rozwiń
rozwiń
zwiń
zwiń
wpisz minimum 3 znaki
Wieża świtu Tom 5.5 cyklu Szklany tron
ocena: 6, głosów: 9
 
powiększenie

Wieża świtu
Tom 5.5 cyklu Szklany tron (miękka)

książka

Wydawnictwo: Uroboros

Oprawa: miękka

Ilość stron: 752

Wysyłamy w: 24h - 48h + czas dostawy

Nasza cena: 33,90

Cena detaliczna: 49,85

U nas taniej o 32%

dodaj do przechowalni dodaj do listy życzeń Dodaj do koszyka
Powrót GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Opis

  • Szczegółowe informacje

  • Recenzje (5)

  • Inne wydania

Wieża świtu, Tom 5.5 cyklu Szklany tron - opis produktu:

WSPANIAŁE IMPERIUM. DESPERACKA MISJA. PRADAWNY SEKRET
Chaol Westfall i Nesryn Faliq wyruszają w podróż do starego i pięknego miasta Antica. Były kapitan Gwardii Królewskiej ma nadzieję, że któraś ze słynnych uzdrowicielek z Torre Cesme przywróci mu władzę w nogach. Uleczenie to jednak tylko część planu. Oto na tronie zasiada wszechpotężny kagan, którego Chaol ma za zadanie nakłonić do wzięcia udziału w wojnie.
Jednak to, co czeka Chaola i obecną kapitan Gwardii Królewskiej Nesryn, przekroczy ich najśmielsze oczekiwania. Kluczem do powodzenia misji może okazać się niepozorna uzdrowicielka Yrene i informacje, które bohaterowie zdobędą podczas pobytu w pałacu.

Wieża świtu, Tom 5.5 cyklu Szklany tron - wybrana recenzja:

Paula 24/06/2018
recenzja dotyczy produktu: Książki

To, że wprost kocham książki napisane przez Sarah J. Maas nie jest żadną tajemnicą. Ba! Wszyscy to wiedzą, chociażby dzięki mojej nazwie na IG ;P Uwielbiam zarówno Dwory, jak i Szklany tron. Kiedy dowiedziałam się o polskiej premierze ?Wieży świtu? zwyczajnie nie umiałam się doczekać, siedziałam... (czytaj dalej)

Wieża świtu, Tom 5.5 cyklu Szklany tron - szczegółowe informacje:

Dział: Książki

Promocje: książki na wakacje, beletrystyka
Kategoria: fantastyka, fantastyka naukowa, inne

Wydawnictwo: Uroboros
Oprawa:miękka
Okładka:miękka
Wymiary:135x200
Ilość stron:752
ISBN:978-83-280-5346-5
Wprowadzono: 09.05.2018
i zgarniaj nagrody napisz recenzję

Wieża świtu, Tom 5.5 cyklu Szklany tron - recenzje klientów

24/06/2018
recenzja dotyczy produktu: Książka

To, że wprost kocham książki napisane przez Sarah J. Maas nie jest żadną tajemnicą. Ba! Wszyscy to wiedzą, chociażby dzięki mojej nazwie na IG ;P Uwielbiam zarówno Dwory, jak i Szklany tron. Kiedy dowiedziałam się o polskiej premierze ?Wieży świtu? zwyczajnie nie umiałam się doczekać, siedziałam jak na szpilkach w oczekiwaniu na listonosza. Można się więc domyślić, że wymagania miałam ogromne, no w końcu nowa książka ulubionej autorki fantasy! Ale czy rzeczywistość sprostała oczekiwaniom?

Nie zabrałam się za Wieżę od razu, jak tylko przyszła ? w końcu to grubasek, a ja miałam nawał nauki. A jak wiadomo ? Maas potrafi walnąć takimi zwrotami akcji, że przyszpila do książki na długie godziny. Tak więc w końcu nadszedł ten czas, kiedy to wzięłam tę cegłę do rąk i zaczęłam czytać, mój zapał utrzymywał się jeszcze kilkadziesiąt stron, po czym... zaczął słabnąć. Było ciekawie, ale jakoś tak za spokojnie jak na Sarah. Generalnie autorka w ?nowelce? (tak to miała być zwykła nowelka. A urosła do rozmiarów pokaźnego tomu) przedstawiła inny świat niż w regularnych tomach, inny świat na takiej zasadzie, że tutaj akcja rozgrywa się nie na północnym, a na południowym kontynencie. W krainie, która o ile mnie pamięć nie myli ? nie została nawet wspomniana w poprzednich częściach. Sarah miała więc pustą kartkę, jeśli chodzi o królestwo na tym kontynencie i jak to ona ? wykorzystała to. Jednak jako że jest to coś nowego, to musiała też poświęcić trochę czasu, żeby wszystko wyjaśnić, co i jak.

I nie, nie bójcie się, te kilkadziesiąt/ kilkaset stron to nie tylko opisy nowego otoczenia, jest też akcja. Tyle że, no właśnie. Ta akcja nie pędzi na łeb na szyję, jak to w przypadku Maas. Ona jest zwyczajnie spokojna, może nawet momentami zakrawać o nieco nudną. Nawet z bólem przyznaję, że w końcu ?na chwilę? odłożyłam tę książkę. Wróciłam do historii dopiero po jakiś dwóch, czy trzech tygodniach. Przebrnęłam do końca pierwszej części (bo Wieża Świtu składa się z dwóch) i... przepadłam! A niech mnie, tutaj to dopiero zaczęła się akcja rodem z książek Sarah J. Maas! Tutaj nareszcie fabuła pochłonęła mnie do tego stopnia, że ani myślałam wypuszczać Wieży z ręki, gdybym mogła to czytałabym to tak długo, aż bym skończyła. Tu dopiero zaczęło się coś dziać na taką skalę, jak powinno, śledziłam losy bohaterów z zapartym tchem i bałam się o zakończenie. Bo Sarah uwielbia łamać nam serca w tych momentach ? kto zna jej historie, ten potwierdzi, że każda jej książka kończy się takimi zwrotami akcji, że ledwie da się to przeczytać! Szczerze? Nie myliłam się! Może i te zawały były dużo słabsze, niż w przypadku pozostałych części, ale działo się, oj działo! I to zakończenie... już myślałam, że lepszego sobie nie mogłabym wymarzyć, kiedy to autorka w ostatnich rozdziale zaserwowała nam coś, co przypomniało o tym, co dzieje się na północy. Coś, przez co moja niecierpliwość w oczekiwaniu na finał serii sięgnęła niemalże zenitu.

Chaol, jak dobrze wiemy, budzi przeróżne uczucia, ja go na początku serii polubiłam, ale wraz z ?Królową cieni? ta sympatia nieco osłabła. W ?Imperium burz? nie było dosłownie nic na temat tego, co się z nim dzieje, więc ?Wieża świtu? to pierwsze spotkanie z nim od czwartej części. I wiecie co... jak zaczęłam, to nie raz i nie dwa miałam ochotę nim potrząsnąć, żeby się ogarnął, żeby wziął się w garść. Ale potem ta chęć stopniowo zanikała, aż zaczęła przeobrażać się w ponowną nić sympatii do niego. Jego upór, siła i chęć dążenia do celu to coś, co w nim podziwiam. Mamy też do czynienia z Nesryn, tak w zasadzie to ona, Chaol i Yrene są narratorami w tej książce, więc o tej trójce dowiadujemy się najwięcej. Nesryn nieco przypomniała mi Aelin - taka silna i niezależna dziewczyna, która nie da sobą pomiatać, a potrafi o siebie zadbać.

Sarah J. Maas nie tylko stworzyła nowe królestwo, ale co za tym idzie ? także nowych bohaterów. Mamy do czynienia głównie z kaganem, czyli władcą tego państwa, oraz jego dziećmi. Pojawiają się też uzdrowicielki z Torre Cesme, jedną z nich jest wyżej wspomniana Yrene. Muszę przyznać, że autorka zrobiła kawał dobrej roboty, bo jak i nowe otoczenie jest naprawdę dobrze opisane, tak i nowe postacie są świetnie wykreowane. Szczególnie polubiłam księcia Sartaqa! Jejku to kolejny cudowny facet, który się udał Sarze! U mnie w rankingu stoi tuż za Rhysandem i Rowanem :D Bardzo też polubiłam Yrene, z początku nie wiadomo, co dokładnie o niej myśleć, ale z czasem się do niej przekonałam.

?Wieża świtu? wywodzi się stąd, że Chaol został ranny podczas walki w szklanym zamku i przez to jest sparaliżowany od pasa w dół, więc razem z Nesryn udają się na południe, gdzie są najlepsze uzdrowicielki w ich świecie ? właśnie w Torre Cesme. Ale nie myślcie sobie, że przed te ponad 800 stron jest mowa tylko i wyłącznie o uzdrawianiu byłego kapitana Gwardii Królewskiej. O nie, Sarah postarała się o nowe przygody, nowe niebezpieczeństwa, mnóstwo intryg i knowań. A żeby nie było zbyt nudno, wprowadziła także nowe (to słowo pojawia się już chyba pięćsetny raz) stworzenia! I te dobre i te złe! Aa no i zaserwowała takie rewelacje, że nieraz szczena opadła do podłogi.

Mimo, że pierwsza część była nudnawa, wcale nie żałuję, że ją przeczytałam. Ba! Jestem zasmucona, że już skończyłam! Druga część zdecydowanie wynagradza spokojniejszą akcję pierwszej! ?Wieża świtu? to dodatek do serii Szklany tron, ale ja osobiście uważam, że przed tomem finałowym (ale koniecznie po ?Imperium burz?!) zdecydowanie warto po niego sięgnąć. Bez tego lektura finałowego będzie w pewnym stopniu niekompletna, bo tutaj zadziało się naprawdę wiele rzeczy i mam przeczucie, że bez Wieży będzie trudno się później połapać. Pozostaje tylko czekać na ?Kingdom of Ash? (Czyżby ?Królestwo popiołów??) i a niech mnie... Ja się aż boję, co nam szykuje Sarah... Coraz bardziej się skłaniam ku temu, żeby sprezentować sobie tę książkę po angielsku na swoje 18 urodziny! A co mi tam, spróbuję w oryginale :D Lubimyczytac.pl podaje, że premiera 23 października ? a ja mam urodziny miesiąc i dzień później, więc jak znalazł! :D
zabookowanyswiatpauli.blogspot.com

14/06/2018
recenzja dotyczy produktu: Książka

Wieża świtu (Tower of Dawn) Sarah J. Maas to kolejna powieść z cyklu Szklany Tron. Zapraszam do przeczytania recenzji :)

Na Wieżę świtu z niecierpliwością czekało wielu czytelników i czytelniczek, ponieważ seria Szklany Tron zebrała już niemałe grono fanów. Akcja tego tomu rozgrywa się w tym samym czasie co Imperium Burz, a jego głównymi bohaterami są Chaol Westfall oraz Nesryn Faliq, którzy w poprzednich częściach byli zdecydowanie postaciami drugoplanowymi.

Chaol i Nesryn wyruszają na Północny Kontynent do miasta Antica z desperacką misją nakłonienia wielkiego kagana imperium do udziału w wojnie przeciwko siłom Perringtona, ale i również z nadzieją na uzdrowienie Chaola przez którąś ze słynnych uzdrowicielek z Torre Cesme. Co to ich spotyka przechodzi ich najśmielsze oczekiwania ? przychodzi im stawić czoło niebezpieczeństwu, którego nie spodziewali się spotkać na Północnym Kontynencie, a przekonanie wielkiego kagana do udziału w wojnie okazuje się nie takie łatwe. Mimo wielu przeszkód i komplikacji zyskują wiele, jakże cennych dla nich informacji, udaje min się zyskać kilku ważnych sprzymierzeńców, a niepozorna uzdrowicielka Yrene Towers wydaje się odegrać bardzo ważną rolę w powodzeniu ich misji.

Szczerze mówiąc, do tej książki podchodziłam trzy razy i dopiero za trzecim razem zaskoczyło. Nie wiem dlaczego nie mogłam się w nią wkręcić, może to był jakiś kryzys czytelniczy, ale powiem Wam, że jak już zaskoczyło to nie mogłam się od niej oderwać, cały czas myślałam, tylko o tym kiedy będę mogła znowu ją wziąć w ręce i dowiedzieć się CO BĘDZIE DALEJ.

W Wieży świtu pojawiło się wiele nowych postaci, które z tym jak się pojawiały, zyskiwały na mojej sympatii. Nawet sam Chaol, który wcześniej załapał u mnie niezłego minusa, zyskał w moich oczach i to wiele. Yrene Towers, udrowicielka, wbrew pozorom okazuje się niezłym ziółkiem ? ta to ma charakterek, a dzieci wielkiego kagana to też niezłe łajdaki ? Sartaq to mój faworyt ;D

Poznajemy również ludy zamieszkujące Południowy Kontynent, wraz z ich historią, poznajemy nie tylko przepiękne zakątki, ale również te mroczne, które skrywają mrok i niebezpieczeństwo.

Jeśli chodzi o samą fabułę to Sarah J. Maas tak nią zakręciła, że w życiu bym się nie domyśliła jak to się wszystko potoczy. Akcja świetnie się rozwinęła, a wątki i informacje, które pojawiły się w tej części, idealnie połączyły się z poprzednią częścią i wyjaśniły wiele spraw.

Wieża świtu to pozycja obowiązkowa! I już nie mogę się doczekać dalszego ciągu, bo zarówno Imperium burz i Wieża świtu skończyły się w tym samym momencie, a był to moment iście PIEKIELNY.

Kaśka Dudek | ButFirstCoffee.pl

21/05/2018
recenzja dotyczy produktu: Książka

Powieść, która nie miała być powieścią? Cóż mogło z tego wyniknąć? Szczególnie, jeśli owa ponad ośmiuset stronicowa książka dotyczy jednego z najmniej lubianych przez większość wielbicieli cyklu, bohatera? Nie byłam zbyt przychylnie nastawiona do tego pomysłu, szczególnie jeśli odwlec miał on w czasie, oczekiwany przez wszystkich z niecierpliwością, finał serii przygód byłej Królewskiej Zabójczyni! Zwłaszcza gdy tom piąty, skończył się w sposób, w który się skończył. Pragnę również uprzedzić, iż ze względu na to, iż Wieża świtu jest kolejną już częścią, popularnej młodzieżowej serii, recenzja ta będzie miała nieco luźniejszą formę oraz mogą pojawić się w niej spoilery dotyczące poprzednich tomów.

Przed byłym kapitanem Gwardii Królewskiej czeka nie jedno, lecz dwa wyzwania. Oba, wydawać by się mogło niemożliwe do zrealizowania. Chaol musi bowiem przekonać władcę Kaganatu do dołączenia swych sił do królowej Aelin Ashryver Galathynius w wojnie przeciw Valgom oraz odzyskać utraconą podczas bitwy władzę w nogach, w czym pomóc ma mu jedna z ze słynnych na całą krainę uzdrowicielek ? Yrene Towers. Nie spodziewa się jednak, że mroczne siły pustoszące jego ojczyznę, są bliżej niżeli śmiałby myśleć, a Kaganat ? będący z pozoru szczęśliwą krainą ? skrywa wiele mrocznych tajemnic.

Co istotne, narracja w Wieży świtu jest podzielona między czwókę bohaterów. Pojawia się bowiem perspektywa Chaola, Nesryn, Yrene, a także Aelin. Każdy z tych bohaterów w interesujący, lecz nie równy sobie sposób, ukazuje nam barwne królestwo Kagana. Prowadzi nas między niezmierzone zakręty starych bibliotek, wrzuca prosto do pełnego starożytnych bestii lasu, wznosi w stronę połaci nieba na potężnych, latających monstrach. Nieomal żaden z bohaterów nie pozwala na dłużej zaczerpnąć powietrza, pomiędzy rozdziałami tego przesyconego akcją tomu. Jednak, jak szósty tom cyklu wypada na tle poprzednich? Czy książka, która z początku miała być tylko opowiadaniem, naprawdę była konieczna?

Autoplagiat, tak w skrócie można określić historię byłego Kapitana Gwardii Królewskiej. Słowo to dobitnie wybrzmiało w wielu dotychczas opublikowanych recenzjach i odnaleźć nie mogę lepszego, tak dobrze oddającego fabułę Wieży świtu słowa, niż tego tak namiętnie przez moich kolegów po fachu, w ich opiniach używanego. Sarah J. Maas pokusiła się bowiem o użycie motywów oraz rozwiązań, które sprawdzały się już wyśmienicie w innych jej książkach; w przypadku innych, pokochanych przez tysiące postaci. Splotła historię Chaola dokładnie takimi nićmi, które już niegdyś w rozmaitych konfiguracjach użyła do przedstawienia burzliwych losów pozostałych stworzonych przez siebie bohaterów.

Co jednak z tego wynikło? Jako istny weteran na polu pisarstwa Sarah J. Maas, podkreślić muszę, że jak w przypadku wielu części wydanych przed Wieżą świtu (a tyczy się to zarówno historii Aelin, jak i Feyry), historia Chaola jest bardzo schematyczna. Już przy pierwszym niekiedy spotkaniu (ba! spojrzeniu), można odczytać z łatwością jak potoczą się dalsze losy danej znajomości. O rękę pójść nawet można w zakładzie, iż pewne sceny miały już ogniś miejsce. I nie raz i nawet nie dwa, owe złudzenie czytelnika podczas lektury nachodzi. Być może wynika to z faktu, iż ta ogromnych rozmiarów cegiełka miała być z początku jedynie opowiadaniem? Może podniesienie jej do rangi powieści, wiązało się z ponadprzeciętną szybkością procesu twórczego? Mniejszym zastanowieniem nad tworzoną fabułą? Mniejszym polem dla kreatywności?

Powodów może być wiele. Począwszy od tego przeze mnie w minionym akapicie wymienionego, poprzez zwyczajną, ludzką wygodę. Po cóż przecież odchodzić od tego, co przyniosło nam kiedyś sukces? Niestety, amerykańska autorka ma również ? świadomą, czy też nie ? potrzebę łączenia w pary wszystkich bohaterów. Niech rękę podniesie ten, kto w twórczości Sarah J. Maas przyuważył postać (mowa tu o głównych graczach) nijak nie zaplątaną w miłosne relacje! Niestety jeśli takowi kiedyś się pojawili, albo nie byli dla fabuły istotni, albo zginęli nim również i ich dosięgnęła, wypuszczona przez autorkę, strzała Amora. I tu powstaje paradoks. Niby nie może się tego znieść, a książki pochłania się w kilka godzin.

A czyni się to będąc zaangażowanym, nie mogącym się doczekać dalszego ciągu oraz kibicującym bohaterom. Bo, koniec końców, Wieża świtu była dobrą lekturą. Była tym, czego wymagam od każdej powieści spod pióra tej amerykańskiej autorki. Dobrą zabawą, chwilą wytchnienia, porządną młodzieżową fantastyką, która porywa mnie do swojego świata na dzień lub dwa. I choć książka posiada istotne wady, w szczególności te dotyczące prowadzenia fabuły ? niektóre sceny oraz rozwinięcie pewnych relacji mogłyby pójść w inne strony, to historię lorda Westfalla czyta się bez wytchnienia, wybaczając wręcz na końcowych etapach popełnione dotychczas błędy. Gdy odepchnie się pewne rzeczy na bok, to pozostaje to, co zawsze zapewnia miłośnikowi książek Sarah J. Maas ? zniknięcie z otaczającego go, szarego świata.

Jeszcze jakiś czas temu było mi na dobrą sprawę obojętne, czy poznam dalsze losy Aelin oraz jej licznych, osobliwych towarzyszy. Po lekturze Wieży świtu nie mogę się wręcz doczekać tego, jak autorka zakończy swoją pierworodną serię. Historia poświęcona Chaolowi przypomniała mi bowiem za co tak bardzo lubię książki tej autorki. Dlaczego wybaczam jej tyle błędów. Bo to mimo wszystko są cholernie dobre opowieści. Takie, które mimo schematyczności angażują, porywają, wsysają do swojego świata i nie chcą pozwolić wrócić do rzeczywistości. Takie przez, które mknie się niczym Manon przez góry na swojej wywernie, nie mogąc się doczekać rozwinięcia danych wątków. To historie pełne bohaterów, którym się kibicuje oraz emocji, które nie pozwalają odłożyć książki, aż do jej zakończenia.

Bo Sarah J. Maas znowu to zrobiła! Znowu rozdzierała serce, po to by po chwili znowu je skleić. Pokazała światy wydarte wprost z najciemniejszych zakątków jej wyobraźni. Wrzucała w paszczę potwora, po to by w ostatniej chwili uratować przed zabójczym jadem jego kłów. Przedstawiła kolejnych bohaterów, o których nasze serca będą drzeć w ostatnim tomie. Bo niewątpliwie nie będzie to spokojna odyseja, ale pełna zwrotów akcji podróż przez krew, pot, łzy, kości... aż do celu. Jednocześnie chcę poznać ostatnie zdania, lecz mało czego w mojej karierze czytelniczej bałam się z równą mocą. Ciężko mi również uwierzyć, że to już koniec. Że w końcu okaże się, co od początku było Królewskiej Zabójczyni przeznaczone.

Co najbardziej urzekło mnie w tej książce? Pomijając fakt, iż moja awersja do Chaola w końcu nieco odpuściła, co można nazwać sporym osiągnięciem, to największym plusem tej powieści są zdecydowanie Yrene, Sartaq oraz królestwo Kagana. Opisy towarzyszące narracjom naszych bohaterów, jasno malują przed naszymi oczami, piękne obrazy tego cudownego mocarstwa. Kolejnego skrawka świata stworzonego przez Sarah J. Maas. Nieskończonego w swej różnorodności oraz umiejętności zadziwiania czytelnika. I choć postać Nesryn nie przypadła mi do gustu, to na narrację z jej udziałem czekałam z niecierpliwością równą tej oczekiwaniu na Yrene. Ponieważ aktualna kapitan... powiedzmy, że przebywała w towarzystwie oraz środowisku niesamowicie interesującym, przynajmniej w moim mniemaniu. Ta część królestwa Kagana skradła po prostu moje serce, bardziej niż najpiękniejsze komnaty jego zamku.

Podsumowując, uważam, że koniec końców dobrze wyszło, iż Sarah J. Maas stworzyła pełnowymiarową powieść, niżeli tylko krótkie opowiadanie, jak było to w zamiarze na początku. Bo naprawdę świetnie się bawiłam. Zostałam wręcz pochłonięta przez świat królestwa Kagana. To jedno z najlepiej stworzonych miejsc, jakie autorka na kartach swych wszystkich powieści nam dotychczas przedstawiła. Szczególnie jeśli mowa tu o środowisku, w którym przebywał jeden z książąt ? Sartaq. Zdecydowanie nie jest to jednak najlepszy tom z serii, choć widoczna jest poprawa; chociażby samego warsztatu pisarskiego, względem poprzednich części. Uważam też, że ten tom nie był zbędny. Na jego kartach poznajemy wiele ciekawych wątków, odkrywamy parę odpowiedzi oraz zadajemy sobie kilka nowych pytań. Pytań, które odnajdą swe rozwiązanie w finale. Finale, który nadchodzi i porwie na strzępy nasze płonne nadzieje.

20/05/2018
recenzja dotyczy produktu: Książka

Z książkami Sarah J. Mass mam tak, że wciągają mnie dopiero od połowy albo przy samej końcówce. Większość wątków jest dla mnie zbyt rozwinięta, przez co początki mi się niemiłosiernie dłużą. Niestety Mass lubi tak rozdrabniać się na szczegóły i rozciągać wszystko. Na szczęście wszystko to wynagradza, gdy już zaczyna wprowadzać jakieś zawirowania i akcja nabiera tempa.
Dlatego nie zniechęcajcie się, gdy sięgnięcie po tę czy inną książkę wywodzącą się z jej twórczości.

Ta wstawka do całego cyklu została w pełni poświęcona Chaolowi Westfallowi oraz Nesryn Faliq. Chaola polubiłam już od samego początku, kiedy to pierwszy raz się zetknęłam z nim w ?Szklanym tronie?. Tym bardziej nie mogłam się doczekać lektury i tym większe było moje podekscytowanie, gdy już się za nią zabrałam. Co do Nesryn, to raczej nie skupiła sobie mojego zainteresowania. Ale i też nie miała okazji, bo jak do tej pory pojawiały się jedynie jakieś wzmianki na jej temat. Po tym tomie szczerze mogę stwierdzić, że darzę ją sympatią. Mam nadzieję, że w kolejnych częściach ?Szklanego tronu? będzie się pojawiać częściej, niż do tej pory. Nie przeszkadzałoby mi nawet, gdyby jej większa obecność miała jeszcze bardziej przyhamować niekiedy akcję. Również inaczej spojrzę teraz na postać Chaola. Jestem z chyba teraz bardziej zżyta, niż z Cealeną.

?Wieża świtu? jest wartym uwagi dodatkiem do serii, po który powinien sięgnąć każdy miłośnik tej serii.

30/04/2018
recenzja dotyczy produktu: Książka

Chaol Westfall i Nesryn Faliq wyruszają w podróż do odległego miasta Antica. Mają dwa konkretne cele: po pierwsze, mają nadzieję, że któraś ze słynnych uzdrowicielek z Torre Cesme będzie w stanie przywrócić Chaolowi władzę w nogach; a po drugie, chcą namówić zasiadającego na tronie potężnego kagana, aby stał się ich sojusznikiem w wojnie.

Jak się okazuje, pobyt w Antice stawia Chaola i Nesryn przed zupełnie innymi wyzwaniami, niż się spodziewali. Mroczne moce, przeciwko którym zbierają armię, próbują dosięgnąć ich nawet w zamorskiej krainie, a kluczem do powodzenia misji może stać się młoda uzdrowicielka Yrene. Informacje, które bohaterowie zdobędą w pałacu, mogą stać się najistotniejszą bronią przeciwko rosnącej w siłę królowej Meave.

Kiedy coś, co początkowo miało być nowelką, rozciąga do rozmiarów ośmiuset stronnicowej księgi, można mówić tylko o Sarah J. Maas. Wieża świtu jest określana mianem tomu 5.5 serii Szklanego tronu, co oznacza, że wydarzenia opisywane na kartach tej powieści toczą się równolegle do tych, które znamy już z Imperium burz. Jak możecie pamiętać, kluczowym bohaterem, którego brakowało w Imperium, był właśnie Chaol, którego losy doczekały się teraz całkiem osobnego tomu serii. Jak więc Wieża świtu wypada na tle poprzednich części tej historii? Czy to uzupełnienie o losy Chaola było tak naprawdę potrzebne?

Odkąd tylko zaczęłam lekturę, cieszyły mnie dwie rzeczy: pierwszą z nich była porywająca akcja, która może nie zastraszała szalonym tempem, ale skutecznie łapała czytelnika w swoje macki, co moim zdaniem jest nawet lepsze. Prawda jest taka, że ostatnimi czasy mam ogromne problemy ze skupieniem się na czytaniu, gdyż moja uwaga bez przerwy ucieka w rozmaite rejony wyobraźni, błądząc wszędzie, tylko nie w pobliżu fabuły książki. Jednak Wieża świtu wciągnęła mnie znacznie bardziej, niż inne książki, które ostatnio czytałam, a tym samym udało jej się przełamać mój niepożądany zastój czytelniczy (dziękuję ci, Sarah J. Maas!).Drugą sprawą, która od początku napawała mnie zadowoleniem, był fakt, że przypominanie sobie wydarzeń z poprzednich tomów nie było absolutnie potrzebne. Imperium burz czytałam w sierpniu i obawiałam się trochę, że minął zbyt długi czas od tamtej lektury, abym mogła chociaż jako tako pamiętać, co i jak. Wiecie, ponowne czytanie poprzedzających Wieżę świtu pięciu tomów byłoby dużym problemem, więc ogromnym plusem jest to, że nie trzeba znać na pamięć wszystkich szczegółów, aby ogarniać, o co chodzi.

Mam z tą książką podobny problem, co z resztą książek z serii Szklanego tronu, a konkretnie tomami 3, 4 i 5. Choć początkowo wątki Chaola i Nesryn są ze sobą związane, w dalszej części powieści rozplatają się i biegną niezależnie od siebie. Niestety, po raz kolejny zauważam, że jeden z tych wątków jest wyraźnie atrakcyjniejszy i ciekawszy od drugiego i to zawsze tego jednego wyczekuję, chcąc, aby drugi trwał jak najkrócej. W poprzednich tomach niechętnie wracałam do wątku Manon Czarnodziobej i czarownic, natomiast wszystko, co związane z Aelin natychmiastowo przyciągało moją uwagę, za to tutaj losy Chaola przedstawiały się o wiele bardziej intrygująco, niż wątek Nesryn. Przez to książka była w pewnych momentach nierówna, na szczęście motywy związane z bohaterami zmieniały się dosyć często.

Przykro mi to mówić, ale czytając Wieżę świtu odkryłam, że pewne powtarzalne elementy, które pojawiają się praktycznie w każdej książce Sarah J. Maas, zaczynają działać mi na nerwy. Może jest to sprawa tego, że czytam o nich już szósty raz (lub gdy doliczyć serię Dworów, to dziewiąty). Mam tu konkretnie na myśli wątki romantyczne. Mimo tego, że powieści Maas krążą wokół tematów fantastycznych, miłości tam nie brakuje. No i właśnie ? jest to zawsze miłość pełna pasji i namiętności, która początkowo wydawała mi się niesamowicie piękna, ale? cóż, nieustannie podąża ona w tą samą stronę. Nie trzeba być Sherlockiem Holmesem, aby zgadnąć, który bohater skończy z którą bohaterką ? w tym temacie Maas jest boleśnie przewidywalna. Do tego mam wrażenie, że gdyby autorka pozostawiła choć jednego ze swoich bohaterów jako silnego i niezależnego singla, nie byłaby sobą. Tutaj dosłownie każdy odnajduje swoją drugą połówkę niezależnie od tego, gdzie się znajduje, przeciwko komu walczy i jakie ma interesy. Całokształt tego wątku romantycznego zaczął mnie nieco irytować. Myślę, że na jego niekorzyść działa sama powtarzalność, która stała się nieco nużąca.

No dobrze, tak narzekam i narzekam, ale przecież wcale nie było tak źle. MIMO tych wad, o których wspomniałam, MIMO tego, że część zakończenia skutecznie przewidziałam, co niemile mnie zaskoczyło, to? cóż, przecież to Sarah J. Maas. Ta autorka ma coś w sobie, co sprawia, że jej książki zapisują się w sercu czy się tego chce, czy nie. Ostatecznie stwierdzam, że Wieża świtu była powieścią dobrą ? wciągającą i zajmującą, choć na pewno nie najlepszą spośród całej serii. Pojawiły się w niej intrygujące motywy, jakie jak działanie mocy uzdrowicielek, w których mam nadzieję usłyszeć jeszcze więcej w przyszłości. Zakończenie książki napełniło mnie ekscytacją na myśl o tym, w jaki sposób połączą się ze sobą teraz te dwie historie ? historia Chaola oraz Aelin, które biegły chwilowo niezależnie od siebie. I odpowiadając na wcześniej postawione pytanie? tak, uważam, że Wieża świtu ma sens. Dzięki tej powieści całość historii bohaterów stała się pełniejsza i zdecydowanie bardziej rozbudowana, a losy Chaola w Antice zasługują na poświęcenie im osobnego tomu serii.

Jeśli jesteście na bieżąco ze Szklanym tronem, jak najszybciej biegnijcie do księgarni po Wieżę świtu. Choć nie była to najlepsza część serii i miała ona swoje wady, to patrząc na całokształt powieści, jestem gotowa wybaczyć te niedociągnięcia autorce. W końcu co zrobilibyśmy bez genialnej Sarah J. Maas? ;)

booksofsouls.blogspot.com

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

Dziedzictwo posłańca

P. Brett

książka (miękka)

28,35 zł taniej -25%

Przesilenie Kwiat paproci, Tom 4

K. Miszczuk

książka (miękka)

24,09 zł taniej -31%

Virion 2. Obława Imperium Achai

A. Ziemiański

książka (miękka)

27,87 zł taniej -30%

Diabelski Młyn Tom III serii Nikita

A. Jadowska

książka (miękka)

25,83 zł taniej -30%

Sarah J. Maas - przeczytaj też

Dwór cierni i róż Dwór cierni i róż, ...

S. Maas

książka (miękka)

31,12 zł taniej -22%

Dwór mgieł i furii Dwór cierni i róż, ...

S. Maas

książka (miękka)

32,32 zł taniej -28%

Dwór skrzydeł i zguby Dwór cierni i ...

S. Maas

książka (miękka)

32,40 zł taniej -35%

Dwór szronu i blasku gwiazd Dwór cierni ...

S. Maas

książka (miękka)

24,43 zł taniej -30%

Dziedzictwo ognia Tom 3 cyklu Szklany ...

S. Maas

książka (miękka)

29,54 zł taniej -26%

Imperium burz Tom 5 cyklu Szklany tron

S. Maas

książka (miękka)

34,90 zł taniej -30%

Królowa cieni

S. Maas

książka (miękka)

34,90 zł taniej -30%

Zabójczyni Szklany tron

S. Maas

książka (miękka)

29,53 zł taniej -26%

Zobacz również

Wiedźmin Tom 1-8 Komplet

A. Sapkowski

książka (pakiet)

248,97 zł taniej -17%

Śpiące królewny

S. King

O. King

książka (miękka)

32,41 zł taniej -35%

Wampir z KC

A. Pilipiuk

książka (miękka)

29,85 zł taniej -25%

Otchłań Księga I

P. Brett

książka (miękka)

31,36 zł taniej -30%

Ciekawe pomysły Gandalfa

książka

15.93 zł

taniej -36%

Wieża milczenia

Co łączy tajemnicze, pozornie niezwiązane ze sobą morderstwa, zamach na polityka, fanatycznych wyznawców zagadkowej religii, śmierć w rodzinie wpływowego i bogatego przedsiębiorcy. Wyrzucony z pracy wykładowca uniwersytecki Scott Winton postanawia wyjaśnić zagadkowe morderstwo swojej ukochanej, która zginęła, wracając w nocy do domu. Niedługo potem dochodzi...

książka

5.39 zł

taniej -0%

Wieża Biblioteczka niedźwiadka

Seria kolorowych, bogato ilustrowanych, kartonowych bajeczek prezentuje znane i lubiane utwory dla dzieci. Książeczki te są trwałe i `bezpieczne` - posiadają zaokrąglone rogi. Ciągle rozszerzana o nowe tytuły seria `Biblioteczka Niedźwiadka` przeznaczona jest dla najmłodszych dzieci, które dopiero zaczynają poznawać świat.

film

20.95 zł

taniej -8%

Wieża

Wszyscy znamy baśń o królewnie na wieży. Okazuje się, że dziś na wieży zamykają się również mężczyźni... Romantyczna opowieść o próbie spotkania się kobiety i mężczyzny, o wzajemnych tęsknotach, pragnieniach i lękach, które temu spotkaniu towarzyszą. Bohaterami są trzydziestoletni single, obracający się w świecie reklamy, mediów, sztuki i biznesu. Ich losy...

gry / zabawki

35.41 zł

taniej -5%

Wieża 2 w 1 Kubeczki

Kubeczkowa wieża 2 w 1 Fantastyczny `inteligentny` stos i sortowanie zabawek! Smart2Play: zabawka typu 2 w 1 rozwijająca zdolności poznawcze, powiązania logiczne i koordynację ręka-oko Nowa wersja klasycznej zabawki do układania. Zabawka pomaga rozwijać u dziecka logiczne myślenie, rozpoznawanie kolorów, naukę liczenia do 5 i proces kojarzenia. Kubeczki...

gry / zabawki

34.30 zł

taniej -8%

Wieża 2 w 1

Wieża 2 w 1 Fantastyczny, `inteligentny` stos i sortowanie zabawek! Smart2Play: zabawka typu 2 w 1 rozwijająca zdolności poznawcze, powiązania logiczne i koordynację ręka-oko. Wieża 2 w 1 to zabawka, która pomaga rozwijać umiejętności poznawcze u dziecka i koordynację ręka-oko. Składa się z kilku elementów, których układania pozwala dziecku się...

gry / zabawki

54.66 zł

taniej -12%

Wieża

Tradycyjna drewniana piramida z kółek do nakładania na patyk. Trzon piramidki połączony jest z podstawą ze pomocą gumki, co ułatwia dziecku trafienie kółeczkiem na patyk. Zabawa pomaga w nauce rozróżniania kolorów i wielkości. Dla dzieci w wieku powyżej 18 miesięcy.

Brak list życzeń:

Utwórz

zamówienie tradycyjne
Brak produktów w koszyku
Brak produktów w koszyku

17.48

14.99

14.99

2.84

4.96

2.99

3.59

2.99

8.99

1.99

Łączna wartość zamówienia: 0 zł0 zł
Dostawa i płatność › Płatność › przejdź do koszyka
rozwiń
Wpisz numer
Swojego zamówienia (xxxxxx/rrrr)
Sprawdź

Powiadom kiedy produkt będzie dostępny

Wpisz swój adres e-mail: