Xango z Baker Street - Jo Soares - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie

Xango z Baker Street (miękka)

książka

  • Wydawnictwo REBIS
  • Oprawa twarda
  • Ilość stron 256
  • GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Dostępność niedostępny

Xango z Baker Street - opis produktu:

Jest rok 1888. W Rio de Janeiro giną cenne skrzypce Stradivariusa. Na pomoc lokalnej policji cesarz Brazylii Piotr II wzywa Sherlocka Holmesa.
Holmes w asyście nieodłącznego doktora Watsona podróżują do Brazylii schyłku cesarstwa i epoki niewolnictwa, a tam odnajdują świat zupełnie inny od wszystkiego, co wcześniej poznali. Muszą zmierzyć się nie tylko z tajemniczą kradzieżą i zaskakującymi morderstwami, ale też ze słońcem tropików, egzotyczną przyrodą i kuchnią, sztuką walki capoeira, rytuałami candomble i starymi afrykańskimi bogami - jednym z nich jest właśnie tytułowy Xango. Ta książka to istna samba dla Sherlocka, pełna magii i egzotyki, ale także autentycznych postaci z epoki i zaskakującego humoru.

Książka Xango z Baker Street pochodzi z wydawnictwa REBIS. Autorem książki jest Jo Soares. Książka Xango z Baker Street liczy 256 stron. Jej wymiary to 135x215. Oprawa jest miękka.
S
Szczegóły
  • Dział: Książki
  • Wydawnictwo: REBIS
  • Oprawa: twarda
  • Okładka: miękka
  • Wymiary: 135x215
  • Ilość stron: 256
  • ISBN: 978-83-7818-705-9
  • Wprowadzono: 13.04.2016

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -15%
Zakładka drewniana Kobieta z balonem  
10,44 zł 12.29
Dodaj do koszyka
Zakładka do książki Buses  
7,97 zł
Dodaj do koszyka
  • -9%
Zakładka 42 ze wstążką Pieprz  
9,50 zł 10.43
Dodaj do koszyka
  • -40%
27 śmierci Toby`ego Obeda miękka
25,14 zł 41.90
Dodaj do koszyka

Recenzje
image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
Książka
Xango z Baker Street

4.3/5 ( 12 ocen )
    5
    9
    4
    0
    3
    1
    2
    2
    1
    0

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

brak oceny

Robert Woźniak

  • 8-06-2016
  • 10:48

Jô Soares (ur. w 1938 r. w Rio de Janeiro) jest brazylijskim aktorem, komikiem, artystą stand-upowym, reżyserem i producentem teatralnym, muzykiem, malarzem i pisarzem, prowadził także własny talk show. Xangô z Baker Street opublikował w roku 1995. Książka została sfilmowana pięć lat później.



Rok 1888.W pewnym brazylijskim mieście giną słynne skrzypce Stradivariusa, a sam cesarz BrazylIi Piotr II, wzywa na pomoc najsłynniejszego detektywa świata.Chodzi tu oczywiście o Holmesa, który w asyście doktora Watsona, przybywa do Ameryki Południowej.W między czasie dochodzi do całej serii makabrycznych zbrodni, których ofiarami są przede wszystkim kobiety.Holmes bierze się do pracy i już wkrótce, przekona się, że nie wszystko jest tak złożone, jak przypuszczał.

Samą książkę czyta się szybko i z zainteresowaniem. Przez całą powieść przewijają się tak słynne postaci, jak cesarz Brazylii, czy jedna z najsłynniejszych aktorek, tamtego okresu, czyli sama Sarah Bernhardt.

Jednak, to co mnie nie przekonało całkowicie do tej książki, to przedstawienie postaci.Watson strofujący Holmesa i poprawiający go na każdym kroku?Na Boga! Toż to sam Sherlock Holmes.Oj nie podobało mi się takie przedstawienie sławy z Baker Street.a Tak zwane poczucie humoru, autora, który jest komikiem, w ogóle
nie jest warte jakiejkolwiek uwagi.Pominę to milczeniem.

Dla wielbicieli kryminałów na pewno.Pomijając pewne mankamenty, powieść warta jest uwagi.Książkę otrzymałem dzięki uprzejmości Wydawnictwa Rebis.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Bookendorfina

  • 12-05-2016
  • 06:31

"Dobry detektyw musi posiadać umiejętność wyciągania wniosków na podstawie śladów, wykorzystując jedynie logikę i rozum."

Bardzo ciekawie, ze świetnym humorem, nieco przekornie i zadziornie napisana powieść. Mam wrażenie, że autor doskonale bawił się podczas jej powstawania, dzięki temu otrzymaliśmy interesującą propozycję czytelniczą. Natychmiast wyczuwamy w niej ładunek dobrej literackiej pomysłowości, sympatii wobec przedstawianych postaci i żartobliwego drażnienia się z czytelnikiem. Jô Soares przywołuje jako głównego bohatera kultową postać Sherlocka Holmesa, próbującego zmierzyć się z niezwykle przebiegłym i sprytnym mordercą. Angielski detektyw pokazuje się nam z innej strony niż dotąd go znaliśmy, potrafi mocno zaskoczyć zachowaniem, poziomem intelektualnych zdolności, sposobem patrzenia na świat i ludzi, ale również w pewien sposób utwierdzić nas w swojej ekscentryczności, umiejętności gry na skrzypcach, znajomości boksu czy skłonności do nałogów. Nie wszystko układa się po myśli Holmesa, wiele spraw wymyka mu się z rąk, zdaje się zawodzić logika i dedukcja, a do tego bardzo skutecznie zostaje wciągnięty w niespodziewany wir silnego uczucia.

Fabuła dopracowana w każdym szczególe, widać, że autor konsekwentnie podąża za sprecyzowanym zamysłem intrygującej historii, prowokującym dystansem do śmiertelnie poważnego traktowania wizerunku znanego detektywa, dopracowaną koncepcją wprowadzania kolejnych postaci, wydarzeń, sprytnie podsuwanych czytelnikowi fałszywych przypuszczeń i wniosków. Wciągająca narracja powoduje, że z dużym zaciekawieniem śledzimy bieg zdarzeń, do końca nie potrafimy odgadnąć tożsamości mordercy, a zakończenie mocno zaskakuje. Przyznam, że bardzo mi ono odpowiadało, wspaniale podkreśliło kryminalny pazur pisarza i ciekawą interpretację książki. Wyśmienicie spędziłam czas w towarzystwie tej powieści, przekonały wyraziste postaci, zabawne sytuacje i powiązania wątków, uśmiechałam się w odpowiedzi na zaczepne potraktowanie Sherlocka Holmesa. A do tego, miałam okazję przenieść się do Brazylii końca dziewiętnastego wieku, schyłku cesarstwa i niewolnictwa. Z łatwością odnalazłam się w atmosferze tamtych czasów, podobały mi się nadające specyficzny klimat interesujące opisy realiów życia, społecznych uwarunkowań, artystycznej sfery, kultury, a także przyrody, miejsc, zwyczajów, rytuałów, kuchni i ubioru.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Szusteczka

  • 22-04-2016
  • 19:51

Jestem fanką Sherlocka Holmesa, w jego przygodach zaczytywałam się lata temu. Kiedy zobaczyłam, ze wydawnictwo Rebis wydaje książkę Jo Soaresa Xango z Baker Street, w której zapożyczona będzie postać tego sławnego detektywa, musiałam sięgnąć po ten tytuł. Jak tylko dostałam go w swoje ręce, zaczęłam lekturę. I powiem Wam szczerze, że dalej nie wiem jak mam traktować tą powieść.

Holmes i Watson płyną do Brazylii na zaproszenie cesarza Piotra II, aby odszukać skradzione skrzypce Stradivariusa. Przy okazji będzie pomagał policji w rozwiązaniu zagadki brutalnych morderstw. Egzotyczna, gorąca Brazylia, tropikalne słońce, afrykańscy bogowie, zupełne przeciwieństwo deszczowego Londynu, w której do tej pory rozgrywały się przygody detektywa.

Nie jest zapewne łatwo pisać książkę, w której pojawia się bohater wykreowany przez innego pisarza. Zwłaszcza jeżeli jest to tak znana i kultowa wręcz postać, jak detektyw Holmes, stworzony przez Arthura Conana Doylea. Byłam zainteresowana tym jak poradzi sobie Soares. Przyznaję szczerze, że pierwsze strony wprawiły mnie w zdumienie, konsternację, a nawet złość. Dostałam zupełnie innego Sherlocka! Kompletnie nie podobał mi się jego stosunek do poczciwego doktora, a także podejście do zbrodni i sztuki dedukcji. Postanowiłam jednak wziąć głęboki oddech i potraktować wszystko jako żart, komedię z udziałem Holmesa. Był to dla mnie jedyny sposób, aby powieści nie odrzucić już na samym wstępie. Dlaczego? No cóż, detektyw mylący się w banalnych kwestiach, rzucający osądami na prawo i lewo, dążący do podziwu przez innych i ? uwaga spoiler ? obnażający się w parku! Nie jest to coś, do czego byłam przyzwyczajona.

Co się tyczy samej zagadki kryminalnej. Pomyliłam się przy zgadywaniu sprawcy, co nie oznacza jednak, że intryga była misternie skonstruowana, stojąca na wysokim poziomie. Chociaż zbrodnie były brutalne, to jednak książka nie jest krwista. Nie odczuwałam dreszczyku, napięcia, strachu. Po prostu płynęłam wraz z powoli rozwijającą się fabułą. Wszystko ułatwiał mi prosty styl, który tylko przyspieszał czytanie. Jedyne co początkowo mnie strasznie denerwowało, to obszerne akapity. Ich czytanie było męczące, zdarzało mi się gubić wątek. Później jednak było pod tym względem lepiej.

Jo Soares jest aktorem, reżyserem, producentem teatralnym, artystą stand-upowym, a także komikiem. Myślę, że zwłaszcza to ostatnie warto zapamiętać, szczególnie gdy będzie się oceniać Xango z Baker Street. Jako komik napisał książkę, do której należy podejść z dystansem. Z perspektywy czasu traktuję książkę z przymrużeniem oka, jako ciekawe doświadczenie i możliwość ujrzenia znanego Sherlocka Holmesa w zupełnie nowej odsłonie.

Czy recenzja była pomocna?