Polecamy

Pomiędzy fantastyką a kryminałem. Pisarstwo Jakuba Ćwieka i premiera Topieli

thrillery i kryminały Jakuba Ćwieka
Avatar
Napisane przez Gandalf

Jakub Ćwiek urodził się 24 czerwca 1982 roku w Opolu. To jednak Głuchołazy – miejscowość, w której się wychował – wspomina w swoich wypowiedziach najcieplej.  Jego najnowsza książka pod tytułem Topiel rozgrywa się właśnie w rodzinnym miasteczku.  Obyczajowy thriller to kolejna z gatunkowych wycieczek autora. Korzenie twórczości Ćwieka, o czym z pewnością doskonale wiedzą jego liczni fani, sięgają bowiem fantastyki.  Z okazji premiery najnowszej książki pisarza, prześledzimy sobie jego dotychczasową twórczość i sprawdzimy, czy myślenie o nim jako autorze fantastyki, 15 lat po debiucie, wciąż jest zasadne.

Zanim powstały kryminały Jakuba Ćwieka

Pierwsza książka Jakuba Ćwieka, która ujrzała światło dzienne, to zbiór opowiadań Kłamca z 2005 roku. Już wtedy autor dał się poznać jako twórca wyróżniający się – Cicha noc, opowiadanie z debiutanckiego zbioru, zostało bowiem nominowane do prestiżowej nagrody im. Janusza A. Zajdla.  Bardzo szybko, bo ledwie rok później, w księgarniach można było już kupić kontynuację historii o charakternym Lokim – Kłamca 2: Bóg marnotrawny. Za tę książkę Ćwiek po raz kolejny otrzymał nominacje do nagrody Zajdla, udowadniając, że pierwsza nie była wyłącznie fartem debiutanta. Trzecia odsłona cyklu, Kłamca 3: Ochłap sztandaru, trafiła do sprzedaży w 2008 roku. Była to pierwsza powieść – a nie zbiór opowiadań – w serii. Na kolejną kontynuację przygód Lokiego czytelnicy musieli czekać aż, nomen omen, 4 lata. Kłamca 4: Kill’em all ukazał się dopiero w 2012 roku. Powieść została zapowiedziana jako finał serii, ale jednocześnie Ćwiek nie wykluczył rozwijania dodatkowych projektów związanych z tą marką. I tak w 2014 roku do sprzedaży trafił zbiór opowiadań Kłamca 2,5 Machinomachia połączony z grą karcianą, a w 2015 roku jubileuszowy Kłamca. Papież sztuk z rozbudowanym posłowiem, anegdotkami autora oraz grą paragrafową.

O czym jest seria Kłamca?

Seria Kłamca opowiada o perypetiach Lokiego, adoptowanego syna Odyna. Ten znany z mitologii nordyckiej patron oszustów i zdrajców na skutek szeregu zbiegów okoliczności zostaje wcielony do armii Niebios jako… swoisty chłopiec na posyłki. Oczywiście nie jest wymarzonym służącym, lecz krnąbrnym, charakternym intrygantem, który za nic ma zasady łagodności panujące wśród aniołów.

Literackie przepisanie, czyli Chłopcy i Grimm City

Cykl Chłopcy (złożony ostatecznie z czterech tomów) był pierwszym „dużym” projektem Ćwieka po zakończeniu serii Kłamca. Inicjująca historię książka ukazała się w 2012 roku i umocniła jeszcze pozycję pisarza jako autora fantastyki z pazurem. Chociaż Chłopcy bazują na klasycznej powieści o Piotrusiu Panie to nic nie jest tu takie, jak można by było spodziewać się po historii dla dzieci. Tytułowi chłopcy to bowiem gang motocyklowy złożony z sierot, które wychowała twarda, nieustraszona Dzwoneczek. Brodaci agresorzy handlują proszkiem, przeżywają mnóstwo niebezpiecznych przygód i wychowują przy tym gromadkę takich samych jak oni porzuconych dzieciaków. A Piotruś Pan? Piotruś gra w tej historii rolę zupełnie nieprzewidywalną…

Fantastyczny kryminał Jakuba Ćwieka – Grimm City

Na podobnej – konstrukcyjnie – zasadzie co Chłopcy opiera się również późniejszy projekt Ćwieka, czyli Grimm City (dotąd ukazały się dwa tomy tej serii – Grimm City. Wilk! oraz Grimm City. Bestie). Tytuł cyklu nieprzypadkowo przywołuje skojarzenia ze sławnymi baśniowymi braćmi – w tym miasteczku czytelnik spotka bowiem zarówno Czerwonego Kapturka, jak i Złego Wilka. Nie jest to jednak baśń, lecz gorzki, brutalny kryminał noir nawiązujący do amerykańskich podziemi przestępczych z przełomu lat 20. i 30.

Nie tylko kryminały Jakuba Ćwieka wywołują dreszcze, czyli o Dreszczu

W 2013 moda na historie superbohaterskie znajdowała się w pełnym rozkwicie. Rynek nie był jeszcze tak nasycony jak dzisiaj, a ludzie krzyczeli: więcej, więcej! Był to też czas, kiedy twórcy zaczęli nieśmiało pogrywać sobie z klasycznymi oczekiwaniami wobec przystojnych, odnoszących wyłącznie sukcesy herosów. Dreszcz Ćwieka (z 2013 roku właśnie) to historia fantastyczna z protagonistą w postaci superbohatera. Nie jest to jednak kolejny nieskazitelny Superman czy inny Kapitan Ameryka, lecz Rychu Zwierzchowski – podstarzały rockman, o którym wielu miałoby do powiedzenia tylko jedno: pasożyt. Pewnego dnia w Rycha wali piorun i od tej pory nabywa on niezwykłych mocy. Chcąc czy nie, zostaje przez to wmieszany w sprawy śląskiego półświatka. Gdy wreszcie oswaja się z nową sytuacją, działa w zasadzie jak detektyw o nadnaturalnych zdolnościach, który tylko kodeks moralny ma nieco bardziej elastyczny niż typowy przedstawiciel prawa i porządku.

Jakub Ćwiek i miłość do Stanów Zjednoczonych

W przeglądzie pisarskiej kariery Jakuba Ćwieka warto również odnotować nieco odmienne od jego „typowej” fikcyjnej twórczości projekty. Miłość autora do popkultury i Stanów Zjednoczonych rzuca się w oczy niezależnie od oficjalnych jej deklaracji. Wszystkie książki Ćwieka wręcz pękają w szwach od intertekstualnych nawiązań do motywów znanych z amerykańskich komiksów, filmów, seriali, czy powieści. Niemniej w 2016 roku ukazała się książka Przez stany POPświadomości, dokumentująca wycieczkę autora do USA i wskazująca jego najważniejsze informacje. Jeżeli zastanawiacie się, dlaczego literatura ogólnie albo np. kryminały Jakuba Ćwieka wyglądają akurat tak, a nie inaczej – oto doskonałe źródło informacji.

Z pogranicza gatunków. Pierwsze kryminały Jakuba Ćwieka

Chociaż w powszechnej świadomości wyraźnie utrwaliło się myślenie o Ćwieku jako autorze książek fantastycznych, to tak naprawdę już w 2007 roku (a więc dwa lata po debiucie) wydał on powieść z pogranicza gatunku kryminału i horroru pod tytułem Liżąc ostrze. Zainteresowanie podobną literaturą musiało jednak najwyraźniej poczekać na swoją kolej, ponieważ autor po krótkim romansie z horrorem (Ciemność płonie) na długo skupił się wyłącznie na fantastyce, tworząc, między innymi, wymienione wcześniej cykle – Kłamca, Chłopcy, Dreszcz, Grimm City. Ponowne przymiarki do kryminału autor zaczął robić dopiero w 2018 roku, kiedy ukazała się książka Bezpański. Ballada o byłym gliniarzu. Tytuł ten zalicza się do literatury faktu, a jej współautorem jest Adam Bigaj –  podinspektor z 30-letnią służbą na karku, który w latach 90. pełnił funkcję kierownika sekcji zabójstw na wrocławskim starym mieście, a później wieloletniego naczelnika wydziału kryminalnego na Rakowcu.

Pełnoprawne kryminały Jakuba Ćwieka – Szwindel i Topiel

Pierwszą w pełni wpisującą się w gatunek kryminału książką Jakuba Ćwieka jest Szwindel z 2019 roku. Powieść przybliża historię chłopaka, któremu ojciec-przestępca pozostawił w spadku zeszyt. Zawarte w nim sekrety to nie tylko spowiedź gangstera, ale też recepta na szwindel życia. Historia inspirowana jest prawdziwymi wydarzeniami i według autora ma być również przestrogą dotyczącą skomplikowanych machin oszustów w prawdziwym życiu. Kolejnym thrillerem i jednocześnie kryminałem Jakuba Ćwieka, a przy tym jego najnowszą książką, jest Topiel. Akcja powieści rozgrywa się z Głuchałazach – rodzinnym miasteczku autora – i osadzona jest w czasie Powodzi Stulecia z 1997 roku. Jej bohaterami są czterej chłopcy. Przyjaciele dokonują niespodziewanego odkrycia, co jeden z nich przypłaca życiem. Dotychczasowi czytelnicy porównują Topiel do tak popularnego ostatnio serialu Stranger Things czy To Stephena Kinga.

Kryminały i thrillery Jakuba Ćwieka

Szybki przegląd twórczości Jakuba Ćwieka pokazuje, że kojarzony głównie z fantastyką autor, tak naprawdę od początku swojej kariery flirtował z różnymi gatunkami. Nawet, jeżeli jego historie przywoływały wątki nadnaturalne, to ich bohaterowie nierzadko pełnili w tych niezwykłych światach role strażników, opiekunów, policjantów czy detektywów – to nic, że najczęściej zupełnie nieokrzesanych i o bardzo elastycznym podejściu do moralności. Ćwiek nieustająco się rozwija, obserwuje rynek wydawniczy i swoje rozległe zainteresowania ukierunkowuje tak, by wpisać się w aktualne potrzeby czytelników. Jego zadziorny, a przy tym lekki styl sprawdza się w każdym z popularnych gatunków. Jednego mogą być więc jego fani pewni – z pewnością nie znudzą się jednostajnością pomysłów swojego ulubionego autora.

Zobacz podobne wpisy:

O autorze

Avatar

Gandalf