Aktualności Polecamy Recenzje

Najlepsze filmy o epidemiach, z których dowiesz się najwięcej o wirusach i ich rozprzestrzenianiu

Filmy o epidemiach
Avatar
Napisane przez Gandalf

To nic nowego, że kiedy jakiś temat znajduje się na językach całego świata, odczuwamy potrzebę jego zgłębienia. Już od kilku tygodni widać wyraźny wzrost zainteresowania filmami o epidemiach i wirusach. Z jednej strony chcemy się o zagrożeniu dowiedzieć możliwie najwięcej. Z drugiej zaś poszukujemy otuchy – wszak w filmach remedium okazuje się zwykle banalnie proste i pojawia się szybciej niż ktokolwiek by się tego spodziewał. Oto więc filmy o epidemiach, które być może pomogą komuś przetrwać w domu ten trudny czas.

12 małp – szukanie lekarstwa w przeszłości

Film Terry’ego Gilliama z 1995 roku opowiada historię dalekiej przyszłości, w której ludzkość została zdziesiątkowana przez wyjątkowo zjadliwą epidemię. Na świecie pozostał nas ledwie 1% z oryginalnej populacji. Zaawansowana technologicznie społeczność z 2035 roku znajduje jednak potencjalne rozwiązanie katastrofalnego problemu – wysyła w przeszłość swojego przedstawiciela, który ma zdobyć dane na temat pochodzenia wirusa. Niestety, na skutek błędu bohater zamiast do planowanego roku 1996, trafia do roku 1990, gdzie od razu zostaje zaaresztowany. 12 małp ma w sobie więcej z thrillera niż filmu katastroficznego, ale jedno jest pewne – trzyma w napięciu do ostatniej, wyjaśniającej intrygę sceny.

Najliczniejsze filmy o wirusach, czyli zombie w akcji – Resident Evil

Filmowa seria Resident Evil to podobno jedna z lepszych adaptacji gier komputerowych, jakie dotąd powstały. Oparta na motywach japońskiego survival horroru historia opowiada o grupie ocalałych, która stara się wydostać z kompleksu badawczego, w którym doszło do uwolnienia wirusa T zmieniającego ludzi (i nie tylko) w zombie. Film doczekał się licznych kontynuacji, dając odtwórczyni głównej roli – Milli Jovovich – zatrudnienie na wiele lat. Ostatnie trzy odsłony cyklu to: Resident Evil: Afterlife, Resident Evil: Retrybucja oraz Resident Evil: Ostatni rozdział. Jeżeli wciągniecie się w tę historię, to możecie sięgnąć po jej growe warianty. Zwłaszcza że niektóre doczekały się ostatnio remasterów i zbierają bardzo pozytywne opinie.

Wirusy i zwierzęta. Pouczające seria Planeta małp

Kiedy w 2011 roku do kin weszła Geneza planety małp, czyli reboot kultowej już serii z lat 60., chyba nikt nie spodziewał się, że odniesie taki sukces krytyczny. Nowy cykl okazał się wyjątkowo dobrze zrealizowany nie tylko pod względem wizualnym (stając się do dzisiaj wciąż wzorem dla twórców efektów specjalnych i animacji postaci), ale też pod względem dramaturgii. Historia Cezara, konfliktu między ludźmi i małpami, zacierających się różnic gatunkowych oraz wypierania starego porządku z powodu zaawansowanych badań nad lekami – to wszystko stało się przyczynkiem do wielu dyskusji o aktualnym stanie świat i tym, dokąd zmierza. Obie kontynuacje – Ewolucja planety małp oraz Wojna o planetę małp – zebrały fantastyczne recenzje.

O czym jest cykl Planeta małp?

Akcja produkcji koncentruje się wokół poszukiwania leku na Alzheimera. Na skutek testów laboratoryjnych dochodzi do genetycznej zmiany w płodzie jednej z poddawanych testom samic szympansa. Jej potomek, nazwany imieniem Cezar, wykazuje się niezwykłą inteligencją. Naukowiec, który przewodzi eksperymentom, postanawia zabrać młodego szympansa do siebie, chroniąc go przed ewentualnym zainteresowaniem gorszych od siebie oraz, po prostu, by móc go obserwować z bliska. Gdy Cezar zdaje sobie sprawę, jak w ludzkim świecie traktowane są małpy, staje na czele rewolucji. Rozpoczyna się regularna wojna między człowiekiem a jego protoplastą. Tymczasem badane antidotum okazuje się śmiertelnym dla ludzkości wirusem, na który odpornością wykazują się tylko małpy. Następujące po sobie odsłony cyklu pokazują świat w kolejnych etapach zmian po rewolucji Cezara oraz pandemii wirusa.

