Wada - Robert Małecki - Książka | Gandalf.com.pl
tel: +48 42 252 39 23 email: info@gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie

Wada (miękka)

książka

Wada - opis produktu:

Są sprawy pogrzebane dawno temu i świeże ślady świadczące o zbrodni.
Tylko ciała brak.

Groźne burze nad Chełmżą i nieznośne sierpniowe upały. Na leśnej polanie w pobliżu jeziora komisarz Bernard Gross trafia na pusty, zakrwawiony namiot. Stopniowo odkrywa wokół niego znacznie więcej śladów krwi.

Wszystko wskazuje na brutalną zbrodnię, której ofiarą mogła paść młoda kobieta. Kłopot w tym, że Gross nie ma żadnego punktu zaczepienia. Brak ciała ofiary, narzędzia zbrodni i sprawcy. Zbyt wiele niewiadomych i zbyt wiele mylnych tropów, którymi musi podążyć, by w gęstniejącym mroku odnaleźć przerażającą prawdę.

Prawdę, która odsłoni rodzinną tajemnicę sprzed wielu lat.
S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -45%
Lot 202 miękka
23,59 zł 42.90
  • -35%
Pokaż mi miękka
25,94 zł 39.90
Zapowiedź - 4.6.2020
  • -44%
Wyrwa miękka
22,34 zł 39.90
  • -43%
Jest krew... miękka
24,51 zł 43.00
  • -13%
Ja cię kocham, a ty miau miękka
34,80 zł 39.99
  • -40%
Wrzask miękka
22,13 zł 36.90

Robert Małecki - przeczytaj też

  • -36%
Balladyna miękka
28,74 zł 44.90
  • -21%
Koszmary zasną ostatnie miękka
29,09 zł 36.81
  • -4%
Najgorsze dopiero nadejdzie pocket
15,02 zł 15.65
  • -21%
Skaza miękka
29,09 zł 36.81
Skaza pocket
14,86 zł
  • -12%
Skaza / Wada pakiet
43,80 zł 49.77
Wada miękka
14,90 zł
  • -39%
Zadra miękka
24,29 zł 39.81

Polecane

  • -38%
Na progu zła miękka
27,84 zł 44.90
  • -21%
Kratki się pani odbiły Komedia kryminalna miękka
35,73 zł 45.22
  • -45%
Ekstradycja Cykl: Joanna Chyłka, Tom 11 miękka
21,95 zł 39.90
  • -32%
Dylemat miękka
25,76 zł 37.88
  • -36%
Oddaj albo giń miękka
24,32 zł 37.99
  • -43%
Umorzenie Cykl: Joanna Chyłka, Tom 9 miękka
22,67 zł 39.77
  • Recenzje Recenzje
    image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
  • Książka
  • Wada
5/5 ( 1 ocena )
    5
    1
    4
    0
    3
    0
    2
    0
    1
    0

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

Literackieprzeszpiegi.pl

  • 13-01-2020
  • 18:07

"Nosili w sobie niezabliźnione rany i rozdrapywali je wciąż na nowo, choć w gruncie rzeczy wcale tego nie chcieli. Poddawali się jednak podskórnemu lękowi, fali niepewności dotyczącej tego, co będzie z nimi dalej".

Jest upalne lato. Palące słońce na zmianę ze wściekle płaczącym niebem mocno dają się we znaki mieszkańcom Chełmży. A Bernard Gross szykuje się do kolejnego śledztwa - w pustym namiocie nad jeziorem znaleziono ślady krwi, harcerską przypinkę i... stringi. I na tym kończą się informacje. Jest miejsce zbrodni, w którym nie ma ofiary, narzędzia zbrodni ani śladów mordercy. Czy w ogóle można mówić o zbrodni, gdy ciała brak? Ale to nie jedyny problem komisarza - równolegle chce rozwikłać sprawę zaginięcia matki i jej syna sprzed trzydziestu lat...
Dokąd zaprowadzą go te śledztwa?

