rozwiń
rozwiń
zwiń
zwiń
wpisz minimum 3 znaki
Zakon Krańca Świata tom 2
ocena: 6, głosów: 14
 
powiększenie

Fragmenty

przeczytaj fragment książki
Zakon Krańca Świata tom 2

Światło, widoczne w szczelinie zamkniętych drzwi, przypominało fosforyzujący sznurek. Berg zatrzymał się i potarł w zamyśleniu policzek. Kiedy wychodził do szopy, było jeszcze jasno, więc z pewnością nie zostawił zapalonej lampy. Ostrożnie nacisnął klamkę.

– Witaj, Berg. Myślałam, że się nie doczekam – powiedziała Lizbeth głębokim, gardłowym głosem. Przywodził na myśl dojrzały owoc zanurzony w miodzie. Ilekroć Lars słyszał kochankę burmistrza przemawiającą w ten sposób, miał przed oczami wielkie złociste morele, ociekające lepką słodyczą.

Zawahał się i zamarł w progu. Pokój, oświetlony mnóstwem grubych woskowych świec, wyglądał jak kaplica. Osobliwa kaplica, bo na zastawionym licznymi srebrami i kryształami stole siedziała Lizbeth, wyciągając przed siebie długie jak autostrada nogi opięte prawdziwymi koronkowymi pończochami. Cieniutka czerwona sukienka była tak obcisła, że wydawała się namalowana na pięknym, smukłym ciele kobiety.

Żeby się odezwać, Berg musiał najpierw przełknąć ślinę, bo gardło zrobiło się nagle wyschnięte na wiór.

– Miło, że Zeke chce się podzielić tym, co ma najlepszego, ale dzięki – powiedział. – Jutro wyjeżdżam i nie chciałbym nadużywać jego gościnności.

Zaśmiała się cicho i zsunęła ze stołu. Obcasy zastukały o deski podłogi, a Berg po raz kolejny zdziwił się, jak wysoka jest kochanka burmistrza. Przy tej ogromnej niczym Walkiria blondynce Zeke wyglądał wyjątkowo pokracznie.

– Nie wyobrażaj sobie za dużo, Berg. – Uśmiechnęła się serdecznie. – To tylko pożegnalna kolacja. Zeke chce, żebyś przyjemnie wspomniał pobyt u nas. Usiądź, pewnie jesteś głodny. Niestety, Zeke nie może przyjść. Jako burmistrz ma wiele obowiązków. Nawet po zmroku. Ale ja dotrzymam ci towarzystwa. Żebyś się nie nudził.

Jeszcze jeden olśniewający uśmiech i mnóstwo chłodu w niebieskich, czystych jak szkło oczach.

Berg poczuł nagłe ukłucie niepokoju. Coś nie jest w porządku, pomyślał. Albo ta mała gnida Zeke oszalała, albo planuje coś paskudnego. Tylko co? Lizbeth ma mnie otruć, zadusić czy zasztyletować? Opanuj się, Bergerson. To nie przedstawienie kukiełkowe o rozgrywkach gangów pasterzy. Jesteś w zapadłej dziurze na prowincji, gdzie nikt nie rozumie znaczenia słowa „intryga”.

Wszedł do środka i zamknął drzwi. Lizbeth sięgnęła po wysokie kryształowe kieliszki.

– Za twoją podróż, Lars. Obyś znalazł to, czego szukasz.

Długie, smukłe palce musnęły jego brudną od smaru rękę.

Berg poczuł dreszcz przebiegający po skórze niczym wyładowanie elektryczne.

Nie Walkiria, pomyślał. Ale córka Lodowego Olbrzyma. Do diabła, jest trudniej niż przypuszczałem.

Lizbeth uśmiechała się samymi ustami. Tuż przed sobą widział jej oczy niebieskie niczym arktyczny ocean. Chłodne i przenikliwe. Ale w głębi, za błękitem, czaiło się dziwne napięcie.

Nagle poczuł nieprzyjemne mrowienie w lewym ramieniu. Dobrze znane mrowienie.

Coś jest w tym cholernym winie, pomyślał.

Serce zabiło mocniej, blizna po tatuażu ćmiła.

Lizbeth umoczyła wargi w trunku. Upiła łyk i cofnęła się o pół kroku. Dziwne napięcie w jej wzroku znikło.

Lars uniósł kieliszek i powąchał ciemny, rubinowy płyn. Pachniał słodko aromatem dojrzewających w słońcu porzeczek. Przykre mrowienie w ramieniu ustało.

Nie świruj, Bergerson, skarcił się w myślach. To zwykłe wino. Popadasz w paranoję. Przecież po prawdziwej stronie Końska Czaszka nie może działać. Jest bezużyteczna.

Pociągnął mały łyczek. Trunek miał głęboki, łagodny smak.

– Pyszne, prawda? – rzuciła Lizbeth. – Zeke trzyma je na naprawdę specjalne okazje.

Eksplozja bólu w ramieniu zapłonęła niby dotknięcie suchego lodu. Berg drgnął, z trudem powstrzymując się, żeby nie zacisnąć palców na bliźnie. Cholera, zdecydowanie nie służyło mu to wino.

– Coś się stało? – spytała Lizbeth i choć jej głos nadal był słodki i kuszący niczym morele w syropie, Lars wyraźnie wyczuł w nim niepokój.

– Nie, skąd. – Uśmiechnął się możliwie naturalnie. – Mam strasznie brudne ręce. Całe w smarze. Umyję i zaraz wrócę.

Obrócił się ku drzwiom, a wtedy Lizbeth upuściła na podłogę kieliszek. Zadzwonił przy uderzeniu o deski i rozsypał się na mnóstwo srebrzystych kryształków.

Berg sięgnął do klamki.

Kochanka Zekego miała twarz ściągniętą i bladą.

– Wybacz – powiedziała zdecydowanie za głośno. – Straszna ze mnie niezdara.

Drzwi otworzyły się z trzaskiem. Berg zdążył tylko kątem oka dostrzec, że Lizbeth zwinnie usuwa się za stół. Czterech rosłych facetów wpadło do środka. Lars rozpoznał Iwona i Sebastiana, najbardziej zaufanych ochroniarzy burmistrza, cwałujących ku niemu jak rozpędzone byki. Grzmotnął w pysk najbliższego napastnika i spróbował uskoczyć w bok, ale tam już stał Sebastian. Berg zderzył się z nim, odbił i stracił równowagę.

– Teraz! – krzyknął Iwo.

Przed oczami Grabieżcy mignął przezroczysty, lśniący kastet obejmujący grube palce Sebastiana, a potem oślepiającym błyskiem eksplodował ból. Lars upadł na podłogę. Rzeczywistość wokoło pociemniała gwałtownie, rozleciała się na strzępy czerni i głębokiej zieleni.

– Mamy go, Zeke – zabrzęczały unurzane w miodzie szklane morele.

A wtedy mroczna, bagienna toń zamknęła się nad Larsem i świat zgasł.

* * *

Razem z mdłym, żółtawym światłem nadpłynął ból głowy. Czaszka zdawała się być wypełniona potłuczonym szkłem, które przesypywało się przy każdym ruchu.

Berg zamrugał. Leżał na szorstkiej drewnianej podłodze. W ustach czuł nieprzyjemny żelazisty posmak. Usiadł z trudem i spróbował lekko potrząsnąć głową, żeby rozproszyć oszołomienie. Ostre kawałki zabrzęczały boleśnie.

Kastet Settiego, pomyślał z goryczą. Niezawodny paralizator. Cholera, sam go dostarczyłem tej pieprzonej gnidzie Zekemu. Dobry Jezu, przecież to kompletny świr! Niewolnika sobie znalazł!

Poczuł napływającą falę wściekłości.

– Skurwiel! – warknął. – Mały, pieprznięty skurwiel! Ależ cię urządził, Bergerson!

Rozejrzał się po pomieszczeniu. Było ciasne, pozbawione okien, ze ścianami z grubych drewnianych bali, za to wysokie na jakieś trzy i pół metra. Za podłogę wystarczały krzywo ułożone, nieheblowane dechy. Nikłe światło wpadało przez wąską, zakratowaną szczelinę pod samym sufitem, ciągnącą się przez całą długość ściany. Otwór powstał prawdopodobnie przez usunięcie jednego tramu.

W kąt pomieszczenia wepchnięto krzywą drewnianą pryczę, zaścieloną derką. Obok stało wiadro. Innych sprzętów nie było.

