Żółta sukienka - Beata Gołembiowska - Książka | Gandalf.com.pl
tel: +48 42 252 39 23 email: info@gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie

Żółta sukienka (miękka)

książka

Żółta sukienka - opis produktu:

Anna dokładnie pamięta dzień, kiedy jako sześcioletnia dziewczynka ubrana w żółtą sukienkę od babci została zgwałcona. Przekonana, że zmiana otoczenia uwolni ją od traumy z dzieciństwa, porzuca pracę dziennikarki i emigruje do Kanady.
Nie potrafi jednak zapomnieć bólu i cierpienia. Dopiero miłość kalekiego Paula wyzwala w niej siłę do walki z tragicznym wspomnieniem.
Po 20 latach zmagania się z przeszłością, pod wpływem zapoczątkowanej przemiany, postanawia pojechać do Polski i odwiedzić tam miejsce swojego dzieciństwa.
Czy Annie uda się uwolnić od nękających ją koszmarów, a żółta sukienka, symbol zła, stanie się dla niej ponownie tym, czym była kiedyś - darem miłości?

Książka Żółta sukienka pochodzi z wydawnictwa Novae Res Wydawnictwo Innowacyjne. Autorem książki jest Beata Gołembiowska. Należy do gatunków: literatura piękna, powieść psychologiczna. Książka Żółta sukienka liczy 164 stron. Jej wymiary to 120x185. Oprawa jest miękka.
S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -44%
Zawsze będziemy razem miękka
22,34 zł 39.90
Dodaj do koszyka
  • -30%
Ryzyko gangstera Gangsterzy Tom 3 miękka
27,23 zł 38.90
Dodaj do koszyka
  • -43%
Zawsze w porę miękka
22,74 zł 39.90
Dodaj do koszyka
  • -43%
Mars. Bezlitosna siła Tom 4 miękka
23,88 zł 41.90
Dodaj do koszyka
  • -26%
W samym sercu morza
33,30 zł 44.99
Dodaj do koszyka
  • -42%
Mali mężczyźni twarda
26,04 zł 44.90
Dodaj do koszyka

Beata Gołembiowska - przeczytaj też

  • -17%
Malowanki na szkle miękka
28,63 zł 34.50
Dodaj do koszyka

Polecane

  • -45%
Inni mają lepiej miękka
21,95 zł 39.90
Dodaj do koszyka
  • -43%
Przekręt Karuzela Tom 3 miękka
22,74 zł 39.90
Dodaj do koszyka
  • -30%
Zemsta gangstera Gangsterzy Tom 2 miękka
27,23 zł 38.90
Dodaj do koszyka
  • -33%
Dotyk anioła miękka
23,39 zł 34.91
Dodaj do koszyka
  • -32%
Siostra Słońca Cykl: Siedem sióstr, Tom 6 miękka
30,53 zł 44.90
Dodaj do koszyka

Recenzje
image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
Książka
Żółta sukienka

4.8/5 ( 5 ocen )
    5
    4
    4
    1
    3
    0
    2
    0
    1
    0

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

brak oceny

Aga CM

  • 11-02-2014
  • 20:46

"Żółta sukienka" to debiut Beaty Gołembiowskiej. Książka dotyka sfery bardzo intymnej i problematyki niebywale trudnej, wręcz dramatycznej. Czego symbolem stała się żółta sukienka dla głównej bohaterki tej powieści?

Anna, która w młodości wyemigrowała do Kanady. Zrezygnowała z pracy dziennikarki i uciekła przez koszmarami związanymi z pewnym wydarzeniem, które miało miejsce w dzieciństwie. Nikomu się nie zwierzyła ze swojego dramatu. Brak wsparcia ze strony matki spowodował zerwanie wszelkich kontaktów z rodziną na wiele lat. Jej życie na obczyźnie było pasmem niepowodzeń. Anna pracowała jako sprzątaczka. Ciągle nękana traumatycznymi wspomnieniami, odczuwała smutek i zagubienie. Dopiero gdy poznała i pokochała kalekiego Paula, postanowiła zmierzyć się z swoją przeszłością. Pojechała zatem do Polski. Miała nadzieję na odzyskanie równowagi psychicznej. Jak potoczą się losy naszej bohaterki? Czy uda jej ułożyć życie z Paulem? Czy wygra walkę z koszmarami z przeszłości? Tego dowiemy się podczas lektury...

Temat gwałtu i jego konsekwencji jest głównym wątkiem fabuły. Ważnym aspektem w takiej sytuacji jest wsparcie rodziny, zaufanych osób. Nasza główna bohaterka niestety nie ma się komu zwierzyć, nie znajduje oparcia w matce. Jej życie jest opisane w książce bardzo szczegółowo, dzięki czemu rozumiemy jak wielkie piętno odcisnęła tragedia z dzieciństwa na jej decyzjach, poglądach, relacjach damsko-męskich. Zatrważające jest to, że ludzie, którzy zostali skrzywdzeni, często obwiniają siebie za to co się stało. Wierzą, że nic złego nie wydarzyłoby się, gdyby nie sprowokowały całej sytuacji.

W książce emocje grają główną rolę. Nie można bowiem czytać o tak dramatycznych wydarzeniach bezuczuciowo. Autorka idealnie ukazała niestabilność emocjonalną głównej bohaterki. Anna została niesamowicie dobrze wykreowaną postacią.

Język książki jest prosty i przystępny dla każdego odbiorcy, dlatego mimo bardzo trudnej tematyki powieść Beaty Gołembiowskiej czyta się bardzo szybko. Książka jest bardzo porażająca. Już dawno nie byłam pod tak ogromnym wrażeniem. Tragiczna historia. Powieść zdumiewa, bulwersuje, wstrząsa, oburza i skłania czytelnika do refleksji. Nie można o niej zapomnieć przez długi czas. Bolesna, roztkliwiająca, wybornie przedstawiona historia.

Bardzo utalentowana pisarka. Na pewno nie omieszkam w niedalekiej przyszłości zapoznać się z jej następnymi książkami.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Katarzyna Meres

  • 24-04-2014
  • 19:57

Nieszczęścia, jakie spotykają nas w dzieciństwie boleśnie ranią naszą duszę pozostawiając na niej ślad do końca życia. Nie da się ich wymazać, zapomnieć; człowiek tłumi je w sobie, często wstydząc się nie mówi o nich na głos, przecież te zmory mogą wyjść i jeszcze raz zaatakować... Strach przed prawdą paraliżuje i nie pozwala normalnie żyć, zaufać innym, zaufać samej sobie.

Anna, bohaterka "Żółtej sukienki", została pozbawiona beztroskich młodzieńczych lat. Przerodziły się one w ciągły strach i milczenie - strach przed matką dewotką i prawdą, milczenie na temat bestialskiego gwałtu sześcioletniej, niewinnej dziewczynki. Porzuca swoje dotychczasowe życie, pracę dziennikarki i emigruje, jak najdalej od swojego nieszczęścia, w którym utknęła. Razem z córką, Julią, wiedzie na pozór spokojnie życie, lecz patrząc głębiej nic nie jest normalne - kobieta o wyglądzie szalonej artystki z wielką teczką w ręku ciągle nie może znaleźć stałej i stabilnej pracy, w miłości też jej się nie powodzi. Poza tym czuje się przytłoczona i nieszczęśliwa - coś ją gryzie, czegoś jej brakuje.
Czy jej życie odmieni się, kiedy zacznie zajmować się niepełnosprawnym, trudnym Paulem? Co takiego przyniesie jej nagły wyjazd do Polski, którego powodem jest pewna strata kogoś z rodziny? Kogo spotka w swoim rodzinnym mieście? Czy znajdzie ukojenie, czy wręcz przeciwnie - smutne wspomnienia ją przytłoczą i nie będzie mogła znaleźć swojego miejsca w świecie?
Książka jest ciekawie skonstruowana, można zauważyć nawet klamrę kompozycyjną - najpierw wita nas scena z dzieciństwa, a na końcowych kartach powieści - żegna. Narracja trzecioosobowa przeplata się z pierwszoosobową, którą znaleźć możemy w opowiadaniach Anny czytanymi przez Paula. To dzięki nim i wspomnieniom naszej bohaterki poznajemy jej dzieciństwo, rodzime okolice, matkę zagorzałą dewotkę, która nie okazuje miłości ukochanemu ani dzieciom, a także te tragiczne wydarzenia, które zmieniły jej życie.
Język powieści oraz kreacja bohaterów zasługuje na pochwałę - autorka oddała wyrazistość i charakter zamyślonej, wiecznie czegoś szukającej Anny; dojrzałego, lecz nadal trochę dziecinnego Paula (nie polubiłam tej postaci do końca przez jego charakter i według mnie absurdalne działanie jakiego się dopuścił, co w moich oczach wydawało się irracjonalne), który pogodzony ze swoją tragedią nie oczekuje współczucia, szuka jedynie tej prawdziwej miłości oraz okrutnej matki. Te postaci górują w tej powieści, widzimy jednak wyraźne nakreślenie i skupienie uwagi na głównej bohaterce Annie i jej problemach.
Tytuł i okładka idealnie pasują do treści zawartej w książce. Na początku myślałam, że będzie to tragiczna powieść, która nie będzie miała w sobie pozytywnego wydźwięku - bardzo się myliłam. "Żółta sukienka", ten tytuł brzmi tajemniczo, trochę upiornie, niepokoi czytelnika; to samo czuję, kiedy patrzę na tę okładkę. Uciekająca mała dziewczynka w kolorowej, ładnej sukience, która swoim jaskrawym kolorem nie pasuje do sytuacji... Ta książka ma w sobie wiele nadziei i ukrytych emocji, które tylko czekają na to, aby wypłynąć.
Było kilka wzruszeń, lecz był dokładnie jeden moment, kiedy łzy poleciały po mojej twarzy. Dzieci powinny pozostać dziećmi, nie powinny je dotykać kaprysy i chwilowe, nieprzemyślane zachcianki dorosłych. Tylko czy gwałt można nazwać zachcianką? To bestialski czyn, który zasługuje tylko i wyłącznie na krytykę. To ludzka głupota, słabość, brak rozumu, racjonalnego myślenia... Emocje się we mnie kotłują, kiedy pomyślę o skrzywdzeniu sześcioletniej dziewczynki, która powinna bawić się lalkami i piłką, a nie sama zmagać się z tragedią, jaka ją spotkała.
Mam niestety zarzut pod względem rewersu okładki, a dokładniej opisu książki. Jest zbyt szczegółowy, zbyt wiele zdradza fabuły, ponieważ poniekąd została ona podana na tacy. Owszem, wiele rzeczy zostało pominiętych, jednak w moim przypadku nie było aż tylu momentów zaskoczenia, ponieważ wiedziałam czego się spodziewać. Nie jest to jednak powód, aby nie sięgać po "Żółtą sukienkę". Książki o trudnej i ciężkiej tematyce, które mają pozytywny wydźwięk i niosą w sobie iskierkę nadziei, że wkrótce wszystko się ułoży, warto poznawać. Takie jest życie - ciągle mamy pod górkę, ale zdarzają się przyjemne momenty, kiedy możemy usiąść, odpocząć i rozkoszować się pięknem dookoła nas; a kiedy upadamy trzeba zebrać się w sobie i iść dalej, wspinać się pod kolejną górę...
Na koniec dodam jeszcze, że "Żółta sukienka" jest debiutem pani Beaty i należą się jej gratulacje, że wypadł tak dobrze, że został dopracowany, porusza ważne tematy i daje czytelnikowi wiele emocji. "Żółtą sukienkę" polecam każdemu, bo to piękna opowieść o borykaniu się z najmroczniejszymi problemami, jakie mogą dotknąć kobietę. I nie tylko, bowiem pani Beata zwraca także uwagę na to, jak traktuje się osoby niepełnosprawne, które pragną samodzielności, prawdziwej sympatii, a nie tylko współczucia i sztuczności, która pojawia się w takich momentach.
Autorka stworzyła klimatyczną, wzruszającą opowieść, która mimo zamkniętej książki nadal trwa w głowie, a jedno spojrzenie na okładkę sprawia, że pewne sceny pojawiają się mimowolnie przed naszymi oczami, dotykając struny naszego serca.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Agnieszka

  • 7-02-2012
  • 00:52

Czy zwykła porcelanowa lalka z dzieciństwa może zburzyć czyjś spokój? Czy żółta sukienka może nieść ze sobą smutne wspomnienia? A czy brak rozliczenia z przyszłością wpływa negatywnie na teraźniejszość? Takie pytania zrodziły mi się w głowie, po przeczytaniu „Żółtej sukienki”. Odpowiedź na każde z nich brzmi: tak.