Zmowa milczenia
"Wada" jest absolutnie wciągającą książką. Utrzymana w nastroju tajemniczości, bo każdy dzień śledztwa przynosi informacje, które tylko mnożą pytania, nie dając praktycznie żadnych odpowiedzi. Naprawdę istotne fakty zdają się umykać pomiędzy wierszami zeznań, wybiórczymi wspomnieniami i półprawdami. Tak łatwo jest zasłonić się niepamięcią, pominąć szczegóły - by kogoś ochronić? By nie rozdrapywać ran? By odegnać od siebie myśl, że zmowa milczenia to najgorsze ze wszystkich przewinień?
Prowadzenie śledztwa przez Grossa jest jak przemierzanie mrocznego lasu, by znaleźć wyjście. Wędrówkę spowalnia mgła, która jeszcze bardziej utrudnia orientację. Trzeba uważnie przyglądać się każdemu śladowi, zbadać wydeptane ścieżki (albo odkryć nowe), zareagować na nawet drobny przebłysk światła. Nasłuchiwać niepokojących odgłosów, wsłuchiwać się w cudze słowa i analizować, czy ktoś nie powiedział o słowo za dużo albo nie wykonał zbyt gwałtownego ruchu, łamiąc gałązkę.
Tylko czy widok po wyjściu z lasu był wart tylu starań?
Czy naprawdę to chcieliśmy zobaczyć?
Naprawdę taką prawdę poznać?

Fatum
Tak zwyczajnie po ludzku jest mi żal Bernarda Grossa. Jego personalia od samego początku kojarzyły mi się z człowiekiem wielkim i potężnym jak... niedźwiedź. A tymczasem los sprawia, że czasami się garbi i bezradnie rozkłada ręce. Niestety, jego życie prywatne jest coraz bardziej pokiereszowane i nie da się go poskładać tak łatwo jak modelu schwimmwagen ...

Pierwszorzędny kryminał
"Wada" jest naprawdę świetnym kryminałem, zwłaszcza dla tych, którzy podczas lektury lubią sami pogłówkować. Od pierwszej strony widać olbrzymią pracę, jaką autor włożył w dopracowanie każdego elementu fabuły. Mistrzowsko i zarazem misternie skonstruowana zagadka kryminalna odgrywa absolutnie rolę pierwszoplanową. Gross będzie prowadził śledztwo dopóki starczy mu sił i dopóki prawda nie wyjdzie na jaw. Staje się specjalistą od spraw niechcianych, na których inni już zawczasu postawili krzyżyk. Zgłębianie rodzinnych tajemnic podczas śledztwa uświadamia mu, jak bardzo samotność rozgościła się w jego życiu. Trzymam kciuki, by w kolejnej części fatum przestało nad nim wisieć.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

@gusiolec

  • 16-06-2019
  • 20:18

Kochani jakiś czas temu dzieliłam się z wami moją opinią na temat książki Roberta Maleckiego ?Skaza?.
Dziś postanowiłam podzielić się z wami moją opinią na temat kolejnej książki tego autora, mianowicie ?Wada?. ?Skaza? była dla mnie hitem wiec postawiłam autorowi bardzo wysoko poprzeczkę. Obawiałam się, że będę rozczarowana, no bo jak to przecież nie można napisać kolejnej tak dobrej książki. A jednak! Słuchajcie, książka rozłożyła mnie na łopatki. Dosłownie! Autor odwalił kawał dobrej roboty. Widać, że wkłada dużo serca i pracy w swoje powieści. Wszystko się w niej zgadza, wszystko jest przemyślane. Nic nie dzieje się bez powodu, a każda scena ma w niej sens i odgrywa swoją rolę. Zazwyczaj czytając o zbrodni zastanawiam się kto jest mordercą, kto za tym wszystkim stoi itd. Przeważnie udaje mi się rozwikłać zagadkę zanim doczytam do końca. W tym przypadku nawet raz nie pomyślałam o mordercy. Byłam tak pochłonięta lekturą i tyle się w niej działo, że nie zawracałam sobie tym głowy. Chłonęłam stronę po stronie, rozdział po rozdziale, aż doszłam do końca i co?! Byłam w totalnym szoku! Kompletnie nie spodziewałam się takiego zakończenia! Panie Robercie WOW!!! Kochani ja bym mogła pisać wiele pochlebstw na temat tej powieści kryminalnej, ale może lepiej będzie jeśli sami się o tym przekonacie. Ja nie doczepię się do niczego. Wada bez wady!
5!/5
(535 str.)
@gusiolec

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Joanna A. PrzeCzytajka

  • 11-06-2019
  • 17:10

?Wada? to całkiem świeża powieść na rynku literackim, jej premiera była 15 maja br. Książka autorstwa Roberta Małeckiego przyciągała uwagę wielu czytelników na długo przed dniem premiery.
Dla mnie to było pierwsze spotkanie z piórem autora, a czy udane? Przekonacie się sami.

