Polecamy

Najlepsze filmy o zombie. Co nas czeka, gdy trupy ożyją? Oto niektóre wizje!

filmy o zombie
Avatar
Napisane przez Gandalf

Dobre filmy o zombie apokalipsie zazwyczaj albo przerażają i sprawiają, że po seansie zaczynamy budować schron, albo… rozśmieszają do łez! To niecodzienne kino jest bowiem tak specyficzne, że pozwala na różne ciekawe wariacje, zarówno mrożące krew w żyłach, jak i wywołujące uśmiech na twarzy. Mordercze, żądne mięsa trupy kontra ogłupiałe zwłoki z odpadającymi częściami ciała – niektórzy miłośnicy filmów o zombie wolą mroczną, apokaliptyczną wizję świata, a dla innych tego typu produkcje to dobry pretekst do pośmiania się z samej idei ożywiających ciał. Bez względu na to, do której grupy należysz, koniecznie zobacz poniższe zestawienie. Te wyobrażenia apokalipsy zombie zdecydowanie są warte uwagi!

World War… III?

W filmach o epidemiach zombie do czynienia mamy z silnymi, pojedynczymi jednostkami, które jeszcze są w stanie przeciwstawić się wszechobecnej „żywej śmierci”, dlatego robią wszystko, aby odwrócić tragiczny bieg wydarzeń lub przynajmniej – uratować siebie i najbliższych. Tak właśnie jest w „World War Z” Marka Forstera, produkcji, której fabuła została oparta na słynnej grze komputerowej. Groźny i rozprzestrzeniający się w ogromnym tempie wirus opanował ludzkość: choroba sprawia, że każdy zarażony traci jakąkolwiek świadomość i staje się bezmyślnym, żądnym zdrowego, ludzkiego mięsa potworem. Główny bohater, Gerry, musi stanąć oko w oko z zarażonymi, aby powrócić do ukochanej żony i dzieci oraz zapewnić im bezpieczeństwo. Jest jednym z nielicznych, którzy mogą znaleźć lekarstwo na pandemię i uratować świat – ale wpierw musi położyć na szali własne życie.

Jestem życiem

„Jestem legendą” Francisa Lawrence’a to jeden z tych filmów o zombie, w których apokaliptyczna wizja jest naprawdę przerażająca. Główny bohater, Robert, jest bowiem jedyną pozostałą przy życiu i niezarażoną tajemniczym wirusem osobą na świecie – a przynajmniej tak uważa. Każdego dnia siada na molo w Nowym Jorku i nadaje sygnał radiowy, aby znaleźć choć ślad drugiej żywej duszy – niestety, bezskutecznie. Wraz z zachodem słońca musi barykadować się w opancerzonym domu, ponieważ to wtedy na ulicę wychodzą łaknące świeżego mięsa zombie. W ciągu dnia Robert próbuje też znaleźć szczepionkę na tajemniczy wirus, ale jego starania wiążą się z ogromnym ryzykiem. Kiedy jednak odkrywa, że chodzące trupy wcale nie są pozbawione inteligencji, a w dodatku w mieście pojawia się ktoś jeszcze – ktoś żywy… wszystko ulega zmianie. Czy jednak na lepsze?

Zabójcza komedia

Najlepsze filmy o zombie to nie tylko horrory i dramaty – to również groteskowe komedie, w których śmierć wcale nie jest tak straszna, jak ją malują. Udowadnia to choćby „Zombieland” Rubena Fleischera. To zabawna opowieść o tym, jak na różne sposoby można uchronić się przed zabójczymi trupami – rwąc się do walki z głośnym okrzykiem i kałasznikowem w ręku albo… biorąc nogi za pas i dzięki wrodzonemu strachowi zawsze unikać zombie-konfrontacji. Nieustraszony Tallahasse i bojaźliwy Columbus prezentują takie właśnie postawy i jak na razie przeżycie apokalipsy idzie im całkiem nieźle. Gdy jednak zmuszeni są połączyć ze sobą siły i wypracować jakiś kompromis, jeśli chodzi o strategię działania… cóż, okazuje się, że nawet zabicie zombie nie jest tak trudne! Do ich grona dołączają w dodatku Witchita i Little Rock – dwie dziewczyny, które również mają własne sposoby na zombiaki. Co wyniknie z tak wybuchowej mieszanki?

Klasyka w nieco innym wydaniu

Ekranizacja jednej z najważniejszych romantycznych powieści społeczno-obyczajowych… i jej parodia z umarlakami w roli głównej? Czemu nie! Nikt nie powiedział, że dobre filmy o zombie to te wymyślone w całości przez scenarzystę i reżysera. „Duma i uprzedzenie, i zombie” Burra Steersa definitywnie pokazuje, że komedia z domieszką horroru może też powstać na podstawie klasyki angielskiej literatury. To nieco inne spojrzenie na historię sióstr Bennet i ich miłosnych perypetii. Tym razem bohaterowie muszą zmierzyć się nie tylko z przepaścią, jak istnieje pomiędzy poszczególnymi warstwami społecznymi, ale i z istną plagą zombie – które nie zważają na niczyją dumę i po prostu pożerają napotkane życia. Elizabeht Bennet, czyli mistrzyni sztuki walki, pan Darcy, czyli zabójca zombie, oraz inni muszą połączyć ze sobą siły, aby raz na zawsze pokonać umarlaków – nawet jeżeli nie wszystkim jest to w smak.

Ucieczka przed wirusem

Jednym z długo wyczekiwanych i najnowszych filmów o zombie jest trzecia część Trylogii Labiryntu z 2018 roku w reżyserii Wesa Balla (pierwsza, „Więzień labiryntu”, ukazała się w 2014 roku, z kolei druga, „Więzień labiryntu. Próby ognia”, w 2015 roku) – „Więzień labiryntu. Lek na śmierć”. To fantastyczne i pełne akcji widowisko, w którym Streferzy po raz ostatni zmierzą się z nieznanym i śmiertelnym niebezpieczeństwem – tym razem w postaci zombie. Dystopiczna wizja świata w całej trylogii Maze Runner jest wyjątkowo brutalna: ukazuje bowiem wirus, który zdziesiątkował populację ludzkości i niemal całe społeczeństwo przemienił w bezmyślne, kierujące się instynktem zombiaki. Thomas, główny bohater całej serii, wraz z przyjaciółmi musi zrobić wszystko, aby znaleźć lek na śmierć. Nie będzie to jednak takie łatwe, ponieważ ich wrogiem są nie tylko zombie – ale i tajemnicza organizacja Dreszcz, która ma inne plany…

Trupy mogą być fajne – filmy o zombie są tego idealnym przykładem. O ile tylko nie gonią nas ich zakrwawione ciała z morderczymi szczękami i pazurami, o tyle „żywi umarlacy” nie są straszni – a nieraz bywają nawet zabawni. Oczywiście, gdyby sama idea powstawania martwych z grobu była prawdziwa, być może któraś z wizji przedstawionych w powyższych filmach mogłaby się spełnić i faktycznie zdziesiątkować ludzkość. Póki jednak nie grozi nam żaden wirus, a zmarli pozostają na cmentarzu, nie pozostaje nic innego jak delektować się wymienionymi w tym artykule i pełnymi akcji filmami o zombie – a wszystkie z nich możesz zamówić na Gandalf.com.pl!

Zobacz podobne wpisy:

O autorze

Avatar

Gandalf