Aktualności

Czego powinny słuchać dzieci? Muzyka relaksacyjna i klasyczna

Aleksandra
Napisane przez Aleksandra

Platon powiedział, że „Muzyka to dusza wszechświata, skrzydła umysłu, lot wyobraźni i wszelkie życie”. I choć grecki filozof stwierdził to wieki temu, to trudno dziś się z nim nie zgodzić. Muzyka wpisana jest w świat. Mówi się, że łagodzi obyczaje. Niesie też ze sobą emocje, wspomnienia, zabawę, relaks. Każdy z nas ma swoje ulubione gatunki i chwile, w których lubi słuchać muzyki. W aucie, w pracy, podczas sprzątania, gotowania, czytania, na imprezach, czy przed snem… Kombinacji jest nieskończona ilość. Muzyka doprawia lub tworzy nastrój i wspaniale odpręża. Działa nie tylko na dorosłych. Muzyki słuchają nawet dzieci czekające na przyjście na świat.

Muzyka przed kołyską

Śmiało można stwierdzić, że muzyka towarzyszy nam nie od kołyski, ale trochę wcześniej. Dziecko słyszy już brzuchu mamy ponieważ słuch wykształca się między czwartym, a piątym miesiącem życia płodowego. Pierwsze, co słyszy maleństwo, to rytmiczne bicie serca mamy. Z czasem dociera do niego coraz więcej dźwięków. Warto zatem zadbać o to, by oswajać maleństwo z muzyką od pierwszych chwil. Zapamięta ono słyszane melodie. Czego więc warto słuchać? Muzyka relaksacyjna dla dzieci, muzyka klasyczna dla dzieci, one na pewno spodobają się maluszkowi.

W USA przeprowadzono badania, które wykazały, że dzieci, które w brzuchu mamy słuchały muzyki przychodziły na świat z większą liczbą komórek nerwowych oraz połączeń nerwowych między obiema półkulami mózgowymi. To sprawia między innymi, że dzidziuś jest bardziej wrażliwy, a dzięki temu jego więź z mamą jest głębsza i silniejsza.
Podobno także jeśli podczas porodu leci w tle muzyka, kobieta czuje mniejsze bóle.

Muzyka do kołyski

Naukowcy dawno udowodnili, że muzyka ma wpływ na rozwój dziecka. Kiedy pojawia się ono na świecie wszystko jest dla niego nowe. Noworodek doświadcza i poznaje to, z czym nie miał nigdy do czynienia. Między innymi są to dźwięki. Niemowlęta potrzebują przede wszystkim łagodnego i spokojnego głosu rodziców. Inne dźwięki, które słyszą powinny być również stonowane, w tym także muzyka. Bobasy najbezpieczniej czują się przy tym, co znają. Dlatego przygodę z muzyką dziecka najlepiej jest zacząć od tego, czego mama słuchała w ciąży, o ile nie są to zbyt mocne brzmienia. Te lepiej zostawić na później. Działanie muzyki powinno być kojące i uspakajające. Utwory, które są najbardziej przyjazne to te, w których rytm nie jest trudny, a dźwięki powtarzają się i są niskie, z kolei tempo nie jest zbyt szybkie. Na kontakt dziecka z taką muzyką nigdy nie jest za wcześnie.

Muzyka klasyczna dla dzieci

O tym, że muzyka klasyczna ma dobry wpływ na dzieci wiadomo nie od dziś. Pierwszymi nauczycielami muzyki są rodzice. Warto, by świadomi swojej roli, wybierali to, co najlepsze. A to między innymi muzyka klasyczna dla dzieci jest najlepsza. I nie jest to mit. Wiadomo to od dawna.

Klasyka Dla Smyka: Fryderyk Chopin 

W połowie XX wieku Alfred Tomatis, francuski lekarz otolaryngolog, badał wpływ muzyki na dzieci. Odkrył między innymi, że słuchanie muzyki może poprawić rozwój psychiczny. Wpływa też pozytywnie na umiejętność wyrażania siebie i komunikowania się z otoczeniem. Badania z udziałem dzieci udowodniły, że stosowanie metody Tomatisa wpływa w dużym stopniu na poprawę wielu umiejętności dzieci. Poprawia koncentrację, pomaga w nauce, kształtuje umiejętności społeczne, a nawet językowe.

Klasyka Dla Smyka: Ludwig Van Beethoven

Z kolei Don Campbell, amerykański muzykoterapeuta, udowodnił, że muzyka klasyczna ma pozytywny wpływa na polepszenie działania serca i mózgu. Sprawia, że ich rytm jest harmonijny.

Klasyka Dla Smyka: Antonio Vivaldi

Muzyka klasyczna dla dzieci poza rozmaitym dobrym działaniem sprawia też zwyczajnie przyjemność, a ta jest niekwestionowanym źródłem radości. Strauss, Vivaldi i Beethoven, Chopin, Bach, Czajkowski… ich muzyka powinna grać cicho. Stanowić tło, na którym dziecko będzie swobodnie funkcjonować. Warto dobierać utwory pasujące do sytuacji, czyli te bardziej kojące do zasypiania, po przebudzeniu radosne, a do zabawy inspirujące, melodyjne.

Klasyka Dla Smyka: Johann Strauss

Klasyka Dla Smyka: Jan Sebastian Bach

 Klasyka Dla Smyka: Piotr Czajkowski

Efekt Mozart, czyli Mozart dla dzieci

Dużo słyszy się o tym, że Mozart dla dzieci jest najlepszym wyborem. Wielu rodziców zastanawia się, czy to prawda. Czy faktycznie muzyka Mozarta ma tak dobry wpływ na najmłodszych? Oczywiście, że ma bardzo dobry wpływ, ale wyjątkowości muzyki Mozarta w oddziaływaniu na dzieci nie udało się ostatecznie potwierdzić. Efekt Mozarta cały czas jest kwestią sporną. Pojęcie to zostało stworzone przez Tomatisa. Lekarz zauważył wpływ muzyki Mozarta na funkcjonowanie mózgu u dzieci w wieku poniżej trzech lat.

Tak, czy inaczej pewne jest, że muzyka Mozarta pozytywnie wpływa na dzieci. Austriacki kompozytor stworzył wiele radosnych utworów, które pełne są wysokich brzmień i rytmu, czyli tego co dzieci lubią najbardziej.

Klasyka Dla Smyka: Wolfgang Amadeusz Mozart

Muzyka relaksacyjna dla dzieci

Bardzo dobry wpływ na dzieci ma również muzyka relaksacyjna. To dzięki spokojowi, który ze sobą niesie. Komponowana jest z myślą o zapewnieniu dobrego nastroju. Niespieszny rytym, powtarzające się muzyczne motywy, odgłosy przyrody, to wszystko pozytywnie wpływa na małego człowieka. A to dlatego, że muzyka stymuluje nie tylko układ słuchu, ale też mózg dziecka. Podobnie jak w przypadku wpływu muzyki klasycznej na dziecko, tak i w tym temacie przeprowadzano liczne badania. Jedno z nich to eksperyment w szpitalu Helen Keller w Alabamie. Wnioski wypływające z niego są oczywiste. 94 procent płaczących dzieci bardzo szybko zasnęło bez butelki lub smoczka, gdy słuchały muzyki.

Dzieci, podobnie jak dorośli, mają gorsze chwile. Muzyka relaksacyjna to jeden ze sposobów radzenia sobie z nimi. Jej słuchanie pomaga uwolnić napięcia i stresy. Muzyka relaksacyjna jest wchłaniana dosłownie natychmiast. Dlatego na jej zbawienne działanie nie trzeba zbyt długo czekać. Rozluźniają się spięte mięśnie, a wewnątrz zapanowuje spokój. Bez wątpienia muzyka relaksacyjna dla dzieci powinna znaleźć się w ich stałym, codziennym repertuarze. Muzyka relaksacyjna pomaga się odprężyć się, poczuć błogi nastrój. Wielu dzieciom pomaga nawet w zasypianiu. Z doświadczenia wiem, że doskonale sprawdza się właśnie wieczorem. Szczególnie po intensywnym pełnym wrażeń dniu. Pozwala osiąść emocjom i wyciszyć się.

Dlaczego warto umuzykalniać dziecko?

Muzyka to jeden ze sposobów wyrażania uczuć i emocji. Słuchanie jej ma ogromny wpływ na rozwój wewnętrzny dziecka. Kształtuje jego osobowość i wrażliwość. Rozwija wyobraźnię i pomaga myśleć kreatywnie. W trudnych sytuacjach ma kojący wpływ, uspokaja i rozładowuje stres. Oczywiście także bawi i daje mnóstwo radości.

Dzieci dźwięki chłoną w naturalny sposób. Nie trzeba im niczego wyjaśniać, tłumaczyć. Warto jednak pamiętać o paru ważnych kwestiach. Specjaliści mówią, że niemowlę nie powinno słuchać muzyki dłużej niż godzinę dziennie. Optymalnie jest podzielić tę godzinę na dwie muzyczne tury. Najlepiej, kiedy rodzina słucha razem. Harmonia i spokój udzielą się też innym domownikom, a atmosfera w domu będzie miła. Co jeszcze? Oczywiście słuchawki są absolutnie zabronione. Korzystanie z nich nawet przez osoby dorosłe powinno być racjonalne.

A na koniec ciekawostka. Wiele przeprowadzonych badań pokazuje, że nasz mózg reaguje na muzykę podobnie jak na seks, czy jedzenie. Słuchając tego, co najbardziej lubimy zaczynamy produkować dopaminę.

Zobacz podobne wpisy:

O autorze

Aleksandra

Aleksandra

Prowadzi podwójne życie - to w realu i we śnie. A śni tak, że tylko siadać i spisywać. Jej pasją jest m.in. literatura. Czyta wszędzie, zawsze ma zaczęte kilka książek. Ostatnio nie jest to jednak łatwe, bo... giną jej zakładki. Znajduje je po jakimś czasie w pokoju córeczki, a mała "złodziejka" robi niewinną minkę. Kolejna pasja to film...