SĄ SPRAWY POGRZEBANE DAWNO TEMU.
I ŚWIEŻE ŚLADY ŚWIADCZĄCE O ZBRODNI.
TYLKO CIAŁA BRAK.

Groźne burze nad Chełmżą i nieznośne sierpniowe upały. Na leśnej polanie w pobliżu jeziora komisarz Bernard Gross trafia na pusty, zakrwawiony namiot. Stopniowo odkrywa wokół niego znacznie więcej śladów krwi. Wszystko wskazuje na brutalną zbrodnię, której ofiarą mogła paść młoda kobieta. Kłopot w tym, że Gross nie ma żadnego punktu zaczepienia. Brak ciała ofiary, narzędzia zbrodni i sprawcy. Zbyt wiele niewiadomych i zbyt wiele mylnych tropów, którymi musi podążyć, by w gęstniejącym mroku odnaleźć przerażającą prawdę. Prawdę, która odsłoni rodzinną tajemnicę sprzed wielu lat.

Trudno mi było przejść obojętnie obok takiego opisu wydawcy, zatem nie mogłam się oprzeć i z ciekawością sięgnęłam po ponoć największą i jedyną ?Wadę? jaką każdy chce mieć!

?Wada? to w moim odczuciu książka, która od pierwszych stron wyróżnia się stylem (ale może to dlatego, że do tej pory trafiałam na kryminały, które były dla mnie inne w odbiorze, trudno mi powiedzieć jednoznacznie).
W każdym razie już w pierwszym rozdziale widać, że lekko nie będzie?
Ta książka zdecydowanie ma ?wadę? i to wielką ?
aż chce się powiedzieć ?Robercie Malecki jak mogłeś??...

?Wada? tej powieści polega bowiem na tym, że jest niemal nieodkładalna.

Jestem bardzo zadowolona, że mogłam poznać twórczość autora.
Żałuję, że wcześniej nie natknęłam się na jego powieści, ale nadrobię z pewnością te zaległości.

?Wada? to typowy mroczny i pełen napięcia kryminał, taki który do ostatniej strony trzyma w oczekiwaniu i niepewności.
Te uczucia potęgują nie tylko wszystkie niewiadome i liczne poszlaki w śledztwie, ale również to, co dzieje się w życiu prywatnym Bernarda Grossa, jego kłopoty i zmartwienia, a także (choć może się to wydać dziwne) pogoda.
Aura niby letnia, ale jaka...burzowa, parna, duszna i ponura. Powietrze niemal stoi w miejscu!
To wszystko, każda cząsteczka składa się w atomy fenomenu tej powieści ? tworząc, co tu dużo mówić naprawdę dobry w odbiorze kryminał.
Tym bardziej, że i samo śledztwo do typowych nie należy, nie ma ciała, nie ma narzędzia zbrodni, nie znany jest motyw... wielkie Nic.
A jednak!
Krok po kroku wraz z komisarzem Grossem, mozolnie wspinamy się po ścieżkach wciąż piętrzących się niewiadomych i dziwnych poszlak. Strona po stronie, godzina po godzinie?
Nie da się naprawdę jej odłożyć, bo w głowie powstaje tryliard scenariuszy, które i tak okazują się niewłaściwe.

?Wada? Roberta Małeckiego faktycznie jest arcymistrzem polskiego kryminału ? bo ja jak dotąd nie trafiłam na powieść, w której przez niemal pięćset stron autor manipuluje czytelnikiem, wprowadzając kolejne postacie i ich problemy. Prowadząc śledztwo wraz z Bernardem Grossem poznajemy nowe fakty, sprawy, które z pozoru nie są powiązane z niczym, a które na koniec wyjaśniają się i układają w spójną całość. Klimat powieści jest więcej niż mroczny, jest potężnie i tajemniczo, a przeszłość nie da o sobie zapomnieć...oj nie!

W powieści ujął mnie szalenie wątek (niewielki w tym wypadku, ale jednak) obyczajowy, dzięki któremu mogłam poznać Bernarda od strony prywatnej. Jego sprawy napawały mnie współczuciem, smutkiem, ale też ogromnym ładunkiem szacunku. Ilu mężczyzn robiłby to, co on? Znikomy procent. Podziwiam jego postawę, jego honor i czułość. Oby takich mężczyzn wciąż nasza ziemia nosiła na swych barkach (nie tylko na kartach powieści)!

W tej książce początkowo (a nawet bardzo długo) nie ma nic...nie ma ciała, nie ma narzędzi, nie ma dowodów, nie sprawcy, nie ma podejrzanych, nie ma na czym pracować, tropy prowadzą donikąd, nic nie można wywnioskować, nie ma kogo podejrzewać?
Czy to ?Wada??
Okazuje się, że nie!
Bo choć niby nie ma nic ? to jest wszystko to, co sprawia, że powieść staje się prawdziwą ucztą dla wygłodniałych fanów nietuzinkowej mrocznej literatury.

Z pewnością sięgnę po kolejne (jak i po poprzednie) powieści Roberta Maleckiego. I wam z czystym sumieniem mogę polecić to samo!

Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję
Wydawnictwu Czwarta Strona / Czwarta strona Kryminału.

Asia.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

ZuzaManiek

  • 16-05-2019
  • 17:10

Jak ja czekałam na kolejną część serii z Bernardem Grossem ???? oczywiście nie zawiodłam się! ???? dostałam kryminał z klimatem, gęsty, pełny, rasowy ????wszystkie wątki są dopracowane i splatają się w świetną historię, w której teraźniejszość miesza się z przeszłością.

Jest to powieść z wyrazistymi bohaterami o pogmatwanych życiorysach.. Każdy z nich jest w jakiś sposób pogubiony, nie radzi sobie z życiem.. A sam Gross? Jedna ze smutniejszych postaci poznanych przeze mnie. On stracił tak dużo, powoli traci jeszcze więcej, ale może nie bezpowrotnie?? Może los i Autor jeszcze się do niego uśmiechną? A tymczasem tkwi w smutki, rezygnacji, melancholii.. Pijąc herbatę i jedząc pasztet. I nawet się nie wścieka na los, nie walczy o swoje. Całe życie i energia idą w pracę i modelarstwo, to jeszcze trzyma go w pionie.
.
Fabuła - fantastyczna! Początek niepokojący, od razu wprowadza w klimat ???? i oryginalne rozwiązanie - są ślady wskazujące na gwałt i morderstwo, wyraźne tropy naprowadząjace na zbrodnię, ale.. zwłok brak. Nie ma zgłoszeń o zaginięciu, nie ma ciała. Śledztwo jest, ale właściwie nie wiadomo, co zrobić z nim dalej.
Poczytajcie, a dowiecie się, jakie tajemnice zostaną odkryte ????????????

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

czytanie.na.platanie

  • 12-05-2019
  • 20:46

A cóż to za Wada, w której wad doszukać się nie sposób?

Chyba, że za wadę uznać można, że druga część cyklu z komisarzem Bernardem Grossem wydaje się bardziej mroczna, smutna, nie tyle przez samą zbrodnię, co osobiste problemy i tragedie bohaterów.

Zalet mamy za to co niemiara. Począwszy od lekkiego języka, sprawiającego, że czytając płynie się po kolejnych stronach, przez stosowaną, ale intrygującą fabułę, a na mocnych, realnych bohaterach skończywszy.

W lesie nad jeziorem zostaje odnaleziony pusty namiot ze śladami krwi wskazującymi na popełnioną zbrodnię. Nie ma jednak ciała, narzędzia zbrodni i żadnych poszlak co do tożsamości sprawcy. Jak już wiemy komisarz Gross nie jest z tych, którzy łatwo się poddają. I podobnie jak w pierwszej części, okazuje się, że przeszłość może mieć ogromny wpływ na bieżące wydarzenia.

To kolejny doskonały kryminał autora, który mnie wciągnął i zachwycił, ale i zasmucił losami Bernarda Grossa, którego życie (lub autor) nie rozpieszcza. Jeżeli nie czytaliście pierwszej części, "Skazy", to koniecznie od niej zacznijcie, żeby w pełni utożsamiać się z bohaterami i zrozumieć ich decyzje.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

alexx

  • 10-05-2019
  • 14:50

?Próbował z tych danych ustalić przebieg wypadków, rozważał wiele możliwości, ale każda z nich wydawała mu się obarczona wadą...?, czyli jedyna wada, którą chcesz mieć, to książka Roberta Małeckiego.

Miałam bardzo duże oczekiwania wobec Wady. Po Skazie autor zawiesił poprzeczkę wysoko i liczyłam, że Wada mnie nie zawiedzie. Skaza to jedna z moich ulubionych książek 2018 roku. Wada powtórzy sukces i na pewno znajdzie w moim TOP tego roku. Nie czytałam wcześniej innych książek Roberta Małeckiego. Swoją przygodę z jego twórczością rozpoczęłam od Skazy. Teraz chyba przyszedł czas na nadrobienie innych książek.

Na leśnej polanie w pobliżu jeziora komisarz Bernard Gross trafia na pusty, zakrwawiony namiot. Brak ciała ofiary, narzędzia zbrodni i sprawcy. Policja nie wie, od czego zacząć. Wkrótce komisarz ma do rozwiązania kolejne sprawy. Zbyt wiele niewiadomych i zbyt wiele mylnych tropów, którymi musi podążyć, by w gęstniejącym mroku odnaleźć przerażającą prawdę.

Mam nadzieję, że dostaniemy dużo tomów z komisarzem Bernardem Grossem (trzeci już w przygotowaniu). Gross jest postacią bardzo złożoną jednocześnie ciekawą i trochę tajemniczą. Sama sprawa w Wadzie jest na tyle ciekawa, że nie odłożycie książki, póki nie dowiecie się, o co tak naprawdę chodzi. Sam autor co chwila rzuca nowe poszlaki, które mylą czytelnika.

Małecki stworzył mistrzowską intrygę. Przez ponad 500 stron zostajemy zasypani poszlakami, kłamstwami, aby na koniec dać się zaskoczyć. Autor manipuluje czytelnikiem, wprowadzając kolejne postacie i ich problemy. Sprawy, które z pozoru nie są powiązane, na koniec wyjaśniają się i układają w spójną całość. Jest mrocznie, tajemniczo, a przeszłość nie da o sobie zapomnieć. Bohaterowie są autentyczni; są tacy jak my ? mają swoje problemy, wady i zalety.

Sprawa jest dopracowana w każdym nawet najmniejszym szczególe, a autor zaskakuje nas kolejnymi dowodami. Czytelnik może prowadzić śledztwo wraz z Grossem i domyślać się rozwiązania. Mamy tutaj także kilka dramatów rodzinnych (niewyjaśnione sprawy z synem głównego bohatera czy też stan zdrowia jego żony).

Wada to jedna z lepszych książek, które ostatnio czytałam (chyba nawet lepsza niż Skaza). Trzyma w napięciu do ostatniej strony, nie pozwalając oderwać się choćby na sekundę. Dużo dialogów, ciekawe opisy ? to sprawia, że książkę czyta się szybko i czytelnik się nie nudzi. Jestem ciekawa co dalej, jakie kolejne śledztwa przed Grossem. Nie mogę się doczekać! Ponownie: Dobra robota, panie Robercie!

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Angela

  • 21-04-2019
  • 06:37

Jak traumatyczne wydarzenia z dzieciństwa wpływają na nasze dorosłe życie? Jak odbija się na dziecku nagły brak matki? Te i wiele innych problemów porusza Wada. Nie jest to tylko kryminał - to książka o samotności, o tęsknocie.
Tym razem Gross zajmuje się sprawą porzuconego namiotu w którym znajdują się ślady krwi, ale też zaginięciem 30 lat temu kobiety z dzieckiem. Czy te sprawy są jakoś powiązane? Żeby się tego dowiedzieć trzeba przeczytać książkę.
Autor kolejny raz nie zawodzi. Książkę od samego początku czyta się świetnie, może nie ma tu dużego napięcia i dreszczyku przy każdej kolejnej kartce, ale opowieść zdecydowanie wciąga do samego końca. Finał niebanalny, zaskakujący, którego do samego końca się nie domyślamy. Bohaterowie, chociaż znamy ich z poprzedniej części, pokazują nam się w trochę innej odsłonie, z innymi problemami. Jest to naprawdę dobry kryminał z wątkiem obyczajowym.

Czy recenzja była pomocna?