Pod dwiema kosami czyli przedśmiertne zapiski Żywotnego Mariana - Danuta Noszczyńska - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie
przeczytaj fragment

Pod dwiema kosami czyli przedśmiertne zapiski Żywotnego Mariana (miękka)

książka

Pod dwiema kosami czyli przedśmiertne zapiski Żywotnego Mariana - opis produktu:

Jestem przekonana, że Mariana znamy niemal wszyscy. Dla jednych jest on sąsiadem, dla innych kolegą z pracy, przełożonym, bliższym lub dalszym krewnym. Bo Marian jest wszędzie. Ma wiele imion, bywa w różnym wieku, posiada też obie płcie.
Skomplikowana umysłowość Mariana fascynowała mnie od dawna, sposób jego rozumowania, motywacje, cele i potrzeby często budziły mój niekłamany podziw.
Gdy tylko uznałam, że dostatecznie zgłębiłam temat, postanowiłam przedstawić światu Mariana "od zaplecza". A zatem miłej lektury!

Książka Pod dwiema kosami czyli przedśmiertne zapiski Żywotnego Mariana pochodzi z wydawnictwa Sol. Autorem książki jest Danuta Noszczyńska. Należy do gatunków: literatura piękna, powieść społeczno-obyczajowa. Książka Pod dwiema kosami czyli przedśmiertne zapiski Żywotnego Mariana liczy 318 stron. Jej wymiary to 140x205. Oprawa jest miękka. Publikacja dostępna jest również w formie elektronicznej.
S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

-38% Nowość Miasto z mgły Bestseller Miasto z mgły
Miasto z mgły miękka 21,64 zł 34.90
Dodaj do koszyka
-40% Nowość Przewóz Bestseller Przewóz
Przewóz twarda 29,94 zł 49.90
Dodaj do koszyka
-29% Nowość Gdzie poniesie wiatr Bestseller Gdzie poniesie wiatr
Gdzie poniesie wiatr miękka 30,46 zł 42.90
Dodaj do koszyka
-29% Nowość Zawisza Czarne Krzyże Bestseller Zawisza Czarne Krzyże
Zawisza Czarne Krzyże miękka 31,88 zł 44.90
Dodaj do koszyka
-34% Nowość Mój szef. Mój AS Bestseller Mój szef. Mój AS
Mój szef. Mój AS miękka 26,40 zł 39.99
Dodaj do koszyka
-38% Nowość Mala M. Bestseller Mala M.
Mala M. miękka 24,74 zł 39.90
Dodaj do koszyka

Danuta Noszczyńska - przeczytaj też

-36% Nowość Domek na końcu świata
Domek na końcu świata miękka 24,32 zł 38.00
Dodaj do koszyka
-4%
-27%
Jesteś tylko dla mnie miękka 26,22 zł 35.92
Dodaj do koszyka
-27%
Nieświęta rodzina 26,21 zł 35.90
Dodaj do koszyka
-17%
Nigdy nie jest za daleko miękka 29,80 zł 35.90
Dodaj do koszyka
-17%
Ten jeden jedyny miękka 30,63 zł 36.91
Dodaj do koszyka
-17%
Wszystkiemu winni są faceci miękka 31,46 zł 37.91
Dodaj do koszyka
-27%
Zobaczyć gdzie indziej miękka 27,67 zł 37.91
Dodaj do koszyka

Recenzje
image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
Książka
Pod dwiema kosami czyli przedśmiertne zapiski Żywotnego Mariana

4.7/5 ( 6 ocen )
  • 5
    4
  • 4
    2
  • 3
    0
  • 2
    0
  • 1
    0

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

brak oceny

Isadora

zwiedzamwszechswiat.blogspot.com 2-08-2011 11:22

Mam przed sobą jedną z tych książek, które intrygują mnie właśnie dlatego, że nie wiem, czego się po nich spodziewać. Zarówno enigmatyczny opis, jak i wiele obiecujący tytuł pobudziły moją wyobraźnię do tego stopnia, że nie zwlekając dłużej, z ogromną niecierpliwością i ciekawością sięgnęłam po książkę Danuty Noszczyńskiej i... bez reszty pogrążyłam się w świecie obsesji niejakiego Mariana Żywotnego.

Ten na pierwszy rzut oka wcale sympatyczny 77 - latek a zarazem autor pamiętnika, wiedziony pragnieniem zapisania się w pamięci potomnych, postanowił dokonać swoistego podsumowania swojego długiego życia i dać świadectwo swych rozlicznych cnót oraz doznanych krzywd w postaci zapisków; żeby było jasne - przedśmiertnych, gdyż - ogarnięty zabobonnym lękiem - żył w przekonaniu, że będąc "pod dwiema kosami" stał się bardziej podatny na śmierć niż kiedykolwiek wcześniej.

Jak na skrupulatnego kronikarza przystało Marian snuje opowieść o swoim życiu począwszy od dzieciństwa spędzonego pod okiem zahukanej, harującej do upadłego matki oraz ojca darmozjada i alkoholika, którego ciężką rękę dobrze znała cała rodzina.
Z nostalgią wspomina czasy kawalerskie oraz okoliczności, w jakich poznał swoją żonę Apolonię; sporo miejsca we wspomnieniach poświęca swym dzieciom: czterem córkom i synowi, którzy haniebnie zawiedli ojcowskie oczekiwania i obrócili wniwecz marzenia o cudownej rodzinie i lepszym życiu.
Marian z rozrzewnieniem opowiada o latach spędzonych w rodzinnej wsi Mużyny i przepracowanych w pobliskich zakładach przemysłowych. Dzięki jego zapiskom poznajemy realia polskiej wsi i specyfikę prowincjonalnego życia, którym niepodzielnie rządzą plotka, dbałość o pozory oraz swoiście pojmowana pobożność. Jesteśmy świadkami przemian, które w ciągu bez mała pięćdziesięciu lat zachodziły w Polsce widzianych oczyma bohatera i przez pryzmat jego doświadczeń; obserwujemy czas powojennych transformacji na wsi, kształtowania gospodarki komunistycznej i jej upadku, a także narodziny kapitalizmu - wszystko to z perspektywy Żywotnego, co jest bardzo cennym i niejednokrotnie zabawnym doświadczeniem.
Pozornie sielskie i spokojne życie Mariana skutecznie zaburzają nieustanne konflikty, w które popada główny bohater: a to z sąsiadami, a to z własną rodziną. A wszystko przez niesprawiedliwość losu - czy raczej dopusty boże - ludzką zazdrość i zawiść, za których przyczyną egzystencję Mariana, tak daleką od wymarzonego ideału, przepełnia permanentne poczucie krzywdy, słusznego gniewu na ludzką podłość oraz gorycz, że on, jako prawy i bogobojny katolik, człek skromny, sprawiedliwy, miłosierny i uczciwy, z jakiejś przyczyny nieustannie doświadczany przez Boga, nie może wieść życia takiego, na jakie w swoim mniemaniu zasłużył.

Taki oto autoportret kreśli Marian Żywotny - a kreśli go w dobrej wierze, absolutnie i całkowicie przekonany o jego autentyczności i słuszności. Czytelnika zaś, w miarę poznawania autora zapisków, ogarnia coraz większe zdumienie i przerażenie. Wbrew jego intencjom, z kart pamiętnika wyłania się nam sylwetka człowieka, którego określiłabym jako połączenie staropolskiego Sarmaty i bohaterów filmu "Sami swoi", jednak pozbawionych ich dobrodusznych cech.
Marian Żywotny to wieczny malkontent obwiniający wszystkich dookoła za życie, które całkowicie mija się z jego oczekiwaniami. Swoją frustrację, niezadowolenie i poczucie krzywdy wyładowuje na najbliższych tyranizując ich i unieszczęśliwiając w źle pojętym poczuciu obowiązku. To skończony egoista skupiający na sobie uwagę całego otoczenia, nie potrafiący docenić tego, co ma; pełen zawiści intrygant bez skrupułów manipulujący ludźmi, mający na celu wyłącznie własny interes. Jest wyjątkowo nieżyczliwym, małostkowym, zazdrosnym i kłótliwym sąsiadem, którego raduje cudze nieszczęście, a czyjeś powodzenie traktuje jako osobistą zniewagę. To zakłamany, pełen fałszywej pobożności i skromności człowiek uważający się za dobrego katolika i patriotę, sprawiedliwego i dobrotliwego niczym sam Pan Bóg.

Mogłabym jeszcze długo wymieniać cechy, które bezwiednie potwierdził autor pamiętnika, a których istnienia nawet u siebie nie podejrzewał. Jednak paradoksalnie postać Mariana Żywotnego budzi ambiwalentne uczucia. Nie można zaprzeczyć, że jest zabawny, komiczny wręcz, w swoich poczynaniach, zachowaniu i mentalności. Jego największy tragizm polega na przekonaniu o własnej nieomylności, trwaniu w nieuświadomionym błędzie oraz pewności czytelnika, że nikt i nic nie będzie w stanie zmienić tego stanu rzeczy.
Marian, choć wyjątkowo irytujący, nieraz odrażający w swym egoizmie, oportunizmie, reprezentujący najbardziej skrajną postać moralności Kalego, osobliwie budzi jakąś sympatię i litość...

"Pod dwiema kosami..." to rewelacyjne studium osobowości człowieka, którego pokrętna logika, podwójna moralność, specyficzna mentalność, życiowe cele i motywacje nigdy nie przestaną mnie zadziwiać, przerażać i fascynować. Choć cechy te budzą nasz wewnętrzny sprzeciw, bezsilną wściekłość oraz kompletne niezrozumienie, jednocześnie uświadamiają nam, że postać Mariana nie jest nam całkiem obca.
Zdaje się kumulować nasze najgorsze narodowe przywary, fobie, obsesje, których tak bardzo się wstydzimy, ale do których jesteśmy tak bardzo przywiązani. Marian Żywotny w brawurowy sposób je uosabia, dzięki czemu mamy bardzo wnikliwy i wszechstronny wgląd w typową polską mentalność, i to na dodatek w nie tak do końca krzywym zwierciadle. Bo choć wiele cech zostało celowo wyeksponowanych, wyolbrzymionych lub przerysowanych, to ich autentyzm i trafność jest zatrważająca.

Książka Danuty Noszczyńskiej rozbawiła mnie cudownie realistyczną stylizacją językową, która przydaje fabule realizmu i ożywia narrację za sprawą zręcznie uchwyconej specyfiki mowy wiejskiej i gwarowej. Czytając zapiski bohatera miałam wrażenie, jakbym uczestniczyła w rozmowie z własnym dziadkiem; wiarygodność, autentyzm i sugestywność stylu poraża!
Dużym atutem książki jest barwna galeria postaci, oczywiście na czele z samym Marianem Żywotnym. Choć bohaterów poznajemy głównie poprzez pryzmat osobowości autora zapisków i jego wyobrażeń, wnikliwość obserwacji i trafność analizy charakterów nawet postaci drugoplanowych zadziwia swoją dogłębnością i akuratnością. Istnym majstersztykiem jest przewrotność, z jaką autorka przemyca prawdziwy obraz świata i bohaterów przefiltrowany przez osobowość Mariana. Choć jest ona przepełniona gorzką ironią skłaniającą do refleksji nad kondycją natury człowieka, to jednak rozdźwięk, jaki istnieje między wyobrażeniami głównego bohatera a rzeczywistością jest tyleż przerażający, co zabawny.

"Pod dwiema kosami..." jest wyjątkowo udaną książką, pełną ironicznego humoru, który sprawia, że nawet wyjątkowo niesympatyczne cechy bohatera nie tyle rażą, co śmieszą. Jej autentyzm, przenikliwość i humor nie tylko dostarczą Wam świetnej rozrywki, ale też skłonią do przemyśleń, gdyż stanowią podstawę doskonałego studium osobowości. Uwielbiam takie lektury i gorąco Was zachęcam do sięgnięcia po tę książkę. Nie mogę Wam zagwarantować, że polubicie głównego bohatera, prawdopodobnie będzie Was niepomiernie irytował, jeśli mogę użyć tego eufemizmu, ale zapewniam, że naprawdę warto udzielić mu głosu. I niech się dzieje Wola Nieba, ament.

Czy recenzja była pomocna?