Szeptacz - ALEX NORTH - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie
przeczytaj fragment przeczytaj fragment

Szeptacz (miękka)

książka

Szeptacz - opis produktu:

Wciągający. Przerażający. Klimatyczny. O tym thrillerze mówi cały świat!

Jedna z najbardziej oczekiwanych premier 2019 roku. Prawa do wydania powieści sprzedano do 25 krajów.

Jeśli drzwi nie zamkniesz w porę, szeptać zacznie ktoś wieczorem...

Pisarz Tom Kennedy nie potrafi pogodzić się z nagłą śmiercią żony. Tęsknota za nią staje się szczególnie dotkliwa w momentach, gdy nie może znaleźć wspólnego języka ze swoim synem. Obaj mają nadzieję, że zmiana otoczenia pozwoli im uporać się z traumą.

Senne Featherbank wydaje się idealne, by zacząć wszystko od nowa. Ale miejscowość ma swoją mroczną przeszłość. Dwadzieścia lat wcześniej seryjny morderca zamordował tu pięciu kilkuletnich chłopców. Prasa nadała mu przezwisko Szeptacz, ponieważ w nocy miał w zwyczaju szeptać pod oknami swych ofiar.

Kiedy dochodzi do zaginięcia małego chłopca, koszmar sprzed lat powraca. Prowadzący śledztwo detektywi dostrzegają niepokojące podobieństwo do sprawy Szeptacza...

`Na początku jest dziwnie, potem strasznie, następnie przerażająco, a na końcu... No cóż, drogi Czytelniku, podejmujesz wyzwanie na własne ryzyko`

A.J. Finn, autor `Kobiety w oknie`

`Najbardziej niepokojący thriller, jaki przeczytałem od czasu `Pierwszego śniegu` Jo Nesbo`.

Alex Michaelides, autor `Pacjentki`

Książka Szeptacz pochodzi z wydawnictwa Muza. Autorem książki jest ALEX NORTH. Należy do gatunków: sensacja, thriller. Książka Szeptacz liczy 480 stron. Jej wymiary to 130x205. Oprawa jest miękka. Publikacja dostępna jest również w formie elektronicznej.
S
Szczegóły
  • Dział: Książki
  • Promocje: Dzień Ojca
  • Kategoria: sensacja,  thriller
  • Wydawnictwo: Muza
  • Oprawa: miękka
  • Okładka: miękka
  • Wymiary: 130x205
  • Ilość stron: 480
  • ISBN: 9788328712508
  • Wprowadzono: 14.10.2019

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

-38% Nowość Nikt nie musi wiedzieć Bestseller Nikt nie musi wiedzieć
Nikt nie musi wiedzieć miękka 24,74 zł 39.90
Dodaj do koszyka
-29% Nowość Terapeutka Bestseller Terapeutka
Terapeutka miękka 28,33 zł 39.90
Dodaj do koszyka
-34% Bestseller Kukły
Kukły miękka 26,40 zł 39.99
Dodaj do koszyka
-39% Bestseller Zmora
Zmora miękka 24,34 zł 39.90
Dodaj do koszyka
-37% Nowość Nabór Bestseller Nabór
Nabór miękka 31,49 zł 49.99
Dodaj do koszyka

Recenzje
image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
Książka
Szeptacz

4.5/5 ( 22 ocen )
  • 5
    16
  • 4
    3
  • 3
    2
  • 2
    1
  • 1
    0

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

rosa

27-04-2020 16:31

Świetna historia

Czy recenzja była pomocna?

Bookendorfina

22-03-2020 08:34

"Ręce próżniaka kuszą diabła."

Przyznaję, że książka wciągnęła mnie, dałam się ponieść atrakcyjnemu pomysłowi na fabułę. Sporo warstw składa się na szkic opowieści, równoległych tropów, przeplatanych frapującymi nićmi intryg, a to miłośników mocnych i mrocznych klimatów zawsze cieszy. Spodobała mi się konstrukcja scenariusza zdarzeń, odkrywanie kart prawdy po jednej, bez podpowiedzi, które ujawniłyby zbyt wiele i za wcześnie. Czytelnik stopniowo zdobywa wiedzę, coraz więcej elementów układanki wskakuje na właściwe miejsce, a jednak nadal wiele pozostaje do odkrycia. Zabawa w grę domysłów i przypuszczeń sprawia, że porywająco wkręcamy się w docieranie do faktów, a proces ten należy do wymagających i niejednoznacznych. Wraz z bohaterami czujemy, że spadamy w przepaść złych emocji i doświadczeń, dajemy złapać się w pułapkę zatrważających sekretów, boleśnie dotykamy wciąż niewyleczonych ran. Odpowiadała mi wysoka szczegółowość w prowadzonych wątkach. Każdy charakteryzował się nieco innym klimatem, miał coś oryginalnego do zaprezentowania, na swój sposób działał na wyobraźnię odbiorcy historii. Konfrontacja ze złem, które nawet samo dla siebie staje się źródłem strachu i wewnętrznego paraliżu. Czeluście rozkładu ludzkiej duszy w kontrze do stojących po stronie prawa obywateli.

Porwanie i śmierć piątki chłopców sprzed dwóch dekad na zawsze zmieniły oblicze Featherbank i jego mieszkańców. A teraz wydaje się, że dramat ponownie wypływa na powierzchnię. Znika sześciolatek, a okoliczności wykazują podobieństwo do wcześniejszych zdarzeń. Zerkamy na śledztwo przez pryzmat dwójki funkcjonariuszy policji, a jednocześnie angażujemy się w los pierwszoklasisty Jakea i jego ojca. Każda z postaci przemawia innym językiem myśli i serca, chętnie wsłuchujemy się w melodię życiowych walk. Wrażenia czytelnicze zdecydowanie na plus, szepty wielogłosu porywają do intrygującego tańca wokół sekretów i niedomówień. Znakomicie bawiłam się przy tej książce, porwał mnie wir incydentów i nagłych zwrotów akcji. Jedynie fragment, kiedy tajemnica zbyt nierozsądnie zostaje wyjawiona w zasadzie obcej osobie, spowodowała lekki i krótkotrwały zgrzyt postrzegania. Thriller zaliczam do bardzo udanych przygód czytelniczych, zdecydowanie wartych polecenia, podkręcających niecierpliwość poznawania, umiejętnego stopniowania napięcia i swobodnego niesienia narracji.

Czy recenzja była pomocna?

Katarzyna M

21-11-2019 10:23

Szeptacz mnie rozczarował, bardzo. Wydawnictwo w promocję włożyło wiele wysiłku i pieniędzy. Niestety, ale mega marketing rozbudza apetyt czytelników. I wszystko ok, jeżeli książka ma dobry, wysoki poziom.
Gorzej jeżeli jest tak jak z Szeptaczem.
Po pierwsze, i to najważniejsze, to nie jest horror ani thriller, to bardziej historia kryminalna z jakimiś ja wiem...elementami obyczajowymi. Żeby chociaż to była historia kryminalna dobrze poprowadzona. Niestety...śledztwo prowadzi dwóch kiepskich policjantów, pozostałych to w ogóle nie obchodzi. Do tego to dochodzenie jest tak nędzne, tak niefachowe, że szkoda o nim wspominać.
Na plan pierwszy wysuwa się historia zrozpaczonego ojca i jego zaniedbanego emocjonalnie syna. Chwyta za gardło, sprawia, iż odwracamy kolejne kartki żeby dowiedzieć się co dalej. Obaj próbują sobie poradzić z wielka stratą jaka stała się ich udziałem. I byłoby wszystko ok, gdyby autor poszedł tym tropem. Mogłaby z tego powstać niezła historia obyczajowa. Historia ojca i syna, ich przeżyć, wzajemnych relacji jest naprawdę ciekawa, mocna i dająca wiele możliwości.
Tymczasem North dodał do tego tajemniczego porywacza z jego podobno (bo ja tego nie doświadczyłam) przerażającym szeptem. Szept miał być, ba wg. wielu innych recenzentów jest przerażający (wg. mnie jest śmieszny) dla mnie jest zbędny, infantylny, groteskowy.
Ten element w ogóle mi nie psuje do pozostałej części książki. Wyraźnie mi to odstaje od historii ojca i syna. Jakby to były dwie zupełnie różne opowieści doklejone do siebie.
Cała opowieść jest ukazana z kilku perspektyw, ma sporo zagadek, niejasności, które tak naprawdę nie zostają do końca wyjaśnione, a o których można powiedzieć/ napisać jedno...gdzieś o tym już czytałam, skądś to znam.
Poza tym po trochę więcej niż połowie książki następuje jakby zmiana stylu pisarstwa. Uczucie jest mocne i odnosiłam wrażenie jakby ktoś zupełnie inny napisał drugą część książki. O całkowitym braku grozy i elementów thriller nie wspomnę.
Książka nuży, irytuje, ciągnie się, jak przysłowiowe flaki z olejem, brak najmniejszego napięcia o elementach grozy nie wspominając.
Jeszcze gorzej jest z zakończeniem. Jest tak kiepskie, że aż żal. Z niesamowitym zdziwieniem czytam zachwyty blogerów nad zaskakującym, szokującym finałem historii. Matko, chyba czytaliśmy zupełnie różne książki.
Największe pretensje mam do autora o zmarnowany potencjał. Pójście w historię obyczajową byłoby doskonałym ruchem, dawało olbrzymie możliwości. A tak...szkoda pisać.
Po raz kolejny potwierdziła się moja teoria, im bardziej agresywny marketing, im głośniej o jakiejś książce tym bardziej żałosna treść, tym większe rozczarowanie.

Czy recenzja była pomocna?

alexanderkowopl

5-11-2019 14:41

Na sklepowych półkach ta okładka przyciągnęła mój wzrok. Rzucała się mocno w oczy, więc przeczytałam opis, który totalnie mnie zaciekawił i książka wylądowała w koszyku. Czy ta pokusa była warta spędzenia kilku dobrych godzin na czytaniu "Szeptacza"? Poniżej znajdziecie moją odpowiedź.

Po nagłej śmierci ukochanej żony na Toma Kennedyego spada wychowywanie siedmioletniego syna Jakea. By odciąć się od traumatycznych przeżyć postanawia przeprowadzić się do małego miasteczka Featherbank z nastawianiem rozpoczęcia nowego życia. Jednak nie wszystko się układa, bo ojciec z synem nie mogą znaleźć wspólnego języka, a z czasem sytuacja się jeszcze pogarsza, bo chłopiec widzi wyimaginowaną dziewczynkę i słyszy szepty. Czuje się osamotniony, zagubiony, zupełnie nie potrafi się odnaleźć w nowej sytuacji.

Do tego okazuje się, że w miasteczku wiele lat temu doszło do serii morderstw, których ofiarami byli młodzi chłopcy. Podobno uczynił to Frank Carter, okrzyknięty przez media "Szeptaczem", bo swoje ofiary przywoływał szeptem, uprowadzał je i zabijał. Od lat jednak odsiaduje wyrok. Tymczasem na mieszkańców Featherbank pada blady strach, bo ginie kolejny mały chłopiec Neil Spencer, a matka chłopca twierdzi, że zaginięcie poprzedzone było dającym się słyszeć szeptem. Czy więc Szeptacz miał wspólnika, a może ktoś usilnie próbuje go naśladować? Czy rodzinie Kennedych uda się rozpocząć nowe życie czy może jednak nie jest to najlepsze miejsce? Co jest wymysłem Jakea a co prawdziwym zagrożeniem?

Ta historia ma swoje lepsze i gorsze momenty, ale całość ostatecznie uważam za bardzo dobrą i zdecydowanie wartą przeczytania. Zwłaszcza, że jest to debiutancka powieść Alexa Northa. Bardzo emocjonujący thriller, który nie raz wywołał u mnie ciarki na cały ciele i nasłuchiwanie szeptów. Fabuła książki jest bardzo nieoczywista i mroczna, historia misternie utkana z niejednym zwrotem akcji. Czego chcieć więcej? Z całą pewnością sięgnę po kolejne ksiażki tego autora.

Czy recenzja była pomocna?
Twórca Recenzji Tygodnia! - nagroda w ramach cotygodniowego konkursu "Zdobądź punkty za recenzje" Gandalf.com.pl

www.swiatmiedzystronami.blogspot.com

5-11-2019 13:43

Z bestsellerami i wychwalanymi nowościami bywa tak, że opinie o nich niekoniecznie pokrywają się z prawdą. Miałam już okazję przekonać się, iż coś, co jest na top liście zdecydowanie na nią nie zasługuje (oczywiście według mnie). Przekonałam się o tym nie raz, a jednak zdarza mi się, że kuszona recenzjami i zachętami innych (lubianych przeze mnie) autorów sięgam po kolejną polecaną pozycję na rynku. Jako że niedawno przeczytałam "Milczenie owiec" (a większość czytelników oraz kinomanów pewnie wie charakterystyczną dla tej książki "postacią" jest ćma zmierzchnica trupia główka) to pierwszą rzeczą, jaka mnie zafascynowała w przypadku "Szeptacza" była okładka! Następnie słowa pisarzy oraz innych czytelników. Musiałam poznać losy bohaterów książki Alexa Northa, bo coś nie dawało mi spokoju. Na pytanie: co to było odpowiem: Rymowanka...

"Jeśli drzwi nie zamkniesz w porę, szeptać zacznie ktoś wieczorem.
Jeśli na dwór wyjdziesz sam, złego pana spotkasz tam.
Jeśli okno uchylisz choć trochę, pukanie w szybę usłyszysz przed zmrokiem.
Jeśli jesteś sam i miewasz się źle, pan Szeptacz na pewno odwiedzi cię."*

Tom Kennedy jest pisarzem, który desperacko szuka zmian w życiu. Jakiegoś nowego miejsca, w którym mógłby zacząć od początku, gdzie mógłby stworzyć dom dla siebie i swojego syna, naprawić kiepskie kontakty z Jakeem i zbliżyć się do niego choć odrobinę. Przeżyć wraz z nim stratę Rebecci - odpowiednio żony i matki.
Obaj wierzą, że zmiana otoczenia, zakup nowego domu i nowe towarzystwo pozwoli im uporać się z traumą. Wybór pada na senne Featherbank, które wydaje się być idealne by zacząć wszystko od nowa. Niestety miejscowość ta ma swoje tajemnice, mroczną przeszłość, o której niewielu chce mówić i wspominać. Dwadzieścia lat temu seryjny zabójca pozbawił życia 5 zaledwie kilkuletnich chłopców. Za sprawą tego, iż miał w zwyczaju szeptać pod oknami swych ofiar prasa nadała mu przezwisko Szeptacz.
Zaledwie dwa miesiące przed wprowadzeniem się do miasteczka Toma i jego syna dochodzi do zaginięcia małego chłopca. Koszmar sprzed lat powraca z jednego powodu: ta sytuacja niepokojąco przypomina sprawę Szeptacza, a z dnia na dzień coraz więcej faktów wychodzi na światło dzienne...

Do pewnego momentu powieść wydaje się być napisana wręcz świetnie. Ma genialnie skonstruowaną intrygę i wciąga od pierwszych stron. Napięcie jest świetnie stopniowane i ma się uczucie, że nie daje czytelnikowi odsapnąć nawet na moment i nagle wszystko się sypie jak domek z kart! Odniosłam wrażenie, że mniej więcej końcowe 1/4 powieści napisał ktoś inny! Pomijam fakt, że mordercę można wytypować przed połową książki, bo to nie zawsze znaczy, że powieść jest zła, ale zakończenie zakrawa o jakieś latynoamerykańskie telenowele z piekła rodem. Końcówka to ani kryminał, ani romans, który jak dla mnie nie tylko nic nie wnosi do książki, ale najnormalniej w świecie ją psuje! Pchanie akcji do przodu na siłę to kiepski pomysł, który niestety Northowi nie wyszedł na dobre. Jako wytłumaczenie możemy przyjąć to, iż jest to debiut jednak nie może być to jedyne wyjaśnienie dla autora. Rada na przyszłość to dopracowanie swojego warsztatu, a być może kolejne książki będą zdecydowanie bardziej udane. "Szeptaczowi" nie mówię nie, ale jak dla mnie to wychwalanie, szał na jego punkcie oraz idealizowane recenzje to trochę mydlenie oczu czytelnikowi. To kuszenie powieścią, która ma wielu lepszych konkurentów, których czytanie jest milsze i nie jest stratą czasu.

* - Cytat z "Szeptacz" Alex North, str. 410

Czy recenzja była pomocna?

red_sonia

24-10-2019 16:16

Książka ma niesamowity klimat, stary dom, który w Featherbank Tom postanawia kupić, jest niezwykły sam w sobie, a to, czego świadkami stajemy się później, zapowiadało thriller z elementami nadprzyrodzonymi ? tajemnicze skrzypienie podłogi, szepty z pokojów, rozmowy z chłopcem spod podłogi ? pierwsze rozdziały to groza w stylu Mastertona, ale potem książka poszła w nieco innym kierunku. Czy szkoda? Trochę tak, bo po tych pierwszych stronach myślałam, że to powieść, po której nie zasnę, ba nie wyjdę po zmroku na podwórko, a wyszedł (tylko) zgrabny kryminał.

To, co Szeptacz może zaoferować to prawie 500 stron intrygującego śledztwa nad sprawą, która ma swoje korzenie daleko w przeszłości oraz ukazanie trudnych relacji na linii ojciec-syn, prób odkupienia tego, co było i niepowielania schematów wyniesionych z dzieciństwa. Ale, ale mimo tych osobistych wtrąceń, fabuła nie traci na swojego tempa, jest tkana misternie, aż do momentu kulminacyjnego, po którym napięcie utrzymuje się do samego końca. Mnie Szeptacz nie zawiódł, bo w ostateczności znalazłam w nim to, co lubię w powieściach ? klimat, tajemnicę, ciekawych bohaterów, aż zasnęłam po nim spokojnym snem? No cóż, pod moim oknem nie słyszałam dziecinnej rymowanki: ?Jeśli drzwi nie zamkniesz w porę, szeptać zacznie ktoś wieczorem. Jeśli na dwór wyjdziesz sam, złego pana spotkasz tam. Jeśli okno uchylisz choć trochę, pukanie w szybę usłyszysz przed zmrokiem. Jeśli jesteś sam i miewasz się źle, pan Szeptacz na pewno odwiedzi cię?.

Czy recenzja była pomocna?

Mój Świat Literatury

21-10-2019 19:43

,,(...) każdy sposób jest dobry, jeśli pomaga w dotarciu do wyznaczonego celu.

O tej powieści słyszało zapewne wielu czytelników. ,,Szeptacz" miał naprawdę dużą akcję promocyjną. Powieść Alexa Northa reklamowana była, jako najlepszy thriller tego roku. Postanowiłam więc sama sprawdzić, o co tyle szumu. Historia opisana przez Northa na pewno jest specyficzna i z czasem wciąga. I naprawdę, wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że zabrakło mi w niej po prostu emocji ...

Pisarz Tom Kennedy po nagłej śmierci żony nie może pogodzić się ze stratą. Jego relacje z synem pogarszają się, a on nie może nic na to poradzić. Postanawia pozostawić za sobą przeszłość i przeprowadzić się z synem do Featherbank. Kiedy dochodzi do zaginięcia małego chłopca, cień strachu po raz kolejny pada na miasteczko. Wszyscy boją się, że po dwudziestu latach sprawa Szeptacza powróciła ...

Przyznam szczerze, że bardzo sceptycznie podchodziłam do powieści Northa. Jednak ,,Szeptacz" ma parę plusów. Przede wszystkim warto pochwalić autora za to, że bardzo ciekawie przedstawił relację pomiędzy synem i ojcem. Tom Kennedy po śmierci swojej ukochanej żony załamał się, a jego relację z synem pogorszyły się. Na początku wydawało mi się, że rzeczywiści jest nieporadny, że za bardzo przytłacza go cala sytuacja ze zmarłą żoną. Jednak z czasem, gdy akcja się rozwijała miałam wrażenie, że Tom tak naprawdę jest jeszcze bardziej skomplikowanym bohaterem i ciężko go tak naprawdę rozgryźć. Z kolei Jake wydaje się bardzo rozpieszczonym dzieckiem. Nie chce rozmawiać z ojcem, zamyka się w sobie. Właściwie, prawie do końca książki mnie irytował. Jednak z czasem poznajemy również okoliczności tego, co stało się w przeszłości, oraz dowiadujemy się, jaką traumę, przeżył. Po poznaniu wszystkich okoliczności zaczęłam mu jeszcze bardziej współczuć. Na drugi plan wysuwają się też pracownicy policji, czyli Pete - policjant, który przez ponad dwadzieścia lat próbował rozwikłać do końca sprawę Szeptacza oraz Amanda, która nadzoruje sprawę nowego porwania w Fatherbank. Szczególnie postać Pete bardzo mnie zaskoczyła. To właśnie wśród tej czwórki oscylowała cała ta historia.

Powieść Northa jest bardzo nierówno rozłożona. Niektóre fragmenty niezwykle się ciągnęły, a niektóre wątki nużyły, by za jakiś czas cała akcja przyśpieszyła, Ciekawym zabiegiem jest to, że akcja prowadzona jest z wielu punktów widzenia, jednak narrację pierwszoosobową autor wykorzystuje tylko przy rozdziałach dotyczących Toma. Pozostałe rozdziały, czyli te z punktu widzenia Jakea, Pete, Amandy oraz porywacza są napisane w narracji trzecioosobowej. Dzięki takiemu balansowaniu narratorami mamy wrażenie, że to właśnie Tom niejako jest głównym bohaterem tej powieści. Poza tym każdy bohater na swój sposób ciekawił czytelnika, a niektóre fragmenty rzeczywiście zaskakiwały i ciekawiły. Niestety zabrakło mi tutaj czegoś więcej. Po prostu momentów, które by mnie zaskoczyły, czy wprowadzały zaniepokojenie podczas powieści było po prostu dla mnie za mało. Minusem tej historii jest też to, że właściwie jest przewidywalna. Możemy się domyślać zakończenia, chociaż, co prawda, niektóre wątki autor pozostawił otwarte. Muszę pochwalić też grafika, który stworzył okładkę do ,,Szeptacza". Pasuje ona idealnie do całej tej historii i oddaje istotę powieści. Naprawdę, zrobiono tutaj kawał dobrej roboty.

,,Szeptacz" miał być jednym z lepszych thrillerów przeczytanych preze mnie w tym roku. Niestety, troszkę zawiodłam się na tej powieści. Zabrakło mi w niej paru istotnych elementów. Przede wszystkim liczyłam na wiele przeżytych emocji, przyśpieszone bicie serca i niepewność przy czytaniu tej historii. I chociaż autor zastosował tutaj wiele zwrotów akcji, tak naprawdę niczym mnie ta powieść szczególnie nie zaskoczyła. Mimo wszystko jest to na pewno ciekawy thriller, który czyta się całkiem dobrze i myślę, że wielu czytelnikom się spodoba. Jednak jak dla mnie, autor zmarnował potencjał historii Toma. Zobaczymy, być może kiedyś North postanowi jeszcze powrócić do cichego Fatherbank.

Czy recenzja była pomocna?

Izabela W

13-10-2019 10:45

Jeśli drzwi nie zamkniesz w porę, szeptać zacznie ktoś wieczorem?

Pisarz Tom Kennedy nie potrafi pogodzić się z nagłą śmiercią żony. Tęsknota za nią staje się szczególnie dotkliwa w momentach, gdy nie może znaleźć wspólnego języka ze swoim synem. Obaj mają nadzieję, że zmiana otoczenia pozwoli im uporać się z traumą.

Senne Featherbank wydaje się idealne, by zacząć wszystko od nowa. Ale miejscowość ma swoją mroczną przeszłość. Dwadzieścia lat wcześniej seryjny morderca zamordował tu pięciu kilkuletnich chłopców. Prasa nadała mu przezwisko Szeptacz, ponieważ w nocy miał w zwyczaju szeptać pod oknami swych ofiar.

Kiedy dochodzi do zaginięcia małego chłopca, koszmar sprzed lat powraca. Prowadzący śledztwo detektywi dostrzegają niepokojące podobieństwo do sprawy Szeptacza...

"Od dłuższego czasu nie słyszał, żeby ktoś wypowiedział to nazwisko na głos. Wolałby, żeby już nigdy więcej nie wspominano o nim w jego obecności. Bał się, że imię mordercy to przekleństwo, które przyzywa z mroków najgorsze potwory."

"Szeptacz" zbiera dobre recenzje, więc nastawiłam się na to, że i mnie może się spodobać. Ale szczerze powiedziawszy nie byłam przygotowana na to, że aż tak ta lektura mną wstrząśnie. Prawdziwe, ogromne emocje, mistrzowsko skonstruowana intryga oraz mroczny, tajemniczy klimat grają tu zasadniczą rolę. Tu wszystko działa na czytelnika jakby sam był w samym środku tych wydarzeń. Od początku do końca nie opuszcza nas napięcie, a finał... cóż, tu już musicie sami się przekonać. Książka najbardziej zaskoczyła mnie tym, iż wywołała we mnie nie tylko przerażenie, ale i wzruszenie. Z tym drugim uczuciem raczej rzadko spotykamy się w thrillerach.

"Odpędzenie złych wspomnień było jak próba rozproszenia gęstej mgły. Doskonale wiedział, że koszmar powrócił."

Alex North doskonale ujął temat straty i żałoby. Pokazał jak te dwa aspekty wpływają na ludzką psychikę. Moją uwagę przykuł wątek głębokiej, a jednocześnie subtelnej analizy relacji ojcowsko-synowskiej. Bardzo wiarygodnie wypadły starania ojca wobec syna, aby miał normalne dzieciństwo. Pojawiające się z pozoru niewinne rymowanki, nabierają przerażającego brzmienia. Podobnie ma się rzecz z dziecięcymi obrazkami. Wszystkie postacie wydają się być prawdziwi, posiadają swoje słabości, problemy i tajemnice.

"Powoli zrobił wdech i przytrzymał zimne powietrze w płucach. Jego ciało nie przestawało drżeć. Otaczała go cisza i słyszał jedynie delikatny szum wiatru. Miał wrażenie, że świat szepcze mu do ucha jakieś tajemnice."

Autor nie tylko skupił się na przedstawieniu relacji między bohaterami, ale również zadbał o całą otoczkę tej historii. Dawno nie spotkałam się (jeżeli w ogóle) z tak niepowtarzalnym klimatem, niepokojącą aurą miasteczka z hermetyczną społecznością i napięciem, które wraz z upływem stron przybiera na sile.

Alex North to brytyjski autor publikujący wcześniej pod innym nazwiskiem. "Szeptacz" jest jego pierwszą książką napisaną pod pseudonimem. Jestem ogromnie ciekawa, kto się za nim ukrywa. Dodam jeszcze tylko, iż szykuje się ekranizacja powieści, której jestem bardzo ciekawa.

"Szeptacz" to przerażający, wzruszający, pełen bólu i trafnych psychologicznych obserwacji thriller, po którym jestem pewna, że tak jak ja nie będziecie mogli zasnąć. To powieść o ciemnej stronie ludzkiej natury, która intryguje, niepokoi, podsyca ciekawość na poznanie wszystkich tajemnic... a z drugiej strony mamy ochotę z hukiem zamknąć książkę! Dla mnie sztos! Zawsze sprawdzam czy dobrze zamknęłam drzwi i okna, ale po tej lekturze chyba będę robić to wręcz obsesyjnie!

Czy recenzja była pomocna?

Zwykła Matka

11-10-2019 20:57

Coraz częściej spotykam się z sytuacją, gdy daną zapowiedź wydawniczą okrzykuje się z góry bestsellerem, a swoje zachwyty nad nieznanym jeszcze dziełem wyrażają w formie blurba mniej lub bardziej znane postacie literackiego świata. Niestety, równie często okazuje się, że owa książka na taką pochwałę w ogóle nie zasługuje. Marketing i promocja zrobią jednak swoje, bo ostatecznie ludzie zaciekawieni rozgłosem sięgną po dany tytuł, nakład zniknie w szybkim tempie, a konta bankowe zostaną zasilone. Na szczęście zdarzają się przypadki, w których kampania promocyjna przekłada się na jakość oferowanego dzieła. Z taką właśnie sytuacją zetknąłem się w wydawnictwie Muza, które od jakiegoś czasu mocno promuje powieść ?Szeptacz?, autorstwa Alexa Northa. Miałem szczęście przeczytać książkę przed jej oficjalną premierą. I muszę przyznać, że ?Szeptacz? to doskonały... rodzinny thriller.
Autor tak umiejętnie prowadzi narrację, że nie uświadczając makabrycznych opisów zostajemy całkowicie wciągnięci w wir wydarzeń w Featherbank, od pierwszej do ostatniej strony. Już sam wstęp będący listem Toma do Jake?a przyprawia o dreszcze, dając przedsmak tego, z czym przyjdzie nam się zmierzyć w kolejnych rozdziałach. Wspomniałem jednak, że ?Szeptacz? to thriller rodzinny. Dlaczego?

Czy recenzja była pomocna?

Zuza Maniek

10-10-2019 21:54

"Szeptacz" umiejętnie buduje napięcie przed premierą, która będzie 16 października. Mnie zachwycił - najpierw dawkowanymi nam na Instagramie i Facebooku cytatami, a następnie pełną treścią. Z ogromną przyjemnością dołożę swój głos do chóru zachwytów nad tym thrillerem!
Jeszcze czuję przyjemne dreszcze - taki klimat!

Tom jest pisarzem. Niedawno został wdowcem i samotnie wychowuje syna. Dojmująca tęsknota za żoną i brak właściwej komunikacji z dzieckiem powodują, że słabo radzi sobie z rzeczywistością, do tego przechodzi kryzys twórczy. Przeprowadzka do nowego domu ma być nowym startem w życie. I jest. Tyle, że to początek koszmaru, który powraca po latach. .
Fantastyczna konstrukcja sprawiła, że powieść totalnie mnie pochłonęła. Powoli poznajemy bohaterów, informacje o nich dawkowane są stopniowo, widzimy coraz wyraźniej motywacje i powody ich zachowania. Tymczasem zaginął kilkuletni chłopiec.. Sprawa okazuje się być podobna do działań seryjnego mordercy dzieci, który od 20 lat siedzi w więzieniu.

Mrok, niepokój, klimat - wszystko jest! Łącznie ze zjawiskami, które nie do końca da się racjonalnie wytłumaczyć i które wywołują gęsią skórkę. A wszystko toczy się tak naprawdę wokół trudnej miłości rodzicielskiej, tęsknoty, emocjonalnego rozdarcia, braku porozumienia. Być może domyślicie się, kto jest sprawcą, ale absolutnie nie umniejsza to ogromnej przyjemności czytania "Szeptacza".
Polecam!

Czy recenzja była pomocna?

Zuza Maniek

10-10-2019 21:53

"Szeptacz" umiejętnie buduje napięcie przed premierą, która będzie 16 października. Mnie zachwycił - najpierw dawkowanymi nam na Instagramie i Facebooku cytatami, a następnie pełną treścią. Z ogromną przyjemnością dołożę swój głos do chóru zachwytów nad tym thrillerem!
Jeszcze czuję przyjemne dreszcze - taki klimat!
.
Tom jest pisarzem. Niedawno został wdowcem i samotnie wychowuje syna. Dojmująca tęsknota za żoną i brak właściwej komunikacji z dzieckiem powodują, że słabo radzi sobie z rzeczywistością, do tego przechodzi kryzys twórczy. Przeprowadzka do nowego domu ma być nowym startem w życie. I jest. Tyle, że to początek koszmaru, który powraca po latach. .
Fantastyczna konstrukcja sprawiła, że powieść totalnie mnie pochłonęła. Powoli poznajemy bohaterów, informacje o nich dawkowane są stopniowo, widzimy coraz wyraźniej motywacje i powody ich zachowania. Tymczasem zaginął kilkuletni chłopiec.. Sprawa okazuje się być podobna do działań seryjnego mordercy dzieci, który od 20 lat siedzi w więzieniu.
.
Mrok, niepokój, klimat - wszystko jest! Łącznie ze zjawiskami, które nie do końca da się racjonalnie wytłumaczyć i które wywołują gęsią skórkę. A wszystko toczy się tak naprawdę wokół trudnej miłości rodzicielskiej, tęsknoty, emocjonalnego rozdarcia, braku porozumienia. Być może domyślicie się, kto jest sprawcą, ale absolutnie nie umniejsza to ogromnej przyjemności czytania "Szeptacza".
Polecam!

Czy recenzja była pomocna?

Zuza Maniek

10-10-2019 21:49

"Szeptacz" umiejętnie buduje napięcie przed premierą, która będzie 16 października ???? mnie zachwycił - najpierw dawkowanymi nam cytatami, a następnie pełną treścią ???? z ogromną przyjemnością dołożę swój głos do chóru zachwytów nad tym thrillerem!
Jeszcze czuję przyjemne dreszcze - taki klimat!
.
Tom jest pisarzem. Niedawno został wdowcem i samotnie wychowuje syna. Dojmująca tęsknota za żoną i brak właściwej komunikacji z dzieckiem powodują, że słabo radzi sobie z rzeczywistością, do tego przechodzi kryzys twórczy. Przeprowadzka do nowego domu ma być nowym startem w życie. I jest. Tyle, że to początek koszmaru, który powraca po latach. .
Fantastyczna konstrukcja sprawiła, że powieść totalnie mnie pochłonęła. Powoli poznajemy bohaterów, informacje o nich dawkowane są stopniowo, widzimy coraz wyraźniej motywacje i powody ich zachowania. Tymczasem zaginął kilkuletni chłopiec.. Sprawa okazuje się być podobna do działań seryjnego mordercy dzieci, który od 20 lat siedzi w więzieniu.
.
Mrok, niepokój, klimat - wszystko jest! Łącznie ze zjawiskami, które nie do końca da się racjonalnie wytłumaczyć i które wywołują gęsią skórkę. A wszystko toczy się tak naprawdę wokół trudnej miłości rodzicielskiej, tęsknoty, emocjonalnego rozdarcia, braku porozumienia. Być może domyślicie się, kto jest sprawcą, ale absolutnie nie umniejsza to ogromnej przyjemności czytania "Szeptacza".
Polecam!

Czy recenzja była pomocna?

Zuza Maniek

10-10-2019 21:46

"Szeptacz" umiejętnie buduje napięcie przed premierą, która będzie 16 października ???? mnie zachwycił - najpierw dawkowanymi nam cytatami, a następnie pełną treścią ???? z ogromną przyjemnością dołożę swój głos do chóru zachwytów nad tym thrillerem!
Jeszcze czuję przyjemne dreszcze - taki klimat ????
.
Tom jest pisarzem. Niedawno został wdowcem i samotnie wychowuje syna. Dojmująca tęsknota za żoną i brak właściwej komunikacji z dzieckiem powodują, że słabo radzi sobie z rzeczywistością, do tego przechodzi kryzys twórczy. Przeprowadzka do nowego domu ma być nowym startem w życie. I jest. Tyle, że to początek koszmaru, który powraca po latach. .
Fantastyczna konstrukcja sprawiła, że powieść totalnie mnie pochłonęła. Powoli poznajemy bohaterów, informacje o nich dawkowane są stopniowo, widzimy coraz wyraźniej motywacje i powody ich zachowania. Tymczasem zaginął kilkuletni chłopiec.. Sprawa okazuje się być podobna do działań seryjnego mordercy dzieci, który od 20 lat siedzi w więzieniu.
.
Mrok, niepokój, klimat - wszystko jest! ???????????? Łącznie ze zjawiskami, które nie do końca da się racjonalnie wytłumaczyć i które wywołują gęsią skórkę. A wszystko toczy się tak naprawdę wokół trudnej miłości rodzicielskiej, tęsknoty, emocjonalnego rozdarcia, braku porozumienia. Być może domyślicie się, kto jest sprawcą, ale absolutnie nie umniejsza to ogromnej przyjemności czytania "Szeptacza".
Polecam ????????????????

Czy recenzja była pomocna?

Zuza Maniek

10-10-2019 21:45

umiejętnie buduje napięcie przed premierą, która będzie 16 października ???? mnie zachwycił - najpierw dawkowanymi nam cytatami, a następnie pełną treścią ???? z ogromną przyjemnością dołożę swój głos do chóru zachwytów nad tym thrillerem!
Jeszcze czuję przyjemne dreszcze - taki klimat ????
.
Tom jest pisarzem. Niedawno został wdowcem i samotnie wychowuje syna. Dojmująca tęsknota za żoną i brak właściwej komunikacji z dzieckiem powodują, że słabo radzi sobie z rzeczywistością, do tego przechodzi kryzys twórczy. Przeprowadzka do nowego domu ma być nowym startem w życie. I jest. Tyle, że to początek koszmaru, który powraca po latach. .
Fantastyczna konstrukcja sprawiła, że powieść totalnie mnie pochłonęła. Powoli poznajemy bohaterów, informacje o nich dawkowane są stopniowo, widzimy coraz wyraźniej motywacje i powody ich zachowania. Tymczasem zaginął kilkuletni chłopiec.. Sprawa okazuje się być podobna do działań seryjnego mordercy dzieci, który od 20 lat siedzi w więzieniu.
.
Mrok, niepokój, klimat - wszystko jest! ???????????? Łącznie ze zjawiskami, które nie do końca da się racjonalnie wytłumaczyć i które wywołują gęsią skórkę. A wszystko toczy się tak naprawdę wokół trudnej miłości rodzicielskiej, tęsknoty, emocjonalnego rozdarcia, braku porozumienia. Być może domyślicie się, kto jest sprawcą, ale absolutnie nie umniejsza to ogromnej przyjemności czytania "Szeptacza".
Polecam ????????????????

Czy recenzja była pomocna?

Zuza Maniek

10-10-2019 21:44

umiejętnie buduje napięcie przed premierą, która będzie 16 października ???? mnie zachwycił - najpierw dawkowanymi nam cytatami, a następnie pełną treścią ???? z ogromną przyjemnością dołożę swój głos do chóru zachwytów nad tym thrillerem!
Jeszcze czuję przyjemne dreszcze - taki klimat ????
.
Tom jest pisarzem. Niedawno został wdowcem i samotnie wychowuje syna. Dojmująca tęsknota za żoną i brak właściwej komunikacji z dzieckiem powodują, że słabo radzi sobie z rzeczywistością, do tego przechodzi kryzys twórczy. Przeprowadzka do nowego domu ma być nowym startem w życie. I jest. Tyle, że to początek koszmaru, który powraca po latach. .
Fantastyczna konstrukcja sprawiła, że powieść totalnie mnie pochłonęła. Powoli poznajemy bohaterów, informacje o nich dawkowane są stopniowo, widzimy coraz wyraźniej motywacje i powody ich zachowania. Tymczasem zaginął kilkuletni chłopiec.. Sprawa okazuje się być podobna do działań seryjnego mordercy dzieci, który od 20 lat siedzi w więzieniu.
.
Mrok, niepokój, klimat - wszystko jest! ???????????? Łącznie ze zjawiskami, które nie do końca da się racjonalnie wytłumaczyć i które wywołują gęsią skórkę. A wszystko toczy się tak naprawdę wokół trudnej miłości rodzicielskiej, tęsknoty, emocjonalnego rozdarcia, braku porozumienia. Być może domyślicie się, kto jest sprawcą, ale absolutnie nie umniejsza to ogromnej przyjemności czytania "Szeptacza".
Polecam ????????????????

Czy recenzja była pomocna?

Gosiak W.

9-10-2019 20:20

Tom i jego syn Jake, by odnaleźć spokój i ukojenie po śmierci bardzo bliskiej im osoby, oraz naprawić relacje między sobą, przeprowadzają się do nowego domu w Featherbank. Kiedy w miasteczku dochodzi do zaginięcia kilkuletniego chłopca, wokół Jakea zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Budzą się demony przeszłości, do mieszkańców Featherbank powracają wspomnienia okrutnych morderstw pięciu chłopców. I choć zabójca zwany "Szeptaczem" jest w więzieniu, to czy Jake może być w niebezpieczeństwie? Dlaczego słyszy szepty?
Co ma w sobie ta książka, że zbiera same pozytywne opinie? Najprościej rzecz ujmując TO COŚ.
TO COŚ - to klimat, niedopowiedzenia, dreszczyk emocji przebiegający po plecach. Tajemnicze
i dziwne zjawiska, to wszystko przeplatane zwykłymi zdaniami, które mimo swojej prostoty sprawiają, że masz ciarki, wzbudzają niepokój. Ciekawe jest to, że autor miesza rodzaje narracji. Jednym zdaniem, to thriller utkany
z pomysłem. I jeżeli miałabym czegoś chcieć więcej, to może tylko bardziej wymyślnego zakończenia. Aczkolwiek nie sugeruję, że było przeciętne i nudne. Polecam.

Czy recenzja była pomocna?

Martyna Myszke (ryszawa.blogspot.com)

9-10-2019 20:04

?Jeśli drzwi nie zamkniesz w porę, szeptać zacznie ktoś wieczorem...?

Tom Kennedy jest pisarzem, którego kariera stanęła w miejscu. Mężczyzna po śmierci żony, nie może dogadać się ze swoim kilkuletnim synem. Tęsknota za żoną nie daje mu normalnie funkcjonować, dlatego postanawia się przeprowadzić. Niestety Featherbank nie jest idealnym miejscem, przed laty życie straciło tu pięciu chłopców, którzy zostali zamordowani przez człowieka, który przychodził pod ich okna i szeptał. Kiedy znika kolejne dziecko, wraca koszmar z przeszłości?

?Szeptacz? jest dobrą, ale nie rewelacyjną książką. Dałam się nabrać na rekomendacje znajdujące się na tylnej stronie okładki oraz na jego reklamę, a może zbyt wiele od niego wymagałam, ponieważ nastawiłam się na coś, co porwie mnie bez reszty. Co zatem mam mu do zarzucenia? Uważam, że został przegadany, za mało się w nim dzieje, w pewnym momencie staje się bardziej pozycją obyczajową, a samo zakończenie prócz tego, że było przewidywalne, to po rozwlekłej całości, wydało mi się krótkie, płytkie, lakoniczne.

Skoro jednak uważam go za dobrą powieść, co mi przypadło do gustu? Podoba mi się przedstawienie przez autora trudnej relacji między ojcem a synem, którzy nie mogą pogodzić się z odejściem najbliższej osoby, jak i odbudować utraconej relacji. Tom stara się ze wszystkich sił, by Jake był szczęśliwy, ale w chwilach słabości, marzy o tym, by jego syn, zamiast rozmawiać z wyimaginowanymi przyjaciółmi, zachowywał się jak inne dzieci.

W ogólnym rozrachunku książka jest ciekawa, ale zdecydowanie za dużo w niej obyczajowych kwestii, a za mało thrillera, w którym powinno panować napięcie oraz mroczny klimat. Niestety nie wywołała ona u mnie dreszczyku emocji, choć początek zapowiadał coś innego. Podobały mi się krótkie rozdziały oraz narracja poprowadzona z perspektywy kilku osób, w głównej mierze Toma oraz policjanta, który prowadził sprawę Szeptacza dwadzieścia lat temu, a który to nie może pogodzić się z tamtymi wydarzeniami. Plusem jest również mieszanie przez North?a rzeczywistości z czynnikami nadprzyrodzonymi. Nie mogę napisać niczego na ten temat, by nie zdradzić istotnych rzeczy.

Mimo moich mieszanych uczuć oraz wielu minusów to tak jak napisałam na początku, uważam, że ta pozycja jest dobra, tylko nie jako thriller, a jako obyczajówka z jego elementami. Mimo wszystko trzymałam kciuki za Toma i jego syna, by dali rade pokonać demony zarówno te w przenośni, jak i te w rzeczywistości.

Czy recenzja była pomocna?

Anna

6-10-2019 15:03

Szeptacz poprzedzony został genialną kampanią reklamową. Dostałam maskę-motyla z okładki, bez żadnej informacji... a po prawie miesiącu przyszła książka. Nie mogłam się jej oprzeć - tym razem wszelkie opinie i zapowiedzi nie kłamały - jest rewelacyjna!

Jeśli drzwi nie zamkniesz w porę, szeptać zacznie ktoś wieczorem?

Pisarz Tom Kennedy nie miał łatwego życia. Trudne dzieciństwo położyło odcisk na jego dorosłym życiu, a nagła śmierć żony sprawiła, że musiał zająć się swoim synkiem, z którym do tej pory miał dość słaby kontakt. Tom był pisarzem, a domem i dzieckiem zajmowała się Rebecca - nagle zostali sami, Tom i Jake. Wszystko w domu przypominało im Rebeccę, więc postanowili znaleźć sobie nowy dom. Podczas poszukiwań Jake zobaczył przedziwny dom, który wręcz przerażał, ale uparł się właśnie na niego i kupili dom w Featherbank. Nowy dom, nowa szkoła, nowe miejsce - miało być wspaniale, jednak dom przerażał i ojca i syna. Chłopiec rozmawiał sam ze sobą, a właściwie ze swoją wyimaginowaną przyjaciółką, w szkole nie poszło mu dobrze na początku, ale Tom nie poddawał się. W miasteczku porwano małego chłopca, a w sprawę zaangażował się policjant, Pete Wilis, który pamiętał sprzed wielu lat bardzo podobną sprawę, sprawę Szeptacza. Jednak sprawca siedział w więzieniu, czyżby miał wspólnika albo naśladowcę? Wszystko na to wskazywało - ślady prowadziły w przeszłość. I tak ścieżki Toma i Petea po wielu latach znowu się przecięły, Tom był pełen goryczy i urazy sprzed lat, a Pete pomimo zmian, jakie się w nim dokonały nadal pamiętał siebie sprzed lat.
Połączyło ich Featherbank i sprawa porwań dzieci, a porwanie Jakea tylko podsyciło sprawę z przeszłości. Policja prowadziła sprawę, a Tom na własną rękę poszukiwał syna i był tak zdesperowany, że omal nie stracił życia.
Szeptacz powrócił.....

Szeptacz to thriller, który sprawia, że skóra cierpnie. Każdy kto ma dzieci będzie przerażony podczas lektury tej powieści. Autor przedstawia mroczne historie porwań dzieci, pokazuje pokręcony umysł dziecka, które powiela sytuacje widziane w dzieciństwie. Zło rodzi zło, a wzorce poznane w dzieciństwie owocują w dorosłości. I to jest przerażające, bo dzieci krzywdzone w dzieciństwie nie znają innych wzorców i same zachowują się jak ich oprawcy.
Szeptacz przeraża i trzyma w napięciu aż do ostatniej strony. Fabuła rozkręca się powoli, napięcie rośnie, aby na finale wręcz eksplodować. Czytałam z zafascynowaniem i jednocześnie przerażeniem.
Powieść jest niezwykle mroczna, klimatyczna, a niepokój udziela się czytelnikowi.
Genialna lektura - polecam gorąco!

Czy recenzja była pomocna?