Syreny - Joseph Knox - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie

Syreny (miękka)

książka

  • Wydawnictwo Otwarte
  • Oprawa miękka
  • Ilość stron 352
  • GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Wysyłamy w 24h - 48h + czas dostawy

Syreny - opis produktu:

W zarządzanych przez mafię pubach i knajpach Manchesteru Syreny sprzedają bilety do piekła - heroinę i ecstasy. Żyjąc na krawędzi, skutecznie skrywają swoje sekrety. W łaski Syren musi się wkupić młody detektyw Aiden Waits, skompromitowany policjant, który nie może uwolnić się od błędów przeszłości. Aby nie stracić odznaki, zostaje wtyczką wśród narkotykowych dealerów.
Sprawy mocno się komplikują, gdy Waits ma odnaleźć córkę ważnego polityka ukrywającą się wśród Syren. Klucząc w świecie skorumpowanych policjantów, pięknych kobiet i bezwzględnej mafii odkrywa prawdę, którą niekoniecznie chciał poznać.

Świetnie napisany, angażujący i przepełniony mroczną atmosferą kryminał. Knox zbudował z detalami świat policyjnych śledztw i narkotykowych porachunków, stworzył bohaterów, którzy w życiu poszli na wszystkie możliwe kompromisy. Idealna lektura dla fanów takich kinowych hitów jak "Infiltracja" i "Donnie Brasco".

"Ostry jak brzytwa urban noir - zupełnie wyjątkowy".
- Lee Child

Joseph Knox - pisarz, księgarz, literacki wojownik. Wychowywał się w okolicach Manchesteru. Ciemną stronę tego przemysłowego miasta poznał, pracując w lokalnych pubach i barach. Od kiedy wszedł w branżę księgarską, sprzedał tysiące kryminałów, ale zawsze pragnął stworzyć własną serię. Na kartach "Syren" odwzorował miasto we wszystkich jego ponurych barwach, odważnie odsłaniając mroczne tajemnice.

Książka Syreny pochodzi z wydawnictwa Otwarte. Autorem książki jest Joseph Knox. Należy do gatunków: sensacja, kryminał, inne. Książka Syreny liczy 352 stron. Oprawa jest miękka.
S
Szczegóły
  • Dział: Książki
  • Kategoria: sensacja,  kryminał,  inne
  • Wydawnictwo: Otwarte
  • Oprawa: miękka
  • Okładka: miękka
  • Ilość stron: 352
  • ISBN: 978-83-751-5365-1
  • Wprowadzono: 15.03.2017

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -34%
Śreżoga miękka
29,63 zł 44.90
Dodaj do koszyka
  • -36%
Miłość czyni dobrym miękka
31,93 zł 49.90
Dodaj do koszyka
  • -35%
Cherub Igor Brudny Tom 3 miękka
26,00 zł 39.99
Dodaj do koszyka
  • -26%
Chłopiec z lasu miękka
28,79 zł 38.90
Dodaj do koszyka

Mikołaj Poleca

  • -28%
Złoty róg miękka
30,95 zł 42.99
Dodaj do koszyka
  • -36%
Paprocany miękka
25,54 zł 39.90
Dodaj do koszyka
  • -35%
Nie krzycz miękka
25,94 zł 39.90
Dodaj do koszyka
  • -40%
Halny Cykl: Komisarz Forst, Tom 6 miękka
25,75 zł 42.90
Dodaj do koszyka
  • -38%
Umorzenie Cykl: Joanna Chyłka, Tom 9 miękka
24,66 zł 39.77
Dodaj do koszyka

Recenzje
image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
Książka
Syreny

4.4/5 ( 16 ocen )
    5
    11
    4
    2
    3
    2
    2
    0
    1
    1

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

brak oceny

Smooky - subiektywnie

  • 21-02-2018
  • 13:27

Niezbyt często sięgam po kryminały. Szczerze mówiąc, nie jest to jakoś mi szczególnie bliski gatunek literacki. Lekturę tego typu wybieram raczej wtedy, gdy potrzebna jest mi odskocznia od tego, czym przeważnie bombarduję półki mojej domowej biblioteczki. Jednak kiedy już decydują się na kryminał, muszę mieć absolutną pewność, że wybrany przeze mnie tytuł wart jest czasu. Musi więc mieć to ?coś?, niekonwencjonalne rozwiązania, nietuzinkowych bohaterów, bijące z każdej strony napięcie i nieprzewidywalność, a najlepiej nieoczekiwane zwroty akcji i nieoczywistą fabułę, która może pójść dosłownie w każdą stronę. Na schematyczność, nudę i brak charakteru również się nie godzę.
Nie ukrywam, że ?Syreny? autorstwa Josepha Knoxa były powieścią, która zainteresowała mnie od pierwszej chwili, gdy zobaczyłam ją w zapowiedziach wydawnictwa. Mroczne urban noir, klimatyczna okładka i zachęcający opis sprawiły, że naprawdę chciałam tę książkę przeczytać. Na korzyść przemówiły też liczne, pozytywne opinie, w tym również zaprzyjaźnionych blogerek, których zdanie niewątpliwie cenię. Takim oto sposobem stałam się posiadaczką ?Syren?, lektury, która natychmiast wciągnęła mnie w swój ponury świat i nie wypuściła z niego, aż do samego końca.

Joseph Knox bez oporów, ubarwiania i z niespotykaną finezją przestawia mroczną i naprawdę niebezpieczną stronę miasta, w którym się wychował. Można nawet śmiało powiedzieć, że to Manchester jest jednym z głównych bohaterów tej książki. ?Syreny? to bowiem obraz wielkiej przemysłowej metropolii, pełnej dziwaków, podejrzanych miejsc, szemranych interesów, barów o wątpliwej renomie, magazynów i gangów, które ciągle walczą o władzę. Obraz pokolorowany jaskrawymi neonami, zamazany wiecznie padającym deszczem, nieostry i wielokrotnie przefiltrowany przez otumaniony używkami umysł. Manchaster obserwowany oczami czytelnika jest depresyjny, ponury i do szpiku kości zdeprawowany, a w samym środku tego wszystkiego on ? skompromitowany, uzależniony od narkotyków policjant, który nie jest ani przewidywalny, ani kryształowy. Samotnik, działający pod wpływem impulsu i nie zawsze z jasnych pobudek. Co więcej to jeden z tych bohaterów, moralnie niejednoznacznych, bo choć narracja prowadzona jest z jego punktu widzenia - myśli, motywy i reakcje Aidana są pogmatwane i skrupulatnie ukryte tak, że czytelnik nie do końca wie, czego właściwie może się po nim spodziewać. Jedno jest natomiast pewne, we wszystkim co robi, kieruje się przede wszystkim dobrem kobiet, na które natknął się podczas prowadzonej przez siebie sprawy. Mowa tu o tytułowych Syrenach ? młodych dziewczynach, będących kurierkami lokalnego dealera. To w dużej mierze z ich powodu Aidan, raz za razem, pakuje się w większe tarapaty.

Oskarżony o kradzież dowodów i zawodowo skompromitowany policjant dostaje od przełożonego szansę na poprawienie swojej beznadziejnej sytuacji. Wykorzystując nadszarpniętą reputację, ma wniknąć w środowisko dealerów narkotykowych i znaleźć wtyczkę handlarza w policji. W tym samym czasie dostaje również prywatne zlecenie do samego posła ? ma znaleźć jego nastoletnią córkę, która uciekła z domu. Z czasem okazuje się jednak, że sprawa ma drugie dno i komplikuje się bardziej, niż można się było tego początkowo spodziewać.

?Syreny? to naprawdę dobrze napisany kryminał, klimatem przypominający trochę stare filmy o detektywach z lat 80. Czytelnik bierze udział w policyjnym śledztwie, w którym nie ma oczywistości, nie wszystko jest takie, jak się wydaje, gdzie uczciwość i prawo przeplatają się z narkotykowym półświatkiem i jego zasadami. Gdzie rządzi pieniądz i władza, gdzie czasem lepiej zaufać wrogom, policjanci stoją w jednej linii z bandziorami, a niebezpieczne sytuacje stają się jedynym ratunkiem. W tej książce zło czai się za każdym rogiem, a ufać można jedynie sobie.
Szybka i naprawdę udana lektura. Polecam.

M.
http://www.smooky.pl/

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

AngelikaPaterak

  • 16-03-2017
  • 12:25

Syreny zawsze kojarzyły mi się z fantastycznymi postaciami z bajek, czy mitów, które zamiast nóg posiadają rybi ogon, a zamiast płuc skrzela i żyją pod wodą. Te skojarzenia były bardzo pozytywne w porównaniu z nowymi, których dostarczył mi swoim debiutem Joseph Knox. W jego pierwszej powieści tytułowe Syreny to piękne, młode kobiety, które można spotkać w nocnych klubach. Nie przychodzą tam jednak szukać dobrej zabawy, czy znajomości, ale mają konkretne zadanie - sprzedają bilety do piekła, czyli heroinę i ecstasy.

W łaski Syren musi wkupić się detektyw Aiden Waits, który sam ma za sobą mroczną przeszłość. Przez swoje dawne błędy może stracić odznakę, a jedynym ratunkiem jest zostanie wtyczką wśród narkotykowych dilerów - co też czyni. Dodatkowym zadaniem okazuje się odszukanie zaginionej nastoletniej córki ważnego polityka, która ponoć znajduje się pod opieką Syren. Detektyw trafia do świata pięknych kobiet i brutalnej mafii, gdzie krok po kroku dochodzi do bardzo niewygodnej prawdy.

Joseph Knox umiejscowił akcję swojej powieści w Manchesterze, czyli mieście, w którym się wychowywał. Jego doświadczenie w pracy w lokalnych barach i pubach pozwoliło mu na poznanie ciemnej strony przemysłu owego miasta, co fantastycznie wykorzystał w swoim debiucie. ?Syreny? to bowiem książka przepełniona mrocznym, ciężkim klimatem, tajemnicami i zagadkami, których czasami lepiej nie wyciągać na światło dzienne. To niecodzienny kryminał, zgłębiający świat dużych organizacji dilerskich, brutalnych porachunków między gangami, a także haniebnej i niebezpiecznej działalności klubów i barów.

Aiden Waits to postać od początku do końca bardzo zagadkowa dla czytelnika. Detektyw z mroczną przeszłością i skłonnością do używek, który poświęca cały swój czas na węszenie w bardzo niebezpiecznym środowisku. Mężczyzna wsiąka w ten świat całym sobą i poświęcając się dla sprawy, wielokrotnie mocno na tym cierpi. Autor ani przez moment go nie oszczędza, a mimo to, on zacięcie pakuje się w kolejne kłopoty. To postać tajemnicza, ale także wzbudzająca w czytelniku swego rodzaju podziw i szacunek, przez to jak wiele poświęca i jak sprytna i inteligentna się okazuje. Wywiązuje się również dobrze ze swojej roli detektywa, bo doprowadza sprawę do końca pomimo wielu pokus i ostrzeżeń.

?Syreny? to dla mnie pierwsze spotkanie z kryminałem urban noir i jednocześnie bardzo udane. Było to dla mnie coś nowego, świeżego i bardzo intrygującego. Tutaj głównej roli nie odgrywa po prostu zaginięcie młodej dziewczyny, ale na pierwszy plan wysuwa się mroczny obraz miejskiego półświatka, w którym rządzą potężni dilerzy, rozprowadzający swój towar za pośrednictwem pięknych kobiet. Nie jest to książka łatwa i przyjemna, bo zawiera mnóstwo scen okrutnych, brutalnych i wręcz ohydnych, ale mimo to stanowi znakomitą rozrywkę i potrafi porwać czytelnika. Styl Knoxa jest ciekawy, akcja bardzo dynamiczna, a fabuła zajmująca. Polecam serdecznie i niecierpliwie czekam na kolejne książki autora.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Klaudia Nadolna

  • 15-03-2017
  • 21:11

Joseph Knox umieścił akcję powieści na dobrze znanych sobie terenach. Pracując w lokalnych barach i pubach przeniknął do przestępczego półświatka, poznając ciemną stronę miasta. Obecnie pracuje w branży księgarskiej, a "Syreny" to jego debiutancka powieść.

Młodemu policjantowi zostaje postawione ultimatum. Albo przeniknie w szeregi narkomanów, wystawiając ich na nalot albo zostaną mu postawione zarzuty odnośnie korupcji, kradzieży środków psychoaktywnych z magazynu i wiele innych paragrafów, według powiedzenia: pokaż mi człowieka, a znajdę na niego paragraf. Aiden Waits zgadza się na współpracę, jednak nie wie jeszcze, że cała tajna akcja może mu zniszczyć życie. W dodatku zgłasza się do niego poseł, prosząc, aby zdobył informację odnośnie jego córki, która wniknęła do tego ciemnego świata Manchesteru. Tytułowe Syreny to kurierki, które odbierają pieniądze za sprzedawane narkotyki w pobliskich barach. Czy Waits zdobędzie ich zaufanie, wkraczając tym samym do domu głównego dealera? Jaką cenę będzie musiał za to zapłacić?

Świat wykreowany w książce jest dopracowany w najmniejszym szczególe. Wnikamy w niego, przesiąkając na wskroś złem, jakie ma do zaoferowania. Ludzie często nie zdają sobie nawet sprawy z tego co ich otacza, żyjąc w swojej bezpiecznej strefie komfortu. Nie zauważamy brudu, który jest wokół, póki mamy czysto na swoim terenie.

Narkotyki, prostytucja, młode kobiety, które są uzależnione, nastolatka narkomanka, skorumpowani policjanci i kurierki - Knox stworzył książkę będącą zbiorem wszystkich najgorszych, najmroczniejszych koszmarów. Obserwujemy cierpienie ojca, który, jak twierdzi, chciałby wydostać córkę z tarapatów, policjanta, który chciałby ratować ludzi, jednak nie jest mu to dane, młode dziewczyny, które chciałby innego życia, ale wybrały złą drogę. Krążymy wokół seksu, środków odurzających i alkoholu. Zamykamy oczy, by nie widzieć tego zła, które wylewa się z kartek papieru.

Kiedy rozpoczęłam swoją przygodę z "Syrenami", to nie mogłam się zorientować w bohaterach. Kończąc wydawało mi się, że znam ich na wylot. Jednak okazało się, że znam ich tylko na tyle, na ile autor mi pozwala. Manipuluje on czytelnikiem, pokazuje wiele twarzy swoich charakterów, następnie następuje zwrot akcji, a odbiorca jest skołowany i szczerze zaskoczony.

W kluczowych momentach wstrzymywałam powietrze, a napięcie we mnie rosło wraz z oczekiwaniem na wyjaśnienie czy rozwiązanie danej sytuacji. Były momenty, że miałam ochotę zakryć oczy, by nie widzieć się do dalej wydarzy.

Podobała mi się bardzo konstrukcja kreacji, idealnie dopasowana do fabuły. Nie mają oni nic do stracenia, więc ryzykują, wplątując się w najgorsze interesy. Waits nie był superbohaterem, nieomylnym policjantem, który pilnuje bezpieczeństwa. Wręcz przeciwnie, pakuje się w kłopoty, obijają mu twarz, wpada nawet w nałogi. Okazuje emocje, chociaż stara się je skrywać, posuwa się w śledztwie po omacku, nie mogąc rozgryźć sytuacji w jakiej się znajduje. Nie da się zapomnieć o jego sprycie i pomysłowości. Ponadto pozostali bohaterowie ukazani są w taki sposób, że ciężko nam ocenić kto jest tym dobrym, a kto złym człowiekiem. Najbardziej czarny charakter może się okazać uczciwy, a z kolei ten, który z natury powinien pilnować porządku, może okazać się złym bohaterem. Pomysł wtrącenia do fabuły córki posła podsyca dodatkowo ciekawość i powoduje polityczne rozterki.

Język dostosowany jest do przestępczego podziemia, pojawiają się przekleństwa tak charakterystyczne dla tych grup. Jest prosty, łatwy w odbiorze, nadgania skomplikowane umysły bohaterów, pracujące na najwyższych obrotach.

Cała powieść podzielona jest na 6 części, a każda z nich nawiązuje tytułem do piosenki lub albumu grupy z Manchesteru: Unknown Pleasures, Substance, Closer, Still, Control, Permanent.

"Syreny" to znakomity thriller, który wciąga do swojego mrocznego świata. Nie sposób się oderwać, a rozwiązanie akcji następuje tak niespodziewanie, że aż wbija w fotel. Całość skomponowana jest tak, że działanie napędza działanie. Niekiedy narastające zagadki i sekrety przytłaczają, jednak z ciekawością i podekscytowaniem odkrywamy kolejne fakty, które podadzą nam oficjalne rozstrzygnięcie.


Recenzja znajduje się również na ...

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Bookendorfina

  • 4-03-2017
  • 10:05

"Ludzie mają wiele twarzy, ale nie tak łatwo je wszystkie dostrzec."

Kryminał mocno osadzony w przestępczej przestrzeni przemysłowego Manchesteru, jego nocnych klubach, egzotycznych pubach, ciemnych uliczkach, zatopionych w słabym świetle kątach i zaułkach, gdzie po zmierzchu zagląda tylko określona grupa społeczeństwa. Rozgrywana nieustannie zabawa w kotka i myszkę, z wiodącymi uczestnikami w postaci gangów i policji. Dwa oblicza miejskiej wojny, to oficjalne, nagłośnione opinii publicznej, i to wymykające się prawu, spowite tajemnicami dopuszczającymi jedynie nielicznych świadków.

Świat narkotyków, alkoholu, prostytucji, haraczy, gdzie życie człowieka niewiele znaczy, bo łatwo zastąpić go kimś innym, bardziej użytecznym, odwracającym uwagę zbyt wścibskich oczu od ubijanych drobnych i wielkich interesów. Książka dzięki barwnie nakreślonemu mrocznemu klimatowi mafijnego podziemia wciąga w niespokojny i dynamicznie rozgrywający się scenariusz zdarzeń, w którym w zasadzie wszystko jest możliwe i dopuszczalne. Oczywiście, nie mogło zabraknąć politycznych konotacji, biznesowych odniesień, szarych odcieni branży ochroniarskiej, pięknych kobiet łapiących na urodę mężczyzn niczym morskie syreny przypływające do portów.

Kluczową postacią powieści jest mocno skompromitowany detektyw Aidan Waits, cieszący się nieprzychylną popularnością w mediach, starający się zrehabilitować w oczach policyjnego i dziennikarskiego środowiska. Decyduje się na podjęcie niezwykle niebezpiecznej gry, gdzie nie ma litości dla słabych, niekompetentnych, nieprzekupnych i mało elastycznych. Bardzo brutalna i bezwzględna partia, tylko dla twardzieli, podczas której można odnieść poważne obrażenia, wcale nie na niby i nie na pokaz. Wchodzi w szemrane kontakty i interesy bez wystarczającej asekuracji i dostatecznego wsparcia, nawet tego pozornie przysługującego czy oczekiwanego, wszystko, aby odnaleźć córkę wpływowego ministra sprawiedliwości.

Autor nie żałuje głównego bohatera, obrywa on w zasadzie ze wszystkich stron, często samemu świadomie pakując się w poważne kłopoty. Nasuwa się pytanie, jak długo będzie w stanie wytrzymać nieustanne napięcie, ponosić niepokojące konsekwencje utrzymania podwójnej tożsamości, aktywnie uczestniczyć w bogatej w zdradliwe węzy sieci przemocy, bezprawia, wyzysku, łapówkarstwa i morderstw? Jak odbije się to na jego osobowości, poczuciu groźnego zapętlenia w warstwy wzajemnych układów, groźby utraty sensowności prawdy i kierowania się sumieniem? Bo o życiu prywatnym, w takich okolicznościach, nie może już być mowy, choć jeszcze odnajduje go przeszłość z dramatycznymi i bolesnymi akcentami.

Nie spodziewałam się, że ponure i przygnębiające obrazy odmalowane w powieści, okażą się interesujące, a momentami nawet porywające. Świetnie zbilansowany środek ciężkości intrygi, podgrzewania atmosfery niepewności, intensyfikowania napięcia. Książka napisana ciekawym stylem, czyta się szybko i płynnie, napędzają ją nie tylko dynamiczne akcje, bezpośrednie opisy, ale również dialogi zabarwione cechami określonego środowiska. Mamy wrażenie, jakbyśmy faktycznie wkroczyli w rzeczywisty świat nocnego życia metropolii, kultu brudnych pieniędzy, zdewastowanych krajobrazowo dzielnic, których wizytówką są puste sklepy, opuszczone budynki mieszkalne, wymarłe place budowy czy pozamykane lokale upadłych lokalnych firm. A we wszystkim towarzyszy nam rytm muzyki zespołu Joy Division.

bookendorfina.pl

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Hanna Greń

  • 3-03-2017
  • 15:05

Joseph Knox jest zawodu księgarzem, a z zamiłowania amatorem i znawcą kryminałów, nic więc dziwnego, że do tego gatunku zalicza się jego debiutancka powieść.
Tytułowe ?Syreny? to młode, piękne kobiety odbierające dzienne utargi z klubów podporządkowanych Franczyzie czyli organizacji przestępczej parającej się handlem wszelkiego rodzaju narkotykami. W przeciwieństwie do tych mitycznych, Syreny wykreowane przez Knoxa nie wabią śpiewem, nie pragną zawładnąć mężczyznami. One są po prostu kurierkami wykonującymi pracę, na którą w większości zgodziły się dobrowolnie, widząc w tym szansę na dorobienie się przyzwoitego kapitału i dostatnie życie w przyszłości.
Pewnego dnia w ich świat wkracza Aiden Waits, skompromitowany i oficjalnie zawieszony w obowiązkach policjant. Przyłapany na kradzieży narkotyków z magazynu dowodów rzeczowych, Waits dostaje propozycję nie do odrzucenia ? musi wniknąć w struktury Franczyzy i rozpracować ją od środka. W przypadku odmowy zostanie oskarżony i skazany, a dla policjanta pobyt w więzieniu najczęściej równoznaczny jest z wyrokiem śmierci.
Tak więc pozbawiony pola manewru Aiden decyduje się przyjąć narzuconą mu rolę, chociaż niemal od razu zakres jego obowiązków zostaje powiększony o odszukanie i sprowadzenie do domu uciekinierki ? młodziutkiej córki znanego polityka, która właśnie wśród ludzi Franczyzy znalazła sobie schronienie.

Waits nie jest bohaterem jednoznacznym. Z jednej strony wzbudza sympatię, wykazując bezkompromisowość w działaniu. Pomimo wrażenia, że sprzysiągł się przeciwko niemu cały świat, mimo zbieranych cięgów nie tylko ze strony gangsterów, lecz także kolegów po fachu, on z uporem poszukuje prawdy, chociaż z każdym dniem zyskuje coraz większą pewność, że ta prawda okaże się niewygodna dla większości zainteresowanych i tak właściwie to nikt nie chce jej poznać.
Aiden ma w sobie dużo szlachetności, ale potrafi też zachować się jak pozbawiony krzty instynktu samozachowawczego, bezrozumny idiota, a skłonność do wspomagania się alkoholem i amfetaminą na pewno mu nie pomaga. Ale to dobrze, że jest właśnie taki. Dzięki temu jest bardziej prawdziwy, bardziej ?ludzki?.
W zasadzie nie zauważyłam w książce ani jednej postaci, która byłaby li tylko pozytywna. Nawet tytułowe ?Syreny?, zniewolone poprzez zwyczaje i prawa panujące w organizacji, nie wzbudziły mojej pełnej sympatii, większość bowiem nieszczęść spotkało je na ich własne życzenie. Ogłupione wizją dostatniego życia, merkantylne, fałszywe i niezdolne do empatii, kierują się wyłącznie osobistymi korzyściami, przez co chwilami irytowały mnie ponad wszelkie wyobrażenie. I bardzo dobrze! Nie ma nic gorszego od bohatera niewzbudzającego większych emocji, a u Knoxa mamy tych emocji aż nadto.

?Syreny? doskonale oddają ponury klimat przestępczego Manchesteru, rządzonego żelazną ręką przez ?żołnierzy? Franczyzy, niewahających się za pomocą okrutnych, niejednokrotnie krwawych działań wymuszać respektowanie drakońskich zasad.
Knox doskonale dawkuje napięcie, przechodząc od niby niewinnego poszukiwania uciekinierki do handlu narkotykami, by dojść do krwawych zbrodni oraz seksualnego wykorzystywania nieletnich. Dzięki temu zabiegowi fabuła nie męczy jednostajnością, a rozwiązanie zagadki, miast się przybliżać, znika wśród nowych ustaleń skomplikowanego śledztwa.

Na uwagę zasługuje także język autora; jędrny lecz nie epatujący przesadną wulgarnością sprawia, że sceny zyskują na realizmie, przenikając czytelnika do głębi.

I na koniec okładka, mroczna i ponura, idealnie oddająca klimat powieści. Lubię, gdy okładka nawiązuje do treści książki, gdy jest z nią w jakiś sposób połączona, i tutaj dostałam dokładnie to, co uważam za warunek wręcz obowiązkowy.

Podsumowując ? ?Syreny? Josepha Knoxa są wyjątkowo udanym debiutem. Ufam, że autor na tym nie poprzestanie i będziemy mieć okazję jeszcze nie raz spotkać się z wykreowanymi przez niego bohaterami.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Latające książki

  • 26-02-2017
  • 20:35

Po pierwsze i najważniejsze: Syreny to najmroczniejsza książka jaką czytałam. W Manchesterze, w ciemnych zaułkach betonowej dżungli i podziemnych spelunach kwitnie narkotykowy biznes, prostytucja, a przemoc jest na porządku dziennym. W tych mrocznych miejscach pracują Syreny ? kurierki Franczyzy, odbierające pieniądze za heroinę, amfę czy exstasy. Właśnie wśród nich ukrywa się córka znanego polityka.

Aidan Waits, młody, skompromitowany policjant zostaje zmuszony do pracy pod przykrywką. Musi wkraść się w łaski narkotykowego barona Zaina Carvera, króla franczyzy, zarządzającego wieloma klubami, którego wpływy i przekręty są powszechnie znane, ale nie do udowodnienia przez organy ścigania. W świecie nocnych imprez i pogoni za bogactwem Waits szuka zaginionej Isabelle. Wkrótce okazuje się, że wpadł w środek o wiele większej i bardzo niebezpiecznej sprawy.

Waits jest bardzo ciekawą postacią. Zmierza się z problemami osobistymi, nienawiścią wśród policji oraz pięknymi i niebezpiecznymi kobietami. Bardzo mi się ta postać spodobała, nawet jeśli nie aprobowałam dużej części jego życiowych wyborów. Ma dużo wad, jak np. skłonność do nadmiernego spożywania alkoholu, a czasem innych używek, ale mimo to zapałałam do niego sympatią.

Problemy strasznie się nawarstwiają. Z każdą kolejną częścią historii do zmartwień Waitsa dochodzą nowe, jeszcze straszniejsze niż dotychczas i tak od ?lekkich? przestępstw narkotykowych zmierzamy do krwawych zbrodni. Jest to również świetne przedstawienie tego, co narkotyki mogą zrobić z człowiekiem. Jak na mój gust trupów było nieco za dużo, ale każda zbrodnia jest opisana z zadziwiającym wyrachowaniem. Do minusów zaliczę jeszcze przedstawienie postaci kobiecych, które są intrygujące, ale często równie twarde co najniebezpieczniejsi gangsterzy i nie zawsze mi to pasowało.

Książka jest podzielona na części, a każda z nich jest zatytułowana utworem lub tytułem albumu grupy Joy Division z Manchesteru. To trochę nie moje klimaty, ale przyznam, że czytanie o takich rzeczach jak w tej książce przy tej konkretnej muzyce robi wrażenie. Akcja rwie do przodu jak szalona, ze strony na stronę robi się coraz niebezpieczniej i nie mogę wyjść z podziwu, że jest to debiut. Bardzo udany debiut. Polecam tę książkę wszystkim fanom thrillerów i kryminałów. Dosłownie mrozi krew w żyłach.

Czy recenzja była pomocna?