Nie umieraj do jutra - Wacław Gluth-Nowowiejski - Książka | Gandalf.com.pl
tel: +48 42 252 39 23 email: info@gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie

Nie umieraj do jutra (miękka)

książka

Nie umieraj do jutra - opis produktu:

Istnieje pogląd, że od upadku powstania warszawskiego do zajęcia stolicy przez oddziały polskie i radzieckie miasto pozostało całkowicie martwą, pozbawioną ludności pustynią gruzów.

Ale Warszawa nigdy nie była `królestwem bez poddanych`. Nawet w tym straszliwym czasie, kiedy na rozkaz von dem Bacha kto żyw musiał opuścić miasto, a w jego lewobrzeżnej części przystąpiły do działania niemieckie ekipy specjalne powołane w celu ostatecznego zniszczenia i spalenia tego, co pozostało - istniała jedyna na świecie Rzeczpospolita gruzów.

W siedmiu nowelach Gluth-Nowowiejski portretuje warszawskich robinsonów - ludzi, którzy w nieustannym zagrożeniu, w ekstremalnie trudnych warunkach, bez dostępu do pożywienia i wody żyli na zgliszczach. Ukrywali się najczęściej w piwnicach lub na strychach. Zazwyczaj wybierali budynki najmocniej zrujnowane, którym nie groziło podpalenie lub wysadzenie przez niemieckie oddziały niszczycielskie.

W książce znalazła się historia Czesława Lubaszki, piekarza, który wykupił żydowską dziewczynę za pięć bochenków chleba, i Panny X, która odgrywała rolę niedorozwiniętego mężczyzny, by ukryć przed wszystkimi swoją kobiecość, a także Aresa - mściciela z ruin, który postanowił popsuć szyki nazistom. Opowiadania zostały opatrzone notatkami bibliograficznymi i zdjęciami.

Książka Nie umieraj do jutra pochodzi z wydawnictwa Marginesy. Autorem książki jest Wacław Gluth-Nowowiejski. Należy do gatunków: biografie i wspomnienia, biografie, Biografie i autobiografie. Książka Nie umieraj do jutra liczy 272 stron. Jej wymiary to 130x200. Oprawa jest miękka. Publikacja dostępna jest również w formie elektronicznej.
S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -21%
Osiecka Tego o mnie nie wiecie miękka
41,98 zł 53.14
Dodaj do koszyka
  • -36%
Duda i jego tajemnice miękka
25,54 zł 39.90
Dodaj do koszyka
  • -33%
Odziedziczone marzenia. Spadek po moim ojcu miękka
30,07 zł 44.89
Dodaj do koszyka
  • -49%
Szczerze twarda
30,51 zł 59.84
Dodaj do koszyka

Polecane

Recenzje
image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
Książka
Nie umieraj do jutra

0/5 ( brak ocen )
    5
    4
    3
    2
    1

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

brak oceny

Bibliotecznie

  • 1-08-2019
  • 09:51

recenzja nagrodzona 8.00pkt

Historie warszawskich Robinsonów, które trafiły w moje ręce, to wydanie trzecie, poprawione i uzupełnione. Po raz pierwszy książka ujrzała światło dzienne w roku 1975, a drugi - w 1982. Radość to ogromna zatem, że Wydawnictwo Marginesy podjęło decyzję o ponownym zaprezentowaniu tych niezwykłych historii czytelnikom.

Przede wszystkim warto wyjaśnić, kim są wspomniani Robinsonowie. To ludzie, którzy po kapitulacji powstania warszawskiego ukrywali się w ruinach stolicy, często aż do momentu, kiedy granice miasta przekroczyła Armia Czerwona i oddziały ludowego Wojska Polskiego. Najsłynniejszym Robinsonem był pianista żydowskiego pochodzenia, Władysław Szpilman.

"Nie umieraj do jutra" to dziesięć opowiadań o życiu ludzi, którym przyszło trwać w gruzach, pod ostrzałem nieprzyjaciela, o głodzie i chłodzie. Sanitariuszki, żołnierze, powstańcy, cywile, bohaterscy i niezłomni, obywatele Rzeczpospolitej Gruzów. Dziewięć rozdziałów to historie autentyczne, a jeden zawiera pewną wojenną legendę. Jak napisał na pierwszych stronach sam autor: "Odchodzą świadkowie. Niechaj pozostanie zapis ich przeżyć".

Książka Wacława Glutha-Nowowiejskiego jest dowodem na to, że Warszawa po upadku powstania nie stała się martwym gruzowiskiem. Najodważniejsi zostali, aby pokazać okupantowi, że nie czują się pokonani. Dali wyraz swojemu oburzeniu i wielokrotnie pokazali Niemcom, gdzie raki zimują. Przetrwali najgorsze dzięki respektowaniu praw grupy, które były niejednokrotnie ważniejsze od dobra własnego jednostki. Od poczucia wspólnoty i wzajemnej lojalności zależało, czy przeżyją i jak poradzą sobie w trudnych sytuacjach, które napotykali każdego dnia.

Styl opowiadań jest prawie telegraficzny, oszczędny. Mimo skrótowej formy nie brakuje w nich emocji i obrazowego przedstawienia codzienności w ruinach. Poznajemy między innymi Pannę X, która całe życie ukrywała się w przebraniu mężczyzny, obserwujemy niezwykle odważną Danusię "Blondynkę", dzięki której powstańcy przetrwali najgorsze chwile, a ostatecznie możemy poznać również historię samego autora i jego przyjaciół.
Ciekawym zabiegiem jest zakończenie każdego z rozdziałów, w którym autor informuje o powojennych losach bohaterów snutych opowieści. Na kolejnych kartach obejrzeć można również zdjęcia prezentujące wojenną rzeczywistość i bohaterów biografii.

Jeśli literatura wojenna nie jest Ci obca, a opowieści o niezłomnych Polakach stanowią dla Ciebie dużą wartość, to książka ta musi znaleźć się wśród Twoich lektur.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

All my tiny world

  • 10-07-2019
  • 15:33

"Nie umieraj do jutra" to zbiór dziesięciu opowiadań o ludziach, którzy z jakiś powodów nie opuścili Warszawy po klęsce Powstania Warszawskiego, tylko pozostali w zgliszczach stolicy próbując przetrwać.
Osiem z tych opowiadań jest opartych na prawdziwych wydarzeniach. Jedno jest miejską legendą przekazywaną sobie z ust do ust. Ostatnie zaś to przeżycia samego autora, który ciężko raniony w walce, zdołał samotnie przetrwać w gruzowisku na Marymoncie.
Przedstawione historie wydają się niewiarygodne ? ukazują jak okrutni i bezwzględni mogą być ludzie wobec innych osób oraz jak wiele musieli ?przetrwać? mieszkańcy Warszawy. Do każdego opowiadania dołączone są fotografie osób, o których jest mowa, miejsc, w których się ukrywali, ścieżek, którymi podążali w poszukiwaniu wody i pożywienia, które tylko potęgują realizm oraz nasze emocję.
Autor w bardzo rzetelny sposób stara się zrelacjonować nam wydarzenia, do których udało mu się dotrzeć lub których sam był świadkiem. Jest przy tym bardzo daleki od wydawania osadów. Zamiast nich pozostawia nam sporo miejsca na własne przemyślenia oraz przeżywane emocje.
W mojej opinii ?Nie umieraj do jutra? nie da się zrecenzować tak, jak każdej innej książki. Bo jak ocenić prawdziwych ludzi, prawdziwe wydarzenia i prawdziwe historie? Jedyne, co mogę napisać to, to że nie jest to książka łatwa, ani lekka, mimo że pochłania się ją w zastraszającym tempie. Jest za to bardzo poruszająca. Skłania do myślenia i uzmysławia nam jak wielkie mamy szczęście żyjąc właśnie dziś. Polecam

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

szeptoholiczka12

  • 5-07-2019
  • 22:29

Kiedy ją otrzymałam ucieszyłam się, ponieważ uwielbiam klimaty wojny światowej, a zwłaszcza powstania warszawskiego. W książce zostały ukazane losy rodziny Robinsonów, którzy walczyli za wolność w powstaniu i według wielu zasłużeni bohaterowie. Niesamowicie wciągająca i poruszająca do głębi dodatkowo urozmaicona fotografiami, które nadają uroku historiom.
Polecam ją każdemu kto pragnie zapoznać się z losami ludzi walczących w powstaniu.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Martak180

  • 3-07-2019
  • 15:14

Wacław Gluth-Nowowiejski zapisał w pamięci współczesnych Polaków nazwiska warszawskich Robinsonów ? ludzi, którzy od czasu klęski powstania warszawskiego do wyzwolenia Warszawy mieszkali w pustyni gruzów, w Rzeczpospolitej Gruzów. Byli niczym Robinson ? rozbitkowie na zrujnowanej wyspie. Wszyscy oni bez wyjątku są bohaterami, którzy wykazali się niezwykłą odwagą, sprytem, hartem ducha, odpornością fizyczną i psychiczną, choć z psychiką bywało różnie. Niektórzy się załamywali, umierali, inni żyli z traumą do końca życia. Tak było w przypadku Jerzego Zdanowicza, a tak naprawdę tajemniczej kobiety uchodzącej za lekko niepełnosprawnego mężczyznę.
Ludzie ukrywali się w piwnicach, na strychach, nawet w piecu. Jaskiniowe życie prowadzone w stałym rytmie, nocą wymagało wielu umiejętności, choćby kociego poruszania się, znajomości topografii, zdobywania pożywienia i wody, gotowania z niczego, szukania kryjówek i odzieży. Robinsonowe życie. Codzienna walka o kolejny dzień życia, bo następnego dnia ich ukochana Warszawa mogła być wolna, oni też?
Niepozorna książka Nie umieraj do jutra to opowiadania o warszawskich Robinsonach, w tym jest jedna legenda o Aresie, który niczym Robin Hood czy Zorro prowadził własną wojnę podjazdową, walkę psychologiczną z okupantem, a pomysłów mu nie brakowało (lekarska walizeczka, patefon). Autentyczne wydarzenia zapisują się w pamięci czytelnika niczym obrazy dzięki poruszającym tekstom, czarno-białym zdjęciom, wypowiedziom naocznych świadków. Sanitariuszka ?Blondynka? niosącą pomoc rannym mimo wycieńczenia i głodu, 16-latek Antoni Czarkowski dowodził starszymi od siebie, Czesław Lubaszka piekący chleb, 165 dni Gabriela Cybulskiego w zgliszczach i wielu innych Robinsonów, bohaterów stolicy.
Nie umieraj do jutra to poruszająca książka oparta na faktach, upamiętniająca mieszkańców Rzeczpospolitej Gruzów, warszawskich Robinsonów, którzy wbrew rozkazom okupanta schowali się w ruinach stolicy i czekali na wolność. To im autor oddał hołd, a dzięki wznowieniu wydania kolejne pokolenia Polaków poznają niezłomnych bohaterów Warszawy, patriotów.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Justyna

  • 25-06-2019
  • 16:10

Wacław Gluth-Nowowiejski to żołnierz Armii Krajowej, który walczył w Powstaniu Warszawskim, a po jego upadku ukrywał się w ruinach. Dzięki akcji ?Kuriera Polskiego? poznał innych warszawskich Robinsonów i opisał ich w swojej książce.
?Nie umieraj do jutra? to opowieść o ludziach, którzy ukrywali się pod gruzami w czasie Powstania Warszawskiego lub tuż po jego upadku przez kilka tygodni, miesięcy, a niektórzy nawet do stycznia 1945 roku, gdy Warszawa została wyzwolona przez Armię Czerwoną.
Najważniejszy dla Robinsonów był wybór kryjówki. Musiała być maksymalnie bezpieczna i dobrze wyposażona. Wejście powinno być zamaskowane. Im większy nieład tym lepiej, gdyż sprawiało to wrażenie naturalnego zwaliska. Należało zaopatrzyć się w koce, kołdry, denaturat, garnki i żywność. Robinsonowie w poszukiwaniu żywności wychodzili nocą, gdyż Niemcy wciąż poszukiwali w gruzach Polaków, a także plądrowali ocalałe mieszkania w poszukiwaniu wartościowych przedmiotów. Dekonspiracja kończyła się natychmiastową śmiercią. Fizyczne przetrwanie tej gehenny było łatwiejsze niż psychiczne. Każdego w końcu dopadał kryzys i załamanie. Łatwiej było tym, którzy ukrywali się w grupie, dużo trudniej jeśli ktoś był sam.
Wśród Robinsonów była również kobieta ? Danuta Ślązak ?Blondynka?, która z narażeniem życia ratowała rannych z płonącego budynku, a ukrywając się z grupą wzięła na siebie ciężar zdobywania wody i pożywienia. Po wojnie została odznaczona za zasługi w ratowaniu życia ludzkiego.
Rekordzistą wśród warszawskich Robinsonów był Gabriel Cybulski, który w swojej kryjówce przetrwał pięć miesięcy i dziewięć dni.
Jedną opowieść autor poświecił tajemniczej pannie X, która prawdopodobnie ukrywała się w czasie powstania w przebraniu mężczyzny i nawet a po jego upadku pod wpływem traumatycznych przeżyć postanowiła w tym przebraniu pozostać. Jej płeć została dopiero odkryta, gdy nieprzytomna trafiła do szpitala w 1965 roku.
Ostatnie opowiadanie to wspomnienia autora, który cudem wydostał się z piwnicy oblężonego przez Niemców domu, a potem ciężko ranny schronił się w suterenie jakiegoś opuszczonego mieszkania, a przeszukujący je Niemcy wzięli go za nieboszczyka. Miała to być kryjówka na kilka dni, a spędził tam sześć tygodni. Cudem ocalał.

?Nie umieraj do jutra? to książka głęboko prawdziwa, wzruszająca i pokazująca ile człowiek jest w stanie znieść, aby przetrwać. Pokazuje ludzi, którzy pomimo wszystko nie poddali się. Byli w stanie sami przetrwać piekło i niejednokrotnie poświęcali się dla innych. Podziwiam tą ogromną determinację tych ludzi, aby nie dać się złapać, aby przeżyć.
Wspaniała pozycja napisana przystępnym językiem, więc każdy może po nią sięgnąć. Gorąco polecam.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny
Twórca Recenzji Tygodnia! - nagroda w ramach cotygodniowego konkursu "Zdobądź punkty za recenzje" Gandalf.com.pl

Zarwananoc

  • 23-06-2019
  • 13:21

?Piekielnie wszystko poplątane. Uczniaki, zamiast siedzieć w szkolnych ławkach, wypełniają narodową misję! Uczymy się życia na gwałcie. Poznajemy dwa rodzaje śmierci: dobrej i złej, dwa rodzaje przemocy: nikczemnej i sprawiedliwej. Zaledwie doświadczyliśmy życia, stajemy się sędziami??

Kolejna książka wojenna, która potrafi wzbudzić wiele uczuć, rozpoczynając od współczucia, kończąc na złości do dawnego wroga. "Nie umieraj do jutra" zawiera dziesięć opowiadań o Warszawskich Robinsonach, którzy po rozpoczęciu wojny oraz wygnaniu z ukochanego miasta, postanawiają zostać i żyć w warunkach nie nadających się do normalnego funkcjonowania. Po tym krótkim wstępie pewnie wiele osób już się domyśla co przeszli ci ludzie i ile poległych z przyjaciół oraz rodziny widzieli.
Czytając te krótkie opowiadania, przede wszystkim nie mogłam wyjść z podziwu. Każda z tych historii przedstawiła brutalność wroga i sytuacje których, sama bym nie podołała. Świat zostaje przedstawiony jako zgliszcza, gdzie człowiek mały niczym insekt w porównaniu do wroga, szuka w każdym miejscu pożywienia, wody czy ciepłego konta, gdzie będzie mógł spędzić noc i przeżyć. Czytając książkę, na pewno można dojść do stwierdzenia, że nasze życia jest wręcz cudowne, patrząc na historię pewnej Panny, która zmuszona przez okoliczności musiała odgrywać rolę mężczyzny czy grupki mężczyzn ukrywających się na wieży kościelnej nad głowami wroga.
"Nie umieraj do jutra" na pewno zgarnia dużego plusa za zdjęcia znajdujące się średnio co trzecią stronię, które na prawdę fajnie uzupełniają historie. Jeśli chodzi o styl pisania, to na prawdę nie mam na co narzekać. Książkę przeczytałam bardzo szybko, więc nawet nie zauważyłam kiedy ją skończyłam. Wspominając o bohaterach opowieści, nie mogę powiedzieć o nich złego słowa. Książka zawiera prawdziwych ludzi, nie są oni wymyśleni przez autora, więc nie mogę na nich napisać nic złego, ani nie chcę.
"Nie umieraj do jutra" może i nie jest idealną książką, bo sama miałam ochotę na dokładniejsze zapoznanie się z historią bohaterów, lecz z drugiej strony, z tego co wiem autor nie wszystkiego mógł się dowiedzieć. Reasumując, książkę jednak polecam przeczytać, ponieważ jest ona warta zapoznania i rozprowadzenia po świecie.

?Musisz wytrzymać jeszcze trochę. Nie zostawiaj mnie! Nie umieraj do jutra!"

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

AleksandraRK

  • 23-06-2019
  • 11:18

Nie umieraj do jutra Wacława Glutha-Nowowiejskiego to zbiór dziesięciu historii o warszawskich Robinsonach, którzy starali się przeżyć wśród gruzów miasta. Żyli w trudnych warunkach ? często bez dostępu do jedzenia czy wody ? z wrogiem czającym się w pobliżu. Wciąż chwytali się życia, mając nadzieję na ocalenie.
Pierwsze opowiadania, które pojawiają się w książce wydają mi się dosyć schematyczne, przez co czytanie ich stało się monotonne. Jednak kolejne zostały już przedstawione w o wiele ciekawszy sposób. Szczególnie przykuła moją uwagę opowieść o nieuchwytnym Aresie, który na wszelkie sposoby mścił się na Niemcach, oraz o samym autorze, który również był jednym z warszawskich Robinsonów.
W książce nie spodobało mi się jeszcze to, że nie każde zdanie zapisane po niemiecku zostało przetłumaczone na polski. Trochę utrudniło to zrozumienie niektórych sytuacji.
Sądzę, że lektura jest wartościowa i dobrze będzie poznać opisane w niej historie o ludziach, którzy przeżyli ten dramat. Ich życie przypominało historię Robinsona Crusoe ? znaleźli się na bezludnej wyspie z nikłą szansą na ocalenie, a wróg znajdował się tuż obok.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Agnieszka

  • 20-06-2019
  • 17:33

Dziesięć historii warszawskich robinsonów - ludzi którzy po upadku Powstania Warszawskiego ukrywali się w zgliszczach zrujnowanej stolicy. Często ranni, samotni, bez dostępu do wody i pożywiania. Wciąż czujni. Zmieniający kryjówki. Nigdy bezpieczni.
Historie surowe. Opowiedziane bez emocji. Przerażające. Najbardziej chwyta mnie jednak za serce ostatnia z nich, opowiedziana w pierwszej osobie, przedstawiająca losy autora. Może dlatego, że to opowieść z pierwszej ręki, może dlatego że najbardziej dokładna. Może również z tego powodu, że dość szczegółowo opisuje to, co się działo z całą drużyną Gluth-Nowowiejskiego jeszcze podczas ich walki na Marymoncie. Tragiczna śmierć tych młodych ludzi, również sanitariuszek, którzy nie mieli żadnych szans otoczeni przez Niemców, budzi wielki smutek. Podobnie jak opisy morderstw ludności cywilnej w odwecie za wybuch powstania, ludności nie tylko niewinnej ale i bezbronnej.
Jak wiele jest w stanie znieść człowiek. Oby nigdy nie musiał się o tym przekonać.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Blanka94

  • 2-06-2019
  • 20:04

Dziesięć opowiadań o warszawskich Robinsonach ? ludzi, którzy po kapitulacji powstania warszawskiego, nie opuścili miasta. Zdecydowali się zostać i ukrywać przed Niemcami w piwnicach, strychach opustoszałych budynków czy wieży kościelnej, żyjąc przy tym w ekstremalnie trudnych warunkach ? często ranni, bez dostępu do pożywienia...

?Uczymy się życia na gwałcie. Poznajemy dwa rodzaje śmierci: dobrej i złej, dwa rodzaje przemocy: nikczemnej i sprawiedliwej. Zaledwie doświadczyliśmy życia, stajemy się sędziami??
Książka zawiera dziesięć opowiadań ? osiem z nich to zapis autentycznych wydarzeń, jedno z nich jest legendą, a ostatnie to autobiograficzne opowiadanie autora, który walczył w Powstaniu Warszawskim na Żoliborzu, a po jego upadku żył w agonii w zgliszczach na Marymoncie. Najbardziej interesująca była dla mnie historia autora oraz kobiety, która, aby ukryć swoją kobiecość, udawała niepełnosprawnego mężczyznę. Mimo że książka nie jest długa, to ciężko się to wszystko czytało, nie ze względu na styl, a emocje, które wywołuje. Aż ciężko uwierzyć, przez jakie cierpienie i tragedię Ci ludzie musieli przejść, ciężko jest też uwierzyć w bestialstwo, jakie człowiek może wyrządzić drugiemu człowiekowi... Wielki plus za dość pokaźną ilość zdjęć zawartych w książce.

Myślę, że każdy powinien pochylić się nad portretem warszawskich Robinsonów. Osobiście, książka bardzo mi się podobała. Lektura z jednej strony pozwoliła docenić czasy, w jakich przyszło mi żyć, z drugiej zaś wywoła smutek i refleksje na temat priorytetów współczesnych ludzi i ogólnie nad tym wszystkim, co obecnie się dzieje. Wszystkim serdecznie polecam, naprawdę warto!

Książkę odebrałam za punkty w portalu Czytam Pierwszy.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

arcytwory

  • 23-05-2019
  • 15:00

Książki o tematyce historycznej zawsze były mi bliskie, jednak czytanie ich wywołuje we mnie silne emocje, stąd nie sięgam po nie z częstą regularnością. Przedstawiam Wam ?Nie umieraj do jutra? autorstwa Wacława Glutha-Nowowiejskiego.
Istnieje pogląd, że po upadku powstania warszawskiego do momentu, gdy stolica została zajęta przez polskie i radzieckie oddziały, Warszawa została pozbawioną ludności pustynią gruzów. Przyznam Wam szczerze, że sama tak myślałam! Okazuje się jednak, że nawet w tym strasznym czasie znaleźli się odważni, którzy zostali ? żyjąc w ruinach wciąż dymiącego się miasta.
Książka podzielona jest na siedem nowel, a w każdej z nich jest przytoczona jedna historia. Autor opisuje nam również miejską powstańczą legendę oraz przybliża wydarzenia, w których bezpośrednio brał udział. Warszawscy robinsonowie, bo tak są nazywani Ci, którzy zostali, żyli w ekstremalnych warunkach, stałym zagrożeniu ze strony Niemców walcząc z samotnością, głodem i pragnieniem. Najczęściej ukrywali się w piwnicach oraz na strychach wybierając te najbardziej zniszczone, ponieważ istniało mniejsze ryzyko, że zostaną one podpalone lub wysadzone w powietrze.
Autora cechuje wyjątkowa lekkość pióra, która sprawia, że nawet nie wiesz gdy przekładasz kartki książki. Jednak tym bardziej wrażliwym polecam czytanie ratami, nie w ciągu, ponieważ podsuwane obrazy, są naprawdę przejmujące. Każda z nowel opatrzona jest solidnym historycznym ?podparciem? (poza legendą, ale każdy z nas wie jak to z legendami bywa).
Czytane historie są bardzo przejmujące, moja wyobraźnia zawsze działa wtedy na najwyższych obrotach. Wyzwalają one mnóstwo emocji, budzą szacunek i niedowierzanie. Książka ?Nie umieraj do jutra? szczególnie zapadała mi w pamięć. Skłoniła do refleksji, zmieniła pogląd na niektóre wydarzenia.
Polecam Wam, nawet jeśli boicie się książek historycznych. Uważam, że warto ją przeczytać ? historię o odwadze, determinacji i sile warszawskich robinsonów. Daj się poprowadzić autorowi, który z lekkością bajarza opowie Ci historię niezwykłych ludzi, prawdziwych ludzi, którzy przetrwali nieludzkie czasy.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

zaczytanalala

  • 16-05-2019
  • 17:27

Jeden z warszawskich Robinsonów po latach postanowił spisać portret tych, którzy nie opuścili Warszawy po zakończeniu Powstania Warszawskiego. Część z nich nie mogła opuścić oblężonego miasta, ponieważ sama uczestniczyła w walkach, a pozostali nie mieli już jak wydostać się z miasta, ponieważ wszędzie znajdowało się pełno wrogich żołnierzy.
Żyli w koszmarnych warunkach. Ale przetrwali. I dzięki temu dziś możemy przeczytać świadectwo ich męstwa i ogromnej siły ducha, woli życia, które pozwoliły im przetrwać, mimo iż wydawałoby się, że w takich warunkach byli z góry skazani na przegraną.
Książkę stanowi dziesięć opowiadań o losach takich właśnie ludzi, którzy przetrwali tam, gdzie nie mieli na to szans. Osoby walczące o wolność naszej ojczyzny. Ludzie, o których nie powinniśmy i nie możemy zapomnieć. Zasługują na wieczną pamięć, a to właśnie umożliwił Gluth-Nowowiejski dzięki spisaniu losów warszawskich Robinsonów.

***

?Szlag trafił Robinsonową dyscyplinę. Nie da się zapanować nad błyskawicznie pogłębiającą się apatią. Prawie nie wychodzą, nie odzywają się do siebie, niechętnie żują podtykane przez Marysię posiłki. Nawet ich kominek ? żarzące się koksiki ? nie potrafi zabić rosnącej obojętności. Wania ginie na całe dni. A niech łazi, gdzie chce? Coraz częściej bije artyleria zza Wisły. A cóż to ma za znaczenie? Jeśli istnieje granica ludzkiej wytrzymałości, to oni ją właśnie przekroczyli.?

***

Czytanie tej książki było dla mnie niesamowitym doświadczeniem. Głęboko poruszającym, przywołującym największe lęki skryte głęboko w każdym z nas, a zarazem ukazującym, że nie ma rzeczy niemożliwych. Autor pisze w prostym stylu, nie stosuje upiększeń, nie podaje nam też informacji rodem z książek historycznych, ale przedstawia sytuację taką, jaka była w rzeczywistości. Przypomina mi to trochę opowiadania dziadków o czasach wojny. Po prostu historia taką, jaką zapamiętali ją ludzie, którzy mieli nieszczęście żyć w tych okrutnych czasach, a nie taka jaką znamy z kart podręcznika. Dzięki temu mogę śmiało powiedzieć, że książka jest piękna w swojej prostocie.
Niejeden raz łza zakręciła mi się w oku, ponieważ wiedziałam, że wszystko co czytam jest prawdą. Zdałam sobie też sprawę, jak wielkie szczęście mam żyjąc w tych czasach, a nie w czasie wojny. Jak wiele zawdzięczamy ludziom, którzy bez wahania oddawali własne życie i niejednokrotnie nim ryzykowali, aby wyzwolić nasz kraj. Są to ludzie, o których nie możemy zapomnieć. Cieszę się, że autor, który sam był warszawskim Robinsonem, zdecydował się opisać los swój i pozostałych ludzi, od których udało mu się uzyskać informacje.
Nawet jeżeli pokolenia wojenne odejdą, pozostaną po nich wspomnienia zawarte w książkach, takich właśnie jak ?Nie umieraj do jutra?. Dlatego cieszę się, że mogłam przeczytać tę pozycję, mimo, że nie da się jej czytać bez emocji. Mam nadzieję, że także moi bliscy kiedyś będą mogli się z nią zapoznać, a dzięki temu pamięć o tych odważnych ludzi pozostanie nawet wtedy, kiedy ich już z nami nie będzie.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Bookendorfina

  • 10-05-2019
  • 12:00

"Nie przystawać! Lepiej spłonąć żywcem, niż dać się złapać. Gonią nas z wrzaskiem i strzelają na oślep. Wpadamy na kamienne schody niby w kolejną zasłonę dymną i przeskakując stopnie, docieramy na czwarte piętro. Dalej już nie ma schodów, nie ma żadnego przejścia... Muszą uwierzyć, że zginęliśmy w płomieniach."

Bardzo przejmujące opowieści, wyzwalające mnóstwo emocji, empatii i wzruszenia, ale także podziwu, szacunku i dumy. Obowiązkiem jest uważnie wsłuchiwać się w prawdziwe głosy przeszłości, utrwalać w pamięci znakami zrozumienia i wiernie przekazywać kolejnym pokoleniom, jako dowody bolesnych ludzkich losów, świadectwa zwycięstwa polskiego ducha, na przekór niemieckiej okupacji, grabieży, gwałtów i mordów.

Poznanie historii warszawskich Robinsonów pozwala lepiej zrozumieć nasz kraj i nasze miejsce w tożsamości narodowej. To również ostrzeżenie przed powtórką okrutnych kart historii, masakry, którą człowiek jest gotowy zgotować drugiemu człowiekowi. Niektórych zbrodni nie można sobie nawet wyobrazić, a co dopiero poradzić z zabliźnianiem wytworzonych przez nich psychicznych ran i moralnych strat. Bezduszność okupanta, brak wyrzutów sumienia, odbieranie życia nie tylko żołnierzom, ale też cywilom, w tym kobietom i dzieciom. Takiego bestialstwa i zwyrodnienia nie powinno się nigdy zapomnieć, nie wolno wymazywać faktów z podręczników szkolnych w imię powojennego pojednania, fałszować historii z racji upływu czasu.

Jedna legenda i dziewięć opowieści Robinsonów, będących świadkami egzekucji, uczestnikami makabrycznych wydarzeń, walczących o życie w ruinach i kryjówkach wymarłej stolicy Polski. Ludzi, którzy zaraz po Powstaniu Warszawskim na kilka miesięcy pozostali w najciemniejszych mrokach miasta, w sąsiedztwie Niemców i ukraińskich degeneratów. Wspomnienia pustelników i samotników Rzeczpospolitej Gruzów przybliżają wydarzenia trudne do uwierzenia, ukazujące wciąż tlące się iskierki życia w doszczętnie zburzonej Warszawie. Cudowne ocalenia, pomocne dłonie obcych sobie ludzi, swoista solidarność wobec niemocy i upodlenia.

Martwe miasto z resztkami bijących serc jego obrońców, starającymi się przetrwać na przekór wszystkiemu, obcujących ze śmiercią na każdym kroku i w każdej minucie, opierających się ostatecznemu zniszczeniu i spaleniu. Nie wszystkim udało się znaleźć schronienie w piwnicach, strychach, kanałach, piecach odlewniczych, wieżach kościelnych. Ci, którzy przeżyli, ponieśli szczytne idee i chwalebne wartości ku kolejnym pokoleniom, wbrew nowej okupacji ze Wschodu. Z uznaniem i poważaniem pochylamy się nad opisami tragicznych doświadczeń życiowych, wstrząsających przeżyć, które pozostawiły niezatarte piętno, należy znać jego barwy i brzmienia. Moi dziadkowie przetrwali piekło, zawdzięczam im nie tylko możliwość pojawienia się na świecie, ale również patriotyczne wychowanie, szacunek wobec oddających życie za to, abyśmy, ja i moje dzieci, mogli cieszyć się wolnością.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

patriseria.blogspot

  • 5-05-2019
  • 13:43

Wacław Gluth-Nowowiejski jest jednym z warszawskich robinsonów, których historie zawarł w swojej książce. Z talentem bajarza przeprowadza nas przez ruiny okupowanego miasta i pokazuje, że wśród zgliszczy tliło się życie. Często młode i z walecznym sercem. Robinsonowych historii było dziewięć, dziesiąta tylko legendą. Niczym rozbitkowie, dryfowali wśród salw wybuchów bomb oraz serii z karabinów maszynowych do miejsc, które mogły dać im nadzieję.
Często przymierali głodem, jedli zepsutą żywność i niezdatną do spożycia wodę, co także niektórym przypłacili życiem.
Każda historia jest inna, niektóre się ze sobą łączą. Kilkunastu ludzi, którzy cudem uniknęli śmierci, a niektórzy nawet własną przeżyli. W miejscu, gdzie nie został czasem kamień na kamieniu, czekali wybawienia.

?Niemiecka drużyna saperów kończ właśnie kucie otworów w piwnicy. Wkrótce otwory te wypełnią ładunki wybuchowe. Operację kończy trębacz. Specjalny sygnał oznajmia, że wstępne prace zostały zakończone i można obiekt wysadzić. Antoni: I tak się dzieje. Potężny wybuch. Podłoga wiruje jak na okręcie. Ceglany pył wypełnia wnętrze, dusi. Aż osiada. Żyję. I oni żyją! Co za radość!?

Styl autora jest bardzo przyjemny, czyta się szybko, opisy nie męczą czytelnika. Podoba mi się, że tekst okraszony jest fotografiami miasta i portretami bohaterów, a dobry research pozwolił autorowi na przedstawienie dalszych losów ocalonych. Książka jest pomnikiem i wspomnieniem ludzi, którzy tak bardzo chcieli żyć. Polecam.

Czy recenzja była pomocna?