Z MGŁY ZRODZONY - Brandon Sanderson - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie
przeczytaj fragment

Z MGŁY ZRODZONY (twarda)

książka

Z MGŁY ZRODZONY - opis produktu:

Przez tysiąc lat popiół zasypywał kraj, nie kwitły kwiaty. Przez tysiąc lat skaa wiedli niewolnicze życie w nędzy i strachu. Ostatni Imperator, Skrawek Nieskończoności, rządził władzą absolutną i ostatecznym terrorem, niezwyciężony jak bóg. A kiedy nadzieja została porzucona już tak dawno, że nie pozostały z niej nawet wspomnienia, pokryty bliznami pół-skaa ze złamanym sercem odkrywa ją na nowo w piekielnym więzieniu Ostatniego Imperatora. Tam poznaje moce Zrodzonego z Mgły. Znakomity złodziejaszek i urodzony przywódca, wykorzystuje swoje talenty w intrydze, która ma pozbawić tronu i władzy samego Ostatniego Imperatora.

Z mgły zrodzony wykorzystuje doskonale pomyślany system magii. Obsadzony jest wspaniałymi, wiarygodnymi postaciami. Opisuje prawdopodobny świat, intrygujący system polityczny, a pomimo faktu, że jest to pierwsza księga Ostatniego Imperium, posiada satysfakcjonujące zakończenie. Czytelnicy Elantris sądzili, że odkryli w Brandonie Sandersonie coś szczególnego. Z mgły zrodzony udowadnia, że mieli rację.


Brandon Sanderson wykłada na Bringham Young University i mieszka w Otem, Utah. Jest to jego druga powieść.
Tłumaczenie: Aleksandra Jagiełowicz
S
Szczegóły
  • Dział: Książki
  • Kategoria: fantastyka,  fantasy,  mroczna fantasy
  • Wydawnictwo: Mag
  • Oprawa: twarda
  • Okładka: twarda
  • Wymiary: 140x220
  • Ilość stron: 672
  • ISBN: 978-83-7480-553-7
  • Wprowadzono: 23.06.2015

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -30%
Upiór w ruderze miękka
31,43 zł 44.90
Dodaj do koszyka
  • -43%
Diuna Kroniki Diuny Tom 1 miękka
22,74 zł 39.90
Dodaj do koszyka
Dodruk - 6.10.2020
  • -30%
Ja, inkwizytor. Przeklęte kobiety miękka
30,69 zł 43.84
Dodaj do koszyka
  • -18%
Totalna magia miękka
31,89 zł 38.89
Dodaj do koszyka
  • -30%

Brandon Sanderson - przeczytaj też

  • -14%
Biały piasek 2 twarda
50,61 zł 58.85
Dodaj do koszyka
  • -11%
Do Gwiazd miękka
35,40 zł 39.77
Dodaj do koszyka
  • -3%
Legion Wiele żywotów Stephena Leedsa twarda
28,05 zł 28.92
Dodaj do koszyka
  • -35%
Migawka twarda
12,35 zł 18.99
Dodaj do koszyka
Zapowiedź - 1.10.2020
  • -12%
Wśród Gwiazd miękka
39,60 zł 44.99
Dodaj do koszyka

Polecane

  • -39%
Upadek Gondolinu twarda
25,61 zł 41.99
Dodaj do koszyka
  • -29%
Przyjaciel człowieka miękka
31,88 zł 44.90
Dodaj do koszyka
  • -23%
Wiedźmin Tomy 1-8 (okładka filmowa) pakiet
339,49 zł 440.88
Dodaj do koszyka
  • -27%
Virion 4. Szermierz Imperium Achai miękka
34,97 zł 47.89
Dodaj do koszyka
  • -32%
Starość Aksolotla twarda
30,53 zł 44.90
Dodaj do koszyka
  • -18%
Czarne słońce miękka
35,19 zł 42.90
Dodaj do koszyka

Recenzje
image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
Książka
Z MGŁY ZRODZONY

4.9/5 ( 15 ocen )
    5
    14
    4
    1
    3
    0
    2
    0
    1
    0

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

brak oceny

Ookami

  • 24-03-2010
  • 18:43

recenzja nagrodzona 2.00pkt

Brandon Sanderson zadebiutował wspaniałą powieścią Elantris. Bez obaw sięgnęłam więc po Z mgły zrodzonego. Wspaniały tytuł i intrygująca, jedyna w swoim rodzaju okładka dodatkowo mnie zachęciły. I, cóż... Sanderson udowodnił, że wcale nie jest dobrym pisarzem. Jest pisarzem genialnym! Nigdy wcześniej nie spotkałam się z tak wciągającą, inspirującą książką. Nakłania do zastanowienia się nad życiem, pokazuje istotę poświęcenia. Uzależnia. Wzrusza, jak niewiele innych. Śledzimy losy młodej złodziejki Vin, która odkrywa w sobie moce, o jakich nawet nie marzyła. Powoli uczy się, jak się nimi posługiwać. Przestaje się bać. Jednak osobowość Vin blaknie przy innej postaci. Ocalały z Hatshin. Zrodzony z mgły. Kelsier. Nauczyciel, przywódca, geniusz, mściciel. Ostatnie Imperium zabiło jego żonę, napełniło jego życie bólem, strasznymi wspomnieniami z więzienia Hatshin. Jednak Kelsier się podniósł. Jego charyzma, jego marzenia dają mu siłę, by walczyć. Teraz planuje zniszczenie całego Ostatniego Imperium, wyzwolenie skaa. Tworzy ekipę, w którą włącza również Vin, dając jej poczucie bezpieczeństwa i ucząc istoty przyjaźni. Kelsier jest nadzieją. Prawdziwym bohaterm. A dla mnie najwspanialszą postacią literacką, z jaką się zetknęłam. Sanderson stworzył pełnokrwiste postaci, możemy obserwować zmiany w ich charakterze. Wykreował wspaniały świat, gdzie rośliny są brązowe, słońce czerwone, z nieba sypie się popiół, a nocą na ulice wypływają mgły. Naszej uwadze nie może umknąć również oryginalny system magii. Allomancja oraz Feruchemia. Autor stworzył też dwie niezwykle intrygujące istoty: Stalowych Inkwizytorów, nieśmiertelnych podwładnych Ostatniego Imperatora oraz kandry, tajemnicze mgielne upiory. Wszystko to sprawia, że nie możemy oderwać się od lektury, aż do wzruszającego końca. Podsumuwując jest to powieść pozbawiona schematów, o co coraz trudniej w fantastyce, wciągająca i wyjątkowo ciekawa. Zdarzają się literówki, ale nie wpływają zbytnio na jakość czytania. A minusy? Jedyne, co można uznać za minus, to to, że w pewnym momencie Vin może zacząć irytować. No i jest zbyt mało rozdziałów z perspektywy Kelsiera. Śmiało mogę stwierdzić, że jest to pozycja obowiązkowa dla każdego fana fantasy, która zagości już na zawsze w sercu każdego czytelnika.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Katrina

  • 8-01-2017
  • 12:37

Ostatni Imperator od tysiąca lat ciemięży skaa: lud skazany na złe traktowanie tylko z powodu swojego pochodzenia. Teraz jednak przyszła szansa na bunt: pewien nadzwyczaj sprytny złodziej postanowił spróbować go obalić. Nie łatwo jest jednak zmusić do walki lud, który stracił już wszelką nadzieję.

Gdy otwarłam Z mgły zrodzonego przeraziłam się już pierwszymi stronami.
Tłumaczenie od razu wypadało tragicznie: składało się z powtórzeń, powtórzeń i jeszcze raz powtórzeń. Wyglądało tak, jakby ktoś wrzucił tekst do tłumacza, a potem jakoś składał to w całość. Poza tym niektóre zdania kompletnie nie trzymały się kupy (np. W pewnym sensie zmęczenie było ? wynikało z długiego tańca: uprzedzając pytania, nie miało żadnego kontekstu, które by je wyjaśniało).
Poza tym rebelia grupy uciśnionych... czyż to nie jest modny temat...? Igrzyska Śmierci, Czerwona Królowa, Niezgodna: te wszystkie, niekoniecznie dobre, młodzieżówki poruszają ten właśnie temat.
Jakby tego było mało na kartach powieści prędko pojawiła się młoda postać, która utwierdziła mnie w przekonaniu, że mam w swoich rękach kolejną, zwykłą młodzieżówkę, trzymającą się schematów i tylko udającą nieco poważniejszą lekturę.
Och, nie wiecie nawet, jak bardzo się pomyliłam, oceniając książkę w ten sposób na pierwszych stronach powieści!
Owszem, tłumaczenie wymaga dopracowania: co do tego nie mam wątpliwości. Wprawdzie im dalej w las, tym mniej je człowiek zauważa, ale zdecydowanie nie jest najwyższych lotów, a uwierzcie mi, że ta książka zasługuje na najlepszego tłumacza, jakiego tylko wydawnictwo jest w stanie dorwać.
Nie zaprzeczę też, że powieść ma parę drobnych problemów, jeśli chodzi o strukturę kraju, o którym opowiada. Zapewne gdybym się uparła, mogłabym wytykać jej naprawdę wiele.
Z tym, że tym razem jakoś nie mam na to ochoty. Powód? Bardzo prosty. Mój Boże, w końcu trafiłam na taką fantastykę, przez jaką zaczęłam czytać ten gatunek. Czytając Z mgły zrodzonego miałam wrażenie, że znów mam z dziesięć lat i znów wierzę w każde słowo autora, choćby było nie wiadomo jak głupie. W jaki sposób tego dokonał? Cóż, ta historia zdaje się po prostu doskonale balansować między lekkością i dobrą zabawą, a powagą sytuacji. Jest pomysłowa i pełna akcji, ale jednocześnie wykreowany świat jest bardzo konkretny oraz wystarczająco realistyczny, by w niego uwierzyć i chcieć w niego wsiąknąć.
Jakby tego było mało to o ile zwykle bohaterów traktuje po macoszemu to tym razem udało mi się na prawdę z nimi zżyć. Kelsier, główny męski bohater to postać, która z jednej strony spokojnie może być łamaczem kobiecych serc, jak i postacią, która zadowoli męską część czytelników. Jest niezwykle ciepłym, ale stanowczym człowiekiem, który wie czego chce. Tego typu postacie po prostu niezwykle rozgrzewają serducho.
Obawiałam się drugiej głównej postaci ? młodziutkiej Vin ? ale choć miała swój typowo młodzieżowy wątek to wybaczam to, biorąc pod uwagę, że to nie wokół niej obracała się główna oś fabularna. Za to ta dziewczynka wykonała kawał dobrej i istotnej roboty dla samego czytelnika: pozwoliła autorowi wyjaśnić, jak działa wykreowany przez niego świat.
Pozostałe postacie również są bardzo dobrze wykreowane. Nawet Ostatniego Imperatora nie można nazwać jednopłaszczyznową postacią, co w przypadku przeciwnika głównych postaci zdarza się bardzo rzadko, zwłaszcza, gdy podział na tych dobrych i złych jest dość jasny. Nie będę się jednak na ich temat rozpisywać, tak, by nikogo przypadkiem nie zanudzić.
I ten, o dziwo, działa całkiem sprawnie, zwłaszcza, jeśli mu się przyjrzymy. [DROBNY SPOILER] W powieściach pokroju Igrzysk Śmierci zawsze irytowało mnie przede wszystkim posłuszeństwo uciskanych względem władzy. A tu...? Tu mamy je bardzo zgrabnie wyjaśnione. [KONIEC].
Przy okazji Sanderson zachowuje dobry balans między fantastyką, a realizmem: nie znajdziecie tu tony różnych gatunków. W jego świecie nie ma smoków, czy elfów: są ludzie. Tyle, że niektóre nacje mają pewne... specyficzne zdolności. I to tylko tyle, jeśli chodzi o jego magię. A może aż tyle...?
Fabuła sama w sobie też nie problemów; przeciwnie, jest doskonale zaplanowana. Wszystko, o czym czytamy, lub słyszymy ma jakiś sens. Jest istotne, nawet, jeśli takie się nie wydaje. Tu nie ma zbędnej paplaniny. Każdy szczegół jest przez Sandersona doskonale wykorzystywany na dalszych kartach książki.
Muszę dodać jeszcze, że bardzo chętnie zobaczyłabym ekranizacje tej powieści: nie przez samą historię (w końcu ją już znam), ale... ona ma możliwości na tak niezwykłe przedstawienie walk, że dla nich samych, poprawnie nakręconych, chętnie odwiedziłabym kino.
Z mgły zrodzony będzie przednią rozrywką dla każdego fana fantastyki: nie ważne, czy lubisz młodzieżówki (bo wątek dla siebie tu znajdziesz), czy poważne fantasy. Powieść Sandersa doskonale spełnia swoje zadanie: jak na dobrą książkę z tego gatunku przystało powinna bawić i nieco młodszych, i starszych czytelników. Jeśli jeszcze nie macie jej za sobą, sięgnijcie koniecznie.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Ruczek

  • 12-08-2015
  • 21:24

Ostatni Imperator to surowy i przerażający władca, który rządzi Ostatnim Imperium żelazną ręką. Ludność skaa jest stale uciskana i żyje tylko po to, aby służyć arystokracji. Są wśród nich jednak ludzie odważni i posiadający pewne umiejętności, wprawdzie zarezerwowane tylko dla szlachty, jednak objawiające się również u ich potomków z nieprawego łoża. Grupa składająca się właśnie z takich pół-skaa, pod przywództwem Zrodzonego z Mgły/ Ocalonego z Czeluści - Kelsiera, ma już dość życia, jakie serwuje im ich władca, mianujący się bogiem. W związku z tym planują rebelię i obalenie Ostatniego Imperatora, jednakże, jak łatwo się domyślić, zadanie to nie będzie proste.

Vin to nastolatka, która nie zna życia poza ulicą. Wychowywał ją brat, już od najmłodszych lat ucząc jej trudnej sztuki przetrwania i codziennie wpajając jej dwie główne, według niego, prawdy życiowe: nikomu nie można ufać oraz każdy kiedyś cię zostawi, przez co musisz liczyć tylko na siebie. Było to jej wyznacznikiem w życiu przez długi czas, nawet już po tym, jak porzucił ją własny brat, potwierdzając swoje słowa. Było tak aż do dnia, w którym Kelsier zwerbował ją do swojej grupy.Wtedy dziewczyna we wszystko zaczęła wątpić.

"Spiski w spiskach. Plany w planach.
Zawsze jest kolejna tajemnica."[s. 384]

Autor od samego początku zachwyca konstrukcją wykreowanego świata, jego systemem magicznym, bohaterami oraz samą fabułą. Ponurość opisanego królestwa, regularnie przysypywanego popiołem, gdzie brakuje zielonych roślin a ziemia jest jałowa, doskonale nastraja czytelnika i odwzorowuje realia, jakie panują podczas rządów Ostatniego Imperatora. Pisarz bardzo sprawnie i obrazowo wszystko przedstawia czytelnikowi, dzięki czemu książkę tę czyta się lekko, szybko i przyjemnie.

Główni bohaterowie, choć oboje są Zrodzonymi z Mgły, to stanowią swoje całkowite przeciwieństwa. Vin jest nieufna, zagubiona i przestraszona, Kelsier z kolei to tryskający optymizmem i dobrym humorem, odważny oraz po części szalony człowiek. Jednakże, jak się później okaże, potrafią być oni do siebie bardzo podobni. Obojgu przyjdzie zmierzyć się z własnymi demonami i przeszłością, a walka ta nie będzie łatwa. Także pozostali bohaterowie zasługują na uwagę, szczególnie, że równie szybko zyskują sympatię czytelnika, co i główni, i również mają swój niemały udział w opisywanych zdarzeniach.

Brandon Sanderson to niesamowity pisarz, który posiada niezwykle przyjemny i wciągający styl. Nakreślane przez niego tło wydarzeń wprost wylewa się z kart powieści tworząc przed oczami zachwycające obrazy, bohaterowie nie są ani trochę papierowi, a sama fabuła, nawet jeśli momentami bywała odrobinę przewidywalna, to nadal potrafiła zaskoczyć i oczarować czytelnika. Całość to całkiem spójna i przyjemna historia, z pewną dawką dobrego humoru, choć jest ona również nieco smutna. Jednakże wszystko zdaje się zmierzać ku lepszemu, aczkolwiek zakończenie zwiastuje naszym bohaterom jeszcze niejedne problemy do pokonania.

"- Raz cię już zabiłem [...]
- Próbowałeś [...] Nie możesz mnie zabić, lordzie Tyranie, jestem tym, czego nigdy nie będziesz w stanie zabić, choćbyś próbował. Jestem nadzieją."[s. 599]

Muszę przyznać, że choć system magii w tej pozycji jest nieco podobny do tego w "Drodze królów", a raczej odwrotnie, bowiem powieść "Z mgły zrodzony" powstała wcześniej, to jednak również się znacząco od niego różni. Z pewnością na jego oryginalność nie można narzekać, bowiem Allomancja, czyli spalanie odpowiednich metali, aby otrzymać konkretne moce, była dla mnie całkowitą nowością, a przez to fascynowała mnie, i nawet jeśli początkowo to wszystko potrafiło zdezorientować, to z biegiem stron całość została wytłumaczona i zaczęła nabierać sensu.

Książka ta to świetnie stworzony świat, nietuzinkowi bohaterowie, dobrze skonstruowana fabuła, cała gama emocji, akcja, humor i łzy - wszystko czego potrzeba w wyśmienitej lekturze. Styl autora, który polubiłam już przy czytaniu innych jego dzieł, nadal mnie zachwyca łatwością, z jaką pisarzowi przychodzi przekazanie stworzonej przez siebie historii czytelnikowi. Mam nadzieję, że to się nigdy nie zmieni i za każdym razem, z równą łatwością, przepadnę w opisywanej przez tego autora historii.

"Z mgły zrodzony" to powieść warta polecenia, którą musi przeczytać każdy miłośnik dobrej fantasy. Brandon Sanderson jest świetnym pisarzem, który jeszcze ani razu mnie nie zawiódł. Nadal z wielką chęcią i przyjemnością będę sięgać po jego pozycje, tym samym mając nadzieję, że ich objętość nie będzie dużo mniejsza od dotychczas przeze mnie czytanych. ;) Bowiem, nawet pomimo dużej ilości stron ich lektura upływa mi zdecydowanie zbyt szybko.

"Wydaje mi się, że wiara nie jest czymś wyłącznie na dobre i jasne dni. Czym jest zaufanie... czym jest wiara, jeśli porzucasz ją po klęsce?"[s. 605]

Czy recenzja była pomocna?