Film o wirusie, który atakuje znienacka – Zdarzenie

Na pytanie, czy to faktycznie film o wirusie, każdy musi odpowiedzieć sobie po seansie sam. Zdarzenie w reżyserii nagrodzonego Oscarem M. Night Shyamalana to bowiem produkcja, która do ostatniej chwili każe nam wątpić w naturę tajemniczej epidemii. Fabuła tego filmu koncentruje się wokół przerażającego zjawiska, którego w zasadzie nic nie zapowiadało. Nagle, z dnia na dzień, ludzie zaczynają masowo popełniać samobójstwa. Wielkie miasta zaczynają się wyludniać, ludzie w popłochu uciekają przed zagrożeniem. Czym jednak tak naprawdę jest to zagrożenie? Czy to broń biologiczna? Nieznany wirus lub bakteria? Jeżeli sądzicie, że widzieliście już wszystkie filmy o epidemiach, to koniecznie sprawdźcie i ten, bo może Was zaskoczyć.

Zombie na poważnie – World War Z

Jeżeli sądziliście do tej pory, że wszystkie filmy o zombie muszą być przesadzone i śmieszne w swoim rozlewie krwi, to World War Z może zmienić Wasze zdanie. To wyjątkowa produkcja w tej tematyce nie tylko dlatego, że główną rolę gra tutaj Brad Pitt, ale także z powodu dojrzałego podejścia twórców do tematu. Główny bohater jest byłym śledczym ONZ, który z powodu szalejącej na świeci pandemii zostaje wezwany do ponownego działania. By ocalić swoją rodzinę protagonista odwiedza kolejne lokacje na świecie w poszukiwaniu przyczyny zakażenia oraz by określić, które sposoby walki z wirusem są skuteczne, a które nie. W efekcie licznych zwrotów akcji bohater trafia nawet do centrum badania chorób, gdzie dokonuje szokującego odkrycia. Rzecz jest na tyle zaskakująca, że od premiery filmu w 2013 roku, widzowie wyczekują kolejnej odsłony produkcji, mając nadzieje zaobserwować konsekwencje potencjalnie wdrożonego leczenia.

Kiedy można wrócić do normalności po epidemii? 28 tygodni później

Tak, 28 dni później oraz jego kontynuacja 28 tygodni później to kolejna historia o zombie na tej liście. Gdy jednak spojrzeć na produkcję w szerszym kontekście jest to tak naprawdę opowieść o pandemii, środkach zaradczych, jej konsekwencjach oraz nowej rzeczywistości po zażegnaniu kryzysu. Oba filmy o wirusie stawiają pytania o granice ludzkiej moralności w obliczu kryzysu. 28 tygodni później doskonale tematyzuje także problem nosicielstwa, czyli sytuacji, w której dana osoba niekoniecznie ma objawy, ale potrafi zarażać innych. To właśnie dlatego w kontynuacji brytyjskiego horroru, który rozgrywa się ponad pół roku po wydarzeniach z pierwszej części, dochodzi do reaktywowania zagrożenia, które uznano za wyeliminowane. Jak świat zachowa się w obliczu tych informacji?

Poświęcenie dla świata – Jestem legendą

Produkcja z Willem Smithem jest wręcz propozycją legendarną, gdy chodzi o filmy o epidemiach. Akcja tytułu rozgrywa się w 2009 roku, gdy tajemniczy wirus zabija już około 90% ludzkości, a większość z ocalałych przemienia w krwiożercze mutanty. Postać grana przez Smitha, Robert Neville, żyje z suczką owczarka niemieckiego w opuszczonym Nowym Jorku, poszukując leku na zarazę. Niestety, odnotowuje tylko porażkę za porażką. Pewnego dnia, gdy bohater już niemal się poddaje, w jego życiu pojawiają się inni ludzie. Ale czy to coś zmienia? Jeżeli nie widzieliście Jestem legendą, koniecznie to naprawcie.

Filmy o epidemiach i wirusach. Czy warto je teraz oglądać?

Nic dziwnego, że w obliczu nowego dla aktualnie żyjących (jeżeli chodzi o skalę) zagrożenia, czujemy się zagubieni oraz zagrożeni i na własną rękę poszukujemy odpowiedzi. Warto jednak wiedzieć, że chociaż część filmów o wirusach dość przekonująco pokazuje drogi szerzenia się zarazy, sposoby walki z zakażeniem czy instrukcje dotyczące najlepszych rozwiązań dla przetrwania pandemii, nie należy się nimi sugerować w codziennym życiu. Wszystkie z powyższych propozycji to dzieła fikcji, skonstruowane tak by budzić grozę i trzymać w napięciu. Warto o tym pamiętać. Niemniej z każdej z opisanych produkcji wyłania się też jedna ważna nauka – panika to najgorsze rozwiązanie. Bądźmy więc rozsądni, stosujmy się do poleceń i zostańmy w domach, by móc przeżywać emocje związane z epidemią na ekranie, a nie mierzyć się z konsekwencjami jej niekontrolowanej eskalacji w prawdziwym życiu.

 

Zobacz podobne wpisy:

O autorze

Avatar

Gandalf