Zwyczajny facet - Małgorzata Kalicińska - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie
odsłuchaj fragment przeczytaj fragment

Zwyczajny facet (miękka)

książka

Zwyczajny facet - opis produktu:

Czasem kopnięcie losu przynosi nam wyzwolenie... Pozbawiony pracy Wiesiek dowiaduje się od swego kumpla, że jest dobra praca, ale daleko poza domem. Przyjmuje ją z wątpliwościami i nadzieją, zresztą skorzystałby z każdej szansy, byle przerwać poniżający stan pałętania się po domu, bycia utrzymankiem własnej żony. Silne i prawdziwe męskie przyjaźnie pozwalają mu z humorem i dystansem przeżywać życiowe porażki i uwierzyć, że trzeba iść naprzód i poszukiwać sensu życia, nawet gdy wszystko jest przeciw i ma się ponad pięćdziesiąt lat. Los bywa szczodry... W jesiennych barwach Mazur oraz w zimowym krajobrazie Finlandii Wiesiek odnajduje nieznane mu dotąd znaczenie miłości - dojrzałej i mądrej - i kobietę, której tak długo szukał. Małgorzata Kalicińska w swej nowej powieści - Zwyczajny facet - w stylu znanym z bestsellerowego Domu nad rozlewiskiem po raz kolejny udowadnia, że miłość może połączyć i uzdrowić pokaleczone osoby i być nadzieją na spełnione życie. Jesienią też rozkwitają kwiaty... Napisałam Zwyczajnego faceta, bo tacy istnieją. Nie rzucają się w oczy, są cisi, nie narzekają, cierpliwie znosząc swój los. Dyskretni, a może wstydliwi? Temat przemocy psychicznej dotyczy głównie kobiet, ale i one bywają niebezpieczne,głośne, trudne, `awanturne`. Głupota, podłość i inne cechy ludzkie nie posiadają określonej płci. Według mnie (jestem emancypantką) są dobrzy i źli ludzie, a nie anielskie kobiety i wredni faceci. Chyba zauważyłam problem i opisałam go - po prostu. Tak powstają książki. Życzę dobrej lektury! Małgorzata Kalicińska

Książka Zwyczajny facet pochodzi z wydawnictwa Zysk I S-Ka. Autorem książki jest Małgorzata Kalicińska. Książka Zwyczajny facet liczy 350 stron. Jej wymiary to 155x235. Oprawa jest miękka. Publikacja dostępna jest również w formie elektronicznej.
S
Szczegóły
  • Dział: Książki
  • Wydawnictwo: Zysk I S-Ka
  • Oprawa: miękka
  • Okładka: miękka
  • Wymiary: 155x235
  • Ilość stron: 350
  • ISBN: 9788375067798
  • Wprowadzono: 06.11.2018

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -40%
27 śmierci Toby`ego Obeda miękka
25,14 zł 41.90
Dodaj do koszyka
  • -40%
Halny Cykl: Komisarz Forst, Tom 6 miękka
25,75 zł 42.90
Dodaj do koszyka
  • -36%
Diuna Kroniki Diuny Tom 1 miękka
25,54 zł 39.90
Dodaj do koszyka
  • -30%
Amerykański brud miękka
31,43 zł 44.90
Dodaj do koszyka
Dodruk - 10.11.2020

Małgorzata Kalicińska - przeczytaj też

  • -21%
A miało być tak pięknie! miękka
31,45 zł 39.81
Dodaj do koszyka
  • -16%
Miłość na walizkach twarda
41,81 zł 49.77
Dodaj do koszyka
  • -20%
Miłość na walizkach miękka
35,83 zł 44.78
Dodaj do koszyka
  • -28%
Trzymaj się, Mańka! twarda
32,25 zł 44.78
Dodaj do koszyka
  • -28%
Trzymaj się, Mańka! miękka
28,67 zł 39.81
Dodaj do koszyka

Recenzje
image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
Książka
Zwyczajny facet

