Na tropie mordercy - Joakim Palmkvist - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie

Na tropie mordercy (miękka)

Historia prywatnego śledztwa, które wstrząsnęło Szwecją

  • Promocja
    image-promocja

książka

  • Wydawnictwo Burda Książki
  • Oprawa miękka
  • Ilość stron 350
  • GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Dostępność niedostępny
  • Okazje na książki w promocji!

Na tropie mordercy, Historia prywatnego śledztwa, które wstrząsnęło Szwecją - opis produktu:

Ekscytujący reportaż kryminalny. Prawdziwa historia z literackim urokiem i powieściowa fabułą. Konflikt, który niszczy kolejne pokolenia.

Multimilioner, który przepada bez wieści. Zakazana miłość, która prowadzi do katastrofy. Kobieta, która postanawia odkryć prawdę.

31 sierpnia 2012 roku znika bez śladu szwedzki milioner Goran Lundblad. Policję zawiadamia jego córka Sara, która wkrótce znajduje się w kręgu podejrzanych. Śledztwo tkwi jednak w martwym punkcie i po dwóch latach sprawa nadal nie zostaje wyjaśniona. Wtedy do akcji wkracza Therese Tang, zwyczajna kobieta, matka, szefowa organizacji Missing People. To ona dostrzeże to, co pominęli profesjonaliści, i odkryje prawdę. Ślady krwi prowadzą do rozwiązania.

Książka Na tropie mordercy Historia prywatnego śledztwa, które wstrząsnęło Szwecją, pochodzi z wydawnictwa Burda Książki. Autorem książki jest Joakim Palmkvist. Należy do gatunków: literatura faktu i reportaż. Książka Na tropie mordercy liczy 350 stron. Jej wymiary to 145x205. Oprawa jest miękka.
S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

-35% Bestseller COVID-19 Globalna mistyfikacja
COVID-19 Globalna mistyfikacja miękka 42,25 zł 65.00
Dodaj do koszyka
-30% Nowość Jak wychować rapera Bestseller Jak wychować rapera
Jak wychować rapera Bezradnik miękka 31,50 zł 44.99
Dodaj do koszyka
-28% Bestseller Pi razy oko
Pi razy oko Komedia matematycznych pomyłek miękka 32,33 zł 44.90
Dodaj do koszyka
-36% Bestseller Koszmar arabskich służących
Koszmar arabskich służących miękka 25,60 zł 39.99
Dodaj do koszyka

RECENZJE - Książka - Na tropie mordercy, Historia prywatnego śledztwa, które wstrząsnęło Szwecją

Zaloguj się i napisz recenzję - co tydzień do wygrania kod wart 50 zł, darmowa dostawa i punkty Klienta.

4.6/5 ( 8 ocen )
  • 5
    7
  • 4
    0
  • 3
    0
  • 2
    1
  • 1
    0

Wpisz swoje imię lub nick:
Oceń produkt:
Napisz oryginalną recenzję:

maobmaze

ilość recenzji:42

brak oceny 5-08-2018 23:01

Na okładce napisane jest, że Na tropie mordercy to ekscytujący reportaż kryminalny i właśnie z takimi oczekiwaniami do tej pozycji podeszłam. Niestety czuję się zawiedziona, bo ta książka w żaden sposób mnie nie porwała. Reportaż w połączeniu z powieściową fabułą, niestety w tym przypadku się nie sprawdził.

Do historii przyczepić się nie mogę, bo jest ona prawdziwa. Mówiąc banalnie, życie napisało taki scenariusz i autor nie miał nic w tej kwestii do gadania. Taki był bieg wydarzeń, a Joakim Palmkvist miał tylko (albo aż) pole do popisu w przekazaniu i opowiedzeniu tej historii czytelnikom. Byłam pewna, że skoro ma to być reportaż z domieszką powieściowej fabuły, to autor skupi się na budowaniu napięcia czy klimatu książki. Niestety w żadnym momencie nie poczułam ekscytacji czy napięcia, nie wciągnęłam się, a ostatnie 100 stron wręcz zmęczyłam. W pewnym momencie miałam dość Therese. Rozumiem, że to dzięki niej sprawa się wyjaśniła, ale poznawanie jej historii i wydarzeń z jej życia, które miały miejsce spory kawał czasu przed zniknięciem Lunblada było lekką przesadą. Efekt jest taki, że pamiętam więcej szczegółów z jej życia, niż z prowadzonego śledztwa, czy z życia Gorana Lunblada- zaginionego milionera.

