Sześć Cztery - Hideo Yokoyama - Książka | Gandalf.com.pl
SPRAWDŹ STATUS ZAMÓWIENIA
POMOC I KONTAKT
Ulubione
Kategorie

Sześć Cztery

  • Promocja
    image-promocja

książka

  • Wydawnictwo Literackie
  • Oprawa miękka
  • Ilość stron 656
  • GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Wysyłamy w 24h - 48h + czas dostawy
  • Okazje na książki w promocji!

Sześć Cztery - opis produktu:


Sześć Cztery - o czym jest?


Przed Tobą kolejna pozycja książkowa warta uwagi- Sześć Cztery, od Hideo Yokoyama. Sześć Cztery spełnia wszystkie cechy swojego gatunku, przypadnie więc do gustu nawet tym najbardziej wymagającym czytelnikom. Jeśli zainteresowała Cię ta pozycja, sięgnij po inne tytuły autora- Hideo Yokoyama. Nie będziesz żałował! Sześć Cztery i o wiele więcej tylko na Gandalf.com.pl!

Największy koszmar, jaki mogą przeżyć rodzice. Sprawa, której żaden detektyw nie potrafił rozwiązać. Nieprzewidywalny zwrot akcji. Japońskie Millennium - 1 000 000 egzemplarzy sprzedanych w ciągu 6 dni.

Styczeń 1989 roku. Przez pięć dni rodzice siedmioletniej uczennicy wsłuchują się w żądania porywacza ich dziecka. Już nigdy nie zobaczą jej żywej, a sprawca nie zostanie ujęty. Sprawa o kryptonimie `Sześć Cztery` wyląduje w katalogu zbrodni niewyjaśnionych.

Grudzień 2002 roku. Od trzech miesięcy policjant Yoshinobu Mikami bezskutecznie poszukuje zaginionej córki. Wizyta komisarza generalnego policji, który przyjeżdża w związku z porwaniem sprzed trzynastu lat oraz kolejne uprowadzenie nastolatki ze szkoły średniej sprawiają, że Mikami zagląda do dawnych akt.

Co przeoczył w czasie, gdy prowadził tamto dochodzenie? Jak wytłumaczyć podejrzane ślady, na które teraz się natyka? Gdyby przeczuł, czego się dowie, nigdy nie wracałby do tamtej sprawy.

Pochłaniający bez reszty thriller Hideo Yokoyamy, w którym zanurzamy się w meandry zbrodni i zawikłanego śledztwa, odsłania także ciemne strony japońskiej biurokracji oraz japońskiego społeczeństwa. Megabestseller w Japonii, obsypany literackimi nagrodami, przeniesiony na mały i duży ekran, wywołał również wielkie poruszenie w USA i Wielkiej Brytanii, zbierając doskonałe recenzje w najbardziej opiniotwórczych mediach i podbijając listy bestsellerów. Prawa wydawnicze sprzedano do 13 krajów.


Oryginalny tytuł: Six Four
Przekład: Łukasz Małecki

Sześć Cztery - opinie


Jeśli nadal nie jesteś pewny książki Sześć Cztery, zapoznaj się z ocenami i recenzjami naszych klientów. Może oni przekonają Cię, że Sześć Cztery - Hideo Yokoyama to pozycja warta Twojej uwagi. Po przeczytaniu książki Sześć Cztery nie zapomnij zostawić swojej recenzji i wziąć udziału w konkursie! Wybierz książkę Sześć Cztery, sprawdź inne tytuły, których autorem jest Hideo Yokoyama i przeczytaj biografię. To wszystko tylko na Gandalf.com.pl!


Książka Sześć Cztery pochodzi z wydawnictwa Literackie. Autorem książki jest Hideo Yokoyama. Należy do gatunków: sensacja, thriller. Książka Sześć Cztery liczy 656 stron. Jej wymiary to 143x205.
S
Szczegóły
  • Dział: Książki
  • Kategoria: sensacja,  thriller
  • Wydawnictwo: Literackie
  • Oprawa: miękka
  • Wymiary: 143x205
  • Ilość stron: 656
  • ISBN: 978-83-08-06517-4
  • Wprowadzono: 24.05.2018

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

-32% Nowość Nigdy Bestseller Nigdy
Nigdy (twarda) 37,33 zł 54.89
Dodaj do koszyka
-34% Bestseller Niewybaczalne
Niewybaczalne 26,33 zł 39.90
Dodaj do koszyka
-26% Bestseller Świąteczne morderstwo
Świąteczne morderstwo 29,53 zł 39.90
Dodaj do koszyka
-42% Bestseller Balwierz
Balwierz Tom 6 23,14 zł 39.90
Dodaj do koszyka
-37% Bestseller Idealna para
Idealna para 26,96 zł 42.80
Dodaj do koszyka

RECENZJE - Książka - Sześć Cztery

Zaloguj się i napisz recenzję - co tydzień do wygrania kod wart 50 zł, darmowa dostawa i punkty Klienta.

4.2/5 ( 16 ocen )
  • 5
    11
  • 4
    2
  • 3
    0
  • 2
    1
  • 1
    2

Wpisz swoje imię lub nick:
Oceń produkt:
Napisz oryginalną recenzję:

Blanka94

ilość recenzji:17

brak oceny 28-08-2018 20:45

W 1989 roku porwana zostaje siedmioletnia Shoko Amamiya, a jej rodzice robią wszystko, aby odzyskać dziecko. Ich starania zdają się na nic ? dziewczynka zostaje zabita. Mimo starań policji nie udaje się złapać mordercy, dlatego na długie lata sprawa zostaje niewyjaśniona i otrzymuje kryptonim Sześć Cztery.

Około czternastu lat później Minako Mikami i policjant Yoshinobu Mikami (który brał udział w poszukiwaniach Shoko), przeżywają podobny dramat ? ich nastoletnia córka Ayumi znika i nie ma z nią kontaktu od trzech miesięcy. Jedyną nadzieją są głuche telefony, jakie otrzymują ?

Czy te dwie sprawy są powiązane ze sobą? Czy uda się je rozwiązać?

?Ludzie, którzy docierają na sam szczyt-ci o największych zdolnościach przetrwania-zawsze pilnują swoich sekretów. A jeśli pozwolą im wyjść na jaw, natychmiast przegrywają.? (s.748).

Sześć Cztery nie jest typowym kryminałem ? wolne tempo akcji, brak szokujących zwrotów akcji itp. Dużą część książki zajmują opisy warunków pracy, obowiązków, jak i samej struktury japońskiej policji, za co ogromny plus. Duży wpływ na pracę policji odgrywają także dziennikarze. Ich wątek przez jakiś czas o ile był interesujący, tak później wieczne scysje i przepychanki między nimi a policją z nimi, zaczęły mnie trochę nużyć. Jednak ogólnie książka jest bardzo oryginalna, wszystkie poruszone wątki zaczynają ładnie zazębiać się, tworząc dość ciekawą końcówkę. Tak więc moje pierwsze spotkanie (mam nadzieję, że nie ostatnie) z Hideo Yokoyamą uważam za udane. Polecam

?Dorastała w świecie, w którym w kwestiach moralności, płci, a nawet podstawowych zasad ludzkiej dobroci panował zamęt; mimo to nie dostrzegał w niej niczego, co wskazywałoby na choćby najmniejsze zepsucie.? (s.66).

Czy recenzja była pomocna?

juulaxy

ilość recenzji:37767

brak oceny 4-08-2018 21:17

Od premiery książki miałam w planach ją przeczytać, jednak nie potrafiłam się za to zabrać. Po kilku miesiacach w końcu to zrobiłam, ale nie jestem jakoś zachwycona. Spodziewałam się "wow", lecz się tego nie doczekałam. Przy "Sześć Cztery" największy problem miałam przy zapamiętywaniu imion i nazwisk. Autor podczas pisania nie skupiał się na samym śledztwie. Niektóre fragmenty są zbędne i nużące. Myślę, że gdyby powieść miała około 300 stron wzbudziłaby w czytelniku większe napięcie. Cała książka utrzymana jest w powolnym rytmie, akcja płynie pomału i nie ma nagłych zwrotów akcji. Jest to dobra lektura, warta przeczytania i gorąco ją polecam osobom, które nie mają dużych wymagań wobec kryminałów.

Czy recenzja była pomocna?

Paweł

ilość recenzji:37767

brak oceny 22-07-2018 19:01

Główna intryga jest poprowadzona naprawdę ciekawie i co najważniejsze ? zaskakująco. Konia z rzędem temu, kto wcześniej rozwikła zagadkę i zorientuje się kto z kim i dlaczego. Pojawią się pewnie głosy o zbytnim przekombinowaniu historii, a zwłaszcza zakończenia, ale dla mnie było to przyjemną niespodzianką i argumentem za poleceniem tej książki. Mimo wielu mankamentów, bilans z jej lektury jest więcej niż dodatni.

Czy recenzja była pomocna?

Carmen

ilość recenzji:37767

brak oceny 8-07-2018 22:57

Lubicie książki, które liczą sobie ponad 700 stron? Grubaski, które przerażają, ale gdy są dobre, wciągają bez reszty? Niedawno do moich rączek trafiła cegiełka, którą pragnęłam przeczytać od dłuższego czasu. "Sześć cztery" Hideo Yokoyamy, bo o niej mowa, to kryminał japoński, o którym słyszałam wiele dobrych słów. Nie potrafiłam sobie odmówić! Tajemniczy tytuł to tak naprawdę nazwa niewyjaśnionej sprawy sprzed 14-tu lat, która jest motywem przewodnim. Jednak sprawa "Sześć cztery" to nie jedyny wątek, który poznaje czytelnik. Wybija się również dramat policjanta, który boryka się ze zniknięciem nastoletniej córki. Mikami jest rozdarty pomiędzy sprawą "Sześć cztery", przyjazdem komisarza generalnego, a zniknięciem córki. Czy to się może udać? Czy Mikami podoła? Tak naprawdę nigdy nie zetknęłam się z twórczością japońską. Miałam pewne obawy, ale postanowiłam spróbować. Byłam w szoku, jak dobrą książkę mam w swych dłoniach! Nic dziwnego, że sprzedała się w ponad milionie egzemplarzy. Hideo Yokoyama zbudował historię niezwykle dobrze. I choć w wielu fragmentach nie dzieje się wiele ? brak im dynamizmu ? to czyta się płynnie i z ciekawością. Przekonałam się do wielu bohaterów, a niektórych z pewnością zapamiętam. Ta książka ma w sobie coś, co przyciąga. Jej grubość z pewnością budzi wiele wątpliwości ? bo o czym można tak pisać ? ale o dziwo naprawdę jest o czym. A żeby było ciekawiej, autor nakreślił zaledwie parę dni! Istne szaleństwo! Nie czuć jednak rozciągania wszystkiego w czasie, ponieważ jest na czym skupić myśli, uwierzcie mi. Tę recenzję z pewnością cechował będzie chaos, ale nie sposób inaczej, gdy jest się świeżo po lekturze. Czytałam "Sześć cztery" przez kilka dni i na bieżąco czyniłam wiele przemyśleń. A teraz, kiedy znam zakończenie, jestem nieco w rozsypce. Spodziewałam się wszystkiego, ale nie tego, co zaserwował Hideo Yokoyama. Wyprowadził mnie w pole. Dopiero na końcu zrozumiałam wszystkie poszlaki, które regularnie podtykał mi pod nos. Chylę czoła! Warto wspomnieć również o imionach bohaterów. Jak się domyślacie, brzmią one dla nas nieco egzotycznie. Arakida, Suwa, Ishi, Shirota czy Tsujiuchi, to tylko niektóre z imion. Obawiałam się ich, ale bez obaw. Zanim zaczniecie czytać, znajdziecie graficzną rozpiską: kto jest kim, w jakim dziale pracuje i jaki jest. Świetne rozwiązane, dzięki któremu bardzo szybko przestałam wracać do podpowiedzi, ponieważ miałam wszystko w swojej głowie. Oczywiście nie pojawiają się wszyscy jednocześnie, co również jest sporym plusem. Zaznajamianie się z nowymi bohaterami następuje stopniowo, co pozwala czytać płynnie. A jeśli już o bohaterach mowa? Postacie wykreowane przez autora zostały potraktowane ze staranną dokładnością. Dla mnie byli niczym z krwi i kości, co rzadko mi się zdarza. Nie byli idealni, nie denerwowali, a jednocześnie mieli swoje problemy. Ale było w nich też coś, co ciężko mi opisać, a co dodawało im autentyczności. Co ciekawe, te 749 stron wydaje mi się z perspektywy czasu bardzo małą liczbą! Chciałabym czytać dalej. Chętnie sięgnęłabym po kolejną część, dalsze losy bohaterów? smutno mi się z nimi rozstawać. "Sześć cztery" to powieść, która choć nie jest napakowana dynamizmem, to nie daje o sobie zapomnieć. Autor zadbał zarówno o bohaterów jak i odpowiednią dawkę emocji, którą dawkował niczym dobry lekarz. Wciągnęłam się bardzo szybko i polubiłam jego lekkie pióro. Jeśli japońska literatura jest tak dobra, nie będę się wzbraniać przez kolejnymi tytułami. A Wam gorąco polecam, bo naprawdę warto!

Czy recenzja była pomocna?

Honorata

ilość recenzji:37767

brak oceny 23-06-2018 22:28

Książka "Sześć cztery" Hideo Yokoyamy to kryminał jedyny w swoim rodzaju, bardzo nietypowy. Interesuję się Japonią i wszystkim co z nią związane, więc ten tytuł mnie zainteresował ponieważ cała akcja dzieje się w Japonii. Nie jest to książka, którą się czyta za jednym zamachem od deski do deski, ponieważ liczy 747 stron. Osobiście nie lubię tak grubych książek, bo ciężko je się czyta nie wyginając kartek, a nie lubię niszczyć książek podczas czytania. Tak jak już wspomniałam akcja toczy się w Japonii, główny bohater to policjant, który najpierw jest śledczym w dziale kryminalnym, a później przechodzi do działu prasowego policji. Z domu ucieka jego córka i myślałam, że z nią będzie związana akcja kryminału, ale nie dotyczy zupełnie innej spray. Nie ma tutaj przez cały czas akcji, a jednak wciąga, bo chciałoby się wiedzieć kiedy ta akcja nastąpi. Dużo jest opisów o specyficznej pracy działu prasowego w policji, jej współpracy z prasą i innymi mediami, są opisy zależności w policji. Zupełnie inna specyfika niż u nas. Jest też korupcja, tragedie policjantów i tu zaczyna się prawdziwa akcja, która jak już się zaczęła to musi dobrnąć do końca. Przed czternastu laty, nie udaje się złapać porywacza - mordercy małej dziewczynki, tragedia rodziców jest wielka. Ojciec postanawia wraz z jednym z byłych policjantów, biorących wtedy udział w akcji odnaleźć i ukarać sprawcę tej tragedii. Desperacja ojca daje wspaniałe rezultaty. W świetny sposób dochodzi do tego kto to był, akcja ujawnienia mordercy rozegrana jest w bardzo podobny sposób jak sprawa sześć cztery z przed czternastu laty. Nasz główny bohater również brał udział zarówno w pierwszej jak i w drugiej akcji, jest świetnym śledczym i na nowym stanowisku się bardzo męczy, jednak jego końcowy wybór zaskakuje. Nietypowy kryminał wart przeczytania, pomimo tej technicznej niedogodności, o której wspomniałam. Bardzo polecam.

Czy recenzja była pomocna?

red_sonia

ilość recenzji:152

brak oceny 14-06-2018 13:59

Styczeń 1989 roku. Przez pięć dni rodzice siedmioletniej uczennicy wsłuchują się w żądania porywacza swojej córki. Już nigdy nie zobaczą jej żywej, a sprawca nie zostanie ujęty. Sprawa o kryptonimie ?Sześć Cztery? wyląduje w katalogu zbrodni niewyjaśnionych.



Nie sposób nie zauważyć, że powieść została porównana do Millenium Stiega Larssona. Czy słusznie? Trochę tak, ale głównie za sprawą klimatu książki, swoistego ?po nitce do kłębka?, powolnego procesu badania śladów i dochodzenia do prawdy. ?Sześć ? Cztery? to w dużej mierze powieść opowiadająca o strukturze pracy japońskiej policji, o kulturze i funkcjonowaniu w społeczeństwie tego ok. 127 milionowego państwa. Mikami przez 20 lat pracuje dla Wydziału Zabójstw i zostaje ?,zdegradowany?, bo w jego odczuciu ? i moim również ? to kara, do Wydziału Prasowego. Dlaczego nie próbował się sprzeciwić? I tu natykamy się na obraz bierności i posłuszeństwa, które w tym kraju są cechami narodowymi. Obserwujemy pracę oraz roszady dokonujące się na wysokich stanowiskach policyjnych. Widzimy karierowiczów, którzy swoją przyszłą posadę zawdzięczają koneksjom, a nie własnym umiejętnościom. To również powieść o zmaganiach policji z mediami, o przekazie i przepływie informacji, o tym w jakim świetle powinno się przedstawić fakty, tak by nikomu nie zagrażały. Sprawa o kryptonimie ?Sześć-Cztery? zostaje wyciągnięta z archiwum głównie za sprawą wizyty komisarza generalnego. Trzynaście lat po uprowadzeniu dziewczynki sprawie grozi przedawnienie, jednak Mikami po raz kolejny przegląda akta i trafia na nowe ślady. Okazuje się również, że pewne wątki śledztwa ?wyciekły? poza Wydział. Czy kierownikowi Wydziału Prasowego uda się poskładać nowe tropy i natrafić na ślad nieuchwytnego porywacza?



W ?Sześć - Cztery? Hideo Yokoyama umieścił bardzo wiele postaci. Trudne do zapamiętania nazwiska nie ułatwiały lektury, niekiedy gubiłam się i nie wiedziałam, czy osoba o której mowa, występowała już wcześniej na stronach powieści, czy jest zupełnie nowa, dopiero z kontekstu można było mniej więcej się połapać, o co chodzi. Książka nie obfituje w krwawe, sensacyjne sceny, ani w nagłe zwroty akcji. Cała powieść utrzymana jest w jednostajnym, powolnym rytmie, gdzie krok po kroku zbliżamy się do odkrycia prawdy. Wielbiciele dynamiki nie mają czego szukać w ?Sześć ? Cztery?, jednak będzie to lektura idealna dla osób, które poza wątkiem kryminalnym szukają w książkach otoczki społeczno-obyczajowej oraz wzajemnych zależności. Wątkiem, który mnie zaskoczył, było zaginięcie córki głównego bohatera. I nie chodzi i o samo zaginięcie jako takie, jednak o szanse i możliwości odkrycia, co się dzieje z własnym dzieckiem, których Mikami do końca nie wykorzystuje. A może to kolejny przykład na karność i nie wychylanie się poza ramy swoich obowiązków? To pozostawiam Waszej ocenie.



Powieść jest obszerna i dopracowana, liczy prawie 750 stron, mnogość egzotycznie brzmiących imion i nazwisk sprawia, że trzeba poświęcić jej więcej czasu. Polecam, bo to kawał (i to dosłownie ;) świetnej książki. Mam nadzieję, że wciągnie Was podobnie jak mnie.

Czy recenzja była pomocna?

Beata Igielska

ilość recenzji:37767

brak oceny 13-06-2018 16:04

"Sześć cztery" to oryginalny i trzymający w napięciu kryminał, który działa na czytelnika jak magnes ? trudno się od niego oderwać, więc radzę zarezerwować sobie na lekturę sporo wolnego czasu. Liczącą niemal siedemset pięćdziesiąt stron powieść pochłania się jednak jednym tchem, znajdując w niej również uniwersalne refleksje.

Nie przypominam sobie, bym wcześniej czytała japońską powieść kryminalną. Ten fakt w dużej mierze zadecydował o tym, że sięgnęłam po książkę Hideo Yokohamy. Nie ukrywam, że zachęciło mnie też porównania do szwedzkiego "Millennium", trylogii, która ? moim zdaniem ? zwróciła uwagę nie tylko na skandynawskie kryminały, ale i obnażyła prawdę o tematach uważanych za niewygodne, z przemocą wobec kobiet na czele.

"Sześć cztery" to proza jedyna w swoim rodzaju, gdyż osadzona w realiach bardzo odmiennych od naszej kultury i naszego prawodawstwa. Czytelnika na pewno zaskoczą gierki, a nawet wojny prowadzone między przedstawicielami policji i mediami, których przedstawiciele ostro domagają się np. ujawniania nazwisk i adresów ofiar przestępstwa i podejrzanych czy oskarżonych ? rzecz u nas nie do pomyślenia, chociażby ze względu na ustawę o ochronie danych osobowych.

Intryga kryminalna nie odbiega jednak od europejskich standardów. Główny bohater, policjant Yoshinobu Mikami, po latach sięga do zapomnianych akt porwania i zabicia siedmioletniej dziewczynki.
Przed trzynastu laty sprawie nadano tytułowy kryptonim "Sześć Cztery", ale pogrzebano ją wśród wielu innych niewyjaśnionych śledztw. Teraz okazuje się, że na jaw wychodzą różne zaniedbania, a nawet matactwa, w które uwikłani są koledzy Yoshinobu. On sam niewiele może zdziałać, gdyż obecnie zepchnięty został do roli rzecznika prasowego, jednak nie może pozostać obojętny wobec sprawy, która spędza mu sen z powiek.

Na kwestię zaginięcia dziecka Mikami jest szczególnie wyczulony, gdyż jego nastoletnia córka kilka miesięcy temu uciekła z domu i nie wiadomo, co się z nią dzieje. Czy dziwne, głuche telefony, które od czasu do czasu odbiera jego żona są sygnałami od córki, czy raczej głupimi dowcipami jakiegoś narwańca, czy może dziełem przypadku?
Znalezienie odpowiedzi na te pytania okazuje się równie trudne, co wyjaśnienie sprawy sprzed lat i nagłego bieżącego uprowadzenia dziecka, które bardzo przypomina sprawę o kryptonimie "Sześć Cztery". Naśladowca czy były kidnaper? A może kolejna zbieżność?

Pytania i wątpliwości się mnożą, Mikami popada w konfkikt z przełożonymi, kolegami, dziennikarzami, a nawet z żoną. Jak w takich warunkach dać sobie radę z zawodowymi obowiązkami i własnymi problemami?
Rzeczywistość zdaje się przerastać głównego bohatera, jednak jego desearacka walka przynosi efekty. Może niekoniecznie dokładnie takie, jakich by się spodziewał, ale zaskakujące i to bardzo.

Przyznam, że bardzo polubiłam policjanta Yoshinobu. Nie jest to żaden przystojniak ani supermen, wręcz przeciwnie ? nie grzeszy urodą, wydaje się człowiekiem zagubionym, rozżalonym i skrzywdzonym przez przełożonych; trudno mu też znaleźć wspólny język z żoną i nieraz ma ochotę rzucić wszystko w diabły. Jednak w decydujących chwilach potrafi wykazać się cywilną odwagą, honorem i determinacją, nawet jeśli miałby zapłacić za to zawodowymi konsekwencjami.

Dzięki szczegółowym opisom działań Mikamiego mamy okazję poznać styl i warunki pracy japońskich policjantów. Jak już wspomniałam, niektóre reguły rządzące tym światem różnią się od europejskich standardów, jednak niezmienne pozostaje dążenie do wyjaśnienia zagadek i ujawnienia prawdy, nawet jeśli miałaby ona okazać się niewygodna czy wstrząsająca.

"Sześć Cztery" to nie tylko powieść kryminalna. To również wciągająca proza psychologiczna i obyczajowa, od której naprawdę trudno się oderwać. Jeśli ktoś lubi zręczne połączenie kryminalnych zagadek i intryg z opisami prywatnego życia śledczych, to książka Hideo Yokohamy powinna spełnić jego oczekiwania.
Ja polecam ją z czystym sumieniem!
BEATA IGIELSKA

Czy recenzja była pomocna?

JolaK

ilość recenzji:350

brak oceny 1-06-2018 10:19

Japońskie Millennium-1 000 000 egzemplarzy sprzedanych w ciągu zaledwie 6 dni, powieść obsypana literackimi nagrodami, fenomen w Japonii, jedna z najlepszych powieści 2017 roku według The New York Timesa. Czy wobec takiej książki można przejść obojętnie? Ja nie mogłam:)

Japonia, Miasto D, 2002 rok. Policjant Yoshinobu Mikami od trzech miesięcy bezskutecznie poszukuje zaginionej nastoletniej córki Ayumi i zmaga się z mediami. Jakby tego było mało przyjeżdża Komisarz Generalny Narodowej Agencji Policyjnej stojący na czele ponad dwustu sześćdziesięciu tysięcy funkcjonariuszy i chce nadać nowy rozgłos sprawie o kryptonimie Sześć Cztery. Sprawa dotyczy porwania i zamordowania sprzed czternastu lat siedmioletniej dziewczynki o imieniu Shoko, córki właścicieli fabryki marynat. Był to pierwszy poważny przypadek porwania w Prefekturze D. Porywaczowi udało się zbiec z okupem w wysokości dwudziestu milionów jenów. Tożsamość sprawcy nadal była nieznana, a śledztwo nie rozwiązane. Sprawa Sześć Cztery stanowiła porażkę policji, a za rok miała się przedawnić. Mikami zagląda do akt sprawy i dostrzega nowe tropy...

Hideo Yokoyama stworzył ciekawego i wielowymiarowego bohatera, którego polubiłam. Mikami zaczynał pracę w policji jako nieopierzony śledczy, po trzech latach przeniesiono go do Biura Prasowego. Podjął się nowej pracy z przekonaniem, że nie jest w stanie podołać obowiązkom i nagle, po roku, gdy wciąż uczył się nowego fachu, odesłano go z powrotem do dochodzeniówki. Zatracił się w pracy z nowym oddaniem. Nie pozwalał sobie na pokusy, lenistwo i chwilowe odprężenie, miał doskonałe wyniki, był nagradzany pochwałami. Wyspecjalizował się w przestępstwach bez użycia przemocy i zyskał szacunek kolegów. U szczytu kariery dział personalny znów przeniósł go do Biura Prasowego Komendy, w którym został szefem. Mikami czuł, że zlekceważono jego talenty śledcze i wszystkie lata, które poświęcił na pracę przy dochodzeniach. Był rozczarowany i czuł się odrzucony, ale obiecał sobie, że zrobi wszystko, by nie dojść do głosu goryczy, która zżarłaby go od środka. Nie przymykał oczu na żadne problemy, nie próbował się nikomu przypochlebiać, choć szedł na ustępstwa, gdy było to konieczne. Starał się być lojalnym podwładnym i trzymać emocje w ryzach, ale wszystko zmieniło się po zniknięciu córki. Zlekceważył to, co mówiono na szkoleniach policyjnych i śledczych. Zamienił się w zwykłego ojca, który rozpaczliwie pragnie, by jego dziecko wróciło do domu całe i zdrowe. Trudno było mu zachować profesjonalną powagę w rozmowie z ojcem Shoko Amamiya, gdyż ciągle przed oczami ukazywała mu się Ayumi. Widział ból i żałobę Yoshio Amamiya, który nie wierzył już w nic, pozbawiony został wszelkiej nadziei, ograbiony z uczuć i myśli, bo stracił najcenniejszą osobę na świecie. Zawodowy profesjonalizm Mikamiego został wystawiony na próbę, bo doszły do głosu emocje.

,,Sześć Cztery" to nie jest typowy kryminał z drastycznymi opisami i pracą śledczego. To powieść o specyfice japońskiej policji i jej ciemnych stronach-korupcji, rywalizacji między poszczególnymi policjantami i całymi departamentami, konfliktach, starciach z mediami, wpływach politycznych. Bohaterowie są bardzo dobrze wykreowani i charakterystyczni, choć na początku myliłam ich nazwiska, bo były bardzo podobne. Powieść jest dopracowana w każdym szczególe, akcja rozbudowana, a styl autora lekki, to sprawia, że czyta się bardzo szybko choć książka liczy 750 stron. Jestem zadowolona z lektury i polecam:)

Czy recenzja była pomocna?

Michał Lipka

ilość recenzji:1556

brak oceny 26-05-2018 14:14

NIEZŁY, ROZRYWKOWY THRILLER

Japońska kultura popularna towarzyszy mi właściwie od najmłodszych lat. Serial animowany "Muminki", który powstał właśnie w Kraju Kwitnącej Wiśni, był moją ukochaną wieczorynką z dzieciństwa, potem pojawiła się "Czarodziejka z Księżyca", "Pokémon", "Dragon Ball"... A ja chłonąłem mangi i anime, by wreszcie dać się uwieść fali horrorów azjatyckich, a potem patrzeć, jak zainteresowanie twórczością z tamtych rejonów słabnie. Ostatnio jednak zaczęły pojawiać się głosy o fali azjatyckich kryminałów i choć wydaje się to być szumne hasło, bo nie można tego porównać z wciąż popularną skandynawską falą, na naszym rynku pojawiło się kilka ciekawych pozycji. Jedną z nich jest "Cztery Sześć" powieść (i to solidnych rozmiarów), którą reklamowano, jako policyjną "Grę o tron" tudzież japoński odpowiednik sagi "Millenium". I chociaż nie jest to żadne wybitne dzieło, muszę przyznać, że książka Hideo Yokoyamy czyta się całkiem dobrze, nawet jeśli niczym szczególnym się nie wyróżnia.

Fabuła powieści pozornie nie należy do skomplikowanych. Oto w roku 1989 zostaje porwana dziewczynka i choć rodzice spełniają polecenia kidnapera, wszystko kończy się tragicznie. Sprawie zostaje nadany tytułowy kryptonim ?Sześć Cztery?, ale niczego to nie zmienia ? policjantom nie udaje się wyjaśnić zagadki tej zbrodni.
Trzynaście lat później, kiedy śledztwo staje się już niemal przedawnione, dawne akta znów wychodzą na światło dzienne, kiedy znika córka policjanta, Yoshinobu Mikamiego. Mężczyzna bezskutecznie stara się ją znaleźć, jednocześnie zmagając z problemami zawodowymi. Niestety, to dopiero początek koszmaru, który z każdą chwilą coraz bardziej zmienia się w walkę z czasem. Czy funkcjonariuszom uda się rozwiązać sprawę? I czy będą w stanie ocalić uprowadzone dziewczyny?

Czy japońska literatura czymś wyróżnia się na tle dzieł z innych krajów? Bo przecież zarówno komiks, jak i animacja są dla Japończyków bardzo charakterystyczne. Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Z jednej strony tradycyjne powieści z tamtych stron różniły się już samą konstrukcją, z drugiej zachodnie wpływy tak bardzo je zmieniły, że współcześnie straciły swoją indywidualność. "Sześć Cztery", gdyby nie nazwiska bohaterów, nazwy miejsc i orientalne drobiazgi typu kobanów ? specyficznych budek policyjnych, nie wyróżniałoby się niczym szczególnym na tle innych dreszczowców.

Oczywiście nie oznacza to, że powieść Hideo Yokoyamy jest zła. Nic bardziej mylnego. "Sześć Cztery" to dobry kryminał, lekko napisany, ale wciągający, intrygujący i mający całkiem niezły klimat. Początek, co prawda, choć już od pierwszych stron na czytelników czeka konkretna akcja, jakoś mnie nie porwał. Dopiero wraz z rozwojem fabuły, powieść zaczęła angażować mnie coraz bardziej. Ciekawi bohaterowie (a jest ich naprawdę wielu), udana zagadka, do tego dobre poprowadzenie całości sprawiły, że "Sześć Cztery" czytało mi się naprawdę przyjemnie, a orientalne smaczki tylko dodały całości charakteru.

Do tego powieść jest naprawdę dobrze napisana. Nie wybitnie, ale to w końcu pozycja rozrywkowa i jako taka sprawdza się znakomicie. Styl jest lekki, a całość, choć liczy 700 stron, nie nuży. Miłośnicy thrillerów i kryminałów na pewno będą bardzo z "Sześć Cztery" zadowoleni.

Czy recenzja była pomocna?

Bookendorfina

ilość recenzji:1136

brak oceny 23-05-2018 20:11

"Ludzie, którzy docierają na sam szczyt - ci o największych zdolnościach przetrwania - zawsze pilnują swoich sekretów. A jeśli pozwolą im wyjść na jaw, natychmiast przegrywają."

Świeże, nietuzinkowe, ciekawe doświadczenie czytelnicze. Pysznie smakująca powieść, natychmiast wchodzimy w fantastycznie wykreowany klimat, stopniowo odnajdujemy się w gąszczu postaci i mnogości intryg, chętnie dajemy poprowadzić po frapujących kryminalnych brzmieniach, które chociaż prowadzone w spokojnych rytmach, to mają pożądany specyficzny urok. Złożone, pogmatwane, niełatwe do rozwikłania relacje między służbami public relations a środowiskiem dziennikarskim, między wydziałem administracji policji a wydziałem dochodzeń kryminalnych, dostarczały satysfakcjonującego wyzwania w poznawaniu i rozszyfrowywaniu.

Szalenie odpowiadało mi zapętlenie skomplikowanych zależności, podgrzewanych animozji, przerośniętych ambicji, spiskowych idei. Inteligentnie, błyskotliwie, wnikliwie, z wyczuciem, a przede wszystkim realnie. Wszystko przesiąknięte tajemnicami, sekretami i tajnymi informacjami. A przecież kluczem w sprawnym komunikowaniu jest odpowiedni dostęp do wiedzy, to gwarancja prawidłowego funkcjonowania i szczerości intencji. Odcinając wgląd w istotne fakty zamyka się efektywny dialog, doprowadza do powstawania i mnożenia plotek, multiplikowania szumu informacyjnego, wywoływania atmosfery podejrzeń i podgrzewania konfliktów. A co jeśli komuś wyjątkowo zależy na zamydleniu rzeczywistości, skłóceniu grup społecznych, niedopuszczeniu do pewnych wydarzeń czy zatuszowaniu niewygodnych danych?

Chwytając książkę wkraczamy w mroczne i brudne partykularne interesy, śledzimy roszady stanowisk pracy, patrzymy na metody pracy poszczególnych środowisk. Wielokrotnie dziwiłam się, że tak właśnie rozkładają się siły, że w ten sposób można się odnosić, że przyjęty jest taki sposób uległości i podporządkowania, ale akurat te aspekty wydały mi się szczególnie zajmujące, zwłaszcza w kontekście moich zainteresowań zawodowych i japońskiej perspektywy. Frapująco przyglądałam się technikom działalności biura prasowego, zasadom współpracy z reprezentantami środków masowego przekazu, zasadności embarga, sposobom tworzenia komunikatów. Doskonale uwidaczniała się kultura japońska, sposób okazywania szacunku i nauka pokory.

Powieść napisana z rozmachem, wokół ciekawego wątku kryminalnego zapleciono też dramatyczne podłoże życia osobistego głównego bohatera. Mieszanka emocji, która doskonale się sprawdziła, wciągnęła czytelnika w surowe i bezwzględne posłuszeństwo wobec przełożonych, jednocześnie zaangażowała w jednostkową perspektywę. Narracja przekonująca, płynna, sugestywna, stawiająca na duży stopień szczegółowości, oczami wyobraźni znajdujemy się w odpowiednim miejscu, czasie, gronie osób. Pomimo sporej objętości książkę czyta się sprawnie i wygodnie, owszem wymaga skupienia, zwłaszcza przy przyswojeniu licznych tożsamości postaci, ale w tym pomaga zamieszczony na początku schemat nazwisk, stanowisk i układów.

Nierozwiązania zagadka porwania i zabójstwa siedmiolatki sprzed czternastu lat zmierza ku przedawnieniu, policja okazała się bezsilna w jej rozwiązaniu, pomimo przeznaczonych na to ogromnych funduszy, licznego personelu i elastycznych jednostek czasu. Sprawa o kryptonimie Sześć Cztery okazała się potężną skazą na wizerunku organów ścigania, wielką porażką dochodzeniówki. Teraz znów głośno domaga się uwagi, staje się podstawą wizytacji komisarza generalnego policji, stojącego na szczycie tokijskiej piramidy. Trwają przygotowania do prestiżowego spotkania, jednak nagle zaczynają przybierać niepokojący i nieoczekiwany obrót.

W środku wydarzeń znaczącą rolę pełni Yoshinobu Mikami, wcześniej komisarz zarządzający zespołem terenowym wydziału kryminalnego, teraz zaś szef biura prasowego. Atrakcyjnie przedstawiono dychotomiczny rzut na jego karierę, rozgrywaną partię minimalizowania strat, pojedynek w sferze etycznych wartości, przyspieszony sprawdzian osobowości. Co łączy porwanie dziecka, zaplanowane z dbałością o najmniejsze szczegóły i brutalną bezwzględnością, z obecnie toczącą się grą manipulacji i bezpardonowej walki w otoczeniu wewnętrznym policji? Jaki jest udział w tych przepychankach reprezentantów mediów? Kto wygra, a kto straci?

Czy recenzja była pomocna?

Robert Woźniak

ilość recenzji:991

brak oceny 22-05-2018 12:12

Powieść obsypana literackimi nagrodami. W samej Japonii sprzedano milion egzemplarzy, w sześć dni od premiery. Prawa do wydania sprzedano do kilkunastu krajów, a osławiony?New York Times? uznał ją za jedną z najlepszych powieści 2017 roku. Można by wymieniać tak długo.
Można jeszcze wspomnieć, że sama powieść według nieomylnej opinii czytelników kojarzy się, z słynną serią Millenium. Także nie wypadało nie znać, takiego dzieła. Przystąpiłem więc do lektury. A o czym opowiada książka?Sześć Cztery??

W 1989 roku zostaje uprowadzona siedmioletnia dziewczynka. Porywacz kontaktuje się z rodzicami w sprawie okupu. Rodzice spełniają żądania przestępcy, jednak dziewczynka nigdy już nie wraca do domu. Sprawa pod kryptonimem Sześć Cztery nigdy nie zostaje wyjaśniona, a jej akta trafiają do katalogu spraw niewyjaśnionych. Mijają lata. Pewien policjant bezskutecznie poszukuje zaginionej córki. Wizyta komisarza generalnego, który nakazuje wrócić do akt dawnej sprawy, skłania policjanta do wznowienia dochodzenia. Jednak teraz wychodzą na jaw niezwykle istotne fakty, które znacząco zmienią spojrzenie na tą sprawę. Jednak to co odkryje sprawi, że jego życie nie będzie już takie jak kiedyś. Zdarzy się coś, o czym policjant raczej nie chciałby wiedzieć. Przekonajcie się sami.

Podsumowując, chciałbym nadmienić, że japońscy pisarzy mają dziwną manię pisania powieści. Nie umiem tego wyjaśnić, ale już po pierwszych stronach umiem rozpoznać, czy autor nie jest aby Japończykiem. Trzeba przeczytać, żeby to zrozumieć. Nie powtarzalny styl, być może to mam na myśli. Co do porównań do Millenium, chodzi tu przede wszystkim o sposób skonstruowania narracji, senną atmosferę i powolne dochodzenie do najważniejszego. Czyli kto zabił i dlaczego.

Interesujące jest także ukazanie społeczeństwa japońskiego. Życie w biurze, czy prywatne, które tutaj przeplatają się ze sobą. Całość wyszła znakomicie i czyta się tą powieść z rosnącym zainteresowaniem. A samo rozwiązanie zagadki jest zaskakujące, a rzadki to przykład w dzisiejszych kryminałach. Tym bardziej polecam.

Czy recenzja była pomocna?

Justyna

ilość recenzji:37767

brak oceny 16-05-2018 19:39

Skandynawska seria Millenium niepodważalnie króluje na wielu listach ?naj?. I choć nie jest to najnowsza seria nadal ma wielu zwolenników. ?Sześć cztery? zapowiadane jest jako japońskie Millenium. Czy północna seria może czuć się zagrożona?

W styczniu 1989 roku siedmioletnia Shoko Amamiya powiedziała, że idzie do swojego wujka (brata ojca) by odebrać noworoczne prezenty. Oba domy dzieliła mała odległość dlatego ten zimowy spacer nie stanowił zagrożenia. Uśpioną czujność wykorzystał porywacz, w którego ręce trafiła mała Shoko. Mimo szybkiej akcji policji i dostarczenia żądanego okupu, dziewczynka zginęła. Porywacz nigdy nie wpadł w ręce policji. Sprawa otrzymuje kryptonim Sześć Cztery i ląduje w japońskim rejestrze Archiwum X.

Czternaście lat później sprawa śledztwa ma nabrać rozpędu. Swoją wizytę zapowiada generalny komisarz policji, który swoją obecnością chce pobudzić ducha walki w śledczych, zmarłej okazać hołd, a jej rodzicom współczucie i zapewnienie, że robią wszystko co w ich mocy. W przygotowaniach bierze udział szef Biura Prasowego policji Yoshinobu Mikami, który sam zmaga się z tragedią rodzinną ? jego nastoletnia córka zaginęła.

Nie ukrywam, że miałam duże oczekiwania co do tej książki. Liczyłam na dobrą porcję rozrywki, która szczelnie wypełni te ponad 700 stron. Tymczasem?

Samo pobudzenie śledztwa Sześć Cztery zajmuje stosunkowo mało miejsca w powieści. Więcej uwagi skoncentrowanej jest na przepychankach między dziennikarzami a policją, dotyczącymi problematyki ujawniania danych osobowych. Jest sporo nużących fragmentów, które mało wnoszą do fabuły. Również mało elementów dotyka porwania córki Mikamiego. Tu autor bardziej skupia się na przeżyciach rodziców. Jednak mam wrażenie, że są pozbawione emocji. Dużym plusem powieści jest jej ?japońskość?, która wyziera na każdym kroku. Od zwykłych czynności, po zachowanie w towarzystwie, umeblowanie domu czy rodzinną hierarchię. Od razu wiadomo o jakim kraju się czyta. Na minus składa się niestety objętość książki. Myślę, że skumulowanie zdarzeń na około czterystu stronach zbudowałoby większe napięcie, a i postaci nabrałyby charakteru. Dodatkowo nie od razu może pasować wyważony i oszczędny styl autora. Akcja rozkręca się bardzo powoli, nawet w kulminacyjnym momencie brak jest fajerwerków, ot wydarzenia płyną dalej.

Mimo, że w całokształcie źle nie jest, to czuję spory niedosyt. Czegoś zabrakło.

Czy recenzja była pomocna?

Czytaczyk

ilość recenzji:127

brak oceny 8-05-2018 22:23

Rok 1989.

Siedmioletnia Shoko Amaiya wybrała się na wizytę do wujka, z której już nigdy nie wróciła. Została porwana, a ostatnią osobą, która ją widziała był jej szkolny kolega. Niebawem rodzice dziewczynki dostali telefon od porywacza. Pod żadnym pozorem mieli nie zawiadamiać policji. Niestety jej ojciec, bogaty biznesmen, zadzwonił na policję i poinformował ich o sytuacji. Organy ścigania zastawiały zasadzkę na porywacza, ale mimo to udało mu się wymknąć. Jakiś czas później ciało dziewczynki zostaje odnalezione w bagażniku zardzewiałego auta. Nierozwiązana sprawa ?Sześć Cztery? trafia do archiwum zbrodni niewyjaśnionych.
Kryptonim ?Sześć Cztery? ma związek z sześćdziesiątym czwartym rokiem Sh?wa, podczas którego doszło do porwania.

Rok 2002.

Sprawa sprzed trzynastu lat nadal zostaje w pamięci wszystkich. Z okazji jej rocznicy szef Biura Prasowego Komendy Głównej Prefektury D., Yoshinobu Makimi otrzymuje od przełożonego polecenie zorganizowania wizyty komisarza Narodowej Agencji Policyjnej. Makimi ma odwiedzić ojca zamordowanej dziewczynki, żeby nakłonić go na spotkanie z komisarzem. Jednak wyniszczony bólem Amaiya nie chce wyrazić na nie zgody. Jakby tego było mało Yoshinobu już od kilku miesięcy bezskutecznie poszukuje swojej córki, a giną kolejne nastolatki?

Hideo Yokoyama totalnie mnie zaskoczył. Jego książka wcale nie opiera się na akcji pędzącej na łeb, na szyję, a mimo to niesamowicie wciąga. Fabuła jest precyzyjnie utkaną siecią intryg, tajemnic i sekretów, które prowadzą do zaskakującego finału. Autor postawił na powolną, ospałą akcję, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Dzięki temu mógł niespiesznie przeprowadzać czytelnika przez toczące się śledztwo, bez pomijania najdrobniejszych szczegółów i detali. O samym porywaczu dostajemy jedynie strzępki informacji, które tylko nagromadzą napięcie i nakręcają do dalszego czytania, żeby wreszcie mieć okazję dowiedzieć się czegoś więcej. To wszystko zostało owiane klimatyczną japońską kulturą. ?Sześć Cztery? nie była tym czego się spodziewałam, ale nie narzekam, bo wbrew pozorom okazała się naprawdę ciekawa.

Czy recenzja była pomocna?