4.4/5 ( 8 ocen )
    5
    5
    4
    2
    3
    0
    2
    1
    1
    0

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

brak oceny

kajakrasnal

kajakrasnal(at)poczta.onet.pl
  • 1-12-2010
  • 13:12

recenzja nagrodzona 2.00pkt

Temat książki jest bardzo ważny, istotny i zastanawiający. Dla wielu mężczyzn bardzo wstydliwy, a może nawet żałosny. Dla kobiet niezrozumiały, bywa że poddawany kpinie. Kto z nas zastanawia się nad przemocą w domu, gdzie ofiarą jest mężczyzna? Kto jest w stanie sobie wyobrazić bezradność takiego człowieka, który jest szczuty i molestowany nie tylko psychicznie przez własną żonę? Z wielką nadzieją podeszłam do tej powieści, która jak myślałam pozwoli mi stać się mądrzejszą o jedno życie. Panią Marię Kalicińską uwielbiam za jej Trylogię Mazurską i z wielkim biciem serca zabierałam się do kolejnej historii, która wyszła spod jej pióra bądź klawiatury. Bardzo byłam ciekawa w jaki sposób ujęła tak poważny problem. Ile wlała w tę opowieść miłości, radości, życiowej prawdy, nadziei, upadków i wzlotów? Niestety rozczarowałam się. Było nudno, powierzchownie a nawet powiedziałabym nieudolnie. Jakoś prostacko to wyszło. Zawsze ceniłam sobie naturalność pisarki, jej wnikliwość w uczucia, myśli, potrzeby. Myślałam, że sobie świetnie poradzi z portretem człowieka zagubionego, który cichutko szuka swojego miejsca na ziemi, który skutecznie walczy o siebie. Jednak analiza psychologiczna mężczyzny nie jest jej najmocniejszą stroną. Jak piszą krytycy autorka stała się mało wiarygodna w tej książce.
Głównym bohaterem jest Wiesiek. To nie młody mężczyzna, który całe swoje życie poświęcił rodzinie, dzieciom i wciąż wymagającej i niezadowolonej żonie. Gdy traci pracę, w domu staje się człowiekiem drugiej kategorii. Przechodzi przez piekło wyzwisk i kłótni, co bardzo osłabia jego męskie ego. Los podrzuca mu wyjazd za granicę, do Finlandii. Wiesiek nie wiedział czy poradzi sobie na emigracji, daleko od rodziny, najbliższych, wszystkiego co jest mu znane. Wyjazd jednak okazał się szansą na odnalezienie samego siebie, na zebranie odwagi, aby zrzucić z siebie małżeńskie kajdany, które tylko raniły i zadawały ból i upokorzenie. W końcu bohater uwolnił się od rodzinnego terroru. Postanowił przeciwstawić się temu co go niszczyło jako mężczyznę, jako człowieka. Nie dla wszystkich jednak to było zrozumiałe. Nie każdy chciał zaakceptować rozwód, który można rozpatrywać w kategorii wyzwolenia albo tchórzostwa. Jak radzi sobie nasz bohater z natury spokojny i ustępliwy? Co jeszcze czeka na człowieka po pięćdziesiątce? Co poza odkrywaniem wielkiego świata i nowym pojedynczym życiem? Czy jest jeszcze miejsce i czas na miłość?
Książkę oczywiście czyta się lekko, spokojnie, dla mnie nawet troszkę sennie. Polecam ją tym co lubią analizować i ryzykować. Trudno skrytykować coś, czego się nie zna, więc czytaj drogi czytelniku i dziel się własnymi odczuciami. Kto wie, może dostrzeżesz w tej powieści coś, na co mój umysł jest wciąż zamknięty.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

everydayxbook.blogspot.com

  • 21-06-2014
  • 15:43

Ciągle wspomina się, mówi, trąbi, wrzeszczy o tym, jakimi zwierzętami, bestiami, tyranami, agresorami bez serca potrafią być mężczyźni. Wychodzi na to, że tylko oni są sprawcami zbrodni, nienawiści, przelewu krwi, strachu i innych negatywnych emocji, które mają miejsce na Ziemi. Jako kobieta powinnam przyznać rację. Jednak już w czasach pozytywizmu Eliza Orzeszkowa zauważyła to, iż kobieta nie powinna pełnić tylko funkcji, nazwijmy to, reprezentacyjnej oraz być posłuszna swojemu małżonkowi, bo przecież ona też ma prawo do własnego życia, pasji i przede wszystkim jest człowiekiem? więc równie dobrze może być taka sama jak mężczyzna.

Kobietę, od tej gorszej strony, przedstawiła Małgorzata Kalicińska w powieści pod tytułem Zwyczajny facet. Jak dotąd jest to najlepsza książka tejże autorki, którą miałam przyjemność przeczytać a dodatkowo wyciągnąć wiele przydatnych wniosków, które być może przydadzą mi się w odległej przyszłości.

Joanna była (celowo użyłam słowa była, a nie ?jest?) pierwszą i jednocześnie największą miłością w życiu Wiesława. Z tego burzliwego związku narodziła się dwójka wspaniałych dzieci. Mają i mieszkają w pięknym domu oraz mogą polegać na sobie nawzajem. Jedyną rzeczą, która stoi na przeszkodzie ku pięknemu, sielankowemu i spokojnemu życiu jest porywczy i wybuchowy charakter Joasi. Przez wiele lat bohater nie zwracał na to uwagi, godził się z losem oraz tym, jaka jest jego ukochana i piękna żona. Wiesiek zaczyna otwierać dopiero oczy, gdy stracił pracę i ?w pogoni za chlebem? postanowił wyjechać za granicę.
Czytelnik poznaje go w całkiem innym miejscu niż dom, w którym mieszka. Historia rozpoczyna się na mazurach, gdzie Wiesiek przyjeżdża pomyśleć o życiu i chwilę odpocząć. Wydarzenia opowiada z pewnej odległości w czasie.
W urokliwym pensjonacie poznaje ciągle smutną kobietę, którą kilka razy uratował z opresji. Po spędzeniu czasu w tym cudownym miejscu postanawia udać się w dalszą wędrówkę, podczas której odkrywa przed czytelnikiem szokujące i straszne wydarzenia ze swojego życia.

Muszę szczerze przyznać, że podchodziłam do tego tytułu dosyć sceptycznie. Nie miałam ochoty na kolejną historię z trudną tematyką, jaką niewątpliwie w swoich książkach porusza autorka. Jednak, gdy uzbroiłam się w zapas czasu i cierpliwości, mając nadzieję na trochę nudnawą opowieść to bardzo, ale to bardzo wciągnęłam się i zaangażowałam w czytaną powieść. Nie potrafiłam się od niej oderwać ani na sekundę.

Nie mam pojęcia czy to wina stylu, jakim posługuje się pani Kalicińska czy też genialny pomysł na książkę podziałał na mnie tak entuzjastycznie. Zdarzenia, które wymyśliła miejscami były wręcz absurdalne, ale jednocześnie genialnie oddawały naturę Joanny oraz pewnie wielkiej grupy kobiet. Jak już wcześniej wspomniałam, ale z chęcią zaznaczę to raz jeszcze, my jako powszechnie delikatne osoby też potrafimy zniszczyć komuś życzę czy skutecznie uprzykrzyć.

Cała opowieść oczywiście traktuje o tym jak poradził sobie z zaistniałą sytuacją główny bohater. Można go nazwać słabym czy nawet ciapowatym, ale on przez cały czas wierzył, że jego ukochana zrozumie, co robi i się zmieni. Śmieszyło mnie, ale również przerażało, że potrafiła ona zrobić mu awanturę o coś, co miało miejsce kilka czy kilkanaście lat wstecz (swoją drogą, musiała mieć świetną pamięć?), ale poza tym przeszukiwała jego rzeczy osobiste (czego nienawidził) i była chorobliwie zazdrosna, chociaż nie miała ku temu jakichkolwiek podstaw. Wiesław, na szczęście, podczas swojej wędrówki (jako ?oświecony? człowiek) trafił na ludzi, dzięki którym uwolnił się od terroru i zaczął żyć na nowo.

Historia opracowana przez panią Kalicińską pokazuje, że przemoc nie ma płci. Ze swojej strony polecam lekturę tejże książki każdemu, kto ma podobny problem, zna kogoś takiego lub jest ciekawy do czego może być zdolna kobieta. Jak dotąd przeczytałam trzy powieści tej autorki i żadna z nich nie była lekką obyczajówką.
Moim zdaniem tytuł, który wam prezentuję pozwala spojrzeć z dystansu na siebie i przede wszystkim wyciągnąć jakieś wnioski.

Ciekawie, przemyślanie i genialnie opracowana historia, którą warto przeczytać.

Polecam!

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Katarzyna

  • 2-02-2011
  • 22:18

Źle mi się robi gdy myślę, że facet - w życiu aktulany partner Kalicińskiej, o którym wiele pisała i mówiła w wywiadach- po prostu wypłakał się Kalićińskiej w mankiet, a ona na bazie jego opowieści napisała książkę. Żle to widzę gdy jedna baba dokłada tej byłej wypisując o niej paszkwile i żale. Po prostu rynsztok pani Kalicińska. Tym bardziej, że jak wynika facet ze swoją żoną mają juz dorosłe dzieci.Pozostaje pytanie - jaki cel miała Kalicińska i jej facet aby ta była tak oszkalować.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

jolunia559

  • 8-01-2011
  • 09:16

Dużo się mówi i pisze na temat przemocy psychicznej w rodzinach.Nie jest to wbrew pozorom problem odosobniony i dotyka wielu rodzin i wielu ludzi.Cęsto słyszymy o tym,ze takim tyranem w rodzinie jest mężczyzna.To on,głowa rodziny,mąż i ojciec nie daje innym spokjnie żyć.Małgorzata Kaliińska ujęła problem z drugiej strony.W swojej powieści przedstawia Wiesława,byłego stoczniowca,człowieke,którego życie w piekło zamienił trudny,awamturny i niebezpieczny charakterek żony.Gdy Wiesław traci pracę ,życie pod jednym dachem z nieobliczalną żoną staje się udręką nie do wytrzymania.Postanawia wyjechać do pracy za granicą i tam podejmuje najważniejszą decyzję w swoim życiu,Decyzję o rozwodzie.Lubię powieści pani Małgorzaty Kalicińskiej.Pisze ona w swoich powieściach o zwykłych ludziach.Ludziach,którzy często mieszkają tuż obok,tylko my zagonieni,zafascynowani codziennymi swoimi problemami przechodzimy często obojętnie obok prawdziwych dramatów jakie są ich udziałem.Ta ksiązka jednak mimo,ze ważna w swojej treści jest nudna.Takie ble,ble przeplatane czasami wątkami erotycznymi dla podniesienia ciśnienia czytelnika i zainteresowania go jej treścią.Właściwie po przeczytaniu kilku kartem miałam ochotą odłożyć ją na półkę.Jednak jak każda prawdziwa kobieta jak coś zaczynam, to kończę.Skończyłam - jestem lekko znudzona i zawiedziona.Mogło być lepiej i ciekawiej-nie było.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Marta Kicińska

  • 22-11-2010
  • 20:41

recenzja nagrodzona 2.00pkt

Zdarzyło mi się przeczytać kilka książek, gdzie autor - mężczyzna pisał w pierwszej osobie głosem kobiety i było to całkiem przekonujące. Nigdy natomiast nie czytałam książki, w której pisarka wiarygodnie snułaby narrację głosem mężczyzny i ten stan rzeczy po przeczytaniu "Zwykłego faceta" się nie zmienił. Myślę, że była to ryzykowna próba. Po tak kobiecych ksiazkach jak "Dom nad rozlewiskiem" lepiej było nie próbować "męskiej narracji", bo książka traci na autentyczności, jaką Kalicińska potrafiła wykreować pisząc pierwsze bestsellery. Czyta się lekko i przyjemnie, ale z niedowierzaniem. Lektura zdecydowanie słabsza niż trylogia znad rozlewiska.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Miss_Jacobs

miss_jacobs(at)o2.pl
  • 13-11-2010
  • 11:56

recenzja nagrodzona 2.00pkt

Styl pani Kalicińskiej jest prosty, można by nawet rzecz, że również lekki. Czyta się niezmiernie szybko co cenie sobie w książkach. To literatura bardziej dla starszych pań (czego nie traktujcie jako obrazę). Moje doświadczenie życiowe jest niewielkie więc też ciężko mi było zrozumieć aspekty, jak to mówią: król nigdy nie zrozumie żebraka. Opisana rodzina jest w pewien sposób patologiczna przez co osoby nie mające styczności z tym nie będą potrafiły uchwycić ogromu emocji wiążących się z takim życiem. Pisarka uchwyciła tylko nieznaczny fragment. Zapytacie czy to dobrze, czy może jednak źle. A ja odpowiem, że to zależy. Wszystko w życiu jest względne.
Powieść napisana jest z punktu widzenia Wiesława, to on tutaj jest narratorem. Moim zdaniem jej kobiecość aż bije z tej książki i nawet bez okładki, jej nazwiska na niej bez najmniejszego wahania powiedziałabym, że wyszła spod pióra kobiety. Określenie męskiego przyrodzenia wackiem jest mało przekonujące. Z drugiej strony myślę sobie, że gdyby książkę napisał mężczyzna to na dzień dobry zjadłyby go feministki a pozostałości zostałyby oplute przez resztę. Ponieważ jednak książkę napisała kobieta może łatwiej będzie Nam płci pięknej zastanowić się, czy nie ma w Nas czasem takiej wrednej jędzy jaką jest żona bohatera.
Miłym akcentem są zdjęcia przedstawiające krajobraz Mazur. Niewątpliwie wzbogacają wyobraźnie.
Wiem, że wszystkie opisy fińskiego miasta Turku są prawdziwe. Cała topografia, zwroty językowe, rozmieszczenie stoczni w której pracuje Wiesław etc. to wszystko jest sprawdzone przez autorkę. Pozostaje więc tylko wierzyć na słowo.
W książce mowa jest o szynce chorizo. Nie ma czegoś takiego. Chorizo to nazwa hiszpańskiej kiełbasy. Jeśli chodzi o szynkę z tego kraju to może być iberyjska. Nawiasem mówiąc bardzo ceniona przez smakoszy, uważana za jedną z najlepszych na świecie.

Zwyczajny facet... Czy takim naprawdę jest Wiesiek ? Zwyczajny owszem. Facet ? To kwestia do obgadania. Mam nadzieję, ze z Wami.

Polecam jako prezent dla Mam, i córek, które go pożyczą na wieczne oddanie.

Czy recenzja była pomocna?