Nie licząc kota, czyli kolejna historia miłosna - Kasia Bulicz-Kasprzak - Książka | Gandalf.com.pl
tel: +48 42 252 39 23 email: info@gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie
przeczytaj fragment przeczytaj fragment

Nie licząc kota, czyli kolejna historia miłosna (miękka)

książka

Nie licząc kota, czyli kolejna historia miłosna - opis produktu:

Powroty bywają niełatwe, zwłaszcza powroty do małego miasteczka, z którego się kiedyś uciekło. Asia wie o tym aż za dobrze, dlatego zamierza przejąć spadek po ciotce jak najszybciej. Okazuje się jednak, że oprócz mieszkania odziedziczyła wścibską sąsiadkę, przystojnego notariusza, a także bardzo nieśmiałego kota i garść rodzinnych tajemnic?
Przedział wiekowy: 18-100 lat
S
Szczegóły
  • Dział: Książki
  • Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
  • Oprawa: miękka
  • Okładka: miękka
  • Wymiary: 135x204
  • Ilość stron: 288
  • ISBN: 978-83-10-12292-6
  • Wprowadzono: 18.09.2012

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

Inspirujące bajki miękka
8,60 zł
  • -28%
Panna z mokrą głową miękka
19,32 zł 26.84
  • -25%
Dzieci Pana Astronoma twarda
17,14 zł 22.85
  • -29%
Czarny młyn twarda
24,72 zł 34.82
  • -18%
Dziecko z Auschwitz miękka
32,72 zł 39.90

Kasia Bulicz-Kasprzak - przeczytaj też

  • -14%
Magiczna podróż miękka
31,66 zł 36.81
  • -21%
Muszę wiedzieć miękka
28,38 zł 35.92
  • -20%
Pójdę do jedynej miękka
27,93 zł 34.91
  • -23%
Spadek miękka
30,65 zł 39.81
  • -2%
Spadek pocket
14,69 zł 14.99
  • -28%
Sprzeczne sygnały miękka
28,67 zł 39.81
  • -30%
WEŹ GŁĘBOKI WDECH miękka
27,87 zł 39.81
  • RecenzjeRecenzje
  • Książka
  • Nie licząc kota, czyli kolejna historia miłosna
4.4/5 ( 7 ocen )
    5
    5
    4
    1
    3
    0
    2
    1
    1
    0

Uwaga!!! Nie jesteś zalogowany. zaloguj się by zgłosić recenzję do konkursu i mieć szansę na wygraną w cotygodniowym plebiscycie!

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

brak oceny

www.recenzje-leny.blogspot.com

  • 6-02-2013
  • 15:29

To nie prawda, że marzenia się nie spełniają! Na własnej skórze przekonała się o tym Kasia Bulicz-Kasprzak - laureatka konkursu literackiego, którego organizatorem było Wydawnictwo Nasza Księgarnia. Wygrana w rywalizacji umożliwiła autorce wydanie swojej debiutanckiej powieści i nie da się ukryć, że przypadła ona do gustu sporej części Czytelniczek. To właśnie dzięki utworom takim jak ten, zapominamy o troskach dnia codziennego i w pełni skupiamy się na historiach ludzi, których nie da się nie polubić. Zacznijmy jednak od samego początku.

"Nie licząc kota, czyli kolejna historia miłosna" opowiada Molom Książkowym historię młodej kobiety. Joanna Poraj zawodowo zajmuje się wykładaniem literatury angielskiej, a prywatnie prowadzi na pozór spokojne życie u boku mężczyzny, którego kocha i z którym chciałaby w przyszłości założyć rodzinę. Niespodziewanie w życiu głównej bohaterki pojawia się ciotka, która przepisała Asi swój dom i niezbyt towarzyskiego... kota. Dziewczyna decyduje się na wyjazd do miasteczka swojej młodości, jednak nie spodziewa się, jak wielki wpływ wywrze na niej testament niezbyt lubianej krewnej. Czy Joanna zazna wreszcie spokoju, o którym tak bardzo marzyła? Jak dalej potoczą się jej losy i czy bez przeszkód uda jej się powrócić do bliższej jej sercu Warszawy?

Joanna Poraj jest bohaterką, której nie da się nie polubić. Czas spędzony w jej towarzystwie wydaje się być bezcennym i wszystko byłoby rewelacyjnie, gdyby nie pojawiające się co jakiś czas rozmyślania kota, które momentami bywały już nużące. Generalnie nie przeszkadzają mi narracje, w których pierwszą rolę odgrywają zwierzęta. Jeśli prowadzone są one w naprawdę interesujący sposób, a domowe zacisze wpływa na naszą korzyść, to całość tego procesu prowadzi do naprawdę fajnych sytuacji. Niestety bywają również momenty, w których wspomniany wcześniej zabieg, wydaje się być nieco przedobrzony i z tym właśnie mamy do czynienia -podczas zapoznawania się z pozycją literacką, której autorką jest Kasia Bulicz-Kasprzak. Mam wrażenie, że przemyślenia kota bywały momentami nienaturalnie, a szkoda bo całość lektury zapowiadała się naprawdę imponująco i miałam nadzieję, że wystawię jej naprawdę wysoką ocenę. Tak się oczywiście nie stanie i choć cenię sobie debiut polskiej pisarki, to muszę postąpić zgodnie ze swoim sumieniem.

"Nie licząc kota, czyli kolejna historia miłosna" idealnie nadaje się do czytania w zimowe wieczoru. Usiądźmy w wygodnym fotelu i mając obok siebie kubek z gorącą herbatą, udajmy się wraz z Joanną do jej rodzinnego miasteczka i poznajmy ludzi, którzy niegdyś aktywnie uczestniczyli w życiu głównej bohaterki. Towarzyszenie kobiecie w tej niezwykłej wędrówce sprawia, że na każdym etapie poznawanej historii, mamy ochotę na jeszcze więcej. Tak naprawdę jest to jedna z lepszych powieści, które zostały wydane pod szyldem serii "Babie lato" i jestem strasznie ciekawa, jak będzie wyglądało moje kolejne spotkanie z twórczością Katarzyny Bulicz-Kasprzak. Mam nadzieję, że po raz kolejny zostanę zaskoczona lekkim i zarazem przyjemnym stylem, który umili mi czas spędzony z bohaterami poznawanej historii. To właśnie te dwa elementy sprawiają, iż odczuwam pełen niedosyt i nie mogę się już doczekać chwili, w której zostanie on zaspokojony. Mam nadzieję, że podzielicie moje zdanie na temat tej książki, jeśli jednak nie przepadacie za tego typu literaturą, to nie ma sensu się męczyć.


Wydawnictwo Nasza Księgarnia, wrzesień 2012
ISBN: 978-83-10-12292-6
Liczba stron: 288
Ocena: 7/10

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

aleksnadra

  • 5-11-2012
  • 12:49

Kasia Bulicz- Kasprzak prowadzi zwyczajne życie. Na co dzień zbiera różne zwykłe, niezwykłe wydarzenia i doświadczenia aby umilić czytelnikowi czas i aby uczynić jego los jeszcze bardziej fascynującym. Spodobała mi się skromność, delikatność i wrażliwość autorki. Wiedziałam już, że czas spędzony z jej książką sprawi mi dużo frajdy i nie pomyliłam się. Joanna Poraj jest wykładowcą literatury angielskiej. Mieszaka w Warszawie, od trzech lat w stałym związku z Łukaszem, z widokiem na małżeństwo. Jej życie jest spokojne, ustabilizowane by nie powiedzieć nudne. Do czasu. Telefon odebrany w środku nocy zmusza ją do powzięcia decyzji, które wstrząsną jej uporządkowanym światem. Musi wrócić do miasteczka swojego dzieciństwa i przejąć spadek po niezbyt lubianej ciotce Wandzie. Na miejscu okazuje się, że odziedziczyła mieszkanie i kota, który umyka przed jej wzrokiem tak skutecznie, że jest niemal niewidzialny. Aśka liczy na szybkie załatwienie formalności ale los płata jej psikusa i zmusza do rozliczenia się z przeszłością, którą tak długo skrywała na dnie duszy. Od pierwszej chwili Asia wzbudza sympatię i zaufanie. Jest kobietą z krwi i kości a więc dręczą ją myśli znane również Tobie, czytelniczko. Między innymi martwi się o swój związek. Liczy na małżeństwo ale luby jeszcze się nie oświadczył. Jest zazdrosna o asystentkę Łukasza, uważa ją za atrakcyjniejszą, szczuplejszą, mądrzejszą itd. Denerwują ją kontrolujące telefony od rodziców, które najczęściej rozbrzmiewają w środku nocy (różnica czasu- rodzice mieszkają w Ameryce). Satysfakcję przynosi jej praca. Uwielbia nauczać żądnych wiedzy studentów. Wyjazd do rodzinnego miasteczka, choćby na chwilę jest dla niej przykrym obowiązkiem. Nie łączą ją z tym miejscem żadne sentymenty ani przyjazne myśli. Chce tylko przyjąć spadek i jak najszybciej wracać do Warszawy. Nie spodziewa się, że to znienawidzone miasteczko będzie dla niej niczym katharsis i wreszcie odzyska długo oczekiwany spokój. Jak sam tytuł nam wskazuje, książka Kasi Bulicz- Kasprzak, to kolejna historia o miłości. I choć temat wydaje się oklepany, to przypominam, ile ludzkich istnień tyle przykładów o miłosnych perypetiach. Pani Kasia stworzyła nietuzinkową opowieść o miłości. Znajdziemy w niej spojrzenie z kilku perspektyw- osób dojrzałych, doświadczonych przez los, młodzieńcze zauroczenie, dziecięce poszukiwanie i przywiązanie kota. A skoro jesteśmy przy kocie... Bardzo mi się spodobało wtrącenia, przemyślenia, życiowe mądrości wygłaszane przez kociego indywidualistę. Kot ma bardzo wysokie mniemanie o sobie, pozuje na niedostępnego, błyskotliwego i jedynego, najmądrzejszego przedstawiciela zwierzęcego świata. Jego komentarze są kąśliwe ale i bardzo dowcipne. Dostrzega on niuanse ludzkich zachowań, których nasz gatunek nie jest w stanie zauważyć czy ocenić. Jest to bardzo ożywczy i ciekawy element powieści, który nie tylko urozmaica fabułę ale i wpływa na jej atrakcyjność. Z niecierpliwością czekałam na cenne uwagi kocurka, na przykład: "Rozważałem odejście. Nowa człowiek nie jest odpowiednia na przyjaciela kota. Może z psem miałaby większe szanse, bo są jednakowo durni." Pani Kasia Bulicz- Kasprzak posługuje się językiem prostym, zwyczajnym, na wskroś współczesnym i z dużym poczuciem humoru. Dzięki czemu historię Aśki czyta się szybko, jednym tchem, wstrzymując oddech. W "Nie licząc kota, czyli kolejna historia o miłości" znalazłam losy ludzi realnych, rzeczywistych a ich zmagania z życiem nie są wyssane z palca, to równie dobrze mogłyby być wspomnienia naszych babek, doświadczenia naszych matek, sióstr, kuzynek. Dla fanek Babiego lata książka "Nie licząc kota, czyli kolejna historia o miłości" to lektura obowiązkowa. Dla mnie ze względu na kota- jest to istna czytelnicza perełka zwierzęcego humoru i zgubnej pewności siebie. Polecam! W przygotowaniu jest kolejna książka autorki "Nalewka zapomnienia". Czekam na nią z niecierpliwością :)

Czy recenzja była pomocna?