Walka - Vi Keeland - Książka | Gandalf.com.pl
tel: +48 42 252 39 23 email: info@gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie

Walka (miękka)

MMA fighter

książka

Walka, MMA fighter - opis produktu:

Okazuje się, że w życiu profesjonalnego fightera walka może mieć różne znaczenia. Nico Hunter dochodzi do wniosku, że ta pełna adrenaliny, rozgrywana w klatce nie może równać się z wewnętrznymi zmaganiami z samym sobą.

Spokojna Elle prowadzi nudne, ustatkowane życie. Dobrą pracą i gustownie urządzonym mieszkaniem wynagradza sobie monotonię życia. Facet, z którym spotyka się już nieco ponad dwa lata nie dostarcza jej żadnych wrażeń, ale tak jest bezpieczniej. Stateczniej. Gruby mur, który przez lata budowała wokół swego serca, pozostaje nienaruszony. I dobrze. Przeszłość kobiety jest wystarczającym dowodem na to, co może się wydarzyć, jeżeli straci się kontrolę.
Jednak wszystko zmienia się w dniu, w którym seksowny zawodnik MMA wchodzi do biura Elle. Okazuje się, że wytatuowany, umięśniony fighter wniesie niemałe emocje do poukładanego życia pięknej prawniczki.

Książka Walka MMA fighter, pochodzi z wydawnictwa Kobiece. Autorem książki jest Vi Keeland. Książka Walka liczy 344 stron. Jej wymiary to 135x205. Oprawa jest miękka. Publikacja dostępna jest również w formie elektronicznej.
S
Szczegóły
  • Dział: Książki
  • Wydawnictwo: Kobiece
  • Oprawa: miękka
  • Okładka: miękka
  • Wymiary: 135x205
  • Ilość stron: 344
  • ISBN: 978-83-65506-70-2
  • Wprowadzono: 29.03.2017

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -43%
Wrzask miękka
21,03 zł 36.90
Dodaj do koszyka
  • -28%
Doktor Irka Wojna, miłość i medycyna miękka
28,79 zł 39.99
Dodaj do koszyka
  • -37%
Kolacja z Tiffanym miękka
25,14 zł 39.90
Dodaj do koszyka
  • -30%
Ryzyko gangstera Gangsterzy Tom 3 miękka
27,23 zł 38.90
Dodaj do koszyka

Vi Keeland - przeczytaj też

  • -10%
Bossman pocket
14,12 zł 15.69
Dodaj do koszyka
  • -10%
Gracz pocket
14,12 zł 15.69
Dodaj do koszyka
  • -40%
Kusząca pomyłka miękka
23,89 zł 39.81
Dodaj do koszyka
  • -35%
Park Avenue miękka
29,18 zł 44.90
Dodaj do koszyka
Zapowiedź - 3.9.2020
  • -15%
Romans po brytyjsku miękka
31,57 zł 37.15
Dodaj do koszyka
  • -23%
Seks, nie miłość miękka
30,72 zł 39.90
Dodaj do koszyka
  • -15%
Zbuntowane serce miękka
29,28 zł 34.45
Dodaj do koszyka
  • -15%
Zgryźliwe wiadomości miękka
31,57 zł 37.15
Dodaj do koszyka

Recenzje
image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
Książka
Walka, MMA fighter

4.3/5 ( 12 ocen )
    5
    8
    4
    1
    3
    2
    2
    0
    1
    1

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

brak oceny

Miasto Ksiażek

  • 17-07-2017
  • 14:48

Elle ma całe życie uporządkowane. Ma dobrą pracę, wspaniałego mężczyznę i dostatek. Brakuje jej jedynie pikanterii, zaskoczeń czy romantyzmu. Dlatego gdy pewnego dnia do biura przychodzi Nico, wiadomo że dobrze to się nie skończy. Porządna Elle i Pogromca Kobiet Nico, czy mają szanse na wspólną przyszłość? Czy demony przeszłości powrócą i wszystko zniszczą?



"Ten moment wraca i prześladuje cię, kiedy najmniej się tego spodziewasz. Po prostu kiedy myślisz , że w końcu odnalazłeś drogę, aby zakopać to wszystko gdzieś w głębi siebie, wchodzi do brzydkiej głowy i jesteś w punkcie wyjścia. Z powrotem w bólu. Żalu. Poczuciu winy. A uzdrowienie musi się zacząć od początku."


Vi Keeland znam i kocham już za Gracza, więc było więcej niż pewne, że przeczytam też i kolejną wydaną w Polsce jej książkę. Jednak czy była lepsza czy gorsza to zapraszam do dalszej części.

Historia wydawała się banalna i przewidywalna już po przeczytaniu opisu. Można od razu przewidzieć jak to się skończy. Jednak to co autorka zawiła i środku historii to coś genialnego!

Walka opowiada o dwóch różnych osobach z dwóch różnych światów. Każde z nich ma swoje demony, które zatruwają im życie. Elle podobała mi się przede wszystkim za swój charakter i postawę. Była uparta i nie taka łatwa, ale z drugiej strony czuła i wytrwała. Nico zaś pod warstwą mięśni i tatuaży skrywa czułego mężczyznę, szukającego miłości i akceptacji. Ta dwójka idealnie się dopełnia i tworzy razem niesamowity duet.

Vi Keeland ma poza tym, cudny styl pisania, taki że przez jej książki się płynie. Czyta się je błyskawiczne, a po zakończeniu chce się tylko więcej!

"Dlaczego przyjechałeś po mnie motocyklem, skoro masz SUV-a w garażu?
Patrzy na mnie bezwstydnie, a ja widzę na jego ustach łobuzerski uśmiech, od którego cała się rozpływam.
? Chciałem poczuć, jak obejmujesz mnie mocno ramionami."


Jednak jest coś, co niestety muszę zarzucić tej książce, a mianowicie, przewidywalność. Mimo fajnego pomysłu i wykonania, ta powieść jest do przewidzenia już po pierwszym rozdziale. Niestety, ale chyba erotyki już coś takiego mają, że każdy da się przewidzieć.

Podsumowując, z tego co pamiętam, to ogólnie ta trylogia to jest debiut autorki, dlatego nie będę porównywać tego do Gracza. Jednak Walka to naprawdę nie jest taki zwykły eroty, bo tutaj zamiast samych scen łóżkowych są też różne przemyślenia bohaterów lub walki, w których uczestniczy Nico. Pozycja zdecydowanie warta uwagi, a ja już nie mogę się doczekać aż zapoznam się z kolejnymi tomami!

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Addictedtobooks

  • 2-06-2017
  • 16:27

Elle nadal nie potrafi uporać się z tym, co spotkało ją w wieku dwunastu lat. To, czego dziewczyna była świadkiem już na zawsze zmieniło jej życie oraz odcisnęło olbrzymie piętno, którego dziewczyna w żaden sposób nie potrafi się pozbyć. Czasami wystarczy jedna chwila, by całe życie rozsypało się na milion małych kawałeczków, których pozbieranie może okazać się niemożliwe. Pomimo upływu lat tamto wydarzenia nadal nawiedza ją w każdym koszmarze, który co noc przypomina jej o tragedii, jaka dotknęła jej rodzinę. Teraz Elle już jako młoda kobieta całkowicie poświęca się swojej pracy w kancelarii prawniczej i za wszelką cenę stara się zamknąć bolesny rozdział w swoim życiu. Czy kobiecie uda się w końcu uporać ze swoimi demonami przeszłości? Co tak naprawdę się wtedy wydarzyło?

?Ruszamy dalej ze swoim życiem tylko wtedy, gdy zaakceptujemy to, co czujemy, i dzielimy się tym.?

Kobieta już od dwóch lat jest w związku z Williamem, z którym przyjaźni się od czasów studiów. Wydawałoby się, że mężczyzna jest spełnieniem marzeń każdej kobiety ? przystojny, inteligentny, kulturalny oraz uczciwy. Elle czuje jednak już od jakiegoś czasu, że czegoś w ich związku brakuje. Monotonne życie kobiety wywraca się do góry nogami w chwili, gdy do jej kancelarii wkracza Nico Hunter ? seksowny zawodnik MMA, który swoimi szmaragdowym spojrzeniem całkowicie zahipnotyzował Elle już od pierwszego spotkania. Wkrótce kobieta będzie musiała dokonać niezwykle trudnego wyboru pomiędzy tym co podpowiada jej rozum, a tym co dyktuje jej serce. Czy Elle wybierze bezpieczny oraz stateczny związek z Williamem, czy też zaryzykuje wszystko dla nowo poznanego mężczyzny?

?Ten moment wraca i prześladuje cię, kiedy najmniej się tego spodziewasz. Po prostu kiedy myślisz , że w końcu odnalazłeś drogę, aby zakopać to wszystko gdzieś w głębi siebie, wchodzi do brzydkiej głowy i jesteś w punkcie wyjścia. Z powrotem w bólu. Żalu. Poczuciu winy. A uzdrowienie musi się zacząć od początku.?

Nico Hunter nie walczy już w klatce od ponad roku, od kiedy podczas jednej z jego walk doszło do pewnego tragicznego wypadku, który położył cień na całe dalsze jego życie. Uznano to za niefortunny wypadek, ale Nico nadal nie potrafi uporać się z dręczącym go poczuciem winy oraz wstydu. Punktem zwrotnym w jego życiu okazało się poznanie Elle, która tak jak on ma poranioną duszę oraz stara się uporać z bolesnymi wspomnieniami z przeszłości. Czy mężczyźnie uda się przebić przez wysoki mur, jakim kobieta odgrodziła się od wszystkich? Czy pomimo wszystkich przeciwności losu uda im się zbudować związek pełen zaufania oraz wsparcia? Jak zakończy się ich historia?

?Została niecała minuta do końca walki, ale wiadomo, że wszystko może się w tym czasie zmienić - ktoś może wybrać życie, ktoś umrzeć. Nic nie jest z góry przesądzone, dopóki się nie poddasz lub nie wydasz ostatniego oddechu.?

To już moje drugie spotkanie z twórczością Vi Keeland i zdecydowanie mogę uznać je za bardzo udane. Przed ?MMA Fighter. Walka? czytałam ?Gracza?, który zachwycił mnie wyrazistymi bohaterami oraz niezwykle wciągającą fabułą. Jednak czy autorce udało się utrzymać wysoko postawioną poprzeczkę oraz spełnić oczekiwania swoich czytelników? W tej książce po raz kolejny mamy do czynienia z niezwykle aroganckim, przystojnym oraz wysportowanym głównym bohaterem, który boryka się ze swoją przeszłością. Nico Hunter to zdecydowanie ciekawa oraz bardzo absorbująca postać, której po prostu nie da się nie polubić. Dla mnie jednak najbardziej intrygującą osobowością w tej pozycji była Elle, która niejednokrotnie zaimponowała mi swoją siłą oraz odwagą w walce o swoje szczęście.

Przyznaję, że za pierwszym razem gdy sięgałam po twórczość autorki spodziewałam się jakiegoś lekkiego romansidła, które umili mi popołudnie oraz pozwoli się zrelaksować. Nic bardziej mylnego! W książkach Vi Keeland mamy oczywiście do czynienia z historiami miłosnymi, jednak nie są one puste oraz przeładowane scenami erotycznymi, jak niektórym mogłoby się wydawać. Autorka wplata w swoje opowieści niezwykle trudne tematy, które zmuszają czytelnika do lekkiej refleksji. Dodając do tego bardzo dobrze wykreowanych bohaterów, cięty dowcip oraz wciągającą fabułę otrzymujemy naprawdę bardzo dobrze napisaną książkę, która z pewnością nie jednej osobie umili czas. Zdecydowanie polecam!

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Katarzyna Dudek

  • 15-05-2017
  • 14:06

Vi Keeland miałam okazję już poznać dzięki jej powieści Gracz, która ukazała się w styczniu. Tym razem, dzięki Wydawnictwu Kobiecemu miałam przyjemność przeczytać Walkę z serii MMA Fighter, która miała swoją premierę w marcu tego roku ? zapraszam Was na recenzję.

Głównymi bohaterami serii MMA Fighter, jak sama nazwa wskazuje, są zawodnicy MMA, czyli mieszanych sztuk walki. MMA to męski, brutalny, krwawy i niebezpieczny sport, przez co ma się wrażenie, że mężczyźni zajmujący się takim stylem walki są tak samo niebezpieczni w życiu, jak i na ringu. Ale czy tak jest rzeczywiście ?

Walka (MMA Fighter) to emocjonująca opowieść o dwóch zupełnie innych światach.

Elle ? poukładana i stateczna prawniczka, która wiedzie pozbawione niespodzianek, wręcz do bólu spokojne i przewidywalne życie. Ma świetną prace, mieszkanie oraz takiego faceta, którego chciała by mieć każda kobieta. Ze względu na wydarzenia z przeszłości stara się nie dostarczać sobie zbyt wielu zbędnych wrażeń i emocji z obawy przez utratą kontroli, która to mogła by doprowadzić do niebezpieczeństwa.

Nico ? wielki, umięśniony, wytatuowany zawodnik MMA. Mistrz mieszanych sztuk walki, próbujący wrócić na ring, ale najpierw musi uporać się z demonami przeszłości.

Wydawałoby się, że wielki twardziel, zawodnik MMA oraz stateczna i poukładana prawniczka nie mogą mieć za sobą nic wspólnego. Ale czy na prawdę? Kiedy Nico wchodzi do biura Elle, nagle coś zaczyna iskrzyć między tą dwójką. Elle po spotkaniu z Nico, nagle uświadamia sobie, że jej facet William, ucieleśnienie marzeń każdej kobiety, chyba jednak nie jest tym czego ona oczekuje od życia i nagle z nim zrywa. Jeszcze tego samego dnia umawia się na randkę z Nico.

Ich początki są pełne namiętności, ale sielanka nie trwa długo, oboje zostają brutalnie skonfrontowani z rzeczywistością, kiedy demony przeszłości pukają do ich drzwi. Czy oni oboje będą na tyle wytrwali, a ich uczucie będzie na tyle silne, żeby je pokonać? Musicie dowiedzieć się sami ????

Walka (MMA Fighter) Vi Keeland to emocjonujący, gorący i namiętny romans sportowy. Vi Keeland perfekcyjnie łączy brutalny, męski świat sportów wali Nico z delikatnością Elle. Książkę czyta się bardzo przyjemnie i z wypiekami na twarzy. Nie jest to jednak romans przesłodzony, jakich wiele, ukazuje również wewnętrzną walkę bohaterów, to z czym muszą się uporać, jakie demony ich dręczą. Z ogromną przyjemnością polecam go każdej czytelniczce. I bardzo chętnie sięgnę po następny tom MMA Fighter.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Katarzyna Kat.

  • 6-05-2017
  • 21:42

"MMA Fighter. Walka" to kolejny romans sportowy stworzony przez Vi Keeland, który sprawi, że przeniesiecie się do interesującego, intrygującego i bardzo męskiego świata walk MMA, gdzie życie młodego Nika Huntera odmieni się dzięki pięknej prawniczce Elle.
Ta książka utwierdziła mnie w przekonaniu, że romanse sportowe to mój kolejny ulubiony gatunek literacki. Vi Keeland pokazuje nam całkowicie inny świat, świat, do którego nie każdy ma dostęp, a w połączeniu z ciekawą historią miłosną, książka ta nie może dostać innej oceny niż celujący. Ona, Elle, to ustatkowana prawniczka, żyje w stabilnym związku z Williamem ale brakuje jej w ich związku niespodzianek i szaleństwa, dlatego kiedy na jej drodze pojawia się on, niebezpieczny i charakterystyczny mężczyzna, kobieta uświadamia sobie, że jej dotychczasowe życie było blade oraz nudne. Nico Hunter to zawodnik mieszanych sztuk walk, jednak od jego ostatniej walki minął długi czas. Teraz ma przed sobą powrotu do klatki, jednak ma pewne obawy związane z kontraktem. Dlatego też pojawia się wraz z Williamem u Elle, prawniczki, która ma pomóc w badaniu prawnych aspektów wspomnianej umowy. Od tego spotkania rozpoczyna się cała przygoda naszych bohaterów. Vi Keeland w bardzo ciekawy sposób wykreowała swoje postacie. Nie są nudne i irytujące, wręcz przeciwnie, historia Nika była dla mnie czymś nowym, co czytałam z ogromnym zainteresowaniem. Ich relacja nie była taka prosta jakby się to mogło wydawać. Oboje mają duży bagaż z przeszłości, z którym muszą zmagać się każdego dnia. Mają jednak na to receptę, a jest nią miłość. To właśnie dzięki temu czynnikowi podnoszą się z ziemi i "walczą" od nowa. Nie wiem czy to zamierzone działanie, że tytuł książki łączy się z zawodem jednego z głównych bohaterów, ale i dotyczy tej wewnętrznej walki z demonami przeszłości. To wszystko sprawia, że książkę czyta się szybko i z wielką ciekawością. Nie przeciąga się w czasie i nie nuży czytelnika, a to jak dla mnie bardzo duża zaleta.
Jeśli jeszcze nie znasz tej książki postaraj się to jak najszybciej zmienić. Świat brutalnego sportu złagodzony miłością to coś co sprawi, że przeniesiesz się do całkiem innego wymiaru. Z pełną odpowiedzialnością polecam. Nie będziecie zawiedzeni.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Ewelina Żyła redgirlbooks

  • 6-05-2017
  • 10:42

Elle wiedzie udane życie. Jest inteligentna, pewna siebie i atrakcyjna. Spotyka się z facetem, który pochodzi z szanowanej rodziny i tak jak ona jest prawnikiem. Pracuje wraz z nim w małej firmie prawniczej Milstock i Rowe. Przyjaźni się z Reginą, która jest w niej sekretarką. Pomimo dużej różnicy wieku są najlepszymi przyjaciółkami.
Jej życie jest uporządkowane rutynie. Jednak Elle czasem dusi się w swoim uporządkowanym życiem. Bolesna przyszłość nauczyła ją, że musi kontrolować swoje emocje. Zamykając się na chaotyczne życie unika emocjonalnych uniesień.

Nicholas Hunter ?Niko? jest nazywany pogromcą kobiet. Przystojny i zmysłowy mężczyzna jest ucieleśnieniem kobiecych marzeń.
Nicholas jest zawodnikiem MMA, który trenuje różne sztuki walki.
Przychodzi do biura Elle, aby ta pomogła mu w pewnej sprawie. Chce zerwać podpisaną umowę o sponsoring, ponieważ producenci wykorzystują dzieci jako siłę roboczą.
Między parą od razu iskrzy. Obydwoje siebie pociągają. To co miało być chwilową przygodą, zamienia się w coś o wiele więcej.

Jednak czy można zbudować z kimś związek na bolesnej przyszłości?
Obydwu życiowe wydarzenia złamały duszę. Czy będą dla siebie lekarstwem?

Ta książka nie należy do tych, które mną wstrząsnęły i przeszły przeze mnie jak tornado. Nie zrobiła na mnie większego wrażenia. Ot historia jakich wiele, ale jednak nie mogę powiedzieć, że nie spędziłam przy niej miło czasu.
Nie czytałam poprzedniej książki autorki pod tytułem Gracz i nie mam za bardzo porównania. Jednak uważam, że ta nie jest zła! Idealna na rozluźnienie i mile spędzony dzień.

Autorka stworzyła wyrazistych bohaterów, w tym kobiecą postać. Obydwoje mają swoje zdanie i lubią postawić na swoim. Nico pomimo tego, że jest chodzącym testosteronem nie zachowuje się jak prostak, któremu panny powinny lizać nogi. Nawet Elle nie jest jedną z tych nużących bohaterek. Jest pewna siebie, ma swoje zdanie i nie rozczula się nad sobą. Kiedy pojawiają się kłopoty bierze sprawy w swoje ręce i ustawia problemy do pionu. Dlaczego w erotykach nie może być więcej takich kobiet?
Książka wciąga od pierwszej strony, to fakt! Jednak brakowało mi w niej elementu zaskoczenia. Czegoś co mną wstrząśnie. Mam wrażenie, że autorka nie skupiła się zbytnio na walkach MMA przez co sam tytuł może nas zmylić. Moim zdaniem autorka nie miała pojęcia o tym sporcie. Ba! Ja sama nie mam pojęcia, ale samo wymierzenie ciosu w szczękę, to i moim zdaniem jest za mało jak na taki sport.

MMA. Fighter. Walka to przyjemna książka. Czyta się ją szybko. Przez kolejne strony czytelnik płynie z lekkością. Jest okraszona emocjami. Bólem, cierpieniem i wstydem. Pokazuje, że związek opiera się na dwóch ważnych filarach: wsparciu, zaufaniu, szacunki i miłości.
Może ciut przewidywalna, ale warta sięgnięcia po nią jeśli chcemy coś lekkiego i nie oczekujemy zbyt wiele. Ja polecam! Tę książkę pochłonęłam w parę godzin i mogę stwierdzić, że nie zmarnowałam czasu.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Natalia

  • 26-04-2017
  • 21:35

Z twórczością VI Keeland spotkałam się po raz pierwszy czytając, "Gracza" i nie było, to udane spotkanie. Mimo, to postanowiłam sięgnąć po kolejną książkę jej autorstwa: "MMA Fighter. Walka". Pchnęła mnie do tego głównie ilość pozytywnych opinii i wysokich ocen tejże książki. I cóż po raz kolejny okazało się, że w moim odczuciu jest, to książka słaba, bardzo przewidywalna. Niczym mnie nie zaskoczyła. Nie zaintrygowała mnie i czytałam ją, aby skończyć, a nie, żeby dowiedzieć się co będzie dalej. Nie tak powinno być! A sama końcówka, to już totalny banał. Jak na taką tematykę (MMA) ta książka powinna być pełna siły, emocji, przyciągania - ja tego nie odczuwałam przez, to, że tego nie ma.
Elle i Nico, to para w, której on ma być siłą, a ona spokojem. A w sumie, to Elle wykazuje się większą odwagą i determinacją.
Jedna postać, którą w jakiś sposób polubiłam, to przyjaciółka głównej bohaterki, Regina.
Zero jakiejkolwiek akcji. I, to ciągłe "skarbie, skarbie". A zakończenie położyło tę książkę całkowicie. Myślę, że na tym zakończę moją przygodę z twórczością pani Keeland. Jak, dla mnie to już wystarczy.
Osobiście nie polecam.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Kobiece recenzje

  • 19-04-2017
  • 07:53

Z twórczością Vi Keeland spotkałam się jakiś czas temu, podczas lektury Gracza, powieści, która bardzo mi się spodobała. Więc to oczywiste, że niecierpliwie wyczekiwałam kolejnej książki autorki, by poznać następnego seksownego bohatera, który wkradnie się do mojego serca. ?Walka? to pierwszy tom serii MMA Fighter i już teraz mogę Was poinformować, że warto było czekać, bo Vi Keeland stanęła na wysokości zadania i znów mnie usatysfakcjonowała. Zapraszam na recenzję.

?Elektryzująca powieść, która wywoła rozkoszny dreszczyk emocji i rozbudzi chęć na nutkę szaleństwa.?

Elle prowadzi spokojne życie. Ma dobrą pracę i od dłuższego czasu spotyka się z Williamem, jednak w ich związku czegoś brakuje, a przewidywalność mężczyzny zaczyna ją denerwować. Jednak Elle nie lubi zmian, bo tak czuje się bezpieczniej, zbyt wiele emocji mogłoby obudzić uśpione demony przeszłości, a tego kobieta się boi. Kiedy na jej drodze staje męski, umięśniony, wytatuowany i seksowny Nico, zawodnik MMA, Elle nie jest w stanie dłużej utrzymać emocji na wodzy i pozwala sobie na utratę kontroli. Oboje nie zdają sobie sprawy, że połączy ich nie tylko pożądanie, ale i przeszłość, z którą każdy z nich się boryka. Co z tego wszystkiego wyniknie? Przekonajcie się sami.

?Walka? to bardzo fajny gorący erotyk i choć wielu z Was może powiedzieć, że takich książek jest już wiele, to ja się z tym nie zgodzę, bo mnie ta historia zachwyciła i na pewno przeczytam kolejną powieść Vi Keeland, która zostanie u nas wydana. Autorka w swoich książkach nie skupia się tylko na seksie i pożądaniu, choć niewątpliwie jest to ważnym elementem całej fabuły i niesamowicie pobudza wyobraźnie. Jednak w jej powieściach znajdziemy o wiele więcej i tak właśnie jest w Walce, gdzie poznajemy dwójkę bohaterów, którzy na pierwszy rzut oka wydają się osobami jak wielu z nas, ale to tylko pozory, gdyż ze strony na stronę poznajemy ich przeszłość, która niejednego człowieka by złamała i pokonała. Jednak oni walczą, próbują zapomnieć i zacząć żyć na nowo. Czy im się to uda? Czy dwójka osób z tak bolesną przeszłością może stworzyć trwały i szczęśliwy związek? Ja Wam tego oczywiście nie zdradzę.

To, co w moim odczuciu jest atutem tej powieści to krótkie, treściwe rozdziały, w których nie ma zbędnych opisów. Po prostu znajduje się w nich tylko to, co najważniejsze, to co może zaciekawić czytelnika, a nie zapchać na siłę książkę. Krótko, zwięźle i na temat, czyli tak jak najbardziej lubię.

Muszę się Wam przyznać, że Nico to bohater, którego wygląd w ogóle nie powinien mi odpowiadać, gdyż nigdy nie przepadałam za takim typem mężczyzn, wielkich napakowanych mięśniaków, no nie, to nie dla mnie. Jednak Nico został tak przez autorkę przedstawiony, że zauroczył mnie w momencie, w którym pojawił się w książce i cholerka... wkradł się do mojego serca, a tam naprawdę nie ma już prawie w ogóle miejsca. Vi Keeland obojgu bohaterom poświęciła wiele uwagi i w bardzo naturalny i prawdziwy sposób przedstawiła ich wady, zalety i pokazała bolesną przeszłość, przeszłość, która kolejny raz da o sobie znać.

?Walka? to powieść, która napisana jest bardzo lekkim stylem i nie potrzeba wiele czasu, by ją przeczytać. Dla mnie był to jeden wieczór i bardzo żałowałam, że tak szybko musiałam rozstać się z tymi wspaniałymi bohaterami. Autorka pisze bardzo emocjonująco i z wyczuciem przedstawia losy bohaterów. Ja jestem tą książką zachwycona i czekam na więcej, bo wiem, że warto.

Powieść tę polecam fanom romansów, erotyków i emocjonujących historii. Uważam, że każdy z nich znajdzie w tej książce coś dla siebie. Mnie nie pozostało nic więcej, jak czekać na kolejną część, która ukaże się już niebawem.

Polecam!


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Smooky - subiektywnie

  • 12-04-2017
  • 10:43

Rzadko sięgam po typowa literaturę erotyczną, ale jeśli już to robię, raczej nie wymagam od niej zbyt wiele, nastawiając się jednak na lekkostrawną lekturę i dobrą rozrywkę na jeden raz. Nie zmienia to faktu, że JACYŚ bohaterowie i fabuła nastawiona na COŚ WIĘCEJ niż łóżkowe igraszki głównych bohaterów, to jest minimum, jakiego oczekuję od erotyków, bo schematyczność i powtarzalność, to już całkiem inna bajka.
Czy tym razem się udało?
Walka jest pierwszą książką pióra Vi Keeland po jaką miałam okazję sięgnąć i nie skłamię kiedy napiszę, że tematyka osadzona w świecie sportowym, to z pewnością jeden z argumentów przemawiających na korzyść pierwszej części o fighterach.

Jak na literaturę tego typu przystało mamy młodą, niezależną i poukładaną kobietę, oraz seksownego i zmysłowego przystojniaka, który wywraca ten skrupulatnie uporządkowany kobiecy świat całkiem do góry nogami, wprowadzając do niego trochę emocji i namiętności. Tym razem poznajemy, więc Elle, prawniczkę, która żyje jak na autopilocie. Wyzbyła się emocjonalnych reakcji, wszystkie jej decyzje są odpowiedzialne i dobrze przemyślane, a w codziennej szarej rzeczywistości, w której dominuje stateczność, nie ma miejsca na niespodzianki. Przynajmniej dopóki nie poznaje Nica Huntera. Ten nieokiełznany, wytatuowany i złamany przeszłością zawodnik MMA wprowadzi niemałe zamieszanie w życiu Elle, w pewien sposób zmuszając ją, by poddała się impulsowi i posłuchała głosu serca.

Nie trudno się domyślić, że pomiędzy tym dwojgiem wybucha płomienny romans i to on gra pierwsze skrzypce w tej historii, chociaż przyznam się szczerze, że mnie osobiście czegoś jeszcze w niej zabrakło.
Czego? Zapraszam na bloga - tam pełna recenzja :)

http://www.smooky.pl/2017/04/53-walka-vi-keeland.html

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
Twórca Recenzji Tygodnia! - nagroda w ramach cotygodniowego konkursu "Zdobądź punkty za recenzje" Gandalf.com.pl

www.swiatmiedzystronami.blogspot.com

  • 8-04-2017
  • 11:17

"Walka" to druga książka spod pióra Keeland. Miałam okazję przeczytać także tą pierwszą i muszę przyznać, że mimo iż liczyłam na czysty erotyk dostałam więcej, dużo więcej. Po opisie wierzyłam, że również tu będę usatysfakcjonowana. Że Vi ma to coś w stylu pisania, że się nie zawiodę. Że pokaże mi walkę człowieka z przeciwnościami losu, a nie tylko w tak zwanej klatce. Czy dobrze liczyłam?

Młoda Elle ma wszystko czego mogła by chcieć. Wymarzoną pracę, kochanego faceta na którym bez wahania może polegać i mu ufać. Ma też mieszkanie i samochód. Ma też urodę chociaż to dla niej wydawało by się mniej ważne. Jest szczęśliwa, a przynajmniej tak jej się wydaje. Na barkach nosi bowiem ciężar o którym wie tylko jej najlepsza przyjaciółka. Przez to jedno jedyne wydarzenie kobieta ma niską samoocenę. Nie umie się otworzyć, pilnuje tego co mówi i jak się zachowuje. Do czasu...

Nicholas jest zawodnikiem MMA - mieszanych sztuk walk. Przystojny, wysportowany, umięśniony. Nie bez powodu jego ksywka to "Pogromca kobiet". Jednak od ponad roku nie startuje w zawodach, nie występuje publicznie. Ukryty w pieleszach własnego domu znęca się nad duszą, a na swojej siłowni gnębi ciało. Trzynaście miesięcy temu doszło do nieszczęśliwego wypadku - podczas walki Nico przez przypadek zabił swojego rywala. I choć wcześniej charakteryzował się uporem, odwagą i siłą w klatce to teraz został z tego cień. Walczy nadal, ale tylko w czterech ścianach siłowni. Dając wycisk innym trenującym lub sprzętowi. Choć nadal dba o swoje ciało jak by był mistrzem wie, że psychicznie został wrakiem. Nie jest gotów na zrobienie kroku na który namawia go trener - by znów wejść do klatki w klubie.

"Nie ma znaczenia, że zdaniem sędziego to było czyste zagranie. Nico Hunter już nigdy nie będzie taki sam." *

Oboje zostali w pewien sposób zranieni - każde inaczej. I ona i on skrzywdzili drugą osobę.

Ich losy łączą się dzięki obecnemu partnerowi Elle - Williamowi. Nico chce zerwać kontrakt z firmą, a ona ma za sobą już jedną taką sprawę. Podejmuje się jej i przy okazji zwraca uwagę na Nicholasa. Poznaje go, bo miała okazję być w swoim życiu na jednej jedynej walce MMA. Nie dość, że jego walce to jeszcze tej pechowej - ze śmiercią w tle. Nie zapomni nigdy - nie tego, że zginął człowiek, ale tego jak wyglądał w tedy Hunter. Jego twarz wryła się w jej pamięć na zawsze.

Dość szybko kobieta zrywa z Williamem, bo uświadamia sobie, że przy nim nie czuje tego co powinna, a bezpieczeństwo i stabilizacja to nie wszystko czego się oczekuje. Jej serce zaczyna gwałtownie reagować na widok i obecność Nica. Zaczynają się widywać, odkrywać przed sobą karty o swojej przeszłości. Tyle, że ona jest górą, bo o sytuacji zawodnika można dowiedzieć się większości rzeczy z internetu, a resztę dopowiada on...

Czy Elle się odwdzięczy i powie Nicholasowi o swojej przeszłości? Co tak na prawdę ukrywa, że nie wiedział o tym nawet jej były partner? Czego dopuściła się wiele lat temu jako dziecko? Dlaczego nie potrafi wybaczyć sama sobie? Czy odważy się zrobić krok, zrzucić ciężar z serca i stworzyć związek z osobą, którą kocha?

Siadając do pierwszej książki Keeland liczyłam na erotyk. Dostałam więcej, znacznie więcej. Więc, gdy ujrzałam kolejną jej pozycję bez wahania się na nią zdecydowałam. Wiedziałam już, że kobieta umiejętnie w odważną, ale zarazem muślinową erotykę wplata dramat, który zmienia wszystko to co zapisane jest na kartach jej powieści. Potrafi zagrać na emocjach i robi to na prawdę dobrze. Podoba mi się, że ten jakże płytko traktowany gatunek jakim jest erotyka umie przedstawić w wielu warstwach i kolorach, że umie to okryć woalem innych spraw i zdarzeń.

Już teraz z niecierpliwością czekam na kolejne książki spod pióra Vi Keeland. Dała mi wiarę, że erotyka to nie tylko puste pozycje na siłę oparte na Greyu tylko po to by zrobić furorę na kilka dni. Nie myślcie, że pozycja jest tak całkiem z góry przewidywalna - może i tak, ale nie we wszystkich aspektach. Całość mimo rozgrywającego się dramatu jest lekka i szybka w czytaniu, a strony jakby same się przekładają.

* - Cytat z "MMA Fighter. Walka" Vi Keeland, okładka

Więcej na:
www.swiatmiedzystronami.blogspot.com

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

www.przychylnym-okiem.blog.onet.pl

  • 7-04-2017
  • 11:26

25-letnia Elle jest piękną i ambitną prawniczką, która wiedzie stabilne i monotonne życie u boku idealnego mężczyzny, o którym marzy każda kobieta i z którym łączy ją wieloletnia przyjaźń oraz pasja do zawodu. Świat Elle jest poukładany i nie ma w nim miejsca na nieprzewidziane sytuacje, co daje jej poczucie kontroli i bezpieczeństwa, dzięki czemu łatwiej jest jej radzić sobie z traumatycznymi przeżyciami z dzieciństwa. Gdy pewnego dnia spotyka swojego nowego klienta, zabójczo przystojnego zawodnika MMA, Nica Huntera który jest nią wyraźnie zainteresowany i również zmaga się z własnymi demonami przeszłości, nie potrafi się oprzeć jego urokowi i sile wzajemnego przyciągania, dlatego postanawia zmienić coś w swoim zwyczajnym, pozbawionym większych emocji życiu i podjąć ryzyko?
?MMA Fighter. Walka? to moje pierwsze spotkanie z twórczością amerykańskiej pisarki, Vi Keeland, ale z pewnością nie ostatnie. Zanim sięgnęłam po tę pozycję, zapoznałam się najpierw z opiniami na zagranicznych portalach i znaczna przewaga pochlebnych recenzji, jak również obiecujący zarys fabuły, ostatecznie przekonały mnie do tego, że warto dać szansę autorce. Początek nie zapowiadał się najlepiej i dosyć ciężko mi się było wgryźć w historię, jednak z czasem lektura zaczęła nabierać tempa i stała się znacznie bardziej wciągająca. Jeżeli chodzi o kreację postaci, to muszę przyznać, że nie do końca przypadła mi do gustu główna bohaterka, która zachowywała się bardziej jak niedojrzała nastolatka, niż dorosła kobieta; autorka o wiele lepiej sobie poradziła w przypadku męskiego bohatera i jego historii, która była bez wątpienia intrygująca i stanowi zdecydowanie jeden z atutów tej pozycji. Vi Keeland posługuje się lekkim i przyjemnym stylem, dzięki czemu książkę czyta się naprawdę w błyskawicznym tempie, a fabuła, pomimo pewnej schematyczności i przewidywalności, ma w sobie coś intrygującego i zawiera kilka zaskakujących zwrotów. ?MMA Fighter. Walka? to zmysłowa, pełna gorących scen i rozpalająca wyobraźnię historia o namiętności, pożądaniu i miłości między osobami, które są swoim całkowitym przeciwieństwem, a mimo to są tak do siebie podobni. To także opowieść o demonach przeszłości, poczuciu winy, wewnętrznych walkach, z którymi większość z nas musi się zmierzyć, jak również sile przebaczenia i bezwarunkowej miłości. Vi Keeland pozytywnie mnie zaskoczyła i gdy tylko nadarzy się ku temu okazja, z pewnością sięgnę jeszcze po jej książki. ?Walkę? serdecznie polecam entuzjastom gatunku, fanom twórczości autorki oraz czytelnikom, mającym ochotę na lekką i niezobowiązującą lekturę z happy endem.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Tysiąc Żyć Czytelnika

  • 6-04-2017
  • 19:17

Wielu moich znajomych zachwycało się Graczem tejże autorki, jednak nie miałam go w swoim repertuarze przewidzianego. Jaaasne, okładka mnie olśniła, ale poza tym jakoś przegapiłam premierę i gdy wychodził miałam zbyt dużo na głowie, by zainteresować się tematem. Jak zdecydowałam się na Walkę? Cóż, uległam namowom przyjaciółek. Skoro Vi Keeland jest tak dobrą autorką, to chyba trzeba dać jej szansę, prawda?

Elle jest prawniczką. Ma dobre, poukładane życie i miłego chłopaka. Pozornie, niczego jej nie brakuje. Prowadzi bezpieczne życie, trzyma się swojej rutyny i czuje się z tym normalna. Pewnego dnia, jednak dostaje ciekawą sprawę, na którą poniekąd czekała, od czasu, gdy napisała na ostatnim roku studiów prawniczych pracę o zrywaniu kontraktów z firmą sponsoringową.
Nico jest sportowcem z ciężką przeszłością. Walki MMA od zawsze były wyzwaniem, jednak rok temu stało się coś, czego chłopak nie jest w stanie sobie wybaczyć. Aż nadejdzie odpowiedni moment, by wrócić do jego zawodu, jednak cały czas nie czuje się gotowy...

Logiczne, że połączy ich uczucie i razem wyciągną siebie z tego bagna. Niemniej ta książka nadal walczy o wyrwanie się spoza kanionu romansowych schematów. Przede wszystkim zdziwił mnie brak wstępu. Zostałam wrzucona do życia Elle i nie byłam na to przygotowana. Nie ogarniałam, gdzie jestem i co się dzieje. Sprawdzałam parę razy, czy aby na pewno to pierwsza część historii. Tak, nie pomyliłam się, tym razem cyferki mają się dobrze. Początek nie jest przesycony akcją, główna bohaterka nie zaczyna nagle uciekać przed zgrają krwiożerczych królików (chociaż byłoby ciekawie, gdyby tak zrobiła...). Jest spokojny dzionek, ptaszki śpiewają, słoneczko świeci, a nudne życie Elle doprowadza nas do szału i nie jesteśmy w stanie zrozumieć, co się dzieje. A mimo tego... Przed setną stroną dałam się porwać i wieść po mnie przepadła.

Skoro już zaczęłam mówić o przedstawicielach płci męskiej, to chyba czas na pogadankę o Nicu. Hmm, muszę przyznać autorce, że świetnie go wykreowała. Często da się opisać bohatera w taki sposób, że po trzech słowach już widać dokładny jego szkic. Tym razem pokusiłabym się o słowo silny, bo generalnie z tym słowem najbardziej go utożsamiłam, prawdopodobnie dlatego, że jest hm... jakby to powiedzieć... zawodnikiem MMA, który całe dnie spędza na siłowni? Tak, jak widać, mój umysł działa jak zawsze na najwyższych obrotach, jeśli chodzi o skojarzenia. Nie moja wina, nie myślę dzisiaj poetycko, tylko bardziej PKB-owsko, bo uczę się geografii od dwóch dni... Wracając, Nico jest słodki, czasem zabawny, ponury, miły, kochany, bezczelny... Coś wam to przybliżyło? Pewnie nie, mi ciężko było zrozumieć jego postać na trzystu stronach, choć pod koniec prawie mi się udało. Z chęcią bym napisała rozprawkę na temat złożoności jego osoby, ale chyba sobie daruję, bo bezspoilerowo tego nie zrobię. Powiem tylko, że wyłamuje się on spoza schematu bad boyów i miłych chłopaków - dlatego mi się tak spodobał.

Fabuła jest wymyślona prosto i dość schematycznie. Dwójka ludzi z problemami się spotyka i nagle bum! miłość. Mimo tego wnętrze tej książki do mnie przemówiło. Ona jest jednocześnie inna i podobna do tych, które już dane mi było czytać. To romans i to mocny, serduszka i różyczki są obecne wszędzie. Niemniej zwroty akcji były genialne. Parę razy się nawet zatrzymałam, by pojąć, co też się wydarzyło. Troszeczkę nie podobało mi się, że późno zrozumiałam cel tej książki. Autorka zdradzała nam tajemnice, kąsek po kąsku. Rozłożyła je podstępnie na 330 stron i nie pozwoliła nam wiedzieć. A ja jestem typem człowieka, który lubi mieć pojęcie: co, gdzie, jak, dlaczego. Prawdopodobnie ten zabieg trafi do wielu osób, jednak mi w pewnych momentach przeszkadzał. Co prawda nie mocno, bardziej chciałam się do tej książki przytulić za cudowne chwile, niż zrobić jej krzywdę. Właściwie, to o tym drugim wcale nie myślałam.

Dzisiaj coś długie mi wychodzą te akapity, więc może skończę sobie trochę szybciej, żeby już was nie męczyć. Moim zdaniem książka jest warta przeczytania, jednak jest dla grupy osób, które myślą o przyjemnym popołudniu z romansem, który próbuje się wyłamać spoza szablonu, chociaż nie do końca. :) Jest to przyjemna opowiastka na jeden raz.
Książce za małe niedociągnięcia dam mocne 7/10. Nawet +7/10.

Całą recenzję znajdziesz na: http://tysiac-zyc-czytelnika.blogspot.com/2017/04/127-mma-fighter-walka-vi-keeland.html

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

_obsessionwithbooks_

  • 6-04-2017
  • 09:53

Głównym elementem, który skusił mnie do sięgnięcia po tę książkę, jest sama tematyka MMA. Jak wiadomo, bardzo brutalny sport niesie za sobą ryzyko nieszczęśliwego zakończenia walki, o czym przekonał się Nico Hunter. Gdy spotyka młodą prawniczkę Elle, silne uczucie, jakie się między nimi pojawia, może zakończyć się przelotnym romansem, albo okazać się relacją, która przebaczy winy i wymaże grzechy przeszłości ich obojga.


Przede wszystkim ogromny plus za unoszący się w tle akcji klimat MMA, nadający nieco dreszczyku i popychający fabułę do przodu. Stanowi to miłą odmianę na tle innych romansów, gdzie w gruncie rzeczy możemy już z góry obstawiać, czy główny bohater będzie utalentowanym muzykiem, czy też może szaleńczo przystojnym facetem z sąsiedztwa. Ten schemat pojawia się stosunkowo zbyt często, zatem naprawdę przyjemnie jest trafić na coś wyróżniającego się w tłumie podobnych do siebie książek. ,,Walkę czyta się bardzo szybko i łatwo, dzięki czemu chcąc nie chcąc będziemy zmuszeni wciągnąć się w historię Elle i Nica. Oprócz odważnych, pikantnych scen erotycznych nie brak tu również momentów, które będą potrafiły w pewien sposób chwycić nas za serce. Dowodzi to temu, iż książka nie skupia się wyłącznie na romansie głównych bohaterów, ale zawiera wiele ważnych wątków pobocznych, na których warto się skupić.


Myślę, że powyższą książkę trudno jest szerzej opisać własnymi słowami, ponieważ dosłownie połyka się ją w całości. Jeśli damy się wkręcić w początki fabuły, przy następnych stronach stracimy rachubę czasu. ,,MMA Fighter. Walka jest idealna na wolny wieczór, jeśli chcemy sięgnąć po coś niewymagającego, nie będącego równocześnie tanią historyjką miłosną, z których już dawno wyrośliśmy. Co więcej, intryguje mnie następny tom dotyczący jednego z trzecioplanowych postaci, której historia nie została tutaj dokładniej przedstawiona. Tak więc przygoda ze światem MMA stworzonym przez VI Keeland nie kończy się na tej części, a jedynie rozpoczyna kolejną, której już nie mogę się doczekać.


Wciągająca mimo lekko przewidywalnego rozwoju wydarzeń, nieangażująca emocjonalnie, lecz szybka i przyjemna w odbiorze.


P.S. Do tej pory zachwycam się okładką!

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Magdalena Sobieszczyk

  • 4-04-2017
  • 13:43

Czy mieliście już okazję poznać twórczość bestsellerowej autorki New York Timesa Vi Keeland? Jeśli nie, to polecam nadrobić zaległości i sięgnąć po pierwszy tom serii ?MMA Fighter? pod tytułem ?Walka?, który niedawno miał swoją premierę w Wydawnictwo Kobiece.

Ja miałam tą przyjemność spotkać się już z twórczością autorki pod koniec zeszłego roku podczas lektury ?Gracza?. Autorka jak widać gustuje w umieszczaniu akcji swoich książek wśród sportowców. Tym razem przedstawia nam historię Nico, bohatera walk MMA nazywanego ?pogromcą kobiet?. Jednak pod maską twardziela skrywa się wrażliwa dusza i walka z demonem przeszłości.

Z drugiej strony natomiast mamy Elle, młodą i ambitną prawniczkę, która wiedzie dostatnie lecz nudne życie. Ma dobrą pracę w kancelarii i mężczyznę u boku. Mężczyznę, który wydaje się być wymarzonym partnerem. Szarmancki, dobrze zarabiający, zapewniający stabilność i bezpieczeństwo. Jednak gdy drogi Elle i Nico się przecinają w kancelarii wszystko się zmienia. Dotychczasowy partner traci na swoim uroku, a przyszłość staje sie jedną wielką niewiadomą. Jednak czy tak odmienne jednostki będą mogły zbudować coś wspólnie? Czy taki związek ma szanse na sukces?

Po raz kolejny autorka czaruje nas swoją historią. Chociaż przedstawia nam często spotykany scenariusz: ona ? dobrze ułożona dziewczyna i on ? mroczny i niebezpieczny to historię połyka się jednym tchem. Postacie bohaterów są dopracowane, znamy nie tylko ich powierzchowność lecz poznajemy krok po kroku ich psychikę, demony przeszłości które ich trapią po kolei wychodzą na światło dzienne.

Jak to w romansach bywa mamy rodzące się między nimi uczucie, zmysłowe sceny miłosne. Wszystko w niezwykle dobrym i dopracowanym wydaniu. Po prostu książki Vi Keeland czyta się z niesłuchaną przyjemnością. Na plus dla autorki uważam również sposób zakańczania swoich historii. Zarówno w ?Graczu? jak i w ?Walce? pokazuje nam losy bohaterów ?później?. Nie zostawia nas z otwartym zakończeniem, a pokazuje w skrócie jak potoczyły się ich losy. Ja bez wątpienia jestem zadowolona z lektury i z przyjemnością przeczytam kolejne książki, które wyjdą spod pióra autorki. Dobra wiadomość jest więc taka, że seria ?MMA Fighter? zaplanowana jest na co najmniej 3 części.

Czy recenzja była pomocna?