Nie otwieraj oczu / Josh Malerman | Książka w Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie
  • image

Nie otwieraj oczu (miękka)

książka

  • Wydawnictwo Czarna Owca
  • Oprawa miękka
  • Ilość stron 304
  • GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Wysyłamy w 24h - 48h + czas dostawy

Nie otwieraj oczu - opis produktu:

Coś przerażającego. Coś, czego nie można zobaczyć. Jedno spojrzenie doprowadza do ataku śmiertelnej przemocy. Nikt nie wie, co to jest. Nikt nie wie, skąd się wzięło.

Po pięciu latach, odkąd pojawiło się to coś, pozostała garstka ocalałych. Jednymi z nich są Malorie i dwójka jej małych dzieci. Mieszkając w opuszczonym domu nad rzeką, Malorie od dawna marzyła o ucieczce do miejsca, w którym jej rodzina mogłaby być bezpieczna. Ale podróż ta będzie przerażająca: ponad trzydzieści kilometrów, łódką, w dół rzeki z zasłoniętymi oczami, polegając jedynie na inteligencji Malorie i wytrenowanym słuchu jej dzieci. Jeden błędny ruch i zginą. Coś je śledzi. Lecz nie wiadomo, czy to człowiek, zwierzę, czy potwór?

inne wydania :

produkt cyfrowy
  • -20%

E-book

Nie otwieraj oczu - mobi, epub

Josh Malerman

22,33 zł 27.92
S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -43%
Miłość leczy rany

Katarzyna Bonda

miękka
28,44 zł 49.90
  • -43%
Sitwa Karuzela, tom 2

Paulina Świst

miękka
22,74 zł 39.90
  • -34%
Czarne słońce

Jakub Żulczyk

miękka
28,32 zł 42.90
  • -44%
Iluzjonista

Remigiusz Mróz

miękka
22,34 zł 39.90
  • -43%
Rytuały wody

Urturi Eva Garcia Saenz De

miękka
28,43 zł 49.89
  • -34%
Kształt nocy

Tess Gerritsen

miękka
24,35 zł 36.90

Zobacz również

  • -41%
Pokrzyk Lipowo, Tom 11

Katarzyna Puzyńska

miękka
24,77 zł 41.99
  • -37%
MOCK Golem

Marek Krajewski

miękka
25,20 zł 39.99
  • -43%
Poszukiwanie

Charlotte Link

miękka
24,39 zł 42.80
  • -45%
Klątwa

Max Czornyj

miękka
21,95 zł 39.90
  • -41%
Umorzenie Cykl: Joanna Chyłka, Tom 9

Remigiusz Mróz

miękka
23,47 zł 39.77
  • -19%
Wyrok Cykl: Joanna Chyłka, Tom 10

Remigiusz Mróz

miękka
32,32 zł 39.90
  • RRecenzje
  • Książka
  • Nie otwieraj oczu
4/5 ( 6 ocen )
    5
    3
    4
    1
    3
    1
    2
    1
    1
    0
imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

Uwaga!!! Nie jesteś zalogowany. zaloguj się by zgłosić recenzję do konkursu i mieć szansę na wygraną w cotygodniowym plebiscycie!

Angela

  • 3-09-2019
  • 11:42

Stereotypowo, jeśli w USA dzieje się coś dziwnego to jest to zawsze wina Rosji.
"Coś" zaczyna atakować ludzi ? gdy tylko na TO spojrzą wpadają w szał, zabijają bliskich i samych siebie. Dlatego ludzie przestają wychodzić z domów, zasłaniają wszystkie okna, siedzą zabarykadowani w domach, a gdy już muszą wyjść zasłaniają oczy. Malorie początkowo była bardzo sceptyczna co do doniesień dotyczących ataków szału i tajemniczego "Czegoś", ale z biegiem czasu przekonuje się, że musi mieć zamknięte oczy. Gdy zaczyna się panika główna bohaterka dowiaduje się, że jest w ciąży i w takich dziwnych czasach przyjdzie jej urodzić i wychować dziecko a przede wszystkim zapewnić mu bezpieczeństwo.
To jest jedna z trudniejszych dla mnie ocen ? książka ma plusy i minusy takie, że wzajemnie się równoważą i sama nie wiem co mi z tego wychodzi.
Z jednej strony autor ciekawie buduje napięcie, przeskakując między wydarzeniami aktualnymi a przeszłością, czyli momentem kiedy wszystko się zaczęło. Dowiadujemy się, że zagrożenie trwa już prawie 5 lat, ale w dalszym ciągu nie jest wyjaśnione co jest przyczyną gwałtownych ataków samounicestwienia. Nie wie tego czytelnik, nie wiedzą też bohaterowie i to wprowadza w odpowiedni nastrój niepokoju, lęku, ale też ciekawości. Książka wciąga, jest napisana prosto i czyta się ją bardzo szybko, pewnie dlatego że jest stosunkowo krótka.
Autor dużą część książki poświęca opisom tego jak Malorie "wytrenowała" swoje dzieci. Jest to chyba jedyne słowo jakim można określić to, czego je uczyła. Nie nadała im imion i właściwie nie wiemy dlaczego ? nie chciała się do nich przywiązywać, czy bała się o ich bezpieczeństwo? Dość drastycznymi metodami uczyła je radzić sobie bez patrzenia ? kazała im budzić się bez otwierania oczu, nasłuchiwać różnych dźwięków i nazywać je. Brakuje w jej relacji do dzieci jakichkolwiek matczynych uczuć, czułości, jak nauczycielka każe im przetrwać, nie tłumacząc niczego.
Z drugiej strony miałam wrażenie, że autor czasem popada w śmieszność. Bez większych spoilerów, ale naprawdę niewykwalifikowani ludzie musieli odbierać dwa porody na raz? Już nie mówiąc o tym, że Malorie chce aby włączono jej do porodu muzykę, gdy wokół zaczynają się dziać dziwne, niebezpieczne rzeczy. I w ogóle cała niekonsekwencja bohaterki ? ja tego nie rozumiem, początkowo tak sceptyczna później popada w paranoje, z kogoś kto ledwo sobie radzi staje się najsilniejszą z całego grona. Mamy też luki w fabule no i przede wszystkim zakończenie, który mnie bynajmniej nie usatysfakcjonowało a nawet rozczarowało, bo mam wrażenie, że autor zrobił sobie po prostu miejsce na ewentualną kontynuację.
Ta jak pisałam, ciężko mi ocenić książkę, która ma wiele wad i niedociągnięć, ale ostatecznie wciąga. Trochę można ją zaliczyć do kategorii guilty pleasure. Nie powiem, że polecam tę pozycję, ale też nie zniechęcam, ostatecznie nie jest tak źle. Ciekawa jestem co netflix zrobił z tą książką, bo już wiem, że aktorka grająca główną bohaterkę w ogóle mi nie pasuje do tej roli, ale mogę się mylić.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Bookendorfina

  • 9-03-2019
  • 08:15

"Jak daleko sięga ludzki słuch?"

Tym razem odwróciłam naturalny porządek rzeczy i najpierw skusiłam się na obejrzenie filmu, a dopiero potem wzięłam za książkę. Jak to zazwyczaj bywa, drobne różnice w scenariuszu zdarzeń są, wiele aspektów zostało inaczej zaakcentowanych, bo w końcu duży ekran rządzi się swoimi prawami, zaś drukowane strony swoimi. A jednak, mimo, że znałam już fabułę, to powieść zrobiła na mnie większe wrażenie. Cieszy, że położono w niej nacisk na wyjątkowo przenikliwe napięcie, nieustanną niepewność, zestawienie czegoś nieuchwytnego z wybujałą ludzką wyobraźnią. Atmosfera niewytłumaczalnych zdarzeń bazowała w większości na bodźcach wysyłanych w stronę wyobraźni czytelnika, choć jak na horror przystało, byliśmy uczestnikiem kilku krwawych i spektakularnych incydentów. Podobało mi się umiejętne uwypuklenie różnych postaci samotności, czy to w wielkim mieście, czy w otoczeniu dzikiej natury. Konieczność odosobnienia, wymóg ograniczonego zaufania, utrata więzi społecznych, a nawet wiary w człowieczeństwo, sprawiają, że izolacja staje się jedyną szansą na przetrwanie. Ale jak długo ludzie są w stanie funkcjonować jako rozproszone jednostki, zwłaszcza gdy świat wokół nich pochłonięty zostaje przez chaos i destrukcję? Czy możemy pozbawiać dzieci, choćby namiastki dawnego porządku i zdobyczy cywilizacji? Jak zmieniają się w masowej tragedii funkcje rodzicielskie, do czego zmuszona jest matka, aby ratować swoje pociechy?

Błyskawicznie mknie się po stronach książki, choć czasami przystajemy, aby postawić się w sytuacji głównych bohaterów, intensywniej poczuć to, przez co przechodzą i jak odnajdują się w zaistniałych sytuacjach. Ciekawy wątek matki przewodniczki, ale również zajmujący aspekt dzieci skazanych na znikome korzystanie z uroków życia. Mieszkają na przedmieściach Detroit, nie wychodzą z domu, a jeśli już, to tylko z zawiązanymi oczami. Każda osoba, która zobaczy nieokreślone, ale przerażające coś, zostaje popchnięta do autodestrukcji i samozniszczenia. I nawet nie jest najważniejsze odkrycie, co przejmuje umysł człowieka, sprawia, że zabija on innych i popełnia samobójstwo, ale sam mechanizm strachu, paniki i paranoi, odzywania się najróżniejszych emocji i pierwotnych instynktów. Dostrzegamy kilka nieścisłości w budowaniu intrygi, jednak nie przeszkadzają we wciągającym i pozytywnym odbiorze przygody czytelniczej. Sceny z przeprawy rzeką przeplatają się z retrospekcjami, jest przerażająco i upiornie, czasem makabrycznie i ohydnie, kiedy indziej nierealnie i widmowo. Fantastycznie odnalazłam się w książce, mam ostatnio szczęście do trafnych wyborów czytelniczych.

bookendorfina.pl

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Coś Na Półce

  • 7-03-2019
  • 21:50

Szaleństwo tuż przed oczami.

Potwory, przerażające wizje, samobójstwa milionów, zagłada ludzkości. Josh Malerman prezentuje czytelnikowi istne studium szaleństwa i apokalipsy ogarniającej wszystko wokół. Żeby zaś oszaleć wystarczy? otworzyć oczy.

Pomysł na horror genialny. Od zawsze wiadomo, że najbardziej działa na wyobraźnię (i najbardziej straszy!) to, czego nie widać; to, czego nie można zobaczyć? To nienazwane ?coś? każdorazowo jest jednak czymś, co da się wyczuć, a to z kolei pozwala odczuć całą grozę sytuacji. Tak właśnie sprawy mają się w ?Nie otwieraj oczu? Josha Malermana, gdzie głównym sprawcą przerażającego żniwa śmierci są zsyłane przed oczy patrzących na nie ludzi wizje, skłaniające swą potwornością do natychmiastowego popełnienia samobójstwa.

Brr? Już na samą myśl ciarki wstrząsają człowiekiem? :) Sprawić by publika się bała to nie lada sztuka, ale Melermanowi w pełni się ona udała. Brawo! Fabuła książki to postapokaliptyczna rzeczywistość, w której garstka ludzi od pięciu lat żyje w swoich zamkniętych enklawach robiąc wszystko, żeby nie patrzeć? Patrzenie bowiem to klucz do normalności i szaleństwa zarazem, a od szaleństwa każdego dzieli tylko jedno: uniesienie powiek.

W takiej właśnie rzeczywistości od kilku lat funkcjonuje Malorie i dwójka dzieci, którymi się opiekuje. Codzienność jest z dnia na dzień coraz trudniejsza - tak jak i przetrwanie? Z biegiem czasu jasnym staje się, że dłużej tak żyć nie sposób, Malorie podejmuje w związku z tym dramatyczną decyzję o tym, by wyjść z dziećmi z domu i popłynąć ładnych parę kilometrów rzeką po to, by dostać się do zamkniętej i bezpiecznej enklawy ludzi. Jedyny względny pewnik to zapewnienie, że ludzie ci przyjmą całą trójkę do swojej społeczności. Na zewnątrz czają się potwory i przyprawiające o obłęd wizje, na które pod żadnym pozorem nie wolno nikomu spojrzeć. Uda się? Czy małe dzieci będące pod opieką Malorie będą posłuszne i nie spojrzą na to, co czyha w świetle dnia? Czy sama Malorie wytrzyma to wszystko i dotrze wraz z dziećmi tam, gdzie nic im już nie będzie grozić?

Fantastycznie napisana książka. Jest się czego bać! Obawiałem się trochę po lekturze opisu, czy Malerman zdoła przedstawić tę historię w przekonujący sposób? Niełatwo bowiem opisać coś, na co nawet nie można spojrzeć i ukierunkować cały strach na coś, co znajduje się tuż za zasłoną powiek? Na szczęście się udało! Efekt osiągnięto w stu procentach przez co lektura robi niesamowite wrażenie :) Wszystko to jednak pod warunkiem, że naprawdę lubicie się bać. Ale jeśli to lubicie ? sięgnijcie koniecznie po tę książkę!

Film w oparciu o ?Nie otwieraj oczu? dostępny na Netflixie :) (równie świetny jak książka!)

Dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca za egzemplarz recenzencki.

https://cosnapolce.blogspot.com/2019/03/nie-otwieraj-oczu-josh-malerman.html

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Czytanka_Na_Dobranoc

  • 21-02-2019
  • 23:05

Od zawsze wiadomo, że to czego nie widzimy jest o wiele bardziej przerażające niż to co widzialne. Właśnie dlatego to japońskie horrory są najbardziej cenione i uznawane przez krytyków. Ich reżyserzy nie używają skomplikowanych efektów specjalnych do budowania napięcia i klimatu grozy. To sposób w jaki manipulują cieniami, dźwiękiem i tłem czy scenerią tworzy ich wyjątkową atmosferę. Jest ona bardziej przerażająca i oddziałująca na widza niż latające w powietrzu flaki i wybuchające bomby. "Nie otwieraj oczu" to jeden z lepszych horrorów psychologicznych jakie przeczytałam w ostatnich latach. I choć film mnie nie zachwycił, pomimo znakomitej gry aktorskiej Sandry Bullock, tak lekturę powieści jak najbardziej polecam

Po pięciu latach, odkąd pojawiło się to coś, pozostała garstka ocalałych. Jednymi z nich są Malorie i dwójka jej małych dzieci. Mieszkając w opuszczonym domu nad rzeką, Malorie od dawna marzyła o ucieczce do miejsca, w którym jej rodzina mogłaby być bezpieczna. Ale podróż ta będzie przerażająca: ponad trzydzieści kilometrów, łódką, w dół rzeki z zasłoniętymi oczami, polegając jedynie na inteligencji Malorie i wytrenowanym słuchu jej dzieci. Jeden błędny ruch i zginą. Coś je śledzi. Lecz nie wiadomo, czy to człowiek, zwierzę, czy potwór?

Josh Malerman jest malarzem. Jednak posiada artystyczną duszę która każe mu tworzyć. Pisząc swój debiut literacki pewnie się nie spodziewał, że książka osiągnie taki sukces i stosunkowo szybko doczeka ekranizacji. Na jednym z zagranicznych portali literackich przeczytałam, że Malerman docelowo planuje cykl powieści, których wspólnym mianownikiem będą zmysły. Był już wzrok, następny w kolejności ma być słuch. Muszę przyznać, że już się nie mogę doczekać.
"Nie otwieraj oczu" jest jedną z tych książek, od których nie da się oderwać. Jest to dość dziwne ponieważ w gruncie rzeczy, nic wielkiego, spektakularnego się tutaj nie dzieje. Ba, momentami miałam wrażenie że bohaterowie utknęli w miejscu, przyczaili się i nasłuchują. I mogli tak siedzieć godzinami. Jest to jedna z nielicznych książek, w których pomimo braku typowej akcji, cały czas coś się dzieje. Wielkim wydarzeniem jest jakiś dźwięk, zamruganie oczami, przypadkowe dotknięcie. Owszem są tutaj momenty kulminacyjne, jak przeprawa przez wodospad czy przerażająca scena na strychu, które sprawiają że czytelnik wstrzymuje oddech. Chyba nie będzie to kłamstwem czy nadużyciem jeśli powiem, że jest to jedna z najbardziej wstrząsających książek jakie czytałam. Jakiś czas temu byłam w kinie na znakomitym filmie "Ciche miejsce", który opowiada historię pięcioosobowej rodziny, która stara się przetrwać w świecie pełnym potworów, które stanowią śmiertelne niebezpieczeństwo, a zwabia je najmniejszy hałas. Paradoksalnie film ten, w którym bohaterowie praktycznie ze sobą nie rozmawiają, nie wydają żadnych dźwięków, dostał nominację do Oscara za Najlepszy Montaż Dźwięku. Choć pisarze nie mają wsparcia w muzyce, tylko muszą posługiwać się językiem by wprowadzić odpowiednią atmosferę to muszę przyznać, że książka ta miała własną melodię : szum rzeki, szelest liści, śpiew ptaków. Zmysły naszych bohaterów były wyostrzone niczym u zwierząt, tylko dzięki nim byli w stanie przetrwać.

Lubię kiedy autorzy zachowują coś dla siebie, nie odkrywają przed nami wszystkich kart, do końca pewne fakty utrzymują w tajemnicy. Tak było w przypadku "Nie otwieraj oczu". Wiadomo, że mamy do czynienia ze światem na skraju zagłady, światem w którym to ludzie stali się gatunkiem zagrożonym. Przeżyła zaledwie garstka, i musi się ukrywać. Już nigdy nie zobaczą zielonych łąk, opuszczonych miast, niebieskiego nieba czy czerwonej krwi. Wszystko zaczęło się w Rosji i szybko rozprzestrzeniło na całą planetę. Autor nie zdradza z czym mamy do czynienia. Czy to jest wirus? Czy bakteria? A może przybysze z kosmosu? Jedno jest pewne : człowiek po kontakcie z tym "czymś" traci zmysły, staje się agresywny a w końcu popełnia samobójstwo. Kiedyś telewizja Discovery wyprodukowała program o 10 potencjalnych kataklizmach, które mogą doprowadzić do zagłady ludzkości. Jednym z nich była pandemia wścieklizny. Człowiek zakażony tym wirusem staje się niczym zombie, choć mózg przestał funkcjonować, ciało nadal jest sprawne. Chory atakuje innych. "Coś" u Malermana również wpływało na ludzką psychikę, manipulowało i zezwierzęcało zaatakowanych osobników. Jedyną szansą na to, by się obronić i przeżyć, było życie w całkowitej ciemności, z przepaską na oczach.
Autor w fenomenalny sposób przedstawia nam wizję rozpadającego się świata i więzi międzyludzkich. Narracja prowadzona jest dwutorowo, w teraźniejszości gdzie towarzyszymy Malorie i dwójce dzieci, oraz cztery lata wcześniej, kiedy kobieta dopiero dowiedziała się, że jest w ciąży, a świat po raz pierwszy usłyszał o tajemniczym "wirusie"(będę używać tego określenia na potrzeby recenzji). Na samym początku jest dość niewinnie. Ludzie zasłaniają okna, przyciemniają szyby, unikają miejsc publicznych. Bezpieczniej jest zostać w domu niż chodzić do pracy. Zamiera życie towarzyskie, ludzie stają się nieufni i wolą trzymać się na uboczu. Nikt nie wie co się dzieje, znikąd nie przychodzi wytłumaczenie. Potem jest już tylko gorzej. Dochodzi do morderstw. Ludzie rzucają się sobie do gardeł. Ulice spływają krwią. Wszystko to dzieje się w błyskawicznym tempie. Ci, którym udaje się przeżyć, muszą się bardzo pilnować, muszą nauczyć się funkcjonować w ciemności. Autor ma niezwykle sugestywny styl pisania. Czytając miałam wrażenie, że towarzyszę naszym bohaterom, biorę udział w wydarzeniach a nie tylko przyglądam się z boku. Przytoczona przez niego wizja "nowego" świata jest przerażająca. Udowadnia, że najbardziej boimy się tego co nieznane bo nie wiemy jak z tym walczyć. Na wirusy są antybiotyki, na bakterie szczepionki, na ufoludki wiara lub supertajna broń, a jak znaleźć remedium na coś co nie ma nazwy? Osobiście bardzo mi się podobało to niedopowiedzenie. W końcu nie zawsze musimy znać przyczynę naszych lęków prawda?

My, ludzie, jesteśmy wzrokowcami. Obserwujemy otaczający nas świat. Nasze domy mają okna po to byśmy widzieli co się dzieje na ulicy, byśmy mogli podglądać sąsiadów i pilnować bawiących się w ogródkach dzieci. Autor, za pomocą "wirusa" zabiera nam zmysł, który być może, jest dla nas najważniejszy. Pozbawiając nas wzroku, pozbawia nas spójnej wizji świata wraz z jego pięknem ale i strachami. Josh Malerman robi fantastyczną robotę budując napięcie, które doprowadza czytelnika do punktu krytycznego. Nie oszukuje, nie daje nam podpowiedzi, nie spojleruje. O tym jak się potoczą dalsze losy bohaterów, dowiadujemy się w czasie rzeczywistym, wraz z nimi. Widzimy ich reakcje, czujemy ich strach. Jest on tym większy, gdyż to co nam zagraża nie ma kształtu. Malerman bawi się z czytelnikami, pozwala pobawić się w twórcę. W głowie każdego z nas "wirus" przyjmie inną postać. Dla jednych będzie małą istotką rodem z powieści "Intruz" Stephanie Mayer, dla drugich niewidocznym organizmem dla jeszcze innych fruwająca pleśnią lub widmem. Ilu ludzi tyle obrazów. Autor pozwala nam tym samym spersonifikować własne strachy, nadać im odpowiednią formę.

"Nie otwieraj oczu" jest jedną z lepszych książek jakie przeczytałam, musicie jednak pamiętać, że to nie akcja jest tutaj najważniejsza, no bo ile można opowiadać o trójce ludzi na łodzi? Ważne jest to co czai się w powietrzu, jak wpływa na nasze zachowanie i działania. Malerman we wspaniały sposób przedstawił schemat działania człowieka w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia. Pokazał nam matkę, która boi się nadać swoim dzieciom imiona, gdyż świat w którym przyszło im żyć stał się bezosobowy. Dla mnie, matki dwójki dzieci, wizja ta jest przerażająca : żyć w świecie gdzie umarła cała nadzieja, nie móc pokazać tym których się kocha, słońca. Nawet teraz, już prawie tydzień po przeczytaniu powieści, nadal czuję dreszcze. Polecam dorosłym czytelnikom.

Czy recenzja była pomocna?

Ciekawe pomysły Gandalfa

  • 45.89 zł
    27.53 zł

    Mariusz Szczygieł - laureat Nagrody Literackiej `Nike`2019 (uznawanej za jedną z najbardziej prestiżowych nagród w Polsce), laureat Europejskiej Nagrody Literackiej i Dziennikarz Roku 2013 - opowiada prawdzie historie o nie ma. Nie ma kogoś. Nie ma czegoś. Nie ma przeszłości. Nie ma pamięci. Nie ma...

  • 38.99 zł
    25.74 zł

    Można streścić tę książkę za pomocą liczb: Prawie 14 milionów ludzi w Polsce jest wykluczonych komunikacyjnie. Średni wiek polskich wagonów to 25 lat. Do więcej niż 20% sołectw nie dociera żaden transport publiczny. W 1989 roku polską koleją podróżowało miliard pasażerów rocznie. Dziś - o...

  • 39.94 zł
    31.15 zł

    Publikacja omawia zagadnienie ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej w trzech ujęciach: teoretyczno-filozoficznym, opisu faktów historycznych oraz odniesienia do współczesności. Autorami poszczególnych artykułów są cenieni specjaliści badający to zagadnienie.

  • 42.88 zł
    30.45 zł

    Nikt nie ma tyle sił, by wiecznie uciekać Wyobraź sobie, że pewnego dnia tracisz wszystko i trafiasz do zupełnie obcego miejsca, w którym nie możesz mieć pewności, co przyniesie kolejny dzień. Bez pracy, pieniędzy, mieszkania ani rodziny na łasce spotkanych przypadkowo ludzi. Tak właśnie...

  • Nie! Mówili, że Adaś był uroczym dzieckiem, dopóki nie nauczył się pewnego nowego słowa. Maluch poznaje świat to książki, w których główny bohater (mały nosorożec lub mały miś) przeżywa ciekawą i zabawną przygodę. Mnóstwo śmiechu, pozytywnych wspomnień i morał, który możemy przekazać dziecku po...

  • 34.82 zł
    21.93 zł

    Cześć, wabię się Nie. Moja rodzina musi bardzo mnie kochać, bo cały czas na mnie woła. Kiedy próbuję potraw, słyszę: `Nieee!`. Kiedy przekopuję ogródek w poszukiwaniu skarbów, słyszę: `Nieee!`. Kiedy ogrzewam ich łóżka, słyszę: `Nieee!`. Ciągle tylko `Nieee!` i `Nieee!`. Tylko dlaczego...