ŚCIEŻKI PÓŁNOCY - Richard Flanagan - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie
przeczytaj fragment

ŚCIEŻKI PÓŁNOCY (twarda)

książka

  • Wydawnictwo Literackie
  • Oprawa twarda
  • Ilość stron 480
  • Wysyłamy w 3 - 5 dni + czas dostawy
  • Dostępność mały zapas
    Brak na naszym magazynie.
    Spróbujemy go sprowadzić dla Ciebie.
    Szansa na realizację 60%.
    Potrzebny czas 3-5 dni roboczych.

ŚCIEŻKI PÓŁNOCY - opis produktu:

  Australijska Wojna i pokój. Nagroda Bookera 2014

  Osadzony w japońskim obozie, którego jeńcy są wykorzystywani do pracy przy budowie Kolei Śmierci w Birmie, chirurg Dorrigo Evans nie może przestać myśleć o romansie z żoną swego wuja sprzed dwóch lat. Bliski rozpaczy codziennie musi walczyć o ocalenie podlegających mu żołnierzy przed głodem, cholerą, torturami... Pewnego dnia otrzymuje list, który zmieni jego życie na zawsze.
  Jest to opowieść o wielu rodzajach miłości i śmierci, o wojnie i prawdzie, do której dochodzi się z wiekiem, o sukcesie, który osiąga się po to tylko, by uświadomić sobie, co się straciło.


 `Zazwyczaj Nagrodę Bookera otrzymują bardzo dobre książki, ale w tym roku wyróżniliśmy arcydzieło.`
  A.C. Grayling, sekretarz kapituły Nagrody Bookera

 `Zostaje w pamięci na zawsze.`
  The Times

 `Znakomity pisarz.`
  Ian McEwan

 `Wielka powieść.`
  The New York Times

 `Od czasu "Drogi" Cormaca McCarthy'ego żadna książka nie wstrząsnęła mną jak ta.`
  Washington Post



Richard Flanagan (ur. 1962) - australijski powieściopisarz pochodzący z Tasmanii, uważany za jednego z najwybitniejszych przedstawicieli swojej generacji. Zajmuje się także reżyserowaniem filmów i pisaniem scenariuszy. Laureat prestiżowych nagród: Commonwealth Writers' Prize, Queensland Premier's Prize, Western Australian Premier's Prize i Tasmania Book Prize oraz Nagrody Bookera, którą otrzymał w 2014 r. za powieść "Ścieżki Północy", nad którą pracował 12 lat.


Oryginalny tytuł: The Narrow Road to the Deep North
Przekład: Maciej Świerkocki
S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -35%
Dotyk anioła miękka
22,69 zł 34.91
Zapowiedź - 9.4.2020
  • -37%
Arabski książę miękka
25,20 zł 39.99
  • -39%
Testamenty twarda
30,44 zł 49.90
  • -37%
Złodziejka truskawek miękka
25,20 zł 39.99
  • -17%
Dziecko z Auschwitz miękka
33,12 zł 39.90
  • -35%
Quichotte twarda
32,43 zł 49.90
Zapowiedź - 5.5.2020

Richard Flanagan - przeczytaj też

  • -18%
Klaśnięcie jednej dłoni miękka
32,64 zł 39.81
  • -12%
Nieznana terrorystka twarda
39,43 zł 44.80
  • -13%
Pierwsza osoba miękka
38,97 zł 44.78
Pragnienie twarda
34,82 zł
  • -18%
Śmierć przewodnika rzecznego twarda
36,72 zł 44.78
  • -18%
WILLIAMA GOULDA KSIĘGA RYB twarda
35,09 zł 42.80

Polecane

  • -33%
Rysio Snajper twarda
30,15 zł 44.99
  • -38%
Opowieść podręcznej miękka
24,74 zł 39.90
  • -29%
Śmierć Jezusa miękka
28,39 zł 39.99
  • -38%
Testamenty miękka
24,74 zł 39.90
  • -34%
Pragnienie miękka
23,04 zł 34.90
  • -30%
Uległość miękka
27,99 zł 39.99
  • RecenzjeRecenzje
  • Książka
  • ŚCIEŻKI PÓŁNOCY
4.5/5 ( 10 ocen )
    5
    7
    4
    1
    3
    2
    2
    0
    1
    0

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

brak oceny

Magdalena Borkowska

  • 6-07-2016
  • 08:46

Młody Australijczyk, Dorrigo Evans, tuż przed wyjazdem na front drugiej wojny światowej, poznaje Amy. Kochanków łączy uczucie pełne pasji, które jednak nie ma nadziei na przyszłość: Amy jest żoną wuja Dorriga, a sam chłopak zaręczony jest z inną. Młodzi rozstają się, Evans obiecuje sobie jednak, że po skończonej wojnie, wróci po ukochaną, takiej miłości bowiem nie można pozwolić odejść. Wkrótce chłopak trafia do japońskiego obozu, w którym jeńcy służą jako siła robocza do budowy birmańskiej Kolei Śmierci. Tu młody chirurg poznaje najbardziej nieludzkie z "ludzkich" zachować i jest świadkiem niewyobrażalnego okrucieństwa. Flanagan wydaje się bezkompromisowy: nie kreśli bohatera bez skazy. Nasz "wojenny bohater" w swym obozowym zachowaniu widzi więcej pozoranctwa i udawania nich szczerego serca. Flanagan nie oszczędza czytelnika: brutalnie "wrzuca" nas w rzeczywistość japońskiego obozu, ukazuje jego codzienność, w której całe morze bezwzględności i mordercza, egoistyczna walka o byt, i drobne - a przez to wielkie - ludzkie gesty. Flanagan nie tworzy romantycznej historii miłosnej: przynosi nam wspaniałe dzieło o małości i wielkości człowieka; o jego okrucieństwie i sercu; o tym, jak udział w nieludzkim zmienia, ale też o miłości, która mogła ocalić i swoistym strachu przed nią, który pozwolił przejść jej obok, zmieniając bezpowrotnie wszystko. "Ścieżki północy" to fantastyczna, niezwykle sprawnie opowiedziana historia, która wzrusza, wstrząsa, zniewala. Obiema rękoma podpisuję się pod wszelkimi peanami na jej cześć!

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Karolina Koska

  • 16-11-2015
  • 12:28

Chyba każdy pisarz, twórca literatury marzy o tym, aby jego dzieło otrzymało miano arcydzieła. W przypadku książki "Ścieżki Północy" autorstwa Richarda Flanagana, australijskiego powieściopisarza tak się właśnie stało. Przewodniczący jury Nagrody Bookera 2014 użył takiego słowa podsumowując werdykt: w tym roku wyróżniliśmy arcydzieło. Gdy powieść znalazła się w moich rękach, poczułam się tak, jakbym miała tremę przed ważnym występem. Trzymam przecież książkę, która była pisana przez 12 lat...

Dorrigo Evans, z zawodu chirurg. Młody mężczyzna, który lada moment znajdzie się tam, gdzie śmierć zagląda człowiekowi prosto w oczy. Pragnie te ostatnie chwile przed wypłynięciem statku spędzić z nią. Z żoną swojego wuja. Kobieta z czerwonym kwiatem we włosach zawładnęła nim całą sobą. Ich zakazane uczucie przerodziło się w szaleńczą miłość, od której nie może się w żaden sposób uwolnić. W towarzystwie Amy spędza najpiękniejsze chwile w swoim życiu. Chociaż tych chwil w kobiecych ramionach było więcej, to w tym przypadku dzieje się z nim coś dziwnego.
Japoński obóz jeniecki i on wśród ludzi, którzy umierają na jego oczach, na jego rękach. Jako lekarz pragnie za wszelką cenę nieść pomoc, ale w obozowych warunkach jest to ogromnie trudne, a w wielu przypadkach wręcz niemożliwe. Jednocześnie sam walczy o przetrwanie.
Każda informacja, nawet krótki list od najbliższych traktowany jest przez jeńców, którzy pracują przy budowie tzw. Kolei Śmierci jak dar z niebios. Jedna z takich kopert zaadresowana była do Dorrigo Evansa...

Decydując się na lekturę książki "Ścieżki Północy" tak naprawdę nie wiedziałam czego mogę się po niej spodziewać. Patrząc na okładkę można stwierdzić, że mamy do czynienia z historią o miłości. Czytając krótki blurb dochodzimy do wniosku, że owszem wątek związany z miłością będzie, ale w otoczce, która nie sprzyja miłosnym uniesieniom. Bo wojna z pewnością do takich należy.
Ale za to byłam pewna jednej rzeczy, nie będzie to łatwa i przyjemna lektura. I właśnie z tego powodu miałam małe wątpliwości, czy dam radę. Czy moja psychika nie powie nagle STOP, jednak to nie dla ciebie.
Po zakończeniu lektury, mogę powiedzieć, że nie żałuję ani jednej minuty, którą poświęciłam na czytanie tej książki. Temat wojny poruszany przez pisarzy wiąże się z tym, że możemy mieć do czynienia z opisami dramatycznych scen napisanych w sposób drastyczny i bardzo realistyczny. Ta prawdziwość w tym przypadku zasługuje na szczególną uwagę. Głównie za sprawą autora powieści i kunsztu pisarskiego jaki w sobie posiada, ale w dużej mierze przyczyniły się do tego opowieści jednego z jeńców, któremu udało się cudem przeżyć. Tym jeńcem był ojciec Richarda Flanagana.
"Ścieżki Północy" to książka, w której nie ma literackiej cenzury. Czego dowodem jest scena, w której Dorrigo stara się za wszelką cenę uratować nogę jednego z mężczyzn. Obok wątku, w którym mamy do czynienia z brutalnym pobiciem również nie można przejść obojętnie. Takich opisów, scen, wątków jest więcej...Brutalność japońskich dowódców i strażników wobec jeńców nie miała granic.

Postać Dorrigo Evansa została nakreślona w bardzo ciekawy sposób. Szaleńczo zakochany, ale nie w swojej żonie tylko w kobiecie, która ma męża. Codziennie walczy o ratunek dla chorych i katowanych jeńców. Tylko w nim ponoszą nadzieję na jakąkolwiek pomoc. Tylko co wtedy, gdy w żaden sposób nie da się już złagodzić ich cierpienia. Dla każdego lekarza śmierć człowieka staje się traumatycznym przeżyciem. Myśli, w których wraca do swojej ukochanej są dla młodego lekarza jedyną otuchą.
Richard Flanagan przedstawił osobę głównego bohatera z dwóch perspektyw. Jako człowieka ratującego ludzkie życie w czasie pobytu w obozie jenieckim, oraz jako odważnego mężczyznę, który stał się bohaterem w oczach wielu ludzi. Tylko czy on sam tak się czuje, czy zasłużył na takie zaszczyty? Zawiodłem ich wszystkich, powinienem zrobić znacznie więcej. Kłamca, ten przymiotnik idealnie do mnie pasuje. Bezczelny kłamca, który zamiast ratować opowiadał brednie o nadziei, szczęściu i miłości. Miłość, piękne słowo, które niestety nie zawsze powiązane jest ze szczęściem...

"Ścieżki Północy" to wyjątkowa powieść, która porusza do głębi. Przyznam się, że po raz pierwszy miałam problemy z napisaniem recenzji. Musiałam przejść przez emocjonalną stabilizację, która trwała kilka dni. Mam nadzieję, że wybaczycie mi ten poślizg. Tak to już jest z książkami, które wyciskają z czytelnika wszystkie soki. Powodują jeden wielki myślowy chaos, który potrzebuje czasu, aby mógł się wyregulować.
Szczerze powiem, ale czułam małą presję. Czy recenzja będzie obiektywna. W końcu jak można negatywnie ocenić arcydzieło. Przecież to zwyczajnie nie wypada. Ale mówiąc bez ogródek, moja opinia jest jak najbardziej pozytywna.
"Ścieżki Północy" to debiut, jeśli chodzi o książki Richarda Flanagana, które pojawiły się na polskim rynku. W związku z tym czekam cierpliwie na kolejne powieści, które mam nadzieję niebawem pojawią się na księgarnianych półkach. Ja już ustawiam się w kolejce...

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

AgaCM

  • 5-10-2015
  • 12:15

Historia ta powstawała bardzo powoli. Pisarz wiele razy rozmawiał na ten temat ze swym ojcem. Odwiedził także Japonię i tam spotkał się osobiście z wieloma byłymi strażnikami obozu jenieckiego. Flanagan ukończył powieść dopiero po 12 latach. Pogarszający się stan zdrowia jego ojca zmobilizował autora do szybszej finalizacji powieści. W tej nagrodzonej Bookerem powieści twórca wspomina jednocześnie o okrucieństwie wojny, ulotności życia i niespełnionym uczuciu. Wypada także wspomnieć, że tytuł tej książki nawiązuje do dzieła Bash? Matsuo. Historia została zainspirowana losami ojca autora, który był jeńcem wojennym podczas II wojny światowej i pod przymusem brał udział w budowie kolei śmierci.

Pisarz skupił się tu na ukazaniu losów poszczególnych bohaterów, ich moralnych dylematów. Dużo miejsca poświęcił postawie głównej postaci, która jest jakby ogniwem łączącym ofiary i ich ciemiężycieli. Ten smutny obraz z przeszłości trochę rozświetla wspomniana tu miłość do literatury i wątek romantyczny. To pewnie do tego ostatniego nawiązuje polska okładka. Momentami, podczas lektury, wydawało mi się, że autor użył zbyt kwiecistego języka i za dużo metafor. Jego styl można nazwać nawet trochę wydumanym. Brak tu równowagi pomiędzy poruszaną tematyką i sposobem przekazu. Niestety podszedł do tego tematu zupełnie inaczej niż twórca Mostu na Rzece Kwai. Flanagan jednocześnie wiąże i rozłącza. Nie ma tu symetrii. Dodatkowo narrator często skacze w czasie, zmienia perspektywę i lokalizacje. Historia składa się jakby z odcinków, które nie zawsze łączą się w całość.

Główna postać - Dorrigo Evans - to człowiek pełen sprzeczności: jednocześnie chroni współwięźniów i walczy z własnymi demonami. Pozostali bohaterowie są niejednoznacznie moralni. Niekiedy wydaje się nawet, że oprawcy są jednocześnie ofiarami kultu bohatera i codziennej brutalności, świadomie tłamszonej empatii. Z kart książki powoli wyłania się portret stopniowego przełamywania ducha jeńców. Opisy warunków bytowych więźniów i okrucieństwa strażników są tu bardzo szczegółowe. Momentami może to przypominać nawet katalogowanie. Jednak wydaje się, że za ich pomocą Flanagan próbował uchwycić prawdę o świecie, w którym przemoc jest wieczna. Nie przesadzę, gdy napiszę że ta lektura to obraz złego oblicza człowieka. Momentami nagromadzona przemoc wręcz odpycha.

Nie można powiedzieć, że czyta się tę historię przyjemnie. Powieść jest w przeważającej mierze bardzo ponura. Ukazuje nienawiść, uprzedzenia, śmierć. Chociaż można tu odnaleźć fragmenty przypominające prozę Ernesta Hemingwaya, są tu też treści od tego poziomu mocno odstające. Niekiedy ma się wrażenie, że Flanagan pisząc miał halucynacje. Należałoby się zastanowić czy ukazywanie tych wszystkich wątków było konieczne. Wydaje się, że autor miał problem z podjęciem decyzji jak tę historię zakończyć. Wplecione w tekst haiku raczej lektury nie ułatwia. Ponadto mizoginizm, jakim twórca kierował się pisząc "Ścieżki północy" może zepsuć odbiór tego utworu niejednemu czytelnikowi...

Czy recenzja była pomocna?