Wernisaż - Oskar Salwa - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie
odsłuchaj fragment odsłuchaj fragment przeczytaj fragment

Wernisaż (miękka)

książka

Wernisaż - opis produktu:

Eleganckie galerie sztuki i klimatyczne, stare zaułki. Zbuntowani artyści i niedzielni malarze. Hipsterzy i biznesmeni. Mamy okazję zakręcić kołowrotkiem zdarzeń i znaleźć się na chwilę w samym centrum artystycznej Warszawy, towarzysząc Marcie w jej miłosnych rozterkach i poszukiwaniu siebie. Kto by sobie odmówił takiej przyjemności. To miał być kolejny wernisaż w Arte Nuevo. Marta nie mogła nawet przypuszczać, że wywróci jej świat do góry nogami. Trudno jednak o spokój, gdy młoda historyczka sztuki kocha wielką sztukę i nieodpowiednich facetów. Lekcja plastyki zamienia się w lekcję uczuć. Czy Marta będzie umiała z niej skorzystać?

Książka Wernisaż pochodzi z wydawnictwa Lira Publishing. Autorem książki jest Oskar Salwa. Należy do gatunków: literatura piękna, dla kobiet. Książka Wernisaż liczy 304 stron. Jej wymiary to 135x200. Oprawa jest miękka. Publikacja dostępna jest również w formie elektronicznej.
S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

-38% Nowość Miasto z mgły Bestseller Miasto z mgły
Miasto z mgły miękka 21,64 zł 34.90
Dodaj do koszyka
-40% Nowość Przewóz Bestseller Przewóz
Przewóz twarda 29,94 zł 49.90
Dodaj do koszyka
-29% Bestseller Gdzie poniesie wiatr
Gdzie poniesie wiatr miękka 30,46 zł 42.90
Dodaj do koszyka
-29% Bestseller Zawisza Czarne Krzyże
Zawisza Czarne Krzyże miękka 31,88 zł 44.90
Dodaj do koszyka
-34% Bestseller Mój szef. Mój AS
Mój szef. Mój AS miękka 26,40 zł 39.99
Dodaj do koszyka
-38% Bestseller Mala M.
Mala M. miękka 24,74 zł 39.90
Dodaj do koszyka

Oskar Salwa - przeczytaj też

-24%
Inga. Strefy zakazane miękka 28,05 zł 36.90
Dodaj do koszyka
-24%

Recenzje
image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
Książka
Wernisaż

4.6/5 ( 7 ocen )
  • 5
    6
  • 4
    0
  • 3
    0
  • 2
    1
  • 1
    0

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

brak oceny

Anna Rosińska

17-08-2017 18:10

Uważajcie na artystów, oni zawsze mogą coś zmalować....


Pytanie tylko, czy częściej robią to na płótnie, czy w życiu ??
Tym razem będzie musiała się o tym przekonać Marta, pracownica warszawskiej galerii Arte Nuevo mieszczącej się przy Nowym Świecie, która staje przed piekielnie trudnym zadaniem zorganizowania wernisażu. Niby nic, a jednak. W czym tkwi problem? Ano w tym, że artysta Paco, którego prace mają być promowane w trakcie tego wydarzenia, to kompletne beztalencie, ale kiedy ma się odpowiednie znajomości taki szczegół przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie.
Marta, jak na profesjonalistkę przystało, wkłada wiele wysiłku w organizację wystawy, chociaż osobiście uważa, że to nie Paco, lecz Filip (jej chłopak) zasługuje na swoje pięć minut.
Jeżeli chodzi o Filipa, on jest takim... kolorowym ptakiem. Maluje dla sztuki, nie dla pieniędzy. Jest przekonany o swym talencie i (przepraszam za wyrażenie) cholernie trudny w kontakcie. Na twórczości kolegów i koleżanek po fachu nie zostawia ani jednej suchej nitki. Ciągle coś/ktoś mu przeszkadza chociaż sam ma wiele za uszami.
Marta znosi jego humory ze stoickim spokojem, którego może pozazdrościć jej nie jedna kobieta ? Miłość ...
Tylko gdzie w tym wszystkim jest główna bohaterka? Kto liczy się z jej zdaniem? Czy ktoś zwraca uwagę na jej uczucia?
A może wernisaż okaże się takim punktem kulminacyjnym, w którym Marta zda sobie sprawę, że dłużej już nie może tak żyć? A może zwrot nastąpi w innym, najmniej spodziewanym momencie?

Autorem Wernisażu jest ukrywający się pod pseudonimem dziennikarz oraz redaktor trzymający rękę na pulsie kulturalnych zdarzeń.
Doświadczenia bywalca salonów oraz wielbiciela warszawskiej Pragi postanowił połączyć w powieści o historyczce sztuki, szukającej miłości trwalszej niż zachwyty nad sezonowymi gwiazdami artystycznych skandali.

Muszę Wam zdradzić, że najbardziej obawiałam się w tej powieści braku emocji. Akcja powieści skupia się na Marcie. To ona jest centrum, wokół którego krążą inni bohaterowie, miejsca, sytuacje.
Czy autorowi tej powieści udało się oddać istotę uczuć bohaterki? Wszak jest tylko obserwatorem kobiecych poczynań.
Mam niestety co do tego wątpliwości. Poznając historie literackich bohaterów, często jest tak, że przeżywamy z nimi ich radości i dramaty. Uśmiechamy się, kiedy są szczęśliwi. Smucimy się, kiedy płaczą. A ja, w przypadku Marty, nie czułam... nic. Kompletnie nic. Oczywiście nawet przez chwilę nie życzyłam jej źle, bo to nawet sympatyczna postać, ale czuję w kościach, że raczej nie byłaby to przyjaźń na dłużej w realnym świecie.
Może to przez to, że do tej pory, jeżeli sięgałam po książki napisane przez mężczyzn, były to thrillery, kryminały i fantastyka. Tam mężczyzna może poszaleć, nie musi być subtelny i delikatny. A dwa wyjątki zagranicznych pisarzy powieści obyczajowych, które znam, tylko potwierdzają tę regułę.
Niestety, w przypadku Wernisażu górę wzięło przeświadczenie, że mężczyzna sobie z tym nie poradzi. A wiadomo jak to jest, jak coś sobie wmówimy.
Ale nie można odmówić autorowi profesjonalizmu i obycia w artystycznym świecie.
W tej opowieści bardziej interesowała mnie właśnie sztuka. Ten klimat, który otacza zbuntowanych artystów i niedzielnych malarzy. Ludzi wywołujących skandale (nawet jeżeli jest to mało subtelne pokazanie, co myśli się o takim miejscu jak galeria Arte Nuevo). Atmosfera wielkich spotkań znawców dzieł sztuki. I ciemne interesy, które były, są i będą nie tylko w kręgu twórców i kolekcjonerów - biznesmenów.
Biorąc pod uwagę aspekt merytoryczny oceniam tę powieść naprawdę wysoko. Co prawda moja wiedza o malarstwie to tylko podstawy (tutaj zawsze niezawodny okazuje się wujek Google), ale podobało mi się to, co znalazłam we wnętrzu przepięknej, kolorowej okładki ?

Jak sami widzicie, moje odczucia po lekturze Wernisażu są mieszane. Brakowało mi emocji, które sprawiłyby, że nagle po mym policzku spłynęłaby samotna łza, albo wręcz przeciwnie nagle wybuchnełabym gromkim śmiechem.
Za to w 100% jestem usatysfakcjonowana jeżeli chodzi o sztukę, jej twórców i odbiorców.

Zatem, nie pozostawiam Wam wyboru.
Musicie sięgnąć po powieść Oskara Salwy, przeczytać ją i samodzielnie wydać wyrok :)

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Z herbatą wśród książek

11-08-2017 17:03

Wydawałoby się, że Marcie powiodło się w życiu - ma dyplom magistra historii sztuki, pracuje w modnej warszawskiej galerii Arte Nuevo, od lat jest w stałym związku z utalentowanym artystą Filipem, z którym mieszka w gustownym, stumetrowym apartamencie na Pradze. Brzmi sielankowo, ale jak wygląda rzeczywistość? W galerii Marta jest podwładną byłej przyjaciółki ze studiów - egoistycznej, obdarzonej kiepskim gustem Viki, Filip jest dziecinnym, egocentrycznym, uzależnionym finansowo od rodziców cholerykiem, a mieszkanie ciągle wymaga spłacania comiesięcznych rat. Do tego zbliża się letni wernisaż, który ma stać się artystycznym wydarzeniem sezonu, ale przedtem ostro namiesza w życiu bohaterki, głównie za sprawą Paco - młodego, spokrewnionego z właścicielem galerii malarza, który szturmem wdarł się na warszawski rynek sztuki. Marta będzie zmuszona przemyśleć swoje dotychczasowe życie - dokąd zaprowadzą ją wyciągnięte wnioski?

Oskar Salwa to pseudonim literacki dziennikarza, który od podszewki zna kulturalne środowisko stolicy i swoje doświadczenia ubrał w powieściową formę, malując przed czytelnikami barwny świat artystów i handlarzy sztuką, chociaż skupiając się bardziej na cieniach niż blaskach tych zawodów. Powieść napisana jest przyjemnym, lekkim stylem, chociaż wyraźnie zdradzającym inteligencję i erudycję autora. Zdarzają się też wulgaryzmy, ale na szczęście w niewielkich ilościach.

Marta jest sympatyczną postacią, chociaż lekko zagubioną, czasem naiwną i pozwalającą ludziom traktować się gorzej, niż na to zasługuje. Nie należy raczej do osób wybuchowych, obnoszących się ze swoimi emocjami, ale nie znosi otwartych konfliktów i w prawie każdej sytuacji zachowuje chłodne opanowanie. Jedna rzecz, która mnie u niej irytowała, to jej ciągłe wynajdowanie wymówek dla paskudnego zachowania swojego chłopaka, którego już dawno powinna była, za przeproszeniem, rzucić w cholerę. A miałaby za co, bo Filip jest postacią naprawdę okropną. Nie uważam tego jednak za wadę książki, bo zawsze ktoś musi zostać mianowany czarnym charakterem utworu. Paco z kolei jest bohaterem bardziej złożonym, prezentującym bogatą gamę cech zarówno pozytywnych, jak i negatywnych. Chociaż wydaje się otwarty i serdeczny, do samego końca otacza go jednak lekka aura tajemnicy. Martę zdecydowanie polubiłam, Filipa zdecydowanie nie polubiłam, ale Paco wywołuje we mnie uczucia dość ambiwalentne i nie jestem w stanie jednoznacznie zadeklarować sympatii bądź niechęci do niego.

W tej powieści próżno szukać zapierającej dech w piersiach akcji, czy scen, które będziemy czytać z wypiekami na twarzy. Wydarzenia po prostu płyną swoim tempem, raz wolniejszym, raz szybszym. Wydaje mi się, że od tego, co na zewnątrz, ważniejsza jest przemiana wewnętrzna Marty, jej narastający bunt przeciwko byciu pomiataną oraz zmiana postrzegania środowiska, w jakim się obraca, i mężczyzny, z którym dzieli życie.

?Wernisaż? to opowieść o poszukiwaniu samego siebie, o wierności (lub jej braku) wyznawanym ideałom, a także o tym, że talent i umiejętności nie są w stanie zagwarantować sukcesu, podobnie jak kompletny brak talentu wcale nie stoi mu na przeszkodzie - czasem wystarczy odrobina skandalu i sztucznie rozdmuchanego rozgłosu. Oskar Salwa zaserwował nam dawkę dobrej literatury obyczajowej, z którą przyjemnie spędziłam wieczór.

Czy recenzja była pomocna?