World of Warcraft: Przebudzenie cieni - Madeleine Roux - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie

World of Warcraft: Przebudzenie cieni (miękka)

książka

World of Warcraft: Przebudzenie cieni - opis produktu:

Nowa powieść, stanowiąca wstęp do `Shadowlands`, kolejnego rozszerzenia do legendarnej gry online World of Warcraft firmy Blizzard Entertainment.

Więcej książek z serii World of WarCraft

Książka World of Warcraft: Przebudzenie cieni pochodzi z wydawnictwa Insight Guides. Autorem książki jest Madeleine Roux. Należy do gatunków: fantastyka, fantasy. Oprawa jest miękka. Publikacja dostępna jest również w formie elektronicznej.
S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

-35% Bestseller Gołąb i wąż / Krew i miód
Gołąb i wąż / Krew i miód pakiet 51,87 zł 79.80
Dodaj do koszyka
-28% Bestseller Później
Później miękka 30,89 zł 42.90
Dodaj do koszyka
-38% Bestseller Słońce w mroku
Słońce w mroku twarda 34,03 zł 54.89
Dodaj do koszyka
-34% Bestseller Krew i miód
Krew i miód Gołąb i wąż Tom 2 miękka 26,33 zł 39.90
Dodaj do koszyka
-34% Bestseller Niewidzialne życie Addie LaRue
Niewidzialne życie Addie LaRue twarda 32,93 zł 49.90
Dodaj do koszyka

Recenzje
image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
Książka
World of Warcraft: Przebudzenie cieni

3.5/5 ( 2 oceny )
  • 5
    0
  • 4
    1
  • 3
    1
  • 2
    0
  • 1
    0

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

Twórca Recenzji Tygodnia! - nagroda w ramach cotygodniowego konkursu "Zdobądź punkty za recenzje" Gandalf.com.pl

Froszti

10-10-2020 09:49

Premiera kolejnego dodatku do World of Warcraft o podtytule ?Shadowlands? zbliża się wielkimi krokami. Wielbiciele gry już dosłownie za parę dni będę mieli okazję wyruszyć do Krainy Cieni. Zanim jednak to nastąpi, warto odpowiednio się do tego fabularnie przygotować. Pomocna w tym będzie książkowa nowość World of Warcraft: Przebudzenie Cieni, stanowiąca prequel wspomnianego dodatku.

Jak zapewne doskonale widzą zapaleni fani WoW-a, Czwarta Wojna zakończyła się podpisaniem pokojowego porozumienia pomiędzy Hordą a Przymierzem. Różnice pomiędzy stronami są jednak na tyle durze, że kruche porozumienie w każdym momencie może się zakończyć. Tym bardziej że chwila odpoczynku od krwawych walk, nie oznacza całkowitego rozluźnienia. Świat ciągle boryka się z wielkimi problemami, gdzie jednym z nich jest królowa Banshee i jej poczynania. Pojawiają się również bardzo poważne zgrzyty w szeregach obu frakcji. Horda, której teraz przewodzi ?Rada?, z trudem podejmuje jakiekolwiek decyzje, głównie z powodu wiecznego niezadowolenia przywódczyni trolli Zandalari ? Talanji. Nie wiele lepiej dzieje się w Przymierzu, gdzie podwładni Anduina z rosnącym niepokojem patrzą na poczynania Allerii, która oddaje się coraz mocniej mocy Pustki, dokonując czynów, o których dawniej nawet by nie pomyślała.

Wszystkie opisane powyżej problemy stanowią podstawę całego pisanego w książce świata. Główny wątek fabularny skupia się jednak wokół wspomnianej Talanji i kłopotów, jakie pojawiają się w Zandalari. Powodem jej zmartwień jest pakt z loa śmierci, jaki swego czasu zawarł jej zmarły ojciec. Część jej podwładnych jest przekonana, że ma to wpływ je jej decyzje, co z kolei przyniesie krajowi śmieć i zniszczenie. Wybucha więc jawny bunt i spiskowcy próbują pozbawić władczynię życia. Jakby tego wszystkiego było mało to na jej terenach z niewiadomych przyczyn panoszy się Nathanos wraz z mrocznymi tropicielami Sylwany. Były wódz Hordy nie cieszy się z byt wielką sympatią żadnej ze stron, więc jego działania mogą zakończyć się dla mieszkańców Zandalari, wybuchem krwawej wojny.

O ile wcześniej recenzowana przeze mnie książki z serii World of Warcraft w mniejszym lub większym stopniu, można było polecić nawet laikowi tematu, to w przypadku tego dzieła, odbiorcami powinni być tylko zagorzali fanowi uniwersum. Wiąże się to głównie z ilością opisanych wydarzeń, odniesień do przeszłości oraz masą bohaterów. Pośród których znajda się zarówno te dobrze znane, jak i cała gama nowych postaci, które mogą w przyszłości odgrywać w świecie WoW-a dość istotne role.

Autorka Madeleine Roux miała przed sobą naprawdę trudne zadanie przygotowania zapowiedzi wydarzeń, których finał jest dość dobrze znany miłośnikom uniwersum. Z wyzwaniem poradziła sobie ona dość dobrze i na swój sposób satysfakcjonująco, chociaż w niektórych aspektach dzieła zachowywała się ona dość zachowawczo. W fabule World of Warcraft: Przebudzenie Cieni pojawia się sporo opisów wewnętrznych rozterek znanych bohaterów, pozwalając czytelnikowi lepiej ich poznać. Pisarka w tej materii trzyma się jednak pewnych znanych schematów, nie pozwalając sobie na większą dawkę kreatywności. Problem ten nie występuje momencie mocniejszego skupienia się na nowych postaciach, które mogła ona kształtować w dowolny sposób według własnej wizji (i zdecydowanie stanowią one jeden z najciekawszych elementów książki). Niczego złego nie można napisać również na temat scen bitewnych (których zbyt wiele tutaj nie ma), prezentują się one ?poprawnie?, zapewniając chwilę intensywniejszych doznań fabularnych.

Pewne zastrzeżenia można mieć niestety do niektórych dialogów, które najdelikatniej pisząc do ?najznamienitszych? nie należą i kilkukrotnie są kompletnie niepotrzebne (bohaterowie prowadzą trywialną dyskusję o ?niczym?). Niepotrzebnie w fabule pojawiły się również wątki miłosne, które jakoś mnie do siebie nie przekonały, jest to jednak sprawa czysto indywidualna.

Biorąc pod uwagę wszystkie wady i zalety produkcji, trzeba przyznać, że Madeleine Roux z wielkim wyczuciem wykonała powierzone jej zadanie i stworzyła dzieło, po które warto sięgnąć. Czy World of Warcraft: Przebudzenie Cieni można określić mianem ?rewelacyjnej? książki? Zdecydowanie nie! Na rynku najdzie się co najmniej kilka dużo lepszych pozycji, które zapewnią sporą dawkę rozrywki zarówno bardziej, jak i mniej ?obeznanym? czytelnikom. Nie zmienia to jednak faktu, że mamy tutaj do czynienia z tytułem dobrym, który zdecydowanie powinien znaleźć się w rękach każdego wielkiego fana World of Warcraft, szczególnie jeśli czeka on, na zbliżając się dodatek do gry.

Czy recenzja była pomocna?

amenarhi

28-09-2020 23:58

Z wielką niecierpliwością oczekiwałam tego tytułu. Ostatnio pochłaniam wszystko, co wiąże się z World of Warcraft, a "Przebudzenie cieni" było na samym szczycie listy tych chciejstw. Drapnęłam ją natychmiast, gdy tylko dostała się w zasięg moich rąk...
I po przeczytaniu mam dość mieszane uczucia.

Na wstępie należy zaznaczyć, że dotychczas czytałam fabularne książki World of Warcraft pisane przez Christie Golden i Richarda Knaaka, zaś z Madeleine Roux spotkałam się po raz pierwszy. I tak jak tę pierwszą dwójkę mogę polecać w ciemno, tak przygodę z Roux uznaję za nieco mniej udaną.

"Przebudzenie cieni" opowiada o wewnętrznych kłopotach Hordy, o zachwianiu jej jedności z powodu szeregu decyzji Królowej Banshee. Członkowie rady starają się utrzymać Hordę bez dodatkowych podziałów, jednak przedstawicielka trolli zandalarskich sztywno obstaje przy żądaniach, które naruszyłyby kruchy rozejm z Przymierzem. Horda nie może zgodzić się na jej warunki, ona nie zamierza iść na ustępstwa. Sytuacja patowa. Jednocześnie w królestwie Zandalaru toczy się rebelia. Wojna podjazdowa w dżungli... niełatwo to opanować.
Powieść ukazuje nam dużo polityki wewnętrznej, negocjacji i całkiem sporo manewrów wojskowych.

Z rozrzewnieniem napotykamy znajome postaci, jak Thrall, Lorthemar Theron, Jaina czy Anduin Wrynn. Jednak ich zachowanie jest do siebie bardzo podobne (jedynie język autorka postarała się zachować spójny z rasą bohatera), i właściwie nie czuć większej różnicy między poszczególnymi bohaterami. Jasnymi punktami wśród nich okazuje się młody troll Zekhan oraz loa mogił Bansamdi (rodzaj bóstwa, które wyznają trolle). Zarówno specyficzny sposób wypowiedzi oraz zachowanie obu postaci pozytywnie wyróżnia się na tle całości.

Wydarzenia toczące się w obrębie zmagań wojennych i negocjacji okazują się za to dość... nużące. Przy czym uwielbiam militarną fantastykę, a o szpiegach i wywiadzie mogę czytać zawsze. Tutaj fabuła jest niestety bardzo lekka, pomimo wagi wydarzeń, o których opowiada. Pojawia się także sporo długich, niewiele wnoszących scen, napisanych zwyczajnym, poprawnym językiem.

Po lekturze odnoszę wrażenie, że autorka skupiła się na młodszym czytelniku i to do niego skierowana jest ta pozycja. Książkę czytało się przyjemnie, choć nierówno, jednak nie wywołała we mnie żadnych większych emocji. Dla osoby niezaznajomionej ze światem World of Warcraft może być trudna ze względu na ilość nazwisk i nazw własnych. Z tego względu uważam, że skierowano ją do młodszego fana Warcrafta. Ja do młodszych nie należę, stąd taka a nie inna jest moja ocena.

Czy recenzja była pomocna?