Polecamy

Książki o kobietach, które warto przeczytać!

Avatar
Napisane przez Gandalf

Dzień Kobiet to doskonały pretekst, żeby sięgnąć na półkę z kobiecymi tytułami. Tym razem wybór książek jest trochę przewrotny. Postawiłam na kilka mocnych pozycji ze słowem „kobieta” w tytule. W tym wpisie znajdziecie literaturę faktu, która mówi o kobietach zarówno współczesnych, jak i żyjących wieki temu. Żyły w różnych miejscach na świecie, walczyły, odkrywały, tworzyły… Każda jest inna, każda wyjątkowa.

„Trzeba mieć wytrwałość i wiarę w siebie. Trzeba wierzyć, że człowiek jest do czegoś zdolny i osiągnie to za wszelką cenę” – powiedziała Maria Skłodowska-Curie. I tego życzę wszystkim Paniom z okazji Dnia Kobiet!

„Kobiety, które zawładnęły Europą. Najpotężniejsze królowe”

Jeśli chcecie poznać kobiety, które potrafiły zapanować nad światem, to książka Jeana des Carsa jest doskonałą okazją. „Kobiety, które zawładnęły Europą. Najpotężniejsze królowe” to 20 największych nazwisk kobiet, które decydowały o losach Europy. 20 fascynujących osobowości. Dlaczego świat je zapamiętał?

Pisarz portretuje niesamowite kobiety żyjące na przestrzeni kilku ostatnich wieków. Zapisały się na kartach historii jako królowe, cesarzowe, matki i żony. Każda z nich była inna, każda czymś zasłynęła. Jedne żyły krótko, inne długo, jedne były piękne, a inne nie grzeszyły urodą. To, co je łączy, to fakt, że były najpotężniejszymi kobietami Europy. Katarzyna Macedońska, Elżbieta I, Maria Teresa, Katarzyna II – to zaledwie kilka z nich. Jean des Cars przedstawia je w pełni – emocjonalnie, w wyrazistych barwach, dopełniając całość mało znanymi faktami historycznymi i ciekawostkami. Jedne polubicie, innych nie, jednak z całą pewnością zapamiętacie wszystkie.

„Afryka jest kobietą”

Beata Lewandowska-Kaftan pytana, dlaczego napisała tę książkę, odpowiada krótko: z miłości do Afryki. Okładka jest piękna, tytuł intrygujący. W jednym z wywiadów pisarka wyjaśniła, dlaczego jej zdaniem, Afryka jest kobietą. „Po pierwsze Afrykanki, choć są bardzo różne, pochodzą z różnych ludów, mają za sobą różną historię i tradycję, odmiennie się ubierają, to jednak także mają wiele wspólnych cech. Są odważne, życiowo odważne. Nie mam tu jednak na myśli odwagi bojowej. Są bardzo silne i zdeterminowane, stoją mocno na ziemi. No i potrafią być niezwykle solidarne. Jest w nich także coś, co szczególnie mnie ujęło – są bardzo dumne, w najlepszym znaczeniu tego słowa. Pełne godności”.

Książka „Afryka jest kobietą” to zbiór inspirujących opowieści o kobietach z odległego kontynentu. Ich sposób życia oraz myślenia jest tak odległy od naszego… Kierują się innymi wartościami, zasadami, mają diametralnie inne problemy. Potrafią żyć w miejscach, gdzie dla nas byłoby to niemożliwe. Potrafią znosić ból, jaki trudno sobie wyobrazić. Warto je poznać, niejednego można się od nich nauczyć.

Kobieta na krańcu świata 

„Meksyk. Kobieta na krańcu świata”, „Samoa. Kobieta na krańcu świata”, „Australia. Kobieta na krańcu świata”, „Tanzania. Kobieta na krańcu świata”, „RPA. Kobieta na krańcu świata”… można by tak wymieniać jeszcze bardzo długo. To dlatego, że Martyna Wojciechowska nieustannie przemierza świat. Na jej stronie można przeczytać, że od zawsze wiedziała, że jej przeznaczeniem będzie życie w drodze. Od kilku lat realizuje cykl podróżniczy „Kobieta na krańcu świata” i jak mówi, jest to chyba największa przygoda jej życia. Martyna Wojciechowska dotarła do najbardziej odległych i egzotycznych miejsc naszego globu. Poznała kobiety, które opowiedziały jej swoje historie, a ona została ambasadorką kobiet z całego świata.

Jeden z tatuaży Martyny to motto: „Nawet najdłuższa podróż zaczyna się od jednego kroku”. Być może jej książki będą dla Was właśnie tym krokiem, który okaże się początkiem piękniej przygody?

„Wojna nie ma w sobie nic z kobiety”

„(…) Uciekając od literackości, zamieniając się w wielkie ucho i czerpiąc literaturę prosto z życia, z jego najboleśniejszych pokładów, Swietłana Aleksijewicz stworzyła wielki literacki reportaż, który zapada w głowę i serce. Lecz także budzi niepokój, który pisarka określa słowami: Szkoda mi tych,którzy przeczytają tę książkę i tych, którzy jej nie przeczytają.”– powiedziała dziennikarka i pisarka Małgorzata Szejnert.

„Wojna nie ma w sobie nic z kobiety” to reportaż poruszający wszystkie nerwy. Fakty, nad którymi trzeba się zatrzymać. Prawda, która nie dla wszystkich jest wygodna. W tej książce Swietłana Aleksijewicz oddała głos kobietom. Na brak bohaterek dziennikarka nie musiała narzekać, ponieważ w czasie II wojny światowej w Armii Czerwonej służyło ponad milion kobiet – snajperki i kucharki, lekarki i praczki… Cała brygada niepowtarzalnych i silnych kobiet, które po latach wciąż ze łzami wspominają tamten koszmarny czas. Kobiet uwikłanych w wojnę i potrafiących sobie poradzić z trudną rzeczywistością. Jednak „to nie jest kobieca sprawa — nienawidzić i zabijać”.

„Kobiety dyktatorów. Prawdziwe historie”

Rola kobiet w historii jest ogromna. Nawet jeśli nie sprawowały one bezpośrednio władzy, często miały na nią wpływ albo były blisko tych, którzy decydowali o losach świata. Książka „Kobiety dyktatorów. Prawdziwe historie” Diane Ducert opowiada o kobietach dyktatorów. Osiem różnych osobowości, uczucia, namiętność, życie u boku przywódców, którzy byli bezwzględni, trudni, wymagający, specyficzni. Kobiety dyktatorów potrafiły znosić wiele, rozumieć, wybaczać. Miłość sprawiała, że często nie dostrzegały okrucieństwa i wierzyły ślepo w ideologię głoszoną przez ukochanych mężczyzn. Dla niektórych nawet śmierć nie była w stanie niczego zmienić. Claretta Petacci, wieloletnia kochanka Mussoliniego, stojąc przed plutonem egzekucyjnym, wyszeptała: „Jesteś zadowolony, że zostałam z tobą do końca?”. Dlaczego kobiety tak bezwarunkowo kochały despotów? Jak naprawdę żyły żony i kochanki dyktatorów – Hitlera, Stalina, Mussoliniego, Mao, Lenina, Bokassy, Ceauescu i Salazara?

„Niebezpieczne kobiety”

„Niebezpieczne kobiety” to książka Patryka Vegi pokazująca prawdę o kobietach pracujących w polskiej policji. Vega jako pierwszy zagłębił się w temat i przedstawił świat policjantek. To nie tylko funkcjonariuszki w mundurach, ale też żony, matki, koleżanki. Ta książka opowiada o ich życiu, o niebezpiecznej pracy wymagającej poświęceń, o twardych regułach, których muszą przestrzegać, o rywalizacji z mężczyznami. Policjantki na co dzień stykają się ze złem tego świata. Oglądają makabryczne obrazy, słyszą koszmarne słowa, po czym wracają do domu… „Czy wieczorem spokojnie przeczyta bajkę swojemu dziecku, skoro parę godzin wcześniej znalazła ciało noworodka? Czy zje obiad z rodziną, jeśli tego dnia czuła smród rozkładających się, kilkutygodniowych zwłok? Czy mąż zobaczy w niej kochankę, gdy z patrolu wróci ze złamanym żebrem i wybitą szczęką?”.

