Spektrum / Martyna Raduchowska 26,33 zł | Książka w Gandalf.com.pl
Kategorie
  • image

Spektrum (miękka)

książka

  • Wydawnictwo Uroboros
  • Oprawa miękka
  • Ilość stron 416
  • GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Wysyłamy w 2 - 3 dni + czas dostawy

Spektrum - opis produktu:

Kontynuacja trzymających w napięciu Łez Mai.

Technologia rozdarła to miasto na pół. Wydawało się, że ostatnie granice ludzkich możliwości zostały zniesione. W powszechnym użyciu są androidy - prawie doskonałe kopie człowieka. Wyposażone w sztuczną inteligencję, niesamowicie szybkie, zdolne do błyskawicznej regeneracji, są o wiele bardziej wytrzymałe niż ich pierwowzór. I o wiele bardziej niebezpieczne. Ludzie dzięki wszczepom i implantom mogą upgradeować swoje ciało i umysł niczym postaci z gier komputerowych. Ci, których na nie stać, bogacą się jeszcze bardziej. Biedni spadają na samo dno drabiny społecznej. Szansą dla wykluczonych jest reinforsyna. Geniusz w pigułce, dostępny na każdą kieszeń. Gdy zapada decyzja o wycofaniu jej ze sprzedaży, atak na siedzibę jej producenta jest nieunikniony. Magazyny pustoszeją w jednej chwili. Reinforsyna zalewa ulice falą neurochemicznego szaleństwa.

B-Day. Dzień Buntu. Dzień, który zmienił Jareda Quinna w nafaszerowanego elektroniką cyborga. On sam niewiele z niego pamięta. Tylko Maya, jego replikantka, wie, co naprawdę się wtedy wydarzyło. Bo wszystko zaczęło się właśnie od niej.
S
Szczegóły

Martyna Raduchowska - przeczytaj też

  • -25%
  • -34%
Łzy Mai

M. Raduchowska

26,33 zł 39.90
  • -34%
Szamanka od umarlaków Tom 1

M. Raduchowska

26,33 zł 39.90

Zobacz również

  • -25%
Iris Mcblack Kryształowe serce Tom 1

M. Bergel

28,35 zł 37.80
  • -25%
  • -25%
Na Warcie

D. Lipiński

34,38 zł 45.83
  • -25%
  • -25%
FarCry. Odkupienie

U. Waite

29,91 zł 39.88
  • RRecenzje
  • Książka
  • Spektrum
Średnia ocena:
4.7
    9
    0
    0
    1
    0
Twoja ocena:
imię, nazwisko lub nick:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

Uwaga!!! Nie jesteś zalogowany. zaloguj się by zgłosić recenzję do konkursu i mieć szansę na wygraną w cotygodniowym plebiscycie!


brak oceny
  • 7-10-2018
  • 13:29

Cofnijmy się do tyłu, jak mawiała moja polonistka w liceum (sic!). W pierwszej części cyklu Martyny Raduchowskiej "Czarne światła: Łzy Mai" poznaliśmy dwoje głównych bohaterów: Jareda Quinna, porucznika policji New Horizon, oraz jego partnerkę: Mayę, androida najnowszej generacji. Spotkaliśmy ich w sytuacji mocno kryzysowej: oto cała drużyna Jareda, skierowana do akcji opanowania ataku terrorystycznego na korporację farmaceutyczną Beyond Industries, zostaje wymordowana przez zbuntowanych "syntetyków", a bohaterowie dowiadują się, że celem ataku buntowników są zapasy leku o nazwie reinforsyna: magicznego remedium na zwyrodnienia tkanek mózgowych, odwracającego skutki takich schorzeń, jak choćby schizofrenia - i znakomicie zastępującego inwazyjne zabiegi chirurgii cybernetycznej w dziele tworzenia "ludzi augmentowanych". Ten oto specyfik ma zostać masowo wycofany z rynku, co wzbudza (skądinąd, zrozumiały) opór grup dążących do emancypacji mas obywatelskich, których nie stać na drogie zabiegi czyniące ich bardziej atrakcyjnymi na rynku pracy, stabilniejszymi emocjonalnie, a w niektórych przypadkach: po prostu zdrowymi psychicznie.

Jest jeszcze jedna kwestia, o której Jared i Maya dowiadują się podczas akcji w Beyond Industries: reinforsyna pozwala androidom doświadczać emocji. To dość zdumiewający pomysł; ostatecznie przecież androidy stworzono po to, aby działały w sposób logiczny i przewidywalny, aby zachowywały lojalność wobec swoich ludzkich partnerów, mówiły zawsze prawdę, i nie kwestionowały wydawanych im rozkazów. Obdarzono je przy tym znaczną dozą empatii, która pozwala im rozumieć ludzi, i tęsknić za pełnią człowieczeństwa, nieosiągalną z uwagi na sposób, w jaki je stworzono. I oto nagle okazuje się, że istnieje lek, który może pozwolić bytom syntetycznym na osiągnięcie pełni wolności, i doświadczanie tego wszystkiego, co je udziałem ludzi. Wspaniała wiadomość, prawda?...

W tej sytuacji nikogo nie powinna dziwić szybkość, z jaką androidy przyłączają się do rebelii. Jared zostaje ranny, i zapada w śpiączkę. Wybudza się z niej na krótko, i z pełną stanowczością zabrania przeprowadzania na sobie jakichkolwiek zabiegów o charakterze augmentacyjnym. Gdy budzi się na dobre, wiele miesięcy później, okazuje się, że jego życzenia zostały zignorowane. Co więcej: Maya, dotychczas wiernie partnerująca Jaredowi, zabiła dwóch funkcjonariuszy policji i zbiegła za Mur, na opanowane przez rebeliantów rubieże znane jako Dark Horizon. Tymczasem po tej stronie Muru, po której przebywa Jared, ktoś zaczyna mordować androidy - a poszlaki wskazują na to, że to Maya może za wszystkim stać. Jared Quinn rozpoczyna śledztwo, które w finale Łez Mai doprowadza go do konfrontacji z byłą partnerką, po której nic już nie będzie takie samo.

Cięcie. Przeskok do "Spektrum".

Po pierwsze i zasadnicze: to NIE JEST KONTYNUACJA wątków z pierwszej części cyklu; to raczej przedstawienie znanych nam już wydarzeń z perspektywy samej Mai - ale jeżeli wydaje Wam się, że po przeczytaniu "Łez..." nie musicie czytać "Spektrum", żeby wiedzieć, jak należy interpretować wydarzenia w New Horizon, to muszę Was zmartwić: mylicie się, jako i ja się myliłam. Przed rozpoczęciem lektury nie czytałam żadnych wywiadów z Autorką, chcąc podejść do książki bez jakiejkolwiek "nadbudowy ideologicznej" (brzydkie sformułowanie, przepraszam), i początkowo byłam nieco skonfundowana budową narracji. Dlaczego pokazuje się nam to, co już znamy? Ano dlatego, że w gruncie rzeczy wcale tego NIE ZNAMY - nie z perspektywy Mai, która jest równie ważną częścią całej historii co przeżycia Jareda. Powszechnie wiadomo natomiast, co dzieje się z historią opowiadaną tylko z jednego, "słusznego" punktu widzenia...

Co nowego wnosi "Spektrum" w opowieść o reinforsynie? Pogłębione zrozumienie motywów bohaterów. Nadbudowę warstwy naukowej, którą Autorka przeprowadza sprawnie i "zjadliwie": innymi słowy, wymyśla coś, czego czytelnik (typu ja) nie byłby w stanie sam wygłówkować, a następnie przedstawia to w przystępnej formie, którą czytelnik (typu ja) jest w stanie zrozumieć. (Nie jest to łatwe zadanie, powiedziała z przekonaniem Wróżka, myśląc o pseudonaukowym bełkocie w niektórych czytanych przez nią książkach SF.) Wreszcie: wypełnienie białych plam w historii Mai, dzięki przeniesieniu lwiej części akcji za Mur, do Dark Horizon, gdzie mieszkają przysłowiowe smoki - oraz gdzie można odnaleźć odpowiedzi na wiele pytań postawionych jeszcze we Łzach Mai. Te fragmenty czytałam z zapartym tchem, a świetnie prowadzone opisy miejsc, postaci i zdarzeń wywołały u mnie potrzebę zobaczenia Dark Horizon w wersji komiksowej/filmowej/serialowej: aby dołożyć warstwę wizualną do świetnej warstwy językowej.

Samo to byłoby już wystarczającym powodem do przeczytania "Spektrum" - a to bynajmniej nie koniec, ponieważ w ostatnim rozdziale książki Autorka zrzuca bombę, która prawie katapultowała mnie z łóżka (była pierwsza w nocy, a ja musiałam doczytać do końca), i pozostawiła moją szczękę gdzieś w okolicach podłogi. I co ja będę teraz robić ze swoim życiem?!...

Czekać na tom trzeci, ot, co...

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 3-10-2018
  • 20:29

Czy Androidy mają uczucia ?
Pewnym jest, że wiedzą jak je interpretować, jak je markować by być bardziej ludzcy w kontakcie z innym człowiekiem i czym są . Takimi zostali stworzeni na podobieństwo człowieka, a co gdyby dać androidom możliwość odczuwania ich własnych prawdziwych emocji ? Jak wtedy zareagujemy ? Jak będą się zachowywać syntetyczni ludzie, replikanci ? Zaczniemy się ich bać ? Bo staną się omylni jak my ? Bo będą chcieli nas może zlikwidować za to, że traktujemy ich gorzej niż prawdziwych ludzi ?
Takie miałem przemyślenia po przeczytaniu Spektrum Martyny Raduchowskiej
Na kontynuacje Czarnego światła czekałem trzy lata ! Trzy długie lata ???? ! W tym czasie przeczytałem wszystko co tylko napisała Martyna więc byłem bardziej niż pewny, że tom drugi będzie czymś świetnym ! Nie zawiodłem się, lecz nie spodziewałem się tego co zastałem w książce . Tom pierwszy opowiada o Redzie policjancie z dochodzeniówki i jego replikantce Mai . Narracja pierwszoosobowa, wcielamy się w detektywa . W drugim tomie spodziewałem się dalszych wydarzeń i popchnięcia fabuły do przodu, lecz nie do końca tak się stało . Mam skłonność do ?wczuwania? się w głównego bohatera i jako facet wyczułem się idealnie w Reda . W drugim tomie narracja również jest pierwszoosobowa z tą różnica, że wcielamy się w replikantkę May i przeżywamy ponownie sporą cześć wydarzeń z Łez Mai co było bardzo ciekawym przeżyciem ! I choć nie jestem androidem, ani kobietą to wczułem się w jej postać bez problemu
Wiele wydarzeń z perspektywy replikantki wyglądało nieco inaczej . Najbardziej ciekaw byłem tego co wydarzyło się za murem New Horizon i z duża radością przyznaje, że dostałem to co chciałem, a nawet więcej . Największe wrażenie wywarła na mnie postać Siobhan i jej mroczna przeszłość. Fajna postać w całej książce choć można ją określić jako zły charakter, kolejnym bohaterem jest zdecydowanie Dodge, człowiek który w raz z córka mieszkał po drugiej stronie muru .
Nie wspomniałem o najważniejszym ! Czyli o reinforsynie, neuroprzekaźniku, co dla ludzi jest czymś w rodzaju ?geniusza w pigułce? a android zaczyna czuć własne emocje i uczucia .
Ciąg dalszy w komentarzu poniżej
Nie chce zdradzać fabuły książki, chce tylko zachęcić do czytania !
Nie znajdziecie nigdzie książki która łączy androidy i ludzi o zdolnościach psionicznych ! Podszytych ciekawym śledztwem i jeszcze ciekawsza intrygą
Martyno dziękuję

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 3-10-2018
  • 20:22

Czy Androidy mają uczucia ?
Pewnym jest, że wiedzą jak je interpretować, jak je markować by być bardziej ludzcy w kontakcie z innym człowiekiem i czym są . Takimi zostali stworzeni na podobieństwo człowieka, a co gdyby dać androidom możliwość odczuwania ich własnych prawdziwych emocji ? Jak wtedy zareagujemy ? Jak będą się zachowywać syntetyczni ludzie, replikanci ? Zaczniemy się ich bać ? Bo staną się omylni jak my ? Bo będą chcieli nas może zlikwidować za to, że traktujemy ich gorzej niż prawdziwych ludzi ?
Takie miałem przemyślenia po przeczytaniu Spektrum Martyny Raduchowskiej
Na kontynuacje Czarnego światła czekałem trzy lata ! Trzy długie lata ???? ! W tym czasie przeczytałem wszystko co tylko napisała Martyna więc byłem bardziej niż pewny, że tom drugi będzie czymś świetnym ! Nie zawiodłem się, lecz nie spodziewałem się tego co zastałem w książce . Tom pierwszy opowiada o Redzie policjancie z dochodzeniówki i jego replikantce Mai . Narracja pierwszoosobowa, wcielamy się w detektywa . W drugim tomie spodziewałem się dalszych wydarzeń i popchnięcia fabuły do przodu, lecz nie do końca tak się stało . Mam skłonność do ?wczuwania? się w głównego bohatera i jako facet wyczułem się idealnie w Reda . W drugim tomie narracja również jest pierwszoosobowa z tą różnica, że wcielamy się w replikantkę May i przeżywamy ponownie sporą cześć wydarzeń z Łez Mai co było bardzo ciekawym przeżyciem ! I choć nie jestem androidem, ani kobietą to wczułem się w jej postać bez problemu
Wiele wydarzeń z perspektywy replikantki wyglądało nieco inaczej . Najbardziej ciekaw byłem tego co wydarzyło się za murem New Horizon i z duża radością przyznaje, że dostałem to co chciałem, a nawet więcej . Największe wrażenie wywarła na mnie postać Siobhan i jej mroczna przeszłość. Fajna postać w całej książce choć można ją określić jako zły charakter, kolejnym bohaterem jest zdecydowanie Dodge, człowiek który w raz z córka mieszkał po drugiej stronie muru .
Nie wspomniałem o najważniejszym ! Czyli o reinforsynie, neuroprzekaźniku, co dla ludzi jest czymś w rodzaju ?geniusza w pigułce? a android zaczyna czuć własne emocje i uczucia .
Ciąg dalszy w komentarzu poniżej
Nie chce zdradzać fabuły książki, chce tylko zachęcić do czytania !
Nie znajdziecie nigdzie książki która łączy androidy i ludzi o zdolnościach psionicznych ! Podszytych ciekawym śledztwem i jeszcze ciekawsza intrygą
Martyno dziękuję

