Władcy czasu - Urturi Eva Garcia Saenz De - Książka | Gandalf.com.pl
tel: +48 42 252 39 23 email: info@gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie

Władcy czasu (miękka)

książka

Władcy czasu - opis produktu:

Kontynuacja thrillera kryminalnego 2019 roku `Cisza białego miasta`.

Trylogia białego miasta sprzedała się w ponad milionowym nakładzie i stała się światowym fenomenem. `Władcy czasu` to spektakularne zakończenie wszystkich wątków rozpoczętych w `Ciszy białego miasta`. To ostatni tom przepełnionej baskijską kulturą i tradycją fenomenalnej serii.

Vitoria, rok 2019. Nieznany autor, ukrywający się pod pseudonimem Diego Veilzaz, publikuje powieść historyczną Władcy czasu. Jej akcja osadzona jest w średniowiecznej Vitorii, powieść natychmiast podobija serca czytelników.

Vitoria, rok 1192. Legendarny hrabia don Vela po dwóch latach nieobecności powraca z niebezpiecznej misji, jaką powierzył mu król Nawarry Sancho IV Mądry. Ze zdumieniem odkrywa, że jego własny brat poślubił jego narzeczoną, inteligentną i ambitną hrabiankę Onnecę de Maestu.

Unai López de Ayala - Kraken - musi rozwiązać zagadkę zabójstw popełnianych zgodnie ze średniowiecznym modus operandi. Wiadomo, że sprawca imituje morderstwa opisane w powieści Władcy czasu: truje jedną z ofiar proszkiem z hiszpańskiej muchy - średniowiecznego odpowiednika viagry, zamurowuje dwie ofiary żywcem, a jedną topi w rzece, zamkniętą w beczce razem z psem, kotem, kogutem i żmiją.

Śledztwo zaprowadzi Krakena do wieży Nograro, ufortyfikowanego donżonu, od tysiąca lat nieprzerwanie zamieszkiwanego przez pierworodnego dziedzica rodu. Unai odkrywa, że jego główny podejrzany cierpi na dysocjacyjne zaburzenie osobowości. Estíbaliz natomiast przeżywa bardzo niebezpieczny romans.

Kraken dowie się również, że powieść Władcy czasu ma wiele wspólnego z jego własną przeszłością. To odkrycie zmieni życie jego i jego rodziny.
S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -33%
Pomocnik kata miękka
26,80 zł 39.99
  • -45%
Lot 202 miękka
23,59 zł 42.90
  • -44%
Wyrwa miękka
22,34 zł 39.90
  • -43%
Jest krew... miękka
24,51 zł 43.00
  • -13%
Ja cię kocham, a ty miau miękka
34,80 zł 39.99
  • -40%
Wrzask miękka
22,13 zł 36.90

Urturi Eva Garcia Saenz De - przeczytaj też

  • -41%
Cisza białego miasta miękka
29,37 zł 49.77
  • -37%
Rytuały wody miękka
31,43 zł 49.89

Polecane

  • -38%
Na progu zła miękka
27,84 zł 44.90
  • -31%
Kratki się pani odbiły Komedia kryminalna miękka
31,21 zł 45.22
  • -45%
Ekstradycja Cykl: Joanna Chyłka, Tom 11 miękka
21,95 zł 39.90
  • -32%
Dylemat miękka
25,76 zł 37.88
  • -36%
Oddaj albo giń miękka
24,32 zł 37.99
  • -43%
Umorzenie Cykl: Joanna Chyłka, Tom 9 miękka
22,67 zł 39.77
  • Recenzje Recenzje
    image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
  • Książka
  • Władcy czasu
4.7/5 ( 10 ocen )
    5
    7
    4
    3
    3
    0
    2
    0
    1
    0

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

Bookendorfina

  • 10-05-2020
  • 20:40

"Lepiej nie prosić o pomoc diabła,
bo w końcu zawlecze cię do swojego kotła."