„Maria Skłodowska-Curie. Kobieta wyprzedzająca epokę”

Maria Skłodowska-Curie to jedna z tych kobiet, których nie trzeba przedstawiać. Wybitna postać, która nie tylko imponuje podwójnym Noblem i osiągnięciami naukowymi, ale też osobowością. Książka Małgorzaty Sobieszczak-Marciniak – „Maria Skłodowska-Curie. Kobieta wyprzedzająca epokę” – to dziesięć bogato ilustrowanych esejów, z których każdy dotyczy innej sfery życia Skłodowskiej-Curie.

Inna książka opowiadająca o wybitnej Polce to „Maria Skłodowska-Curie” Magdaleny Niedźwiedzkiej, autorki, która słynie ze szkicowania barwnego i pięknego historycznego tła.

„Helena Rubinstein. Kobieta, która wymyśliła piękno”

Polka żydowskiego pochodzenia. Urodziła się w 1870 roku w Krakowie, zmarła mając 95 lat w Nowym Jorku. Uważana była za jedną z najbogatszych kobiet świata. Po jej śmierci szacowano, że zostawiła majątek wartości 100 mln dolarów. To wszystko dzięki marce kosmetyków, którą stworzyła. Zanim jednak zaczęła opływać w luksusy, jej życie przypominało fascynujący film przygodowy.

Helena Rubinstein wyznawała kult piękna. Piękna musiała być ona, jej otoczenie i historia, którą opowiadała. Ubarwiała zatem lata dzieciństwa spędzone w Polsce. Żeby uniknąć małżeństwa ze starym wdowcem, Helena wyjechała do wujostwa mieszkającego w Australii. Nie lubiła ani Australii, ani słońca, które dewastowało jej urodę. Zbawienny okazał się krem, który przywiozła ze sobą z kraju – Valaze. Zdobyła recepturę specyfiku. Najpierw produkowała krem w kuchni, zamówień miała coraz więcej. Otworzyła salon piękności i dalej jej kariera potoczyła się błyskawicznie… W 1950 roku, kiedy miała 80 lat, jej koncern liczył 154 fabryki i 32 instytuty na całym świecie. Marka, którą stworzyła, do dziś jest symbolem luksusu. Jednak czy wiecie, że nosiła najtańsze pończochy i wszystko starała się wrzucić w firmowe koszty? Zainteresowani? Książka „Helena Rubinstein. Kobieta, która wymyśliła piękno” da odpowiedzi na wiele pytań związanych z tą bizneswoman.

„Kobieta pracująca. Rzecz o Irenie Kwiatkowskiej i jej czasach”

Gdyby w tytule książki nie pojawiło się imię i nazwisko Ireny Kwiatkowskiej, to i tak wszyscy wiedzieliby, że chodzi właśnie o nią. Bo czy jest inna kobieta pracująca?

Irena Kwiatkowska stworzyła wiele niezapomnianych kreacji aktorskich – zarówno w filmie, jak i w teatrze. Mimo zainteresowania mediów aktorka unikała wywiadów i mówienia o sobie, żartując, że wszystko co miała do powiedzenia, zdążyła już wypowiedzieć na scenie. Choć zdarzało jej się przyznać, że potrafiła zaszaleć. Po śmierci męża Irena Kwiatkowska stała się bardziej religijna, często modliła się. Uważała, że życie składa się z trzech etapów: wiary w dzieciństwie, odejściu od niej w dorosłości i powrocie do wiary na starość. Zmarła 3 marca 2011 r. w Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie. O życiu tej wybitnej artystki przeczytacie w książce „Kobieta pracująca. Rzecz o Irenie Kwiatkowskiej i jej czasach”.

Zobacz podobne wpisy:

O autorze

Avatar

Gandalf