rozwiń
rozwiń
zwiń
zwiń
wpisz minimum 3 znaki

Wybierz z dostępnych produktów

Człowiek z nieludzkiej ziemi

J. Czirkow

książka (miękka)

24,32 zł taniej -25%

Dziecko Gułagu Okruchy wspomnień z ...

J. Better

książka (miękka)

28,40 zł taniej -27%

Wojenna odyseja Antka Srebrnego ...

H. Ronek

T. Roba...

książka (miękka)

14,48 zł taniej -8%

Na niebie i ziemi największe tajemnice ...

M. Oramus

książka (miękka)

25,47 zł taniej -36%

Na obcej ziemi - epub Literatura dawna

A. Oppman

ebook epub

4,22 zł taniej -15%

Na pobratymczej ziemi - epub Literatura ...

J. Papi

ebook epub

4,22 zł taniej -15%

Na prastarej ziemi

A. Ghosh

książka (miękka)

24,72 zł taniej -29%

Na ziemi obiecanej

E. Remarque

książka (miękka)

13,92 zł taniej -60%

Na niebie i ziemi - mobi, epub

M. Oramus

ebook, multiformat: mobi, epub

22,34 zł taniej -20%

Na prastarej ziemi - mobi, epub

A. Ghosh

ebook, multiformat: mobi, epub

23,47 zł taniej -10%

Psalmy ziemi Rozważania o tym, jak Bóg ...

F. Rivers

książka (twarda)

32,36 zł taniej -35%

Pół Ziemi Walka naszej planety o życie

E. Wilson

książka (miękka)