Jak ja się tu dostałem? – zastanowił się niemrawo Lars. Przecież nie przecisnęli mnie przez kraty u góry.

Dźwignął się z trudem i obmacał ściany. Półmrok panujący w celi utrudniał zadanie, ale w końcu Berg znalazł dwie pionowe szczeliny w belkach, prawdopodobnie zamaskowane i zabezpieczone od zewnątrz drzwi.

– No to pięknie – powiedział cicho. –Niedźwiedź by tego nie sforsował.

Usiadł na pryczy i ścisnął palcami skronie. Ból głowy zmienił się w tępe pulsowanie. Sytuacja wydawała się beznadziejna. Lars westchnął. Nie miał pojęcia, co zrobić. Zeke wyraźnie oszalał. Mógł go tu trzymać latami albo, wiedziony jakąś niepojętą żądzą zemsty, po prostu zamorzyć głodem.

Dobiegający z góry szelest sprawił, że Grabieżca uniósł wzrok. Pomiędzy kratami pojawiła się zatroskana twarz burmistrza. Berg porwał się na nogi.

– Zeke! – krzyknął z wściekłością. – Co to ma znaczyć, do kurwy nędzy?!

Usta małego człowieczka wykrzywił przepraszający uśmieszek.

– Och, Berg, nawet nie wiesz, jak mi przykro...

Dłonie Grabieżcy bezwiednie zacisnęły się w pięści.

– Przykro ci, bydlaku?! – wrzasnął z furią. – Powiadasz, że ci przykro?! Ty skurwielu! Ogłuszyłeś mnie i zamknąłeś w jakiejś pieprzonej norze, a teraz ci przykro?!

Zeke zamachał rozpaczliwie rękami.

– Ty nic nie rozumiesz, Berg! Potrzebuję cię! Nie mogłem pozwolić, żebyś odszedł. Przecież próbowałem załatwić wszystko jak trzeba. Dałbym ci nawet podwyżkę. Ale ty się uparłeś. Nie miałem wyjścia, sam widzisz!

Lars poczuł, że wściekłość cofa się niczym fala odpływu. Zastąpiła ją ciężka, przygnębiająca rezygnacja. Zeke naprawdę miał nierówno pod kapeluszem. A dyskusja z szaleńcem zdawała się stratą czasu.

Usiadł na pryczy.

– Chcesz mnie tu trzymać w nieskończoność? – spytał ponuro.

Burmistrz potrząsnął energicznie głową.

– Nie, jasne, że nie. Wypuszczę cię, gdy trochę ochłoniesz, zrozumiesz, co jest korzystne dla nas obu. Mam nadzieję, że jak najprędzej.

Lars przesunął dłonią po twarzy.

No to koniec, pomyślał. Muszę coś wymyślić, zanim ten świr mnie wykończy.

Podniósł wzrok i spojrzał wprost w ciemne, zakłopotane oczy burmistrza.

– No dobra, Zeke – zaczął sucho. – Powiedz tylko, jak mnie zmusisz, żebym dla ciebie pracował?

Na zapadniętych policzkach Zekego pojawiły się rumieńce wstydu.

– Och, Berg. Liczyłem, że do tego nie dojdzie. Ale rozumiesz... są sposoby. Różne sposoby. Tak mi przykro, naprawdę. Proszę, nie zmuszaj mnie, żebym któregoś użył. Bardzo cię lubię, ale muszę cię skłonić do współpracy. Sam powinieneś zrozumieć, jakie to ważne. Przemyśl wszystko, dobrze? Porozmawiamy rano, kiedy opadną emocje. Powiadają, że ranek jest mądrzejszy od wieczora. Zastanów się nad wszystkim, a jutro znów pogadamy. Dobranoc, Berg.

– Hej! Zaraz! – krzyknął Grabieżca, gdy zasmucona końska twarz zniknęła z widoku.

– Dobranoc! – zawołał Zeke i niczym jakiś szalony, przekorny bóg powołał do życia mrok. Ciemność zapadła momentalnie, czarna i gęsta jak atrament. Przed oczami Larsa przez chwilę tańczyły kolorowe rozbłyski. Usłyszał, że gdzieś na górze szczęknęła zasuwa. Położył się na pryczy, macając dłońmi siennik.

Zdawało mu się, że znalazł się niespodziewanie na dnie zamkniętej kamienną płytą studni albo w trumnie zakopanej głęboko w ziemi. We wszystkich tych przypadkach miałby mniej więcej takie same szanse na odzyskanie wolności.

...cd w książce...

przeczytaj fragment książki

Zakon Krańca Świata tom 2 (miękka)

książka

Wydawnictwo: Fabryka Słów

z serii: Bestsellery polskiej fantastyki

Oprawa: miękka

Ilość stron: 420

Wysyłamy w: 24h - 48h + czas dostawy

Nasza cena: 31,05

Cena detaliczna: 39,81

U nas taniej o 22%

dodaj do przechowalni dodaj do listy życzeń Dodaj do koszyka
Powrót GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Opis

  • Szczegółowe informacje

  • Recenzje (2)

  • Inne wydania

Zakon Krańca Świata tom 2 - opis produktu:

Pewnego roku, w noc Jesiennego Przesilenia wydarzyło się to wszystko naraz. Każdy dostał taką Apokalipsę, jakiej się spodziewał...
Apokalipsę zapowiadano od wieków. Miał nadejść gniew Boży. Miała wybuchnąć wojna atomowa, zaraza albo zapanować efekt cieplarniany. Mieli przybyć obcy. Wody miały zmienić się w krew, a Anioł Zagłady złamać pieczęć. Każda religia, gazeta i filozofia wieszczyła zagładę na swoją miarę.

Zakon Krańca Świata tom 2 - wybrana recenzja:

Książki Moni 3/02/2018
recenzja dotyczy produktu: Książki

Życie Berga nie jest łatwe, a po ostatnich wydarzeniach, to już prawdziwy chaos! Nie ma już nic do stracenia, więc wyrusza w drogę do Wyroczni i Drzewa, a będzie to podróż wybuchowa i zaskakująca, bo liczne potwory, które spotka, nie pozwolą mu na chwile wytchnienia. Czy Berg znajdzie lekarstwo dla... (czytaj dalej)

Zakon Krańca Świata tom 2 - szczegółowe informacje:

Dział: Książki

Kategoria: fantastyka, fantastyka naukowa, post-apokalipsa

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Oprawa:miękka
Okładka:miękka
Wymiary:125 x 195
Ilość stron:420
ISBN:978-83-7964-270-0
Wprowadzono: 21.11.2017
i zgarniaj nagrody napisz recenzję

Zakon Krańca Świata tom 2 - recenzje klientów

3/02/2018
recenzja dotyczy produktu: Książka

Życie Berga nie jest łatwe, a po ostatnich wydarzeniach, to już prawdziwy chaos! Nie ma już nic do stracenia, więc wyrusza w drogę do Wyroczni i Drzewa, a będzie to podróż wybuchowa i zaskakująca, bo liczne potwory, które spotka, nie pozwolą mu na chwile wytchnienia. Czy Berg znajdzie lekarstwo dla Miriam i żonę? Wiele sekretów i zjawiskowych starć! Z Bergiem nie można się nudzić. Jestem zachwycona pomysłem, jaki autorka miała na tę książę. Koniec świata bezpowrotnie odmienił oblicze ziemi, a technologia niemal doszczętnie wyginęła. I po to właśnie są Grabieżcy, którzy odwiedzają inne wymiary, by pozyskiwać cenne zdobycze, bo są one pożądane i bardzo wartościowe. Posiadanie zdolności i umiejętności bycia Grabieżcą nie jest wcale takie piękne, bo podróże mogą przyprawić o niezły odlot, a by go uniknąć muszą łykać cudowne tableteczki, czyli uzależniające narkotyki. Berg stąpa po niepewnym gruncie i musi bardzo uważać, by się nie zatracić. ?Zakon Krańca Świata? wchłonął mnie w swój niegościnny świat, który w całości osnuty jest mrocznym klimatem! Jak dla mnie, wizja świata wykreowanego przez Maje Lidie Kossakowską jest oryginalna, jednak autorka czerpię niektóre motywy z innych źródeł, co kilkakrotnie jest zauważalne. Lars Bergenson jest twardym i niezależnym mężczyzną. Momentami potrafi doprowadzić do szału, a poziom irytacji sięgał zenitu! Czy to źle? Oczywiście, że nie. Lepiej być szorstkim w obyciu niż zakłamanym wazeliniarzem. Podoba mi się, że jest lojalny i dotrzymuje słowa. Potężny i skłonny przekraczać granice, jednak ma swój honor i pomimo swoich wad, naprawdę łatwo polubić Berga. W tym tomie dzieję się bardzo dużo. Z pozoru mamy tylko podróż Berga, a jego motywy i cele ujawniają się dopiero pod koniec powieści, niemniej jednak złożoność świata, przedziwni bohaterowie, choroba Miriam oraz wątek z żoną Berga w całości absorbują uwagę czytelnika. Autorka ma ciekawy styl, czasami zagłębia się w przydługie opisy, co nie zawsze mi się podobało, ale pisze też dosadne i dialogom nie brak ognia. Berg mówi prosto z mostu i kilka razy uśmiałam się do łez. Początkowo książka wydał mi się nieco chaotyczna, a ten tom wcale nie rozwiewa wszystkich moich wątpliwości, lecz częściowo wyjaśnia niektóre kwestie. Nowe wydanie jest piękne. Okładka robi wrażenie. Uwielbiam ilustrację w książkach, a w tej można znaleźć kilka, co bez wątpienia jest wielkim plusem. ?Zakon Krańca Świata? to oryginalna powieść dla zagorzałych fanów fantastyki. Pełnokrwisty bohater nie pozwala się nudzić, a mroczna wizja świata roztacza nad całą powieścią niezwykły klimat. Berg zabierze Was w szaloną podróż, podczas której można utracić zdrowy rozsądek! 7/10

16/01/2015
recenzja dotyczy produktu: Książka

Los nie był łaskawy dla Larsa Bergersona. Zadarł z wpływowym pasterzem ? Jaszczurem, utracił tatuaż mocy, walczył z Oświeconym? Sieć zdarzeń zaczęła oplatać Berga coraz ściślej, odbierając mu wolność kierowania swoim życiem. Wszelkie znaki, wyrocznie i sny wskazywały jedno. Drzewo wzywa. <br> Grabieżca rozpoczyna wędrówkę ku Zakonowi Krańca Świata. By dotrzeć do celu i uwolnić się z sideł, Berg będzie musiał przemierzyć ruiny świata i pokonać wiele niebezpieczeństw. <br> Kossakowska w drugim tomie <Zakonu Krańca Świata> utrzymuje, osiągnięty w tomie pierwszym, wysoki poziom kunsztu. Przedstawia paletę różnorodnych postaci, czasem zdesperowanych i trudnych do jednoznacznej oceny jak burmistrz Zeke, czasem niebezpiecznych i mrożących krew w żyłach jak Mortifer Tanathos, a czasem zabawnych jak amazonki w włóczkowych beretach. Dynamiczna i pełna napięcia akcja przełamywana jest dowcipem, a prawdziwą wisienką na torcie jest zakończenie, które jednocześnie zaskakuje i satysfakcjonuje czytelnika.

10.00

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

Ogień i krew

G. Martin

książka (twarda)

39,45 zł taniej -33%

Ogień i krew Część 2

G. Martin

książka (twarda)

39,99 zł taniej -32%

Dynia i jemioła Nietypowe historie ...

A. Jadowska

książka (twarda)

29,09 zł taniej -32%

Wiedźmin Tom 1-8 Komplet

A. Sapkowski

książka (pakiet)

269,97 zł taniej -10%

Maja Lidia Kossakowska - przeczytaj też

Bramy Światłości Cykl Anielski Tom 2

M. Kossakowska

książka (miękka)

31,05 zł taniej -22%

Bramy Światłości Cykl Anielski Tom 3

M. Kossakowska

książka (miękka)

30,91 zł taniej -31%

Bramy Światłości Cykl Anielski Tom I

M. Kossakowska

książka (miękka)

31,05 zł taniej -22%

Bramy Światłości Cykl Anielski Tom I

M. Kossakowska

książka (miękka)

31,05 zł taniej -22%

Grillbar Galaktyka

M. Kossakowska

książka (miękka)

32,42 zł taniej -14%

Takeshi. Cień Śmierci Tom 1

M. Kossakowska

książka (miękka)

31,05 zł taniej -22%

Zobacz również

Wracać wciąż do domu

G. Le

książka (twarda)

45,33 zł taniej -35%

Płomień i krzyż Świat inkwizytorów. Tom ...

J. Piekara

książka (miękka)

28,67 zł taniej -28%

Virion 2. Obława Imperium Achai

A. Ziemiański

książka (miękka)

29,85 zł taniej -25%

Dziedzictwo posłańca

P. Brett

książka (miękka)

28,37 zł taniej -25%

Ciekawe pomysły Gandalfa

książka

23.55 zł

taniej -26%

Zakon Achawy Tom 1

Zakon Achawy to świat Achawów, Eowitów, Aniołów, Magów, Druidów. Jest to świat pełen okrucieństwa jak i piękna, w którym realizm miesza się z magią. W którym Achawii toczą nieustanne boje i potyczki w obronie Arystokracji królestw jak i zwykłych jej mieszkańców przed hordami demonów, wiecznie knujących wampirów, nekromantów, czy to bestii różnego rodzaju....

książka

33.97 zł

taniej -36%

Zakon Krańca Świata tom 1

Apokalipsę zapowiadano od wieków. Miał nadejść gniew Boży. Miała wybuchnąć wojna atomowa, zaraza albo zapanować efekt cieplarniany. Mieli przybyć obcy. Wody miały zmienić się w krew, a Anioł Zagłady złamać pieczęć. Każda religia, gazeta i filozofia wieszczyła zagładę na swoją miarę. Pewnego roku, w noc Jesiennego Przesilenia wydarzyło się to wszystko naraz....

ebook

19.16 zł

taniej -15%

Zakon - mobi, epub, pdf

Kto rządzi krajem? Rząd? Premier? Prezydent? A jeśli ktoś bez twojej wiedzy steruje tym, na kogo oddasz swój głos w wyborach? Czy gdyby się okazało, że nad Rządem, Premierem, Prezydentem jest władza wieczna i absolutna, której nikt nie może zagrozić, uwierzyłbyś? Władza pozostająca w ukryciu tworzy fasadowy Rząd i opozycję dowolnie nimi sterując,...

ebook

19.25 zł

taniej -15%

Zakon Dobrego Imienia Pana - mobi, epub

"Zakon Dobrego Imienia Pana" opowiada o tajemnym stowarzyszeniu założonym przez biblijnego Józefa z Arymatei, a istniejącym nieprzerwanie do czasów współczesnych. Tytułowy zakon to związek o charakterze masońskim, którego członkowie wyznają wspólną, uniwersalną "nadreligię" istniejącą ponad podziałami. Głównym celem bractwa jest dążenie...

ebook

10.11 zł

taniej -15%

Zakon Słowa - pdf

Wierszowana opowieść o życiu. Czyta się jak dobre opowiadanie, zawierające historie z życia. Melodia wierszy jest tak prosta i tak wciągająca, że nie odczuwa się prawie w ogóle, że to poezja. Gdyby dodać prosty rytm bębna lub innego instrumentu, można by je wyśpiewać przy akompaniamencie prostego rytmu, bo one taki właśnie rytm posiadają. Nie tylko pytania...

ebook

11.67 zł

taniej -15%

Zakon krzyżacki na ziemiach polskich do pokoju...

Zakon Kzyżacki na ziemiach polskich do zajęcia Pomorza Gdańskiego, 1226-1309 1. Początki Zakonu krzyżackiego 2. Krzyżacy w Prusach Polityka zagraniczna Polski 1320-1370 Polityka wewnętrzna Kazimierza Wielkiego 1333-1370 4. Nowe instytucje państwowe 5. Budownictwo, podatki i prawodawstwo Rządy Andegawenów i kwestia następstwa...

Brak list życzeń:

Utwórz

zamówienie tradycyjne
Brak produktów w koszyku
Brak produktów w koszyku

4.99

14.99

14.99

2.99

2.84

4.96

2.99

2.99

8.99

1.99

Łączna wartość zamówienia: 0 zł0 zł
Dostawa i płatność › Płatność › przejdź do koszyka
rozwiń
Wpisz numer
Swojego zamówienia (xxxxxx/rrrr)
Sprawdź

Powiadom kiedy produkt będzie dostępny

Wpisz swój adres e-mail: