(Nie)miłość / Natasza Socha | Książka w Gandalf.com.pl
Kategorie
  • image

(Nie)miłość (miękka)

Z tobą i bez ciebie

książka

  • Wydawnictwo Edipresse Książki
  • Oprawa miękka
  • Ilość stron 304
  • GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Wysyłamy w 24h - 48h + czas dostawy

(Nie)miłość, Z tobą i bez ciebie - opis produktu:

Tajemnica małżeństwa to kumulacja drobiazgów, do których obcy ludzie nie mają dostępu.

Cecylia i Wiktor marzą o rozwodzie, choć jeszcze żadne z nich nie powiedziało tego na głos. Ona chce wolności, on spotyka się ze swoją studentką. Wszystko zmienia się w dniu, w którym Cecylia ma wypadek samochodowy i na jakiś czas zostaje unieruchomiona. Poruszając się na wózku chce czy nie - jest skazana na pomoc męża. On również uważa, że jego obowiązkiem jest zaopiekowanie się żoną w tym czasie. Każde z nich chce się pozbyć tego drugiego, ale póki co muszą znowu udawać rodzinę.
Ta historia pokazuje, jak człowiek bez miłości szybko gaśnie. Jak chowa się w sobie, znika, traci chęć do życia. Czym tak naprawdę jest `niemiłość`? Końcem wszystkiego? Czy raczej początkiem?

inne wydania :

produkt cyfrowy
  • -20%

E-book

S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -37%
Uśmiech losu

Katarzyna Michalak

miękka
25,20 zł 39.99
  • -44%
Tylko raz w roku

Agnieszka Lingas-Łoniewska

miękka
22,34 zł 39.90
  • -41%
Szczęście przy kominku

Gabriela Gargaś

miękka
21,77 zł 36.90
  • -39%
To będą piękne święta

Karolina Wilczyńska

miękka
22,46 zł 36.81
  • -43%
Świąteczny sekret

Krystyna Mirek

miękka
22,74 zł 39.90
  • -42%
Znajdź mnie

André Aciman

miękka
20,30 zł 34.99

Natasza Socha - przeczytaj też

  • -31%
  • -34%
Drogi święty Mikołaju

Natasza Socha , Magda Mazur

miękka
26,33 zł 39.90
  • -31%
  • -31%
Niepiękność Ile jest warta Twoja uroda?

Natasza Socha

miękka
27,47 zł 39.81
  • -25%
Zula i jednoskrzydły smok

Natasza Socha , Agnieszka Antoniewicz

miękka
18,63 zł 24.83

Zobacz również

  • -33%
Nieświęty Mikołaj

Magdalena Kordel

miękka
26,80 zł 39.99
  • -44%
Uwierz w Mikołaja

Magdalena Witkiewicz

miękka
22,34 zł 39.90
  • -41%
Echa niewierności Grzechy młodości

Edyta Świętek

miękka
21,77 zł 36.90
  • -40%
  • RRecenzje
  • Książka
  • (Nie)miłość, Z tobą i bez ciebie
4.5/5 ( 17 ocen )
    5
    12
    4
    4
    3
    0
    2
    0
    1
    1
imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

Uwaga!!! Nie jesteś zalogowany. zaloguj się by zgłosić recenzję do konkursu i mieć szansę na wygraną w cotygodniowym plebiscycie!

brak oceny

Joanna A. PrzeCzytajka

  • 11-06-2019
  • 18:41

Od dawna czytam powieści Nataszy Sochy. Można śmiało rzec, że sięgam po nie w ciemno. To niejako, za sprawą Nataszy zaczęła się na ?poważnie? moja przygoda z recenzowaniem książek i blogowaniem, bo to ona pierwsza mi zaufała i podarowała książkę do recenzji kiedy inni milczeli. Jesteśmy więc razem od ponad dwóch lat (jakby to nie brzmiało dziwnie), a z każdą kolejną książką Nataszy, widzę coraz więcej i lepiej.
?(Nie)miłość. Z Tobą i bez ciebie? swoją premierę miała 13 lutego br. I dziś w końcu chcę podzielić się z Wami odczuciami co do tej powieści.

Tajemnica małżeństwa to kumulacja drobiazgów, do których obcy ludzie nie mają dostępu. Cecylia i Wiktor marzą o rozwodzie, choć jeszcze żadne z nich nie powiedziało tego na głos. Ona chce wolności, on spotyka się ze swoją studentką.

Wszystko zmienia się w dniu, w którym Cecylia ma wypadek samochodowy i na jakiś czas zostaje unieruchomiona. Poruszając się na wózku, chce czy nie, jest skazana na pomoc męża. On również uważa, że jego obowiązkiem jest zaopiekowanie się żoną w tym czasie. Każde z nich chce się pozbyć tego drugiego, ale póki co muszą znowu udawać rodzinę.

Ta historia pokazuje, jak człowiek bez miłości szybko gaśnie. Jak chowa się w sobie, znika, traci chęć do życia. Czym tak naprawdę jest ?niemiłość?? Końcem wszystkiego? Czy raczej początkiem?

?(Nie)Miłość? Nataszy Sochy mówiąc kolokwialnie, a nawet sloganowo ? rozwaliła system.

Dla mnie ? to jest najlepsza (chociaż wszystkie kocham) powieść Nataszy.

?(Nie)Miłość? jest powieścią niebywale dojrzałą, przemyślaną i dobrze dopracowaną. To widać i czuć to w każdym zdaniu, w każdej kropce, w każdym przerywniku.

Czy ta powieść, dotyka jedynie małżeństwa?
A może dotyka też miłości, obowiązku, honoru, współczucia, a nawet zasiedzenia w związku?

Moim zdaniem jest to jedyna w swoim rodzaju książka opisująca relacje ludzi, których początkowo więcej dzieli aniżeli łączy.
Ona ? nie kocha jego ? chce rozwodu, nowego życia, oddechu?
On ? nie kocha jej ? chce rozwodu, nowego życia, oddechu?
Jeden dzień, jedna godzina, jedna minuta, jedna sekunda?
Zmieniają wszystko w ich wspólnym życiu (którego nie ma)?
ale czy na pewno?

?(Nie)Miłość? to niesamowite studium ludzkiej psychiki, obejrzenie miłości a raczej braku miłości pod lupą, spojrzenie na świat i życie z innej perspektywy.

Dla mnie ta powieść to prawdziwe epicentrum emocji, uczuć, zobowiązań, obowiązków, weryfikujące wszystko to, nad czym zwykły człowiek co jakiś czas zastanawia się w przypływie żalu i strachu.

Trudno mi ubrać w słowa burzę jaka jaka jest w moim sercu ? dlatego powiem tylko tyle ?>
Chciałbym, by taka ?niemiłość? dotykała mnie każdego dnia mojego życia.

Historia Cecylii i Wiktora jest jednocześnie pełna i delikatności jak i wielkiej, porażającej czytelnika mocy. Narracja obustronna jest niezwykle zaskakująca, ale jednocześnie niebywale płynna. Akcja w pewnym sensie zdaje się być oczywista, ale jest też niebywale trudna w interpretacji, pełna rozterek i wewnętrznego rozerwania. Sytuacje opisane przez autorkę są nad wyraz poważne, a jednocześnie nie pozbawione zabarwienia humorystycznego czy nawet ironicznego.

?(Nie)Miłość? to prawdziwa bomba słów, która spada na czytelnika dość nagle i gwałtownie, ale spływa po nim powoli i delikatnie wiodąc nieprzerwanie do celu, jakim jest nad wyraz mądre i dojrzałe przesłanie.

...Tylko... nie daje mi spokoju ?
Jak mało (bądź w ogóle, ile) jest takich osób w dzisiejszych czasach?
Czy Twój, mój, jej mąż, pomimo miłości, zrobiłby tak samo?
Czy może niemiłość jest lepsza od miłości?

Jedno wiem na pewno ? Natasza Socha ? w tej powieści tak naprawdę dotyka strachu przed samotnością i bezradnością.
Ale w równiej mierze dotyka honoru, uczciwości i empatii wobec innych.

Bo przecież, czym tak naprawdę jest miłość?
Czy właśnie nie tym wszystkim, czego dotyka swym piórem autorka?

Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję
Wydawnictwu Edipresse Książki.

Asia.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

magda k pisze

  • 17-03-2019
  • 00:26

estem ze swoim mężem już ponad 6 lat po ślubie, razem ponad 10 i dalej jest miłość, jest ogień. I zastanawiam się czasami czy tak będzie zawsze.. Bo co by było gdyby się zepsuło, gdyby ogień zgasł, wdarłaby się obojętność? Co jeśli pojawiłoby się coś lub ktoś kto odwróciłby nasze spojrzenia i ukierunkował je poza nasz związek? Przecież tak się dzieje między małżeństwami, parami, a w dzisiejszym świecie to już w ogóle.. I tak też dzieje się między między bohaterami naszej książki.Cecylia i Wiktor są małżeństwem od 13 lat jednak dopadło ich to co psuje związki.. A mianowicie monotonia, rutyna. Czas zabił pożądanie, skradł wzajemne zainteresowanie, ugasił erotyzm. Rozmowę zastąpiła wymiana haseł. Żyją obok a nie razem. Oboje w głowach planują rozstanie, jednak... Los trochę im zagrał na nosie. Cecylia w dniu, w którym postanawia oznajmić męża o planowanym rozwodzie, ulega wypadkowi samochodowemu. Po nim skazana jest na wózek inwalidzki. Potrzebuje męża jak nigdy wcześniej. On postanawia zająć się żoną, a planowane odejście od niej, odkłada na później.Książka (Nie) miłość Z tobą i bez Ciebie to opowieść o ludziach zagubionych, samotnych we własnym małżeństwie. To co miało być na zawsze, miało być fundamentem okazuje się nietrwałą konstrukcją i sporym rozczarowaniem. Małżeństwo, dziwny twór. No bo małżonkowie niegdyś tak bliscy, teraz obcy. Choć znają się na wylot to nic o sobie nie wiedzą... Czy można zapobiec rutynie? Czy da się uciec przed monotonią w związku? Czy w małżeństwie w ogóle może być miejsce na własne JA czy tylko już zawsze będzie MY.. Autorka odpowiada na te pytania na przykładzie naszych bohaterów w sposób naprawdę wciągający. Dla mnie to obraz takich współczesnych ludzi, współczesnych relacji i świata. Kiedyś jak coś się zepsuło, nasi rodzice, dziadkowie naprawiali to, starali się, walczyli o to co wypracowali. Teraz? A zepsuł mi się telefon, wymieniam. Słaba praca? Zmieniam. Żona jakaś inna , dziwna, zmieniła się - odchodzę. Związek mnie nie ogranicza - kończę go. Bo jak się coś dzieje to łatwiej odejść niż podjąć próbę walki, tak wygodniej. Cecylia i Wiktor też stchórzyli, poddali się. Jest nudno, nie iskrzy to po co się męczyć? Jednak czy aby na pewno ucieczka przed samym sobą, przed małżonkiem jest najlepszym rozwiązaniem? Czy tak się da? Odpowiedź znajdziecie w Niemiłości...
Mądra, dobra, kobieca lektura. Polecam

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Izabela W

  • 15-03-2019
  • 10:15

Tajemnica małżeństwa to kumulacja drobiazgów, do których obcy ludzie nie mają dostępu. Cecylia i Wiktor marzą o rozwodzie, choć jeszcze żadne z nich nie powiedziało tego na głos. Ona chce wolności, on spotyka się ze swoją studentką.

Wszystko zmienia się w dniu, w którym Cecylia ma wypadek samochodowy i na jakiś czas zostaje unieruchomiona. Poruszając się na wózku, chce czy nie, jest skazana na pomoc męża. On również uważa, że jego obowiązkiem jest zaopiekowanie się żoną w tym czasie. Każde z nich chce się pozbyć tego drugiego, ale póki co muszą znowu udawać rodzinę.

Ta historia pokazuje, jak człowiek bez miłości szybko gaśnie. Jak chowa się w sobie, znika, traci chęć do życia. Czym tak naprawdę jest ?niemiłość?? Końcem wszystkiego? Czy raczej początkiem?

"W zasadzie mamy jedno życie. Ale nawet jeśli jego pierwszą połowę spieprzyliśmy, zawsze możemy uratować drugą. A co jeśli ta pierwsza była jednak lepsza?"

Od razu Wam powiem, że najbardziej podobało mi się w tej książce to, iż autorka nie przedstawiła miłości jako coś sielskiego, słodkiego itp., a wręcz przeciwnie, pokazała uczucie to z innej strony, z jej prawdziwym obliczem, o którym w momencie, gdy jest dobrze zapominamy. A może pojawić się w każdej chwili, gdy nie będziemy odpowiednio dbali o nasz związek, by nie przygniotła nas zwykła, szara codzienność i rutyna. Autorka przypomina jak ważna jest rozmowa, mówienie sobie wszystkiego co leży nam na sercu. Natasza Socha nie pomija również innych istotnych problemów, jak chociażby rozpad małżeństwa, zdrada czy choroba.

"Chcę być kochana. W całym tym zwariowanym świecie, w całym tym systemie wzajemnych relacji układów, tak naprawdę tylko miłość potrafi wszystko wyprostować. Człowiek, który kocha i który jest kochany, rozsupłuje supełki bez większych problemów, nie szamocząc się przy tym i nie obcierając sobie palców."

Bohaterowie zaskakują prawdziwością, wręcz ma się wrażenie, iż są żywcem wyjęci z naszej rzeczywistości. Tym bardziej z niebywałą łatwością przychodzi nam ich zrozumienie, kibicowanie, utożsamienie się i przywiązanie. Po skończeniu lektury osobiście ciężko było mi się z nimi pożegnać.

Długo myślałam nad tym, czy w chwili, gdy jedno z małżonków poważnie zachoruje lub stanie się niepełnosprawnym, to czy to drugie powinno przy nim trwać z poczucia obowiązku, w imię słów przysięgi małżeńskiej: w zdrowiu i chorobie...? A może ma prawo jeszcze próbować szukać szczęścia gdzie indziej? Uważam jednak, że dopóki sami nie znajdziemy się w podobnej sytuacji, nie będziemy w stanie zrozumieć tych rozterek i wątpliwości.

"Sumienie ludzkie, jest czymś skandalicznie wkurzającym. Milczy przez długi czas uśpione albo nieobecne, a kiedy o nim zapomnisz, podnosi swój łeb i patrzy ci prosto w oczy. Zagląda w myśli. I nic nie mówi. Kompletnie nic. A milczenie jest czasem głośniejsze niż strzał z karabinu."

Wiele zdarzeń i sytuacji w tej powieści wywołało we mnie burzę sprzecznych emocji i uczuć. Z jednej strony każdy z nas dba o siebie i swoje potrzeby. Tak, to trzeba jasno powiedzieć: jesteśmy egoistami. Ale z drugiej strony mamy ukazane to, że inni również zasługują na naszą uwagę, pomoc, a czasem nawet pewne wydarzenia wymuszają na nas poświęcenie kosztem naszych własnych pragnień i marzeń.

"Małżeństwo to często mieszanka złudzeń i marzeń, a potem brutalne odarcie z nich."

Książka napisana jest lekkim, przyjemnym w odbiorze stylem z sugestywnymi, trafiającymi w samo sedno spostrzeżeniami. I jeszcze nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o przepięknej okładce, w której z miejsca się zakochałam. Kubek posiada wyczuwalną pod palcami fakturę.

"(Nie)miłość" to powieść niczym gorzka pigułka do przełknięcia i naszym codziennym życiu, rutynie, słabościach, niezrozumieniu. To książka o relacji dwojga ludzi, którzy zapomnieli czym jest prawdziwa miłość. Jeśli jesteście ciekawi, gdzie może przebiegać granica pomiędzy miłością a (nie)miłością - sięgajcie śmiało, zwłaszcza polecam małżeństwom!

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Anna Rydzewska

  • 11-03-2019
  • 20:01

(Nie)miłość. Z tobą i bez ciebie" wciągnęła mnie już od pierwszej strony, zawładnęła mym sercem i rozumem na tyle intensywnie, że nie potrafiłam i nawet nie chciałam odkładać książki na półkę. Pochłonęłam tę pozycję jednego wieczoru, a ogromny ładunek emocjonalny jakim była przesycona sprawił, że jeszcze długo po lekturze nie potrafiłam uspokoić myśli i zasnąć. To zdecydowanie boleśnie życiowa opowieść, obok której nikt nie będzie w stanie przejść obojętnie. Nieprzewidywalna, poruszająca historia Cecylii potrząsa silnie czytelnikiem, otwiera mu oczy na sprawy dawno zaniedbane lub nieświadomie pomijane, lecz przede wszystkim skłania do zadumy nad pojęciem miłości. Czy potrafimy ją właściwie zdefiniować? A może żadne słowa nie mają aż tak intensywnej mocy i tylko czyny potrafią odzwierciedlić jej potęgę?




"W którym zatem momencie coś się zaczęło psuć? Kiedy pojawiła się pierwsza rysa, która pod naciskiem negatywnych naprężeń zaczęła się powiększać, by w końcu pęknąć na dobre?"



Natasza Socha nakreśliła niezwykłą historię, dzięki której czytelnik staje się naocznym świadkiem funkcjonowania pozornie udanego małżeństwa. Pozornie, gdyż mimo braku kłótni, oboje wiedzą, że uczucie pomiędzy nimi już się wypaliło, lecz nie potrafią przyznać głośno, że pragną rozwodu. Każdy z małżonków odczuwa inne braki w relacji, tęskni za dawnymi, obezwładniającymi emocjami i poczuciem spełnienia. Niestety, zaplanowany w głowie rozwód przez jakiś czas musi poczekać, bo wypadek, w skutek jakiego Cecylia chwilowo porusza się na wózku, jest zdecydowanie ważniejszy niż samolubna potrzeba wolności czy nowych doznań. I choć od dawna partnerzy unikali jakichkolwiek zbliżeń, zmuszeni zostają przez los, by spędzać z sobą jak najwięcej czasu i to w dość intymnych warunkach. Z czasem, mimo przekonania o dawno wypalonej miłości, zaczynają doceniać swoje towarzystwo. A może (nie)miłość okaże się jedynie błahostką w porównaniu do przywiązania i troski?


"Życie trochę przypomina grę w bierki. Kiedy decydujesz, który patyczek zostaje poruszony, wszystko przebiega sprawnie i bez większych niespodzianek. Kiedy jednak naruszasz strukturę większej konstrukcji, patyczki zaczynają się przemieszczać, a kolejny ruch nie należy już do ciebie."


Autorka nakreśliła całą sytuację z dwóch perspektyw, dlatego czytelnik ma szansę wnikliwie zanalizować zarówno postępowanie Cecylii, jak i Wiktora. Poznajemy ich najskrytsze lęki, potrzeby, zawody, dzięki czemu możemy zrozumieć, czego im najbardziej brakuje. Jesteśmy świadkami rozpadu małżeństwa, które jest przecież procesem powolnym i stopniowym. Postacie uświadamiają nam, że początek był pozornie nic nieznaczący i delikatny, po to, by po paru latach rutyna i obojętność zdominowała ich życie. Czy są jeszcze jakieś szanse, by zatrzymać ten niszczący mechanizm i cofnąć emocjonalne usterki? A może koniec jest nieuchronnym i jedynym słusznym rozwiązaniem?



"Najgorsze w niespodziankach jest ryzyko otrzymania takiej, która nie sprawia żadnej radości. Co prawda nikt nie obiecywał, że niespodzianki będą tylko dobre, to raczej ogólne przyjęte założenie, niedopuszczające myśli, że czasem pod złotym papierem kryje się zwykła purchawka."



Język autorki jest nadzwyczaj przyjemny i przystępny, dzięki czemu kartki same przelatują przez palce. Emocje zostały nakreślone niesłychanie sugestywnie, obezwładniają czytelnika, przez co utożsamia się z bohaterami jeszcze silniej. Przeżywałam historię całą sobą, cierpiałam razem z postaciami, podsycałam swe serce nadzieją, że jeszcze jest szansa na piękny, szczęśliwy finał, ale i doskonale rozumiałam ich obawy czy rezygnację. Działo się tak dlatego, że fabuła do złudzenia przypomina tak znane nam z przewrotności, niesprawiedliwe, niełatwe życie. Pisarka poruszyła w swej książce wiele trudnych tematów, dlatego wielogodzinna zaduma po lekturze jest po prostu bezdyskusyjna.



"Żyć należy z minuty na minutę, z godziny na godzinę. I chyba nawet się z tego cieszyć. Człowieka najbardziej rozczarowują obietnice, które sam sobie złożył i których z jakiegoś powodu nie może dotrzymać. Nikt nie lubi być wytrącany z równowagi, szturchnięty przez los, popchnięty nie wiadomo z jakiego powodu."



(Nie)miłość. Z tobą i bez ciebie" jest wciągającą, niesłychanie wartościową, chwytającą za serce powieścią o kruchości i nieobliczalności życia, wypalającej się miłości, lecz także o jakże zapomnianej w długoletnich związkach sztuce rozmowy i wzajemnego słuchania. To również historia pokazująca, że prawdziwe uczucia nie są takie jednoznaczne i łatwe do zdefiniowania, zwykle zdajemy sobie o nich sprawę dopiero w konkretnych, nie zawsze przyjemnych sytuacjach. To wreszcie pozycja przypominająca, że oddanie i zaangażowanie znaczą wiele więcej niż uskrzydlająca radość wywołana zakochaniem. Gwarantuję, że przepadniecie na kartach tej poruszającej książki, a jej nietuzinkowych, autentycznych bohaterów, pokochacie już od pierwszych stron. Jestem w pełni usatysfakcjonowana lekturą i z ogromną przyjemnością sięgnę po pozostałe pozycje niesłychanie zdolnej autorki! Polecam gorąco!

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Qultura słowa

  • 2-03-2019
  • 17:42

Jak umiera miłość?
Kiedy w małżeństwie kończy się miłość, a zaczyna przyzwyczajenie? Czy da się uchwycić ten moment, kiedy przestajemy się starać? Kiedy zapominamy kupić dla niego ulubionego sera, a dla niej ulubionej czekolady? Kiedy zapominamy o rocznicach, ważnych dla siebie datach i wydarzeniach? Kiedy robimy tylko jedną kawę? Tak naprawdę wiele par budzi się po kilku, kilkunastu latach wspólnego związku będąc przekonanym, że dalsze w nim trwanie nie ma sensu. Nie umieją jednak podać choćby jednej przyczyny, ważnego powodu, dla którego to wspólne trwanie się rozpadło. Przegapili gdzieś po drodze drobne zdarzenia, które ? nawarstwione ? zadecydowały o tym, że nie są w stanie już wytrzymać.
W takim właśnie momencie życia znaleźli się Cecylia i Wiktor Kosowscy. Małżonkowie marzą o rozwodzie, o wolności, choć żadne z nich nie znalazło jeszcze momentu, który byłby odpowiedni do ogłoszenia decyzji o rozstaniu. Ona chce odzyskać siebie, swoje przyzwyczajenia, czas dla swoich pasji, on pragnie związać się ze swoją byłą studentką, Karolą, z którą wdał się w romans. Tyle tylko, że w dniu, w którym Cecylia podjęła już decyzję, że podejmie temat rozwodu, zrządzeniem losu Cecylia ma wypadek samochodowy. I tak, niespełna czterdziestoletnia kobieta, ornitolog uwielbiająca swoją pracę, matka trzynastoletniej córki, która już miała przed sobą wizję sielskiego życia po rozwodzie (i bezkarnego jedzenia mlecznej czekolady z orzechami), zostaje skazana na łaskę męża.
Uszkodzenie kręgosłupa, jakiego doznała Cecylia, uniemożliwia jej samodzielne poruszanie się, a choć jest nadzieja, że niedowład nóg minie, konieczna będzie długa rehabilitacja. Wiktor, ku niezadowoleniu kochanki, czuje się w obowiązku by zająć się rodziną, a szczególnie żoną. Z wiadomych pobudek zależy mu też, by Cecylia jak najszybciej była w stanie funkcjonować samodzielnie, śledzi więc na bieżąco rożne alternatywne metody leczenia po to, by moc spełnić obietnicę daną Karoli o odejść z domu. Niezauważalnie jednak to wspólne staranie o odzyskanie zdrowia kobiety zbliża małżonków. Czy jednak na tyle, by porzucili oni myśl o rozwodzie?
Przekonamy się o tym dzięki lekturze bolesnej w swoim realizmie powieści autorstwa Nataszy Sochy. Pozycja pt. ?(Nie)miłość. Z tobą i bez ciebie?, opublikowana nakładem Wydawnictwa Edipresse Książki, to przenikliwe studium małżeństwa i jego rozpadu, ale również niepełnosprawności oraz reakcji otoczenia na ludzi, którzy z różnych względów są inni. Inni, nie znaczy jednak, że gorsi, tymczasem Cecylia właśnie tak jest traktowana przez świat zewnętrzny. Ona sama czuje się bezsilna, zrezygnowana i tylko jej fizjoterapeuta Dominik jest w stanie zrozumieć, że stan ten jest normalny. Tłumaczy jednak Cecylii, że powinna walczyć o swoją sprawność, jest bowiem ku temu na najlepszej drodze.
Poruszająca historia opowiedziana przez Sochę to doskonała lektura nie tylko dla osób, które małżeństwo mają już za sobą czy też właśnie zastanawiają się nad rozwodem. To także przestroga dla tych, którzy są w związku, aby byli uważni na drobne sygnały, by nigdy nie pozwalali, by płomień miłości zgasł. To także powieść dla tych wszystkich, którzy z racji swojej ograniczonej sprawności, borykają się ze światem, którzy pozwalają mu się niszczyć, zamiast stawić odważnie czoła ludziom.
Autorka, zagłębiając się w emocje bohaterów, niezwykle plastycznie opisując targające nimi wątpliwości, uczyniła ich na tyle bliskim czytelnikowi, że z drżeniem serca wyczekujemy rozwoju wydarzeń. Bo czy płomień miłości rzeczywiście może definitywnie zgasnąć? A może czasami rzeczywiście lepiej na zgliszczach miłości zacząć wznosić coś nowego?

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Iza Salamon , lafemmerompu.blog.spot

  • 16-02-2019
  • 19:03

Książkę zamknęłam równo o 3.00 nad ranem. I tak tkwię w ogłuszeniu oniemiała z podziwu, jak tak precyzyjnie i prosto można opisać całą paletę emocji pomiędzy motylami zakochania a atrofią związku tuż przed odejściem. I w lepszym momencie przeczytać tego nie mogłam, niż teraz, gdy łapiąc oddech jak ryba wyrzucona na brzeg, walcząc o siebie , segreguję wszystkie lśnienia i uderzenia , szczelnie plombując je w słoiczkach przeszłości, zasypując w ziemi niczyjej, by za moment odwrócić się i zapomnieć.

Gdy relacje między ludźmi stają się czarno-białe to znak ,że związek chyli się ku rozpadowi. Wszak do życia potrzeba nam wszystkich barw i tonów, nadmiar bieli oślepia a wraz z czernią wkrada się smutek i poczucie straty. Opuszczający się ludzie mimo woli podsłuchują się, szpiegują drobne gesty, pieczołowicie odnotowują zmiany w partnerze i odpalają własną wersję wydarzeń utkaną ze swoich lęków i przewinień, zatrutych myśli i chorych emocji, uruchamiają w wyobraźni coś, co choć nie istnieje , zaczyna żyć własnym życiem i nosić znamiona prawdy ubraną w fałszywą osobowość i fejkowe życie.

Cecylia i Wiktor, małżeństwo z czternastoletnim stażem ma wszytko to , co do dobrego i dostatniego życia jest potrzebne. Interesującą pracę : ona jest ornitologiem z pasją , on pracownikiem naukowym właśnie piszącym swoją habilitację, piękne mieszkanie, zdolną i rezolutną trzynastoletnią córkę, dochód pasywny pozwalający na korzystanie z życia w takim zakresie , w jakim każdy by z nas chciał. Małżeństwo ma swoje pasje , wiele zrozumienia dla partnera ale i wspólne rytuały , drobiazgi , które sprawiają ,że są sobie bliscy a ludzie z zewnątrz nie mają do nich dostępu. Jednak coś między nimi umarło, pomimo wzajemnego szacunku i wspierania się , powoli idą w czarno białą paletę barw a to zmierza wyłącznie w kierunku drzwi adwokata a za nimi już tylko brama z napisem ?rozwód?. I choć żadne tego nie przewidywało , choć jeszcze się starają, to powolne wspólne małe magie poranków i dni ? jak choćby picie razem porannej kawy ? zamierają i żadne już tego nie wskrzesza...

Oboje bijąc się z myślami , które pierwsze powie drugiemu że dalej już osobno, przedłużają agonię wzajemnego bycia. Ona szukając na Tinderze potwierdzenia swojej kobiecości , on przeglądając się w oczach młodziutkiej doktorantki odbudowuje obraz mężczyzny , którym znów chciałby być. I już są o krok od tej komunikacji drugiemu o odejściu , gdy wypadek komunikacyjny sprawia ,że Cecylia na wiele miesięcy skazana zostaje na wózek inwalidzki więc lęk przed bezradnością z jej strony a poczucie odpowiedzialności za nią z jego , zatrzymuje ich w decyzjach ostatecznych .

Uff. I cała powieść to właśnie dogłębna analiza tego , co pomiędzy.

Natasza Socha precyzyjnie krok po kroku , z niezwykłą drobiazgowością opisuje ewolucję tych trudnych relacji pomiędzy Miłością a Niemiłością w drodze ku rozwiązaniu impasu. Cały wachlarz barw i dźwięków targających ich wspólnym ale i już osobnym też życiem niezwykle trafnie obrazują opisy zachowań z życia ptaków . Dla nas idylliczne ćwierkania i tańce godowe wszach rozpoczynające się w okolicy nadchodzących niebawem walentynek , wicie gniazda i walki o partnerkę mają wydźwięk radosnego wybuchu wiosny a w świecie ornitologicznym niekiedy ma zupełnie przeciwny wydźwięk.

Co ci mam powiedzieć jeszcze ? Do mojego życia delikatnych emocji też ktoś wpuścił małpę z brzytwą atakującą na oślep każdą sferę , która przyciągnie ją barwą czy kształtem. Nie mogę więc bez emocji pisać o tej książce. Czytając czułam ,że Natasza dokonuje wiwisekcji na żywym i to MOIM organizmie , gmerając ostrym nożem po moich żebrach bez znieczulenia . Ale wdzięczna jestem . Mocna to rzecz , wstrząsająca .

I jak to od jakiegoś czasu u tej autorki bywa ? zakończenie jest zupełnie nieoczywiste. Nawet czekam już na te finały , bo każdorazowo bądź w niedopowiedzeniach bądź w nagłym zwrocie Natasza sprawia ,że poza wielkim WOW nie umiem wydusić głosu z gardła.

I jeszcze trochę potrwa , zanim te swoje emocje wobec tej książki uporządkuję.
Bo na razie cięzko. Nieobecność, niezrozumienie . NIEMIŁOŚĆ.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Agnieszka Kaniuk.

  • 11-02-2019
  • 14:47

Recenzja przedpremierowa.

Kochani dziś porozmawiamy o miłości. Jednak nie będziemy mówić o stanie, kiedy jako zakochani widzimy świat przez różowe okulary, a w brzuchu czujemy trzepoczące skrzydłami motyle. Wręcz przeciwnie, tym razem za sprawą książki Nataszy Sochy ?(Nie) miłość" i jej głównym bohaterom, spojrzymy na uczucie to w o wiele szerszym aspekcie w sytuacji, kiedy coś się kończy, coś się wypala, miłość traci swoje barwy, a pozostaje poczucie moralnego obowiązku i sumienie, które nie daje nam spokoju.

Cecylia i Wiktor są małżeństwem z wieloletnim stażem, którego owocem jest nastoletnia już dziś córka. Kiedy los splótł ich drogi, byli pewni swoich uczuć. Zakochani i szczęśliwi, bardzo szybko się pobrali i chciałoby się powiedzieć, żyli długo i szczęśliwie. Otóż niestety nie. W momencie, kiedy my czytelnicy mamy możliwość obserwacji tego, co dzieje się tu i teraz w ich małżeństwie, doskonale widzimy, że już nie żyją ze sobą i dla siebie, lecz obok siebie. Oboje zbudowali w milczeniu mur, który ich dzieli. Choć są razem, to jednak osobno.
Wielu z nas mogłoby naprawdę pozazdrościć tej dwójce. Mają wszystko, o czym niejeden, może tylko pomarzyć. Status społeczny na wysokim poziomie, satysfakcjonującą pracę, są bardzo dobrze sytuowani materialnie. Tak więc dlaczego oboje marzą o rozwodzie? Dlaczego ona szuka miłości w internecie, on w ramionach atrakcyjnej doktorantki?
Los jednak szykuje dla nich zupełnie inny scenariusz. Jedna chwila wystarczy, by pragnienie wolności trzeba było odłożyć na półkę ?musi zaczekać?, bowiem Cecylia ulega wypadkowi samochodowemu, wskutek którego, na kilka miesięcy zostaje przykuta do wózka. Doskonale wie, że niestety bez pomocy męża teraz sobie nie poradzi. Wiktor natomiast czuje się w obowiązku pozostać przy żonie w obliczu tak trudnej sytuacji. Choć oboje wiedzą, że nie chcą dłużej trwać w tym związku, nikt nie mówi tego głośno i nadal grają główne role w swoim prywatnym spektaklu ?udawajmy, że jesteśmy rodziną?.

Czy choroba Cecylii, będzie tylko odwlekaniem nieuniknionego końca, czy może nowym początkiem? O tym przekonajcie się, sięgając po książkę.

Pani Natasza Socha podjęła w swojej najnowszej książce bardzo trudny i życiowy temat, z którym niestety za zamkniętymi drzwiami własnych domów zmaga się wiele małżeństw. Podjęła się trudnej roli odarcia miłości z tej otoczki lukru i cukru, z którym to uczucie jest kojarzone. Tym samym skłoniła nas do tego, abyśmy spojrzeli na aspekt związku z zupełnie innej perspektywy. Spójrzmy prawdzie w oczy, życie to nie bajka i prędzej, czy później w każdym związku pojawiają się problemy, przytłaczające nas często obowiązki, wzajemne żale, a nawet pretensje. I nagle nie wiedząc, tak naprawdę, kiedy to się stało, między dwojgiem kochających się kiedyś ludzi wszystko staje się czarno białe. Wyrasta mur milczenia, zaczynamy się unikać. Każde z małżonków buduje swój nowy świat, do którego, to drugie nie ma dostępu.

Jak się przekonacie podczas lektury książki najbardziej skutecznym sposobem na to, by tak się nie stało, jest rozmowa. Wydaje się to takie proste, a jednak jest takie trudne. Z biegiem czasu ludzie w małżeństwie przestają ze sobą rozmawiać. Ich codzienny dialog to suche komunikaty dotyczące najczęściej spraw, które trzeba załatwić, obowiązków domowych, bądź kwestii dotyczących dzieci. Zapominamy o sobie wzajemnie. O komunikowaniu własnych potrzeb, mówieniu o tym, co nas boli, co chcielibyśmy zmienić. Wychodząc z założenia, że w małżeństwie przecież już nie trzeba, przestajemy się starać. A potem zaczynamy się dusić we własnym związku. Narastają przemilczane problemy i nagle uświadamiamy sobie, że z naszej miłości już nic nie zostało.

Lektura książki skłania również czytelnika do refleksji odnośnie rozstania i poczucia obowiązku. Czy kiedy oboje małżonkowie zgodnie chcą się rozstać, a jedno z nich potrzebuje pomocy, na przykład ze względu na chorobę, czy niepełnosprawność to mimo wszystko współmałżonek z racji poczucia obowiązku, powinien trwać przy osobie skazanej na jego pomoc?

A może to wspólne trudne doświadczenie, pozwoli obojgu dostrzec siebie na nowo i da im szansę na to, by spróbować jeszcze raz.

?Sumienie ludzkie, jest czymś skandalicznie wkurzającym, Milczy przez długi czas uśpione albo nieobecne, a kiedy o nim zapomnisz, podnosi swój łeb i patrzy ci prosto w oczy. Zagląda w myśli. I nic nie mówi Kompletnie nic. A milczenie jest czasem głośniejsze niż strzał z karabinu?.

Jak widzicie ?(Nie) miłość? to bardzo życiowa i ponadczasowa książka, z której bohaterami wielu z nas może się utożsamić. Autentyczni bohaterowie i ich realne problemy sprawią, że zapewne nie jeden z czytelników odnajdzie w ich historii pierwiastek własnego życia. Przyznaję, że na początku można odnieść wrażenie, że książka jest schematyczna, natomiast po przeczytaniu całości, dochodzimy do wniosku, że to nie schematyczność, a samo życie.

Oczywiście gorąco zachęcam Was do tego, abyście nie tylko przeczytali tę książkę, ale także dobrze przemyśleli wszystko, to co ona ze sobą niesie, jak również wcielili w swoje własne życie przekaz, który w sobie skrywa.

Jestem pewna, że wielbicieli twórczości autorki do sięgnięcia po jej najnowszą książkę przekonywać nie muszę, a tych z Was, którzy jeszcze nie czytaliście, żadnej Jej książki, mam nadzieję, że udało mi się zachęcić do tego, aby to zmienić właśnie dzięki temu tytułowi.

Zapewniam Was, że dzięki bardzo lekkiemu i swobodnemu stylowi pisania, autorki, a także jak zapewne dostrzegliście ważnej tematyce książki, przeczytacie ją w mgnieniu oka na jeden raz, bo uwierzcie mi, nie sposób się od tej książki oderwać.

Premiera książki odbędzie się już 13.02.2019 roku.

https://kocieczytanie.blogspot.com/2019/02/przedpremierowo-nie-miosc-natasza-socha.html

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Katarzyna z Subiektywne Recenzje

  • 11-02-2019
  • 09:41

"(Nie)miłość" to pełna metafor i refleksji opowieść o małżeństwie, miłości i rutynie, która może zniszczyć związek. Czasem tylko terapia wstrząsowa lub inne zdarzenie losowe jest w stanie otworzyć nam oczy.
Kiedy kończy się miłość? I czy kiedykolwiek może się skończyć? To główne pytanie, które nasuwa mi się do głowy po lekturze tej książki. Dwoje ludzi, Cecylia i Wiktor są małżeństwem od lat, wydawać by się mogło, że znają się jak własną kieszeń, nic nie powinno stać na przeszkodzie do osiągnięcia przez nich szczęścia. A jednak, życie jest przewrotne i czasem daje nam znaki, których nie zauważamy, aż spadnie na nas wielkie nieszczęście. Cecylia szuka swojego szczęścia na portalach randkowych, pragnie miłości, czuć się pożądaną, kochaną i docenioną, zaś on, Wiktor, zdaje się nie zauważać potrzeb żony, a swoje - realizuje z młodą studentką Karoliną. Oboje są winni rozpadu ich małżeństwa i oboje chcą się od siebie uwolnić, jednak kiedy Cecylia w wyniku wypadku samochodowego traci czucie w nogach i jest chwilowo zmuszona poruszać się na wózku inwalidzkim, czuje, że jednak jej uczucie do Wiktora nie wygasło tak, jak ona sądziła. Autorka zgrabnie manewruje losami głównych bohaterów, przedstawiając ich pragnienia, marzenia, wątpliwości i myśli. A my mamy za zadanie samemu domyślić się, czym taka niemiłość jest. Książka jest pełna sprzecznych uczuć i sytuacji. Pokazuje nam jaki destrukcyjny wpływ na związek ma rutyna, gdzie zapominamy o tej drugiej osobie, a skupiamy się tylko i wyłącznie na tym, czego my w danej chwili chcemy. Każdy z nas jest egoistą, czy tego chcemy czy nie, ale należy znaleźć odpowiednią równowagę i czasem zauważać też innych ludzi. W piękny sposób Natasza Socha ukazała prostotę oraz kruchość życia i emocji. Jak w jednej chwili może zmienić się całe nasze życie i hierarchia wartości. Na przykładzie bohaterów, autorka unaocznia nam również nasze słabości, których nie jesteśmy do końca świadomi. Myślę, że tytułowa (nie)miłość, to stan, w którym człowiek nie jest w stanie odejść od kogoś, kogo kiedyś kochał, ani nie widzi możliwości aby z nim dalej żyć. To smutna prawda o naszym życiu, ale jednocześnie niemiłość daje nam nadzieję na to, że można wszystko naprawić. Dzięki komunikacji międzyludzkiej i prawdziwej rozmowie, której w tych czasach zaczyna brakować, da się przetrwać wszelkie miłosne trzęsienia ziemi. Świetna obyczajówka, która pozostawia nas bez jednoznacznej odpowiedzi dotyczącej losów głównych bohaterów. Jestem ciekawa, czy będzie kolejna część historii Cecylii i Wiktora. Mam szczerą nadzieję, że tak!
Lubię proste, nieprzeciągnięte i nieprzerysowane historie, które zostawiają moją głowę pełną myśli i rozważań. Natasza Socha pokazuje nam prawdziwe życie, problemy i trud codzienności. Myślę, że wielu z Was będzie zadowolony z lektury tej powieści.

Czy recenzja była pomocna?

Ciekawe pomysły Gandalfa

  • 34.82 zł
    25.07 zł

    Dwie singielki. Dwie historie. To samo pragnienie miłości. Przyjeżdżają do Warszawy w poszukiwaniu nowego życia. Hania pragnie prawdziwego uczucia. Ewa - po rozstaniu z partnerem - kolejnych przygód i erotycznego spełnienia. Co łączy tak różne kobiety? Samotność, do której żadna z nich...

  • Oddaj się w ręce Wszechmogącego! Dla wielu chrześcijan konfrontacja z niezawinionym cierpieniem bywa początkiem głębokiego kryzysu. Trudno uwierzyć, że światem opiekuje się miłosierny i wszechmogący Bóg, gdy właśnie straciliśmy jedyne źródło utrzymania, czuwamy przy łóżku umierającego dziecka...

  • Alex od najmłodszych lat była niepokorna. Alkohol, narkotyki, kłopoty z prawem. Skończyła jednak studia, potem z przyjaciółkami założyła firmę. To dzięki niej poznała senatora Phillipa Edgewooda, z którym spędziła gorący wieczór. Gdy się okazało, że jest w ciąży, Phillip zaproponował jej małżeństwo...

  • Jej ciało przebiegła przyjemna fala ciepła. Korzenny zapach wody kolońskiej pobudził zmysły. Gorące umięśnione ciało Jasona otarło się o jej biodro. Miała ochotę zaprosić go do siebie i dać ujście ogarniającej ją fali pożądania.

  • Dwa opowiadania w jednym. Oba mówiące o miłości. W pięknej scenerii polskiej przyrody, w trudnych momentach bohaterów. W obu opowiadaniach miłość przychodzi nieoczekiwanie jako piękne, czyste uczucie, warte Stworzyciela, który daje nam je w największym z jego prezentów, jakie kiedykolwiek otrzymał...

  • Spotkał w końcu miłość swojego życia... Potem poznał jej męża. Dwoje to towarzystwo. Troje to koszmar! Niepoprawny romantyk (Domhnall Gleeson) myśli, że znalazł swoją prawdziwą miłość, gdy poznaje starszą od siebie kobietę (Christina Applegate). Wkrótce jednak okazuje się, że jest mężatką, a ich...