Jestem bardzo mile zaskoczona, że tak niewielka książeczka, gromadzi w sobie tyle informacji. Nie odczuwa się braku jakiegokolwiek elementu. Wszystko, co miało zostać opisane, zostało. W tak niewielu stosunkowo słowach można zawrzeć wielką, ludzką tragedię, sekret ukrywany przez lata. Nie czułam, żeby jakieś słowo było zbędne, żeby natłok szczegółów mnie przydusił. I zrozumiałam, że czasem wystarczy kilka słów, by przekazać całą historię.
Autorka opowiada o kobiecie, Annie, umykającej przed prześladującym ją wydarzeniem, które na zawsze zbrukało jej dzieciństwo i destrukcyjnie wpłynęło na jej dorosłość. Kobieta wyemigrowała do Kanady, gdzie miała nadzieję na lepsze, dostatnie życie. Jednak okazuje się, że ucieczka z kraju nie uzdrawia. Jedynie powrót do przeszłości, wizyta w rodzinnych stronach pozwala jej na uwolnienie się od ciężaru złych doświadczeń sprzed wielu lat.
Co ciekawe, historia zaczyna i kończy się motywem żółtej sukienki i porcelanowej lalki, które stają się symbolem nieszczęśliwego dzieciństwa. Z pozoru niewinna rzecz staje się ością w codziennym życiu, sekretem uwierającym przez wiele lat. Ta klamra pięknie spina całą treść, łączy przeszłość z przyszłością.
Myślę, że na uwagę zasługuje również zakończenie, które trąci optymizmem, ale nie odsłania tego, co się wydarzy. Wyobraźnia czytelnika zaczyna działać i tworzyć ciąg dalszy. Zapewne każdy będzie inny, ale myślę, że da nadzieję na lepsze jutro.
„Żółta sukienka” to lektura na jeden wieczór. To dobra książka do zastanowienia się nad własnymi problemami, które często wydają nam się nie do przeskoczenia. Nie raz nasze zmartwienia są wyimaginowane, podczas gdy niektórzy całe życie muszą zmagać się z ciężarem swojej przeszłości, wspomnień i doświadczeń. Polecam, bo czasem warto zatrzymać się na chwilę i pomyśleć.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Ania Shczooreczek

  • 7-02-2012
  • 00:50

Są takie książki, po których przeczytaniu wokół nas rozchodzi się jedynie dudniąca i przejmująca cisza. Są książki, które budzą tak silne emocje, że żadne słowa nie są w stanie ich wyrazić. Jakaż szkoda, że tak często są to pozycje jeszcze nieodkryte!

Przede mną leży prawdziwa perełka. Niepozorny wolumin, którego okładka, choć intrygująca, nie zapowiada pokładów bólu, przez który będziemy musieli się przedrzeć, nim dobrniemy do końca. Mimo jedynie 159 stronic, lektury tej nie można nazwać łatwą. Czyta się ją z wieloma przerwami, by dać sobie czas na odpoczynek, na odetchnięcie i uporządkowanie myśli. Nie sposób wyobrazić sobie, że tę historię z pewnością ktoś przeżył i nie miał możliwości odcięcia się od swojego cierpienia.

Jej przedmiotem jest tematyka niezwykle trudna: niezrozumienie ze strony najbliższych wynikające z nieumiejętności zwierzenia się komukolwiek, tłamszenie w sobie emocji, powolne stawanie się dziwadłem, nie pasującym do żadnej rzeczywistości.

Anna, to kobieta, która w młodości zdecydowała się na emigrację do Kanady. Swój wybór tłumaczyła ucieczką od komunistycznej Polski, tak naprawdę jednak była to forma eskapizmu. Po traumatycznym przeżyciu z dzieciństwa – gwałcie, o którym nikomu nie opowiedziała oraz życiu w szponach tłamszącej matki, kobieta odcina się od swojej rodziny. Okłamuje ukochanego ojca, mówiąc mu, że doskonale sobie radzi, podczas gdy tak naprawdę jej kanadyjskie życie jest kontynuacją pasma życiowych porażek. Zamiast artystycznej kariery, Anna pracuje jako sprzątaczka, co rusz zwalniana z kolejnych posad. Jej córka, Julia, nie potrafi zrozumieć dramatycznie zmiennych nastrojów matki, widzi jej cierpienie, jednak w żaden sposób nie jest w stanie jej pomóc.

Gdy na drodze Anny staje trudna miłość, uczucie do którego trzeba dojrzeć, uczucie dla którego trzeba zmierzyć się z demonami przeszłości, bohaterka w końcu dostaje szansę na katartyczną podróż do przeszłości. Stanie się ona dla niej szansą na uporanie się z traumą dzieciństwa, kiedy to jako mała dziewczynka w żółtej sukience otrzymanej od ukochanej babci, wybrała się na niedzielny spacer, z którego wróciła całkowicie zmieniona…

Książka Beaty Gołembiowskiej jest rewelacyjna, przejmująca. Jej lekturze towarzyszą emocje nie do opisania. Uczucia i reakcje zarówno bohaterów, jak i czytelnika zmieniają się jak w kalejdoskopie. U postaci jest to symptomem rozchwiania emocjonalnego spowodowanego bolesną przeszłością, u odbiorcy niemożnością zrozumienia wszystkiego od razu, chęcią niedopuszczenia do siebie traumatycznych wydarzeń, których chwilę wcześniej stał się świadkiem.
Doskonała. Już dawno żadna książka nie zrobiła na mnie tak piorunującego wrażenia.
Fikcja, która mogła się zdarzyć, a co gorsza – która urzeczywistnia się niemalże każdego dnia. Wstrząsająca, mocna lektura. Na trwałe wryje się w Wasze serca.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Maj

  • 4-02-2012
  • 01:49

Super książka! Czyta się łatwo, chociaż nie jest to łatwa lektura. Sporo w niej ludzkich dramatów, czasami podanych przez łzy, a czasami z dużą dozą humoru. Wiele daje do myślenia, powraca się do niej, jak do dobrego przyjaciela. Gorąco polecam!

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

MA

  • 24-01-2012
  • 06:26

Wspaniały debiut literacki! Przejmująca, wzruszająca , świetnie opowiedziana historia.
Przyznaję, że podchodziłam do niej kilka razy ( sporo postaci, imion , których na początku nie mogłam "uporządkować"), ale potem.... oderwać się nie mogłam. Ciekawa sprawa bo podobnie jak osoba, której recenzję przeczytałam, kilkakrotnie musiałam przerywać czytanie, bo wzruszenie( prawdziwe łzy ) nie pozwalało na kontynuowanie. Musiałam "ochłonąć", oderwać sie, zostawić na moment bohaterów, bo nie miałam już sił byc razem z nimi w ich rzeczywistości.
Na szczęście jest happy end:) Nie wybaczyłabym gdyby było inaczej!!!
Poza emocjonalnymi doznaniami sa tez czysto estetyczne - świetne opisy przyrody.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Jolanta

jolanta(at)2a.pl
  • 22-12-2011
  • 14:35

Książki poruszające głębokie psychologiczne problemy zawsze mnie interesowały. Jak można żyć normalnie po ciężkich przejściach, a szczególnie po czymś tak okropnym jak gwałt? Tyle dzieci na świecie to przeżyło, jak dają sobie z tym radę?
Sięgnęłam z zaciekawieniem po Żółtą sukienkę. Przeczytałam ją przez jedną noc. Jest to powieść wielowątkowa. Porusza nie tylko problem, który mnie z początku zainteresował, ale również inne, tak istotne dla nas Polaków – emigrację, religię, historię. Niektóre fragmenty są bardzo zabawne, trochę humor przez łzy.
„Żółta sukienka” dotąd tkwi w moich myślach. Poleciłam ją przyjaciołom. Sądzę, że pisarka poprzez tą książkę, która jest debiutem, jak również przez następne powieści ( mam nadzieję, że ukażą się wkrótce) zaistnieje wśród polskich pisarzy współczesnych.
PS. Beata Gołembiowska napisała również „W jednej walizce” – o polskiej emigracji w Kanadzie.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Wieslawa Raczynska

wiesia.r(at)interia.pl
  • 22-12-2011
  • 14:32

Droga Beatko

Dziękuję ,za maila i chciałam Ci napisać parę słów odnośnie Twojej książki. Miałam napisać w poprzednim mailu , ale jakoś zaabsorbowały mnie inne sprawy Według mnie ( choć jestem tylko zwykłą niezbyt dużo z powodu braku czasu czytającą osobą ) książka jest nietuzinkowa. Sposób pisania i te ciągłe zmiany przeszłość –teraźniejszość sprawiają ,ze trzeba się trochę skupić przynajmniej na początku , ale za to nie jest to coś o czym zapomina się natychmiast po przeczytaniu ostatniej strony. Masz lekkość pisania , ale lekkość w najlepszym tego słowa znaczeniu . Jest w tej książce zawarte tyle ludzkich dramatów , tyle dylematów , ale też wiele ciepła ,kiedy piszesz o tych którzy odeszli , jak i w relacjach z tymi którzy są obecni w życiu głównej bohaterki. Podoba mi się sposób postrzegania świata nie tylko o kolorach bieli i czarnego ale we wszystkich odcieniach szarości . Przynajmniej ja tak to odebrałam . I dlatego spodobała mi się Żółta Sukienka – za oryginalność , swój własny styl oraz to ,że może być książką do której wraca się w różnych momentach swojego życia , odkrywając na nowo inne jej wymiary.

Dlatego życzę Ci aby sprzedaż i wszystko co jest z tym związane przyniosły Ci wiele radości , a książka by trafiła do wielu rąk bo według mnie jest tego warta.

Czy recenzja była pomocna?