rozwiń
rozwiń
zwiń
zwiń
wpisz minimum 3 znaki
Toksyna Denazen II
ocena: 6, głosów: 7
 
powiększenie

Toksyna
Denazen II (miękka)

książka

Wydawnictwo: Dreams

Oprawa: miękka

Ilość stron: 416

Dostępność: niedostępny

Nasza cena: 34,45

Cena detaliczna: 49,21

U nas taniej o 30%

dodaj do przechowalni dodaj do listy życzeń
Powrót Darmowa wysyłka dla zamówień od 99zł. SPRAWDŹ!
  • Opis

  • Szczegółowe informacje

  • Recenzje (7)

Toksyna, Denazen II - opis produktu:

Szóstka ocaliła życie Kale`a, lecz nie obyło się bez konsekwencji. Wymiana. Coś za coś. Życie za życie. Dez nigdy nie przypuszczałaby, że utraci osobę, której oddałaby wszystko. Jakby tego było mało, jej odporność na śmiertelny dotyk Kale`a słabnie.

Kiedy Dez i Kale wyszli cało z Sumrun, ojciec dziewczyny stracił nie tylko najpotężniejszą broń, ale i ważny element projektu Supremacji. Zmuszony przez Denazen do odwrócenia sytuacji, doprowadza do zatrucia córki i pozostawia jej wybór: albo umrze, albo odda się w ręce Denazen w zamian za antidotum. Dez nie chce skończyć w kostnicy, ale też nie może stracić ukochanego. Próbuje znaleźć rozwiązanie i utrzymać w tajemnicy fakt działania trucizny. Jednak kiedy zostaje zaatakowana przez organizację ojca, dochodzi do wniosku, że w kręgu znajomych czai się zdrajca.

Poświęcenie, niedotrzymane sekrety i tajemnice. Dez będzie musiała postawić wszystko na jedną kartę, jeżeli chce znaleźć winowajcę - zanim skończą za kratami Denazen albo, co gorsza, zapłacą życiem...

Toksyna, Denazen II - wybrana recenzja:

Sylwia Węgielewska http://magicznyswiatksiazki.pl 30/11/2013
recenzja dotyczy produktu: Książki

Pamiętam moment, w którym skończyłam czytać debiutancką powieść Jus Accardo "Dotyk" otwierającą nową serię Denazen. Na me usta cisnęło się wówczas jedno wielkie "wow". Książka okazała się po prostu świetna. Z miejsca miałam ochotę sięgnąć po kontynuację, jednakże nie było to... (czytaj dalej)

Toksyna, Denazen II - szczegółowe informacje:

Dział: Książki
Wydawnictwo: Dreams
Oprawa:miękka
Okładka:miękka
Wymiary:135x205
Ilość stron:416
ISBN:978-83-63579-38-8
Wprowadzono: 18.10.2013
i zgarniaj nagrody napisz recenzję

Toksyna, Denazen II - recenzje klientów

30/11/2013
recenzja dotyczy produktu: Książka

Pamiętam moment, w którym skończyłam czytać debiutancką powieść Jus Accardo "Dotyk" otwierającą nową serię Denazen. Na me usta cisnęło się wówczas jedno wielkie "wow". Książka okazała się po prostu świetna. Z miejsca miałam ochotę sięgnąć po kontynuację, jednakże nie było to możliwe. Autorka dopiero nad nią pracowała i nie było do końca wiadomo, kiedy trafi ona do rąk polskich czytelników. Minęło całych dziesięć miesięcy, aż w końcu "Toksyna" trafiła na mą półkę. Jedno Wam mogę już teraz powiedzieć - było warto czekać. Druga część serii Denazen jest równie dobra co jej poprzedniczka.

Po tym, jak udało się ocalić życie Kylea, Deznee jest szczęśliwa u boku swego ukochanego. Co prawda cały czas zamartwia się tym, iż zbliżają się jej osiemnaste urodziny, a co za tym idzie pojawiać się będą objawy Supremacji, jednak póki co stara się żyć chwilą i cieszyć się tym, co ma nie wybiegając za daleko w przyszłość. Ale ta bańka szczęścia któregoś dnia pęka. Nagle okazuje się, że Dez nie jest już odporna na dotyk Kylea. Stał się on dla niej tak samo niebezpieczny jak dla reszty społeczeństwa. W Sanktuarium na polecenie Ginger zjawia się Jade, która ma pomóc Kyleowi zapanować nad jego darem. Tylko czy to w ogóle możliwe? Tych dwoje zaczyna spędzać ze sobą coraz więcej czasu. Deznee nie jest ślepa, widzi, że nowa koleżanka ma ochotę na jej ukochanego. Obawia się, że Kyle zechce związać się z Jade, gdyż dzięki jej umiejętnościom może dotykać dziewczynę bez obawy, że ją zabije. Ale to nie koniec problemów Dez. Dziewczyna ma coś o wiele poważniejszego na głowie, niż zamartwianie się o relacje swego chłopaka z nową koleżanką. Zataiła przed Kylem fakt, że jej ojciec pragnie go odzyskać, gdyż jest on najsilniejszą bronią Denazen. W tym celu posunął się do tego, że zatruł swoją własną córkę dając jej wybór - albo przyprowadzi swojego chłopaka i otrzyma antidotum, albo umrze. Jaką decyzję podejmie Dez? Czy zaryzykuje tym, co najcenniejsze, własnym życiem, aby uratować ukochanego?

Bohaterowie w tej powieści to prawdziwa mieszanka wybuchowa. Mamy Deznee, która zmaga się zarówno z uczuciem zazdrości o relację Kylea i Jade, jak i z trucizną, która z dnia na dzień coraz bardziej wyniszcza jej organizm. Dalej jest wspomniana wyżej nowa koleżanka, zjawiskowo piękna, która zjawia się nie wiadomo skąd ze swoimi super mocami i nagle staje pomiędzy Dez i Kylem. Jej obecność zatruje krew nie jednej osobie. W tej części spory udział w historii ma były chłopak Deznee, Alex. Jak łatwo można się domyśleć jego obecność działa na nerwy obecnemu wybrankowi głównej bohaterki, co wiąże się z licznymi wybuchami testosteronu i wzajemnym skakaniem sobie do oczu. Nie można zapomnieć o "kochanym" tatusiu Dez, który po raz kolejny udowadnia, jakiż to z niego zimny, nie czuły drań, który dla osiągnięcia własnych celów gotów jest zatruć własną córkę. Oprócz znanych i lubianych (bądź też i nie...) pojawią się na scenie nowe postaci, które nie mało namieszają w życiu naszych bohaterów. A do tego wszystkiego, jakby na dokładkę, pojawia się szpieg! Choć to ostatnie może być akurat wynikiem działania trucizny krążącej w żyłach panny Cross, która momentami nie będzie wiedziała, co jest jawą, a co snem.

"Toksyna" to doprawdy niesamowita książka. Pełna emocji, które wylewają się dosłownie z każdej strony. Trzyma w napięciu od samego początku i nie daje chwili wytchnienia aż do samego końca. A zakończenie? Nie pytajcie! Autorka urwała historię w takim momencie, iż ma się ochotę rwać włosy z głowy z frustracji, że nie ma się pod ręką kolejnego tomu, aby móc dalej śledzić losy bohaterów. Oj nie ładnie pani Accardo, nie ładnie!. Ja rozumiem, że trzeba zrobić wszystko, aby czytelnik zechciał sięgnąć po kolejną część serii, ale żeby posunąć się do czegoś takiego? Nie mogłam uwierzyć, że historia zakończyła się w ten sposób. Choć nie powiem, gdzieś tam w głowie słyszałam cichutkie podszepty, że właśnie coś takiego za chwilę się zdarzy, bo nie mogłoby być inaczej, ale skutecznie je tłumiłam, nie chcąc dopuścić ich do głosu. Ale stało się. Historia dobiegła końca, a ja znów siedziałam z otwartą buzią, wpatrując się nieruchomo w ostatnie zdania powieści i zastanawiałam się, co u diabła mam teraz ze sobą zrobić?. Jak ja zdołam odłożyć książkę na półkę i spokojnie czekać, aż pojawi się trzecia część tej serii? Przecież to niemożliwe! Ileż to miesięcy przyjdzie mi na nią wyczekiwać?. To nie ludzkie, aby skazywać czytelników na tego typu katusze...

Moja ocena: 6/6

30/09/2015
recenzja dotyczy produktu: Książka

Toksyczne szaleństwo.

Gdy skończyłam czytać pierwszą część serii Denazen ?Dotyk?, widziałam, że czym prędzej muszę sięgnąć po kontynuację. Nie mogłam tak po prostu pozostawić tyle pytań bez odpowiedzi. ?Toksyna? co prawda odpowiada na większość z nich, ale też pozostawia czytelnika z wielkim niedosytem, bo zakończenie jest tak zaskakujące i pełne niedowierzania, że nie znajdzie się czytelnik, który nie sięgnie po kolejną część serii.

?Bo to, co nam się wydarza, jest epickie. To jest coś takiego, o czym piszą w książkach i kręcą filmy. Epopeje są trudne, Kale. Oznaczają krew, pot i łzy, ale są tego warte.?

Dez wie, że jest Szóstką, czyli osobą obdarzoną darem. Wie też, że jest elementem projektu Supermacji, a to wiąże się z poważnymi konsekwencjami. Im bliżej osiemnastych urodzin, tym większe obawy, że zacznie świrować i umrze. Sytuacji nie poprawia fakt, że została zakażona trucizną. Istnieje jednak antidotum na oba te przypadki ? antidotum, które posiada jej ojciec. Dez ma dwa wyjścia ? albo odda się w ręce Denazen, albo umrze. Czy może być gorzej? Okazuje się, że tak ? dotyk Kale zaczyna sprawiać jej ból. Jej odporność słabnie z każdym dniem, a kręcąca się obok Kale Jade, piękna Szóstka, nie polepsza wcale już i tak dramatycznej sytuacji. A wisienką na torcie jest zdrajca, który kryje się wśród najbliższych. Kto się nim okaże? Czy Dez dotknie jeszcze Kale?a? Czy przeżyje?

Kiedy tylko usłyszałam o serii Denazen, wiedziałam że muszę ją przeczytać. Po znakomitym otwarciu całego cyklu przyszedł czas na kontynuację. Tytuł ? ?Toksyna? ? nie mógł zostać lepiej wymyślony. Tajemniczy, intrygujący i niebezpieczny. Każdego czytelnika zaciekawi i sprawi, że sięgnie po tę książkę. Ja się nie zastanawiałam, od razu po zakończeniu pierwszej części, w moich rękach znalazła się druga. Nie mogłam zostawić tak Dez, Kale?a i reszty bohaterów bez poznania ich dalszych losów, a uwierzcie mi ?Toksyna? jeszcze bardziej wciska czytelnika w fotel. Tak to prawda. ?Toksyna? podniosła poprzeczkę jeszcze wyżej. Znajdziemy tu jeszcze więcej tajemnic, jeszcze więcej zagadek, a temu wszystkiemu towarzyszą na każdej stronie emocje, które wypełniają czytelnika do cna.

?Ty jesteś moją ścieżką do prawdziwego życia. Ty jesteś moim normalnym życiem.?

Książka jest na tyle wciągająca, że czyta się ją nieprzerwanie, kartka po kartce. Autorka świetnie manipuluje czytelnikiem, wprowadza go w świat fantasy, który jest idealny na oderwanie się od codzienności. W ?Toksynie? bohaterowie stają się jeszcze bardziej wyraziści, a nowe postacie są idealnym uzupełnieniem fabuły. Pojawia się motyw zdrajcy i do końca nawet nam przez myśl nie przechodzi kto nim jest. Doskonałe akcje mkną do przodu nieprzerwanie, dlatego nie mamy chwili wytchnienia. Książka pochłania w całości, a zakończenie jest w takim momencie, że chce się krzyczeć: ?Nie teraz! Nie kończcie tego!?

?Toksyna?, jak już wcześniej wspominałam, podnosi poprzeczkę wyżej, co sprawia, że jesteśmy bardzo ciekawi kontynuacji. ?Dotyk? był dobry, ?Toksyna? jeszcze lepsza, a ?Drżenie?? Czy utrzyma poziom? Z seriami jest tak, że nie zawsze kontynuacje są lepsze od swoim poprzedniczek, a tutaj jest inaczej. To właśnie druga część góruje nad pierwszą, bo pierwsza była zaledwie wprowadzeniem, otwarciem furtki do całej serii Denazen.

Wszystkim czytelnikom polecam serię Denazen. ?Dotyk? i ?Toksyna? to książki napisane bardzo fajnie, prosto, przez co zagłębiamy się w fabułę bez większych przeszkód. Czy można ?Toksynę? przeczytać bez wcześniejszego czytania ?Dotyku?? Myślę że tak, jednak nie polecam. ?Dotyk? i ?Toksyna? nawzajem się uzupełniają i tworzą całość, więc najlepiej jest zapoznać się i z jedną, i z drugą częścią.
http://ksiazkomania-recenzje.blogspot.com/

20/06/2015
recenzja dotyczy produktu: Książka

Kale żyje, jednak zarówno on jak i Dez wiedzą, że przyjdzie im kiedyś zapłacić za ten dar. Tak też się dzieję i dziewczyna traci odporność na dotyk Kale?a, który teraz stanowi dla Dez ogromne zagrożenie. Na polecenie Ginger zjawia się Jade, której celem jest nauczenie Kale?a kontroli nad swoim darem, co dodatkowo komplikuje sprawy między Dez a chłopakiem. Żeby tego było mało, zbliża się osiemnastka dziewczyny a co za tym idzie, potęgują się skutki Supremacji, lecz to nie wszystko, w żyłach Dez krąży śmiercionośna toksyna.

Byłam pewna że po przeczytaniu ?Dotyku? poznałam dość dobrze głównych bohaterów, lecz zaskoczyli mnie i pokazali się z innej strony niż dotychczas. Dez nadal jest waleczna, lecz z powodu komplikującego się związku zaczyna przejawiać zazdrość, co nie do końca jej pasuję, lecz w pełni mogę zrozumieć jej uczucia, choć autorka mogła tak często tego nie podkreślać. Jeśli chodzi o Kale?a to tak samo jak w pierwszej części jego osoba wywołuję uśmiech na mojej twarzy a zachwyt z każdą kolejną stroną rośnie. Chłopak wychowany w skrajnie brutalnych warunkach, zmuszany do wykorzystywania swojego śmiercionośnego daru, nabył wiele blizn na psychice. Teraz w nowym środowisku uczy się postrzegania świata i nawiązywania relacji. Jest jednocześnie niewinny i niebezpieczny, lecz w jego czarno-białym postrzeganiu świata jest wiele prawdy. Kale jest uzbrojoną bombą, która może wybuchnąć w każdej chwili i być może, dlatego potrafi ogromnie zafascynować czytelnika.

Autorka wprowadziła do powieści nowych bohaterów oraz rozwinęła wątki zapoczątkowane w pierwszej części, co sprawiło, że ?Toksyna? stała się bogatsza i ciekawsza. Bohaterowie muszą mieć oczy szeroko otwarte, ponieważ zagrożenie czyha na każdym rogu a zaufać mogą nielicznym.

Książka jest napisana językiem idealnym dla młodzieży, z łatwością pochłania się kolejne strony. Akcja punktuję pozytywnie swoją szybkością a dialogi są lekki i całe szczęście, że książka jest nimi naszpikowana. Dez i tym razem sprawdziła się, jako narratorka, jednak tak jak już wspomniała, jej zazdrość momentami była nużąca.

?Toksyna? to książka lekka i przyjemna, lecz można w niej dostrzec wartościowość życia. Kale potrafi pokazać zarówno dobro jak i zło, a jego proste spojrzenie na świat urzeka. Uwielbiam tego bohatera i będę mu wiernie towarzyszyć podczas tej niebezpiecznej walko o miłość i wolność.
4+/6

23/06/2014
recenzja dotyczy produktu: Książka

W "Grze o tron" zabijają lubiane przeze mnie postaci, a w "Toksynie" czynią z nich czarne charaktery. Naprawdę nie macie pojęcia, jak bardzo nie mogę przeboleć jednego z bohaterów tej książki i nagłej zmiany tożsamości, podczas gdy nie miałam wobec niego nigdy żadnych wątpliwości. Zabawa prawie na miarę Sherlocka i wziętych z jego przygód intryg kryminalnych. Naprawdę nie domyśliłabym się, że to sprawka tej postaci, więc gratulacje dla autorki za przemyślany wątek.

Skoro już zaczęłam o bohaterach, Deznee dalej jest sympatyczną osobą, miło się czyta historię z jej perspektywy i na pewno taki zabieg dodaje powieści smaczku. Martwiłam się o nią przez całą powieść - o jej zdrowie, życie i relację z Kaleem. Chłopak również dalej czaruje swoją naiwnością i prostą logiką, która w sumie nie raz wydawała mi się naprawdę mocno pokręcona, a nie oczywista. Jedną z najlepszych scen jest pocałunek i późniejsza rozmowa z Deznee, nie wspominając o rozmowach z Jade w obecności Dez - nie raz myślałam, że spadnę z krzesła ze śmiechu, bo przecież chłopak nie rozumie, że to, co mówi szczerze i prosto, brzmi zwyczajnie przykro. W końcu Dez mogła zmagać się z zazdrością i obawami oraz budować piękną relację z matką. Szkoda tylko, że towarzyszyło temu stopniowe wyniszczanie organizmu przez truciznę, która wreszcie doprowadziła do halucynacji - sama nie wiedziałam, co jest prawdą, a co kłamstwem. Tak jak ona chciałam wierzyć, że niektóre rzeczy się nie zdarzyły naprawdę.

Dalej Jade - o dziwo udało mi się ją polubić. Nie podobały mi się jej wspólne chwile z Kaleem i chyba tylko wtedy mnie irytowała. Kiernan wręcz pokochałam i cieszyłam się, że Deznee ma tak dobrą przyjaciółkę.I do tego tak pozytywnie zakręconą.

W temacie supremacji powiem tylko "wow!". Nieźle to wszystko zostało przemyślane i naprawdę szkoda mi Deznee. To musi być straszne. Są zalety jak to, że każdy ciuch, jaki sobie wymarzysz, masz skopiowany na siebie, ale wiążące się z tym nieuchronne szaleństwo kompletnie mnie nie interesuje.

Wydawnictwo Dreams jak zwykle nie zawiodło w temacie okładki, która znacznie bardziej zachęca do lektury niż tom pierwszy i w sumie coś w tym jest, gdyż uważam tę kontynuację za ciekawszą od "Dotyku".

"Toksyna" jest przepełniona emocjami. Tak jak trucizna zalewała ciało i umysł Dez, tak ja czułam kolejne fale śmiechu, płaczu, strachu, adrenaliny... i tak na zmianę przez oba podejścia od książki. Za drugim razem uważniej wyłapywałam oznaki świadczące o prawdziwej tożsamości zdrajcy, zwracałam uwagę na szczegóły, które pominęłam przy pierwszym czytaniu i przyznam Wam, że Jus Accardo naprawdę znakomicie wszystko obmyśliła. Książkę tę trzeba czytać uważnie, skupiać się na detalach, a czasem na pojedynczych, na pozór nieistotnych wyrazach. Pomaga w uwolnieniu się od problemów codzienności przez skupienie się na gnającej niemal na złamanie karku akcji i wszystkich niesamowitych zdarzeniach na poziomie emocjonalnym.

11/04/2014
recenzja dotyczy produktu: Książka

Rzeczywistość, którą stworzyła Accardo okazała się bardzo autentyczna. Fabuła powieści jest starannie przemyślana i dopracowana w każdym calu. Kontrast między dwoma światami jest mocno widoczny, rzetelnie zobrazowany, a co najważniejsze całkiem realny, a przecież występują w historii osoby z mocami, co mogłoby powodować nie jaką sztuczność. Akcja toczy się szybko i wartko, wydarzenia następują po sobie tworząc spójną oraz logiczną całość. Nie znajdzie się tu momentów gdy nic się nie dzieje. Czyli powieściopisarka umieściła w ?Toksynie? wszystko to co poprzednio i dzięki temu utrzymała poziom, pomimo tego, że nie ma tu nic nowego w sobie tylko znany sposób sprawia, że powieść nie nuży i nie ma się wrażenia iż to już było, ukazuje wiele spraw na nowo, interesująco.

Już przy okazji recenzowania ?Dotyku? wspominałam, że byłam bardzo zadowolona z kreacji głównych bohaterów, szczególnie Kyle?a. To jak odbierał świat, jaki był jego ciekawy oraz jego bezpośredniość w wyrażaniu myśli oraz uczuć, wszystko to sprawiło, że bardzo go polubiłam i żywiłam nadzieje, że z biegiem czasu to się nie zmieni. Na szczęście autorka nie zawiodła mnie pod tym względem i nie zmieniła ani chłopaka ani Dez, która może i ma tendencje do pakowania się w kłopoty, ale bardzo silna i mądra. Cechuje się również niezwykłym uporem oraz odwagą. Dzięki temu, że każda z postaci, nie tylko te główne, jest różna i nie do skopiowania, a do tego realna w powieści występuje mieszanka osobowości, a dialogi i sytuacje między nimi są pełne napięcia oraz emocji.

?Toksyna? tak samo, jak i pierwszy tom trzyma w napięciu od pierwszych do ostatnich stron, nie pozwala odetchnąć i zatrzymać się choćby na chwilę, dzieje się dużo i szybko, ale bez problemu można się we wszystkim połapać. Emocje wręcz wylewają się z każdej strony i uderzają ze zdwojoną siłą. Nie da się nie przeżywać losów bohaterów, jakby bezwiednie wciągnęły mnie wydarzenia i napotykane problemy, Wraz z nimi martwiłam się, bałam i cieszyłam. Jus Accardo posługuje się lekkim piórem, prostymi oraz krótkimi zdaniami pozwala wyobrazić sobie to co widzą bohaterowie. Dużym plusem książki jest humor, nie raz i nie dwa wybuchałam niepohamowanym śmiechem. Jedynie co mi się nie podobało to zakończenie, to znaczy, podobało mi się, ale sprawiło, że chciałam bić głową ścianę. Naprawdę nie wiem jak można zostawić czytelnika w takiej niepewności co będzie dalej, taki finał był do przewidzenia, bo przecież trzeba budować napięcie, ale i tak wywołał jek frustracji i zapoczątkował niecierpliwe oczekiwanie na kontynuacje.

Drugi tom Denazen jest równie dobry, co pierwszy. Wciąga, intryguje, jest lekka i momentami bawi, nie brak w niej tajemnic, niedomówień oraz dreszczyku niepewności. Śmiało mogę powiedzieć, że jest to jeden z lepszych cykli fantasy narybku wydawniczym, jaki mam okazję czytać. Z mojej strony pozostaje mi tylko polecić i życzyć równie udanej lektury.

3/02/2014
recenzja dotyczy produktu: Książka

Dez i Kale są bezpieczni. Udało im się wydostać z Sumrun i mogą spróbować żyć normalnie. A w każdym razie na tyle, ile pozwala im ich odmienność. Ojciec Deznee nie może pogodzić się z myślą, że stracił swoją najpotężniejszą broń i za pomocą mrocznych bliźniąt zatruwa córkę. Dziewczyna za wszelką cenę próbuje ukryć działanie trucizny. Ojciec pozostawił jej wybór: albo odda w ręce Denazen siebie i Kale?a, albo umrze. Dez nie może pozwolić, by jej ukochany wrócić do miejsca, które zniszczyło mu życie. Próbuje działaś na własną rękę, jednak pojawiają się komplikacje. Dez odkrywa, że wśród jej znajomych jest zdrajca i podejrzewa o to Jade- jedyną dziewczynę, która może pomóc Kale?owi okiełznać moce, by mógł bez negatywnych skutków dotykać Deznee. Otwieram książkę. Zaczynam czytać i? już po dwóch stronach mam ochotę uderzyć głową w mur. Styl autorki, który przy recenzji pierwszego tomu bardzo wychwalałam, zmienił się na gorsze. Lekki, młodzieżowy z używaniem słów ze slangu. Taki był. Teraz najwyraźniej autorka chciała uwydatnić dobre cechy pierwszej książki. Jednak, co za dużo, to nie zdrowo. Na szczęście szybko przyzwyczaiłam się to tego. Po pierwszych rozdziałach autorka zamieniła swój slangowy styl pisania na burze hormonów głównych bohaterów. W pewnych momentach ich myśli i reakcje stawały się uciążliwe, jednak dzięki temu książka jest dynamiczna. Pochłonęłam tę powieść w dwa dni, i ani przez chwilę się nie nudziłam. Po połowie, zostawiłam już nieudany styl autorki i skupiłam się na wydarzeniach, które z każdą stroną stawały się coraz ciekawsze. ?Bo to, co nam się wydarza, jest epickie. To jest coś takiego, o czym piszą w książkach i kręcą filmy. Epopeje są trudne, Kale. Oznaczają krew, pot i łzy, ale są tego warte.? W drugiej części pojawiło się kilku nowych bohaterów mających znaczącą rolę w powieści. Szczególnie w życiu Dez zamieszali mroczni bliźniacy, nabytek Denazen- Able i Aubrey. Muszę przyznać, że wątek z trucizną bardzo mi się spodobał. Może nie jest najoryginalniejszy, jednak dzięki niemu jeszcze bardziej korciło mnie żeby zajrzeć do ostatnich stron i przekonać się jak to wszystko się skończy. Mimo tak wielkiej pokusy, byłam dzielna i czekałam na odpowiedni moment. Zakończenie dla obytych już w świecie literackim czytelników, zapewne nie będzie zaskoczeniem, jednak myśli, co stanie się w trzeciej części i ciekawość są nieuniknione. Jeśli chodzi o bohaterów to zmieniłam trochę na ich temat swoje zdanie. Dez, którą uwielbiałam po pierwszej części, tutaj mnie denerwowała. Autorka starała się na siłę zrobić ją jeszcze bardziej buntowniczą i samodzielną. W pewnych momentach Dez reagowała zbyt emocjonalnie, a w niektórych, gdzie ja krzyczałam w kartki, żeby coś zrobiła, po niej spływało to jak po kaczce. Ryzykowała życie prawie każdego dnia. Pewne jej zachowania są jednak uzasadnione. Skrywała działanie trucizny próbując chronić Kale?a. To oznaka odwagi, ale nie z rodzaju tych głupich, ale popychających do poświęceń. Kale jest nadal przyzwyczajającym się do prawdziwego życia chłopakiem. Nie zmienił się bardzo, za co dziękuję autorce, bo Kale ma być Kale?em! Relacje dwóch głównych bohaterów w tym tomie są dość utrudnione. Dez już w pierwszy rozdziale traci swoją niejaką wyjątkowość, dzięki której mogła bez konsekwencji dotykać Kale?a. Odtąd zaczynają się poszukiwania rozwiązania tego problemu. Ale jak można nauczyć chłopaka zabijającego swoim dotykiem panowania nad tym? Oczywiście przyprowadzając mu drugą dziewczynę zdolną go dotykać. Dla związku Dez i Kale będzie to trudna próba. ?(?) Może jest jakaś ścieżka, o której nie myślałaś. Ktoś z zewnątrz może ci podsunąć odpowiedź, która była przed tobą ukryta. - Nie gniewaj się, ale to zabrzmiało, jakbyś była chińskim ciasteczkiem przepowiadającym przyszłość, tyle że zrobionym z cracku.? Czytając pierwszą część zauważyłam pewne podobieństwo do ?Dotyku Julii?. Teraz widzę je do drugiej części serii Tahereh Mafi. W ?Sekrecie Julii? główni bohaterowie mają te same problemy, co Kale i Dez. Nie mogę powiedzieć czy któraś z tych serii jest lepsza od drugiej. Każda autorka ma swój specyficzny styl, a bohaterowie są mimo wszystko jednymi wielkimi przeciwnościami. Podsumowując. Styl autorki może z początku denerwować, ale gdy przebrnie się przez pierwsze rozdziały można zauważyć jego zalety. Bohaterowie są bardzo energiczni i emocjonalni, co dodaje tempa całej powieści. Są momenty, gdy główna bohaterka zachowuje się irracjonalnie, a to nie każdemu może przypaść do gustu. Wydarzenia są jeszcze ciekawsze niż w pierwszym tomie. Pomysł na książkę jest świetny i mam nadzieję, że autorka naprawi wszystko, co negatywne w drugiej części i przedstawi nam kolejne jeszcze nieodkryte przez czytelników część świata Denazen w kolejnym tomie.

1/12/2013
recenzja dotyczy produktu: Książka

Jak już wiecie z zapoznaniem się z 1 częścią serii Denazen zwlekałam dość długo. Jednak gdy ją przeczytałam cieszyłam się, że na półce czeka już dalsza część, czyli ,,Toksyna?. Nie przedłużając zabrałam się za nią czym prędzej. Czy była równie dobra, jak ,,Dotyk?? Spójrzcie.

Dez wraz z Kale?m i innymi Szóstkami byli zmuszeni się ukrywać, gdyż Cross chciał za wszelką cenę odzyskać 98. Na placu budowy centrum handlowego Parkview okazało się, że Dez nie jest już odporna na śmiertelny dotyk Kale?a, co nie ułatwiało ich wzajemnych stosunków. Ginger jednak postanowiła temu zaradzić, sprowadzając Jade, która powodowała, że Kale nie mógł nikogo zabić, jeśli wytworzyła odpowiednią aurę i co najważniejsze... mógł ją bez problemów dotykać. Czy między tą dwójką narodziło się uczucie? Jak poradziła sobie z tym zazdrosna Dez? Przekonajcie się sami.

Książka, podobnie, jak poprzednia spodobała już mi się od pierwszych stron i bardzo szybko ją przeczytałam. Akcja toczyła się dość szybko, Jus Accardo co chwilę zmieniała wątki, wprowadzając czytelnika w błąd, co powodowało, że śledziłam fabułę z jeszcze większym zainteresowaniem. Były, jak zwykle wstrząsające momenty akcji, gdzie nie było wiadomo, co stanie się z bohaterami, ale nie zabrakło też tych pozytywnych.

Niestety, ale na polskim rynku nie ukazał się jeszcze 3 tom serii Denazen i nie wiem, jak wytrzymam do tego czasu, ponieważ zakończenie było jedyne i niepowtarzalne, a co najważniejsze sprawiło, że mam przeogromną ochotę poznać dalsze losy Dez i Kale?a. Mam więc nadzieję, że nie będzie mi dane zbyt długo czekać na ten moment, bowiem zaręczam Wam, że ta część była chyba jeszcze bardziej emocjonująca od ,,Dotyku?.

,,Toksyna? to przecudowna opowieść o młodzieńczych miłościach, które mimo wszystko przezwyciężają wszystko, o oddaniu, ale i o przeciwnościach losu, z którymi przyjdzie się zmierzyć głównym bohaterom. To powieść młodzieżowa, ale jeżeli Wy także lubicie takie klimaty to seria Denazen z pewnością Wam się spodoba i dostarczy Wam niezapomnianych wrażeń.

Moja ocena : 9,5/10

10.00

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

Nietoperz i suszone cytryny

M. Meller

książka (miękka)

27,89 zł taniej -30%

Odbiorę ci wszystko

R. Lillegraven

książka (miękka)

25,79 zł taniej -35%

Dziewczyna o czterech palcach

M. Krajewski

książka (miękka)

25,79 zł taniej -35%

Sodoma Hipokryzja i władza w Watykanie

F. Martel

książka (miękka)

32,38 zł taniej -35%

Ciekawe pomysły Gandalfa

książka

159.73 zł

taniej -4%

Toksyna botulinowa. Dermatologia kosmetyczna

Gdybyśmy chcieli wybrać substancje, które wywarły największy wpływ na rozwój medycyny estetycznej w ostatnich 25 latach, na pierwszym miejscu trzeba byłoby umieścić toksynę botulinową. A gdybyśmy chcieli i mogli (a mogę to zrobić ja, gdyż od prawie ćwierć wieku jej używam) sięgnąć pamięcią do jej `początków` na polskim rynku, to dostrzeżemy, jak trudną...

książka

23.68 zł

taniej -5%

Toksyna

Ta książka przeniknęła do mojego krwiobiegu jak narkotyk i uzależniła mnie od siebie. Wszedłem w głowę głównego bohatera i od tamtej pory nie mogę stamtąd wyjść. Spenetrowałem z nim nowy wymiar kombinacji dobra i zła. Najbardziej przerażające jest to, że "Toksyna" nie całkiem jest fikcją. Jej autor jest szefem wielkiego tabloidu, a książka...

ebook

25.46 zł

taniej -20%

Toksyna - mp3

Skandalizująca, debiutancka proza najbardziej znienawidzonego człowieka w Polsce! Sławciu. To bogaty, przystojny, inteligentny, wykształcony i ustosunkowany trzydziestopięcioletni psychopata. To również seksoholik, mizogin, homofob, rasista, narkoman, alkoholik i sterydziarz. Bez skrupułów pomaga premierowi rządu w morderstwie. Cynicznie wykorzystuje...

ebook

25.02 zł

taniej -15%

Toksyna - mobi, epub

Ta książka przeniknęła do mojego krwiobiegu jak narkotyk i uzależniła mnie od siebie. Wszedłem w głowę głównego bohatera i od tamtej pory nie mogę stamtąd wyjść. Spenetrowałem z nim nowy wymiar kombinacji dobra i zła. Najbardziej przerażające jest to, że Toksyna nie całkiem jest fikcją. Jej autor jest szefem wielkiego tabloidu, a książka może autentycznie...

Brak list życzeń:

Utwórz

zamówienie tradycyjne
Brak produktów w koszyku
Brak produktów w koszyku

2.99

14.99

2.99

1.98

8.99

Łączna wartość zamówienia: 0 zł0 zł
Dostawa i płatność › Płatność › przejdź do koszyka
rozwiń
Wpisz numer
Swojego zamówienia (xxxxxx/rrrr)
Sprawdź

Powiadom kiedy produkt będzie dostępny

Wpisz swój adres e-mail: