Skazany na Wimbledon - Artur Rolak - Książka | Gandalf.com.pl
tel: +48 42 252 39 23 email: info@gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie

Skazany na Wimbledon (miękka)

książka

Skazany na Wimbledon - opis produktu:

Prestiż, pot i łzy. Wimbledon od kuchni
Każdy fan tenisa marzy, by choć raz zobaczyć Wimbledon na żywo. Artur Rolak śledzi rywalizację na kortach najstarszego turnieju tenisowego świata nieprzerwanie od 1992 roku. Rozmawiał z najlepszymi zawodnikami, bywał w miejscach dostępnych dla niewielu i zna opowieści, które nigdy nie ujrzały światła dziennego. Do teraz.
Historia ręcznika pewnej tenisistki, który wylądował na głowie autora. Dziennikarz udający ochroniarza, by dostać się na teren turnieju. "Strzelanina" pomiędzy Radwańską a Kuzniecową.
Tej książki nie można postawić na półce wśród encyklopedii. Nie jest to po prostu historia Wimbledonu. To historia turnieju według Artura Rolaka - człowieka, który został skazany na Wimbledon. Mimo że wcale się o to nie prosił.
***
Od dziecka marzyłem, żeby chociaż raz zagrać na Wimbledonie. Zagrałem 14 razy i dobrze rozumiem, dlaczego Artur jeździ tam od 27 lat. Nic dziwnego, że nazbierał aż tyle anegdot. Słusznie zastrzega we wstępie, że to nie jest encyklopedia turnieju. To spacer za kulisami Wimbledonu, na który serdecznie zapraszam wszystkich fanów tenisa.
Łukasz Kubot
Podróż z Arturem Rolakiem po jego Wimbledonie sprawia frajdę z wielu powodów. Opowieść jest soczysta jak zieleń kortów w pierwszym dniu turnieju, smaczna jak Pimms w upale, zaskakująca jak serwis Ivaniąevicia. To odkrywanie najprawdziwszego obrazu wydarzeń w dzielnicy SW19. Powód jest oczywisty, choć nieco skrywany za kompetencją - to wysoka temperatura uczuć autora do tenisa. Nie kryjmy - zwłaszcza do tenisistek.
Krzysztof Rawa, "Rzeczpospolita"
Napisał to reporter widzący szerzej, dbający o każde słowo, celnie puentujący zdarzenia. Gorąco polecam. 27 lat temu wysłałem go na pierwszy turniej tenisowy i... do tej pory nie wrócił. O trawie Wimbledonu wie więcej niż najstarszy konik polny.
Jerzy Chromik, TVP Sport

Książka Skazany na Wimbledon pochodzi z wydawnictwa SQN Sine Qua Non. Autorem książki jest Artur Rolak. Należy do gatunków: literatura faktu i reportaż. Książka Skazany na Wimbledon liczy 280 stron. Jej wymiary to 140x205. Oprawa jest miękka. Publikacja dostępna jest również w formie elektronicznej.
S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -41%
Mam wątpliwość miękka
21,77 zł 36.90
Dodaj do koszyka
  • -31%
Auroville Miasto z marzeń twarda
31,05 zł 44.99
Dodaj do koszyka
  • -34%
Cham niezbuntowany twarda
29,63 zł 44.90
Dodaj do koszyka
  • -27%

Artur Rolak - przeczytaj też

  • -41%
Łukasz Kubot. Żyjąc marzeniami miękka
23,54 zł 39.90
Dodaj do koszyka

Polecane

  • -35%
Chicago Bulls Krew na rogach miękka
32,41 zł 49.86
Dodaj do koszyka
  • -30%
Silniejszy każdego dnia Droga do formy miękka
38,48 zł 54.98
Dodaj do koszyka
  • -35%
  • -42%
Seryjni mordercy miękka
24,89 zł 42.90
Dodaj do koszyka
  • -34%
Policjanci w boju miękka
26,40 zł 39.99
Dodaj do koszyka

Recenzje
image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
Książka
Skazany na Wimbledon

4/5 ( 1 ocena )
    5
    0
    4
    1
    3
    0
    2
    0
    1
    0

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

Coś Na Półce

  • 9-08-2019
  • 08:33

Truskawki i bita śmietana :)

Tenisowe coroczne święto dorobiło się właśnie książkowego zakulisowego opisu :) Artur Rolak, wieloletni korespondent z kortów Wimbledonu, zaprasza na nieco sentymentalną podróż od kuchni po najważniejszym trawiastym turnieju wielkoszlemowym.

Podróż ta będzie do bólu subiektywna, co jednak wcale nie oznacza, że nie pokrywająca się z obiektywnym obrazem turnieju. Zresztą - nie tylko o turnieju będzie tutaj mowa. "Skazany na Wimbledon" to również garść spostrzeżeń dotyczących dziennikarstwa sportowego i ewolucji parania się tą profesją oraz podejścia osób decyzyjnych do samego zawodu i do wykonujących go ludzi.

Rolak niewątpliwie kocha tenisa. Zwłaszcza tego w wydaniu wielkoszlemowym. Autor książki po raz pierwszy zawitał na korty Wimbledonu w 1992 roku - dostajemy zatem książkowe świadectwo kogoś, kto widział na własne oczy ponad ćwierć wieku tego turnieju.

Bardzo fajnie, że Artur Rolak nieco szerzej opisuje istotne dla dyscypliny spotkania, jak chociażby zażarte boje Federera z Nadalem, czy mecze kończące pewne epoki, jak choćby porażki Petea Samprasa. Będą także rzec jasna akcenty rodzime, nie zabraknie bowiem spotkań Agnieszki Radwańskiej, zwłaszcza z najlepszego okresu jej kariery. W książce pojawi się ponadto kilka refleksji na temat stanu dyscypliny, wkradającej się nieuchronnie na Kort Centralny nowoczesności oraz na temat stanu tenisa w Polsce, czego odbiciem są występy Polaków na takich turniejach jak Wimbledon.

Co do subiektywizmu książki... Jest go sporo, co nie każdemu może przypaść do gustu, jednak ja bym na ten fakt nie narzekał. Wychodzę bowiem z założenia, że nawet jeśli przedstawiony obraz jest subiektywny, to jednak przedstawia go ktoś, kto z turniejem ma do czynienia - jako się rzekło - od ponad ćwierćwiecza. Ktoś taki ma sporo do powiedzenia.

Wimbledon to niewątpliwie wielka świątynia tenisa. Truskawki i bita śmietana na trybunach, etykieta wymagająca białych strojów - te akcenty wprost z Kortu Centralnego znamy wszyscy. Jeśli ktoś lubi tenisa - musi przeczytać tę książkę. Zapewniam, jest o czym czytać.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

RealAnia

  • 28-07-2019
  • 18:36

W kalendarzu zarówno każdego tenisisty, jak i fana ?białego sportu? widnieje mnóstwo turniejów. Jednak tak naprawdę wszyscy czekają tylko na cztery. Australian Open, Roland Garros, Wimbledon i US Open. Na najstarszym i najbardziej prestiżowym z nich ? The Championships ? odbywającym się na kortach trawiastych w jednej z dzielnic Londynu, dziennikarz Artur Rolak ma szczęście bywać nieprzerwanie od 1992 roku. Swoim doświadczeniem, obserwacjami i przeżyciami postanowił podzielić się w książce pt. ?Skazany na Wimbledon?.



Dziennikarz już na wstępie zaznacza, iż książka nie jest encyklopedią turnieju. To historia Wimbledonu według Artura Rolaka. Autor ukazuje Wimbledon z perspektywy dziennikarza. Opowiada o obyczajach charakterystycznych dla londyńskiego turnieju. Obala mity krążące wokół The Championships, a także pokazuje jak Wimbledon zmieniał się na przestrzeni lat. Ponadto zdradza wiele ciekawych faktów dotyczących organizacji, procesu akredytacji, kupna biletów, nomenklatury czy też hierarchii obowiązującej na Wimbledonie. W książce nie brakuje również zarysu historycznego turnieju.


Lektura rozpoczyna się od rankingu, czyli subiektywnego wyboru 25 meczów rozegranych na kortach Wimbledonu, których świadkiem był Artur Rolak. Nie są to jednak kronikarskie opisy poszczególnych zagrań, czy też setów. Każdy z pojedynków wiąże się z wartą wspomnienia historią bądź anegdotą. Środek lektury, czyli kolejne dwa rozdziały dotyczą konkretnych tenisistów, a następnie dziennikarzy. Ta część książki była najmniej intrygująca. Co prawda można w opisach poszczególnych postaci odnaleźć godne uwagi informacje, ale bez wątpienia oczekiwałam dużo więcej historii zza kulis, ?smaczków?, może także nieco kontrowersji. Tego niestety zabrakło. Jednak to, co najlepsze autor zostawił na koniec. Ostatni, najobszerniejszy rozdział to połączenie historii, faktów, wspomnień i ciekawostek. Prawdziwa wisienka na torcie opowieści o Wimbledonie.

Podsumowując ?Skazany na Wimbledon? to książka w sam raz dla każdego fana tenisa. Lektura, która umili czas oczekiwania na kolejny turniej Wielkiego Szlema.

Czy recenzja była pomocna?