Sto dni bez słońca - Wit Szostak - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie
przeczytaj fragment

Sto dni bez słońca (twarda)

książka

Sto dni bez słońca - opis produktu:

  To miała być zwyczajna wymiana uniwersytecka.
  Lesław Srebroń trafia na Finnegany, by spędzić semestr jako wykładowca na tamtejszej uczelni. Wyspy, skryte za horyzontem, nie figurują nawet na mapach, ale dla tak ambitnego badacza to tylko kolejna inspiracja. Nie ma wątpliwości, że uda mu się wcielić w życie projekt ocalenia cywilizacji Zachodu. Nie może być inaczej, skoro za drogowskaz ma prozę wielkiego polskiego fantasty, Filipa Włócznika.
  Na miejscu nie wszystko jednak wygląda tak, jak się początkowo wydaje. Gdzie przebiega granica między fikcją a rzeczywistością? Czy prawda, jaką poznajemy o nas samych, jest wiedzą obiektywną, czy tylko kolejną kreacją?

  Powieść Wita Szostaka to zjadliwa akademicka satyra, w której dostaje się zarówno pracownikom naukowym, systemowi kształcenia, jak i polskiej fantastyce (oraz zwyczajom seksualnym dzikich). Ale to także pasjonująca historia o współczesnym Don Kichocie, który nie potrafi zrezygnować ze złudzeń.
 "Sto dni bez słońca" to powieść szalenie zabawna, strasznie smutna i niebezpiecznie inteligentna.


Wit Szostak (1976) - urodził się, ożenił i mieszka w Krakowie. Z wykształcenia doktor filozofii, na co dzień wykłada na jednej z krakowskich uczelni. Debiutował w 1999 na łamach Nowej Fantastyki. Zaczynał od fantastyki osadzonej w micie, pierwsze opowiadania i powieści to była próba przyjrzenia się życiu mitologii, zanurzeniu człowieka w świat symboli, opowieści i rytuałów. Z tego okresu pochodzą opublikowane w Runie powieści "Wichry Smoczogór" (2003), "Poszarpane granie" (2004) oraz zbiór opowiadań "Ględźby Ropucha" (2005). Teksty te są mocno inspirowane kulturą ludową i przeniknięte muzyką tradycyjną.
Przełomem w jego pisaniu jest powieść "Oberki do końca świata" (PIW 2007), opowieść o odchodzeniu świata wiejskich muzykantów. Jest to historia rodu skrzypków z Radomszczyzny, prowadzona od XIX wieku po czasy współczesne. Na tle dziejów rodziny widać przemiany polskiej wsi, w efekcie których niezbędni niegdyś weselni muzykanci, grający transowe oberki i mazurki, stają się niepotrzebni. Ich improwizowana, porywająca muzyka powoli umiera. W powieści nadal widać pewną aurę magiczności i baśniowości, aczkolwiek trudno zaliczyć ją do konwencji fantastycznej. To zbiór opowieści, z których każda zbudowana jest na rytmicznych strukturach innego oberka, mazurka czy polki, z refrenicznymi frazami, które otwierają każdy akapit.
Od tego czasu Szostak, choć nadal łączony przez krytyków z fantastyką, podąża własną drogą literacką, poza konwencjami. W roku 2010 wydaje powieść "Chochoły", która otwiera nieformalną trylogię krakowską, publikowaną przez Lampę i Iskrę Bożą. To historia krakowskiej rodziny Chochołów, która odzyskawszy po roku 1989 rodową kamienicę w centrum miasta, postanowiła zamieszkać razem, łącząc wszystkie mieszkania w jeden labiryntowy organizm nazywany Domem. Ta wielopokoleniowa struktura wytwarza własne obyczaje i rytuały, ze strzępów tradycji tworzy własne obrzędy. Dom wysycony jest starymi zapachami, obok nowoczesnych mebli stoją czcigodne antyki. Dom ma swoje własne, sekretne życie: w piwnicy znajduje się rodzinna nekropolia, na dachu zaś - pokryta freskami kaplica. Szostak próbuje odsłonić struktury rodzinnej mitologii i nieusuwalną potrzebę człowieka do mitologizacji własnego świata. Osobną rolę w powieści gra sam Kraków, który w każdym rozdziale ukazuje się z innej perspektywy. Narrator podąża jego ulicami, a jego nastroje przemieniają oblicze starego miasta. Raz Kraków jest Wenecją, a jego ulice kanałami, po których pływają gondole, innym razem staje się oblężonym niczym Sarajewo górskim miastem, by z kolei przemienić się w śródziemnomorski port podobny do Dubrownika. Ta sama siatka ulic, te same nazwy tworzą za każdym razem inną przestrzeń. Bezimienny narrator przemierza ulice rodzinnego miasta i korytarze Domu w poszukiwaniu starszego brata, Bartłomieja.
Na kilka dni przed wigilią Bartłomiej znika. Narrator nie odnajdzie brata, a Karków i Dom rozpadną się na jego oczach.

Książka Sto dni bez słońca pochodzi z wydawnictwa Powergraph. Autorem książki jest Wit Szostak. Należy do gatunków: fantastyka, fantastyka naukowa, inne. Książka Sto dni bez słońca liczy 464 stron. Jej wymiary to 140x210. Oprawa jest twarda. Publikacja dostępna jest również w formie elektronicznej.
S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -26%
  • -38%
Słońce w mroku miękka
30,93 zł 49.90
Dodaj do koszyka
  • -37%
Słońce w mroku twarda
34,59 zł 54.89
Dodaj do koszyka
  • -26%
Ikabog twarda
33,22 zł 44.90
Dodaj do koszyka
  • -25%
Czas pogardy Wiedźmin Tom 4 miękka
41,16 zł 54.87
Dodaj do koszyka

Wit Szostak - przeczytaj też

Chochoły twarda
46,88 zł
Dodaj do koszyka
Cudze słowa miękka
38,99 zł
Dodaj do koszyka
Dumanowski twarda
38,90 zł
Dodaj do koszyka
FUGA twarda
38,99 zł
Dodaj do koszyka
Oberki do końca świata twarda
38,90 zł
Dodaj do koszyka
Poniewczasie twarda
44,90 zł
Dodaj do koszyka
Wróżenie z wnętrzności twarda
38,90 zł
Dodaj do koszyka
Zagroda zębów twarda
28,92 zł
Dodaj do koszyka

Polecane

  • -36%
Diuna Kroniki Diuny Tom 1 miękka
25,54 zł 39.90
Dodaj do koszyka
  • -25%
Krew elfów Wiedźmin Tom 3 miękka
41,16 zł 54.87
Dodaj do koszyka
  • -25%
Chrzest ognia Wiedźmin Tom 5 miękka
41,16 zł 54.87
Dodaj do koszyka
  • -25%
Wieża jaskółki Wiedźmin Tom 6 miękka
41,16 zł 54.87
Dodaj do koszyka
  • -25%
Pani Jeziora Wiedźmin Tom 7 miękka
41,16 zł 54.87
Dodaj do koszyka
  • -25%
Sezon burz Wiedźmin Tom 8 miękka
41,16 zł 54.87
Dodaj do koszyka

Recenzje
image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
Książka
Sto dni bez słońca

4.5/5 ( 15 ocen )
    5
    13
    4
    0
    3
    0
    2
    1
    1
    1

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

brak oceny

ilo99

  • 15-11-2017
  • 18:46

Bohater a zarazem narrator, Lesław Srebroń, jest wykładowcą uniwersyteckim. Właśnie przyjechał na Finnegany, do miasteczka Newport, aby poprowadzić przez semestr zajęcia w St. Brendan College. Ma zamiar przybliżyć studentom sylwetkę Filipa Włócznika, wybitnego, zdaniem Lesława, pisarza, specjalizującego się w fantastyce. A przy okazji prowadzi dziennik ze swojego pobytu na wyspie. I dopiero ta relacja nadaje kształt lekturze. Abyście mogli poczuć przedsmak tego, co na was czeka zamieszczam taki cytat: ?Jednak mnie, wyleniałego lwa sal wykładowych Europy, nie da się zbyt łatwo wyprowadzić z równowagi?. Nasz wykładowca potrafi wytłumaczyć i wyjaśnić sobie wszystko, a jego zachwyt nad samym sobą jest tak ogromny, że ocean przy nim staje się kałużą. Książkę czyta się zaskakująco przyjemnie, polecam. A na zachętę jeszcze jeden fragment: "Pomyśleć, że nawet podczas prozaicznego spaceru ulicami osady nie uwolniłem się od szlachetnej ciekawości badacza, która kazała mi uważnie przyglądać się ludziom i ich obyczajom! Te notatki stanowią jeden z licznych dowodów, że jestem urodzonym naukowcem, dociekliwym i nieustępliwym w dążeniu do prawdy. Dla ludzi mego gatunku nie istnieje zresztą słowo wypoczynek lub czas wolny. Pozostajemy badaczami przez całe swoje życie".

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Wojtek

  • 29-08-2014
  • 14:51

Nie chcę przesadzić, ale poczułem chwilami trochę Gombrowicza. Smutna satyra, która śmiechem przez łzy wytyka ludzkie ułomności. Czy to w przypadku spraw ogólnych takich jak edukacja czy w ogóle nauki humanistyczne, czy to w przypadku kwestii indywidualnych, ludzkich obsesji, uczuć, pragnień i prawd o sobie samym. Prawd, a nie prawdy, bo może być ich, jak się okazuje, kilka. Szostak stworzył nad wyraz konkretną i perfekcyjnie trafiającą do celu szpilkę, którą wbija tu i ówdzie powodując i rozbawienie i, stety lub nie, odrobinę smutku czy raczej żalu. Niesamowicie inteligentnie składnia do przemyśleń. Książka z pewnością nie na nudne wieczory w łóżku, ale zdecydowanie dla każdego kto lubi przeżywać lekturę.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Kalina

  • 5-05-2014
  • 16:20

Szostak napisał fantasatyrę na system edukacji uniwersyteckiej. Opowiadanie umieścił w krainie nigdy nigdy, gdzieś na nieistniejącej wyspie z nieistniejącym uniwersytetem, w którym przebywają naukowcy-eksperci wiedzy bezużytecznej. Zafascynowani własnymi możliwościami naukowymi tworzą tam zupełnie nierealny model świata. Fabuła zbacza w kierunku fantasy, tak bardzo nierealni stają się bohaterowie. Bardzo ciekawa pozycja, nie tylko wobec dyskusji o "nieprzydatności" humanizmu i filozofii na uczelniach.

Czy recenzja była pomocna?