Autor pisze bardzo chaotycznie, wielokrotnie skacze w czasie, przez co kilka razy miałam mętlik w głowie. W dodatku często tak się rozwodzi, że traci się główny wątek. Kolejnym minusem jest to, że Joakim od pierwszych stron rzuca podejrzenie w stronę dwóch osób, przez co historia jest bardzo przewidywalna i brak w niej elementu zaskoczenia.

Niestety mi taka forma reportażu nie odpowiada. Brakowało mi większej ilości "smaczków" z prowadzonego śledztwa, które byłyby dla mnie bardziej interesujące, niż szczegółowo opowiedziane wydarzenia z życia szefowej organizacji Missig People. Jeśli natomiast patrząc na tę pozycję jako reportaż z domieszką powieści to oczekuje się historii wciągającej i ekscytującej. Dlatego moim zdaniem to połączenie nie jest trafne. Jak wspomniałam wcześniej mnie ta książka nie porwała, ale jeśli ciekawi Was historia zaginionego milionera i lubicie historię na faktach, to sięgnijcie po Na tropie mordercy. Być może Wam się spodoba, bo ile ludzi tyle opinii. Jednak nie nastawiajcie się na, jak głosi okładka, ekscytujący reportaż kryminalny.

Ocena 5/10

Czy recenzja była pomocna?

Książkoholik z powołania

ilość recenzji:35582

brak oceny 10-07-2018 20:54

Czytając kryminały, niejednokrotnie zdarzyło mi się w myślach dziękować opatrzności, że rozgrywające się tam dramaty, są jedynie wytworem bujnej wyobraźni autora. Z pewnością żaden z Nas, nie chciałby mieć do czynienia z Kompozytorem, psychopatycznym mordercą wykreowanym przez Remigiusza Mroza czy brutalnym współczesnym ?wampirem z Bergamo? opisanym w powieści Zmowa Dario Correnti. W tego typu książkach doskonale zdaje sobie sprawę, że nie ważne co by się działo wszystkie wydarzenia to jedynie mrożąca krew w żyłach fikcja literacka. Sytuacja zmienia się diametralnie w momencie, gdy mamy do czynienia z reportażem kryminalnym, który wiernie odzwierciedla wydarzenia rozgrywające się w rzeczywistości. Tak jak w przypadku powieści Na tropie mordercy. Historia prywatnego śledztwa, które wstrząsnęło Szwecją Joakima Palmkvista.

31.08.2012 roku, multimilioner Göran Lundblad znika bez śladu. Ostatnią osobą, która widziała zaginionego, jest jego najstarsza córka Sara, z którą ostatnimi czasy mężczyzna miał mocno napięte stosunki, za sprawą jej chłopaka Martina, który zdaniem Görana tylko czyha na majątek kobiety. Z czasem oczywiste staje się , że za nagłym zniknięciem mężczyzny stoją osoby trzecie, a on sam już dawno nie żyje. Głównymi podejrzanymi w tej sprawie stają się Sara i Martin. Jednak bez ciała, policja nie jest w stanie udowodnić winy podejrzanym, a Göran Lundblad oficjalnie nadal uznawany jest za zaginionego. Jakiś czas później, do akcji poszukiwawczej włączeni zostają ochotnicy z organizacji Missing People z Therese Tang na czele. Czy grupa cywili odkryje coś, co umknęło kalmarskiej policji? Czy sprawcy zostaną skazani, a sprawiedliwość zatriumfuje ?

Jednymi z najważniejszych kryteriów, według których oceniam nowo przeczytane powieści są bohaterowie, fabuła oraz to jak powieść wpływa na odbiorce. Ponieważ w przypadku Na tropie mordercy mamy do czynienia z reportażem kryminalnym, bohaterami są prawdziwi ludzie, tak samo prawdziwi jak ich śmiech, ból czy łzy. To przede wszystkim ciężko pracujący ludzie, których życie w głównej mierze ogranicza się do gospodarstwa i plonów, oraz trwogi o to co przyniesie przyszłość. Dlatego też w tym wypadku nie możemy oczekiwać mocno rozbudowanego profilu psychologicznego postaci. Tak naprawdę bliżej poznajemy tylko kilku bohaterów, jednak ocena ta w głównej mierze bazuje na subiektywnych odczuciach okolicznych mieszkańców, więc czytelnik nie jest w stanie poznać psychologicznej strony postaci, ich uczuć, motywów czy myśli.

Podobnie przedstawia się sytuacja z fabułą. Powieść Joakim Palmkvist to relacja z przeprowadzonego śledztwa, dlatego ciężko tutaj o wartką i dynamiczną akcje. Sama powieść snuje się raczej powoli, czasami nawet sennie, tak jak działania lokalnych stróżów prawa. Akcja nabiera tempa dopiero w momencie, gdy do akcji wkraczają ochotnicy z Missing People. Bardzo miłym fabularnym dodatkiem są fragmenty przybliżające czytelnikowi członków rodziny Lundbladów podczas których dowiadujemy się o tym jak rodzina dorobiła się wielkiej fortuny, jakie relacje panowały pomiędzy jej poszczególnymi członkami oraz o sytuacji leżącej u podstaw konfliktu Törnbladów z Lundbladami.

I gdybym miała oceniać tę powieść jedynie na podstawie tych dwóch aspektów, uznałabym ja za poprawną historię, o której prawdę mówiąc szybko bym zapomniała. Jednak ocena ta ulega znacznej poprawie w momencie gdy rozważymy trzecie kryterium a mianowicie ? wpływ na odbiorce. Chociaż na samym początku miałam spory problem w wciągnięciem się w całą historię, to z czasem moje zainteresowanie rosło proporcjonalnie do ciśnienia, które wywoływała we mnie główna podejrzana - Sara. Nie jestem w stanie zrozumieć, jak można być aż tak naiwnym i omotanym przez drugą osobę, by całkowicie zatracić kontakt z otaczającą ją rzeczywistością. Podobne emocje wywoływała we mnie postać Martina, którego od samego początku uważałam za osobę o poważnych zaburzeniach psychicznych.

Na tropie mordercy Joakim Palmkvist to historia brutalnego morderstwa, które wstrząsnęło całą szwedzką społecznością. To wiernie odzwierciedlony obraz rodziny, której tajemnice, niechęć i zazdrość doprowadziły do tragedii, która na zawsze zmieniła życia wszystkich okolicznych mieszkańców. Serdecznie polecam zapoznać się z tą powieścią, wszystkim miłośnikom reportaży i historii, które napisało prawdziwe życie.

Czy recenzja była pomocna?

Czytaczyk

ilość recenzji:221

brak oceny 27-06-2018 13:01

Literatura faktu jest gatunkiem, po który sięgam, gdy jestem w odpowiednim nastroju na takie lektury. Reportaże mnie fascynują, ale zazwyczaj nie utrzymują tego napięcia, które tak sobie cenię w lekturach. Tutaj zostałam nieco zaskoczona, Joakim Palmkvist momentami dobrze sobie poradził z budowaniem napięcia. Były chwili, w których moje serce przyśpieszało, a oczy z większą intensywnością wpatrywały się w treść. Zauważam i doceniam takie smaczki, które pozostawiają nam autorzy przedstawiając w ten sposób suche fakty.



?Na tropie mordercy? rozprawia o historii, o której tak naprawdę nigdy nie słyszałam. Przed zabraniem się do książki, postanowiłam poszperać trochę w Internecie. Znalazłam trochę informacji na temat tej sprawy i moje zainteresowanie tą książką jeszcze bardziej wzrosło. Joakim Palmkvista przedstawia ten incydent i powiązane z nim kwestie w interesujący sposób. Opisy są plastyczne i obrazowe, w żadnym stopniu nie przytłaczają. Z lektury można wyciągnąć wiele informacji dotyczących systemu prowadzenia śledztwa w Szwecji. Treść pochłania się w błyskawicznym tempie. Całość niesamowicie wciąga, z trudem odrywałam się od lektury. W dużej mierze przyczynia się do tego pióro autora, który jako dziennikarz potrafi zaczarować czytelnika. Jeżeli kogoś kręcą takie tematy, to ta pozycja jak najbardziej powinna przypaść mu do gustu.

Czy recenzja była pomocna?

Beata M

ilość recenzji:35582

brak oceny 18-06-2018 21:12

31 sierpnia 2012 znika znany i ceniony milioner, Goran Lundblad. Nikt nie wie co z nim się stało oraz gdzie aktualnie może przebywać. Pomimo zgłoszenia zaginięcia oraz późniejszego śledztwa, sprawa nie zostaje rozwiązana. Dwa lata później dołącza do śledztwa Therese Tang, szefowa organizacji Missing People.

Chciałam spróbować czegoś innego i sprawdzić się, jak spodoba mi się reportaż sprawy, która wydarzyła się kilka lat temu. Byłam ciekawa co tak naprawdę się stało oraz jak to wszystko przebiegło. Dodatkowo napis na okładce, czyli "Historia prywatnego śledztwa, które wstrząsnęło Szwecją" utwierdził mnie że może to być coś naprawdę szokującego. Także chciałam siebie sprawdzić jak spodoba mi się inny gatunek książki, czyli reportaże.

Powieść objętościowo jest bardzo cienka, dlatego byłam pewna że szybko ją przeczytam. Nie wiem czy akurat to już było w oryginale albo dopiero w naszym polskim wydaniu, ale na początku powieści jest spis wszystkich osób, które biorą udział w całej tej sprawie. Ja mam czasami problem z zapamiętaniem czegokolwiek. Ciężko ogląda mi się filmy, ponieważ gdy opanuję oraz utrwalę w pamięci wszystkie osoby oraz imiona, to mija 3/4 części tego co akurat oglądam. Tutaj są szwedzkie imiona, dlatego według mnie jest je gorzej zapamiętać. Podczas czytania, gdy przewinęło mi się jakieś nazwisko, wróciłam do pierwszych stron i od razu mogłam już łatwiej skojarzyć To było dla mnie ogromnym plusem!

Książka jest napisana w postaci reportażu, ale czasami miałam wrażenie jakbym czytała kryminał. Nie był on tak sztucznie napisany, żeby tylko przedstawić co tak naprawdę się wydarzyło. Czytało mi się to bardzo lekko i szybko. Nie było to bardzo trudne do odbioru. Były momenty które mocno mi się podobały, czyli na przykład kiedy Therese sprawia że wszystko wychodzi na jaw. Chociaż były momenty gdzie lekko się nudziłam.

Jak mówiłam na początku, ten napis na okładce spowodował że oczekiwałam coś ciekawego. co mnie zszokuje i może utworzy kaca książkowego na kolejne kryminały. Niestety oczekiwania nie zostały spełnione. Cała sprawa jest dosyć przewidywalna i nie potrafię wyróżnić za dużo rzeczy które mnie zaskoczyły. Trochę się na tym zawiodłam, bo miałam nadzieję że to będzie coś wstrząsającego, skoro wyszła dzięki temu ta książka.

Nie zraziłam się w zupełności do formy reportażu, wręcz jestem pewna, że po nie chętniej będę sięgać. Jeśli ktoś zastanawia się czy może spróbować czegoś innego, myślę że warto się wtedy za nią zabrać. Ale też warto uwzględnić ten minus, który został wyżej przeze mnie wymieniony.

Czy recenzja była pomocna?

ZaczytanaAngelika

ilość recenzji:127

brak oceny 23-05-2018 19:37

31 sierpnia 2012 roku znika bez śladu szwedzki milioner Goran Lundblad. Policję zawiadamia jego córka, która wkrótce zostaje podejrzaną w tej sprawie. Śledztwo tkwi w martwym punkcie, a sprawa nie jest wyjaśniona nawet po dwóch latach. Wtedy do akcji wkracza Therese Tang, zwyczajna kobieta, szefowa oddziału organizacji Missing People. Ona dostrzega coś, co pominięli profesjonaliści.
"Na tropie mordercy " to zapis śledztwa w sprawie zaginięcia, które parę lat temu poruszyło Szwecje. Intrygująca od pierwszej strony, mroczna i tajemnicza historia morderstwa, konflikt rodzinny, zakazana miłość i fortuna, o którą powstała kłótnia. Niepokojący zapis tajemniczego zagięcia. Zwykła kobieta, która dostrzegła, jak wiele pominięto i sama zajęła się rozwiązaniem zagadki. Ta historia wciągnęła mnie od pierwszej strony i trzymała w napięciu. Wiele razy zszokowała i zaskoczyła. I chociaż miałam obawy sięgając po tego typu książkę, to nie żałuję. Jest to naprawdę świetnie napisana historia, poniekąd napisana przez samo życie. Jeśli lubicie kryminalne klimaty, to ta książka jest w sam raz dla was????

Czy recenzja była pomocna?