. Ale myśl pozostała i nie raz, gdy na coś patrzę, wraca do mnie, hucząc w głowie: a może warto to opisać?

Pierwsze pieniądze zarobiłem…

Dzięki wykonaniu serii ilustracji do pewnej niszowej książki fantastycznej. Miałem wtedy może szesnaście lat. Chyba jeszcze nie wiedziałem, że moim powołaniem jest pisanie, dlatego znaczniej więcej czasu spędzałem na ślęczeniu nad kartką z ołówkiem w ręku niż z długopisem. Teraz to już przeszłość (ostatnią ilustrację do książki wykonałem jakieś pięć lat temu), aktualnie znacznie ciekawsze wydaje mi się zarabianie na pisaniu.

Najlepsze miejsce na Ziemi to…

Miejsce, którego najwyraźniej jeszcze nie poznałem. Ale nieustannie szukam.

Bilbo Baggins czy Tyrion Lannister?

Mój pierwszy raz…

Miał miejsce na parkingu pod moim liceum, w samochodzie dostawczym. Właśnie wtedy wziąłem do ręki egzemplarz mojej debiutanckiej książki, którą przywieziono do mnie prosto z drukarni. Pamiętam to, jak dziś. Także moje pewne załopotanie, bo książka nie do końca wyglądała tak, jak powinna. To był znak, że już za każdym razem muszę być na to przygotowany. Zawsze przy pierwszym spojrzeniu dostrzegam jakiś błąd czy niedociągnięcie. Niemniej mam nadzieję, że kiedyś przeżyję taki pierwszy raz z moją książką, w którego trakcie w końcu powiem: jest idealnie.

Nigdy nie napiszę książki o…

Tym, o czym powinno się pisać, a o czym nie powinno.

Najchętniej spośród bohaterów literackich zaprzyjaźniłbym się z…

Kimś małomównym (bo zdecydowanie wolę milczeć niż rozmawiać), lubiącym pić alkohol w ustronnych miejscach, z którym po kilku głębszych wybrałbym się na jakąś przygodę. Z jednej strony na myśl przychodzi mi Bilbo Baggins, a z drugiej Geralt z Rivii. Albo Tyrion Lannister. Jednak chyba za bardzo cenię sobie współczesną rzeczywistość, więc ostatecznie wybrałbym pewnie jakiegoś mojego własnego bohatera, w którym byłoby najwięcej moich własnych cech. Bo z kim najlepiej się można dogadać, jeśli nie z samym sobą?

Jak zaplanować morderstwo?

Książka, którą każdy powinien przeczytać, zanim zacznie planować morderstwo…

To zdecydowanie Kodeks Karny, żeby mieć świadomość, co grozi za dany czyn. Chyba że zamiast mordować, będzie się chciało to morderstwo jedynie opisać. Wtedy po prostu warto czytać – im więcej, tym lepiej.

Zwłoki ukryłbym…

Najchętniej wyłącznie na kartach powieści. Z innymi wolę nie mieć do czynienia.

Spośród pisarek najchętniej umówiłbym się na randkę z…

Jakąś bogatą i wpływową. W tym momencie (bo mimo pięciu wydanych książek wciąż jestem na początku kariery) bardziej by mi się przydała pomocna dłoń niż zwykły romans (śmiech).

Czy będzie lepiej?

W wiosce smerfów byłbym…

Marudą. Zawsze i wszędzie coś mi nie pasuje. Nie cierpię wywiadów!

Ostatni dzień na ziemi przed wylotem na Marsa spędziłbym…

Albo w ubikacji, stresując się wylotem, albo przed butelką whisky… także stresując się wylotem.

Przyznaję, że moją największą wadą jest…

Ciągłe zauważanie wad swoich i innych. Kto oglądał kiedyś ze mną jakiś słaby film, ten doskonale wie, o co mi chodzi.

Jedno słowo, które opisuje najlepiej moją najnowszą książkę to…

GEHENNA.

Jako dziecko wierzyłem, że…

W życiu można wszystko osiągnąć, jeśli tylko się tego chce. Bardzo się rozczarowałem, ponieważ zdałem sobie sprawę, że w życiu można niewiele osiągnąć, a w szczególności nie to, czego naprawdę się chce.

Chciałbym napisać książkę we współpracy z…

Witoldem Gombrowiczem. Tylko nie wiem, czy on by chciał i czy by mógł. Bo co robiłby Gombrowicz, gdyby teraz ożył? Zapewne drapałby w wieko trumny i raczej nie myślał o pisaniu czegokolwiek.

Lepiej nie będzie, ale…

Na pewno będzie gorzej.

Chciałbym stworzyć…

Dzieło, które przeczytają miliony i nie stwierdzą, że było to złe. Potem mogę spokojnie zbierać za tę książkę nagrody (śmiech), niemniej przede wszystkim chciałoby napisać coś, co nie dotrze do kilku tysięcy czytelników w jakiejś niszy, nie dotrze wyłącznie do fanów kryminałów, ale wyjdzie poza ramy gatunkowe i poza polskie granice.

Według mnie współczesna kultura…

Jeszcze nie upadła zbyt nisko. Ale dobrze jej idzie 😉

Książki Macieja Kaźmierczaka znajdziesz na stronie Gandalf.com.pl. ?

Zapraszamy również do śledzenia lepiej.nie.bedzie.

Maciej Kaźmierczak (1996)

Absolwent filologii polskiej na Uniwersytecie Łódzkim. Autor zbioru opowiadań Zwierzyna (2015) oraz powieści Polowanie na kaczki (2017), Wszechmocny (2018) i Dziennikarz (2020). Opublikował kilkadziesiąt opowiadań, za jedno z nich został nominowany do Nagrody im. Janusza A. Zajdla. Jest satyrycznym rysownikiem i twórcą internetowym, znanym pod pseudonimem Poważny Postczłowiek, prowadzącym profil pod nazwą „Lepiej nie będzie”. Jest niepoprawnym pesymistą, z przyjemnością zarażającym swoim sceptycznym nastawieniem do świata.

Udostępnij:
14 kwietnia 2021

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.