34,23 zł taniej -34%

Na nieludzkiej ziemi
ocena: 6, głosów: 16
 
powiększenie

Fragmenty

przeczytaj fragment książki
Na nieludzkiej ziemi

I

NA WOLNOŚCI

Dwa lata bez miesiąca za drutami: Starobielsk na Ukrainie, Pawliszczew Bór, Griazowiec pod Wołogdą.
Ostatnie dni gorączki wyjazdowej. Starszyzna na spółkę z bolszewikami przygotowuje listy wyjeżdżających, rozbija wszystkich na „wagony”. Mamy jechać dwoma wielkimi eszelonami, nikt nie wie, z kim i do jakiego eszelonu trafi, nie wiemy, który dokąd nas zawiezie, wiadomo tylko, że to będzie gdzieś na południu, pono nad Wołgą, gdzie ma się formować wojsko. Zaledwie parę dni temu przybył do nas na kilka godzin do obozu gen. Anders, wypuszczony z Łubianki i mianowany przez gen. Sikorskiego dowódcą mającej się tworzyć na terenie Sowietów Armii Polskiej.
Przybył samolotem, odwiedził nasz obóz, otoczony uśmiechniętymi oficerami NKWD, i zrobił przegląd jeńców griazowskich.
W słoneczny, mglisty i mokrą ziemią pachnący, już jesienny dzień obszedł nasze szeregi w wytartych, z trudem do możliwego wyglądu doprowadzonych mundurach. Szedł o kiju, lekko utykając (wiedzieliśmy, że ciężko rannego we wrześniu 1939 roku włóczono go po więzieniach Lwowa, Kijowa i Moskwy), miał cerę ziemistą, wzrok nadzwyczaj uważny i skupiony.
W najprostszych słowach - jakże nas wzruszały - powołał nas wszystkich z powrotem do czynnej służby i zakończył przemówienie słowami: „Musimy zapomnieć dawne urazy... i walczyć do ostatnich sił ze wspólnym wrogiem Hitlerem przy boku sojuszników, przy boku Armii Czerwonej”.
Głos jego brzmiał bezapelacyjnie.
W dzień naszego wyjazdu pogoda jest szara i już chłodna, białopienne brzozy obozowe szumią po jesiennemu w wietrznym wilgotnym powietrzu.
Cały dzień oczekiwania. Żegnam ten skrawek ziemi, na którym przeżyłem rok: nasze izby drewniane, wielki gmach klasztorny o grubych ścianach, zapełniony pryczami, i rumowisko XVII-wiecznej cerkwi klasztornej, wysadzonej przez bolszewików w powietrze; stawek, w którym praliśmy naszą bieliznę, i gąszcz brzózek, srebrnych topól, akacji, gdzie wśród starych połamanych płyt grobowych zapisanych cyrylicą odbywały się nasze dyskusje i odczyty z garstką najżywszych, najtwardszych kolegów podchorążaków (ilu z nich, jak dyskobol Fiedoruk, jak skrzypek, wilnianin, Hakiel, poległo we Włoszech!). W tym samym gąszczu spotykaliśmy rano starego Żyda, lubianego i szanowanego przez nas wszystkich kupca drzewnego Kleinemanna (nie wiadomo dlaczego wywieziono go, umieszczając z nami), w biało-czarnym tałesie; odmawiał swe modlitwy. Tam również przechadzał się długie godziny z różańcem w ręku nasz drogi i mądry przyjaciel ksiądz Kantak.
Wyruszamy dopiero o godzinie 7 wieczór, o zmierzchu. W głębi, wśród tych samych obozowych topól, brzóz i akacji, stoi paru kolegów i patrzy na nas z rozpaczą: to Polacy, którzy się podawali, jak się okazało, za Volksdeutschów. W ostatnich dniach komenda sowiecka ujawniła ich dawne zeznania, na podstawie których spodziewali się być odesłani do Polski. Jeden z nich powiesił się w chwili, gdyśmy wychodzili długą wojskową kolumną poza druty, inni zostali na pewno wykończeni przez sowieciarzy, którzy zamierzali ich przerzucić do jeszcze dalej na północy położonych łagrów.
Ruszamy czwórkami, w drodze zaczyna mżyć deszcz, do stacji jest siedem kilometrów. Deszcz drobny, coraz mocniejszy. Idziemy w błocie poprzez smutny kraj, wsie biedne po drodze, czarne chaty z ogromnych bierwion. Z jednej chaty wychodzi stara kobieta: „Gospod' z wami, Boh z wami” - mówi. Te same słowa powtarza nam półgłosem inna młoda kobieta na ulicy miasteczka, jakby wymarłego, bez światła, bez ruchu, w którym jest stacja.
Idziemy żołnierskim krokiem, śpiewamy bardzo głośno żołnierskie polskie piosenki, humory świetne pomimo deszczu. Dochodzimy do stacji. Każą nam obejść zabudowania stacyjne. Idziemy przez zalaną wodą łączkę na peron, tam ustawiają nas w kolumnę według cyfr wagonów, do których jesteśmy przeznaczeni, i każą czekać. Deszcz już teraz leje, humory mniej entuzjastyczne.
Nasze dowództwo uwierzyło bolszewikom, że wagony są już w drodze z Wołogdy, tymczasem wagonów nie ma, nadejdą dopiero na drugi dzień nad ranem. O tym, żeby porozmieszczać tysiąc siedmiuset ludzi po domach, nie ma mowy; w gmachu stacyjnym nie zmieści się więcej niż kilkudziesięciu. Dowództwo się nie pokazuje i tak w lejący jak z cebra zimny deszcz czekamy, stojąc czwórkami, aż do drugiej czy trzeciej rano.
Przede mną jeden oficer kładzie się w kałuży i w żaden sposób nie można go zmusić do wstania. Coraz to wołanie: „Podać dalej - lekarza! Zachorował któryś z wagonu 115, 118 itd.”
Kilku zemdlało.
Koło drugiej karność zaczyna pękać, na początku pojedynczo wymykają się, szukając ratunku od deszczu, potem nagle cała kolumna rozpryskuje się i na własną rękę szuka schronienia od deszczu. Deszcz mi się leje wszędzie, za kołnierz i w buty, całe ciało mokre, furażerka jak gąbka. Pomimo własnej opłakanej sytuacji, obserwuję śmieszne sceny: dwóch nieszczęśników szybkim desperackim krokiem chodzi tam i z powrotem, trzymając nad głową łopoczący żagiel - absolutnie przemoczone prześcieradło.
Stajemy z paru kolegami pod chudym okapem na jakie pół godziny, potem przeciskamy się do pustego wagonu towarowego na bocznym torze i tam przeczekujemy do piątej rano. Po wdrapaniu się do ciemnego wnętrza wagonu, coraz to rozświetlanego zapałką (zapałka drogocenność, jest ich mało i przeważnie przemoczone), spotykam Gniewosza. Jako dziecko jeszcze uciekł w 1939 roku do wojska, dwa lata obozu nie zmąciły ani na chwilę jego postawy naprawdę dobrze wychowanego, pilnie się uczącego, na nic się nie skarżącego chłopca. Ma obwiązaną głowę ręcznikiem i ciemne, długie, czarne kosmyki wysuwające mu się koło uszu jak pejsy, czarne oczka jak paciorki na bardzo białej, prawie dziecinnej twarzy. W błysku zapałek robi wrażenie jakiegoś ucznia szkoły rabinackiej.
W ciemnej norze wagonu, zapchanego nie wiadomo kim i nie wiadomo czym, daje mi zwykłym towarzysko-uprzejmym głosem świetną radę - bym wyciągnął sweter z plecaka i nałożył pod mokrą koszulę. Z biedą, przy pomocy Gniewosza wyciągam w ciemności z głębi worka mój sweter. Noszę go prawie że bez przerwy od dwóch lat. Jest ciepły, wspaniały, ze szwedzkiej wełny, niegdyś białej w czarne cętki - przysłali mi go w pierwszych tygodniach przyjaciele z Danii, w jedynej paczce, która do mnie dotarła.
Na szczęście jest tylko wilgotny, to bardzo mnie rozgrzewa. Tymczasem wielki plusk, jakby kto dzbanek wody wylewał na ziemię: redaktor „Gazety Polskiej” Kleinert wylewa z butów wodę na podłogę i wyciska onuce. Wskutek tej metody brodzimy w rzadkim błocie. Przychodzi mi na myśl ustęp tylko co przeczytanej książki kolegi z Griazowca, alpinisty Ostrowskiego, opis nocy na górze Dych-Tau w zawieję śnieżną na wąskim „balkonie” nad przepaścią, kiedy wchodził na ten szczyt na Kaukazie. Ostatecznie ten wagon w porównaniu - to komfort. O piątej przechodzimy zmoczeni do nitki do naszych nareszcie nadeszłych wagonów.
Wyjście na wolność po dwóch latach. Z początku urok maszerowania błotnistą drogą, już poza drutami, przez biedne pola i biedne wsie. Chaty niemalowane, czarne. Potem ogarniające zmęczenie i smutek ciemnego, obdrapanego, martwego miasteczka, w błocie i deszczu, i te godziny czekania bez końca, zmarznięcie na kość na czarnej stacji w przenikliwy chłód i nieustającą lodowatą ulewę. To wszystko, co mi zostało w pamięci z pierwszych godzin wolności.

