Siedem śmierci Evelyn Hardcastle / Stuart Turton 37,66 zł | Książka w Gandalf.com.pl
Kategorie
  • image

Siedem śmierci Evelyn Hardcastle (twarda)

książka

  • Wydawnictwo Albatros
  • Oprawa twarda
  • Ilość stron 512
  • GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Wysyłamy w 3 - 5 dni + czas dostawy

Siedem śmierci Evelyn Hardcastle - opis produktu:

O jedenastej wieczorem Evelyn Hardcastle zostanie zamordowana.
Masz osiem dni i osiem wcieleń.
Pozwolimy ci odejść pod warunkiem, że odkryjesz, kto jest zabójcą.
Zrozumiano? W takim razie zaczynamy...

Evelyn Hardcastle będzie umierać każdego dnia, aż do momentu, gdy ktoś odkryje, kim jest jej zabójca. Wśród gości zaproszonych do Blackheath jest kilku ludzi, którzy próbują to zrobić. Nie mają równych szans ani równych możliwości. Stale przeżywają ten sam dzień, usiłując rozwiązać zagadkę, lecz każdy wieczór nieubłaganie przeszywa dźwięk wystrzału z rewolweru...

Jeśli Aiden Bishop nie zwycięży w wyścigu o odkrycie tożsamości mordercy, nigdy nie opuści posiadłości. Ma osiem szans: każdego ranka przez osiem dni obudzi się w ciele innego gościa... Jeśli nie uda mu się znaleźć zabójcy, cały cykl zacznie się od początku. I znów będzie musiał odkrywać, kim są jego przeciwnicy i który z nich pod eleganckim ubraniem skrywa śmiertelnie ostry nóż...

Agatha Christie, która triumfalnie wkroczyła w XXI wiek.
Zachwycająca łamigłówka! To najbardziej nieprzewidywalna zagadka kryminalna roku!

Ta książka wprost rozsadza umysł! Jest niezwykle oryginalna i wyjątkowa. Utkwiła mi w głowie na długie tygodnie.
Sophie Hannah

Zzieleniałam z zazdrości! Żałuję, że to nie ja napisałam tę książkę.
Jenny Blackhurst, autorka Zanim pozwolę ci wejść i Czarownice nie płoną

Gdyby Agatha Christie i Terry Pratchett wzięli LSD i uprawiali seks, `Siedem śmierci Evelyn Hardcastle` byłoby ich książkowym dzieckiem urodzonym na pokwasowym tripie. Tragikomiczna, niebywale zawiła, z całą gromadą dziwacznych postaci. To zagadka zamkniętego pokoju, jakiej jeszcze nie było.
Sarah Pinborough, autorka `Co kryją jej oczy`

Stuart Turton jest Szalonym Kapelusznikiem zbrodni. `Siedem śmierci Evelyn Hardcastle` jest inteligentna, wyjątkowa i emocjonująca. Oryginalna i genialna lektura - po prostu ją pochłonęłam!
Ali Land, autorka `Ja. Dobra. Zła`

Wspaniała, wspaniała, wspaniała! Prawdziwe dzieło geniuszu! Niesamowita, wyjątkowa książka, która nieźle namieszała mi w głowie.
Sarah J. Harris

Całkiem jakby Agatha Christie napisała scenariusz do odcinka `Czarnego lustra`. Niezwykle oryginalnie skonstruowana i porywająca powieść pełna niespodziewanych zwrotów akcji.
`Glasgow Herald`

inne wydania :

produkt cyfrowy
  • -20%

E-book

produkt cyfrowy
  • -20%

MP3

S
Szczegóły
  • Dział: Książki
  • Kategoria: sensacja,  thriller,  inne
  • Wydawnictwo: Albatros
  • Oprawa: twarda
  • Okładka: twarda
  • Wymiary: 150x210
  • Ilość stron: 512
  • ISBN: 978-83-8125-474-8
  • Wprowadzono: 26.02.2019

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -30%
  • -35%
Pacjentka

Alex Michaelides
25,88 zł 39.82

  • -40%
Listy zza grobu

Remigiusz Mróz

23,89 zł 39.81
  • -40%
Rana

Wojciech Chmielarz

23,89 zł 39.82

Zobacz również

  • -38%
Złota klatka

Camilla Lackberg

24,69 zł 39.82
  • -37%
Nóż Harry Hole, Tom 12

Jo Nesbo

26,97 zł 42.82
  • -35%
Odwet

Vincent V. Severski

29,15 zł 44.85
  • -33%
Zniknięcie Annie Thorne

C. J. Tudor

26,73 zł 39.90
  • -40%
Rzeźnik

Max Czornyj

23,95 zł 39.91
  • -35%
Kółko się pani urwało

Jacek Galiński

23,99 zł 36.91
  • RRecenzje
  • Książka
  • Siedem śmierci Evelyn Hardcastle
4.4/5 ( 8 ocen )
    5
    6
    4
    1
    3
    0
    2
    0
    1
    1
imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

Uwaga!!! Nie jesteś zalogowany. zaloguj się by zgłosić recenzję do konkursu i mieć szansę na wygraną w cotygodniowym plebiscycie!

brak oceny
  • 17-05-2019
  • 14:12

Chociaż zamysł sam w sobie był dobry, to niestety wydaje mi się, że Stuart Turton sam sobie nie podołał. Owszem, książka ma swoje zalety, ale niestety nie jest powieścią idealną i chwilami te wszystkie zawirowania i słabe tempo akcji były lekko nużące, momentami wręcz męczące. Być może podeszłam do tej lektury ze zbyt wielkimi oczekiwaniami, ale mimo wszystko nie jestem w pełni urzeczona tą historią.
Cała recenzja:

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 14-05-2019
  • 07:11

DZIEŃ ŚWIST... EVELYN HARDCASTLE

?Siedem śmierci Evelyn Hardcastle? nie jest książką oryginalną, bo motyw, na który została oparta wykorzystano wcześniej nie raz. Najbardziej kojarzy się z ?Dniem świstaka?, ale przecież zarówno jeden z epizodów ?Z archiwum X?, jak i seria gier / anime / mang ?Gdy zapłaczą cykady? oparta jest na tej samej idei powtarzalności konkretnego dnia / okresu czasu, z czego próbują wyrwać się bohaterowie, zmieniając ciąg wydarzeń. Co nie zmienia faktu, że powieść Stuarta Turtona to kawał niezłego kryminału, który jednocześnie daje nieco powiewu świeżości w tym skostniałym, jakże nieatrakcyjnym przez swą wtórność gatunku.

Evelyn Hardcastle umiera. Codziennie o jedenastej wieczorem, w tym samym miejscu, w tych samych okolicznościach, na tym samym balu. Aiden Bishop, skazany na przeżywanie wciąż tego samego dnia, codziennie budząc się w ciele innego z gości, musi odkryć kto za tym stoi i ją ocalić. Czy uda mu się osiągnąć ten cel w osiem dni?

Na wstępie wspomniałem o serii ?Gdy zapłaczą cykady?, której lektura, tak się złożyło, zbiegła się w czasie z poznaniem tej powieści. Gdybym nie znał japońskiego dzieła, pewnie ?Siedem śmierci? zrobiłoby na mnie o wiele większe wrażanie, jednak stało się inaczej. Tu i tam bowiem te same wydarzenia obserwujemy z perspektywy różnych postaci, wciąż przeżywających ten sam dzień. Każda perspektywa wnosi coś nowego, każda nieco się różni, tak jak różnią się odrobinę kolejne wersje tego samego dnia. A z tego wszystkiego trzeba wyłuskać to, co ważne, poskładać i wygrać wyścig z czasem o życie. Na tym poziomie obie opowieści są niemal identyczne, oczywiście różnią się wykonaniem, szczegółami i podejściem do tematu, ale podobieństwa są wyraźne na pierwszy rzut oka ? wyraźniejsze nawet niż skojarzenia z ?Dniem świstaka?.

To pierwszy z minusów, choć trudno go za takiego uznać, bo w końcu motyw ten, zapożyczony z buddyzmu, nie jest w popkulturze nadużywany. Po prostu jego wyrazistość sprawia, że zawsze będzie porównywany do poprzedników. Drugim z minusów jest styl, rzemieślniczo dobry acz nieskomplikowany. Całość czyta się szybko, to fakt, ale przydałoby się więcej artyzmu. Więcej przejść i zróżnicowania między kolejnymi perspektywami a także literackiego wysmakowania. Cała reszta jednak jest jak najbardziej udana, a same ?Siedem śmierci? warte polecenia każdemu miłośnikowi lektur z dreszczykiem.

Bo sam pomysł jest ciekawy i całkiem dobrze wykorzystany. Bohater, z jego brakami w pamięci, przeskokami do różnych perspektyw i zagubieniem prezentuje się nieźle. Udana jest sama zagadka, nie odkrywcza, ale ukazanie jej w opisany już przeze mnie sposób daje nieco świeżości i pozawala wprowadzić zaskoczenia tam, gdzie, z tego co już się dowiedzieliśmy, nie powinno ich być. Wszystko to jest też przyzwoicie opisane ? może niewyróżniające się na tle współczesnych powieści, ale też i nie rozczarowuje.

W skrócie to całkiem udany współczesny thriller z przełamującą go fantastyczną nutą. Lektura w sam raz na kilka brzydkich popołudni albo deszczowy weekend z książką w ręku. I chociaż piosenka ta akurat do kryminału nie pasuje, trudno czasem oprzeć się ochocie zanucenia ?I Got You Babe? przy kolejnych przebudzaniach głównego bohatera.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 8-05-2019
  • 21:43

Który TY odkryje prawdę?
Sądzisz, że znasz swoją osobę doskonale, że wiesz, jak się w określonych okolicznościach zachowasz, wiesz co powiesz, wiesz, jakie decyzje podejmiesz. Codziennie parzysz w lustrze na swoją twarz i nawet jeśli nie do końca jesteś zadowolony ze swojego wyglądu, to czujesz się bezpiecznie, bowiem jedyne zmiany, jakie cię dotyczą, to te związane z upływem czasu. Jak byś się jednak czuł, gdybyś pewnego dnia obudził się nie pamiętając kim jesteś? Nie znając swojego wyglądu, charakteru ani nie będąc właściwie pewnym, co w danym miejscu robisz?
Wyobrażenie, jak musi wyglądać koszmar takiego człowieka, przekonamy się sięgając po największą zagadkę kryminalną XXI wieku, czyli książkę ?Siedem śmierci Evelyn Hardcastle?, autorstwa Stuarta Turtona. Opublikowana nakładem Wydawnictwa Albatros książka, to skomplikowana łamigłówka, której złożoność może przyprawić o ból głowy nawet Sherlocka Holmesa, ale? od której rozwiązania nie można się oderwać. Od pierwszej strony powieści zostajemy wplątani w intrygę, która wydaje się nie mieć końca, a koszmar jest tym bardziej realny, że fizycznie odczuwamy skutki bieżących wydarzeń. Czy uda nam się rozwiązać zagadkę? Tak naprawdę mamy niewiele czasu, który nie dość, ze biegnie nieubłaganie, to jeszcze z każdą porażką musimy zaczynać nasza pracę od nowa. Dlatego też to lektura dla wytrwałych poszukiwaczy przygód i lub prawdy, którzy nie zrażą się kolejnymi niepowodzeniami, a tych będzie sporo, zanim w ogóle zorientujemy się o co w tym wszystkim chodzi i przestaniemy czuć się niczym bezwolne pionki na szachownicy życia.
Przenosimy się do mrocznej posiadłości zatopionej w lesie, do Blackheath House, gdzie lord i lady Hardcastle wydają bal maskowy z okazji powrotu ich córki Evelyn z Paryża. Tak naprawdę jednak, dziewiętnaście lat spędzonych przez Evelyn poza domem, zupełnie odarło ją z poczucia przynależności, ale i pozwoliło odetchnąć. Dziewiętnaście lat zesłania było tak naprawdę karą ? tyle czasu bowiem minęło od śmierci syna państwa Hardcastle, którym Evelyn miała w feralnym dniu jego zamordowania się opiekować?
Zanim jednak trafimy do tego domu, pełnego postaci rodem z gabinetu osobliwości, błądzić będziemy po otaczającym rezydencję lesie, z kompasem w rękach i oddechem mordercy na plecach. Na dodatek będziemy mieć świadomość, że z uwagi na naszą lękliwość, chwilę zawahania, życie straciła kobieta, niejaka Anna. Kiedy wreszcie dotrzemy do domu, nie znając swojej tożsamości, ani nie pamiętając nic z poprzedzających ucieczkę przez las wydarzeń okaże się, że jesteśmy lekarzem, Sebastianem Bell, jednym z gości zaproszonych na owo przyjęcie. Żaden z posiadanych przedmiotów nie wyda nam się jednak znajomy, nie uda nam się również odtworzyć ostatnich chwil świadomości. Nikt tak naprawdę nie uwierzy też w morderstwo kobiety w lesie, choć najwyraźniej coś tam się wydarzyło ? świadczyć może chociażby nasza pocięta nożem ręka.
Czy w odkryciu, kim tak naprawdę jest Sebastian Bell pomoże nam Evelyn? Już sama jej mroczna historia, o przyjęciu które w istocie jest dla niej karą, jest ponura, nie mówiąc już o tajemnicy, którą córka państwa domu zdradza na temat Bella ? ponoć rozprowadza on narkotyki. Nie zmienia o faktu, że ktoś jednak dzień wcześniej wysłał mu wiadomość, prosząc o spotkanie na zewnątrz. Czy była to Anna i dlaczego nikt z zaproszonych gości jej nie zna? Co więcej, dlaczego Sebastan Bell następnego dnia budzi się? jako inna osoba? Kim tak naprawdę jest i co go sprowadza do tego upiornego domu? O co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi? Odpowiedź na te pytania jest nawet bardziej skomplikowana niż nam się wydaje szczególnie, że każdy trop wydaje się być błędny, zaś zamordowaną ponoć jest ? sama Evelyn.
Książka ?Siedem śmierci Evelyn Hardcastle? jest niczym zapętlona gra komputerowa, która uzależnia. To bez wątpienia nowa jakość kryminału, choć wyzwaniem jest przebrnięcie przez kilka pierwszych dni / rozdziałów, kiedy jeszcze trudno nam zorientować się o co chodzi. To powieść, gdzie prawda jest tylko złudzeniem, to rozrywka intelektualna najwyższych lotów.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 4-05-2019
  • 13:34



KTO ZABIŁ EVELYN HARDCASTLE?
Po książki z motywem powtarzania pewnych cykli czasowych sięgam z chęcią, chociaż z ostatecznymi wrażeniami bywa już różnie. Nie tak dawno zachwycałam się Neverworld wake, ale też i byłam rozczarowana Nieskończonymi światami Jane. Gdzie więc plasuje się Siedem śmierci Evelyn Hardcastle? Dokładnie po środku.
Bardzo podobał mi się pomysł na budzenie się w ciele coraz to nowych osób, by próbować rozwiązać zagadkę morderstwa, które na takowe zupełnie nie wygląda. Każde z nowych wcieleń było interesujące, a doświadczanie tego feralnego dnia w ich postaci było ciekawe i dodawało wiele do historii. Czasami były to nawet drobne elementy, na które mogliśmy nie zwrócić uwagi, a które potem okazywały się małym kawałkiem układanki, w której finalnym obrazem była misternie uknuta intryga. No właśnie, bo i cała ta intryga jest ogromną zaletą książki. Jak się okazuje, żaden z fragmentów nie jest wrzucony tutaj od tak sobie, wszystko ma większe lub mniejsze znaczenie i przyda się później, gdy zyskamy już więcej informacji. Taki format pozwalał również, by czytelnik zaangażował się w rozwiązywanie zagadki i stawiał swoje własne teorie. Podobał mi się również finał, bo czegoś takiego się zupełnie nie spodziewałam i byłam mile zaskoczona.
Gdzie więc czają się te minusy, które sprawiły, że moje odczucia z lektury były takie mieszane? No cóż, diabeł tkwi tu w obszerności powieści. Mam wrażenie, że była nieco zbyt rozciągnięta, przez co momentami mi się dłużyło i przestawałam wyłapywać ważne szczegóły. Gdyby książka była nieco bardziej zwarta i odchudzona o jakieś 100 stron, czytałoby się zdecydowanie lepiej i akcja wydałaby się bardziej dynamiczna. Nie ucierpiałby na tym również klimat, który w momentach szczytowych był naprawdę tajemniczy i owiany grozą.

STRUKTURA
Zacznijmy od walorów estetycznych, bo jest się czym pochwalić. Elegancka, czarna twarda oprawa, ze złotymi i czerwonymi akcentami, idealnie odzwierciedla klimat powieści. W środku niezwykle szczegółowa wklejka z planem posiadłości i domu, dzięki czemu łatwiej jest nam wyobrazić sobie Blackheath. A żeby tego było mało - mamy też spis wszystkich gości przebywających w posiadłości oraz służby, która w tym czasie pracuje. Zaopatrzeni w taki arsenał pomocowy, możemy przystępować do rozwiązywania zagadki!
Książka podzielona jest na numerowane rozdziały. Niektóre z nich oznaczone są również numerem dnia, by łatwiej zrozumieć, co się dzieje. Zwłaszcza, że czasami przeskakujemy między dniami, na pierwszy rzut oka bez zachowania kolejności. Pierwszoosobowym narratorem jest Aidan Bishop - mężczyzna, który codziennie przybiera wcielenie innego z gości. Dzięki temu wiemy tyle co on i rozwiązujemy zagadkę na równi z nim.
Jeśli chodzi zaś o styl pisania - przystępny w odbiorze, czytało się bez zgrzytów. Momentami pojawiały się jedynie zwolnienia akcji i przeciąganie jej, co wytrącało z czytelniczego skupienia.

PODSUMOWUJĄC
Siedem śmierci Evelyn Hardcastle to książka zdecydowanie nietypowa. Przemyślana i dopracowana intryga, masa szczegółów, by umożliwić czytelnikowi swoje własne śledztwo oraz klimat grozy i tajemnicy. Ale z drugiej strony, nieco zbyt wiele spowolnień akcji, które odbierały klimat i zainteresowanie powieścią.
Moje odczucia były mieszane, jednak nie skreślam tej książki, bo miała wiele elementów, które bardzo lubię. Prawdopodobnie znajdzie się cała masa osób, którym nie będą przeszkadzały wymienione przeze mnie wady, więc Czytelniku - jeśli nie czujesz się nimi zrażony, sięgnij po debiut Stuarta Turtona i ciesz się intrygami w Blackheath!

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 9-04-2019
  • 19:51

?Siedem śmierci Evelyn Hardcastle? to niesamowity debiut (aż ciężko w to uwierzyć), który trzyma w napięciu aż do ostatniej strony i serwuje czytelnikowi labirynt zawiłych wątków i zagadek. Zwieńczeniem tak dobrej książki okazuje się finał, który wbija w fotel, rozwiewa wszystkie wątpliwości i szokuje. Jest jak pokaz sztucznych ogni, olśniewający i zapierający dech w piersiach. Podsumowując ?Siedem śmierci Evelyn Hardcastle? to kryminał, który musicie koniecznie przeczytać!

https://www.mowmikate.pl/2019/03/siedem-smierci-evelyn-hardcastle-stuart.html

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 29-03-2019
  • 06:08

Zagadka jakich (naprawdę!) mało.

Używanie w odniesieniu do jakiejkolwiek książki określeń w rodzaju ?wyjątkowa?, ?zaskakująca?, ?świetna? niezwykle podnosi poprzeczkę oczekiwań, a tym nie każda książka jest w stanie sprostać. Jednakże w przypadku ?Siedmiu śmierci Evelyn Hardcastle? wszystkie powyższe określenia (i wiele innych!) są w pełni usprawiedliwione i jak najbardziej na miejscu! Kryminał jest z tej książki pierwszorzędny, a zaserwowana czytelnikom zagadka - naprawdę wyjątkowa.

Posiadłość Blackheat - miejsce zbrodni, której przebieg, sprawcę i motywy odkryć ma Aiden Bishop. Do tego grupa świadków i jednocześnie podejrzanych, każdy zaś z innym alibi, z inną perspektywą, z innym zestawem zapamiętanych sekwencji zdarzeń, faktów i? kłamstw. Osiem dni, osiem wcieleń - osiem szans na rozwiązanie zagadki? Aiden Bishop każdego dnia wciela się w kogoś innego (wpadając w swoistą pętlę czasu i doznając przy tej ? codziennie się powtarzającej się - okazji swego rodzaju własnego Dnia Świstaka). Bishop ?operując? z poziomu świadków zdarzenia poznaje nowe perspektywy, nowe punkty widzenia, nowe zestawy faktów (i kłamstw), samo morderstwo jednak ciągle się powtarza? Codziennie. Czy uda mu się rozwikłać sprawę? Inaczej może nie opuścić pięknej posiadłości Blackheat? (już nigdy).

Fabuła i pomysł na nią ? palce lizać! Różne perspektywy, powtórzenia fabularne wzbogacane o coraz to nowe tropy, ślady, punkty odniesienia (jedne mylące, inne właściwe), trudny do przezwyciężenia i do przebicia mur, za którym kryje się prawda, a do tego nieustająca rozrywka intelektualna dla czytelnika polegająca nie tylko na próbie samodzielnego dojścia do prawdy, ale także na przyjemności wynikającej z wyłapywania różnic i tropów w każdej z przedstawionych wersji zdarzeń (tak do siebie podobnych, a jednocześnie tak od siebie różnych). Patrząc na rzecz w największym skrócie - nic dodać nic ująć :) Kryminał jako gatunek literacki w zasadzie cały czas ma się dobrze, jednak książki takie jak ta wynoszą go ? choć na chwilę ? na poziom bliski geniuszowi. ?Siedem śmierci?? swą konstrukcją nawiązuje do najlepszych tradycji takich autorów jak Agatha Christie, na dokładkę odświeżając i wzbogacając całą konwencję o coś nowego, dzięki czemu chce się coś takiego po prostu czytać. Zaskakujące jest w tej lekturze ? tak na dzień dobry ? zwłaszcza to, że jest to de facto literacki debiut (!). Jeśli Stuart Turton już teraz pisze w ten sposób ? co będzie dalej? Tego autora trzeba koniecznie dopisać do listy obserwowanych twórców :)

Wydawać by się mogło, że kryminał jako taki nie jest w stanie zaoferować nam, czytelnikom, już nic nowego. Że wszystko już tak naprawdę gdzieś i kiedyś już było, a poszczególni pisarze zmieniają tylko scenografię, światła, sam scenariusz zdarzeń zmieniając jednak tylko kosmetycznie ? o ile w ogóle? A jednak konwencja ta wcale nie wyczerpała ani swojego potencjału, ani też swych zasobów. ?Siedem śmierci?? naprawdę może się podobać. To taki świeży powiew w pokoju, w którym każdy z obecnych w nim gości pogodził się poniekąd z tym, że świeżego powietrza może już nie uświadczyć, w związku z czym oddycha tym które jest i stara się nie zwracać na to zbytniej uwagi. Stuart Turton otwiera okna ? i to bardzo szeroko :)

Pewnym minusem tej książki może być tylko i wyłącznie to, że nie każda z pomniejszych zagadek stojących na drodze do prawdy jest sobie równa. Turton tak jakby jedne z nich mota szalenie zawile, po to by za moment skonstruować jakąś banalną, zbyt prostą jak na poprzeczkę którą sam sobie zawiesił? Hm, to może być faktycznie minus - ale czy rzeczywiście? Dla niektórych na pewno, jednak trzeźwo na rzecz patrząc, nie da się prowadzić fabuły przez całą książkę jednakowo, na tym samym poziomie, a w związku z tym niemożliwe jest serwowanie wszystkich zagadek na stałym, intelektualnie wysokim oraz trudnym do rozwikłania poziomie. Nasze pracujące na pełnych obrotach szare komórki mogły by zresztą tego nie wytrzymać ;), a nie o to chodzi. Książka ponadto ? co oczywiste ? musi też mieć swój rytm, tak więc? to o czym piszę ?kryminałożercy? może i wezmą za wadę, ale realiści zrozumieją i nie będą się czepiać. Nie będą się też czepiać zakończenia, które choć jest świetne i zaskakujące, to jednak wiąże się z chyba zbyt dużą (przypadkową?) zmianą charakterologiczną części postaci w tej książce. Ludzie w zwykłym życiu niezbyt lubią zmieniać samych siebie, fronty, przekonania ? a co dopiero postacie fikcyjne w kryminale :/ ? Tymczasem pod koniec ?Siedmiu śmierci?? w dużej mierze coś właśnie takiego możemy zaobserwować. Tego można by się ewentualnie doczepić.

Ale poza tym wszystko jest ŚWIETNIE :) Polecam, gorąco namawiam i (jeszcze goręcej!) Was zapraszam do posiadłości Blackheat ? nie pożałujecie tej wizyty! :)

Dziękuję Wydawnictwu Albatros za egzemplarz recenzencki.

https://cosnapolce.blogspot.com/2019/03/siedem-smierci-evelyn-hardcastle-stuart_29.html

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 20-03-2019
  • 12:36

Zaskakująca? Jeszcze jak. Do tego z dawką humoru, ocierająca się o absurd, pełna tajemnic i morderstw.

Dla Aidena Bishopa pobyt w posiadłości Blackheat to swoisty dzień świra. Każdego rana przez 8 dni budzi się w ciele innego z zaproszonych gości, przejmując ich charaktery i cechy, ale i ograniczenia. Jego zadaniem jest odkryć kto stoi za śmiercią córki właścicieli podupadającej posiadłości, Evelyn Hatdcastle. I aby się uwolnić musi to zrobić pierwszy, ma bowiem w tym wyścigu konkurentów.

Historia niezwykła i zupełnie zakręcona, na której początku jesteśmy jednym wielkim zdaniem zapytania. Kim jest tajemnicza Anna i dlaczego pomaga Aidenowi w dochodzeniu? Czemu utknął w tym miejscu? Ile cykli minęło, podczas których nie udało się znaleźć zabójcy? Na kogo może liczyć, a kto skrywa swe prawdziwe oblicze? Czy konkurencja gra uczciwie, czy znacznymi kartami?

Tymczasem w posiadłości zaczynają umierać kolejne osoby i wraca sprawa zamordowanego przed 19 laty chłopca. Czy właśnie w przeszłości trzeba szukać rozwiązania zagadki?

Przedziwna opowieść, pełna zdarzeń, które wzajemnie się uzupełniają i zazębiają. Zdarzeń, które początkowo pozornie oderwane i bez związku, z każdym kolejnym dniem i wcieleniem dają coraz jaśniejsze światło na sprawę.

Zakończenie rewelacyjne, zaskakujące i dające wiele odpowiedzi, których wypatrywałam z zapartym tchem.

Polecam miłośnikom klasycznych kryminałów w stylu Agathy Christie, ale zapewniam, że znajdziecie tu coś więcej.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
  • 8-03-2019
  • 06:59

"Gdy masz mało informacji, jesteś ślepy, gdy za dużo, zostajesz oślepiony."

Wyjątkowo intrygująca i wciągająca propozycja czytelnicza, nie tylko frapująco skupia uwagę odbiorcy, ale również powoduje, że staje się on czynnym uczestnikiem mistrzowsko rozgrywanej przez autora roszady. Rewelacyjny i oryginalny pomysł na detektywistyczną zagadkę, a przy tym umiejętnie skupiający uwagę na ogólnej perspektywie i jednocześnie istotnych detalach. Zupełnie jakby wielokrotnie wchodziło się do tej samej rzeki, podobna sceneria, grupa postaci, rzut zdarzeń, ale za każdym razem nieco inny wir sekretów i przebieg wartkiego nurtu strumienia.

Wielokrotnie wkraczamy w sprytną grę w kości o życie, ale przy różnorodnych układach oczek, kolorze sukna, typowanych przegranych i wygranych. Zajmująca mieszanka lustrzanych odbić, symetrycznych obrazów, równoległych scenariuszy, pozornych podobieństw i niejednoznacznych współrzędnych osi czasu. Na wszystko nakładają się zmieniające się spostrzeżenia i interpretacje czytelnika. Pysznie smakuje się tę nieszablonową powieść, chętnie pozostaje w jej mrocznym klimacie, stawia dające do myślenia pytania i poszukuje spójnych odpowiedzi. A kryminalna łamigłówka potrafi zaskoczyć, elastycznie rozciągnąć fakty, swobodnie modelować prawdę, a także uderzyć w logiczne wyjaśnienia, poddać w wątpliwość zdolności analityczne, czy zmysł obserwacji, a nawet sprawić, że nasza sympatia przechodzi z jednego bohatera na drugiego. Na książkę najlepiej przeznaczyć więcej czasu, wówczas dokładniej wychwytuje się wszelkie ujęcia, niuanse, smaczki i kwintesencję zdarzeń zapętlonych w nieustannym cyklu. Kryminał do końca trzyma w napięciu i niepewności, połowicznie udało mi się przewidzieć finalną odsłonę, i to w innym niż ostatecznym brzmieniu. Po taką bardzo dobrą jakościowo twórczość, entuzjastycznie sięgam i długo o niej pamiętam. Niewykluczone, że jeszcze do niej wrócę, aby pod nieco innym kątem poznać drzemiący w niej materiał do dociekań, roztrząsania i eksploracji.

Wiadomo, że Evelyn Hardcastle ma zginąć konkretnego dnia, o konkretnej godzinie, zaś Aiden Bishop, dotknięty zanikiem pamięci, ma zaledwie osiem dni, ale wydawałoby się, że aż osiem wcieleń, na rozwiązanie zagadki jej morderstwa. Nie są to jednak nowe życia, a wskakiwanie w osoby obdarzone różnymi osobowościami, intelektualnym poziomem, umiejętnościami dedukcji i zdolnościami przewidywania. Raz jest to młody człowiek, kiedy indziej w podeszłym wieku, aby za chwilę uaktywnić się w lekarzu, lordzie, przyjacielu, czy konstablu policji. Aby trudniej było rozwikłać zagmatwaną i złożoną zagadkę kryminalną, przypominającą matrioszkowe układanki, wszystkie postaci wplątane są w morderstwo chłopca sprzed niemal dwudziestu lat. Wskazówki stopniowo wyłaniają się, lecz trzeba pamiętać, że potrafią wyprowadzić na manowce, okazać się nie tym, czym się wydają. Posiadłość Blackheath, wielki majątek z rodzinnym cmentarzem, usytuowany na odludziu, otoczony gęstym lasem, skrywa wiele tajemnic, zaś zaniedbany wygląd pogłębia w gościach złowróżbne wrażenie osaczenia i pułapki bez wyjścia. Jak bardzo trzeba się zgubić, żeby pozwolić diabłu wskazać drogę do domu?

bookendorfina.pl

Czy recenzja była pomocna?
image

Rekomendowane

  • -30%
Magia Cierni

Margaret Rogerson

31,34 zł 44.78
  • -15%
Furia

Jolanta Bartoś

30,51 zł 35.90
  • -30%
Jasność

Maja Wolny

27,87 zł 39.81
  • -30%
Ganimedes

Bartosz Ejzak

20,95 zł 29.93
  • -30%
Lalkarz Tom 2 Zjednoczenie

Katarzyna Lisowska

20,88 zł 29.83
  • -30%
Lalkarz Tom 3 Przebudzenie

Katarzyna Lisowska

20,88 zł 29.83

Ciekawe pomysły Gandalfa

  • 36.81 zł
    25.03 zł

    Nadchodzi czas cudów. Tylko czy każdy może na nie liczyć? Ta książka to wyjątkowa opowieść o tym, co w życiu naprawdę ważne. Będzie chwilami lekko, a chwilami wzruszająco dokładnie tak, jak potrafi pisać tylko Agata Przybyłek! Zostało siedem dni do świąt, lecz Monice daleko do świątecznego...

  • Co łączy najpotężniejsze kobiety Francji i Imperium Osmańskiego? Czym zasłużyli sobie na obraźliwe przydomki polscy książęta? Jakie niegodne występki doprowadziły do brutalnych morderstw na dworach Europy? "Śmierć macocha, kto grzech kocha" - pisał Józef Baka, barokowy poeta, jezuita...

  • 26.17 zł

    Kultowy film w nowej odsłonie. Dwaj policjanci (Morgan Freeman i Brad Pitt) podążają śladami genialnego i nieprzewidywalnego mordercy, którego każda ofiara stanowi ucieleśnienie jednego z `Siedmiu grzechów głównych`. David Fincher prowadzi akcję z pełnym zrozumieniem tego, co przeraża nas...

  • 71.96 zł

    Kultowy film - po raz pierwszy na Blu-ray. Dwaj policjanci (MORGAN FREEMAN i BRAD PITT) podążają śladami genialnego i nieprzewidywalnego mordercy, którego każda ofiara stanowi ucieleśnienie jednego z `Siedmiu grzechów głównych`. David Fincher (Zodiak, Ciekawy przypadek Benjamina Buttona) prowadzi...

  • 27.68 zł

    Kultowy film w nowej odsłonie. Dwaj policjanci (MORGAN FREEMAN i BRAD PITT) podążają śladami genialnego i nieprzewidywalnego mordercy, którego każda ofiara stanowi ucieleśnienie jednego z `Siedmiu grzechów głównych`. David Fincher (Zodiak, Ciekawy przypadek Benjamina Buttona) prowadzi akcję z...

  • 37.22 zł

    Po kilku latach przerwy, do gry wrócił zespół Golden Life. Zespół porusza się w różnych stylach, od rocka, popu, rapu do country. Dwa utwory grupy: "Wszystko to co mam" i "24.11.94" (singel poświęcony ofiarom pożaru w hali Stoczni Gdańskiej 24 listopada 1994) dotarły do...