Znikający stopień - Maureen Johnson - Książka | Gandalf.com.pl
tel: +48 42 252 39 23 email: info@gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie

Znikający stopień (miękka)

Truly devious, Tom 2

książka

Znikający stopień, Truly devious, Tom 2 - opis produktu:

Największym pragnieniem Stevie Bell jest rozwiązanie zagadki kryminalnej z przeszłości: w 1936 roku zaginęły żona i córka Alberta Ellinghama, a jedynym śladem w sprawie był tajemniczy list-zagadka od Nieodgadnionego. Stevie, uczennica pierwszego roku Akademii Ellinghama, zamiast odpowiedzi znajduje kolegę z roku - martwego. Przejęci rodzice zabierają ją do domu.

W drugim tomie Stevie powraca do Vermontu - za namową znienawidzonego Edwarda Kinga. Polityk jest w trakcie kampanii prezydenckiej i nie na rękę są mu wybryki syna, Davida. King proponuje układ: Stevie będzie kontynuować naukę, a w zamian dopilnuje, żeby David, z którym łączy ją coś więcej niż tylko znajomość, nie sprawiał problemów.

Stawka jest jednak znacznie wyższa. Kim jest morderca? Jakie znaczenie ma zagadka pozostawiona przed laty przez Alberta Ellinghama? Co kryje się w sprawie Nieodgadnionego? Zdarzenia sprzed dziesięcioleci mają wpływ na to, co dzieje się tu i teraz...

Wszyscy fani pierwszej części, ale też Agathy Christie czy Arthura Conan Doylea, nie mogą przegapić drugiego tomu - jest równie mroczny i zagadkowy, co "Nieodgadniony".

"Szkoła Ekscentryków okazuje się równie emocjonująca jak Szkoła Czarodziejów w Hogwarcie".
Joanna Olech, "Książki. Magazyn do Czytania", o pierwszym tomie serii.

"Wciągająca książka, opowiadająca nie tylko o zagadkowych przestępstwach, ale też o naturze lęku, procesie twórczym i sławie".
John Green, autor książek: Gwiazd naszych wina i Żółwie aż do końca

Spójrz: zagadka, czas się bawić.
Użyć sznura, spluwę sprawić?
Ostre noże lśnią tak cudnie.
Trutka wolna - działa trudniej...

****

Maureen Johnson jest bestsellerową autorką wielu powieści, w tym: 13 małych błękitnych kopert oraz serii The Suite Scarlett i The Shades of London. Wspólnie z Cassandrą Clare i Sarah Rees Brennan napisała popularną w Polsce serię "Kroniki Bane`a", a z Johnem Greenem i Lauren Myracle powieść "W śnieżną noc". W 2018 roku nakładem wydawnictwa Poradnia K ukazała się pierwsza część trylogii, "Nieodgadniony", której kontynuacją jest "Znikający stopień". Autorka mieszka w Nowym Jorku, a online można się z nią spotkać na Twitterze
@maureenjohnson oraz na www.maureenjohnsonbooks.com.

Książka Znikający stopień Truly devious, Tom 2 pochodzi z wydawnictwa Poradnia K. Autorem książki jest Maureen Johnson. Należy do gatunków: dla dzieci i młodzieży, literatura dla nastolatek, literatura młodzieżowa. Książka Znikający stopień liczy 400 stron. Jej wymiary to 205x135. Oprawa jest miękka. Publikacja dostępna jest również w formie elektronicznej.
S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -36%
Moja pierwsza encyklopedia obrazkowa twarda
19,14 zł 29.91
Dodaj do koszyka
  • -53%
Bohaterowie polscy twarda
9,39 zł 19.98
Dodaj do koszyka
  • -74%
Elementarz Polaka twarda
5,20 zł 19.98
Dodaj do koszyka
  • -47%
Po prostu mama twarda
14,22 zł 26.83
Dodaj do koszyka

Maureen Johnson - przeczytaj też

  • -27%
Nieodgadniony Truly devious, Tom 1 miękka
29,13 zł 39.90
Dodaj do koszyka
  • -27%
  • -44%
Ręka na ścianie Truly Devious Tom 3 miękka
22,40 zł 39.99
Dodaj do koszyka

Polecane

  • -36%
Pucio mówi dzień dobry twarda
12,71 zł 19.85
Dodaj do koszyka
  • -35%
Pucio mówi dobranoc miękka
12,90 zł 19.85
Dodaj do koszyka
  • -31%
Niepokorni: Tych dwoje miękka
20,63 zł 29.90
Dodaj do koszyka
  • -35%
  • -39%
Jano i Wito Na wsi twarda
21,29 zł 34.90
Dodaj do koszyka
  • -25%
Normalni ludzie miękka
30,00 zł 39.99
Dodaj do koszyka

Recenzje
image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
Książka
Znikający stopień, Truly devious, Tom 2

4.1/5 ( 11 ocen )
    5
    4
    4
    4
    3
    3
    2
    0
    1
    0

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

BooksWithPhoenixPen

  • 29-02-2020
  • 22:08

UWAGA! RECENZJA MOŻE ZAWIERAĆ SPOILERY Z NIEODGADNIONEGO!!!
Znikający stopień to druga książka trylogii Turly Devious spod pióra Maureen Johnson. Po śmierci Hayesa Majora Stevie Bell została zmuszona do powrotu do rodzinnego domu, co było jednoznaczne z opuszczeniem Akademii Ellinghama. Dziewczynie po jakimś czasie udaje się powrócić do szkoły marzeń dzięki znienawidzonemu przez nią politykowi ? Edwardowi Kingowi. Chociaż Stevie próbuje żyć jakby nigdy nic, momentami czuje się nieswojo w szkole po takiej przerwie. Jak to w kryminale nie mogło zabraknąć ciała. Kolejna martwa osoba uczęszczająca do Akademii. Chociaż Bell stara się skupić na zagadce Ellinghama, nie może przestać myśleć o martwej koleżance. Osoby czytające Nieodgadnionego zastanawiały się, KTO PORWAŁ IRYS I ALICE? KTO ZAMORDOWAŁ DOTTIE EPSTEIN? Chociaż dalej nie dowiemy się czy Alice żyje to informacja kto ją porwał może odwrócić wasze czytelnicze życie do góry nogami.
?Gdzie ten jest, kogo jakby nie ma? Na stopniu nigdy. Na schodach szukać trzeba?

Czy recenzja była pomocna?
Twórca Recenzji Tygodnia! - nagroda w ramach cotygodniowego konkursu "Zdobądź punkty za recenzje" Gandalf.com.pl

Ewelina Wieczorek

  • 6-07-2020
  • 20:38

To, co czytelnik otrzymuje w drugiej części trylogii Truly Devious, czyli "Znikający stopień", to doskonałość sama w sobie. Maureen Johnson z podobnym zaangażowaniem co w pierwszej części oraz smykałką do suspensów prowadzi historię, klucząc ścieżkami przepełnionymi tajemnicami i łamigłówkami.

Po wydarzeniach z "Nieodgadnionego" przerażeni rodzice zabierają Stevie do domu, która z rozżaleniem opuszcza Akademię i przyjaciół, chociaż nadal nie porzuca sprawy Ellinghamów. Znaleziona na łóżku Ellie, dziewczyny w pokrętny sposób związanej z morderstwem Hayesa, puszka z różnorodnościami rzuca nowe światło na śledztwo. Stevie dochodzi do wniosków, na które nie udało się wpaść nikomu innemu. Tylko jak ma zbadać ten trop, skoro od szkoły dzielą ją tysiące kilometrów?

Na pomoc rusza Edward King, ukierunkowany własnymi motywami oraz znienawidzony przez Stevie kandydat na prezydenta. Przekonanie rodziców Stevie, którzy ślepo zapatrzeni w polityka zrobią dlań wszystko, zajmuje mu maksymalnie pięć minut. Stevie jeszcze tego samego dnia ląduje w Akademii Ellinghama, ale pod warunkiem sprawowania pieczy nad synem Kinga, Davidem, który po wyjeździe Stevie (prawie-dziewczyny) oraz zaginięciu Ellie (chyba-przyjaciółki) zrobił się niemożliwie krnąbrny.

Stevie po powrocie wpada w wir nauki, śledztwa oraz zbierania świeżych dowodów zarówno pod siebie jak i pod profesor Fenton zamierzającą napisać książkę o wydarzeniach sprzed lat. Ponadto użera się z Davidem, odnajduje nowe, tajemne przejścia, a przede wszystkim... rozwiązuje sprawę?

Ciężko stwierdzić, czy "Znikający stopnień" był lepszy od "Nieogadnionego". Podczas czytania bawiłam się równie cudownie. Normalnie z wypiekami na policzkach śledziłam historię, poczynania Stevie i dochodzenie do prawdy. Tu nic nie było stuprocentowo pewne, a zwroty akcji, które zaserwowała nam autorka, potrafiły serio zaszokować. Ogrom wątków, jakie dostaliśmy, podsycają, testując cierpliwość czytelnika.

W "Znikającym stopniu" poznajemy paru nowych bohaterów, a tym ledwie wspomnianym w poprzedniej części teraz mamy okazję przyjrzeć się bliżej. Bardzo podobały mi się też wstawki z wydarzeń z 1936 bądź 1938 roku oraz fragmenty z przesłuchań świadków - dzięki tym zabiegom można lepiej wczuć się w fabułę i samemu stworzyć profile podejrzanych, co zapewnia dodatkową zabawę.

Najbardziej urzekający okazał się klimat powieści i sposób prowadzenia narracji (raz dynamiczny, raz spokojny, co idealnie wpasowuje się w akcję). Dostaliśmy spojrzenie z wielu perspektyw, które niby coś rozświetlają, ale tak zawile, że w sumie nie wiadomo. Tajemnice, ciągłe błądzenie po omacku albo lawirowanie między kłamstwem a prawdą są jedynie wierzchołkiem góry lodowej, wierzchołkiem panującej w książce atmosfery. A wiecie, co jest największym zaskoczeniem? List Nieogadnionego - ten wątek pozostawi po sobie jedynie opadniętą koparę. :)

Kakofonia emocji, jaka pojawiła się po finalnych wydarzeniach "Znikającego stopnia", pozostała ze mną na parę dni. Wiem, że muszę sięgnąć po kolejną część i wiem, że zrobię to wkrótce! Czy te słowa nie są idealnym poleceniem książki? Jeśli nie, to powiem inaczej: tylko głupiec odmówiłby sobie przyjemności wkroczenia do Akademii Ellinghama, a przecież wiem, że Wy głupcami nie jesteście. To jak, kiedy zaczynacie czytać? :)

Czy recenzja była pomocna?

AleksandraRK

  • 26-11-2019
  • 08:54

Znikający stopień to drugi tom z cyklu o Nieodgadnionym, tajemniczym mordercy-poecie, który po niemal wieku znów pojawia się w Akademii Ellinghama, by znów siać postrach. Nikt nie jest tutaj bezpieczny ? nie tylko uczniowie.
Fabuła jest znacznie lepsza niż w poprzednim tomie. Niemal od samego początku zajmujemy się sprawami morderstw ? teraźniejszymi i przeszłymi. Chociaż dostajemy odpowiedzi na wiele pytań, to pojawiają się nowe. Autorka odkrywa przed nami pewne sprawy, przeskakuje między wydarzeniami i zasiewa kolejne ziarna zwątpienia, które może rozwieją się w kolejnym tomie.
Bohaterowie też są dobrze skonstruowani. Od Steve, która wciąż próbuje na własną rękę rozwiązywać sprawy morderstw, po irytującą doktor Fenton, która w zagadkach Akademii szuka jedynie własnych korzyści.
Jest to dobra kontynuacja cyklu zachęcająca do sięgnięcia po kolejny tom. Mam nadzieję, że autorka dobrze poradzi sobie z rozwiązaniem ostatecznej zagadki Nieodgadnionego.

Czy recenzja była pomocna?

All my tiny world

  • 2-11-2019
  • 22:14

Choć "Znikający stopień" ma bardzo podobny schemat do "Nieodgadnionego" to szczerze przyznaję, że podobał mi się dużo bardziej niż pierwsza część. Czytało mi się go zdecydowanie lepiej. Nie wiem może to kwestia przyzwyczajenia - książki czytałam praktycznie jedna po drugiej, tylko z małą przerwą na inne lektury.
Oczywiście tak jak w poprzedniej części, bohaterowie są bardzo dobrze skonstruowani i przede wszystkim oryginalni. Dodatkowo większość z nich zmaga się z własnymi problemami. Mamy tu stany lękowe i napady paniki, problemy alkoholowe, nieprzystosowanie społeczne czy odmienną orientację seksualną - a nie są to cechy często pojawiające się w książkach - szczególnie tych młodzieżowych. Dodatkowym plusem jest sam fakt ich przedstawienia ? jakby były czymś zupełnie normalnym i naturalnym. Ogromne brawa za to.
Akcja w tej części jak dla mnie, jest dużo lepsza i mam wrażenie, że dzieje się tutaj więcej niż w ?Nieodgadnionym?. Wciąż śledzimy równocześnie wydarzenia współczesne i te z 1936 roku, ale jest tego jakby więcej i pozwala nam bardziej uporządkować fabułę oraz wszelkie pojawiające się poszlaki i nieścisłości, a nawet uzyskać odpowiedź na kilka niewiadomych. Co wcale nie znaczy, że jesteśmy bliżej rozwiązania całej intrygi. Ja w każdym razie nie mam nawet na nią pomysłu, a jestem straszne ciekawa zakończenia.

Czy recenzja była pomocna?

Zielona Małpa

  • 22-10-2019
  • 14:32

Całe szczęście, że po przeczytaniu "Nieodgadnionego" miałam pod ręką od razy kolejny tom serii! Od razu zabrałam się za czytanie "Znikającego stopnia". T.
Stevie wraca do Akademii Ellinghama, a w sumie zostaje wmanipulowana w powrót do tej dziwnej szkoły. Rozdarta między radością ze spotkania z przyjaciółmi i obawami przed spotkaniem Davida podejmuje po raz kolejny śledztwo w sprawie zaginięcia żony i córki założyciela Akademii. Całe szczęście, że po przeczytaniu "Nieodgadnionego" miałam pod ręką od razy kolejny tom serii! Od razu zabrałam się za czytanie "Znikającego stopnia".
Stevie wraca do Akademii Ellinghama, a w sumie zostaje wmanipulowana w powrót do tej dziwnej szkoły. Rozdarta między radością ze spotkania z przyjaciółmi i obawami przed spotkaniem Davida podejmuje po raz kolejny śledztwo w sprawie zaginięcia żony i córki założyciela Akademii.
Ten tom serii cierpi trochę na syndrom drugiego tomu, wydaje się być przejściowy i mało konkretny. Wydarzenia z tej książki mają zasadniczo przygotować czytelnika na finał trylogii w kolejnym tomie.
W znacznej większości kontynuowane są tu wątki z poprzedniego tomu, ale pojawia się też postać pisarki, która nadaje fabule nieco innej dynamiki niż w poprzednim tomie.
Tutaj pojawiają się też retrospekcje, które tym razem uchylają znacznie większy rąbek tajemnicy, która owiewa zaginięcie sprzed lat.
"Zaginiony stopień" był całkiem udaną kontynuacją "Nieodgadnionego". Zakończenie każe mi z niecierpliwością przebierać nóżkami w oczekiwaniu na kolejny tom.

Czy recenzja była pomocna?

Iwona Nocoń

  • 16-10-2019
  • 09:36

Pierwszy tom cyklu Truly Devious zakończył się w dość ciekawym, a jednocześnie irytującym momencie. Dla przypomnienia - nie lubię otwartych zakończeń. Chcąc wiedzieć jak potoczą się dalsze losy bohaterów, sięgnęłam po część drugą. Czy pośpiech był dobrym doradcą? Co myślę na temat tej książki? Przekonacie się poniżej.

Po wydarzeniach mających miejsce w tomie pt. ,,Nieodgadniony Stevie wraca do szkoły, by dokończyć to co zaczęła, chociaż nie do końca ma na to ochotę. Dziewczyna chciała rozwiązać zagadkę z przeszłości, a tak naprawdę musi stawić czoła temu, co aktualnie dzieje się w szkole. Giną przypadkowe osoby, sprawca nadal jest nieuchwytny. Czy uda się w końcu złapać osobę, która jest za wszystko odpowiedzialna?

Muszę zmartwić zarówno siebie i was moją opinią na temat książki. Byłam przekonana, że druga odsłona przygód Stevie zrobi na mnie takie samo, lub większe wrażenie jak pierwsza. Niestety jest wręcz odwrotnie. Miałam poczucie powtórki z rozrywki, co spowodowało, że już na starcie zaczęłam się nudzić. Po raz kolejny główna bohaterka wraca do szkoły, rozwiązuje te same sprawy, praktycznie odczuwa te same emocje. Nie odnalazłam w tej części niczego nowego, czegoś świeżego, co pozwoliłoby mi na to, by nie odrywać się stale od lektury. A niestety tak się działo. Nie potrafiłam się skupić na tym, co czytam, bo kompletnie nie interesowało mnie co zrobi, bądź czego nie zrobi Stevie.

,,(...) nie wstawiaj swoich odkryć do internetu. Cokolwiek tam wstawisz, od razu traci wartość. Przestaje być twoje, pamiętaj

Jedynym plusem tej całej historii było zakończenie, które usatysfakcjonowało mnie na tyle, że nie skreślam tej pozycji tak totalnie i mam ochotę na trzeci tom, który zamknie tę historię raz na zawsze. Ode mnie 6/10, ale nie ukrywam, że ta ocena jest jednak dość wymęczona.

Czy recenzja była pomocna?

Z herbatą wśród książek

  • 6-09-2019
  • 15:31

Po tym, jak w Akademii Ellinghama dla szczególnie uzdolnionej młodzieży ginie jeden z uczniów, zaniepokojeni rodzice Stevie Bell - nastolatki pasjonującej się rozwiązywaniem zagadek kryminalnych - zabierają ją do domu, niszcząc jej marzenia o rozwiązaniu słynnej sprawy Ellinghamów. Kiedy Stevie nieoczekiwanie otrzymuje propozycję powrotu, nie może sobie pozwolić na jej odrzucenie, nawet jeśli szczerze nienawidzi człowieka, który ją złożył. I nawet, jeśli w zamian musi znowu zbliżyć się do chłopaka, od którego miała trzymać się z daleka. Nowe wskazówki prowadzą ją coraz bliżej rozwiązania sprawy, ale pytań ciągle jest więcej niż odpowiedzi. Czy nastolatka będzie w stanie poradzić sobie z zagadką, której przez kilkadziesiąt lat nikt nie podołał?

"Znikający stopień" to kontynuacja "Nieodgadnionego" - młodzieżowego kryminału Maureen Johnson. Na potrzeby swoich powieści autorka stworzyła niezwykłe miejsce: położoną głęboko w górach Vermontu elitarną Akademię, pełną tajemniczych zaułków i tuneli, co roku wpuszczającą w swoje progi tylko niewielką grupę nowych uczniów. Chociaż nauka w niej jest przywilejem i przyjemnością, to jednak miejsce to ma swój mroczny sekret. Przed laty, krótko po założeniu Akademii, doszło do tragedii - zginęła jedna z uczennic, a żona i córka Alberta Ellinghama zostały porwane. Przez wiele lat próbowano rozwiązać zagadkę ich zniknięcia, ale bez skutku. Stevie, posiadająca wybitny talent detektywistyczny, wie o tej sprawie wszystko i jest zdeterminowana, żeby odkryć prawdę.

W pierwszej części poznajemy Stevie, kiedy zaczyna naukę w Akademii - razem z nią zwiedzamy rozległy, klimatyczny kampus, poznajemy zasady panujące w szkole i sposób jej działania, i oczywiście pozostałych uczniów, z których każdy wyróżnia się nieprzeciętnym talentem. Równolegle przedstawiana jest sprawa Ellinghamów, za pomocą retrospekcji, artykułów czy zapisów zeznań osób zamieszanych w sprawę. Pierwszy tom nie przynosi jednak żadnej odpowiedzi, kto stał za porwaniem - w przeciwieństwie do drugiego, i to na nim chcę się teraz skupić.

"Znikający stopień" ma bardzo podobny schemat do "Nieodgadnionego" - po raz kolejny Stevie przybywa do Akademii, a nowe odkrycia i wskazówki nie tylko przybliżają ją coraz bardziej do rozwiązania sprawy sprzed lat, ale i jasno wskazują, że niebezpieczeństwo ciągle jest realne. Johnson powoli dokłada kolejne elementy do stworzonej przez siebie układanki, tak jak w pierwszym tomie, za pomocą retrospekcji i zapisów z przesłuchań. Muszę jednak przyznać, że druga część trochę mnie rozczarowała - widać, że jej funkcją jest tylko stworzyć pomost między początkiem a finałem trylogii. Zabrakło tej świeżości i oryginalności, które oferował "Nieodgadniony", a książka wydawała się zbyt długa w stosunku do ilości rzeczywiście znaczącej treści w niej zawartej. Dopiero na ostatnich kilkudziesięciu stronach akcja przyspiesza i poznajemy odpowiedź na pytanie, kto stał za porwaniem Iris i Alice Ellingham - odpowiedź, która również mnie rozczarowała, bo wydawała mi się oczywista już w pierwszym tomie. Na szczęście pozostało jeszcze sporo nierozwiązanych zagadek, więc trzecia część zapowiada się interesująco.

Jeśli chodzi o bohaterów, to z pewnością mamy ich tutaj niecodzienną mieszankę - w końcu Akademia przeznaczona jest dla jednostek wybitnych w swojej branży. Wśród jej uczniów znajdziemy genialnych pisarzy, muzyków, mechaników czy matematyków, a pomiędzy nimi Stevie, która ciągle ma wrażenie, że została przyjęta przez pomyłkę, ale wbrew własnym odczuciom jak najbardziej pasuje do Akademii. Nastolatka jest piekielnie bystra i posiada niezwykle rozwinięty zmysł obserwacji oraz łączenia faktów, ale te nadwyżki w inteligencji równoważy brakami w kwestii umiejętności społecznych, grzeszy też lekkomyślnością i skłonnością do uciekania od problemów - w niektórych momentach nawet dosłownie. Co do jej relacji z Davidem, to od początku byłam do niej sceptycznie nastawiona, bo wydawała mi się wprowadzona na siłę, bez żadnych konkretnych podstaw, poza fizycznym przyciąganiem. Drugi tom nie zmienił mojego zdania, a tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że zarówno w książkach, jak i w życiu, ludzie mieliby o wiele mniej problemów, gdyby tylko potrafili być szczerzy ze sobą nawzajem. W kwestii bohaterów chcę jeszcze tylko wspomnieć, że bardzo podobało mi się odidealizowanie postaci Alberta Ellinghama - w pierwszej części wydawał się być dobrodusznym filantropem, cieszącym się powszechnym szacunkiem, ale w drugiej dowiadujemy się o nim rzeczy, które rzucają cień na jego pozornie nieposzlakowaną reputację. Dlaczego mi się to podobało? Bo to jedna z bardzo niewielu postaci, która na przestrzeni dwóch tomów cyklu w jakikolwiek sposób ewoluuje.

Chociaż przy lekturze ?Znikającego stopnia? miałam mieszane odczucia, to jednak z niecierpliwością czekam na finał tej trylogii i ostateczne rozwiązanie zarówno sprawy Ellinghamów, jak i serii tajemniczych, niewyjaśnionych morderstw, których ofiarą padli uczniowie Akademii i osoby związane ze sprawą. W zalewie młodzieżowych romansów i fantastyki, które ostatnio królują na półkach księgarń, kryminały z nurtu young adult trafiają się niezwykle rzadko, dlatego z pewnością warto zapoznać się z twórczością Maureen Johnson. Jak już mówiłam - drugi tom nie dorównuje pierwszemu, ale za to zapowiada niezwykle ekscytujące zakończenie serii, na które przyjdzie nam jednak jeszcze trochę poczekać - oficjalna premiera planowana jest na styczeń 2020.

Czy recenzja była pomocna?
Twórca Recenzji Tygodnia! - nagroda w ramach cotygodniowego konkursu "Zdobądź punkty za recenzje" Gandalf.com.pl

poleczkazmigdalami.blogspot.com

  • 20-08-2019
  • 14:14

Bardzo, bardzo dobre czytadło dla młodzieży. Pachnące tajemnicą, wyjątkowo nastrojowe, miejscami mroczne. Książka, gdzie jawa styka się ze snem, a zwykłe życie z niezwykłymi przygodami. Jeżeli dodamy do tego nutkę magii, otrzymamy powieść, którą polecam każdemu młodemu czytelnikowi.
"Znikający stopień" to kolejny tom przygód Stevie Bell, która, dzięki wyjątkowym umiejętnościom detektywistycznym, trafia do elitarnej Akademii Ellinghama. Szkoła jest wyjątkowa - nastawiona na rozwijanie talentów uczniów, szanująca odmienności i pozwalająca każdemu rozwijać skrzydła. Stevie nadal próbuje rozwiązać zagadkę porwania żony i córki Alberta Ellinghama. Tajemniczy list, który jest jedynym śladem i prawdopodobnie stanowi rozwiązanie zagadki - nadal stanowi tajemnicę. Stevie nie poddaje się jednak i pomimo porażki (którą mieliśmy okazję podziwiać na końcówce pierwszego tomu) ciągle odnajduje i analizuje nowe drobiazgi i informacje związane z zaginięciem dwóch kobiet. A nowych informacji jest mnóstwo! Do tajemnicy sprzed lat dochodzi jeszcze sprawa śmierci kolegi ze szkoły, która na pierwszy rzut oka wydaje się wypadkiem. Stevie ma jednak co do tego poważne wątpliwości zwłaszcza, że najbardziej podejrzana dziewczyna znika bez śladu. Tajemnica goni tajemnicę, a nastrój powieści budzi na skórze czytelnika gęsią skórkę. Super sprawa.
Przy lekturze książki urzekła mnie świetna kreacja bohaterów. Jak to w elitarnej szkole bywa każdy uczeń jest indywidualistą, każdy ma swoje plusy i minusy, które (w porównaniu do przeciętnego człowieka) należy pomnożyć razy 10. Przykładem niech będzie jeden z uczniów, który do prawidłowego funkcjonowania potrzebuje porannej medytacji. Problem polega na tym, że medytowanie według niego polega na wydawaniu dzikich wrzasków. Świetna jest też uczennica będąca mistrzynią przedmiotów ścisłych, co pozwala jej wytwarzać nieskończenie skomplikowane roboty i układy. Każdy uczeń mógłby być bohaterem oddzielnej powieści. Szacunek mój wielki należy się autorce za to, że potrafiła połączyć te indywidualności w jednej powieści w taki sposób, że zamiast sobie przeszkadzać - świetnie się uzupełniają.
Jedna rzecz mnie niezmiernie drażniła, Autorka w początkowej części książki wplatała wydarzenia z pierwszego tomu. Nie budzi to zdziwienia bo przecież nie wszyscy czytelnicy mieli przyjemność czytać pierwszy tom. Wstawki są jednak dokonane tak niezgrabnie, że po prostu przeszkadzają w śledzeniu wydarzeń. Nie wiem czyja to wina, tłumacza czy redaktora - czy może też tak jest w oryginale, ale przeszkadzało mi to bardzo. Na szczęście nie trwało długo i po kilku rozdziałach można się było bez przeszkód cieszyć przygodami młodych bohaterów. A jest czym się cieszyć! Ukryte tunele, niesamowite zagadki, ślady przeszłości, z których każdy godny dokładnego przeanalizowania, a wszystko w atmosferze godnej Harrego Pottera. Cudowna po prostu.

Czy recenzja była pomocna?

patriseria.blogspot

  • 20-08-2019
  • 09:57

Nie czytałam pierwszej części, ale nie przeszkodziło mi to by odnaleźć się w tym świecie. Jest dużo nawiązań i wspomnień co do akcji z Nieodgadnionego, więc łatwo zrozumieć chronologię zdarzeń. Autorka pisze w sposób specyficzny, ale całkiem przyjemny (trochę charakteru pewnie nadało mu tłumaczenie). Całą serię zaliczyłabym do młodzieżowego kryminału, akcja rozwija się powoli. Z każdym rozdziałem, poznajemy nowe wskazówki rzucające światło na sprawę. Tak naprawdę, wszystko dzieję się dwutorowo, zastosowana została retrospekcja zdarzeń. Z jednej strony wątek kryminalny dotyczący rodziny Ellinghamów, z drugiej współczesne śledztwo dotyczące zaginionych uczniów.
Akademia skrywa wiele tajemnic i są to nie tylko tunele i tajemne przejścia. To wszystko sprawia, że cała historia jest niezwykle pociągająca i tak jak z Hogwartem, aż chce się złożyć do niej podanie.
Wydaje mi się, że historia jest spójna, nie znajduję rzucających się w oczy błędów logicznych. Skoro to szkoła dla ekscentryków, to bohaterowie są specyficzni. Większość z nich ma swoje przyzwyczajenia, fobie, nie można zamknąć ich w ramy i zaszufladkować.
Dialogi czyta się z przyjemnością, miałam jednak momentami wrażenie, że albo zawaliła korekta, albo tłumaczenie, bo budowa zdań potrafiła być męcząca lub kwestie damskie miały męskie końcówki. Ne odbiera to jednak klimatu, który posiadają te książki.

Czy recenzja była pomocna?

Jenny

  • 18-08-2019
  • 23:44

Do niektórych książek mam stosunek ambiwalentny i "Znikający stopień" jest jedną z takich pozycji. Teoretycznie mam do niej sporo uwag, a jednocześnie nie uważam, że należy ją skreślić z listy do przeczytania.

Z minusów:
1. Drażniły mnie powtórzenia fabuły z części pierwszej. Dla kogoś, kto tej pierwszej nie czytał, byłby to pewnie plus. Dla mnie była to strata czasu.
2. Język powieści był chwilami mocno koślawy. Nie wiem, na ile to wina autorki, a na ile tłumaczenia/redakcji ? gdzieś coś jednak poszło nie do końca tak, jak pójść powinno.

Plusy:
1. Książka, który wręcz każe oczekiwać magii, a wcale jej nie daje. Zupełnie jak łosi.
2. Akademia Ellinghama to spełnienie marzeń każdego(?) licealisty (moich na pewno).
3. Ochroniarz Larry <3

Podsumowując, "Znikający stopień" to takie młodzieżowe czytadło na wieczór lub dwa. Niekoniecznie dla osób szukających czegoś świetnie napisanego i z wyjątkowo oryginalną fabułą. Jednak nie jest to coś, co z góry bym skreślała. Jeśli lubisz książki pisane z myślą o młodszym czytelniku, bawią Cię odrobinę naiwne kryminały, gdzie bohaterami są nastolatkowie, a obowiązkowy w takich książkach wątek miłosny nie powoduje u Ciebie spazmów ? to myślę, że możesz spokojnie się tą trylogią zainteresować.

