rozwiń
rozwiń
zwiń
zwiń
wpisz minimum 3 znaki
Norweski Dziennik tom 2 Obce ścieżki
ocena: 5, głosów: 7
 
powiększenie

Fragmenty

przeczytaj fragment książki
Norweski Dziennik tom 2 Obce ścieżki

- Nie podoba mi się w tym wszystkim jedno - mruknął.
- Mówcie, hrabio.
- Kimkolwiek jest, na pewno nie spędził ostatnich lat życia w domu dziecka w Pskowie. Widzisz, gdy poszedłem z nim porozmawiać... To głupio zabrzmi, ale będąc blisko niego nie czułeś lekkiego swędzenia na skórze?
- Jakby mrówki chodziły po opuszkach palców?
- Właśnie.
- Co to za objaw?
- Tak ludzie... istoty naszego gatunku reagują na promieniowanie.
Gwizdnąłem przez zęby.
- Oczywiście mogłem się mylić, dlatego później poszedł tam Zuriko z dozymetrem w kieszeni. Jeśli faktycznie rok temu był w Dolonie, to dawka promieniowania, którą otrzymał... Gdyby nadal było go tyle, musiałby tam umrzeć. Wtedy, rok temu.
- Może wyjątkowa odporność.
- Nie, Tomaszu. Jego ciało dosłownie świeci. Takie stężenie wskazuje na kilkuletni kontakt ze skażeniem. Jadł zatrute pożywienie, pił pomineralnioną wodę... Przepraszam, usterka językowa. Wodę, która zawierała izotopy sztucznego pochodzenia. Organizm czyści się stopniowo, wyrzuca to draństwo na zewnątrz, jak gdyby ciało wiedziało, że nam szkodzą.
- Jeśli ten proces zachodzi u niego...
- Ostatni kontakt z substancją promieniotwórczą musiał mieć nie dalej niż dwa - trzy miesiące temu. Chyba, że radiacja pochodzi od strontu.
- Wybaczcie, hrabio, ale jestem zupełnym ignorantem.
- Stront odkłada się w kościach zamiast wapnia. Co gorsza, pozostanie tam przez najbliższe osiemdziesiąt tysięcy lat. Na razie trzeba będzie stwierdzić, jaki to rodzaj promieniowania. Stront posiada dość charakterystyczne widmo. Poza tym nasz przyjaciel zna norweski, z czym starannie się kryje. Wieczorem spostrzegłem, jak parę razy usiłował łowić strzępki rozmów w tym języku. Sądzę, że matka nauczyła go w dzieciństwie. Pewnie dużo zapomniał, ale zna go lepiej, niż nam się wydaje. Nie da się też wykluczyć, że nauczyli go ci, którzy go przysłali. Nie powinienem z tobą o tym rozmawiać, jesteś jeszcze za młody, by babrać się w naszych brudach.
- Zabijecie go?
- Na wszelki wypadek? - Uśmiechnął się zimno. - Nie. To mimo wszystko Orłow. No, prawie Orłow, po kądzieli. Jeśli go nasłali, udajemy, że kupiliśmy to, co mówił. Obserwacja, oczywiście dyskretna, może przynieść wiele ciekawych danych. Wiemy, że KGB ma w wiosce swoich informatorów. Zobaczymy, z kim będzie się spotykał. Może coś z tego wyniknie. W każdym razie traktuj go jak przyjaciela. Nie ma gwarancji, że go nasłali, może rzeczywiście sam uciekł. Co ma być, to będzie.

        * * *

Odbezpieczyłem broń, podrzuciłem do ramienia i puściłem krótką serię. W portrecie powstało kilka dziur, część nawet w piersi. Niektóre kule poszły obok i potrzaskały ścianę. Ostatnie uszkodziły sufit.

— Nieźle jak na pierwszy raz, ja w twoim wieku strzelałem gorzej.

Złapał rewolwer i wypalił dwa razy, prawie nie celując. W portrecie zamiast oczu pojawiły się dwa otwory. Bawiliśmy się jeszcze przez jakąś godzinę, posługując się rozmaitą bronią.

— Powinieneś się nauczyć dobrze strzelać — powiedział. — To się przydaje, nawet jeśli nie chcesz w przyszłości zostać snajperem. Pomyślimy o tym.

Nie byłem o tym zupełnie przekonany, ale przez grzeczność milczałem. Może i miał rację. Tyle jest zła na świecie... Trzeba się bronić.

— Słyszałem, hrabio...

— Tak?

— Maciek wspominał coś o tym, jak uciekaliście po dachach wzdłuż Otwockiej, ostrzeliwując się w biegu.

— Och, nie przypominaj mi. Mam lęk wysokości.

On i lęk wysokości.

— Martwi mnie ten Mikołaj... — zacząłem

— Mnie też martwi, a teraz powiedzmy sobie, dlaczego.

— No cóż, trudno mu będzie. Zostawił tam dziewczynę... Nie jest przyzwyczajony do takiego życia, choć na pewno mu się spodoba. Dlaczego wy się martwicie?

— O dziewczynę możesz być spokojny. Pracuję nad tym, choć książę nie będzie pewnie kontent... A w każdym razie nie do końca. Bardziej martwię się, czy nie popełniliśmy błędu.

— Badanie genetyczne...

— Owszem. Badanie genetyczne przemawia na jego korzyść, a księcia Henryka — zaśmiał się ze swojego dowcipu. — Księcia Henry'ego nie można przekupić.

— Czy ktoś próbował?

— Oczywiście. Sygnalizował naszej służbie bezpieczeństwa, mamy taki jakby kontrwywiad, dwie próby. Raz Ruscy chcieli wykorzystać jego wiedzę w jakichś, zapewne zbrodniczych, celach, później Arabowie obiecywali mu ponad milion dolarów w zamian za pracę dla nich.

— Jest aż tak dobry?

— Jeszcze lepszy. Pochłonął w ciągu roku wszystkie najnowsze prace z dziedziny genetyki, coś około sześciuset tomów. Biegła znajomość niemieckiego, francuskiego, japońskiego i angielskiego była mu bardzo pomocna. Potem zabrał się za sporządzanie własnej mapy ludzkich genów. Dość oryginalną metodą. Od czasu do czasu rodzą się dzieci z ciężkimi wadami, są to z reguły przypadki letalne. Nawiązał kontakty z kilkuset szpitalami i klinikami położniczymi. Gdy pojawia się taki przypadek, robią USG lub sekcję i przysyłają mu próbki tkanki, a on analizuje to na komputerze i jeśli są jakieś uszkodzenia DNA, to na drodze eliminacji może wnioskować, który gen jest za co odpowiedzialny... Tak mi to kiedyś wytłumaczył dodając, że jest to wulgaryzacja zagadnienia, ale z grubsza oddaje metodę pracy. Na razie poważni genetycy, z którymi koresponduje, są nim zachwyceni. My zaś wykorzystujemy go do różnych naszych przyziemnych celów.

— Mieszka w Tromso?

— Tak. Jego ojciec został tam zesłany przed ponad dwudziestu laty z wyroku księcia Igora Orłowa. Nie dopełnił względów bezpieczeństwa w czasie jakiejś misji w Rosji i przez niego zginął nasz informator. Zesłanie jest bezterminowe, z tym że przez pierwsze dziesięć lat pracował przy ścince drzewa, teraz nieco rozluźniono mu... jakby to po polsku powiedzieć... no nie da rady. Reżim. Może oddalać się z miasta, jeśli czas jego podróży nie przekracza dwu tygodni, a w ciągu roku może poza miejscem zamieszkania spędzić maksimum dwa miesiące. Oczywiście jego syna te ograniczenia nie dotyczą...

— Wybaczcie, hrabio, mówiliśmy o Mikołaju...

— Zagadałem się. Tak więc wyniki genetyczne dają nam jedynie pewność co do jego pochodzenia. Tymczasem nie wiadomo, jak jest z jego umysłem.

— To znaczy?

— Pranie mózgu, hipnoza, sugestia posthipnotyczna, cholera wie, co jeszcze. Mogli mu zrobić pranie mózgu. Jak gdyby wdrukować coś w psychikę.

— Na przykład?

— Był taki przypadek, przed kilku laty... Złapali pewnego emigranta i wywieźli do Moskwy. Maltretowali go przez pół roku. Gdy wrócił, miał luki w pamięci na całe tygodnie. Uratował nas przypadek. W jakiś sposób wpisali mu w podświadomość rozkaz zabicia księcia Sergieja. Polecenie uaktywniało się pod wpływem woni odpowiedniej kompozycji wód kolońskich. Całe szczęście ochrona zareagowała błyskawicznie. Udało się obezwładnić napastnika... Nasi psycholodzy potrzebowali dwu lat, aby go wyciągnąć z tego szaleństwa.

— Mikołaj może być tak zaprogramowany?

— Nie sądzę, ale nie da się tego wykluczyć.

— Wyczuwam w nim jakiś fałsz. — Zmarszczyłem brwi. — Jak gdyby chciał coś zataić. Jakby pragnął być szczery i jednocześnie bał się tego, czego możemy się o nim dowiedzieć...

Kiwnął głową.

— Nie podoba mi się w tym wszystkim jedno — mruknął.

— Mówcie, hrabio.

— Kimkolwiek jest, na pewno nie spędził ostatnich lat życia w domu dziecka w Pskowie. Widzisz, gdy poszedłem z nim porozmawiać… To głupio zabrzmi, ale będąc blisko niego nie czułeś lekkiego swędzenia na skórze?

— Jakby mrówki chodziły po opuszkach palców?

— Właśnie.

— Co to za objaw?

— Tak ludzie... istoty naszego gatunku reagują na promieniowanie.

Gwizdnąłem przez zęby.

— Oczywiście mogłem się mylić, dlatego później poszedł tam Zuriko z dozymetrem w kieszeni. Jeśli faktycznie rok temu był w Dolonie, to dawka promieniowania, którą otrzymał... Gdyby nadal było go tyle, musiałby tam umrzeć. Wtedy, rok temu.

— Może wyjątkowa odporność.

— Nie, Tomaszu. Jego ciało dosłownie świeci. Takie stężenie wskazuje na kilkuletni kontakt ze skażeniem. Jadł zatrute pożywienie, pił pomineralnioną wodę... Przepraszam, usterka językowa. Wodę, która zawierała izotopy sztucznego pochodzenia. Organizm czyści się stopniowo, wyrzuca to draństwo na zewnątrz, jak gdyby ciało wiedziało, że nam szkodzą.

— Jeśli ten proces zachodzi u niego...

— Ostatni kontakt z substancją promieniotwórczą musiał mieć nie dalej niż dwa — trzy miesiące temu. Chyba, że radiacja pochodzi od strontu.

— Wybaczcie, hrabio, ale jestem zupełnym ignorantem.

— Stront odkłada się w kościach zamiast wapnia. Co gorsza, pozostanie tam przez najbliższe osiemdziesiąt tysięcy lat. Na razie trzeba będzie stwierdzić, jaki to rodzaj promieniowania. Stront posiada dość charakterystyczne widmo. Poza tym nasz przyjaciel zna norweski, z czym starannie się kryje. Wieczorem spostrzegłem, jak parę razy usiłował łowić strzępki rozmów w tym języku. Sądzę, że matka nauczyła go w dzieciństwie. Pewnie dużo zapomniał, ale zna go lepiej, niż nam się wydaje. Nie da się też wykluczyć, że nauczyli go ci, którzy go przysłali. Nie powinienem z tobą o tym rozmawiać, jesteś jeszcze za młody, by babrać się w naszych brudach.

— Zabijecie go?

— Na wszelki wypadek? — Uśmiechnął się zimno. — Nie. To mimo wszystko Orłow. No, prawie Orłow, po kądzieli. Jeśli go nasłali, udajemy, że kupiliśmy to, co mówił. Obserwacja, oczywiście dyskretna, może przynieść wiele ciekawych danych. Wiemy, że KGB ma w wiosce swoich informatorów. Zobaczymy, z kim będzie się spotykał. Może coś z tego wyniknie. W każdym razie traktuj go jak przyjaciela. Nie ma gwarancji, że go nasłali, może rzeczywiście sam uciekł. Co ma być, to będzie.



...cd w książce...

Norweski Dziennik tom 2 Obce ścieżki (miękka)

książka

Wydawnictwo: Fabryka Słów

Oprawa: miękka

Ilość stron: 408

Wysyłamy w: 24h - 48h + czas dostawy

Nasza cena: 33,04

Cena detaliczna: 39,81

U nas taniej o 17%

dodaj do przechowalni dodaj do listy życzeń Dodaj do koszyka
Powrót GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Opis

  • Szczegółowe informacje

  • Recenzje (0)

Norweski Dziennik tom 2 Obce ścieżki - opis produktu:

Paweł Koćko (lub jak kto woli Tomasz Paczenko) nie mógł narzekać na wakacyjną nudę. I tym razem Pilipiuk nie oszczędza swojego bohatera (bo przecież bohaterzy są po to, by ich doświadczać na różne sposoby, ku uciesze czytelników). Nie dość, że chłopak musi się ciągle ukrywać, to nadal nie wie zbyt wiele o swojej tożsamości. Wciąż poszukuje odpowiedzi na pytania: kto podjął się pewnego szalonego eksperymentu genetycznego, jak rozumieć niepokojące sny, nawiedzające chłopaka? Jakby tego jeszcze było mało, nie zawsze wiadomo, kto szpieg, a kto przyjaciel...

Z tą powieścią czas nabiera innego znaczenia, a świetnie poprowadzona akcja przykuwa uwagę do ostatniej strony. Pilipiuk coraz więcej wyjaśnia, ale też stawia nowe znaki zapytania na drodze swoich bohaterów. Nad głową bohatera przetoczy się niejedna poważna burza. Na szczęście, czasem i słońce nieśmiało wyjrzy zza chmur.

Norweski Dziennik tom 2 Obce ścieżki - szczegółowe informacje:

Dział: Książki

Kategoria: dla dzieci i młodzieży, literatura przygodowa, fantastyka, fantasy

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Oprawa:miękka
Okładka:miękka
Wymiary:125x195
Ilość stron:408
ISBN:978-83-7574-746-1
Wprowadzono: 15.11.2017
i zgarniaj nagrody napisz recenzję

Norweski Dziennik tom 2 Obce ścieżki - recenzje klientów


Podobał Ci się ten tytuł? Zainspirował Cię? A może nie zgadzasz sie z autorem, opowiedz nam o tym, opisz swoje doznania związane z lekturą.

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

Przesilenie Kwiat paproci, Tom 4

K. Miszczuk

książka

24,09 zł taniej -31%

Wampir z KC

A. Pilipiuk

książka

27,87 zł taniej -30%

Cudowny chłopak (okładka filmowa)

R. Palacio

książka

25,07 zł taniej -30%

Otchłań Księga I

P. Brett

książka

31,34 zł taniej -30%

Andrzej Pilipiuk - przeczytaj też

Gliny z innej gliny Komisarz ...

A. Pilipiuk

książka

27,92 zł taniej -30%

Konan Destylator

A. Pilipiuk

książka

34,63 zł taniej -13%

Konan Destylator

A. Pilipiuk

książka

33,04 zł taniej -17%

Litr ciekłego ołowiu

A. Pilipiuk

książka

33,04 zł taniej -17%

Raport z Północy

A. Pilipiuk

książka

37,02 zł taniej -7%

Reputacja

A. Pilipiuk

książka

22,44 zł taniej -10%

Wampir z KC

A. Pilipiuk

książka

27,87 zł taniej -30%

Wilcze Leże

A. Pilipiuk

książka

27,86 zł taniej -30%

Zobacz również

Jadowity miecz

R. Dębski

książka

29,85 zł taniej -25%

Księga Joanny

L. Yuknavitch

książka

26,18 zł taniej -25%

Star Wars. Phasma

D. Dawson

książka

29,91 zł taniej -25%

Ciekawe pomysły Gandalfa

książka

29.60 zł

taniej -15%

Norweski konwersacje dla początkujących Audio...

Norweski Konwersacje dla początkujących:- płyta z wysokiej jakości nagraniami,- ciekawe i praktyczne dialogi,- język potoczny którego nie znajdziesz w innych podręcznikach,- nauka prowadzenia swobodnych rozmów w języku norweskim,- słówka i gotowe praktyczne zwroty na każdą okazję,- pełny zapis nagrań wraz z tłumaczeniami,- ćwiczenia utrwalające z kluczem...

książka

32.62 zł

taniej -11%

Norweski Dziennik tom 2 Obce ścieżki

Paweł Koćko (lub jak kto woli Tomasz Paczenko) nie mógł narzekać na wakacyjną nudę. I tym razem Pilipiuk nie oszczędza swojego bohatera (bo przecież bohaterzy są po to, by ich doświadczać na różne sposoby, ku uciesze czytelników). Nie dość, że chłopak musi się ciągle ukrywać, to nadal nie wie zbyt wiele o swojej tożsamości. Wciąż poszukuje odpowiedzi na...

książka

21.11 zł

taniej -15%

Norweski w ćwiczeniach Poziom A2-B1

Norweski w ćwiczeniach to zestaw ponad 200 ćwiczeń leksykalnych wzbogacających słownictwo, sprawdzających oraz utrwalających wiedzę. W każdym rozdziale także ćwiczenia utrwalające gramatykę języka norweskiego. Podręcznik składa się z 14 rozdziałów tematycznych systematyzujących najpopularniejsze zagadnienia: podróże, praca, rodzina, czas wolny, życie...

ebook

4.17 zł

taniej -15%

Norweski. Najprzydatniejsze zwroty. Wysłuchaj i...

Wyjeżdżasz do Norwegii? A może interesujesz się norweską kulturą i sztuką? Jeśli tak, na pewno przyda Ci się znajomość języka norweskiego. Skorzystaj z audiokursu Lingo i przekonaj się, jak łatwo zaskoczysz rodowitego Norwega swoją wymową! Kurs audio Norweski. Najprzydatniejsze zwroty. Wysłuchaj i powtórz reprezentuje najkorzystniejszą obecnie metodę...

ebook

27.71 zł

taniej -15%

Norweski Dziennik tom 2 Obce ścieżki - mp3

Paweł Koćko (lub jak kto woli Tomasz Paczenko) nie mógł narzekać na wakacyjną nudę. I tym razem Pilipiuk nie oszczędza swojego bohatera (bo przecież bohaterzy są po to, by ich doświadczać na różne sposoby, ku uciesze czytelników). Nie dość, że chłopak musi się ciągle ukrywać, to nadal nie wie zbyt wiele o swojej tożsamości. Wciąż poszukuje odpowiedzi na...

ebook

24.60 zł

taniej -15%

Norweski Dziennik tom 2 Obce ścieżki - mobi, epub

Paweł Koćko (lub jak kto woli Tomasz Paczenko) nie mógł narzekać na wakacyjną nudę. Andrzej Pilipiuk nie oszczędza swojego bohatera Nie dość, że chłopak musi się ciągle ukrywać, to nadal nie wie zbyt wiele o swojej tożsamości. Wciąż poszukuje odpowiedzi na pytania: kto podjął się szalonego eksperymentu genetycznego, jak rozumieć niepokojące sny,...

Brak list życzeń:

Utwórz

zamówienie tradycyjne
Brak produktów w koszyku
Brak produktów w koszyku

21.99

11.99

14.99

2.99

9.98

9.98

5.94

5.09

3.59

2.99

Łączna wartość zamówienia: 0 zł0 zł
Dostawa i płatność › Płatność › przejdź do koszyka
rozwiń
Wpisz numer
Swojego zamówienia (xxxxxx/rrrr)
Sprawdź

Powiadom kiedy produkt będzie dostępny

Wpisz swój adres e-mail: