Prowincja pełna marzeń / Katarzyna Enerlich 31,33 zł | Książka w Gandalf.com.pl
Kategorie
  • image
przeczytaj fragment

Prowincja pełna marzeń (miękka)

książka

  • Wydawnictwo MG
  • Oprawa miękka
  • Ilość stron 352
  • GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Wysyłamy w 24h - 48h + czas dostawy

Prowincja pełna marzeń - opis produktu:

Pełna wdzięku i świeżości współczesna powieść, będąca hołdem dla uroków polskiej prowincji, w której splata się wątek Mazur dzisiejszych i przedwojennych, czyli byłych Prus Wschodnich. Główną bohaterką jest dziennikarka lokalnego czasopisma, której los stawia na drodze paskudnego szefa, a zaraz potem Niemca poszukującego rodzinnych korzeni. Przedwojenna historia, która zresztą wydarzyła się naprawdę, uruchamia lawinę wydarzeń współczesnych. Wśród przepięknego krajobrazu mazurskiego rozgrywają się wielkie i małe historie.

inne wydania :

produkt cyfrowy
  • -15%

E-book

S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -22%
Podróż ludzi Księgi, Olga Tokarczuk

Olga Tokarczuk

twarda
29,57 zł 37.91
  • -37%
Dziewięcioro nieznajomych

Liane Moriarty

miękka
28,29 zł 44.90
  • -35%
Horyzont

Jakub Małecki

miękka
26,00 zł 39.99
  • -41%
Róża wiatrów

Agnieszka Krawczyk

miękka
23,49 zł 39.81
  • -34%
Nieczyste więzy

K.N. Haner

miękka
26,33 zł 39.90
  • -42%
Marzycielka

Katarzyna Michalak

miękka
23,07 zł 39.77

Katarzyna Enerlich - przeczytaj też

  • -8%
Akuszerka z Sensburga

Katarzyna Enerlich

miękka
32,04 zł 34.82
  • -8%
Piękno z pól i łąk

Katarzyna Enerlich

miękka
32,04 zł 34.82
  • -8%
Prowincja pełna marzeń i gwiazd

Katarzyna Enerlich

miękka
42,21 zł 45.89
  • -23%
Prowincja pełna złudzeń

Katarzyna Enerlich

miękka
26,81 zł 34.82
  • -10%
Rzeka ludzi osobnych

Katarzyna Enerlich

miękka
31,33 zł 34.82
  • -8%
Wiatr od jezior

Katarzyna Enerlich

miękka
32,04 zł 34.82

Zobacz również

  • -30%
Zjazd absolwentów

Guillaume Musso

miękka
27,16 zł 38.81
  • -36%
Kolejne 365 dni

Blanka Lipińska

miękka
25,48 zł 39.82
  • -15%
Kolory pawich piór

Jojo Moyes

miękka
33,81 zł 39.77
  • -42%
Kołysanka z Auschwitz

Mario Escobar

twarda
23,01 zł 39.66
  • -35%
Jeszcze się kiedyś spotkamy

Magdalena Witkiewicz

miękka
25,89 zł 39.84
  • -35%
Serotonina

Michel Houellebecq

miękka
29,24 zł 44.99
  • RRecenzje
  • Książka
  • Prowincja pełna marzeń
4.3/5 ( 10 ocen )
    5
    6
    4
    2
    3
    1
    2
    1
    1
    0
imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

Uwaga!!! Nie jesteś zalogowany. zaloguj się by zgłosić recenzję do konkursu i mieć szansę na wygraną w cotygodniowym plebiscycie!

brak oceny

Radosław [recenzjeoptymisty.blogspot.com]

  • 14-12-2014
  • 11:10

Ludmiła Gold jest trzydziestokilkuletnią kobietą po uszy zakochaną w swojej prowincji na Mazurach. Jest dziennikarką, która z pasją oddaje się relacjonowaniu zdarzeń ze swojego ukochanego Mrągowa. Pewnego dnia poznaje Niemca, przystojnego Martina, który wraz ze swoim przybyciem wplątał Ludmiłę w historię sprzed lat, sięgającą pierwszych chwil II Wojny Światowej. Nikt nie spodziewał się, że ta niepozorna wizyta obróci życie młodej kobiety do góry nogami...

Nie sięgam zbyt często po powieści obyczajowe, a kiedy takowa opisuje związek pomiędzy dwojgiem ludzi, tym bardziej nie mam ochoty na zapoznanie się z nią. Cóż ciekawego może znajdować się w takiej książce? Głupi, myślałem, że nic. Ale Katarzyna Enerlich utarła mi nosa i pokazała, że pozycja z tego gatunku wcale nie musi być nudna. Autorce oczywiście jestem niezmiernie wdzięczny, a Was postaram się zachęcić do przeczytania jej literackiego debiutu.

Jak trafnie określiła to Małgorzata Kalicińska, "pachnie ta powieść ziołami, łąkami, potrawami". Nie mogę się nie zgodzić z tą pisarką, gdyż Prowincja pełna marzeń przesiąknięta jest intensywnym zapachem wcześniej wymienionych rzeczy. To wspaniałe uczucie, przenoszenia się w inne miejsce, o innej porze roku, towarzyszyło mi przez całą lekturą. Gdy tylko zamykam oczy, a moje myśli wędrują ku tej pozycji, w mojej głowie natychmiast pojawia się obraz mazurskich łąk kołyszących się na wietrze. Bardzo dziękuję autorce za tę przemiłą podróż.

Kolejnym fascynującym przeżyciem, był sposób, w jaki autorka zatrzymywała dookoła czas. Czytelnik się stopniowo rozluźniał, bo pani Katarzyna opisywała krajobrazy Mrągowskie. Przydatnym materiałem, dzięki któremu o wiele łatwiej przychodziło mi wyobrażenie sobie przedstawionych miejsc, były widokówki zamieszczone przy każdym rozdziale. Ale, wracając do tego zatrzymującego się czasu. Wspaniałe uczucie. Chociaż nie wiadomo jak szybko byśmy czytali tę powieść, stajemy się rozluźnieni, a galopująca rzeczywistość opuszcza nas, byśmy się rozkoszowali chwilami spędzonymi na tytułowej prowincji. Za to uczucie również jestem autorce niezmiernie wdzięczny.

Ludzie z jakimi spotykamy się na stronicach powieści, są przesympatyczni. Przynajmniej niektórzy, bo takowego Artura do postaci mile przeze mnie wspominanych, nie zaliczam. Ale kim jest ta osoba i w jaki sposób mi się naraziła, dowiecie się podczas czytania. Bohaterowie, których darzę sympatią, to naprawdę liczne grono i trochę zajęłoby opisanie ich wszystkich zalet. Te ich uśmiechy, przeżycia, a nawet sposób bycia, sprawiają, że i po mojej twarzy błąka się uśmiech. Nie często spotyka się bohaterów, tak bliskich naszemu sercu.

Doszliśmy do tematu, na którego poruszeniu zależało mi najbardziej. Mowa tu o wątku miłosnym. Lubię, kiedy gdzieś w tle, podczas szybko biegnącej akcji, rozwijają się czyjeś uczucia względem siebie. Nie toleruję jednak, kiedy ta miłość wchodzi na pierwszy plan. Po prostu nudzą mnie takie powieści. A w przypadku Prowincji pełnej marzeń jestem mile zaskoczony, bo nie dość, że wątek miłosny wcale mi nie przeszkadzał, to naprawdę wczułem się w jego przebieg. Z całych sił kibicowałem w rozwijającym się uczuciu, chociaż nie było łatwo i razem z bohaterami przeżywałem trudne momenty.

Warto przeczytać tę powieść. Naprawdę. Niesamowitym przeżyciem dla każdego czytelnika będzie znalezienie się na prowincji, podczas gdy dookoła świat budzi się do życia. Aż zapachniało wiosną, podczas tej pełnej przyjemnej atmosfery, lektury. Musicie uwierzyć mi na słowo i jak najszybciej wybrać się do biblioteki po tę właśnie książkę. Obiecuję, że się rozluźnicie, przeżyjecie niesamowite chwile i spędzicie mile czas. Gorąco polecam!

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

zaczytana madlen

  • 12-05-2015
  • 17:55

Od pierwszych stron książki przenosimy się na Mazury, przedstawianej jako urzeczywistnienie wszelkich marzeń o spokojnym życiu wśród pięknej przyrody, wspaniałych zabytków, życzliwych ludzi i bogatej historii. W takich okolicznościach żyje Ludmiła, trzydziestoparoletnia dziennikarka lokalnej gazety, totalnie zauroczona swoim rodzinnym miastem. Jej dotychczasowy spokój zostaje zakłócony przez trzech mężczyzn ? nowego redaktora naczelnego Artura, niemieckiego fotoreportera Martina, który przyjechał do Mrągowa w poszukiwaniu swoich korzeni oraz kolegę z pracy, informatyka Piotra. O ile Artur będzie przyprawiał Ludmiłę o ból głowy, o tyle Martin oraz Piotr przyspieszą bicie jej serca. Którego z nich wybierze? Czy pójdzie za głosem serca czy zdroworozsądkowo przyzna, że ?miłość przyjdzie z czasem?? Czy uda się ujarzmić apodyktycznego Artura? Na horyzoncie pojawi się też były narzeczony Jacek. Na szczęście w książce dużą rolę odgrywają nie tylko mężczyźni ? Ludmiła ma wokół siebie trzy niezawodne przyjaciółki, a pod koniec pojawi się jeszcze jedna, najbliższa?
Książka mnie nie zachwyciła. Były momenty kiedy nie mogłam się oderwać, ale w większości były to historie przewidywalne. Wydaje mi się, że z perspektywy osobistych doświadczeń i własnego życia nie potrafię docenić w pełni jej walorów. Niektóre zachowania bohaterki mnie irytowały, samotne wieczory spędzane w towarzystwie kota Mietka nie były dla mnie chwilami do pozazdroszczenia. Zbyt cukierkowy obraz błogiego życia w małym miasteczku.
Widać jednak ogromną wiedzę autorki na temat miasta i regionu o których pisze. Czuć ten zachwyt nawet w tytułach rozdziałów. Książka zawiera też kilka ciekawostek, bo czy ktoś przed jej przeczytaniem wie ile jest zakrętów na drodze z Mrągowa do Rynu?

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Jenah

  • 7-07-2014
  • 06:44

Miłość niejedno ma imię. Miłość do partnera, dzieci, rodziców czy nawet przyjaciół to dość powszechna odmiana tego pięknego uczucia, choć oczywiście każda jest inna, indywidualna. Dużo rzadziej słyszy się o prawdziwym uwielbieniu dla miejsca, w którym się przyszło na świat, wychowało, a może nawet dotrwało do końca swoich dni.


"Prowincja pełna marzeń" to prowincja pełna miłości, prowincja, która każdego dnia urzeka nie tylko główną bohaterkę Ludmiłę. Zachwytowi ulegają także czytelnicy. Sądzę, że byli nawet tacy, którzy zamarzyli o tym, żeby spakować bagaż, kupić bilet, by wsiąść do pociągu (może nawet byle jakiego) i udać się nad te nasze piękne mazurskie jeziora, zobaczyć na własne oczy cudowne krajobrazy, by z książką pod pachą, niczym przewodnikiem, wędrować po mrągowskich uliczkach, w których kamienice szepczą swoje niezwykłe historie...

Gdyby Katarzyna Enerlich skupiła się w "Prowincji..." tylko na bohaterach i ich nieco poplątanych losach, prawdopodobnie powieść ta nie pozostawiłaby w mojej pamięci i emocjach żadnego śladu. Jako wakacyjna, lekka, przyjemna lektura odegrałaby doskonale swoją rolę i tyle. Jednak stało się inaczej. Na szczęście, bo oprócz odprężenia, czułam również coś więcej, coś na kształt satysfakcji, ponieważ odłożenie książki na półkę nie było równoznaczne z zapomnieniem. I tu perypetie miłosne bohaterów nie miały nic do rzeczy, bo cóż może być zaskakującego w miłosnych podbojach?

Powieść ta jest hołdem złożonym mazurskiej prowincji, jej tradycji, a także skomplikowanej historii. Nie mamy nawet cienia wątpliwości, że Ludmiła kocha całym sercem swoje Mazury, jest przywiązana do swojego życia tak bardzo, że nawet dystansuje się do uczuć, które wzbudza w niej pewien przystojny Niemiec, Martin. Nie zatraca się w miłości, bo doskonale wie, że nie będzie w stanie poświęcić się na tyle, by opuścić swoje rodzinne strony, a tego Martin mógłby przecież od niej wymagać. Zapuściła korzenie zbyt głęboko, nic nie jest w stanie ich podważyć, nawet doskwierająca samotność.

Prowincja jest nie tylko pięknym tłem wydarzeń, można nawet pokusić się o stwierdzenie, że jest jednym z głównych bohaterów. Niemniej ważna jest jej trudna, dla wielu bolesna historia sięgająca czasów przedwojennych. Hans Ritkowsky był jednym z wielu mieszkańców Mrągowa, niegdyś Sensburga, który został zmuszony do emigracji, ale wspomnienie tego miejsca nigdy się w nim nie zatarło. Im więcej lat mijało od tego wydarzenia, tym bardziej pragnienie powrotu do swoich rodzinnych stron było coraz większe. Historia tego człowieka jest niezwykle ciekawa, a świadomość, że wydarzyła się ona naprawdę tylko potęguje odczucia.

"Prowincja pełna marzeń", jak wskazuje tytuł, podkreśla wagę ludzkich marzeń. Podpowiada, żeby o nich nie zapominać w naszym codziennym zabieganiu. I choć czasem wymagają one poważnych zmian, należy pamiętać, że "nie da się realizować marzeń i tkwić w miejscu". Wystarczy poruszyć kamyczek, by uruchomić lawinę, za którą może tkwić życie, o którym do tej pory mogliśmy tylko śnić.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

sosenka

  • 19-08-2013
  • 10:14

"Prowincja pełna marzeń" to pierwszy tom z serii "Prowincja", autorstwa polskiej pisarki Katarzyny Enerlich. Zadebiutowała ona jako 12-latka, artykułem do gazety dziecięcej "Płomyk". Potem studiowała na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim, lecz cały czas tworzyła artykuły do wielu znanych magazynów. Obecnie poświęciła się pisaniu.
"...pełna marzeń", to początek serii o Ludmile, młodej dziennikarce lokalnej gazety, która zmaga się z codziennością. Ludmiła jest samotna, jej rodzice nie żyją, nie ma także partnera. Jedynymi bliskimi jej osobami są jej wierne przyjaciółki. Jednak mimo wszystko kobieta pozostaje optymistką, wierzy, że prędzej czy później wszystko ułoży się dobrze, a ona znajdzie miłość. Ta wiara pozwala jej przetrwać problemy z trudnym szefem, a wkrótce przyciąga do jej życia miłość. Niespodziewanie w miasteczku pojawia się młody Niemiec Martin. Ludmiła od razu zakochuje się w nim z wzajemnością. Jest to dla niej miłość burzliwa i zaskakująca, jednak w końcu czuje, że wszystko zaczyna układać się tak jak powinno. Jednak mimo wszystko, choć Ludmiła kocha swoją "prowincję" i jest w niej szczęśliwa, nie jest to miejsce wolne od problemów i różnych wydarzeń dnia codziennego. Także i tutaj sąsiedzi mają swoje problemy, mieszkańcy borykają się z problemami finansowymi i uczuciowymi, a nad mieszkańcami nie zawsze świeci słońce.
Nie chcę zdradzać za dużo, bo wątki z tego tomu są jednocześnie fabułą drugiego. Nie jest to seria, w której każdy tom ma swoją historię. Jednak fabuła nie ciągnie się też w nieskończoność, cały czas wciągająca, a akcja właściwie nie ustaje, choć nie ma tu podniosłych wydarzeń i szokujących sytuacji. To spokojna powieść, dziejąca się w malowniczych plenerach, gdzie życie toczy się wolno i spokojnie, a mieszkańcy znają i wspierają się nawzajem. Momentami cała fabuła wydawała się nierealna, a życie bohaterów wręcz zbyt sielankowe, jednak w tej powieści było to zdecydowanie na plus.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Gadula

  • 27-04-2013
  • 22:50

Na wstępie pragnę podziękować autorce, Pani Kasi Enerlich oraz Wydawnictwu MG za udostępnienie egzemplarza do recenzji. Na tytułową Prowincję przeniosłam się już po raz drugi; tym razem mając dzięki temu okazję zapoznać się z początkowymi losami głównej bohaterki niniejszego cyklu, którą jest Ludmiła, dziennikarka lokalnego tygodnika... Kobieta jest trzydziestokilkulatką lubiącą swoją pracę dziennikarki oraz zauroczoną swoim rodzinnym miasteczkiem... Praca jednakże sprawia jej coraz mniej przyjemności i satysfakcji gdy redaktorem naczelnym redakcji zostaje apodyktyczny karierowicz i "fałszywiec" Artur... Jakby tego było mało pewnego dnia na naszą samotną bohaterkę spada jak grom z jasnego nieba ogromna fascynacja przypadkowo poznanym Niemcem o imieniu Martin, który wraz z delegacją przyjechał do Polski nie tylko ze względu na swoją pracę fotoreportera lecz także w poszukiwaniu swoich korzeni... Niesamowitym splotem wydarzeń między tymi dwojgiem choć znają się bardzo krótko wybucha płomienna i nieokiełznana miłość... (Na skutek pewnych wydarzeń, o których dowiecie się sami sięgając po tę książkę ;) ) zostaje ona jednak wystawiona na ciężką próbę... Wtedy także ujawnia się drzemiące od dłuższego czasu w Piotrze tj. redakcyjnym koledze uczucie do Ludmiły... Kobieta czując się dość mocno zagubiona w sytuacji, w jakiej się znalazła początkowo pozwala Piotrowi się do siebie zbliżyć, lecz czy stworzą trwały związek?? Odpowiedź znajdziecie w powieści... Dowiecie się również kim jest młoda kobieta, która na zawsze zupełnie odmieni życie bohaterki... Jest to opowieść o miłości, przyjaźni, patriotyzmie lokalnym, o tym że to, co wydaje się końcem tak naprawdę często staje się swego rodzaju nowym początkiem oraz o ogromnej sile marzeń, które mogą odmienić nasze jutro jeśli tylko odważymy się zamarzyć... Jeśli chcecie wraz z Ludmiłą odkrywać Mazury, koleje losu naszej bohaterki oraz wiele różnych tajemnic zapraszam Was do lektury "Prowincji pełnej marzeń"... Ja osobiście na pewno jeszcze wrócę na tę uroczą "Prowincję..." pełną uczuć, pozytywnych emocji i piękna rodzimego krajobrazu... Gorąco polecam! :)

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

jasmin

  • 28-05-2012
  • 23:03

Powiem tak: zakochałam się w tej książce. Urzekli mnie zarówno jej bohaterowie jak i piękne, malownicze opisy krajobrazów. W "Prowincji pełnej marzeń" przeczytałam o wielkiej miłości, o ludziach, którzy są sobie przeznaczeni. O tym, że czasem miłość spada na Nas jak grom z jasnego nieba. A także dowiedziałam się, że mimo tak wielkiego uczucia ludzie potrafią być dumni i zacięci w sobie, potrafią się bardzo ranić. Przeczytałam też o wielkiej przyjaźni czterech kobiet, która trwa od lat przedszkolnych. Ja mogę tylko takiej przyjaźni pozazdrościć. Nawet do przedszkola nie chodziłam :)
Książka ta napisana jest pięknym, melodyjnym językiem. Posiada piękne przedwojenne fotografie. Mimo licznych literówek czyta się ją świetnie, niemal jednym tchem.
"Prowincja pełna marzeń" to dla mnie książka magiczna, ciepła, zniewalająca. Bywały momenty, że czytając ją śmiałam się w głos, ale także zdarzyło mi się uronić łezkę i nawet porządnie się wściec. Wynotowałam sobie z niej kilka przepisów, zastosowanie ziół. I cały czas zazdrościłam. Czytając opisy przyrody, miejsc i zapachów chciałam tam być. I wiem, że tam pojadę. Na Mazury właśnie. Bo to jedyny region w Polsce, w którym nie byłam. A bardzo bym chciała być. Tam urodził się i mieszkał mój tata. Żałuję, że nie zdążył pokazać mi tych pięknych miejsc. Żałuję, że nie zdążył przeczytać książek Pani Kasi.

Czy recenzja była pomocna?

Ciekawe pomysły Gandalfa

  • Pełna wdzięku i świeżości współczesna powieść, będąca hołdem dla uroków polskiej prowincji, w której splata się wątek Mazur dzisiejszych i przedwojennych, czyli Prus Wschodnich. Główną bohaterką jest Ludmiła, dziennikarka lokalnego tygodnika, której los stawia na drodze paskudnego szefa, a zaraz...

  • 39.90 zł
    16.36 zł

    Szemrane interesy, skorumpowane przez lokalnych tuzów biznesu władze, wszechobecna zmowa milczenia i wreszcie krążące nad tym wszystkim widmo nacjonalizmu... Prowincja w wydaniu Marcina Króla nie ma nic wspólnego z idylliczną wizją rodem z Domu nad rozlewiskiem! Błyskotliwą karierę naukową...

  • 34.82 zł
    26.81 zł

    Życie pełne złudzeń. Może właśnie po to czasami załamuje się w nim światło, byśmy na ekranie naszych marzeń zobaczyli tęczę? Złudzenia bywają czasem siłą. Na tym polega niezwykłość tego świata, że w tym, co z pozoru błahe, efemeryczne i nietrwałe, znajdujemy na koniec oparcie dla następnych dni....

  • 34.82 zł
    26.81 zł

    Kiedy w życiu pojawia się nagle długo oczekiwane szczęście, mówimy: `To jak piękny sen. Niech trwa...` O tym jest właśnie ta książka. O snach, z których nie chcemy się budzić, o czarach codzienności i uświadamianiu sobie, że szczęście to stan duszy. Wykonywanie zwykłych czynności, takich jak...

  • 34.82 zł
    26.81 zł

    Wiadomość z Syberii spada na Ludmiłę jak przysłowiowy grom z jasnego nieba. Czy znajdzie siły, by wrócić do normalnego życia? Przecież tak wielu ludzi ją potrzebuje. W książce spotkamy prawdziwe szeptuchy, które zamieszkują rubieże naszego świata. Mazury, Podlasie czy daleka Syberia - w tych i...

  • 34.82 zł
    32.04 zł

      Mówisz czasem, że w Twoim życiu nie dzieje się nic szczególnego? Mylisz się. Życie przepełnione jest codziennymi czarami - magią codzienności. Przekona się o tym bohaterka "Prowincji pełnej czarów". Bez dalekich podróży, wyjazdów i wielkich wydarzeń jej życie dostarczy wielu...