Tusz / Alice Broadway 27,47 zł | Książka w Gandalf.com.pl
Kategorie
  • image

Tusz (miękka)

książka

4.5 11 głosów
  • Wydawnictwo Czwarta Strona
  • Oprawa miękka
  • Ilość stron 384
  • GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Wysyłamy w 24h - 48h + czas dostawy

Tusz - opis produktu:

Oszałamiający debiut! - Alice Broadway po mistrzowsku łączy fantastykę z tajemnicą i utopią.

Każde zachowanie, każdy uczynek, każda ważna chwila zostawia ślad na Twojej skórze. Leora jest przekonana, że jej zmarły ojciec powinien zostać zapamiętany na zawsze. Wie, że zasługuje on, aby wszystkie jego tatuaże zostały usunięte i przekształcone w księgę skóry jako dowód dobrego życia, jakie wiódł.

Jednak kiedy odkrywa, że jego tusz zmieniono, a księga jest niekompletna, zaczyna się zastanawiać, czy tak naprawdę kiedykolwiek go znała.

inne wydania :

produkt cyfrowy
  • -15%

E-book

Tusz - mobi, epub

A. Broadway

26,68 zł 31.39
S
Szczegóły

Zobacz również

  • -25%
Iris Mcblack Kryształowe serce Tom 1

M. Bergel

28,35 zł 37.80
  • -25%
  • -25%
Na Warcie

D. Lipiński

34,38 zł 45.83
  • -25%
  • -25%
FarCry. Odkupienie

U. Waite

29,91 zł 39.88
  • -25%
Wspólny blask Tom 1

M. Impera

33,67 zł 44.90
  • RRecenzje
  • Książka
  • Tusz
Średnia ocena:
4.5
    9
    0
    1
    0
    1
Twoja ocena:
imię, nazwisko lub nick:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

Uwaga!!! Nie jesteś zalogowany. zaloguj się by zgłosić recenzję do konkursu i mieć szansę na wygraną w cotygodniowym plebiscycie!


brak oceny
  • 19-06-2019
  • 13:45

W świecie, w którym żyje Leora wszystkie nasze znaczące w życiu uczynki trzeba uwiecznić tatuażem. Gdy człowiek umiera eksperci sprawdzają jak żyła dana osoba i decydują, czy powinna być zapamiętana czy na zawsze zapomniana. Gdy osoba jest godna by ludzie o niej nie zapomnieli, z jego skóry tworzy się księgę i oddaje się ją rodzinie, jeśli osoba nie jest godna, jej skóra zostaje spalone, a imię zapomniane na zawsze. Gdy umiera ojciec Leory, dziewczyna jest pewna, że jego skóra zostanie przerobiona w księgę i szybko wróci do domu. Jednak wychodzą na jaw pewne informację, które wywrócą jej życie do góry nogami i dziewczyna zada sobie pytanie, czy tak naprawdę znała ojca...


Przez pewien czas miałam wielkie obawy, by sięgnąć po tę powieść, bo wiele recenzji było niezbyt pozytywnych. Ludzie mówili, że książka jest nudna, powiela schematy, że jest to niewykorzystany potencjał, że słabo zostali wykreowani bohaterowie. Naprawdę bałam się po nią sięgnąć przez to, ale nareszcie się przełamałam i naprawdę jestem miło zaskoczona tą powieścią!

Świat wykreowany przez autorkę jest naprawdę ciekawy i oryginalny. Państwo, gdzie każdy człowiek musi tatuować sobie ważne chwile w życiu i to nie ważne czy dobre czy złe, po prostu każde. Młodzi ludzie pod koniec szkoły muszą napisać egzamin i zdecydować kim chcą zostać i od razu zaczynają do tego zawodu szkolenie. Panują tutaj twarde zasady, a nowy burmistrz jeszcze zwiększa rygor i podporządkowuje lud.

Bohaterów pojawia się tutaj naprawdę sporo i ciężko by było o każdej powiedzieć chociaż zdanie. Za to bardzo polubiłam główną bohaterkę. To dziewczyna, która dostosowuje się do otoczenia i stara się spełnić swoje marzenia by zostać tatuażystką. Może na początku była taką ciepłą kluseczką, która co chwila się rumieniła i nie potrafiła się obronić, ale im dalej idzie historia bym bardziej staje się pewna siebie. Wraz z wydarzeniami Leora dorasta i musi podejmować coraz trudniejsze decyzje. Mamy również Verity, która jest świetną postacią i oddaną przyjaciółką. To dziewczyna skora do poświęceń i która nigdy nie zawiedzie najbliższej osoby. To postać, którą trudno nie lubić.

Chcąc Wam opowiedzieć o stylu pisania autorki, chciałabym wspomnieć, że jest to debiut autorki, dlatego ja nie szykowałam się na coś fenomenalnego, a jednak nie było tak źle. Jasne, początek nie był rewelacyjne i ciężko była się wciągnąć w tą historię, ale im dalej tym lepiej. Potem gdy akcja się rozwinęła to mi ciężko było się od niej oderwać. Autorka miała naprawdę dobry pomysł na tą historię i może nie zostało to wykorzystane na 100%, ale na przyzwoitym poziomie. Sama końcówka nieźle mnie zaskoczyła i już nie mogę się doczekać aż znajdę chwilkę, by zapoznać się z kontynuacją.

Także podsumowując, Tusz to naprawdę dobry debiut. Książka ma oryginalny pomysł, a w tym tomie autorka otworzyła sobie kilka wątków, które można rozwinąć w kontynuacji. Ja zostałam miło zaskoczona! Książka ma przepiękną okładkę, a środek jest równie dobry. Dlatego jeśli macie okazję, to nie zastanawiajcie się, tylko dajcie tej historii szansę :)

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 19-05-2019
  • 16:11

O tej książce słyszałam już wiele. Dużo osób o niej mówiło, ale niekoniecznie w samych superlatywach. Według nich ta książka jest nudna, przeciętna i nie zawiera w sobie nic szczególnego. To właśnie odrobinę mnie wystraszyło, ponieważ naprawdę liczyłam na coś godnego uwagi. Czy ja również się zawiodłam?

Leora jest główną bohaterką tej historii. Przed nią ostatni rok nauki, który zakończy się egzaminem. Musi dać z siebie wszystko i konkretnie przyłożyć się do nauki, jeśli chce zostać tatuażystką i spełnić swoje marzenie. Na początku miałam z nią pewien problem, ponieważ nie polubiłam się z tą bohaterką za bardzo. Sama nie wiem, dlaczego tak było. Później jednak Leora zaczęła wzbudzać we mnie coraz więcej sympatii, aż moje negatywne uczucia względem niej całkowicie zniknęły.

Moim zdaniem jest to taka postać, którą albo się kocha, albo nienawidzi. Jest bardzo odważna, zdeterminowana i uparta, ale chwilami była dla mnie ona zbyt zawzięta. Była gotowa zrobić wszystko, byleby odkryć tajemnicę swojego ojca. Właśnie to w niej mnie tak irytowało i kiedy teraz o tym myślę, to gdzieś tam denerwuje mnie dalej.

Niezaprzeczalnie jednak nadała ona charakteru tej pozycji. Fabuła jest bardzo ciekawa, ponieważ przedstawia ona życie wśród społeczności, gdzie każdy ma przypisaną rolę. Są tatuażyści, którzy nakładają na skórę danej osoby tusz, upamiętniający daną sytuację w ich życiu. Przykładowo: ktoś może mieć wytatuowany znak, świadczący o jego odwadze i prawdomówności. Każdy członek tej społeczności ma również wytatuowane na plecach swoje drzewo genealogiczne, co uważam za naprawdę interesujące i fascynujące.

Pojawiają się również skórownicy, czyli osoby odpowiedzialne za tworzenie ksiąg skór zmarłych. Na początku wydało mi się to dość obrzydliwe i straszne, no bo jak to zrywać skórę z człowieka i przerabiać ją na książkę? To jest barbarzyństwo. Z czasem jednak oswoiłam się z tą wiadomością i zaczęłam się tym bardziej interesować. Pojawiają się również osoby, które patrząc tylko na tatuaże, potrafią odczytać życie każdego człowieka. W jednej chwili dowiadują się, ile ten ktoś ma dzieci, ile jego przodków umarło, kim jest z zawodu, jakie ma cechy charakteru.

Autorka ma taki przyjemny styl pisania, który mi zdecydowanie poprawił komfort czytania tej powieści. Historia, którą tu przedstawiła Alice Broadway, również miała w tym bardzo duży udział. Książkę pochłonęłam w mniej niż dobę, co już powinno świadczyć o tym, jak dobra jest to pozycja. Odpowiadając na pytanie z początku recenzji: w żadnym stopniu się nie zawiodłam.

Ogromnie spodobała mi się ta książka, zarówno pod względem historii w niej przedstawionej, jak i samego wydania, które dla takiej okładkowej sroki jest miodem na serce. Kocham złote elementy na okładkach, a Tusz jest właściwie cały pokryty takim złotem, więc jak tu się nie zakochać?

Czuję się trochę tak, jakbym była po tej drugiej stronie, gdzie jest garstka osób zachwyconych tą pozycją. Dla mnie jest to jedno z odkryć tego roku i już teraz mogę powiedzieć, że z pewnością wspomnę o niej w najlepszych książkach 2019. Zakończenie mnie zaskoczyło i nie mogę się doczekać lektury drugiego tomu, który mam nadzieję, że będzie równie świetny.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 12-03-2019
  • 13:41

?TUSZ?
Przyznaje, że opis tej książki bardzo mnie zaintrygował. Głównie dlatego, że tematyka tatuażu jest mi ogromnie bliska i pomyślałam że może to być ciekawa lektura. Nie zawiodłam się, książka jest bardzo fajna, nie nudziła mnie i przeczytałam ją w jedno popołudnie. Autorką powieści jest Alice Broadway, która według mnie miała fajny i oryginalny pomysł na jej napisanie. Uważam, że jest to naprawdę świetny debiut literacki. Miło czyta się coś tak oryginalnego. Nie jest to kolejna książka o czarodziejach, nie jest to również romans ani horror. Jest to naprawdę fajna książka fantastyczna, skierowana głównie dla młodzieży, lecz nie tylko.
Dodam też, że jest to pierwszy tom z serii ?Księgi skór?. Tom drugi widnieje pod nazwą ?Iskra? którą napewno przeczytam, gdy tylko trafi w moje ręce. Okładki obu tomów prezentują się fantastycznie i warto je mieć w swojej biblioteczne.
?
Teraz dosłownie kilka zdań o samej treści.
?
Dla wielu z nas tatuaż jest tylko ?obrazkiem? na ciele, lecz nie dla Leory. Nastolatka, oraz mieszkańcy miasta, wierzą w to, że tatuaż dla człowieka znaczy o wiele więcej niż nam się wydaje. Tatuaże na ciele nie są przypadkowe i bez znaczenia. Z tatuaży możemy wyczytać, między innymi: życiowe porażki, ale również sukcesy a także podstawowe informacje takie jak wiek, oraz status rodzinny.
Po śmierci człowieka wszystkie jego tatuaże zostają przekształcone w księgę skóry jako dowód dobrego i uczciwego życia jakie wiódł.
Lecz co się dzieje z tatuażami w momencie, gdy ktoś nie do końca żył zgodnie z prawem?
Aby się o tym przekonać sięgnij po tę książkę, napewno się nie zawiedziesz.
?
Książkę oceniam 4-/5
(378 str.)
@gusiolec

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 1-03-2019
  • 17:53

Bardzo podobają mi się tatuaże, aczkolwiek ich nadmiar na skórze już niezbyt. Dlatego też w świecie Leory byłabym nienaznaczona, zapomniana, potępiona...

Leora żyje w społeczności, która wierzy iż każdy ważny aspekt z życia powinien być oznaczony w postaci tatuaży...na koniec egzystencji jest ich sporo, ale tworzą one opowieść o danym człowieku.
W kraju Leory po śmierci, ze skóry danego człowieka robi się księgę, aby członkowie rodziny pamiętali życie i historię poszczególnej osoby...
Jak dla mnie jest to trochę przerażające, gdy pomyśle sobie, że ktoś może ściągać skórę ludzką i tworzyć z niej książkę...jednak w powieści literackiej takie dziwactwa są mile widziane, ba są nawet plusem powieści "Tusz" gdyż wnoszą do fantastyki coś innego, zacierają przetarte szlaki, dają powiew nowości.

Każdy z nas w coś wierzy, ale czasem zdarzają się chwile zwątpienie...Leora też wierzyła w słuszność tatuaży, wierzeń jej społeczności, nienawidziła i bała się nienaznaczonych. Jednak zaczęła wątpić...Każda nowo odkryta tajemnica dotycząca jej ojca coraz bardziej chwiały jej przekonania...aż w końcu coś zrozumiała...

"Tusz" przenosi czytelnika do świata kolorowego a zarazem bardzo mrocznego. Ludzie aby uniknąć zapomnienia ujawniają swoje historie obrazkami na ciele, tylko czytający są w stanie je poznać. W każdym jednak społeczeństwie są buntownicy, którzy nie akceptują polityki rządzących. Też nie chciałabym aby ktoś znał moje wszystkie sekrety...zapewne też byłabym buntowniczką.

Leora jest bohaterką, na temat której nie wyrobiłam sobie zdania. Osobowość tej postaci nie jest w pełni ujednolicona. Mam wrażenie, że Leora jeszcze nie wie, w którą stronę ma pójść. Pomimo jej częściowego scalenia jest bohaterką, którą można obdarzyć sympatią, choć wad jej nie brakuje.
W powieści jest wielu bardzo ciekawych bohaterów, ale ich osobowości są zarysem i nie wiem kto jest dobry, a komu lepiej nie ufać. Podejrzewam, że kolejny tom zdradzi więcej elementów, które pozwolą jaśniej poznać zamiary autorki.

"Tusz" okazał się dla mnie pozytywnym zaskoczeniem. Sięgając po książkę nie bardzo wiedziałam czego się spodziewać...autorka debiutująca, opis tajemniczy, tytuł prosty...
Czytanie początkowo było oporne, gdyż trudno było mi wczuć się w klimat, w opisywaną opowieść, ale gdy wiele rzeczy stało się jaśniejszych, zrozumiałam sens, przesłanie i w jakim kierunku autorka zmierza - reszta poszła ekspresowo.
W moim odczuciu styl autorki choć prosty ma twardy wydźwięk, dlatego też czytanie w moim przypadku nie było lekkie, wymagało skupienia.

Debiutująca pisarka postawiła na szczegóły, nie śpieszyła się z wydarzeniami. Rozpoczęła kilka wątków, które podejrzewam będzie kontynuować...Klimat który tworzył się w trakcie czytania jest bardziej mroczny, przytłaczający...

Czego mi zabrakło? Większych emocji. Historia jest smutna, melancholijna...tylko, że nie odczuwa tej straty bohaterów. W trakcie poznawania historii nie odczuwałam emocji ani głównej bohaterki, ani pozostałych uczestników wydarzeń.
Za mało jest też dramatów, przeszkód, komplikacji - jest odrobinę za prosto.

"Tusz" jest powieścią, którą warto się zainteresować. Fantastyki jest w niej za mało jak na powieść z tego gatunku, romansu czy dramatu też nie ma za wiele. Jest natomiast ciekawe wprowadzenie do świata podobnego do tego, w którym żyjemy a zarazem całkiem innego. Zdecydowanie fabuła odznacza się indywidualnością, aczkolwiek są momenty, które kojarzyły mi się z bohaterami z innych powieści. Akcja choć rozgrywa się w niezbyt szybkim tempie, to nie nudzi, wręcz przeciwnie - w miarę czytania coraz bardziej wydarzenia zaciekawiają.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 2-11-2018
  • 23:30

Po przeczytaniu opisu wewnątrz książki oraz po rzuceniu okiem na piękną szatę graficzną spodziewałam się interesującej młodzieżówki, która porwie mnie od pierwszej strony. Jednak czy niesamowita okładka oraz nietuzinkowy pomysłowi na fabułę wystarczą by nazwać książkę dobrą?

?Serce powinno trzymać się w środku. Nie można go chronić, jeśli komuś je oddajesz?

Okazuje się, że niestety nie do końca. Pierwszy tom ?Księgi skór? posiada tyle wad ile zalet. Najbardziej rzucające się w oczy jest to, że autorka w żaden sposób nie nakreśliła świata otaczającego bohaterów. Czytelnik zupełnie nie ma pojęcia, gdzie odbywa się akcja ani w jakim miejscu i czasie żyją bohaterowie. Jakby autorka kompletnie zapomniała o tym, że liczy się coś więcej niż główny wątek, a opis otaczającego świata pomaga pobudzić wyobraźnie czytelnika. Jedyną rzeczą dobrze opisaną tutaj były tatuaże i związane z nimi historie, legendy oraz baśnie. Aczkolwiek Alice Broadway nie wykazała się w tym przypadku w ogóle kreatywnością. Skorzystała jedynie z dobrze znanych nam baśni takich jak na przykład ta o śpiącej królewnie. Wielka szkoda, bo choć brzmiało to dobrze to jednak podczas czytania mimo oryginalnego i nietuzinkowego pomysłu na fabułę odnosiło się wrażenie, że gdzieś się już to czytało.

Sam pomysł na fabułę jak już wspomniałam okazał się naprawdę interesujący. Idea życia we społeczeństwie, w którym każdy ważny moment wraz z uczuciami mu towarzyszącymi jest upamiętniany na skórze w postaci tatuażu bardzo mi się spodobał. Gdy dodać do tego jeszcze fakt, że po śmierci każdej osoby z jej skóry powstaje księga skór, mająca za zadanie przechowywać nieśmiertelną duszę denata oraz upamiętniać jego życie, to jestem naprawdę pod wrażeniem. Sama nie raz myślałam o zrobieniu tatuażu, jednak nigdy ten pomysł nie doczekał się zrealizowania.

?Tusz? porusza jednak bardzo ważne kwestię. Autorka między innymi zawraca czytelnikowi uwagę na to, że w życiu nic nie jest czarno-białe, a pozory często mogą mylić. Wydaje się to być wiedzą oczywistą, jednak wielu ludzi ciągle o tym zapomina i ślepo wierzy we wszystko co mówią rządzący lub duchowi przewodnicy. Alice Broadway w swojej książce próbuje zwrócić uwagę czytelnika na to jak łatwo jest nas zmanipulować osobom mającym nad nami władzę. Z tego też powodu autorka prowadzi Leore (i nie tylko) drogami pełnymi wątpliwości i zmuszą ją do weryfikowania posiadanej wiedzy.

Jak już wcześniej wspomniałam ?Tusz? może pochwalić się naprawdę bajeczną szatą graficzną. Jak na co dzień nie przepadam za kolorem pomarańczowym, tak tutaj jestem po prostu urzeczona. Okładka jest piękna, błyszcząca, ale też sugestywna i idealnie pasująca do fabuły. To jednak nie koniec, bo w środku można znaleźć piękne grafiki. Powtórzę się już chyba po raz setny, ale okładki od Czwartej Strony i We Need Ya są jednymi z najpiękniejszych na Polskim rynku wydawniczym.

?Lepiej nikogo nie kochać. Ludzie i tak cię zdradzą.?

Ciężko jest mi podsumować ?Tusz?, ponieważ książka ta ma tyle samo plusów co minusów. Myślę, że gdybym miała mniej lat to lepiej odnalazłabym się w tej historii. ?Tusz? co prawda czytało mi się całkiem nieźle i dosyć szybko, lecz oczekiwałam chyba czegoś odrobinę innego. Z ciekawości jak potoczą się dalsze losy Leory i nienaznaczonych na pewno sięgnę po kolejny tom ?Księgi skór?, aczkolwiek nie jest to tak, że będę musiała zrobić to już, teraz, natychmiast. Wam jednak, jeśli jesteście ciekawi tej książki to polecam sięgnąć po ?Tusz? i na własnej skórze przekonać się co skrywa ta piękna oprawa. Może akurat Alice Broadway podbije Wasze serce.

Aleksandra
Wszystkie cytaty pochodzą z książki ?Tusz? autorstwa Alice Broadway.

Więcej na : http://tygrysica.tumblr.com/ oraz https://www.instagram.com/tygrysicaa/

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 17-09-2018
  • 15:24

?Tusz? to moim zdaniem kolejna taka książka, o której zrobiło się głośno ze względu na okładkę. Nie da się ukryć, że jest niesamowita. Ale spokojnie, zapewniam, że fabuła też jest warta uwagi!

Leora żyje w świecie, w którym każdy uczynek i każda ważniejsza chwila w życiu musi zostać zapisana na skórze w postaci tatuażu. Imię, drzewo genealogiczne, kropki oznaczające ilość przeżytych lat, wybrana profesja, osiągnięcia? ale też przewinienia. Po śmierci skóra jest przerabiana na księgę, by każdy mógł ją przeglądać i dzięki temu pamiętać o zmarłej osobie. Oczywiście księgą stają się tylko ci, którzy sobie na to zasłużyli. Leorę poznajemy w momencie, w którym traci ukochanego ojca. Jest przekonana, że był on dobrym człowiekiem, więc już niedługo otrzyma jego księgę skóry. Nieoczekiwanie okazuje się, że tatuaże jej ojca zostały zmienione lub usunięte, a mężczyzna prawdopodobnie dopuścił się czynu najgorszego z możliwych.

Bardzo podobał mi się skonstruowany przez autorkę świat, pomimo tego, że nie do końca wiadomo, jak to wszystko tam działa. Mam nadzieję, że w kolejnym tomie autorka lepiej opisze to, co dzieje się za murami miasta w którym żyje Leora. Fabuła okazała się na tyle skomplikowana, że może naprawdę fajnie rozwinąć się w kolejnych tomach. Akcja z każdą kolejną stroną nabierała tempa, więc czytało mi się ją bardzo szybko. Ciekawy jest też motyw nienaznaczonych ? ludzi, którzy nie chcą nosić tatuaży, przez co zostali wykluczeni ze społeczeństwa. To, co wydarzyło się na końcu, zwiastuje genialną kontynuację, na którą z niecierpliwością czekam.

Główna bohaterka była czasami bardzo irytująca, ale jej głupie zachowania czyniły z niej prawdziwą, wielowymiarową postać. Niektórzy bohaterowie zostali przedstawieni dość płytko i tak naprawdę niewiele o nich wiemy, ale ci, którzy znaczyli nieco więcej w życiu Leory i w całej historii, są wykreowanie naprawdę ciekawie. Nie będę mówić kto dokładnie, ale co najmniej kilku z nich porządnie zaskoczyło mnie podczas czytania, i to tak, że moje spojrzenie na nich zmieniło się o sto osiemdziesiąt stopni.

Autorka ma bardzo lekkie pióro i czuć, że jej książka jest skierowana raczej dla młodzieży. Bardzo dawno nie czytałam takiej typowej młodzieżówki z elementami fantastyki, więc była to miła odmiana od wszystkich ?poważniejszych? książek, ale mimo to trochę żałuję, że historia nie jest chociaż odrobinę inaczej napisana. Wtedy na pewno odebrałabym ją jeszcze lepiej.

Myślę, że ze spokojem mogę polecić tę książkę. Jest wyjątkowa, pomysłowa i oryginalna, a przeszkadzał mi w niej tak naprawdę tylko ten młodzieżowy styl. No i nie oszukujmy się, tę książkę warto mieć na swojej półce chociażby ze względu na przecudną okładkę!

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 15-09-2018
  • 20:15

Wyobraź sobie, że przechodzisz obok półki z książkami. Na 100% obok tej książki nie przejdziesz obojętnie. Wszystko przez okładkę, która jest piękna i błyszcząca! Jeśli jesteś okładkową sroką, to musisz ją mieć między innymi dla okładki.

Każde zachowanie, każdy uczynek, każda ważna chwila zostawia ślad na Twojej skórze. Leora jest przekonana, że jej zmarły ojciec powinien zostać zapamiętany na zawsze. Wie, że zasługuje on, aby wszystkie jego tatuaże zostały usunięte i przekształcone w księgę skóry jako dowód dobrego życia, jakie wiódł.
Jednak kiedy odkrywa, że jego tusz zmieniono, a księga jest niekompletna, zaczyna się zastanawiać, czy tak naprawdę kiedykolwiek go znała.

Zacznijmy może od świata, w którym poznajemy Leorę, nastoletnią główną bohaterkę. Każdy po śmierci jest obdzierany ze skóry a z niej robiona jest tak zwana ?Księga skóry? czyli swego rodzaju biografia. Oprócz zwykłych profesji bardzo ważną rolę odgrywają tatuażyści, bo to oni umieszczają na skórze ważne dla wszystkich symbole. Nasza bohaterka, podobnie jak jej matka, są osobami, które mają swego rodzaju dar. Potrafią czytać tatuaże. Niestety jest to postrzegane przez społeczeństwo jako coś, przed czym należy się chować, bo przed Leorą nic się nie ukryje.

Książkę czyta się bardzo szybko! Gdyby nie szkoła, przeczytałbym w jeden dzień, ale musiałem jednak odkładać to cudo, żeby posłuchać o czymś, co nie do końca mnie interesuje :/
Z każdym rozdziałem chciałem przeczytać kolejne dwa. Nie chciałem spać, dopóki nie przeczytam jej w całości. Akcja się rozwijała i w kulminacyjnym momencie sprawiła, że wstrzymałem oddech na bardzo długo. Miałem trochę jednak wrażenie, że gdzieś już to czytałem. Nie dokładnie tę historię, ale bardzo podobny schemat. Było to zauważalne zwłaszcza na końcu, ale dla samej historii warto przeczytać. No i dla stylu pisarki. Narracja jest prowadzona przez Leorę. W pewnym momencie to i ja i ona odczuwaliśmy podobne emocje. Byłem smutny wtedy, kiedy ona, chodziłem przybity i zdeterminowany tak jak ona.

Jedyne czego chciałem więcej, to świata, w którym żyje Leora. Niby były przesłanki co do czasu, ale tam niedokładne, że nie wiedziałem czy to już współczesność, czy jeszcze nie. Wiem, że akcja działa się w zupełnie innym świecie i nie da się go porównać do naszego. Właśnie dlatego chciałbym go poznać! Jakie dokładnie panuje tam prawo, jak funkcjonują ludzie, co kryje się za każdym tatuażem i jego właścicielem?

?Tusz? to niesamowita książka, która zachwyciła mnie najpierw okładką a później wnętrzem. Zakochałem się w niej i niezmiernie się cieszę, że autorka napisała drugą książkę pod tytułem ?Spark?. Teraz tylko czekam aż We need YA da znać o jej premierze :D

Książka Alice Broadway to niesamowity debiut. To coś czego brakowało na polskim rynku książek YA. Piękna okładka stanowi tylko wisienkę na torcie tego dzieła. I tutaj też wielkie brawa dwa wydawnictwa. Nie zauważyłem tylu błędów korekty, tak jak wcześniej. Widać, że zależy im na ludziach, dla których wydają książki.

Recenzja z bloga: zatraceni w kartkach

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 2-09-2018
  • 13:29

Na samym wstępie muszę przyznać, że okładka tej książki jest naprawdę śliczna i to głównie dlatego zabrałam się za nią. Pomysł na całą historię wydaje mi się bardzo ciekawy i oryginalny. Czytając możemy dowiedzieć się, że nie jest to zwykła młodzieżówka, ponieważ jest w niej zawarta fantastyka, a może bardziej magia :D. Jest pewna rzecz, która niezbyt mi odpowiadała- bohaterowie. Jak dla mnie oni tylko byli w tej książce i nic poza tym. Nie zżyłam się z żadnym z nich, chociaż mocno trzymałam kciuki, aby wszystko im się udało. Chociaż nie wszystko było idealne, to i tak wyczekuję premiery następnego tomu.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 1-09-2018
  • 20:04

Jeżeli ktoś nie zgadza się ze stwierdzeniem, że patrzy właśnie na najpiękniejszą książkową okładkę, niech pierwszy rzuci kamień... Powiedzenie być może lekko przesadzone, ale chyba naprawdę wszyscy zachwycają się tą cudną, mieniącą się okładką - razem ze mną! Jedna z najlepiej wydanych książek tego roku, po prostu cudo! A teraz przejdźmy do treści...

Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona pomysłem autorki! Przeczytałam w swoim życiu naprawdę mnóstwo książek i nigdy nie spotkałam się z czymś podobnym. Owszem - motyw tatuaży gdzieś tam się przewija, ale nigdy nie urósł do rozmiarów całej koncepcji, do czegoś głównego, kluczowego dla fabuły. Był tylko elementem dodatkowym, a nigdy myślą przewodnią. W książce Alice Broadway każdy człowiek musi nosić tatuaże. No chyba, że mowa o nienaznaczonych, którzy zagrażają społeczeństwu... Ale czy naprawdę są tak źli, jak o nich mówią?

Utopię Alice Broadway można z łatwością przenieść do prawdziwego świata. U nas również społeczeństwo jest podzielone, co wynika z wielu przeróżnych rzeczy, m.in. płci, orientacji seksualnej czy poglądów politycznych. To jest całkowicie zrozumiałe i normalne. Jednak autorka Tuszu pokazuje, że konflikty, które rosną do rangi naprawdę poważnych problemów, czasami są tak potrzebne, jak rybie rower... Autorka wykreowała przesympatycznego bohatera, który działa raczej w tle, jako postać drugorzędna, ale dla mnie jest najważniejszym i najciekawszym elementem tej książki. Mowa tutaj o Obelu, mistrzu tatuażu. Niestety, nie mogę o nim pisać, ponieważ zdradziłabym zbyt wiele, a jest to postać, którą warto poznać na własną rękę. :)

Choć Tusz jest bardzo oryginalną książką, nie mogę powiedzieć, że całkowicie mi się podobał. Pomysł był dobry, ale z wykonaniem jest już o wiele gorzej... Autorka prawie wcale nie opisuje miejsc, nie kreuje przestrzeni. Bardzo mi to przeszkadzało w trakcie czytania, ponieważ uwielbiam, kiedy autor daje mi możliwość wyobrażenia sobie miejsca akcji przez choćby skromne opisy. Dzięki temu w książce panuje ciekawy klimat, umilający czytanie. Tutaj mi tego ewidentnie brakowało... Alice Broadway jest bardzo konkretna, zrezygnowała z długich opisów wyglądu bohaterów, miejsc, przeżyć wewnętrznych czy ogólnie sytuacji. Moim zdaniem to wszystko mogło być bardziej rozbudowane.

Jestem szalenie ciekawa, co przyniesie drugi tom, który mam nadzieję, że w ogóle zostanie wydany w Polsce. Przymykam oko na niedociągnięcia i mam nadzieję, że druga część będzie o wiele lepsza od tej. Uważam, że powinniście sięgnąć po Tusz, ponieważ jest to naprawdę coś świeżego, czego jeszcze nie było. Ciała pokryte tatuażami, chęć zostania zapamiętanym na zawsze, księgi skóry, specyficzne emocje, jakie towarzyszą członkom rodziny przy dotykaniu skóry swojego bliskiego zmarłego... To wszystko brzmi bardzo dobrze (choć może nieco strasznie) i jest naprawdę wciągające! Ze swojej strony serdecznie polecam - zarówno młodzieży, jak i starszym czytelnikom. :)

Czy recenzja była pomocna?
image

Rekomendowane

Niedźwiedź

M. Orzełowski

33,98 zł
  • -25%
Iris Mcblack Kryształowe serce Tom 1

M. Bergel

28,35 zł 37.80
  • -25%
Tajemnica Floriana

C. Nissimov

23,94 zł 31.92
  • -35%
W ukryciu

N. Roberts

25,85 zł 39.77
Zapowiedź - 6.9.2019
  • -34%
Była arabską stewardesą

M. Margielewski

23,69 zł 35.89
Zapowiedź - 18.9.2019
  • -35%
Horyzont

J. Małecki

25,89 zł 39.84
Zapowiedź - 19.9.2019
  • -25%
  • -25%
Okno

J. Durski

26,19 zł 34.91

Ciekawe pomysły Gandalfa

  • Zapewnia prawdziwie szokującą objętość rzęs, obok której nie można przejść obojętnie. Wyjątkowa szczoteczka opatentowana przez Eveline Cosmetics, ekstremalnie pogrubia, jednocześnie precyzyjnie rozdzielając rzęsy i umożliwiając dokładne pokrycie włosków nawet w kącikach oka. Idealnie czarna formuła...

  • Prawdziwie królewska objętość rzęs w wyjątkowym czarno-złotym opakowaniu ombre. Klasyczna włosiana szczoteczka pięknie podkreśla rzęsy nadając im objętość i długość oraz precyzyjnie je rozdziela. Tusz ma długotrwałą, kremową formulę, która otula każdą rzęsę od nasady aż po końce nadając spojrzeniu...

  • Tusz do rzęs w tubie to niezawodne, praktyczne i ekonomiczne uzupełnienie opakowania mascary. Tradycyjna, kremowa formuła bogata w naturalne oleje i woski maksymalnie wydłuża, pogrubia i nabłyszcza rzęsy zapewniając efektowną i głęboką czerń, dodatkowo je odżywiając.

  • 62.71 zł
    53.30 zł

    Podkręcająco-wydłużający tusz do rzęs Unlimited od marki L`oreal Paris to zaskakująca nowość, która szybko zyskała miano kosmetycznego bestselleru. Jego ruchoma, stożkowa szczoteczka doskonale wydłuża i podkręca rzęsy, sprawiając, że są one dłuższe i bardziej widoczne. Ponadto maskara została...

  • 39.63 zł
    33.69 zł

    Tusz oparty na niezwykle zaawansowanej technologii. Innowacyjna szczoteczka iFX dokładnie rozprowadza kosmetyk i rozczesuje rzęsy Tusz idealnie podkreśla rzęsy, zwiększa ich objętość, podkręca rzęsy, precyzyjnie je rozdziela, dzięki czemu oczy zyskują piękną oprawę.

  • Tusz do rzęs, który dzięki swojej innowacyjnej i szybkoschnącej formule zwiększy objętość i podkręci rzęsy oraz nada im czarny kolor nie pozostawiając smug. Unikatowa i miękka szczoteczka umożliwi idealne rozprowadzenie produktu na rzęsach.