Czy recenzja była pomocna?
image

Rekomendowane

  • -35%
Król przyjmuje. Zasady dynamiki Tom 1

E. Mendoza

29,09 zł 44.74
Zapowiedź - 20.10.2019
  • -34%
Zaraz będzie po wszystkim

G. Uzdański

24,35 zł 36.90
Zapowiedź - 20.9.2019
  • -35%
Bob Honey robi swoje

S. Penn

24,65 zł 37.93
Zapowiedź - 5.9.2019
  • -37%
Polluks. Bezlitosna siła Tom 2

A. Lingas-Łoniewska

25,05 zł 39.77
Zapowiedź - 21.9.2019
  • -25%
Wileński poker

R. Gavelis

33,60 zł 44.80
Niedźwiedź

M. Orzełowski

33,98 zł
  • -25%
Iris Mcblack Kryształowe serce Tom 1

M. Bergel

28,35 zł 37.80
  • -25%
Tajemnica Floriana

C. Nissimov

23,94 zł 31.92

Ciekawe pomysły Gandalfa

  • 44.78 zł
    31.79 zł

    `Geminidy` to druga część serii SPEKTRUM, w której poznajemy dalsze losy szóstki bohaterów prześladowanych przez tajemnicze moce i próbujących rozwiązać zagadkę śmierci jednego z bohaterów oraz wyzwań, jakie stawiają przed nimi podróże w czasie, do których należy niespodziewana miłość.

  • 34.90 zł
    24.78 zł

    Leonidy to pierwsza część serii SPEKTRUM, w której przyjaźń, miłość i ważące na całym życiu wybory splatają się w teraźniejszości, przeszłości i przyszłości. Do zalet `Spektrum. Leonidy` należy zaliczyć prosty, przystępny język, intrygującą fabułę i paranormalną otoczkę, która budzi...

  • Za pomocą prostych wskazówek i łatwych do wykorzystania w praktyce strategii Steve Brown wyjaśnia, jak stosować niefizyczne i fizyczne interwencje, aby dzieci z zaburzeniami ze spektrum autyzmu lub zaburzeniami behawioralnymi i emocjonalnymi były bezpieczne, kiedy przejawiają trudne zachowania....

  • Jak czują się rodzice, kiedy po raz pierwszy słyszą diagnozę postawioną dziecku: zaburzenie ze spektrum autyzmu lub Zespół Aspergera? Często są przybici, szukają w sobie winy i zastanawiają się, co dalej. Wszystkim zmartwionym i zagubionym rodzicom polecamy niniejszy "przewodnik", w...

  • 27.66 zł
    22.13 zł

    Kontynuacja trzymających w napięciu `Łez Mai`. Technologia rozdarła to miasto na pół. Wydawało się, że ostatnie granice ludzkich możliwości zostały zniesione. W powszechnym użyciu są androidy - prawie doskonałe kopie człowieka. Wyposażone w sztuczną inteligencję, niesamowicie szybkie,...

  • "Leonidy" to pierwsza część serii "Spektrum", w której przyjaźń, miłość i ważące na całym życiu wybory splatają się w teraźniejszości, przeszłości i przyszłości. Do zalet "Spektrum. Tom 1. Leonidy" należy zaliczyć prosty, przystępny język, intrygującą fabułę i...