Turkusowe szale - Remigiusz Mróz - Książka | Gandalf.com.pl
tel: +48 42 252 39 23 email: info@gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie

Turkusowe szale (miękka)

książka

  • Wydawnictwo Bellona
  • Oprawa miękka
  • Ilość stron 528
  • GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Dostępność niedostępny

Turkusowe szale - opis produktu:

Długo oczekiwane wznowienie jednej z pierwszych powieści Remigiusza Mroza!

Do Anglii Polacy przybywają jako przegrani - najpierw kampanii wrześniowej, potem wojny we Francji. Brytyjscy przełożeni lekceważą ich umiejętności i wolę walki, nie spiesząc się z wpuszczeniem ich za stery samolotów. Trwa Bitwa o Anglię, liczy się każdy pilot, ale 307 Dywizjon Nocny Myśliwski pozostaje uziemiony. Morale spada, a szeregi "Lwowskich Puchaczy" topnieją.

Gdy w końcu jeden z Polaków weźmie sprawy w swoje ręce, wszystko się zmieni. Z nieba zaczną spadać niemieckie bombowce, dowódcy RAF-u będą rwać włosy z rozpaczy nad niesubordynacją Polaków, a angielskim elegantkom nagle zmiękną nogi. Nad dywizjonem wisi jednak niebezpieczeństwo, w jego szeregach bowiem ukrywa się szpieg...

Fascynująca powieść sensacyjno-przygodowa najpopularniejszego polskiego pisarza młodego pokolenia łączy w sobie doskonałą szpiegowską fabułę z wiernością historycznym źródłom. Wspaniała przygoda dla zainteresowanych II wojną światową, lotnictwem, a przede wszystkim dla miłośników polskiej ułańskiej duszy.
S
Szczegóły
  • Dział: Książki
  • Wydawnictwo: Bellona
  • Oprawa: miękka
  • Okładka: miękka
  • Wymiary: 165x235
  • Ilość stron: 528
  • ISBN: 978-83-11-14327-2
  • Wprowadzono: 15.03.2017

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -18%
Oświęcim Czarna zima twarda
40,98 zł 49.98
  • -32%
Sól Twoja droga do zdrowia miękka
19,71 zł 28.99
  • -17%
  • -5%
Ciało i stres Czy ja chcę, czy ja muszę miękka
33,24 zł 35.00

Remigiusz Mróz - przeczytaj też

  • -40%
Behawiorysta / Iluzjonista pakiet
35,86 zł 59.76
  • -45%
Ekstradycja Cykl: Joanna Chyłka, Tom 11 miękka
21,95 zł 39.90
  • -49%
Głosy z zaświatów miękka
20,35 zł 39.90
  • -54%
Iluzjonista miękka
18,35 zł 39.90
  • -36%
Listy zza grobu miękka
25,47 zł 39.81
  • -45%
Lot 202 miękka
23,59 zł 42.90
  • -54%
Nieodgadniona miękka
18,31 zł 39.81
  • -43%
Umorzenie Cykl: Joanna Chyłka, Tom 9 miękka
22,67 zł 39.77
  • Recenzje Recenzje
    image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
  • Książka
  • Turkusowe szale
4.6/5 ( 23 ocen )
    5
    19
    4
    1
    3
    0
    2
    3
    1
    0

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

brak oceny

Bookendorfina

  • 2-04-2017
  • 07:51

"Nie ma mocniejszych więzi niż te wykształcone w walce. Czasem jedna wspólnie przeżyta chwila w powietrzu przywiązuje bardziej niż całe życie spędzone na ziemi."

Jedna z pierwszych powieści Remigiusza Mroza, a dla mnie pierwsza przygoda czytelnicza z książką tego autora. Przygoda sympatyczna, miło spędza się z nią czas, jednak nie wciąga w takim stopniu jak się spodziewałam. Powieść prowadzona w dość dynamicznym rytmie, bazująca na sensacyjnych, szpiegowskich i romantycznych wątkach. Wiele opisów powietrznych walk, ponieważ fabuła inspirowana losami asy przestworzy Lwowskich Puchaczy z Dywizjonu 307 utworzonego w ramach Royal Air Force. Przenosimy się z książką do początku lat czterdziestych, opanowanej wojną Wielkiej Brytanii, gdzie polscy lotnicy patrolują niebo i aktywnie uczestniczą w operacjach wojskowych. Wszystko wskazuje na to, że w ich szeregach czai się niemiecki agent, pozyskujący tajne informacje, sabotujący, szkodzący, przyczyniający się do śmiertelnych wypadków lotników. Jak ustalić jego tożsamość?

Niestety, z głównym bohaterem podporucznikiem Feliksem Esskerem nie udało mi się nawiązać bliższej więzi, mimo, że to jego przygody wiodły prym w utrzymaniu czytelnika w oczekiwaniu i niepewności, to jednak zarówno ona sam, jak i ogarniające go moralne wątpliwości, w moim odczuciu potraktowane zostały zbyt powierzchownie. Również wydarzenia na wyspie Alderney okazały się mało realne i przekonujące. Za to z niecierpliwością wyczekiwałam wszelkich wzmianek o sierżancie Leonie Merowskim. Trzeba przyznać, że profil tej postaci został intrygująco wykreowany. Zaś dialogi między Feliksem a Leonem zabarwiono doskonałym humorem, sytuacyjnymi odniesieniami, barwnym wydźwiękiem kontrastów między polską a angielską kulturową mentalnością. Bardzo podoba mi się płynność i swoboda w kreśleniu obrazów w wykonaniu autora, wyjątkowo lekki i przyjazny styl pisania. Brakowało mi za to wyjaśnień, pociągnięcia do końca kilku aspektów ze scenariusza zdarzeń, na które tak bardzo liczyłam. Szkoda, że książka nie okazała się bardziej porywająca i trzymająca w napięciu.

bookendorfina.pl

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Andrzej Socha

  • 10-08-2015
  • 20:17

Łyżka dziegciu w beczce miodu - o diable, który tkwi w szczegółach:
- na okładce jest Spitfire a nie Defiant, Tych samolotów dywizjon 307
nigdy nie używał
- Boulton Paul Defiant był myśliwcem jednosilnikowym! Wszędzie tam gdzie mowa o silnikach Defianta - jest to poważny błąd merytoryczny
- Autor mógłby czasem użyć innych określeń niż samolot i aeroplan, Np.
płatowiec (zawszeć to powiększenie możliwości warsztatowych o 50%) no
i termin mniej od aeroplanu archaiczny.
W ogóle - w przypadku zamiaru kontynuacji tematyki lotniczej radziłbym
poczytać np. Janusza Meissnera pilota i pisarza, w dodatku opisującego
czasy, o których mowa w powieści.
- katapultowanie z uszkodzonych samolotów to sprawa późniejsza - lata
50-te XX w.
Czyta się świetnie - oczywiście z przymrużeniem oka, szczególnie jeśli
chodzi o wątek szpiegowski, równie prawdopodobny jak ten z "Enigmy"
Harrisa o polskim zdrajcy w ośrodku deszyfrażu niemieckich kodów (tak
naprawdę Niemcy nigdy nie dowiedzieli się o jego istnieniu)
Trochę więcej staranności w kreśleniu tła historycznego wyszłoby tylko
książce na dobre - chyba, że od razu uznamy: kto chce faktów historycznych niech nie sięga do powieści bo w nich wszystko jest
dozwolone. Ale jeżeli chodzi o II-gą Wojnę Światowa - jest wielu pasjonatów naprawdę dobrze znających temat i konsultacja z nimi nie
jest (dla chcącego!) trudna.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Kuba

  • 16-01-2015
  • 11:18

"Turkusowe szale" to coś, co lubię najbardziej. Sensacja osadzona w czasach 2. Wojny Światowej. Trochę jak Kompania Braci, a trochę jak film akcji. Naprawdę kapitalnie się czyta i od razu można przenieść się do zadymionych brytyjskich barów, gdzie na wzbicie się w przestworza czeka Dywizjon 307. Autor świetnie oddał klimat czasów wojny, ale nie skupiał się na historycznych wydarzeniach. Raczej przeniósł je do fabuły i przedstawił jako coś, czym żyją bohaterowie. Na ich bowiem wspomnieniach oparto całą tę powieść. Myślę, że jeśli ktoś lubi klimaty wojenne, a przy okazji typowo męską literaturę to będzie bardzo zadowolony. Ja byłem.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Zaczytany w Książkach

  • 22-12-2014
  • 18:51

Polacy patrolują brytyjskie niebo po zmroku, za dnia zmagając się z szeregiem problemów ? aklimatyzacją pośród "herbaciarzy", przestarzałymi samolotami, brakiem zaufania i... barierami językowymi utrudniającymi podrywanie Brytyjek w rozlicznych pubach. Ich maszyny nazywane są latającymi trumnami, ale mimo to Polacy niczego nie pragną bardziej niż wzbić się w przestworza i zetrzeć z wrogiem. RAF jednak nie pali się do tego, by dać im szansę. Podczas gdy koledzy strącają niemieckie messerschmitty i dorniery, Lwowskie Puchacze siedzą bezczynnie, ich szeregi zaś topnieją. Do czasu...


Remigiusz Mróz jest współczesnym pisarzem, który urodził się w 1987 roku. Ponadto jest doktorantem w Kolegium Prawa Akademii Leona Koźmińskiego. Jego debiutem jest Wieża milczenia.

Język w książce jest prosty i płynny, przez co książkę czyta się lekko i szybko oraz autorem kilku publikacji naukowych. Jego debiutem jest Wieża milczenia.

I w on czas Śmierci Anioł tkliwy
Pod niebem leciał południowem;
Wtem słyszy w dole szmer gniewliwy,
I płacz miłości z żalu słowem...


Turkusowe szale to powieść sensacyjna, której fabuła opiera się na rzeczywistych wspomnieniach, dokumentach oraz wydarzeniach związanych z 307 Dywizjonem Nocnym Myśliwskim "Lwowskich Puchaczy".

Bohaterowie są tacy jakich lubię, czyli intrygujący i popełniający wiele błędów, za które muszą srogo zapłacić, co powoduje zachwyt czytelnika.W książce, która liczy 518 stron nie licząc posłowia historycznego, jest bardzo dużo bohaterów, przez co można się pogubić, szczególnie w trakcie czytania.
Ktoś musi spać, więc my czuwamy,
I przyczajeni pośród chmur,
Na obcym niebie załatwiamy,
Prastary nasz rasowy spór.
A kiedy Niemiec się zapali,
Aby rozjaśnić sobą mgły,
Ryby radują się w Kanale,
Bo martwy Niemiec nie jest zły.
Uhu... Uhu... Uhu... wołają tak,
Po nocach Lwowskie Puchacze,
Uhu... Uhu... Uhu... lecą na szlak.

W książce doszukałem się dwóch małych wad. Pierwszą jest dość spora liczba literówek. Bardzo duża liczba bohaterów, w których można się pogubić, to już ostatni minus.

Książka zachwyciła mnie pod wieloma względami. O niektórych pisałem wyżej, ale jeszcze raz wspomnę. Wspaniale wykreowani bohaterowie, dużo zwrotów akcji, momenty strachu i przerażenia oraz lekkie pióro autora.

Książkę polecam osobom, które lubią czytać rodzime powieści (co wszystkim polecam). Książka zawiera parę przekleństw, więc osoby, które nie lubią wulgaryzmów, powinni stronić od tej powieści.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Klaudyna

  • 18-10-2014
  • 08:18

Jeżeli chodzi o książki, to są dwie rzeczy, które robię rzadko, a mianowicie: sięgam po polskich autorów (chociaż to się już zmienia!) oraz czytam literaturę wojenną. Nieraz jednak trzeba nagiąć swoje zasady i pozytywnie się rozczarować. Turkusowe szale, to moje już trzecie spotkanie z twórczością Remigiusza Mroza i muszę przyznać, iż jest ono kolejny raz udane.

Chociaż na początku nie umiałam polubić bohaterów...


Moja sympatia do nich rosła stopniowo i raczej wolno. Jednocześnie sama historia mnie intrygowała, a także byłam bardzo ciekawa czy Dywizjon 307 stoczy jakąś podniebną walkę. Polscy lotnicy stacjonują w Wielkiej Brytanii, mają tam szkolenia na nowych (dla nich) maszynach i nieco się denerwują, gdyż na początku nie są za bardzo dopuszczani do walki.

Lwowskie Puchacze, których wojenne zmagania obserwuje czytelnik mają w swoich szeregach kilka ciekawych i wyrazistych postaci. Przede wszystkim jest tutaj Feliks Essker, najważniejszy z załogi, pilot. To do niego najbardziej nie mogłam się przekonać, wydawał mi się zbyt pewny siebie i za bardzo był wychwalany. Jednak z biegiem czasu stał się normalniejszy (przynajmniej w moich oczach). Morowing, przyjaciel Fela, to typ również pewny siebie, może nieco zagubiony, a przede wszystkim tajemniczy, wierny przyjaciel oraz wierny swojej ojczyźnie żołnierz. Disney dla mnie był bardzo słodki i kochany, chociaż najmniej autor skupił się na tej postaci, to moja sympatia do niego okazała się największa.

W książce przedstawiona została bardzo trudna (z czasem zmieniająca się na lepsze) relacja załogi Angielskiej i Polskiej. Już sam przyjazd lotników Polskich był ukazany w dość smutny (przynajmniej dla mnie) sposób, zwłaszcza jeśli chodzi o nieznajomość flagi czy godła przyjezdnych. Pierwszą osobą, która zaakceptowała obcokrajowców była Aileen, jedna z nielicznych kobiet w szeregach herbaciarzy. Bardzo podobały mi się jej relacje z Esskerem, były takie nieporadne i całkiem sympatyczne (ze strony Fela) oraz konkretne i zdecydowane (ze strony Saville).

Turkusowe szale, to bardzo dobrze skonstruowana powieść, gdzie narracja trzecioosobowa jest wielką zaletą i powoduje, iż akcja staje się bardziej dynamiczna. Książka z każdym kolejnym rozdziałem trzyma w napięciu coraz mocniej. Wątek sensacyjny z jednej strony jest bardzo konkretny i intrygujący, a z drugiej dyskretny i nie pierwszoplanowy. Na najważniejszym planie są bohaterowie, ich wojenne zmagania oraz chwile ciężkiej walki o przetrwanie.

Powieść Remigiusza Mroza bardzo mnie wciągnęła i zachwyciła. Jest to autor, którego styl tworzenia historii i kreowania bohaterów do mnie przemawia. Pomimo tego, iż tematyka jego książek nie jest do końca prosta, to sprawia on, iż staje się ona bardzo przystępna i przyjemna w odbiorze. Zaletą są tutaj bohaterowie, barwne i wyraziste postaci, a także mnogość wątków i szybka akcja. Serdecznie zachęcam do sięgnięcia po Turkusowe szale, bo z pewnością się nie zawiedziecie i spędzicie przyjemne chwile z książką w ręku.

Czy recenzja była pomocna?