Czy recenzja była pomocna?

szeptoholiczka12

  • 15-08-2019
  • 17:42

Jest to drugi tom z cyklu Truly Davious i muszę przyznać, że to w niczym zupełnie nie przeszkadza w jej czytaniu a jest to środek całej trylogii. Bardzo mi się podobała i trzymała w napięciu, od pierwszej do ostatniej strony i czytało się ją z zapartym tchem. Autorka świetnie się spisała z opisami, z akcją, ze wszystkim, nie ma się nawet o co doczepić, po za tym faktem, że popełniłam błąd, że nie poznałam jej wcześniej. Historia opowiada o Stevie Bell, która pragnie rozwiązać zagadkę morderstwa. Cała ta sprawa ją pochłania, przez co niestety jak się okazuje wystawia uczniów na niebezpieczeństwo, więc jej rodzice zmuszeni są, aby dbając o jej bezpieczeństwo, czym prędzej ją stamtąd zabrać. To powoduje, że dziewczyna tęskni za swoimi przyjaciółmi i jeszcze bardziej angażuje się by rozwiązać zagadkę. Czy jej się to uda? Cała książka jest owiana tajemnicą przez co chce się ją jak najszybciej poznać. Dlatego myślę, że ją również mogę polecić każdemu, a zwłaszcza osobą, które lubią nieprzewidywalność i nagły przyrost adrenaliny spowodowanej dreszczykiem emocji.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

madelaine.booklover

  • 4-08-2019
  • 14:08

Zaczynałam drugi tom słysząc opinie, że nie jest już taki dobry jak pierwszy. Nie sprawiło to, jednak że nie byłam podekscytowana czytając dalsze losy głównych bohaterów i szkoły. Co chwilę poznawaliśmy nowe informacje na temat przeszłości szkoły oraz tajemniczego listu od Nieodgadnionego, a akcja pędziła. Jak dla mnie seria nadal trzyma dobry poziom i pozostaje moją jedną z ulubionych.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Inthefuturelondon

  • 14-07-2019
  • 15:02

Trzy dni temu pisałam Wam o tym, co sądzę o Nieodgadnionym. Tamta książka naprawdę przypadła mi do gustu, więc sięgnęłam po tom drugi. Jak widzicie, zdołałam go już przeczytać, więc mogę teraz wypowiedzieć i na jego temat.

Na początek wspomnę o tym, że kiedy byłam na mniej więcej setnej stronie Znikającego stopnia, uznałam, że chyba będzie to gorsza część. Miałam nieodparte wrażenie, że jednak tom pierwszy był lepszy, bardziej wciągający i ogólnie bardziej mi się podobał. Jednak nie popełniajcie mojego błędu i nie oceniajcie książki po kilku stronach, ponieważ możecie się naprawdę zaskoczyć tak jak ja.

Stevie podobała mi się z charakteru już w poprzedniej książce, jednak tutaj polubiłam ją jeszcze bardziej. Dziewczyna jest niesamowicie odważna i silna, a jej cichy upór bywa czymś dobrym. Choć wróciła do Akademii, żeby pilnować Davida, to sprawa zaginięcia rodziny Ellinghamów nadal ją interesowała i Stevie robiła wiele, żeby odkryć w końcu tę tajemnicę. Jedni powiedzą, że bywało to męczące, ale ja powiem, że bardzo mi to imponowało. Jest to bohaterka konsekwentna i po trupach (wybaczcie, chyba zły dobór słów...) dąży do celu, co jest dla mnie inspirujące.

Jeśli chodzi o pozostałych bohaterów, to tak jak poprzednio, David okropnie mnie denerwował. Z kolei Nate powoli zaczął wychodzić ze swojej skorupy i z typowego samotnika był gotów poświęcić się dla swojej przyjaciółki, którą jest oczywiście główna bohaterka. Przez to, że autorka chyba postanowiła go trochę bardziej pokazać czytelnikowi, zdołał on zaskarbić sobie moją sympatię i zdecydowanie bardziej wolę go w tym tomie drugim.

Tak jak wspomniałam wyżej, po mniej więcej stu stronach już stwierdziłam, że tom drugi jest tym gorszym. Jednak autorka chyba zrobiła to specjalnie, ponieważ w magiczny sposób dalsza część książki była cholernie wciągająca i ciekawa. Oczywiście, bywały momenty, w których nudziłam się i najchętniej to bym je omijała szerokim łukiem, ale nie mogę zaprzeczyć temu, że w pewnym momencie akcja pędziła niczym rozpędzony wagonik.

Nie chcę się tutaj też za bardzo rozpisywać, ponieważ jest to drugi tom, a ja przez przypadek mogłabym komuś coś zaspoilerować, a tego nie chciałby nikt. Mam też problem ze stwierdzeniem, że Znikający stopień był gorszą, czy też lepszą książką niż Nieodgadniony. Jednak chyba skłaniam się ku stwierdzeniu, że mimo wszystko nie zaskoczyła mnie ta część tak bardzo, jak poprzednia.

Tutaj z pewnością przeważa wątek kryminalny, który jest ciekawie rozbudowany i dobrze poprowadzony. Niby wszystko jest takie mega proste, ale z drugiej strony, gdyby nie Stevie, nikt by się nie domyślił pewnych rzeczy. Po skończeniu tego tomu pozostaje mi już tylko czekać na zwieńczenie tej trylogii i odkrycie w końcu, co to się tam porobiło z tym porwaniem i tajemnicami.

Po raz kolejny napiszę, że jeśli chcielibyście przeczytać dobrą młodzieżówkę z wątkiem kryminalnym, to jak najbardziej sięgajcie po książki Maureen Johnson, ponieważ są to świetne pozycje.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Wikakos

  • 26-06-2019
  • 14:58

Znikający stopień
Są to dalsze losy Stevie Bell w akademii Ellinghama.
Gdy rodzice Stevie dowiadują , że Ich córka próbuje rozwiązać zagadkę zabójstwa przyjaciela. Zabierają ją z szkoły i umieszczają ją do innej szkoły .Lecz Stevie po czasie wraca do szkoly za pomocą - Edwarda Kinga- to polityk , który zapragną zostać prezydentem. Jej rodzice pracują dla Edwarda i są jego największym fanami lecz Stevie nienawidzi go. Ale właśnie on przekonał jej rodziców i zawiózł Stevie jego prywatnym samolotem . Lecz Edward nie robił tego bezinteresownie - zawiózł Stevie do szkoły by pilnowała jego syna.
Gdy Stevie przyjeżdża do szkoły zaczyna śledztwo w sprawie zaginięcia Ellie i zagatka zaginięcia żony i córki Alberta Ellinghama. Czy uda się jej rozwiązać zagadkę?!
Jest to droga część bestsellerowej książki "Nieodgadniony"
Wiele bardziej mi się podoba druga część od razu wyciągnęłam się w przygody Stevie w drugiej części. W pierwszym tomie pierwsze 50 stron mnie nudziło.
Książka jest napisana bardzo łatwym językiem.
Cytaty
"Ekscytacja i lęk są spokrewnione, czasami zatem można je pomylić. Łączy je wiele objawów, rozszerzenie źrenic przyspieszony puls, pobudzenie. O ile jednak ekscytacja unosi, poprawia nastrój, o tyle lęk ściąga w dół, przygniata, sprawia że traci się grunt pod nogami."
"Gdy w życiu się knoci, trzeba chwalić się za wszystko."
Zapraszam na mojego bloga i Instagrama Wikakosczyta
Ocena????????????????
?Książkę odebrałam za punkty w portalu Czytam Pierwszy

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

alexx

  • 20-05-2019
  • 11:29

?Człowiek wdaje się w podejrzane interesy z samym sobą, a nie mogąc się z nich już wywikłać, robi jeden nieodwracalny.?, czyli Nieodgadniony powraca w świetnym stylu.

Znikający stopień to kontynuacja Nieodgadnionego, który znalazł się na mojej liście 15 najlepszych książek 2018 roku. Znikający stopień to kryminał dla młodzieży; jest to druga część trylogii Truly Devious. Autorkę możecie kojarzyć m.in. z Kronik Banea (szczególni Ci, którzy czytali Dary Anioła Cassandry Clare).

Stevie Bell to fanka kryminałów i kryminalistyki. Próbuje stosować techniki Sherlocka Holmesa (w książce wspomniany jest oryginał od Arthura Conan Doylea czy też serial BBC), które mają pomóc rozwiązać jej sprawę sprzed lat. W Nieodgadnionym zapoznaliśmy się ze sprawą Alberta Ellinghama, który założył sławną Akademię. Jego żona i córka zostały porwane. Zaginęły one w kwietniu 1936 roku i choć Iris (żona Alberta) zostaje odnaleziona martwa w jeziorze, to ciało Alice (córki) nigdy nie znaleziono. W Znikającym stopniu wreszcie dostajemy odpowiedź na nurtujące nas pytania. Dowiecie się, kim jest tajemniczy Nieodgadniony i w jaki sposób zostały porwane Alice i Iris.

To nie wszystko. Stevie wraca do Akademii dzięki Edwardowi Kingowi, który jest wpływowym politykiem. Sama Bell nie popiera jego przekonań. Mimo to godzi się na pewien układ: wraca do szkoły, a w zamian dopilnuje, aby David (syn Kinga) nie sprawiał problemów. Po powrocie do szkoły dziewczyna rzuca się w wir pracy. Próbuje rozwiązać sprawę sprzed lat i jednocześnie zajmuje się zniknięciem Ellie, która po wydarzeniach w Nieodgadnionym uciekła.

Dużo oczekiwałam od tej kontynuacji i nie zawiodłam się. Historia wciąga od pierwszych stron i nie pozwala oderwać się choćby na chwilę. Znikający stopień przeczytałam w całości jednego dnia w kilka godzin. Nie mogłam odłożyć tej książki, póki nie dowiedziałam się, kto zabił. Pojawia się nawet wzmianka o Polsce.

W książce znajdziecie mnóstwo tropów i zagadek, które na koniec tworzą spójną całość. Znikający stopień tak jak i Nieodgadniony jest podobny do dzieł Agathy Christie ? skupia się na zagadce, dążeniu do rozwiązania sprawy i znalezieniu winnego. Język jest lekki i przystępny.

Uwielbiam bohaterów tej książki, którzy są autentyczni. Nadal moim ulubionym jest Nate ? wiecznie zrzędliwy i zrezygnowany z dystansem podchodzi do życia, ale nie sposób go nie polubić. Dużo mniej w tej części Janelle, a szkoda, bo to bardzo pozytywna i energiczna osóbka. W pierwszej części irytował mnie David, a teraz muszę przyznać, że go polubiłam.

Fabuła książki jest przemyślana, nie ma tutaj przypadków. Po raz kolejny dostajemy finał, który powoduje, że nie można doczekać się kontynuacji, która mam nadzieję, że wkrótce się ukarze. Co czeka Stevie? Jestem szalenie ciekawa.

Czy recenzja była pomocna?