Po spotkaniu z pierwszym tomem ("Cisza białego miasta"), którym byłam oczarowana, i drugim ("Rytuały wody"), który sprawił mi wiele przyjemności, liczyłam, że podobne miłe wrażenia powstaną podczas poznawania trzeciego. Niestety, nie wszystko poszło w taki sposób, jak zakładałam i wyczekiwałam. Zawiodłam się na lekturze, ale też nie mogę powiedzieć, że była zła. Po prostu, książka nie poszła tropem poprzednich odsłon serii, otrzymałam coś innego, mniej barwnego, zarówno od strony postaci, intrygi, jak i baskijskich klimatów. Wcześniej zakochałam się w akcentach celtyckich legend, dawnej kultury, dziedzictwa społecznego, a we "Władcach czasu" próżno tego szukać. Owszem, powieść nawiązywała do przeszłości, z końca dwunastego wieku, ale to już nie ten porywający wydźwięk. Tym niemniej, książkę dobrze się czyta, przyjemna naprzemienna narracja i ciekawa zagadka detektywistyczna.

Składała się z dwóch komponentów połączonych wybranymi akcentami i nawiązaniami. Jeden to dość przeciętna średniowieczna opowieść, drugi to zajmująca kryminalna historia dziejącą się obecnie. Analogie do współczesnych wydarzeń wydawały się silne i znaczące, lecz jakby stworzone pod presją konieczności dopasowania i zespolenia. Nie można jednak odmówić mnogości przygód i tajemnic, które oplatały losy licznych postaci. Kilka rozwiązań okazało się zaskakujących, przynajmniej mnie nie udało się szybko trafić na właściwe tropy. Angażowały mnie wstawki dotyczące profilowania psychopatycznych umysłów, poszukiwania alternatywnych wyjaśnień, tworzenia ciągu przypuszczeń i domysłów. Uznałam je za mocne strony powieści, chętnie wdawałam się w rozważania, przyciągała mnie tematyka i jej niejednoznaczność.

Fabułę oparto na ciekawym pomyśle, powieść historyczna, która natychmiast znajduje uznanie czytelników, lecz nikt nie wie, kto jest jej autorem, nawet wydawnictwo, które ją opublikowało. Szybko okazuje się, że książka staje się się wzorcem do osobliwych zbrodni. Ktoś morduje według średniowiecznego modus operandi, jak zamurowanie żywcem, otrucie kantarydyną, utopienie w beczce wraz ze zwierzętami. Prowadzący dochodzenie, Kraken, Estibaliz i Alba, dysponują małą ilością śladów fizycznych, brakuje wyraźnych motywów zbrodni. Ale to nie koniec problemów, dochodzą nowe aspekty wystawiające śledczych na śmiertelne niebezpieczeństwo. Kto kryje się za cierpieniem innych, wachlarzem sekretów, zadziwiającym zbiegiem okoliczności? Co przemilczają mieszkańcy małej i uroczej Vitorii? W jaki sposób dotrzeć do prawdy zagrzebanej pod kamieniami i wiekami historii?

Czy recenzja była pomocna?

Bookendorfina

  • 10-05-2020
  • 20:34

"Lepiej nie prosić o pomoc diabła,
bo w końcu zawlecze cię do swojego kotła."

Po spotkaniu z pierwszym tomem ("Cisza białego miasta"), którym byłam oczarowana, i drugim ("Rytuały wody"), który sprawił mi wiele przyjemności, liczyłam, że podobne miłe wrażenia powstaną podczas poznawania trzeciego. Niestety, nie wszystko poszło w taki sposób, jak zakładałam i wyczekiwałam. Zawiodłam się na lekturze, ale też nie mogę powiedzieć, że była zła. Po prostu, książka nie poszła tropem poprzednich odsłon serii, otrzymałam coś innego, mniej barwnego, zarówno od strony postaci, intrygi, jak i baskijskich klimatów. Wcześniej zakochałam się w akcentach celtyckich legend, dawnej kultury, dziedzictwa społecznego, a we "Władcach czasu" próżno tego szukać. Owszem, powieść nawiązywała do przeszłości, z końca dwunastego wieku, ale to już nie ten porywający wydźwięk. Tym niemniej, książkę dobrze się czyta, przyjemna naprzemienna narracja i ciekawa zagadka detektywistyczna.

Składała się z dwóch komponentów połączonych wybranymi akcentami i nawiązaniami. Jeden to dość przeciętna średniowieczna opowieść, drugi to zajmująca kryminalna historia dziejącą się obecnie. Analogie do współczesnych wydarzeń wydawały się silne i znaczące, lecz jakby stworzone pod presją konieczności dopasowania i zespolenia. Nie można jednak odmówić mnogości przygód i tajemnic, które oplatały losy licznych postaci. Kilka rozwiązań okazało się zaskakujących, przynajmniej mnie nie udało się szybko trafić na właściwe tropy. Angażowały mnie wstawki dotyczące profilowania psychopatycznych umysłów, poszukiwania alternatywnych wyjaśnień, tworzenia ciągu przypuszczeń i domysłów. Uznałam je za mocne strony powieści, chętnie wdawałam się w rozważania, przyciągała mnie tematyka i jej niejednoznaczność.

Fabułę oparto na ciekawym pomyśle, powieść historyczna, która natychmiast znajduje uznanie czytelników, lecz nikt nie wie, kto jest jej autorem, nawet wydawnictwo, które ją opublikowało. Szybko okazuje się, że książka staje się się wzorcem do osobliwych zbrodni. Ktoś morduje według średniowiecznego modus operandi, jak zamurowanie żywcem, otrucie kantarydyną, utopienie w beczce wraz ze zwierzętami. Prowadzący dochodzenie, Kraken, Estibaliz i Alba, dysponują małą ilością śladów fizycznych, brakuje wyraźnych motywów zbrodni. Ale to nie koniec problemów, dochodzą nowe aspekty wystawiające śledczych na śmiertelne niebezpieczeństwo. Kto kryje się za cierpieniem innych, wachlarzem sekretów, zadziwiającym zbiegiem okoliczności? Co przemilczają mieszkańcy małej i uroczej Vitorii? W jaki sposób dotrzeć do prawdy zagrzebanej pod kamieniami i wiekami historii?

Czy recenzja była pomocna?
Twórca Recenzji Tygodnia! - nagroda w ramach cotygodniowego konkursu "Zdobądź punkty za recenzje" Gandalf.com.pl

oczytanakryminolog

  • 3-04-2020
  • 10:41

W hiszpańskim mieście Vitoria dochodzi do zabójstwa ze średniowiecznym modus operandi. Inspiracją dla sprawcy stała się książka ?władcy czasu?, wydana pod pseudonimem, niestety - nikt nie wie, kto stoi za napisaniem powieści. Śledczych czeka trudne zadanie i wyścig z czasem, bowiem zgodnie z fabułą książki ? ofiar może pojawić się więcej.

Do lektury trylogii przystąpiłam z pominięciem pierwszej i drugiej części i faktycznie kilka scen stanowiło dla mnie zagadkę, ale z każdą kolejną stroną autorka na tyle klarownie nawiązywała do minionych wydarzeń, że pomimo braków można było się odnaleźć w fabule.

Osobiście dużą trudność sprawiały mi hiszpańskie imiona i nazwiska postaci, do których zwyczajnie nie przywykłam. Nieszczególnie lubię w powieściach osadzanie akcji w bardzo odległych czasach, jednak we ?władcach czasu? zostało to zrobione na tyle umiejętnie i ciekawie, że czytałam tę pozycję z rosnącym zainteresowaniem. Jest to dobrze skonstruowany kryminał, choć trzeba liczyć się z tym, że warstwa obyczajowa i historyczna jest tutaj silnie zaznaczona. Pojawiło się także nieco analizy psychologicznej, chociaż biorąc pod uwagę objętość książki, a ilość tekstu, w jakiej zostały zaprezentowane umiejętności profilera Krakena to smaczków kryminologicznych było tutaj stanowczo za mało. A szkoda.

Bohaterowie z kolei niczym szczególnym się dla mnie nie wyróżniali, wypadli według mnie blado i skonstruowani zostali bez polotu. Wielkie nadzieje pokładałam w osobie Unai Ayali, ale z wielkim rozczarowaniem stwierdzam, że jest on najbardziej bezpłciowym śledczym, z jakim miałam okazję się zetknąć w ostatnim czasie. Podczas niektórych wydarzeń, zwłaszcza przy finale książki akcja przybierała charakter telenoweli, a niestety, nie tego oczekiwałam.

Poprzednie części trylogii z pewnością nadrobię, co też polecam wszystkim, którzy nie mieli do tej pory okazji przeczytać żadnej książki z baskijskiej serii. Niepowtarzalny klimat i opisy miejsc oddziałujące na wyobraźnię to elementy, dla których zdecydowanie warto zapoznać się z twórczością autorki.

Czy recenzja była pomocna?
Twórca Recenzji Tygodnia! - nagroda w ramach cotygodniowego konkursu "Zdobądź punkty za recenzje" Gandalf.com.pl

KarolinaM

  • 28-03-2020
  • 12:11

O fenomenie trylogii Białego Miasta słyszał chyba każdy miłośnik kryminałów. Ja również, ale nim zabrałam się do czytania książek Evy, musiałam przemyśleć czy dać się wciągnąć w szał pochłaniania jej książki (wtedy po polsku wyszła zaledwie pierwsza część). Ponieważ jak widzicie, właśnie będę recenzować trzeci tom, to przyznaję - wciągnęłam się. Pióro de Urturi zdecydowanie przypadło mi do gustu i to praktycznie od pierwszych stron, więc ciężko byłoby mi odpuścić cykl po przeczytaniu jednej części, a co gorsza dwóch...

Vitoria, rok 2019
Ktoś pod pseudonimem Diego Veilaz publikuje książkę historyczną pod tytułem "Władcy czasu". Osadzona w średniowieczu opowieść podbija serca czytelników, a zwłaszcza mieszkańców Vitorii i okolic. Ponieważ nikt nie wie, kto jest autorem dzień, w którym ma odbyć się spotkanie autorskie, jest jednym z najbardziej wyczekiwanych dni. Jednak nie będzie on wspominany ani mile, ani szczęśliwie.

Vitoria, rok 1192
Legendarny hrabia don Vela wraca do domu po ponad dwóch latach nieobecności. Wysłany przez króla Nawarry na niebezpieczną misję ledwo uszedł z życiem. Jednak to, co zdumiewa go najbardziej to fakt, że jego brat Nagorno poślubił jego narzeczoną hrabiankę de Maestu.

Unai zwany Krakenem musi rozwiązać sprawę, której głównym wątkiem jest seria morderstw popełnianych według średniowiecznych metod. Co ciekawe zarówno sposoby zabójstw, jak i ich kolejność są ściśle powiązane z niedawno wydaną powieścią. Ktoś imituje zbrodnie popełniane setki lat temu, opisane zaś w niezwykle popularnych ostatnio "Władcach czasu".

Śledztwo przyprawia nie lada kłopotów Estibaliz, która wdaje się w niebezpieczny romans. Unai zaś, dzięki niemu dowiaduje się czegoś ważnego o swoich przodkach.

Eva Garcia tym razem połasiła się na powieść dwupłaszczyznową. Przeplatanie czasów współczesnych z XII wiekiem to naprawdę świetny zabieg, który wciąga czytelnika w świat z jednej strony kryminalny, a z drugiej historyczny. Muszę przyznać za to ogromnego plusa, bo wyszło to autorce genialnie. Druga sprawa to nawarstwienie problemów i bohaterów. Chyba po raz pierwszy czułam się... przytłoczona i momentami chciałam, by powieść już się skończyła i wyjaśniła! I nie mówię tego jako minus powieści, wręcz przeciwnie. Dostałam coś, na czym musiałam się mocno skupić, a nie lecieć strona za stroną, a w międzyczasie myśleć co przeczytam następne! Żałuję, że przygoda z Białym Miastem dobiegła końca, bo mogłabym tam spędzić dużo więcej czasu. Jedyne co mi pozostało to wspominać i iść do przodu. A Was zachęcam do przeczytania całej trylogii - koniecznie po kolei.

Czy recenzja była pomocna?

Zuza Maniek

  • 24-03-2020
  • 16:00

Ostatni - niestety! - tom Trylogii Białego Miasta. Jaka szkoda rozstawać się z Vitorią, Krakenem, z jego rodziną, rozterkami i trudnościami. Uporem i pełnym zaangażowaniem w prowadzone śledztwo. Ta seria ma wyjątkowy klimat baskijskiego miasteczka, nasączona jest kulturą i historią tego miejsca.
Tym razem smaczku dodaje szeroko poprowadzona historia średniowiecznego bohatera. Don Diago Vela powraca po dwóch latach tajnej i niebezpiecznej misji zleconej przez króla. Co zastaje? Narzeczoną poślubioną jego bratu, skonfliktowanych mieszkańców, zdrajców czyhających na okazję do uśmiercenia przeciwników. Ta część historyczna jest porywająca!
A współczesna? Okazuje się być powiązana z wydarzeniami opisanymi w powieści historycznej "Władcy czasu", która błyskawicznie staje się bestsellerem. Smaczku dodaje fakt, że książka została wydana pod pseudonimem, a autor niezwykle dba o swoją prywatność. Kraken za wszelką cenę będzie chciał odkryć dane pisarza, który może być ważnym źródłem informacji, rzucić trochę światła na śledztwo. Dodatkowo pojawiają się problemy i dramaty w życiu prywatnym policjanta. Los lubi rzucać Krakenowi kłody pod nogi. Nie brakuje dramatycznych momentów.
Uważam, że to bardzo dobre zakończenie Trylogii! Bardzo podobało mi się przeplatanie wydarzeń z roku 2019 i 1192, podoba mi się decyzja podjęta przez Unaia. Wszystko mi się podoba, prócz tego, że to koniec.

Czy recenzja była pomocna?

czytanie.na.platanie

  • 23-03-2020
  • 12:33

O "Władcach czasu" powiedziano chyba już wszystko, ale dorzucę i swoje trzy grosze.

Pierwsza część była dla mnie objawieniem, więc ucieszyło mnie, że już doczekała się ekranizacji. Druga, nieco mniej zaskakująca, stonowana, grająca na innych emocjach. Zastanawiałam się czym zaskoczy mnie trzecia część trylogii Ciszy Białego Miasta ?Władcy czasu?? Czy autorce uda się utrzymać poziom?

Powiem Wam, że podsumowując nie wystarczy napisać, że była genialna. To powieść matrioszka. Książka w książce. Opowieść w opowieści. A obie równie zajmujące, wypełnione intrygującymi zagadkami i bestialskimi zbrodniami.

Bohaterowie, których znamy, przeplatają się z postaciami ze średniowiecznej historii miasta. Ale to historia, która nie nuży, a wkręca nas w ówczesne życie, pełne walki, układów i zdrad. Z tak samo zapartym tchem śledzimy losy Diega Vali, jego najbliższych i miasta, którego bronił, jak i jego współczesnego odpowiednika, równie zdeterminowanego, Unaia.

Ktoś popełnia bestialskie zbrodnie wzorując się na tych opisanych w historycznej powieści. Unai w pogoni za prawdą narazi na niebezpieczeństwo nie tylko siebie. Czy choć raz dobro najbliższych stanie nad dobrem ogółu? Czy jego instynkt bohatera choć raz stłumi miłość do rodziny?

Zakończenie trylogii wręcz fenomenalne, nie mogłabym sobie lepszego wymarzyć.

Czy recenzja była pomocna?

Mój Świat Literatury

  • 9-03-2020
  • 15:46

,,Każdy z nas decyduje, czego nie potrafi wybaczyć."

I przyszedł czas na to, by w końcu zakończyć swoją przygodę z Krakenem i Białym Miastem. Niespełna rok temu w ręce czytelników trafiła pierwsza część Trylogii, a dzisiaj, w końcu poznaliśmy odpowiedzi na wiele pytań. Jak potoczyły się losy Unai, jego rodziny, osób z komendy ? Chciałoby się zapytać, czy to już naprawdę koniec ? Czy to naprawdę najlepsza część z całej Trylogii ? Jedno jest pewne - wkręciłam się jeszcze bardziej, niż czytając ,,Ciszę białego miasta". I wcale nie żałuję nieprzespanej nocy.

Akcja ostatniej części rozgrywa się w 2019 roku, czyli dwa lata od wydarzeń ukazanych w poprzedniej części. Nieznany autor publikuje powieść ,,Władcy czasu", która staje się bestsellerem. Jej akcja osadzona jest w średniowieczu, a głównym bohaterem jest hrabia Vela. Wkrótce po tym Vitorią wstrząsa nowa seria zabójstw. Śledztwo zatacza nowe kręgi. Kraken musi jak najszybciej odnaleźć zabójcę, zanim zostaną popełnione kolejne przestępstwa.

Nie wiem jak Eva Garcia Saenz de Urturi to robi, ale jej książki z pewnością nie są zwykłymi kryminałami. Odkąd poznałam Krakena nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że jest to bohater tak wyrazisty, tak dobrze rozpisany, że ciężko podważyć jakąkolwiek decyzję, jaką podejmie. Nie ma się co oszukiwać - Unai to jeden z tych bohaterów, jakich rzadko spotyka się w literaturze. Jednak od pierwszej części bardzo się zmienił. Nadal pozostał najlepszym profilerem, nadal czuje się obrońcą miasta, nadal chce szukać sprawców przestępstw, ale ... jakby spowolnił, znalazł w życiu inne priorytety, przemyślał wiele spraw. Wie, że nie zawsze warto poświęcać się czemuś w całości, że musi zacząć żyć własnym życiem, nie policyjnymi kartotekami i szukaniem zabójców. Pozostali bohaterowie też nieco się zmienili. Alba nie jest już tą podkomisarz, jaką poznaliśmy w pierwszej części. Przewartościowała swoje życie, czuje, że coś jej umyka i nie chce tego tracić. I do tego Estibaliz, która nadal rozpamiętuje wydarzenia sprzed lat, które zabrały jej brata. Co ciekawe to ona wpłąta się teraz w nić, z której ciężko będzie się jej wydostać. Cieszę się, że autorka postanowiła zaangażować ją bardziej w "akcję" powieści, bo przez te trzy części naprawdę polubiłam tę bohaterkę i życzyłam jej, by w końcu coś z jej życiem prywatnym się ruszyło, a tutaj naprawdę wiele się w tym temacie dzieje.

Autorka przyzwyczaiła mnie do swojego lekkiego stylu, ciekawych zagadek, nietypowych śledztw i ofiar. W powieści ,,Władcy czasu" również tego nie brakuje. To jeden z nielicznych kryminałów, gdzie za nic nie mogłam przewidzieć, kto jest prawdziwym zabójcą. Autorka mąci, oplata czytelnika siecią niedomówień, niespodziewanymi zwrotami akcji, mnogością wątków, ale nie czułam się przytłoczona, a wręcz przeciwnie - chciałam więcej ! Ciężko było mi się oderwać od tej powieści, bo ciągle coś się działo, wychodziły na jaw jakieś nowe wątki. Poza tym autorka zastosowała tutaj (podobnie jak w poprzednich częściach) dwutorowość akcji. Z jednej strony mamy wydarzenia, które rozgrywają się w 2019 roku, a z drugiej czytamy fragmenty historii ,,Władcy czasu" i przenosimy się do końca XII wieku, by przeżywać emocje razem z hrabim Velą. I co do tej części dotyczącej stricte "powieści" mam parę zastrzeżeń. Miałam wrażenie, że niektóre fragmenty właściwie nic nie wnosiły do całej tej historii, a były jedynie zapychaczami (od momentu oblężenia grodu). Owszem cała ta koncepcja hiszpańskiej autorki jest intrygująca, ale wolałabym, by autorka dodała więcej szczegółów z życia Veli, lepiej je rozpisała, dodała może więcej szczegółów z jego życia w grodzie, niż stawiała na nic nie wnoszące fragmenty. Mimo wszystko co do tej części rozgrywających się w czasach obecnych nie mam żadnych większych zastrzeżeń. Autorka doskonale dostosowywała tempo. Brakowało mi jedynie większej ilości scen pomiędzy Albą a Unai. Samo wplątanie Estibaliz do śledztwa od strony prywatnej również mi się spodobało i naprawdę chciałabym, by powstała kiedyś kolejna część (czego autorka nie wyklucza), ale osadzona np. w realiach tego świata przedstawionego. Z pewnością chętnie powróciłabym do baskijskiego miasteczka i dała się porwać kolejnym zagadkom.

,,Władcy czasu to powieść, która wciągnęła mnie jeszcze bardziej niż pierwsza część. Nie brakuje tutaj ciekawych zagadek, nawiązania do historii i przede wszystkim bohaterów, którzy zmienili się od czasu ,,Ciszy białego miasta". Nie będę przeczyć - według mnie Eva Garcia Saenz de Urturi wykreowała świat przedstawiony, w który my-czytelnicy chcemy wierzyć. Mnogość zwrotów akcji, nietuzinkowe zagrania psychologiczne i samo rozwiązanie zagadki (które nie jest proste do odgadnięcia) sprawiają, że Trylogia Białego Miasta jest moim zdaniem jedną z najlepszych serii, jaką do tej pory miałam okazję przeczytać. Mam nadzieję, że autorka jeszcze powróci do baskijakich klimatów i przedstawi nam kolejne świetne powieści, które sprawią, że nie będę się mogła od nich oderwać. Choć ostatnia część nie jest pozbawiona wad, to myślę, że jest to dobre zakończenie historii Krakena. Chciałabym jednak się dowiedzieć, co dalej wydarzyło się na przykład w życiu Estibaliz, więc mam nadzieję, że jeszcze postanowi jeszcze powrócić do Vitorii, ale może w nieco zmienionym konwencie. Hiszpańska autorka stworzyła fenomen, którego nie można przegapić ! Ja z czystym sumieniem mogę polecić Wam tę serię i gwarantuję, że się nie zawieziecie.

Czy recenzja była pomocna?

Angela

  • 3-03-2020
  • 20:47

Kraken, trzeci i ostatni raz, musi stanąć na wysokości zadania i rozwiązać zagadkę zabójstw, które łączą się z poczytną powieścią historyczną "Władcy czasu". Jednocześnie, oprócz mieszkańców Victorii, musi ocalić również swoją rodzinę i samego siebie.
"Władcy czasu" to ostatnia część trylogii Białego miasta. Jako czytelnik chciałam ją przeczytać, a jednocześnie nie chciałam żeby się kończyła. Tym razem wydarzenia z roku 1192 przeplatają się z aktualnymi, autorka stale przenosi czytelników pomiędzy dwoma historiami, które ostatecznie łączą się w najbardziej nieoczekiwany sposób. Historia miasteczka znowu wpływa na sposób działania tajemniczego sprawcy, który morduje wg bestsellerowej książki nieznanego autora. Kolejny raz pojawiają się oprócz Krakena ulubione postaci z nim związane - Esti, Alba, jego dziadek i brat oraz bracia Zarate. Niewiele można powiedzieć, żeby nie zdradzić zbyt wiele - tę historię po prostu trzeba poznać. Gwarantuję, że fani poprzednich dwóch książek nie poczują się zawiedzeni, bo autorka po raz kolejny wciąga nas w historię Victorii, a czytelnikom nie pozostaje nic innego, jak tylko wejść w ten przepiękny krajobraz, poruszać się tymi samymi uliczkami co Unai i razem z nim rozwiązywać zagadkę kolejnych morderstw. Jednocześnie finał łączy wątki wszystkich części cyklu, co usatysfakcjonuje wszystkich fanów trylogii.
Niewątpliwie jest to najlepsza seria książek ostatnich lat i od samego początku rodzi ogromne emocje w czytelnikach. Choć hiszpańskie słońce towarzyszyło nam tylko w pierwszej części, a w dwóch kolejnych raczej mieliśmy do czynienia z jesiennymi chłodami Hiszpanii, to stałe napięcie powoduje w czytelnikach wypieki na twarzy. Mogłabym rozpływać się jeszcze długo w zachwytach, ale po co, skoro możecie sami przeczytać tę trylogię i ocenić ;)

Czy recenzja była pomocna?

Ambros

  • 25-02-2020
  • 20:49

Władcy czasu to trzecia, ostatnia już część Trylogii Białego Miasta. Po ogromnym powodzeniu dwóch poprzednich części, trzecia jest mistrzostwem, najwyższym kunsztem Eve de Urturi. Ta lektura jest również przepełniona baskijskim klimatem i atmosferą obecnej Vitorii, ale odczuwa się również ducha czasu z dwunastego wieku.
Cała fabuła dzieje się na dwóch biegunach czasowych, obecnie oraz w XII stuleciu. Zaszłe wydarzenia były inspiracją dla nieznanego autora do napisania powieści historycznej Władcy czasu. Powieść zdobywa wielkie uznanie i wchodzi na listę bestsellerów. We współczesnej Vitorii popełniane są zbrodnie, które są opisane w powieści, a które jednocześnie miały miejsce w średniowiecznej Vitorii. Schemat zbrodni jest identyczny: ofiara otruta proszkiem z hiszpańskiej muchy, kolejne ofiary zamurowane zostały żywcem, a następna zatopiona w beczce ze zwierzętami. Każda morderstwo ma swoją określoną symbolikę, której rozszyfrowaniem zajmuje się oczywiście najlepszy profiler Kraken. Prowadzone dochodzenie doprowadzi policjanta do wieży Nograro, zamieszkałej przez dziedzica rodu. A na dodatek Estíbaliz zakocha się w podejrzanym, który cierpi na rozdwojenie jaźni. Czy górę wezmą emocje czy wykonywanie obowiązków przez stróżów prawa? Gdzie są granice i kto je wyznacza, czy można je bezkarnie przekraczać?
Eva Garcia stanęła na wyżynach światowego pisarstwa i jeszcze wyżej podniosła poprzeczkę. Trudno jest ją doścignąć, nawet myślę, że to prawie niemożliwe. Świetna i spójna kompozycja, przemyślana w każdym detalu, znakomity i efektowny pomysł na fabułę, zasługujący na wielki ukłon. Autorka miota czytelnikiem od pierwszych stron, prowokuje, zmusza do ciągłego gonienia. Wydawać się może, że zabójcą może być prawie każdy, kto pojawia się blisko dochodzenia. Jednak niespodziewanie pojawiają się nowe wątki i okoliczności, które burzą nasz porządek i utarty szlak dochodzenia do sprawcy, i znów jesteśmy na samych początku drogi. Oczywiście, że typowałam zabójcę, ale w miarę mijania kolejnych stron moje typy ewaluowały, zresztą jak cała fabuła. Nie łatwo w natłoku tajemnych wydarzeń odkryć sprawcę. Autorka czyniła wszystko, aby nie był znany do końca lektury. I udało się, ostatnie wytchnienia tej powieści są niesamowite, emocje sięgają zenitu i nie sposób nad nimi zapanować. Trzeba być nie lada wytrawnym graczem, aby nie dać się zmanipulować i zachować resztki zdrowego rozsądku. Znakomita i ekscytująca. Trącająca o najwyższe wcielenie skrajnych i wyczerpujących emocji. Tempo akcji nie zwalnia ani na chwilę, wręcz przeciwnie, z każdą stroną przyśpiesza coraz bardziej, nie sposób wyobrazić sobie, jaki będzie finał tej jazdy. Strach się bać.
Perfekcyjnie ukształtowani bohaterowie, każdy jest nieodzownym elementem całego pomysłu, brak któregokolwiek z nich odczuwałoby się od razu. Każdy wnosi cegiełkę do powieści i z tego został zbudowany mur oddzielający tę współczesną Vitorię od tej nam nieznanej, średniowiecznej. Powieść prowokuje czytelnika do uzewnętrzniania swoich wrażeń, z nimi nie sposób borykać się samemu, je trzeba wyrzucić i pozwolić swojemu umysłowi na chwilowe wytchnienie.
Nie pamiętam tak dobrej i ekscytującej lektury, cały cykl to arcydzieło w każdym elemencie. Fabuła, bohaterowie, baskijski klimat i atmosfera, zbrodnia i kara, walka i troska o rodzinę, i oczywiście miłość. Czy jeszcze czegoś tutaj zabrakło? Chyba tylko chwili spokoju, aby spokojnie tropić mordercę i wniknąć w jego zbrodniczy umysł, i spróbować odpowiedzieć na pytanie: dlaczego posunął się do tak okrutnych zbrodni, czym się tak zafascynował, że chciał zostać niezapomniany, jakie motywy i pobudki nim kierowały?
Ta powieść rozbudza apetyt, który rośnie w miarę czytania. I o dziwo, nic nie wskazuje na to, aby zostać poskromiony. Jestem pewna, że ten cykl podbije serca czytelników na całym świecie, nie wyobrażam sobie, aby mogło być inaczej.
Ostrzegam, nie odłożycie, zanim nie poznacie zakończenia!

Czy recenzja była pomocna?

Anna

  • 18-02-2020
  • 13:56

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

Władcy czasu autorstwa Pani Evy García Sáenz de Urturi jest ostatnią częścią Cyklu: Trylogia Białego Miasta (tom 3), którą mogę z największą przyjemnością zaliczyć na obecną chwilę do najlepiej mi się czytającą części tej powieści.

Wydarzenia opisywane przez autorkę toczyły się na przełomie dwóch odległych od siebie odstępach czasowych: Vitoria, rok 2019, Vitoria, rok 1192.

W tej części cyklu trylogii ujęła mnie jeszcze mocniej praca zawodowa Krakena, któremu to nie zabrakło, mocnych wrażeń wykonując ją z ogromnym zaangażowaniem.

Autorka zadbała o to, aby każdy skonstruowany przez nią wątek w rozdziałach był pomysłowo w nich rozwinięty.

Muszę jedynie podkreślić, że co poniektórzy występujący w tej części cyklu bohaterowie drugoplanowi byli, myślami gdzieś bardzo daleko zachowując dystans nawet do samych siebie.

Ogromnym wyzwaniem dla autora jest stworzenie powieści o tematyce kryminalnej, dobranie w nim odpowiedniego klimatu, który skłoni, Czytelnika do pomyślenia kim jest ten właściwy zabójca, dla którego życie ludzkie nie ma żadnej wartości.

Atutem tej powieści jest to, że autorka doskonale stosuje słownictwo psychologiczne oraz to, że ma ona ogromny szacunek dla swoich Czytelników dzieląc się swoimi uwagi po napisaniu całości tej powieści.


Polecam przeczytać tę powieść.

Czy recenzja była pomocna?