Światła północy - Malin Falch - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie

Światła północy (twarda)

W dolinie trolli Tom 1

  • Promocja
    image-promocja

książka

  • Wydawnictwo Egmont
  • Oprawa twarda
  • Ilość stron 168
  • GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Wysyłamy w 24h - 48h + czas dostawy
  • Okazje na książki w promocji!

Światła północy, W dolinie trolli Tom 1 - opis produktu:

Bestsellerowa seria na rynku skandynawskim. Początek prawdziwej sagi o dalekiej Północy - gdzie trolle mogą się okazać przyjazne, za to ludzie bardzo wrodzy. Gdzie niedźwiedzie mówią, a węże morskie są postrachem wód!

Pewnej nocy do domu uwielbiającej tajemnice i opowieści o dalekich stronach dziewczynki trafia dziwny gość. Zabiera Sonję do niebezpiecznej i niezwykłej krainy... Za sprawą magii bohaterka trafia do miejsca, które w niczym nie przypomina współczesnej Norwegii, ale nosi je w swoim sercu każdy, kto kiedykolwiek doświadczył wpływu świateł Północy. Tak rozpoczyna się przygoda pełna potworów, wikingów i walki o dobro.

Komiks `Światła Północy` to piękna i chwytająca za serce podróż do świata skandynawskich mitów, legend i baśni.

Autorka komiksu, urodzona w 1993 roku Norweżka Malin Falch, dorastała w Trondheim, a obecnie mieszka w Oslo. `Światła Północy` to jej debiutancka powieść graficzna.

Książka Światła północy W dolinie trolli Tom 1, pochodzi z wydawnictwa Egmont. Autorem książki jest Malin Falch. Należy do gatunków: komiks, dla dzieci i młodzieży, Egmont. Książka Światła północy liczy 168 stron. Jej wymiary to 148x210. Oprawa jest twarda.
S
Szczegóły

RECENZJE - Książka - Światła północy, W dolinie trolli Tom 1

Zaloguj się i napisz recenzję - co tydzień do wygrania kod wart 50 zł, darmowa dostawa i punkty Klienta.

3.7/5 ( 3 oceny )
  • 5
    0
  • 4
    2
  • 3
    1
  • 2
    0
  • 1
    0

Wpisz swoje imię lub nick:
Oceń produkt:
Napisz oryginalną recenzję:

Froszti

ilość recenzji:481

21-07-2021 10:51

Historia komiksu skupia się na młodej dziewczynie o imieniu Sonja. Sporą część jej wolnego czasu wypełniają konne przejażdżki po okolicznych lasach. Jej życie jest więc spokojne i w miarę ułożone. Nie spodziewała się więc tego, że stanie się bohaterką przygody, której już nigdy nie zapomni. Wszystko zaczęło się od prezentu, który otrzymała od bardzo dawno niewidzianego wujka. Była to piękna i tajemnicza zapinka Wikingów. Okazało się, że pochodzi ona z alternatywnego fantastycznego świata, w którym zwierzęta porozumiewają się ludzką mową, a w lasach grasują potężne trolle. To właśnie do tej krainy zostaje ona zabrana przez pewnego elfa, aby zmierzyć się ze swoim przeznaczeniem.

Mamy tutaj do czynienia z porcją przyjemnej, lekkiej i prostej fantastyki, która powinna zaciekawić młodszego czytelnika. Bogaty i złożony kolorowy magiczny świat wypełniają gadające zwierzęta rodem Disneyowskich bajek, Wikingowie o niebywale łagodnym usposobieniu i trolle, które co prawda są trochę mroczne, ale na pewno nie można się ich bać. Dodatkowo pierwszy tom serii wypełnia solidna szczypta satyry w stylu Piotrusia Pana i głębsza treść odnosząca się do przyjaźni i szanowania natury. Teoretycznie nie ma więc tutaj niczego co nie pojawiłoby się w dziesiątkach innych podobnych dzieł. Tytuł znacząco jednak wyróżnia niesamowity ?północny? klimat, którym autorka Maliny Falch operuje w mistrzowski sposób.

Kolejnym bardzo ważnym elementem tytułu, który dodatkowo wyróżnia komiks na tle konkurencji, jest przepiękna oprawa graficzna. Artystka niesamowicie dobrze radzi sobie z ruchem i dynamiką istotnych scen, świetnie również prezentuje kontrast światła, mroku i koloru. To wszystko staje się częścią rysunków przyrody, które prezentują się niczym z kartki pocztowej i mocno zachwycają. Malownicze pejzaże dotyczą zarówno świata realnego (z początku komiksu), jak i magicznej krainy, do której przedostaje się młoda bohaterka. Stanowią one tło większości kadrów, na których pojawiają się ludzie czy zwierzęta, nadając im znaczącej głębi.

Czy recenzja była pomocna?

Kosz z Książkami

ilość recenzji:135

26-06-2021 20:07

W dniu swojej konfirmacji, od nieco ekscentrycznego wujka, Sonja otrzymuje w prezencie starą broszkę. Dziewczyna nawet nie podejrzewa, że jeszcze tej samej nocy jej dom odwiedzi niezwykły gość pragnący ją odzyskać. I tak stara brosza staje się przyczyną wyprawy do magicznego świata, w którym żyją istoty znane ze skandynawskich mitów i legend, a na Sonję czeka wiele przygód.

Sonja, główna bohaterka komiksu to młoda dziewczyna, której w głowie jazdy konne, niesamowite historie i chęć daleki wypraw. Jak się nietrudno domyślić nie wywołuje to radości u jej najbliższych. Na szczęście jednak niespodziewane spotkanie sprawia iż dziewczyna może dać upust swoim pragnieniom i wyrusza w nieznane, ku magicznej przygodzie. Jako bohaterka Sonja daje się poznać jako miła, otwarta na świat dziewczyna, która szybko adaptuje się do nowej rzeczywistości w jakiej się znalazła.

Z ważnych postaci mamy także Espena ? mieszkańca magicznej krainy, dzięki któremu dziewczyna rozpoczyna swoją niezwykłą przygodę. Postać której kreacja i wątek wydały mi się mocno inspirowane ,,Piotrusiem Panem??. Chłopak choć troskliwy względem dziewczyny jest też odważny i zadziorny, posiadający swoją bandę ,,zgubionych chłopców?? ? tutaj będący mała grupą trolli. Jest także wątek zaciekłego wroga ? wikinga, którego ręką nakarmił morskiego węża, który od tamtej pory nieustannie tropi ofiarę w której krwi się rozsmakował. Sami przyznacie, że skojarzenia z Piotrusiem, nie są bezpodstawne.

Malin Folch bawi się więc znanymi motywami, otulając je klimatami magicznej Norwegii, tutejszą kulturą i wierzeniami. I muszę przyznać, że robi to na tyle sprawnie, by móc jej wybaczyć te jawne inspiracje, a wręcz odłożyć je na bok i po prostu cieszyć się lekturą. Bo jest czym. Mamy wielu sympatycznych bohaterów, wiemy kto jest tym złym, w którym przyjdzie nam się mierzyć, całość oprawiona została klimatycznym miejscem akcji, ni brak tu też magii. A fakt, że wszystko to mocno trąci pozycjami spod szyldu Disneya myślę, że akurat dla młodszych odbiorców będzie to jedynie zaletą.

Skojarzenia z pozycjami Disneya powoduje również kreska. Bohaterowie zarówno z wyglądu jak i z charakteru mogą przywodzić na myśl popularne postacie tego studia, ale już szalę przeważył niedźwiedź imieniem Bjornar, którego w pierwszej chwili wzięłam za Kenaia z filmu ,,Mój brat niedźwiedź??. Nie ukrywam, że aż przerwałam wtedy lekturę by sprawdzić czy autorka nie współpracowała przy tej bajce, ale szybko rozwiałam te wątpliwości, biorąc pod uwagę iż urodziła się w 1993 roku, a ,,Światła północy to jej debiut??. Czy owo podobieństwo jest wadą? To już zależy. Mi osobiście to aż tak nie przeszkadzało. Komiks jest jednocześnie prosty, ale nie pozbawiony uroku. Jeżeli do czegoś bym się już miała przyczepić to miejscami postacie za bardzo odznaczały mi się od tła, co wyglądało dość nienaturalnie.

,,Światła północy?? dały się poznać jako bardzo ,,disneyowa?? pozycja. I choć mamy tu do czynienia z klasyczną historią, której elementy znamy już z innych tytułów, to nie mogę zaprzeczyć, że lektura komiksu sprawiła mi sporo radości. Bo historia młodej Sonji otula czytelnika magicznym klimatem i wciąga, jednocześnie składając obietnicę niesamowitych przygód jakie będą na nas czekać w kolejnych tomach. I ja w tą obietnicę chcę wierzyć :)

Czy recenzja była pomocna?

Michał

ilość recenzji:1487

26-06-2021 06:47

W KRAINIE MAGII

Kolejna z nowości dla dzieci od wydawnictwa Egmont, jakie w czerwcu trafiły na polski rynek, to również kolejna sympatyczna propozycja dla młodych miłośników fantastyki. I jednocześnie także kolejne dzieło w klimatach, jakie znamy chociażby z ?Czaroliny? czy ?Pozytywki?. A że trzyma podobny do nich poziom, ci, którym przypadły do gustu, będą także zadowoleni i tym razem.

Sonja uwielbia tajemnice i wszelkie historie, najlepiej te o odległych miejscach. Wkrótce jednak sama trafi w sam środek wielkiej przygody, kiedy pewnej nocy w jej domu zjawia się dziwny gość i zabiera dziewczynkę do niebezpiecznie krainy. Krainy tak bliskiej współczesnej Norwegii, a jednak tak dalekiej. Krainy, gdzie czekają na nią potwory, walka o dobro i zło i przekonanie się, że nie zawsze to, co dziwne, musi być gorsze od tego, co znane?

?Światła północy? to lekka, prosta i typowa dl swojego gatunku seria. Fabuła jest klasyczna, dziecięcy bohater trafia do niezwykłego świata zaludnionego dziwnymi stworzeniami i przeżywa kolejne przygody. Wszystko to w magicznej otoczce i całkiem klimatycznej scenerii. Młoda, bo urodzona w 1993 roku autorka, która na dodatek debiutuje tym komiksem, bierze na warsztat znane schematy i opowieści i bawi się ich odtwarzaniem.

I ta zabawa może udzielić się nam. Najbardziej, oczywiście, dzieciom, które nie są może tak obeznane z tymi elementami, albo po prostu nie zwracają tak dużej uwagi na fakt, że to wszystko już było. Starsi? Jeśli lubią takie historie też nie będą zawiedzeni. Bo to całkiem udana opowieść, która fabularnie nie nuży, jest dynamiczna, serwuje nam popisy wyobraźni i potrafi zainteresować, szczególnie dziecięcych odbiorców.

Szata graficzna? Jest bardzo prosta, ale ma swój urok. Głównie dzięki przyjemnemu nastrojowi, panującemu na stronach. Jako dziecko lubiłem opowieści z klimatem, a ?Światła północy? swój klimat mają. Mogłyby być bardziej udane, ale i w obecnym kształcie jest to propozycja całkiem niezła i śmiało można ja poznać.

Dlatego, jak pisałem w przypadku ?Pozytywki?, kto lubi takie tytuły, jak ?Czarolina?, znajdzie tu coś dla siebie. Dzieci na pewno będą zadowoleni. A na wakacyjne dni, lektura z przygodami, będzie jak znalazł.

Czy recenzja była pomocna?