Na nieludzkiej ziemi (twarda)

książka

Wydawnictwo: Znak

Oprawa: twarda

Ilość stron: 380

Dostępność: niedostępny

Nasza cena: 42,55

Cena detaliczna: 44,78

dodaj do przechowalni dodaj do listy życzeń

Przy zakupie 5 egz.
Cena hurtowa:

35,82

Powrót Darmowa wysyłka dla zamówień od 99zł. SPRAWDŹ!
  • Opis

  • Szczegółowe informacje

  • Recenzje (0)

Na nieludzkiej ziemi - opis produktu:

Klasyka literatury światowej XX wieku.


`Na nieludzkiej ziemi to mrożąca krew w żyłach relacja z życia i śmierci w gułagu. Napisał ją obdarzony niezwykłym zmysłem obserwacji, wielkim talentem i wyjątkową wrażliwością artysta. Książka Józefa Czapskiego to klasyk, który należy stawiać obok Archipelagu GUŁag Sołżenicyna czy Innego Świata Herlinga-Grudzińskiego`.
Norman Davies

Na nieludzkiej ziemi należy do kanonu najbardziej wstrząsających książek
o cierpieniach zgotowanych światu przez komunistyczną utopię, jakie realizował sowiecki aparat przemocy i wyzysku. Józef Czapski oddaje głos zamordowanym i wyraża w ich imieniu niezgodę na dokonujący się horror. Jednymi z pierwszych, którzy docenili znaczenie i siłę zawartych tu tekstów, byli Arthur Koestler i George Orwell. Ten ostatni, zainspirowany przeżyciami Czapskiego, planował napisać książkę o Katyniu.

Posłowie do nowego wydania dzieła Józefa Czapskiego napisała prof. Natalia Lebiediewa, historyk, jedna z najwybitniejszych znawczyń tematyki katyńskiej.

Na nieludzkiej ziemi - szczegółowe informacje:

Dział: Książki
Wydawnictwo: Znak
Oprawa:twarda
Okładka:twarda
Wymiary:144x205
Ilość stron:380
ISBN:978-83-240-4984-4
Wprowadzono: 03.10.2017
i zgarniaj nagrody napisz recenzję

Na nieludzkiej ziemi - recenzje klientów


Podobał Ci się ten tytuł? Zainspirował Cię? A może nie zgadzasz sie z autorem, opowiedz nam o tym, opisz swoje doznania związane z lekturą.
10.00

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

Obcym alfabetem. Jak ludzie Kremla i ...

G. Rzeczkowski

książka (miękka)

25,85 zł taniej -35%

Nietoperz i suszone cytryny

M. Meller

książka (miękka)

27,89 zł taniej -30%

Odbiorę ci wszystko

R. Lillegraven

książka (miękka)

25,79 zł taniej -35%

Dziewczyna o czterech palcach

M. Krajewski

książka (miękka)

25,79 zł taniej -35%

Józef Czapski - przeczytaj też

Czytając

J. Czapski

książka (twarda)

29,05 zł taniej -27%

Listy 1939-1982 Tom 2

J. Czapski

książka (twarda)

41,49 zł taniej -35%

Patrząc

J. Czapski

książka (twarda)

42,57 zł

Tumult i widma

J. Czapski

książka (twarda)

32,71 zł taniej -27%

Ciekawe pomysły Gandalfa

książka

12.58 zł

taniej -0%

Na wsi Moja pierwsza książka z naklejkami

Na stronach tej książeczki spotkasz wiele ciekawych zwierząt, które żyją na wsi. Baw się naklejkami, rysuj i koloruj. Miłej zabawy!

książka

21.64 zł

taniej -38%

Na głodzie Moja historia walki z nałogiem

Książka zatytułowana "Na głodzie" to pamiętnik młodego Nica - pełna nadziei historia wyzwalania się z nałogu. Świadectwo Nica to przejmujący, surowy zapis walki z nałogiem. To portret chłopaka, który otarł się o śmierć, ale nigdy nie stracił nadziei. Książka ma formę pamiętnika, w którym Nic szczegółowo, bez znieczulenia opisuje swoje zmagania z...

książka

13.09 zł

taniej -22%

Na zimę 500 naklejek

Dowiedz się, jak świat zmienia się zimą! W książce czeka na Ciebie aż 500 naklejek, dzięki którym poznasz różne sporty zimowe i wiele gatunków zwierząt. Część naklejek służy do rozwiązywania zadań, a pozostałe przyklejaj, gdzie tylko chcesz!

książka

14.48 zł

taniej -8%

Wojenna odyseja Antka Srebrnego 1939-1946....

Antek Srebrny znajduje się bardzodaleko od domu - w Kazachstanie, dokąd został wywieziony przez Sowietów. To "nieludzka ziemia", niebezpieczna, zwłaszcza dla takich ludzi jak Antek - zesłanych tam jako wrogowie Rosji. Dzięki sprytowi i odwadze uda mu się przeżyć. To jednak nie koniec czekających go niebezpieczeństw. Antek trafia doprawdziwego...

książka

28.40 zł

taniej -27%

Dziecko Gułagu Okruchy wspomnień z nieludzkiej...

Przyszli po nich nad ranem, pewnego sierpniowego dnia 1937 roku. Skończyło się oczekiwanie w niepewności. W ciągu kilku miesięcy los moich rodziców zostanie przypieczętowany. Odpowiedź na pytanie: jak do tego doszło? - będzie jednym z wątków moich wspomnień. Dlaczego moja matka i ojciec związali się z ruchem, który jego zaprowadził 19 grudnia 1937 roku...

książka

24.32 zł

taniej -25%

Człowiek z nieludzkiej ziemi

To książka wyjątkowa w naszej ofercie - wspomnienia więźnia z łagru na Wyspach Sołowieckich. Tą pozycją rozpoczynamy cykl "Rosja nie zagranica", w którym zamierzamy pokazać prawdziwą Rosję - nie tę z propagandy sowieckiej ani z propagandy antyrosyjskiej, tylko wielki, słowiański, chrześcijański kraj, z ogromnym dorobkiem naukowym i kulturalnym. O...

Brak list życzeń:

Utwórz

zamówienie tradycyjne
Brak produktów w koszyku
Brak produktów w koszyku

2.99

14.99

2.99

1.98

8.99

Łączna wartość zamówienia: 0 zł0 zł
Dostawa i płatność › Płatność › przejdź do koszyka
rozwiń
Wpisz numer
Swojego zamówienia (xxxxxx/rrrr)
Sprawdź

Powiadom kiedy produkt będzie dostępny

Wpisz swój adres e-mail: