rozwiń
rozwiń
zwiń
zwiń
wpisz minimum 3 znaki
Marzenia Kaliny. Małe tęsknoty
ocena: 6, głosów: 11
 
powiększenie

Fragmenty

przeczytaj fragment książki
Marzenia Kaliny. Małe tęsknoty

26 maja 2015 (wtorek)

KALINA

Bezkresne, smoliste niebo zdawało się mocno na nią napierać, skutecznie ograniczając jej przestrzeń. Bezkształtne, ciężkie chmury kłębiły się wokół niby wygłodniałe sępy, w każdej chwili gotowe do ataku. Przesycone potem powietrze zdawało się zaciskać swe amorficzne palce wokół jej gładkiej szyi, na której gołym okiem można było dostrzec przyśpieszony puls. Dziesiątki, setki, tysiące dłoni falowało wokół jej ciała targanego strachem, skupiając się wokół miejsca, które kurczowo starała się osłonić nagimi ramionami. Usiłowała przypomnieć sobie dotyk tych dłoni i miała wrażenie, że każdą z nich już kiedyś spotkała.
Skuliła się tak mocno na łóżku, że czuła przeszywający ból mięśni, które protestowały, broniąc się przed naciskiem. Nie miało to dla niej znaczenia. Widziała, że jest jedyną osobą, która jest w stanie ochronić swój największy skarb. Jeszcze mocniej podkurczyła nogi, brodą dotykając kolan. Słony pot spływał stróżkami po jej gładkiej twarzy i wsiąkał w cienką, bawełnianą koszulę nocną, pozostawiając na niej mokre plamy, tworzące swoistą mozaikę. Chciała się ukryć pod kocem przed napastliwym dotykiem dłoni, ale nie wyczuwała go wokół siebie, dlatego miotała się po łóżku jak ryba nagle wyjęta z wody przez rybaka, który jeszcze nie podjął ostatecznej decyzji, czy ocali jej życie.
Nagle poczuła lekkie szarpnięcie. Nie miała siły się dłużej bronić. Bezwolnie się poddała, czekając na kolejny impuls. Wtedy w oddali usłyszała głos:
– Kalina, Kalina. Obudź się. Musisz otworzyć oczy.
Niechętnie podniosła ociężałą powiekę. Półmrok rozjaśniał wątły strumień światła, sączącego się z lampki stojącej na stoliku nocnym tuż obok łóżka. Nieprzytomnym wzrokiem rozejrzała się wokół. Poznawała niedawno urządzoną sypialnię; postawiła na minimalizm i nie pozwoliła Kamilowi wnieść tu niczego oprócz wygodnego łóżka, dużej, zasłaniającej całą boczną ścianę szafy w kolorze śmietankowym oraz dwóch niepozornych szafek nocnych. Na nic zdały się głośne protesty mężczyzny, gdy twierdził, że nie ma gdzie ustawić swojego rowerka stacjonarnego, z którym najchętniej by się nie rozstawał. Kalina zdecydowanie zamknęła drzwi do sypialni, a sprzęt do ćwiczeń ostatecznie wylądował na balkonie.
W wiszącym naprzeciw łóżka lustrze dostrzegła swoje odbicie. Krótkie blond włosy były posklejane. Przyśpieszony oddech tłumaczył rumieńce pojawiające się na policzkach. Przesiąknięta potem koszula nocna przykleiła się do ciała, podkreślając chudość trzydziestodwuletniego ciała. Przenikliwe i rozbiegane piwne oczy błyszczały w napięciu.
– Boże, jak się wystraszyłam – zaczęła, wyraźnie wyczerpana, przecierając twarz chusteczką higieniczną, która leżała na stoliku. – Dobrze, że to tylko sen.
– Kolejny w tym tygodniu – stwierdził Kamil i wstał, żeby wyjąć z szafy świeżą piżamę. – Musisz się uspokoić, bo nerwy mogą ci jedynie zaszkodzić.
– Boisz się, że zabraknie mi piżam? – zażartowała, choć wcale nie było jej do śmiechu. – Myślisz, że to takie proste zapanować nad snami? Jeśli wiesz, jak to zrobić, to mi powiedz, bo jak widzisz, sama tego nie potrafię.
– Przestań się przejmować, inaczej zwariujesz, a już na pewno niczego nie przyśpieszysz ani w niczym to nie pomoże – tłumaczył, pomagając jej się przebrać.
– Wiem, ale nie potrafię zapomnieć o swoich emocjami. – Zapięła guzki od piżamy. – Tak bardzo chciałabym już wiedzieć…
– Doskonale zdajesz sobie sprawę, że jest jeszcze za wcześnie na wyniki – powiedział, idąc do łazienki, by wrzucić przepoconą koszulę do kosza na brudną bieliznę.
– Nie musisz mi o tym przypominać po tylu latach, ale nie masz pojęcia, jak mnie wykańcza brak wiedzy – oświadczyła, chowając twarz w dłoniach.
– Kochanie, w poniedziałek masz wizytę u lekarza i wtedy wszystko będzie jasne, ale do tego czasu nie możesz o tym ciągle myśleć, bo nic, kompletnie nic to nie da. – Usiadł przy niej, delikatnie gładząc jej plecy.
– Pięć lat – zaczęła, wciąż skulona. – Pięć cholernie długich lat – dodała łamiącym się głosem.
– Ciii, kochanie. – Uspokajał ją, coraz mocniej tuląc do siebie. – Jestem tu. Jesteśmy razem i wierzę, że wszystko będzie dobrze.
– Obejmij mnie, bo już nie mam siły – odezwała się, coraz mocniej drżąc na całym ciele.
Oparł się plecami o ścianę i mocno przyciągnął ją do siebie, po czym okrył ją kocem i pozwolił, by szlochała, dopóki nie opadła z sił i zasnęła w jego ramionach. Ostrożnie się odsunął i położył ją na miękkiej poduszce ozdobionej kwiatowym motywem, który Kalina uwielbiała. Może dlatego z nią nie walczył i akceptował kolejną pościel w kolorze lawendowym czy brzoskwiniowym.
Dwie godziny później siedzieli przy kuchennym stole, w ciszy jedząc śniadanie, jakby w nocy nic się nie wydarzyło. Jedno z setek załamań, które przychodziły i – czasem szybciej, a czasem wolniej – w końcu mijały.
Kalina zdążyła wziąć prysznic, wymodelować włosy i nałożyć makijaż, który miał ukryć nocny dramat. Zwiewna sukienka lekko falowała, gdy szła do pracy – jedynego miejsca, w którym na dłuższą chwilę potrafiła oderwać się od rzeczywistości.
W budynku przywitał ją znajomy gwar dochodzący zza drzwi. Od razu skierowała się w stronę pomieszczenia, które za każdym razem, gdy do niego wchodziła, pozwalało jej wrócić do beztroskiego dzieciństwa, gdzie nie trzeba było myśleć o następnym dniu.
– Dzień dobry, skrzaty – odezwała się Kalina, wchodząc do sali przedszkolnej. – Co chcecie dzisiaj robić? – spytała, choć doskonale znała odpowiedź, niezmienną od początku roku szkolnego.
– Bawić się! – Usłyszała chóralną odpowiedź.
– Dobrze – odpowiedziała, po czym jak zwykle dodała: – Najpierw pobawimy się w rysowanie.
Uważnie obserwowała twarze swoich milusińskich, ale na żadnej z nich nie dostrzegła grymasu. Najwidoczniej znowu udało jej się zainteresować ich nauką, choć zupełnie nie byli tego świadomi.
– Kto mi powie, jakie mamy dzisiaj święto? – spytała, gdy przedszkolaki usiadły przy stolikach.
– Ja wiem – wyrwał się do odpowiedzi Krzyś, który nie mógł usiedzieć w miejscu. – Dzień Mamy.
– Świetnie, Krzysiu – pochwaliła go, kładąc na stołach kredki i bloki. – Waszym zadaniem będzie namalowanie portretu swojej mamy.
– Mogę namalować, jak sprząta mój pokój? – dopytywała Ola, która najwyraźniej miała już pomysł na swoją pracę.
– Może lepiej namaluj mamę, gdy odpoczywa albo się śmieje – poradziła Kalina, jednocześnie zastanawiając się, w jakiej sytuacji przedstawiłoby ją jej dziecko. Poczuła lekkie ukłucie, którego nie potrafiła jednoznacznie zdefiniować, i z zazdrością patrzyła na powstające portrety, które przyciągały wzrok niebanalną kolorystyką, pozostającą w całkowitej rozbieżności z rzeczywistością. Nikogo nie dziwiły fioletowe włosy jednej z mam czy niebieskie dłonie innej. Artysta ma wizję i realizm nie jest w stanie jej zniszczyć.
Nachylając się nad pracą jednego z dzieci, kątem oka dostrzegła wchodzącą starszą, korpulentną kobietę, która niepewnie się do niej uśmiechała. Kobieta nosiła zbyt opięte, wzorzyste sukienki, podkreślające mankamenty figury. Buty na niewielkim obcasie wyraźnie buntowały się przeciwko jej wadze, koślawiąc się na boki. Właścicielka nic sobie jednak z tego nie robiła i raźnie maszerowała w stronę zapracowanych dzieci.
Kalina doskonale wiedziała, jakie pytanie za chwilę padnie. Instynktownie zacisnęła dłonie, a jej oddech automatycznie przyspieszył, jakby za moment miała się znaleźć na ringu. Choć wciąż udawała, że nie dostrzega swojej szefowej, wiedziała, że rozmowa jest nieunikniona.
– Dzień dobry, dzieci – zaczęła dyrektorka, stając tuż obok Kaliny. – Widzę, że ciężko pracujecie.
– Malujemy mamę, a to nie jest ciężka praca – bez namysłu wypalił Krzyś, który zdążył już obgryźć czerwoną kredkę, jakiej użył do narysowania ramki wokół przygotowywanego przez siebie portretu.
Kalina zgromiła go wzrokiem, choć w głębi serca najchętniej by się roześmiała, widząc minę szefowej, która najwidoczniej nie wiedziała, w jaki sposób powinna zareagować. Zdążyła nabrać duży haust powietrza i na moment zatrzymać je w płucach, zanim zrobiła wydech. Wyraźnie nie miała ochoty na niespodzianki ze strony dzieci, bo zwróciła się do nauczycielki:
– Kalinko, co słychać?
Kalina nienawidziła tak ogólnikowo zadawanych pytań. Na usta cisnęła jej się zdawkowa odpowiedź, która powinna dać jej czas do namysłu, ale po tylu latach pracy z dyrektorką wiedziała, że to na nic. Była przekonana, że szefowa nie wyjdzie z sali, dopóki nie otrzyma jednoznacznej odpowiedzi, nawet jeżeli będzie musiała drążyć temat i pytać wprost. Kompletnie jej nie przeszkadzało, że w ten sposób narusza czyjąś prywatność.
Wreszcie odpowiedziała:
– Na razie nic ciekawego.
– Jeszcze nic nie wiadomo? – dopytywała nachalnie szefowa. W jej głosie pobrzmiewała nuta zainteresowania.
– Nie – odparła Kalina i odwróciła się na pięcie, by pomóc najmłodszej w grupie dziewczynce namalować nos i oczy mamy. – Jeśli ktoś skończył rysować portret, to może zacząć ozdabiać ramki – dodała, podając dzieciom niewielkie motylki i kwiatki wycięte z kolorowego papieru.
Cały czas ignorowała obecność szefowej, co i rusz nachylając się nad którymś z dzieci i pomagając mu przy jego szkicu, jednocześnie udzielając wskazówek, jak powinno dalej pracować. Miała wrażenie, że trwa to w nieskończoność. Bała się podnieść wzrok, by nie natrafić na przeszywające spojrzenie, dociekające prawdy, której ona sama wciąż nie znała.
Gdy wreszcie odwróciła się w stronę drzwi, spostrzegła, że jej rozmówczyni opuściła salę. Dopiero wtedy odetchnęła z ulgą i powróciła do pytań, które w naturalny sposób rodziły się w głowach jej małych uczniów. Pytań, których się nie bała. Pytań, za które ich chwaliła. Przysiadła na jednym ze stolików i zaczęła śpiewać piosenkę, której od ubiegłego tygodnia uczyła swoich wychowanków. Kilkanaście głosów natychmiast się do niej przyłączyło, wywołując na jej twarzy uśmiech. Uwielbiała te dzieciaki, po ośmiu latach pracy nauczyła się czerpać radość z ich małych sukcesów, które poniekąd były jej zasługą, i korzystać z energii, którą emanowały.
Kalina odbierała od dzieci ukończone prace i kolejno wieszała je na gazetce ściennej, by wszyscy mogli je podziwiać. Gdy każdy już opowiedział o przygotowanym portrecie, nadszedł czas na upragnioną zabawę. Wreszcie miała chwilę wytchnienia dla siebie. Usiadła za biurkiem i tępo zapatrzyła się w stronę radośnie bawiących się maluchów. Ich pokrzykiwania, głośne rozmowy i śmiech tym razem nie zdołały jej zainteresować. Miała wrażenie, że to wszystko nie dzieje się naprawdę, że jest jedynie fragmentem filmu odtwarzanego w zwolnionym tempie. Wreszcie uzmysłowiła sobie, że myślami zaczyna powracać do nocnego koszmaru, który wciąż ją przerażał. Spostrzegła, że spocone dłonie zaciska na wiecznym piórze, po którym ścieka granatowy tusz, tworząc na jej sukience nieregularne wzory. Nie miała pojęcia, jak do tego doszło. Poderwała się z krzesła i pobiegła do niewielkiej łazienki przylegającej do sali. Nachyliła się nad nisko zawieszoną, bo przygotowaną z myślą o dzieciach, umywalką i zaczęła nerwowo mydlić dłonie. Tusz jednak nie dawał się tak łatwo zmyć i mimo wysiłku, na opuszkach palców wciąż były widoczne jego ślady. Wiedząc, że nie może na długo pozostawić dzieci samych, pospiesznie zabrała się za czyszczenie sukienki. W tym przypadku zadanie okazało się jeszcze trudniejsze. Pierwsza próba zakończyła się całkowitym fiaskiem, a rozmoczona plama utworzona z mniejszych kleksów, które w niezrozumiały dla Kaliny sposób zdołały połączyć się ze sobą, przypominała kontury państw stanowiących Unię Europejską. W końcu bez zbędnych ceregieli wsadziła dół sukienki do zlewu, obficie polała ją mydłem i zdecydowanymi ruchami zaczęła ją zapierać. Po kilku minutach plama odrobinę zbladła, oddając swój kolor pianie, która zdążyła zawładnąć przednią częścią sukienki. Jeszcze kilka ruchów i można było spłukiwać. Kilka kropel skapnęło jej na sandały, ale dotyk ociekającej wodą sukienki był nie do zniesienia. Złapała wiszący na ścianie ręcznik i mocno wykręciła w nim przemoczone ubranie, które posłusznie oddało część ze swej wilgoci. Po chwili wyszła z łazienki, czując na nogach dotyk zawilgłego materiału, który jeszcze przez jakiś czas miał jej przypominać o chwilowej dekoncentracji. Na wywabienie plamy musiała poszukać innego sposobu, ale mogła to zrobić dopiero po powrocie do domu.
Kiedy wyszła z łazienki, zebrała grupę dzieci i po umyciu rąk poprowadziła wszystkich do jadalni, gdzie gromadziły się pozostałe przedszkolaki.
Wbrew oczekiwaniom w sali panowała względna cisza. Słychać było jedynie brzęk sztućców uderzających o talerze.
Kalina przywitała się z pozostałymi nauczycielkami i podeszła do najbliższej koleżanki, stojącej nieopodal grupy najmłodszych przedszkolaków.
– Cześć, skąd taka mina? – spytała Iza z troską.
– Ciężki dzień – zaczęła Kalina. – Beznadziejna noc – dodała, wzruszając ramionami.
– Ile masz jeszcze czasu?
– Sześć dni.
– Kalina, wytrzymałaś tyle, więc musisz walczyć dalej – przekonywała drobna szatynka, ubrana w zbyt krótką bluzkę, która podjeżdżała do góry za każdym razem, gdy nachylała się nad którymś z dzieci. – Naprawdę podziwiam cię za to, co robisz, i dlatego nie możesz odpuszczać.
– Dziękuję – odezwała się po chwili Kalina ledwie słyszalnym głosem. – Iza, nie masz pojęcia, jak bardzo mam już tego wszystkiego dosyć. To ciągłe czekanie na wyniki, efekty, prognozy i założenia po prostu mnie wykańcza psychicznie. Nie mam siły cieszyć się słońcem. Nie mam ochoty spotykać się z ludźmi, by mówić o sprawach, które nie mają dla mnie żadnego znaczenia.
– I masz do tego pełne prawo, a to, co o tobie sądzą inni, jest kompletnie nieistotne. Pozwól sobie na takie myślenie, a będzie ci łatwiej.
– Chciałabym to całe zamieszanie przespać i móc obudzić się w lepszej dla mnie rzeczywistości…
– Musi być lepiej! Będzie lepiej, tylko w to uwierz – prosiła Iza.

Marzenia Kaliny. Małe tęsknoty (miękka)

książka

Wydawnictwo: Replika

Oprawa: miękka

Ilość stron: 320

Wysyłamy w: 24h - 48h + czas dostawy

Nasza cena: 21,58

Cena detaliczna: 34,80

U nas taniej o 38%

dodaj do przechowalni dodaj do listy życzeń Dodaj do koszyka
Powrót Darmowa wysyłka dla zamówień od 99zł. SPRAWDŹ!
  • Opis

  • Szczegółowe informacje

  • Recenzje (1)

  • Inne wydania

Marzenia Kaliny. Małe tęsknoty - opis produktu:

Mogłoby się wydawać, że na pozór niemające niż ze sobą wspólnego bohaterki, nie będą w stanie odnaleźć wspólnej drogi. Różni je prawie wszystko - wiek, bagaż doświadczeń, zainteresowania, a nawet usposobienie. Jedynym, co je łączy jest pragnienie posiadania rodziny. To z nią utożsamiają swoje szczęście.

Kalina ma pracę, w której czuje się spełniona. Wyszła za mąż za człowieka, który ją kocha z wzajemnością i ma własny dach nad głową. Można pomyśleć, że wiedzie wspaniałe życie, którego inni jej zazdroszczą. A jednak wciąż czegoś brakuje jej do szczęścia...
Lena to nastolatka ze zbyt dużym bagażem doświadczeń jak na jej wiek. Została poturbowana przez los, jaki zgotowali jej rodzice. Tak bardzo skrzywdzona i osamotniona przez najbliższych staje się łatwym celem, dla człowieka, który pragnie wykorzystać jej niewinność.
Elżbieta jest dojrzałą kobietą. Dawno temu, jeszcze za czasów jej młodości, spotkała mężczyznę, który wpłynął na jej życie. W jej świadomości wciąż tkwi dramatyczna decyzja dotycząca dziecka. Przez nią wciąż nie może normalnie funkcjonować.

Los, który zadrwił z trzech kobiet. Felerny wypadek, który splata ze sobą ich historię.

- Historia, która porusza i zmusza do refleksji
- Literatura piękna przeznaczona dla kobiet
- 320 stron w miękkiej oprawie

Marzenia Kaliny. Małe tęsknoty - wybrana recenzja:

Hanna_nieoceniampookladkach 9/11/2017
recenzja dotyczy produktu: Książki

Trzy kobiety. Trzy odmienne osobowości. Trzy różnorodne bagaże doświadczeń. Jedna historia. Na wstępie poznajemy Kalinę - trzydziestodwuletnią kobietę, która spełnia się zawodowa jako nauczycielka w przedszkolu, i można powiedzieć, iż wiedzie całkiem spokojne życie u boku kochającego męża. Jednak... (czytaj dalej)

Marzenia Kaliny. Małe tęsknoty - szczegółowe informacje:

Dział: Książki

Kategoria: literatura piękna, dla kobiet

Wydawnictwo: Replika
Oprawa:miękka
Okładka:miękka
Wymiary:130x200
Ilość stron:320
ISBN:978-83-7674-658-6
Wprowadzono: 27.10.2017
i zgarniaj nagrody napisz recenzję

Marzenia Kaliny. Małe tęsknoty - recenzje klientów

9/11/2017
recenzja dotyczy produktu: Książka

Trzy kobiety. Trzy odmienne osobowości. Trzy różnorodne bagaże doświadczeń. Jedna historia. Na wstępie poznajemy Kalinę - trzydziestodwuletnią kobietę, która spełnia się zawodowa jako nauczycielka w przedszkolu, i można powiedzieć, iż wiedzie całkiem spokojne życie u boku kochającego męża. Jednak czegoś im brakuje, a dokładniej własnego dziecka. Małżeństwo od dłuższego czasu stara się o powiększenie rodziny, jednak nieustanne próby, nie przynoszą oczekiwanego rezultatu...

Z drugiej zaś strony poznajemy Lenę ? uczennicę gimnazjum, wychowującą się w rodzinie zastępczej, która zapewnia jej wiele ciepła, miłości i troski, jednak Lena nie zawsze zwraca na to uwagę. Podatna na wpływy rówieśników, popełnia błędy, jednocześnie nie zdając sobie sprawy z tego, jaką przyjdzie jej płacić za to cenę. Często okłamuje swoich opiekunów, a na domiar tego w jej życiu pojawia się dorosły mężczyzna, który jak się później okazuje, wcale nie ma pozytywnych zamiarów względem Leny.

Poznajemy jeszcze Elżbietę, dojrzałą kobietę z bagażem pejoratywnych wspomnień z przeszłości. Kiedyś na jej drodze życiowej pojawił się pewien mężczyzna, który zrobił na niej piorunujące wrażenie, jednak pozostawił w jej sercu ogromną traumę... W celu zagłuszenia dawnych decyzji, wspomnieć, sytuacji, Elżbieta oddaje się swojej pasji ? malarstwie.

Czy Kalinie i jej mężowi będzie dane spełniać się w roli rodziców? Czy Lena uporządkuje swoje życie i będzie w stanie się odnaleźć w tej wyjątkowo skomplikowanej sytuacji, która ją spotkała? Czy Elżbieta, będzie jeszcze miała okazję zaznać szczęścia i definitywnie zapomni o tym, co było kiedyś?

Marzenia Kaliny otwierają cykl Małe Tęsknoty. Byłam pewna, iż Autorka, skończy pierwszy tom, za pomocą zakończenia otwartego i pozostawi czytelnika w niewiedzy, aby kolejne wydarzenia, mogły klarować i rozwijać się w następnych tomach. Jednak, nie spodziewałam się, iż ta część zakończy się w taki sposób. I teraz pozostaje mi oczekiwać kolejnego tomu w ogromnym napięciu i niewiedzy, co będzie dalej, czy wszystko się ułoży, czy wszystkie trzy bohaterki w końcu będą szczęśliwe.
Bardzo lubię twórczość Anety Krasińskiej, i zawsze z ogromnym entuzjazmem sięgam po kolejną publikację spod pióra Autorki. Muszę przyznać, iż jeszcze nigdy się nie zawiodłam. Tutaj było podobnie. Otrzymałam w swoje dłonie, bardzo życiową, mądrą, refleksyjną, wyjątkową historię. Historię, która wciąga Nas czytelników już od pierwszych stron i nie pozwala się oderwać, dopóki nie dobrniemy do finiszu.

Niewątpliwą zaletą tej publikacji jest styl i język jakim operuje Autorka. Zresztą zawsze w książkach Anety Krasińskiej, jest tak lekko, bez przeciążeń, wszystko jest spójne, wszystko ze sobą współgra, jest przejrzyste, jasne, niebanalne i angażujące czytelnika. Bogaty i barwny język, a także szczere, dynamiczne i naturalne dialogi, to kolejny element, zasługujący na pochwałę.

Bardzo mi się podobało również to, iż cała fabułą nie skupia się tylko na jednej osobie i jej problemach, ale na trzech kobietach i na ich wyjątkowo skomplikowanym życiu, bowiem los żadnej z bohaterek nie oszczędza i nieustannie kładzie im kłody pod nogi. Kalina, Lena i Elżbieta cały czas dążą do tego, aby posiadać kochającą, szczęśliwą rodzinę, borykają się z przewrotnym losem, próbują się odnaleźć w tym, co ich spotyka, jednak nie zawsze jest łatwo. Autorka, bardzo dogłębnie i wyraziście nakreśliła wszystkie trzy kobiety, możemy w pełni zaangażować się w ich sytuację, każda z nich jest inna, a ich problemy, są jak najbardziej autentyczne, realistyczne, nie ma tutaj nic przekoloryzowanego, wyimaginowanego. Wszystko jest życiowe, utwierdzające czytelnika w przekonaniu, iż problemy bohaterek mogą mieć miejsce w Naszym codziennym życiu.

Nie zabrakło również żywych emocji. Wszystko to co przeżywają bohaterki, przeżywamy wraz z nimi. Kibicujemy im, pragniemy, aby los w końcu się do nich uśmiechnął, aby im się poukładało w życiu, i aby osiągnęły to o czym marzą. Trudno mi powiedzieć, którą z bohaterek polubiłam najbardziej, chyba nie ma potrzeby aby, to rozgraniczać, każda z nich w jakiś sposób mnie ujęła, zarówno swoimi wadami jak i zaletami. Jednak największe wrażenie zrobiła na mnie postać Leny- młodziutkiej uczennicy. Jej naiwność, nieprzemyślane, zbyt pochopne decyzje, względem spotkań z dorosłym mężczyzną, wprowadziły w mojej głowie ogromny zamęt. Ale jak ona tak może? Czy naprawdę, nie zdaje sobie sprawy z tego, do czego rezultacie może doprowadzić ta znajomość? Myślę, iż bardzo dobrze, że Autorka wkomponowała ten wątek w swoją powieść, bowiem, jest to temat, raczej cały czas aktualny i obecny w dzisiejszych czasach. Dzięki temu, iż ten wątek, został przedstawiony w tej powieści, możemy spojrzeć na ten problem na swój indywidualny sposób, zastanowić się jakbyśmy my zareagowali i jak się na to zapatrujemy.

Marzenia Kaliny, to bardzo refleksyjna, życiowa, autentyczna, niebanalna historia trzech bohaterek, które swoim życiowym bagażem doświadczeń, otwierają Nam oczy na wiele istotnych spraw. To historia emocjonująca z wartką akcją i napięciem. Od samego początku z ogromnym zaciekawieniem, zainteresowaniem i zaangażowaniem, zagłębiałam się w kolejne strony tej publikacji, by w rezultacie otrzymać finał, którego kompletnie się nie spodziewałam. Serdecznie polecam!

10.00

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

Lato wśród wydm

A. Krawczyk

książka (miękka)

27,87 zł taniej -30%

Lato w Pensjonacie pod Bukami

A. Krawczyk

książka (miękka)

29,99 zł taniej -33%

Kolejne 365 dni

B. Lipińska

książka (miękka)

23,89 zł taniej -40%

Mister

E. James

książka (miękka)

25,85 zł taniej -35%

Aneta Krasińska - przeczytaj też

Finezja uczuć

A. Krasińska

książka (miękka)

21,66 zł taniej -34%

Finezja uczuć

A. Krasińska

książka (miękka)

28,05 zł taniej -6%

Gdy opadły emocje

A. Krasińska

książka (miękka)

28,05 zł taniej -6%

Nadzieje Olgi Małe tęsknoty

A. Krasińska

książka (miękka)

21,59 zł taniej -38%

Odroczone nadzieje

A. Krasińska

książka (miękka)

25,23 zł taniej -6%

Pragnienia Elżbiety. Małe tęsknoty

A. Krasińska

książka (miękka)

21,59 zł taniej -38%

Szukając szczęścia

A. Krasińska

książka (miękka)

23,43 zł taniej -19%

Zobacz również

Serotonina

M. Houellebecq

książka (miękka)

29,24 zł taniej -35%

Teoria opanowywania trwogi

T. Organek

książka (miękka)

23,95 zł taniej -40%

Virion 3. Adept Imperium Achai

A. Ziemiański

książka (miękka)

27,85 zł taniej -30%

Jaga Kwiat paproci, Tom 0,5

K. Miszczuk

książka (miękka)

22,69 zł taniej -35%

Ciekawe pomysły Gandalfa

książka

24.35 zł

taniej -7%

Marzenia i rzeczywistość

Tomik poetycki.

książka

26.27 zł

taniej -34%

Marzenia na miarę Czyli jak sprawić by ...

Czy Odyseusz miał szansę w starciu z cyklopem Polifemem, synem Posejdona? Każdy rozsądny człowiek wie, że nie miał. A jednak udało mu się uciec z jaskini olbrzyma, choć nie zdołał uciec przed jego zemstą. Ale nawet zemsta oślepionego cyklopa nie odwiodła Odysa od głównego celu, jakim był powrót do Itaki. Zrobił wszystko, by wrócić do domu, choć na rozkaz...

książka

34.35 zł

taniej -25%

Marzenia i koszmary

Wybór 25 znakomitych opowiadań mistrza grozy uzupełniony jego osobistym komentarzem, w którym autor wyjaśnia źródła swojej twórczej inspiracji. Stephen King w najwyższej pisarskiej formie! Dziennikarz poszukujący sensacyjnego tematu do reportażu natrafia na ślad pilota-wampira, którego zagadkowe pojawienia się na odległych od siebie lotniskach są zawsze...

książka

23.31 zł

taniej -29%

Marzenia na agrafce

Lato to pora słonecznych plaż, bosych stóp, zwiewnych sukienek i... miłości. To właśnie o niej marzy Bogumiła, dziewczyna pełna kompleksów, walcząca z nadwagą i przykrymi wspomnieniami. Liczy na to, że wyjazd z Rafałem nad Bałtyk okaże się pod każdym względem przełomowy. Niestety, wymarzone wakacje od początku nie przebiegają tak, jak sobie zaplanowała. W...

książka

25.67 zł

taniej -1%

Marzenia Jak odkryć Boży cel dla twojego życia?

Dlaczego tak wielu ludzi jest dzisiaj rozczarowanych swoim życiem? Kiedyś mieliśmy marzenia - ważne marzenia, które nadawały życiu cel i kierunek - ale jakimś sposobem pobłądziliśmy. Nie tego Bóg dla nas chciał. Nasz Stwórca miał unikalne marzenia dla każdego z nas, zanim się narodziliśmy. Umiejętnie wplótł je w nasze DNA, razem z darami i umiejętnościami,...

gry / zabawki

34.98 zł

taniej -19%

Marzenia Alfons Mucha

Ekskluzywne puzzle renomowanej firmy Ferd. Piatnik & Sohne. 1000 elementów. Wielkość obrazu po ułożeniu: 44,1 x 67,5 cm. Układanie puzzli to twórcza rozrywka bez względu na wiek. Rozwija spostrzegawczość, uczy wytrwałości i ćwiczy koncentrację. Jest wyzwaniem, z którym można zmagać się w pojedynkę lub w większym gronie. Wyroby...

Brak list życzeń:

Utwórz

zamówienie tradycyjne
Brak produktów w koszyku
Brak produktów w koszyku

2.99

14.99

2.99

1.98

Łączna wartość zamówienia: 0 zł0 zł
Dostawa i płatność › Płatność › przejdź do koszyka
rozwiń
Wpisz numer
Swojego zamówienia (xxxxxx/rrrr)
Sprawdź

Powiadom kiedy produkt będzie dostępny

Wpisz swój adres e-mail: