Najnudniejsza książka świata - K. McCoy - Książka | Gandalf.com.pl
tel: +48 42 252 39 23 email: info@gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie

Najnudniejsza książka świata (miękka)

książka

Najnudniejsza książka świata - opis produktu:

Uwaga! Czytanie tej książki grozi natychmiastowym zaśnięciem!

30 litrów kawy, 6 miesięcy pracy, 17 drzemek w ciągu dnia. Tłumacz zasypiał, redaktor ziewał, korektor ratował się energetykami. Ta innowacyjna książka skutecznie wyśle w objęcia Morfeusza każdego nocnego marka!

Znajdziesz w niej unikalny zbiór tekstów i grafik, których czytanie wprowadza mózg w hipnotyczny stan i ułatwia zaśnięcie. Gdzie jeszcze przeczytasz o kryzysie politycznym w Belgii w latach 2007-2011 lub o ostatnich zmianach w klasyfikacji mięczaków? Gdzie indziej znajdziesz światowy almanach kiszonych ogórków lub relację z najdłuższej partii szachowej? Podejmij wyzwanie i sprawdź, przy której stronie zaśniesz!

Przygotuj się na szybkie zasypianie z najnudniejszą książką, jaką kiedykolwiek opublikowano!

PS. Nawet jeśli ta książka nie uśpi cię od razu, zdobędziesz masę bezużytecznych ciekawostek, którymi uratujesz każdą imprezę - w końcu kto nie chciałby poznać wszystkich rodzajów śniegu?

Książka Najnudniejsza książka świata pochodzi z wydawnictwa Kobiece. Autorami książki są K. McCoy, Hardwick Dr. Należy do gatunków: literatura popularno - naukowa. Książka Najnudniejsza książka świata liczy 296 stron. Jej wymiary to 135x205. Oprawa jest miękka. Publikacja dostępna jest również w formie elektronicznej.
S
Szczegóły
  • Dział: Książki
  • Kategoria: literatura popularno - naukowa
  • Wydawnictwo: Kobiece
  • Oprawa: miękka
  • Okładka: miękka
  • Wymiary: 135x205
  • Ilość stron: 296
  • ISBN: 978-83-66074-86-6
  • Wprowadzono: 15.10.2018

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -29%
Cyberpunk 1982-2020 twarda
31,94 zł 44.98
  • -32%
Ciało Instrukcja dla użytkownika twarda
33,93 zł 49.90
  • -29%
Kosmiczne rozterki twarda
24,84 zł 34.99
  • Recenzje

    Recenzje

    image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
  • Książka

  • Najnudniejsza książka świata

4.4/5 ( 18 ocen )
    5
    14
    4
    0
    3
    2
    2
    1
    1
    1

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

brak oceny

1991monika

  • 26-11-2018
  • 18:01

Czy czytałeś kiedyś tak nudną książkę, że po kilku stronach oczy same Ci się zamykały? To właśnie jedna z takich książek, ale jej autorzy taki właśnie mieli zamiar. Ta książka ma za zadanie pomóc ludziom zasnąć. W opisie tej książki znajdziemy informację, że nawet tłumacz, redaktor oraz korektor mieli ogromny problem z tym, aby nie usnąć podczas pracy nad nią. Jednak, czy na pewno ta lektura jest taka nudna?
Specjalnością profesora K. McCoy jest analiza stanów hipnotycznych i somnambulizmu. Każdego dnia z wyjątkiem poniedziałków, przez godzinę przesuwa skały, aby zbudować ścianę morską. Zaś dr Hardwick zajmuje się dziedziną letargów nocnych, a także jest światowym znawcą śrubokrętów. Po takim opisie i krótkich notkach o autorach nie byłam pewna, czy ta książka naprawdę jest taka nudna. Sądziłam, że może być całkiem zabawna i zawierać wiele ciekawostek.
Książka została napisana językiem pozbawionym emocji. Czytając ją, nie ma ani jednego fragmentu, który mógłby czytelnika rozbawić, wzruszyć, czy zezłościć. Jedyne, co potrafi wywołać ta pozycja to ziewanie. Oprócz krótkich tekstów, znajdziemy tu również różnego rodzaju grafiki, np. przy ?Fazach wzrostu ostrokrzewu? oraz na spostrzegawczość jak np. aby wśród koniczynek umieszczonych na dwóch stronach odnaleźć jedną, czterolistną. Mimo wytężania wzroku i kilku prób, nie udało mi się.
Uważam, że treść tej książki została dobrana w sposób wyjątkowo przemyślany. W moim odczuciu znajduje się tutaj mnóstwo nikomu niepotrzebnych faktów i informacji oraz takich, które są po prostu nudne. Po przejrzeniu spisu treści sądziłam, że być może część tekstu wyda mi się ciekawostką, ale niestety tak nie było. Choć zapewne pojedyncze teksty mogą stanowić wyjątek i okazać się dla kogoś innego wyjątkowo interesujące. Żebyście mogli sami ocenić, przytoczę kilka nagłówków: ?Słownik nudy?, ?Garść faktów o kanałach?, ?Historia żwiru?, ?Historia karczocha?, ?Garść najnowszych osiągnięć w dziedzinie teorii strun?.
Podsumowując, ?Najnudniejsza książka świata? to wyjątkowa książka, której opis Wydawcy mówi całkowitą prawdę. Uważam, że ta lektura spełnia swoją rolę idealnie jako pomoc w zasypianiu, a przynajmniej we mnie wywoływała poczucie senności. Sposobów na walkę z bezsennością jest wiele, ale tak nudnej książki jak ta, wcześniej nie czytałam i myślę, że sprawdzi się w tym przypadku idealnie.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Kasia

  • 21-10-2018
  • 21:18

Czytanie tej książki grozi natychmiastowym zaśnięciem! Czy jesteś gotowy podjąć wyzwanie i przeczytać książkę, której teksty uśpiły 97 procent badanych w ciągu dziesięciu minut? Ja podjęłam się tego wyzwania. Jak mi poszło? O tym w dzisiejszej recenzji.

Najnudniejsza książka świata

Czy zdarzyło wam się odłożyć książkę w połowie czytania, ponieważ fabuła stała w miejscu i nic ciekawego się nie działo? Pewnie tak. Jednak sięgając po "Najnudniejszą książkę świata" gwarantuję wam, że skończycie czytać ją jeszcze zanim ją dobrze zaczniecie, bo jak mówi tytuł ? uśniecie z nudów. Ten tytuł nie dostarczy wam nawet grama napięcia, czy jakiegokolwiek innego elementu, który pobudzi wasz umysł. Dlaczego? Bo zadaniem tej książki jest rozleniwić czytelnika i szybciutko wysłać go do łóżka na długi i błogi odpoczynek.

Najnudniejsze teksty na świecie

"Najnudniejsza książka świata" została zaprojektowana przez prof. K. McCoya i dr Hardwick, aby wprawić czytelnika w stan senności. Często zdarza mi się czytać przed snem książki, które potrafią zaintrygować i pobudzić mój umysł, choć dobrze wiem, że jest to zły nawyk jeśli chce się szybko zasnąć i przespać całą noc. Dlatego twórcy książki zaprojektowali teksty w taki sposób, aby zamroczyć umysł i wywołać w czytelniku stan rozleniwienia.

Śpij czytelniku, śpij...

Zagadnienia opisane w książce zostały tak skonstruowane, aby męczyły i nużyły. Zawierają w sobie szereg dat, liczb i nazw krajów bądź konkretnych miejsc. Taka mieszanka powoduje, że nawet najciekawsze zagadnienia stają się niezwykle ciężkie w odbiorze. Możemy przeczytać o kryzysie politycznym w Belgii bądź o technice budowania piramid. Brzmi ciekawie? Tak, ale autorzy postarali się przedstawić je w najnudniejszy możliwy sposób. W książce znalazłam także temat poświęcony podwójnemu księgowaniu w rachunkowości. Jest to temat niezwykle mi bliski i muszę stwierdzić, że nie dziwi mnie jego obecność w tej książce, gdyż zagadnienia z rachunkowości potrafią zamroczyć umysł. Oprócz super nudnych tekstów znajdziecie także ilustracje zaprojektowane przez profesora McCoya, które wprawiają czytelnika w senne zagubienie. Dosłownie!

No i zasnęłam...

Sięgając po książkę nie do końca wierzyłam w jej działanie. I wiecie co? Ta książka rzeczywiście działa! Przeczytałam historię kryzysu politycznego w Belgii i nic, po następnej stronie ziewnęłam pierwszy raz, po kolejnych dwóch ziewnęłam kolejny a powieki zaczęły mi coraz bardziej ciążyć, a po przeczytaniu następnych trzech stron odłożyłam książkę na stolik, zgasiłam lampkę i poszłam smaczne spać. Gwarantuję wam, że nie dacie rady przeczytać jej za jednym razem! Dla mnie to pozycja idealna bo miewam dni, kiedy męczy mnie bezsenność. Teraz dzięki tej książce takich dni będzie u mnie coraz mniej.

https://www.mowmikate.pl/2018/10/najnudniejsza-ksiazka-swiata-dr.html

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

www.ohnoitsmega.wordpress.com

  • 19-10-2018
  • 11:22

Na pewno nie jedno z was miało kiedyś problem z zaśnięciem. Kojarzycie ten moment, gdy wiercicie się w łóżku jak opętani i próbujecie znaleźć dogodną pozycję a sen dalej nie przychodzi?

Wreszcie ktoś wpadł na genialny pomysł by napisać książkę, która uśpi was szybciej niż możecie sobie to wyobrazić! Tak, dobrze widzicie. Prezentuję wam "Najnudniejszą książkę świata". A z niej dowiecie się między innymi o: danych statystycznych Związku Radzieckiego w okresie dwóch pierwszych planów pięcioletnich, historii żwiru, biurokracji w Cesarstwie Bizantyjskim czy o najnowszych zmianach w systemie mięczaków.

Jakby te tematy nie były wystarczająco nudne, w między czasie możecie policzyć sobie owce, koty czy literki. Nuda gwarantowana!

"Najnudniejsza książka świata" jest idealnym prezentem dla wszystkich, cierpiących na bezsenność oraz tych, co mają problem z zasypianiem. Jestem przekonana, że zaśniecie głębokim snem po lekturze... A może nawet w trakcie!

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Patrycja Kuchta

  • 18-10-2018
  • 17:17

To będzie zdecydowanie najnudniejsza (zieeew) recenzja jaką kiedykolwiek napisałam. Bo jak tu napisać intrygujący i kreatywny tekst, o książce tak nudnej, że aż usypiającej? Tak monotonnej, nużącej i otępiającej umysł, że w trakcie czytania powieki same się zamykają? To książka, której zdecydowanie nie dacie rady przeczytać od deski do deski w jeden wieczór. Ale wiecie, co? To dobrze, bo właśnie taki jest jej cel!

Skupmy się może na podstawowym pytaniu, które kołacze Wam się teraz w głowach i rodzi szereg innych podpytań- ?O co w tym w ogóle chodzi??. ?Czy książki nie powinny być ciekawe, by przyciągnąć czytelnika??. ?Po co w ogóle kupować książkę, w której już tytuł sugeruje, że po pięciu minutach zasnę??. Otóż moi drodzy, głównym celem ?Najnudniejszej książki świata?, jest wynudzenie Was do tego stopnia, że? zaśniecie.

Książka składa się ze 111 krótkich tekstów, grafik i wykresów (prawie zasnęłam kiedy je dla Was liczyłam), które mają działać na czytelnika otępiająco. Jak we wstępie wspominają sami autorzy ?każda strona jest pozbawiona podniet?, a tekst zebrany przez wysokiej klasy nudziarzy jest ułożony w ten sposób, by wprowadzić w stan sennego rozleniwienia. W teorii brzmi obiecująco, ale szczerze mówiąc nie wierzyłam w skuteczność terapii nasennej profesora McCoya i doktora Hardwicka, z tej prostej przyczyny, że zasypianie przy książce, to dla mnie prawdziwa abstrakcja. Nigdy mi się to nie zdarzyło i myślałam, że nigdy nie zdarzy, a jednak magia hipnotycznej nudy ?Najnudniejszej książki świata? zadziałała również na mnie.

Jestem pełna podziwu dla autorów, ale także tłumacza, redaktora i całej ekipy wydawnictwa, że dali radę stworzyć tak nudną książkę i nie zasnąć snem wiecznym. Nie wiem jak to możliwe, ale autorom udało się opisać w niebywale nudny sposób, nawet ciekawe i interesujące rzeczy. Na przykład budowa piramid, szalenie fascynujące zagadnienie, a jednak opisane tak, że powieki natychmiast opadają w dół. Kolejny przykład- obalenie twierdzenia o liczbach ciekawych- musiałam podpierać powieki zapałkami, żeby doczytać do końca. Jednak przy wizualizacji robienia kardiganu na drutach, odpadłam w połowie, bo nawet zapałki nie były w stanie utrzymać powiek w górze. Chwilami było tak nudno, że w sumie nawet zabawnie, pod warunkiem, że macie tak samo spaczone poczucie humoru jak ja.

Nie będę bardziej przedłużać, bo i tak pewnie połowa z Was zasnęła już z nosem w klawiaturze laptopa, albo z telefonem w charakterze poduszki. Podsumowując tą jakże usypiająco nudną opinię- potwierdzam z ręką na sercu- ta książka naprawdę usypia. Może nie wypadała mi z ręki w trakcie czytania, ale kiedy odkładałam ją na nocny stolik i gasiłam lampę nie mijało pięć minut a Morfeusz już tulił mnie w swoich objęciach. Jako osoba pracująca w aptece jestem za dodaniem ?Najnudniejszej książki świata? do listy preparatów leczniczych ułatwiających zasypianie i jestem pewna, że uratowałaby zdrowie niejednego pacjenta.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Literatka kawy.

  • 17-10-2018
  • 10:59

Z niedoborem snu nie ma żartów. Choć jedna zarwana noc raczej nie zrujnuje nam zdrowia, to jednak powtarzająca się bezsenność niesie już za sobą poważne konsekwencje. Udowodniono, że brak snu przekłada się na wzrost masy ciała. Nie dość, że nasz metabolizm zostaje rozregulowany, to jeszcze zwiększa się łaknienie. Deprawacja snu może zwiększyć również prawdopodobieństwo wystąpienia cukrzycy, chorób serca, a nawet nowotworów. Cierpi również nasza psychika ? pojawiają się stany lękowe a także depresja. Stąd stosowanie higieny snu jest niezwykle ważne, dorosły człowiek powinien spać co najmniej 6-7 godz. dziennie (w zależności od źródła danych). Jednak co zrobić, by w ogóle zasnąć?

Mówi się, by nie jeść ciężkostrawnych produktów przed snem i absolutnie nie pić kawy. Zażyć ruchu, wypić ziółka i wziąć gorącą kąpiel. Przygotować wygodne łóżko, odciąć się od źródeł światła i dźwięku. Inną z praktykowanych metod, jest czytanie książki. Podobnież śledzenie szlaczków tekstu działa uspokajająco i cóż, jest w tym dużo prawdy. Problem w tym, że w większości przypadków książki, które akurat mamy pod ręką mają na tyle wciągającą fabułę, że pochłaniają nas do tego stopnia, że i tak kończymy z zarwaną nocą. Warto jest więc sięgnąć po coś, co nas faktycznie uśpi.

Taką książką jest ?Najnudniejsza książka świata? opracowana przez dr Hardwicka oraz prof. K. McCoy?a. To zbiór tekstów i grafik, które mają za zadanie znudzić czytającego na tyle, by ten zapragnął drzemki. Nie są to jednak zwykłe teksty, zostały one tak opracowane, by faktycznie przywołać uczucie senności, zarówno pod względem treści, jak i samej prezencji tekstu (podobnież nawet wybór czcionki był tym podyktowany). I choć w pierwszej chwili podchodziłam dość sceptycznie do tego pomysłu, to wystarczyło mi kilka wieczorów z książką, by przekonać się, że tak książka faktycznie działa.

Początkowo wyszłam z założenia, że mnie nie jest w stanie uśpić żaden tekst, bo w swoim życiu pracowałam już z wieloma tekstami specjalistycznymi (w tym z dziedzin, na których zupełnie się nie znam), więc moja odporność na naukowy bełkot jest na tyle wysoka, że i z tym dam radę. Łatwo jest się chyba domyślić, że to właśnie teksty popularnonaukowe składają się na zawartość ?Najnudniejszej książki świata?. Nie są to jednak artykuły przeniesione z periodyków naukowych, nie dość, że są one znacznie krótsze, to jeszcze stylistycznie wydają się być bardziej przystępne i zrozumiałe. Przynajmniej na pierwszy rzut oka, bo choć każdy tekst rozpoczyna się dość niepozornie, to jednak im dalej w tekst, tym jego struktura zaczyna się bardziej komplikować, sprawiając, że nasz mózg zaczyna wariować i faktycznie odczuwać znużenie. Następują np. liczne powtórzenia, które zataczają coraz to szersze kręgi, wprowadzając nas w zupełną dezorientację. Czasami nazwy artykułów zapowiadają opowiadający tekst, który jednak traktuje opisywany fenomen zbyt ?dosłownie?. I tak instruktaż kładzenia płytek koncentruje się na wyborze sklepu, w którym powinny zostać zakupione (korzystając z algorytmu najkrótszej ścieżki Dijkstry), a szczegółowa analiza Don Kichota jest na tyle szczegółowa, że analizie podlega każde słowo użyte w tekście (o historii powstawania piramid nie wspominając: tam opisywane jest kładzenie poszczególnych bloków). Wystarczy przeczytać kilka artykułów, by poczuć zbliżającą falę znużenia.

Jednak jeszcze silniejsze działanie od tekstu mają ilustracje, szczególnie te, które nakłaniają nas do szukania różnic pomiędzy zamieszczonymi na stronach elementami. O ile szukanie różnic wymaga koncentracji i najczęściej działa na nasz mózg pobudzająco, to jednak w tym przypadku jest zupełnie inaczej. Obiekty pokryte są drobnymi kółkami lub paskami, które męczą nie tylko nasz wzrok, ale wprawiają mózg w dość dziwny trans, który faktycznie działa kojąco i nasennie. I choć dokładałam największych starań, by te różnice znaleźć, to jednak w żadnym przypadku mi się to nie udało. Z każdym razem mój mózg wpadał w dziwny wir prowadzący go wprost w objęcia Morfeusza. A skoro o wirach mowa, to w książce znajdziemy kilka ?wirujących kręgów umysłu), które działają jeszcze skuteczniej na uśpienie naszego umysłu (pisząc tę recenzję zerknęłam na jeden z kręgów i uwierzcie ? zaczęłam ziewać).

Oprócz typowo nużących tekstów czy obrazków, na kartach ?Najnudniejszej książki świata? znajdziemy wiele żartobliwych propozycji aktywności, które są (zdaniem autorów) nudne, czy też rysunki, które mają pokazać ?nudne rzeczy? (np. stadia wzrostu rośliny). I choć wszystkie te drobiazgi mają oscylować wokół ?nudy?, to jednak niektóre są? interesujące. Mnie osobiście zaciekawiła lista różnych rodzajów śniegu ? wszak uczyłam się na studiach, że takie słownictwo istnieje wśród Eskimosów, którzy, żyjąc na co dzień wśród białej połaci, wytworzyli w swojej leksyce więcej określeń na śnieg, niż my, którzy rozróżniamy jedynie śnieg sypki od brei. Są również ciekawostki lingwistyczne (zwroty związane ze snem w różnych językach), tablice identyfikacyjne kaczek czy fakty dotyczących kiszonych ogórków.

Oczywiście nie wszystkie teksty czy ilustracje zamieszczone w książce są tak samo skuteczne, zdaję sobie również sprawę, że nie na każdego zgromadzone w ?Najnudniejszej książce świata? aktywności zadziałają tak samo. Sama książka została pomyślana bardziej jako żart, niż profesjonalny usypiacz (ważne: nie jest to również lek na bezsenność), jednak z całą pewnością deklaracja, że przy jej treści można usnąć, nie jest zwyczajnym chwytem marketingowym. A nawet jeśli nie zaśniecie, to przynajmniej dowiecie się czegoś ciekawego na temat poduszek powietrznych czy garncarstwa. Kto wie, kiedy ta wiedza może się wam przydać?

?Najnudniejsza książka świata? to twór podobny do Zniszcz ten dziennik ? obie te książki stanowią komentarz na temat tradycyjnego podejścia do książki. Keri Smith nakłaniała do kreatywnej destrukcji przedmiotu, w którym grzechem było zagięcie rogów. Dr Hardwick oraz prof. K. McCoy udowadniają natomiast, że książka może być nudna, przekuwając jednocześnie ilość zaśnięć podczas lektury nie w porażkę, a w sukces.

Oby po przebrnięciu przez tę książkę sukcesem zakończyły się również Wasze problemy ze snem. I przyznaje się z ręką na sercu: po raz pierwszy piszę recenzję nie przeczytawszy całej książki. Po prostu nie dałam rady, co, paradoksalnie, świadczy o tej treści niezwykle dobrze.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

toukie

  • 12-10-2018
  • 18:19

www.ksiazkowa-przystan.blogspot.com

Bardzo lubię wszelakie wyzwania literackie, więc gdy dotarła do mnie informacja o Najnudniejszej książce świata wprost nie mogłam oprzeć się przed sprawdzeniem, czy uda mi się przeczytać jej treść i... nie zasnąć! Nowość od wydawnictwa Kobiecego liczy sobie niecałe trzysta stron i posiada bardzo sugestywny tytuł oraz opis. Ta książka to całkiem niezły psikus dla naszego umysłu. Jej zawartość ma wywołać u czytelnika senność, sprawić, że powieki zaczną mimowolnie opadać, a dalsze czytanie będzie istną katorgą. Każdy kolejny rozdział bombarduje czytelnika informacjami z kategorii wiedzy bezużytecznej, a wisienką na trocie są zadania związane z percepcją wzrokową - dostrzeganie różnic. I tak oto z szeregu pozornie identycznych bluzek z kropkowanym wzorem musimy znaleźć odmienną od reszty. I wcale to nie jest takie proste, jakby mogło się wydawać! Nie ma co ukrywać, ale dla zmęczonego umysłu tego typu zadanie to istny gwóźdź do trumny. Książki nie trzeba czytać rozdział po rozdziale - można spokojnie przeskakiwać między nimi. Wszystkie są podobnie nudne.

,,Podczas przeprowadzonych eksperymentów teksty te uśpiły 97 procent badanych w ciągu dziesięciu minut, w 58 procentach przypadków i 73 procentach warunków.

Najnudniejsza książka świata to fajny pomysł na prezent - nie tylko dla książkoholika! Może przydać się osobie mającej trudności z zasypianiem, lub takiej która chce sprawdzić wytrzymałość swojego umysłu. Choć wieje tutaj nudą, to temat niektórych rozdziałów potrafi... zainteresować. Zwłaszcza teksty dotyczące powstawania piramid, szkła morskiego, czy różnych rodzajów śniegu. Tytuł intryguje, zwraca na siebie uwagę osób, które nie są fanami czytania - wiem co mówię, ponieważ już sama paczka z nalepką Uwaga! Ta paczka wieje nudą zaintrygowała moją rodzinę. Choć nie zasnęłam bezpośrednio podczas czytania Najnudniejszej książki na świecie, to zostałam zmuszona do odłożenia lektury na następny dzień i położenia się do snu. Muszę pochwalić wydawnictwo za oryginalną szatę graficzną oraz podziękować za przepiękną paczkę wyposażoną w tematyczne gadżety, które nie tylko na mnie zrobiły duże wrażenie. Nie ukrywam, że poduszka bardzo się przydała.



Najnudniejsza książka świata to eksperyment literacki, mający na celu sprawdzić wytrzymałość ludzkiej psychiki - czy potrafisz odeprzeć sen czytając o historii żwiru bądź podczas zaznajomienia się z podstawami stolarki i ciesielki? Sądzę, że książka ta jest nudna, ale wielu dla wielu osób nie będzie na pewno najnudniejszą. Mamy tu szereg tematów zahaczających o różnorakie dziedziny - historia, biologia, rachunkowość, przeklęta matematyka. Zawsze znajdzie się ktoś, kto interesuje się którąś z nich.

Jeżeli macie ochotę na coś nowego, chcecie sprawdzić swoją wytrzymałość, bądź szukacie wyjątkowego prezentu to serdecznie polecam Najnudniejszą książkę świata.

Czy recenzja była pomocna?