rozwiń
rozwiń
zwiń
zwiń
wpisz minimum 3 znaki
Na wschód od Edenu
ocena: 6, głosów: 7
 
powiększenie

Fragmenty

przeczytaj fragment książki
Na wschód od Edenu

Rozdział 25.

(…)
– Może pan pozwoli do środka.
Salonik był oświetlony przyćmionym światłem niewielkich kulistych lamp z różowymi abażurkami. Adam czuł pod stopami puszysty dywan. Dojrzał połysk politurowanych mebli i złotych ram obrazów. Doznał wrażenia bogactwa i porządku. Cichy głos powiedział:
– Powinien pan był włożyć płaszcz deszczowy. Czy pan jest naszym klientem?
– Nie – odrzekł Adam.
– Kto pana tu skierował?
– Ktoś z hotelu.
Adam przypatrzył się stojącej przed nim dziewczynie. Ubrana była na czarno, bez żadnych ozdób. Twarz miała ostrą – ładną i ostrą. Popróbował uprzytomnić sobie, jakie zwierzę, jakiego nocnego grabieżcę mu przypomina. Musiało to być zwierzę skryte i drapieżne.
– Jeżeli pan sobie życzy, podejdę bliżej do światła – odezwała się dziewczyna.
– Nie.
Roześmiała się.
– Proszę spocząć, o, tutaj. Przecież pan po coś przyszedł, prawda? Jeżeli pan mi powie, czego pan szuka, zawołam odpowiednią dziewczynę. – Jej niski głos miał w sobie jakąś precyzyjną, oschłą siłę. Dobierała słowa bez pośpiechu, tak jak dobiera się kwiaty w mieszanym ogrodzie.
Adam wydał się sobie wobec niej nieporadny.
– Chcę zobaczyć się z Kate – rzucił.
– Panna Kate jest w tej chwili zajęta. Czy spodziewa się pana?
– Nie.
– Bo, wie pan, ja też mogę się panem zająć.
– Chcę się zobaczyć z Kate.
– Mogę wiedzieć, w jakiej sprawie?
– Nie.
Głos dziewczyny przybrał ostrość klingi toczonej na kamieniu.
– Nie może pan się z nią zobaczyć. Jest teraz zajęta. Jeżeli pan nie chce dziewczyny ani czegoś innego, to proszę wyjść.
– Może pani jej powie, że tu jestem.
– Czy ona pana zna?
– Nie wiem. – Poczuł, że odwaga go opuszcza. Znowu przeniknął go dawny chłód. – Nie wiem. Ale może pani jej powie, że chciałby się z nią zobaczyć Adam Trask. Wtedy będzie wiedziała, czy się znamy, czy nie.
– Aha. Dobrze, powiem jej.
Podeszła cicho do drzwi po prawej i otworzyła je. Adam dosłyszał kilka stłumionych słów, po czym do pokoju zajrzał jakiś mężczyzna. Dziewczyna zostawiła drzwi otwarte, aby Adam wiedział, że nie jest sam. Po drugiej stronie pokoju inne drzwi zawieszone były ciężką, ciemną portierą. Dziewczyna rozchyliła jej sute fałdy i zniknęła. Usiadł na krześle. Kątem oka dostrzegł, że głowa mężczyzny ukazała się na chwilę i zaraz cofnęła.
Prywatny pokój Kate odznaczał się komfortem i funkcjonalnością. Niczym nie przypominał tego, w którym kiedyś mieszkała Faye. Ściany miał obite szafranowym jedwabiem, a zasłony trawiastego koloru. Wszędzie był jedwab: głębokie fotele kryte jedwabiem, lampy z jedwabnymi abażurami, w głębi szerokie łoże z olśniewająco białą atłasową kapą, na której piętrzyły się gigantyczne poduszki. Nie było tu żadnych obrazów na ścianach, żadnych fotografii ani osobistych drobiazgów. Na mahoniowym blacie toaletki obok łóżka nie stały flakony ani fiolki, a jego blask odbijał się w trzyczęściowym lustrze. Dywan był stary, puszysty, chiński, z jaskrawozielonym smokiem na szafranowym tle. Jeden koniec pokoju stanowił sypialnię, środek – salonik, a drugi koniec – gabinet; stały tam szafki do segregatorów sporządzone ze złotawego dębu, duża kasa ogniotrwała, czarna ze złotym napisem, i biurko z opuszczoną klapą, na nim podwójna lampa z zielonym kloszem, za biurkiem obrotowy fotel, obok zwykłe krzesło.
Kate siedziała w fotelu przy biurku. Była wciąż jeszcze ładna. Włosy znów miała blond, usta drobne, stanowcze, a wargi jak zawsze wygięte kącikami do góry. Sylwetka jej utraciła jednak dawną czystą linię. Ramiona zaokrągliły się, za to dłonie schudły i pokryły się zmarszczkami. Policzki miała pełne, a skórę na podbródku zwiotczałą. Piersi jej nadal były drobne, natomiast brzuch lekko uwypuklała podściółka tłuszczowa. Uda pozostały szczupłe, ale nogi i stopy pogrubiały tak, że ciało nad kostką wylewało się na buciki. A przez pończochy prześwitywały pasma elastycznego bandaża przeciwko żylakom.
Mimo to była ładna i powabna. Naprawdę zestarzały jej się tylko ręce; skórę na wewnętrznej stronie dłoni i poduszeczkach palców miała napiętą i błyszczącą, z wierzchu zaś pomarszczoną i nakrapianą brunatnymi plamkami. Ubrana była w surową czarną suknię z długimi rękawami, a jedyny kontrast stanowiły kaskady białych koronek pod szyją i u napięstków.
Czas dokonał swojego dzieła niepostrzeżenie. Gdyby ktoś stale z nią przebywał, prawdopodobnie nie zauważyłby w ogóle żadnej zmiany. Policzki Kate nie miały zmarszczek, oczy były przenikliwe i bystre, nos delikatny, wargi wąskie i stanowcze. Blizna na czole stała się prawie niewidoczna; pokrywał ją puder dobrany kolorem do cery.
Kate przeglądała stos fotografii rozłożonych na biurku – wszystkie tej samej wielkości, zrobione tym samym aparatem, jasne od błysku magnezji. I jakkolwiek osoby były na każdej inne, istniało ponure podobieństwo pozycji. Twarzy kobiet obiektyw nie obejmował.
Kate poukładała zdjęcia w cztery stosiki i każdy włożyła do grubej kartonowej koperty. Kiedy zapukano do drzwi, wsunęła koperty do przegrody biurka.
– Proszę. Wejdźże, Ewo. Już przyszedł?
Dziewczyna podeszła do biurka, zanim jej odpowiedziała. W silniejszym świetle można było dostrzec, że twarz ma napiętą, a oczy błyszczące.
– To jakiś inny, obcy. Mówi, że chce się z panią zobaczyć.
– Niemożliwe, Ewo. Przecież wiesz, kto dziś przy¬chodzi.
– Powiedziałam mu, że pani nie może. Mówi, że chyba panią zna.
– Co to za jeden?
– Taki szczupły drągal, trochę zalany. Mówi, że nazywa się Adam Trask.
Jakkolwiek Kate nie drgnęła ani nie wydała żadnego głosu, Ewa wyczuła, że coś ją poraziło. Palce prawej dłoni Kate zacisnęły się z wolna, a lewa popełzła niby wychudły kot ku krawędzi biurka. Siedziała bez ruchu, jak gdyby powstrzymując oddech. Ewę nagle zaczęło trząść. Myśl jej pobiegła do przechowywanego w szufladzie komody pudełka, w którym leżała jej strzykawka. Kate odezwała się wreszcie:
– Siądź sobie tam, w dużym fotelu. Posiedź chwilę spokojnie. – A kiedy dziewczyna nie ruszała się z miejsca, Kate smagnęła ją jednym słowem: – Siadaj!
Ewa skuliła się i podeszła do fotela.
– Nie skub paznokci.
Ręce Ewy rozłączyły się i zacisnęły na poręczach fotela.
Kate zapatrzyła się w zielony szklany klosz lampy biurkowej. Potem uczyniła ruch tak raptowny, że Ewa aż podskoczyła, a wargi jej zadrgały. Kate otworzyła szufladę i wyjęła złożony we czworo papierek.
– Masz! Idź do swojego pokoju i zapraw się. Tylko nie bierz wszystkiego naraz... Nie, nie mam do ciebie zaufania.
Postukała w papierową torebeczkę palcami i przedarła ją na dwoje; nim zagię?a ko?ce i?wr?czy?a jedn? po?ow? Ewie, ze??rodka wysypa?o si? troch? bia?ego proszku.
? Teraz si? pospiesz! Gdy zejdziesz na?d??, powiedz Ralfowi, ?e?ma?sta? w?korytarzu na?tyle blisko, ?eby us?ysze? dzwonek, ale nie rozmow?. Pilnuj go, ?eby mi?si? nie podkrada? bli?ej. Je?eli us?yszy dzwonek... Nie, powiedz mu... albo nie; niech robi jak uwa?a. Przyprowad? do?mnie pana Adama Traska.
? Niczego pani nie b?dzie potrzeba?
Kate wpatrzy?a si? w?ni?, a?Ewa odwr?ci?a wzrok. Gdy wychodzi?a Kate zawo?a?a za?ni?:
? Drug? po?ow? mo?esz dosta?, kiedy tylko on wyjdzie. A?teraz spiesz si?.
ła końce i wręczyła jedną połowę Ewie, ze środka wysypało się trochę białego proszku.
– Teraz się pospiesz! Gdy zejdziesz na dół, powiedz Ralfowi, że ma stać w korytarzu na tyle blisko, żeby usłyszeć dzwonek, ale nie rozmowę. Pilnuj go, żeby mi się nie podkradał bliżej. Jeżeli usłyszy dzwonek... Nie, powiedz mu... albo nie; niech robi jak uważa. Przyprowadź do mnie pana Adama Traska.
– Niczego pani nie będzie potrzeba?
Kate wpatrzyła się w nią, a Ewa odwróciła wzrok. Gdy wychodziła Kate zawołała za nią:
– Drugą połowę możesz dostać, kiedy tylko on wyjdzie. A teraz spiesz się.
Wysunęła prawą szufladę biurka i wyjęła z niej rewolwer o krótkiej lufie. Otworzyła bębenek, sprawdziła naboje, zatrzasnęła go, położyła broń na biurku i przykryła arkuszem papieru. Zgasiła jedną lampę i poprawiła się w fotelu. Splotła dłonie i oparła je przed sobą na biurku.
Kiedy rozległo się pukanie do drzwi, powiedziała:
– Wejść! – ledwie poruszywszy wargami.
Ewa miała oczy wilgotne i była już uspokojona.
– Jest ten pan – oznajmiła i zamknęła drzwi za Adamem.
Rozejrzał się szybko po pokoju, zanim spostrzegł Kate siedzącą bez ruchu za biurkiem. Wpatrzył się w nią, a potem z wolna podszedł bliżej.
Dłonie Kate rozplotły się, a prawa podsunęła ku arkuszowi papieru. Oczy, zimne i pozbawione wyrazu, utkwione były w jego oczach.
Adam zobaczył jej włosy, bliznę, wargi, pomarszczoną szyję, ramiona i ręce, i płaskie piersi. Odetchnął głę¬boko.
Ręka Kate drżała lekko.
– Czego chcesz?
Usiadł na krześle obok biurka. Chciało mu się krzyczeć z ulgi, ale odrzekł jedynie:
– Teraz już nic. Chciałem cię tylko zobaczyć. Samuel Hamilton powiedział mi, że tu jesteś.
Z chwilą gdy usiadł, drżenie jej ręki ustało.
– To przedtem nic nie słyszałeś?
– Nie. Nie słyszałem. Z początku trochę po tym wariowałem, ale teraz już mi przeszło.
Kate odetchnęła, usta jej uśmiechnęły się, ukazując drobne zęby – kły długie, ostre i białe.
– Przestraszyłeś mnie.
– Dlaczego?
– Bo nie wiedziałam, co zrobisz.
– Ja też nie wiedziałem. – Adam wciąż wpatrywał się w nią, jakby była nieżywa.
– Spodziewałam się ciebie przez długi czas, ale ponieważ nie przychodziłeś, więc jakoś o tobie zapomniałam.
– Ja ciebie nie zapomniałem. Ale teraz już mogę.
– Jak to?
Roześmiał się.
– No, to znaczy teraz, kiedy cię zobaczyłem. Wiesz, zdaje się, że właśnie Samuel twierdził, jakobym cię nigdy nie widział, i to jest prawda. Pamiętam twoją twarz, ale nie
widziałem jej nigdy. Teraz ją mogę zapomnieć.
Wargi jej zacisnęły się i ściągnęły, a w spojrzeniu szeroko osadzonych oczu było okrucieństwo.
– Tak myślisz?
– Wiem na pewno.
Zmieniła ton.
– Może wcale nie będziesz musiał. Jeżeli nie masz jakichś zastrzeżeń, moglibyśmy dojść do porozumienia.
– Nie sądzę.
– Byłeś taki głupi! Zupełnie jak dziecko. Nie wiedziałeś, co trzeba ze sobą robić. Teraz cię mogę nauczyć. Zdaje się, że już jesteś mężczyzną.
– Nauczyłaś mnie. To była dosyć gorzka lekcja.
– Napijesz się czegoś?
– Owszem.
– Czuję twój oddech... piłeś rum.
Wstała i wyjęła z szafki butelkę i dwie szklaneczki, a kiedy się obróciła, spostrzegła, że Adam przygląda się jej otłuszczonym kostkom. Nagły przypływ wściekłości nie zgasił uśmieszku, który miała na ustach.
Podeszła z butelką do okrągłego stolika pośrodku pokoju i napełniła rumem obie szklaneczki.
– Chodź, usiądź tutaj – powiedziała. – Tu jest wygodniej.
Gdy Adam podchodził do dużego fotela, zauważyła, że zerka na jej wystający brzuch. Podała mu szklaneczkę, usiadła i zaplotła ręce na podołku. Adam wciąż trzymał swoją szklankę więc powiedziała:
– Wypij. To bardzo dobry rum. – Uśmiechnął się do niej uśmiechem, którego nigdy dotąd nie widziała. – Kiedy Ewa zawiadomiła mnie, że tu jesteś, myślałam z początku, że każę cię wyrzucić.
– Byłbym wrócił – odparł. – Musiałem cię zobaczyć... Nie żebym nie wierzył Samuelowi, ale chciałem sam sobie to udowodnić.
– Wypij rum.
Zerknął na jej szklaneczkę.
– Chyba nie myślisz, żebym cię otruła... – Umilkła, zła, że to powiedziała.
Uśmiechając się wciąż, patrzył na jej szklankę. Gniew Kate odmalował się na jej twarzy. Podniosła szklankę i dotknęła jej wargami.
– Alkohol mi szkodzi – wyjaśniła. – Nigdy nie piję. To na mnie działa jak trucizna.
Zacisnęła mocno usta, a jej ostre zęby przygryzły dolną wargę.
Adam wciąż uśmiechał się.
Wściekłość Kate nabrzmiewała, wymykając jej się spod kontroli. Wlała sobie trunek do gardła, rozkaszlała się, oczy jej zwilgotniały, otarła łzy wierzchem dłoni.
– Nie bardzo mi ufasz – rzekła.
– A nie. – Podniósł szklaneczkę, wypił rum, po czym wstał i napełnił obie szklanki.
– Nie będę piła więcej – powiedziała z przestrachem.
– Nie musisz. Wypiję i pójdę.
Piekący alkohol palił ją w gardle; czuła, że znowu odzywa się w niej coś, co ją przerażało.
– Nie boję się ani ciebie, ani nikogo. – Wychyliła drugą szklaneczkę.
– Nie masz żadnego powodu, żeby się mnie bać. Możesz o mnie zapomnieć. Ale powiadasz, że już zapomniałaś. – Doznawał cudownego poczucia ciepła i bezpieczeństwa; od wielu lat nie było mu tak dobrze. – Przyjechałem tu na pogrzeb Sama Hamiltona. To był wspaniały człowiek. Brak mi go będzie. Pamiętasz, Cathy? Pomagał ci przy porodzie.
Alkohol szalał w Kate. Zmagała się z nim, a natężenie tej walki było widoczne w jej twarzy.
– Co ci jest? – zapytał.
– Mówiłam ci, że to mnie zatruwa. Mówiłam, że mi szkodzi.
– Nie mogłem ryzykować – odparł spokojnie. – Już raz do mnie strzeliłaś. Nie wiem, co jeszcze robiłaś poza tym.
– Co masz na myśli?
– Słyszałem różne plotki. Ot, brudne plotki.
Na chwilę zapomniała o zmaganiu się jej woli z krążącym w niej alkoholem i w tym momencie przegrała bitwę. W mózgu zapłonęła jej czerwień, strach pierzchnął, a zamiast niego pojawiło się niebaczne na nic okrucieństwo. Chwyciła butelkę i napełniła swoją szklankę.
Adam musiał wstać, żeby sobie nalać. Zrodziło się w nim uczucie zupełnie mu obce. Radował się tym, co w niej widział. Z przyjemnością obserwował jej zmagania. Dobrze mu było ją karać, ale zachowywał czujność. Teraz trzeba uważać – powiedział do siebie. Nie mów nic. Nie mów. Na głos rzekł:
– Samuel Hamilton był dobrym przyjacielem przez wszystkie te lata. Będzie mi go brakować.
Rozlała trochę rumu; ociekał jej z kącików ust.
– Ja go nienawidziłam. Zabiłabym go, gdybym mogła.
– Dlaczego? Był dla nas dobry.
– Bo zaglądał... zaglądał we mnie.
– Czemu nie? We mnie także zaglądał i pomagał mi.
– Nienawidzę go – warknęła. – Cieszę się, że nie żyje.
– Może byłoby lepiej, gdybym i ja w ciebie zajrzał.
Wargi jej rozchyliły się.
– Ty jesteś głupiec. Ja ciebie nie nienawidzę. Jesteś po prostu słaby głupiec.
W miarę jak rosło w niej napięcie, Adama ogarniał ciepły spokój.
– Siedź tu sobie i szczerz zęby! – krzyknęła. – Myślisz, żeś już wolny, co? Trochę popiłeś i już ci się zdaje, żeś mężczyzna! Wystarczyłoby mi kiwnąć małym palcem, a przyczołgałbyś się do mnie, chlipiąc, na klęczkach! – Rozkiełznało się w niej poczucie własnej siły, porzuciła lisią ostrożność. – Ja ciebie znam – ciągnęła. – Znam twoje tchórzliwe serce.
Adam wciąż się uśmiechał. Napił się trochę, co przypomniało Kate, żeby nalać sobie znowu. Szyjka butelki zadzwoniła o szklankę.
– Kiedy mnie poharatali, przydałeś mi się – ciągnęła. – Ale ty byłeś szmata. A gdy przestałam ciebie potrzebować, próbowałeś mnie zatrzymać. Zrzuć z gęby ten swój parszywy uśmieszek.
(…)

przeczytaj fragment książki

Na wschód od Edenu (miękka)

książka

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Oprawa: miękka

Ilość stron: 848

Wysyłamy w: 2 - 3 dni + czas dostawy

Nasza cena: 41,40

Cena detaliczna: 57,51

U nas taniej o 28%

dodaj do przechowalni dodaj do listy życzeń Dodaj do koszyka
Powrót GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Opis

  • Szczegółowe informacje

  • Recenzje (5)

  • Inne wydania

Na wschód od Edenu - opis produktu:

Powieść uznawana za najwybitniejsze dzieło Steinbecka opowiada o tragicznym losie rodziny Trasków, która na przełomie XIX i XX wieku osiedliła się w dolinie Salinas. Adam Trask, farmer, samotnie wychowuje dwóch synów - Arona i Kaleba. Chłopcy różnią się od siebie jak woda i ogień, a jedyne co ich łączy, to nieustanna rywalizacja o miłość surowego ojca. Aron jest spokojny i posłuszny, Kal to urodzony buntownik, który żywi wyraźną niechęć do brata i za wszelką cenę chce odnaleźć matkę. Napiętą sytuację między braćmi pogłębia jeszcze miłość do tej samej dziewczyny - Abry. W końcu Kaleb odnajduje matkę, demoniczną Kathy, w domu publicznym i odkrywa, że jest ona zupełnym przeciwieństwem tego, co uosabia ukochany ojciec. Rozdarcie wewnętrzne, konieczność dokonania wyboru i nadmiar napięć doprowadzają do tragedii...
"Na wschód od Edenu" to jedna z najwybitniejszych i zarazem najpopularniejszych powieści XX wieku. Podczas gdy w warstwie fabularnej jest realistyczną sagą rodziny kalifornijskich ranczerów, jej drugie, głębsze dno można odczytywać jako reinterpretację biblijnej historii o Kainie i Ablu i przypowieść o walce dobra ze złem w człowieku.

Słynnym "Na wschód od Edenu" Prószyński i S-ka otwiera serię autorską, w której przypomni wszystkie dzieła Johna Steinbecka. Znajdą się w niej również tytuły nigdy wcześniej w Polsce niepublikowane.


John Steinbeck (1902-1968) - amerykański powieściopisarz, laureat Nagrody Nobla w 1962 r. za "realistyczny i poetycki dar, połączony z subtelnym humorem i ostrym widzeniem spraw socjalnych". Jego najbardziej znane powieści, obok "Na wschód od Edenu", to "Tortilla Flat", "Myszy i ludzie", "Grona gniewu" i "Ulica Nadbrzeżna". "Na wschód od Edenu" zekranizował w 1955 roku Elia Kazan, a w roli Kaleba Traska wystąpił James Dean.

Tytuł oryginału: East of Eden
Tłumaczenie: Bronisław Zieliński

Na wschód od Edenu - wybrana recenzja:

Marta Kicińska 8/11/2012
recenzja dotyczy produktu: Książki

recenzja nagrodzona 10.00pkt

Wstyd trochę, że Steinbecka poznaję dopiero teraz. Powieść noblisty pochłonęła we mnie wszystko: umysł, serce i duszę. Poruszyła to, co we mnie pierwotne, co wrodzone, co odziedziczone po przodkach, po pierwszych rodzicach i co nabyte. Mówi o wszystkim w każdym. Przez pierwsze strony siedziałam... (czytaj dalej)

Na wschód od Edenu - szczegółowe informacje:

Dział: Książki

Kategoria: literatura piękna, saga rodzinna

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Oprawa:miękka
Okładka:miękka
Wymiary:130x200
Ilość stron:848
ISBN:978-83-7648-986-5
Wprowadzono: 16.11.2011
i zgarniaj nagrody napisz recenzję

Na wschód od Edenu - recenzje klientów

8/11/2012
recenzja dotyczy produktu: Książka

recenzja nagrodzona 10.00pkt

Wstyd trochę, że Steinbecka poznaję dopiero teraz. Powieść noblisty pochłonęła we mnie wszystko: umysł, serce i duszę. Poruszyła to, co we mnie pierwotne, co wrodzone, co odziedziczone po przodkach, po pierwszych rodzicach i co nabyte. Mówi o wszystkim w każdym. Przez pierwsze strony siedziałam głęboko w trawie zastanawiając się czy kiedyś w końcu wyjdę z tych opisów łąk i wzgórz. Zacisnęłam jednak zęby pchana instynktem, że mam w rękach coś niezwykłego. I w końcu przedarłam się przez zielone opisy i weszłam w powieść na tyle piękną na ile piękna jest ludzkość. I na tyle mroczną na ile ludzkość jest mroczna. Nieprawdopodobnie głębokie spojrzenie w duszę pojedynczego człowieka i człowieczeństwa ogółem wbija w fotel. Sam Steinbeck pisał, że "Wielka i trwała opowieść musi mówić o każdym, bo inaczej nie przetrwa". "Na wschód od Edenu" to powieść boleśnie prawdziwa, ale równocześnie kojąco balsamuje rany zadane przez bolesne pytania i wydarzenia. Czy przynosi odpowiedzi? Tak - odpowiedzi to serce tej powieści i świadectwo wysokiej klasy pisarza. Mamy tu historię fikcyjnej rodziny Trasków i Hamiltonów. Jest początek XX wieku. Sama dolina Salinas, którą z tak wielką miłością opisuje i w której rozgrywa się większość wydarzeń była pisarzowi dobrze znana. To w niej umiejscowił ranczo, na którym trzech niepodobnych do siebie bohaterów rozprawia o pierwszej zbrodni świata, która kładzie się cieniem na życiu każdego człowieka. Pośród barwnych opisów miejsc i postaci i niejako ponad fabułą zostaje opowiedziana na nowo historia Kaina i Abla. Mocna i wielka literatura.

11/03/2017
recenzja dotyczy produktu: Książka

?Na wschód od Edenu? to jedna z kilku książek nagradzanego, amerykańskiego pisarza Johna Steinbecka i zarazem jedyna pozycja autora, którą miałam na do tej pory okazję przeczytać.
Książkę tę można poniekąd nazwać sagą rodzinną. Opowiada bowiem o losach kilku pokoleń rodziny Trasków, oraz Hamiltonów, najbardziej skupiając się jednak na historii Adama i Samuela.
O czym tak naprawdę jest ?Na wschód od Edenu?. Odpowiedź na to pytanie jest dużo trudniejsza niż może się wydawać. Moim zdaniem książka traktuje przede wszystkim o potrzebie bliskości. Opowiada bowiem o ludziach niekochanych lub kochanych za mało. O tym co w naszej psychice wywołuje brak ciepła ze strony drugiej osoby. Ukazuje nam jak bardzo ludzie pragną troski oraz miłości i do czego potrafią się posunąć, aby zdobyć choć trochę uwagi. Bohaterowie powieści popełniają wiele okropnych czynów, poczynając od zaniedbywania dzieci, a kończąc na próbie morderstwa. Nie potrafię ich jednak znienawidzić. Dostrzegam bowiem motywy ich działania i pewną desperację, która nimi kieruje. Wszystkie ich myśli i czyny mają jeden cel ? odnalezienie ciepła i poczucia bliskości. W nadziei na odszukanie ich są jednak w stanie zapomnieć o wszystkim, co piękne i ważne.
Dlaczego książka ta jest tak wartościowa? Jej głównymi atutami nie są wcale barwni bohaterowie, intrygująca fabuła czy inteligentne dialogi, lecz jej przesłanie. Przesłanie zawarte w jednym słowie, przesłanie, które wydaje się tak proste. Timszel ? to jedno słowo stanowi całą prawdę o człowieku ?od momentu pojawienia się na ziemi do czasów współczesnych.
Steinbeck stworzył książkę piękną. Szalenie inteligentną, a zarazem bardzo subtelną. Brak tu wzniosłych, patetycznych sformułowań, które miałyby nas przekonać do przewartościowania się bądź zmiany swoich zachowań. Celem opowieści nie jest bowiem moralizowanie nas na siłę, ale uświadomienie nam, że zawsze mamy wybór i tylko od nas zależy, w która stronę zdecydujmy się pójść. To właśnie czyni nas ludźmi.

17/06/2015
recenzja dotyczy produktu: Książka

Na wschód od Edenu jest najbardziej znaną książką Johna Steinbecka, która nazywana jest jego najbardziej ambitną powieścią.
Na wschód od Edenu opowiada historię Samuela Hamiltona - jego rodziny oraz wielkich przemyśleń, oraz Adama Traska - jego relacji z ojcem oraz bratem, jego żony, która odeszła od niego oraz jego synów. Możemy przeczytać tu także o życiu mieszkańców miasta Salinas. Książka skupia się przede wszystkim na życiu Adama Traska oraz jego synów Cala i Arona, wykazując podobieństwo do historii rodziny Hamiltonów. Czytając zauważamy podobieństwo pomiędzy Adamem i Charlesem, a następnie między Calem i Aronem porównując ich do historii Kaina i Abla.
Z jednej strony historia opisana w książce jest prosta: opisuje żucie ludzi, ich dobre i złe chwile, podejście do życia, o miłości oraz o rzeczach dobrych i złych. Z drugiej strony opowieść ta zawiera wiele osobistych walk - o honor, o rodzinę, o bycie sobą, o szacunek, o odnalezienie własnej drogi życiowej. Jednocześnie książka prezentuje motyw deprawacji, dobroci, miłości, walki o akceptację zarówno od siebie samego jak i od społeczeństwa, motyw wielkości, wolności, samozniszczenia oraz poczucia winy.
Książka jest przede wszystkim o wolnej woli człowieka, ponieważ człowiek zawsze może wybrać między dobrem a złem, ponieważ człowiek sam decyduje o swoich czynach, sam kreuje siebie, swój umysł, charakter, przyszłość. Na wschód od Edenu jest także o próbie znalezienia siebie, ponieważ żyć to jedno, a być kimś to drugie. Pojawiające się w utworze przemyślenia o grzechu, sumieniu, poczuciu winy, samozniszczeniu czy o byciu lepszym człowiekiem, a także przeplatające się pytania i odpowiedzi, szczęście i łzy, fascynacje i rozczarowania, marzenia i prawdziwe okrutne życie - to wszystko tworzy historię jeszcze wspanialszą, a każda kolejna kartka zaskakując pozwala przeżyć mocniej powieść.
Na wschód od Edenu - książka, która fascynuje i zaskakuje, zarówno fabułą jak i niesamowitymi postaciami, dając czytelnikowi możliwość przemyśleń nad samym sobą i własnym życiem.

31/10/2013
recenzja dotyczy produktu: Książka

recenzja nagrodzona 8.00pkt

Swoją recenzję zacznę oryginalnie. Otóż, nie należy czytać ani tego, co jest na tylnej stronie okładki, ani tego, co stanowi krótką charakterystykę książki w Gandalfie. Nie dość, iż ten tekst zdradza jak się potoczy akcja tak mniej więcej dwóch trzecich książki, (odbierając tym samym przyjemność czytania), to jeszcze informacje tam zamieszczone nie do końca są prawdą. Ta powieść, to nie tylko saga rodu Trasków, ale również Hamiltonów. Poza tym jest to rozprawa filozoficzna i opisani w niej bohaterowie stają się czasami tylko ilustracją tez autora. A jakie to tezy? Oto kilka z nich: ?Kiedy jest się dzieckiem, jest się ośrodkiem wszystkiego. Wszystko dzieje się dla nas. Inni ludzie? To tylko duchy, które istnieją po to, żeby było do kogo mówić. Ale gdy dorastamy, odnajdujemy swoje miejsce, swój własny wymiar i kształt. Coś idzie od nas do innych i od nich do nas. Tak jest gorzej, ale i o wiele lepiej? czy ?Pod wierzchnią warstwą swoich przywar ludzie pragną być dobrzy i pragną być kochani? a także ?Dorastasz. Czasem myślę, że świat wtedy właśnie doświadcza nas najbardziej, a my cofamy się w siebie i przypatrujemy samym sobie ze zgrozą. Ale nie to jest najgorsze. Myślimy, że każdy w nas zagląda. Brud jest wtedy bardzo brudny, a czystość olśniewająco biała?. Główne pytania na jakie chce odpowiedzieć pisarz jest: na ile nasz los determinuje urodzenie? Czy jesteśmy w stanie uciec przed przeznaczeniem? Czy możemy ustrzec się grzechu? Ta książka to też rozważanie wydarzeń z historii USA od około 1865 do mniej więcej 1918, czyli między innymi, wojen i bitew, zmechanizowaniu rolnictwa, edukacji. Mądra dojrzała książka, choć jeśli ktoś liczy na opowieść, rodem z serialu, o dwóch braciach, ich nietypowych ojcach oraz wyrodnej matce, to może się rozczarować. Dla mnie swoistym mottem są słowa: ?Winniśmy pamiętać o śmierci i starać się żyć tak, aby nasz zgon nie przyniósł światu radości?. Polecam, te prawie osiemset pięćdziesiąt stron przeczytacie nie wiadomo kiedy.

8/11/2012
recenzja dotyczy produktu: Książka

Wstyd trochę, że Steinbecka poznaję dopiero teraz. Powieść noblisty pochłonęła we mnie wszystko: umysł, serce i duszę. Poruszyła to, co we mnie pierwotne, co wrodzone, co odziedziczone po przodkach, po pierwszych rodzicach i co nabyte. Mówi o wszystkim w każdym. Przez pierwsze strony siedziałam głęboko w trawie zastanawiając się czy kiedyś w końcu wyjdę z tych opisów łąk i wzgórz. Zacisnęłam jednak zęby pchana instynktem, że mam w rękach coś niezwykłego. I w końcu przedarłam się przez zielone opisy i weszłam w powieść na tyle piękną na ile piękna jest ludzkość. I na tyle mroczną na ile ludzkość jest mroczna. Nieprawdopodobnie głębokie spojrzenie w duszę pojedynczego człowieka i człowieczeństwa ogółem wbija w fotel. Sam Steinbeck pisał, że ?Wielka i trwała opowieść musi mówić o każdym, bo inaczej nie przetrwa?. "Na wschód od Edenu" to powieść boleśnie prawdziwa, ale równocześnie kojąco balsamuje rany zadane przez bolesne pytania i wydarzenia. Czy przynosi odpowiedzi? Tak - odpowiedzi to serce tej powieści i świadectwo wysokiej klasy pisarza. Mamy tu historię fikcyjnej rodziny Trasków i Hamiltonów. Jest przełom XIX i XX wieku. Potężny krok w rozwoju cywilizacji. Wśród rozlewów krwi i przemocy ale i wśród czystej miłości życia i pragnienia piękna kształtują się Stany Zjednoczone. Sama dolina Salinas, którą z tak wielką miłością opisuje i w której rozgrywa się większość wydarzeń była pisarzowi dobrze znana. To w niej umiejscowił ranczo, na którym trzech niepodobnych do siebie bohaterów rozprawia o pierwszej zbrodni świata, która kładzie się cieniem na życiu każdego człowieka. Pośród barwnych opisów miejsc i postaci i niejako ponad fabułą zostaje opowiedziana na nowo historia Kaina i Abla. Mocna i wielka literatura.

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

Ślepnąc od świateł (okładka filmowa)

J. Żulczyk

książka (miękka)

26,26 zł taniej -29%

Karuzela

P. Świst

książka (miękka)

22,14 zł taniej -40%

Ten dzień

B. Lipińska

książka (miękka)

23,90 zł taniej -40%

Pejzaż z aniołem Malownicze, Tom 5

M. Kordel

książka (miękka)

24,56 zł taniej -35%

John Steinbeck - przeczytaj też

Była raz wojna / Bomby poszły

J. Steinbeck

książka (miękka)

30,72 zł taniej -30%

Grona gniewu

J. Steinbeck

książka (miękka)

32,33 zł taniej -28%

Myszy i ludzie

J. Steinbeck

książka (miękka)

20,45 zł taniej -18%

Zobacz również

Iskra światła

J. Picoult

książka (miękka)

24,60 zł taniej -35%

Pogięta szpada Dziedzictwo rodu ...

W. Graham

książka (miękka)

26,32 zł taniej -34%

Trzy życzenia

K. Michalak

książka (miękka)

25,85 zł taniej -35%

Królestwo

S. Twardoch

książka (miękka)

29,55 zł taniej -34%

Ciekawe pomysły Gandalfa

książka

10.85 zł

taniej -32%

Na zimę 500 naklejek

Dowiedz się, jak świat zmienia się zimą! W książce czeka na Ciebie aż 500 naklejek, dzięki którym poznasz różne sporty zimowe i wiele gatunków zwierząt. Część naklejek służy do rozwiązywania zadań, a pozostałe przyklejaj, gdzie tylko chcesz!

książka

10.85 zł

taniej -32%

Na Gwiazdkę 500 naklejek

Poznaj wspaniałe zwyczaje świąteczne w Polsce i na świecie! W książce czeka na Ciebie aż 500 naklejek, dzięki którym poznasz świąteczne tradycje i teksty polskich kolęd. Część naklejek służy do rozwiązywania zadań, a pozostałe przyklejaj, gdzie tylko chcesz!

książka

13.46 zł

taniej -25%

Na podwórku Znajdź różnice (3+)

Poznaj nową serię wyjątkowych książeczek Kapitana Nauki dla przedszkolaków od trzeciego roku życia. Znajdź różnicę! Każda para rysunków różni się trzema szczegółami pierwszy nikomu nie sprawi problemu, drugi jest odrobinę trudniejszy, a trzeci szczegół to zadanie tylko dla prawdziwych bystrzaków! Książeczka Znajdź różnicę Na podwórku to zbiór...

książka

13.45 zł

taniej -10%

Na wakacjach Naklejkowe przebieranki

Pola, Zuzia i Tosia to serdeczne przyjaciółki, które uwielbiają wspólne wyjazdy na wakacje. Pomóż im wybrać naklejkowe kreacje na każdą okazję - nurkowanie w oceanie, jazdę na nartach po zaśnieżonych stokach, wyprawę na safari i wiele innych. Ta książka z naklejkami zachwyci wszystkie małe stylistki.

książka

7.26 zł

taniej -9%

Na spacerze Poznaję świat od najmłodszych lat

Dbasz o wyjątkowy rozwój swojego dziecka? Te wyjątkowe książeczki pomogą ukształtować spostrzegawczość i zdolności poznawcze malucha. Wzbogacą również jego słownictwo oraz wiedzę o otaczającym świecie.

film

25.42 zł

taniej -11%

Na wschód od Edenu

Wyreżyserowany przez Elię Kazana, na podstawie powieści Johna Steinbecka, Na wschód od Edenu jest pierwszym z trzech znaczących filmów, dzięki którym James Dean stał się legendą kina. Kalifornia, tuż przed I Wojną światową. Adam Trask mieszka na farmie w pięknej dolinie Salinas wraz z dwoma synami - Aaronem i Calebem. Jego żona, demoniczna Kathy, prowadzi...

Brak list życzeń:

Utwórz

zamówienie tradycyjne
Brak produktów w koszyku
Brak produktów w koszyku

4.99

14.99

14.99

2.99

2.84

4.96

2.99

2.99

8.99

7.98

1.99

Łączna wartość zamówienia: 0 zł0 zł
Dostawa i płatność › Płatność › przejdź do koszyka
rozwiń
Wpisz numer
Swojego zamówienia (xxxxxx/rrrr)
Sprawdź

Powiadom kiedy produkt będzie dostępny

Wpisz swój adres e-mail: