Margo / Tarryn Fisher | Książka w Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie
  • image

Margo (miękka)

książka

  • Wydawnictwo SQN Sine Qua Non
  • Oprawa miękka
  • Ilość stron 320
  • GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Wysyłamy w 24h
    Ten produkt zamówiony do godz. 13 zostanie wysłany jeszcze dzisiaj! Dotyczy zamówień potwierdzonych, opłaconych przez pobranie, PayU, kartą.
  • Odbiór w Łodzi już jutro

Margo - opis produktu:

W Bone jest dom.
W domu mieszka dziewczyna.
W dziewczynie mieszka ciemność...

Margo nie jest jak inne nastolatki. Żyje w ponurym miasteczku Bone, które przejezdni omijają szerokim łukiem. Swój dom nazywa "pożeraczem". Jej cierpiąca na depresję matka nie odzywa się do niej i traktuje niczym służącą.

Dziewczyna trzyma się na uboczu, dni spędza w samotności. Wszystko nieoczekiwanie się zmienia, kiedy poznaje Judaha - starszego chłopaka z sąsiedztwa. Sparaliżowany, na wózku inwalidzkim, odkrywa przed Margo świat, jakiego dotąd nie znała.

Kiedy w okolicy ginie siedmioletnia dziewczynka, dwójka osobliwych przyjaciół rozpoczyna prywatne śledztwo. W głowie Margo pojawia się desperackie pragnienie, aby wytropić morderców. I przykładnie ukarać... "Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból". Rozpoczynając bezlitosne polowanie na zło, dziewczyna nie zdaje sobie sprawy, jaką cenę przyjdzie jej za to zapłacić.

Najbardziej brutalna prawda to ta o nas samych.
S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

Tarryn Fisher - przeczytaj też

  • -46%
Bad Mommy / Ciemna strona

Tarryn Fisher

pakiet
31,78 zł 58.85
  • -37%
Bad Mommy. Zła Mama

Tarryn Fisher

miękka
21,93 zł 34.82
  • -19%
Ciemna strona Mud Vein

Tarryn Fisher

miękka
28,20 zł 34.82
  • -39%
Mimo moich win Tom 1

Tarryn Fisher

miękka
29,94 zł 49.08
  • -19%
Never Never

Tarryn Fisher , Collen Hoover

miękka
32,25 zł 39.81

Zobacz również

  • -35%
Sposób na Elfa

Marcin Pałasz

twarda
17,48 zł 26.90
  • -39%
Trzy kroki od siebie (okładka filmowa)

Rachael Lippincott

miękka
21,24 zł 34.82
  • -42%
Cukierku, Ty łobuzie!

Waldemar Cichoń

twarda
17,36 zł 29.93
  • -45%
Dziewczynka z parku

Barbara Kosmowska

miękka
14,43 zł 26.24
  • -51%
Mądre bajki

Agnieszka Antosiewicz

twarda
4,79 zł 9.78
  • RRecenzje
  • Książka
  • Margo
4.6/5 ( 22 ocen )
    5
    19
    4
    1
    3
    0
    2
    1
    1
    1
imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

Uwaga!!! Nie jesteś zalogowany. zaloguj się by zgłosić recenzję do konkursu i mieć szansę na wygraną w cotygodniowym plebiscycie!

brak oceny

Karolina Kurpiewska-Hinz

  • 2-08-2018
  • 08:33

/Margo nie jest ani typowym kryminałem, ani typową książką psychologiczną, nie jest również "młodzieżówką". Jest miksem wszystkich tych stylów, który sprawia, że zakręci się wam w głowie od domysłów na temat głównej bohaterki. Margo nie jest bowiem typową nastolatką, wychowywaną przez matkę prostytutkę. Początkowo pełna kompleksów, gruba, nieszczęśliwa dziewczyna wydaje się czekać na bieg wydarzeń i dać się im porwać. Później jednak sama zaczyna kształtować swoją przyszłość, poznaje niepełnosprawnego chłopaka i wraz z nim przeprowadza śledztwo na temat znikcięcia dziecka. Wszystko wydaje się powoli wyjaśniać, kiedy tak naprawdę Margo odkrywa mrok, który nosi w sobie i daje się nim ogarnąć. A może i tak wszystko dzieje się tylko w jej głowie? Znakomita pozycja, dająca do myślenia; którą ma się ochotę przeczytać jeszcze raz, kiedy tylko się ją skończy. Totalne zaskoczenie.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Patrycja C.

  • 26-07-2018
  • 20:16

Patrycja Cyrych
22 lipca o 13:32 ?
Margo skusiła mnie okładką - zarazem wyglądem jak i opisem. Książka niewątpliwie ciężka, przeznaczona dla czytelników, którzy czytają że zrozumieniem. Nawet mogę pokusić się o stwierdzenie że nie jest to pozycja dla młodzieży. Osobiście bardzo lubię mroczne książki, a Margo właśnie taka jest - bardzo mroczna, tajemnicza, a wręcz momentami psychodeliczna. Książka według mnie pokazuje, jak otoczenie, stereotypy i nienawiść innych ludzi może wpłynąć na kształtowanie się psychiki młodego człowieka. Ponadto Margo pokazuje, że każdy człowiek jest zdolny do złego, każdy ma w sobie cząstkę psychopata, a wystarczy silny bodziec żeby ją w sobie obudzić. Osobiście ocenia książkę na bardzo dobrą, wciągającą, ale niekoniecznie przyjemną. Ale czy każda książka ma nam umilać czas? Może czasem powinna nas skłonić do refleksji i zastanowienia się nad istotą człowieka?

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

booksbymags

  • 2-01-2018
  • 18:06

Tytułowa bohaterka "Margo" to córka cierpiącej na depresję i prostytuującej się matki oraz nieznanego ojca. Mieszka w Bone, miasteczku tak ponurym jak to tylko możliwe, takim w którym na próżno szukać nadziei na lepsze jutro. Swój dom nazywa "pożeraczem". Pożeraczem tego co dobre i ujawniajacego tego co złe.

Jedynym światłem w jej pełnym ciemności życiu staje się niepełnosprawny sąsiad Judah. Poruszający się na wózku chłopak szybko zjednuję sobie sympatię dziewczyny.

"Margo" to nie jest historia z kategorii tych "i żyli długo i szczęśliwie". Przecież Fisher nie jest z takich znana. Ona tworzy genialne historie skupiające się na psychologii bohaterów.

Kiedy, któregoś dnia w Bone znika siedmiolatka, z którą Margo często jeździła tym samym autobusem, dziewczyna postanawia wyjaśnić tę sprawę na własną rękę.

Prawda okażę się bardziej brutalna niż mogłaby przypuszczać nasza główna bohaterka. Bardziej brutalna niż mogłabym przypuszczać ja sama. Nie chcę psuć wam przyjemności z jej odkrywania, dlatego nie ujawnię, kto stał za zniknięciem małej Nevaeh.

Znacie powiedzenie "Oko za oko, ząb za ząb"? Na pewno.
W "Margo" dostajemy jego rozbudowaną wersję "Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból".

"Uśmiecham się smutno do księżyca. Niektórzy widzą w jego kształcie obcięty paznokieć, ale ja dostrzegam raczej wykrzywione usta. Księżyc jest zły, zazdrosny o słońce. Ludzie robią nikczemne rzeczy nocą, pod pustym spojrzeniem księżyca. Uśmiecha się teraz do mnie, dumny z mojego grzechu. Ja nie jestem dumna, nic nie czuję. Oko za oko, mówię sobie. Krzywda za krzywdę."

Zadam wam pytanie. Jak daleko byście się posunęli gdybyście wiedzieli, że ktoś zrobił coś złego. Poszlibyście na policję i to zgłosili? A co, gdybyście nie byli pewni, czy wymiar sprawiedliwości wam uwierzy, czy dowody jakie macie będą wystarczające? Czy wzięlibyście sprawiedliwość we własne ręce?

Czytając "Margo" zaczęłam się mocno zastanawiać nad własnym zdrowiem psychicznym. Dlaczego? Bo gdzieś w głębi duszy, mój mózg zaczął usprawiedliwiać zbrodnię.

"Jestem Margo Moon. Jestem morderczynią. Wierzę w poezję zemsty. [...] Nadszedł czas, nadszedł czas, nadszedł nasz... na polowanie."


Powiem jedno - umysł autorki jest tak pokręcony, jak moje włosy po myciu, gdy zasnę bez ich wcześniejszego wysuszania.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Czytaczyk

  • 14-12-2017
  • 20:01

Początkowo życie Margo nie wyglądało tak źle. Jej matka miała pracę i w miarę dobrze się im powodziło. Jednak wszystko się zmieniło, gdy straciła posadę i jakąkolwiek nadzieję na polepszenie ich sytuacji materialnej. Tym sposobem Margo wylądowała w rozpadającym się domu, w ponurym i przygnębiającym miasteczku. Codzienność dziewczyny nie wygląda kolorowo musi się zmagać z matką cierpiącą na depresję, która traktuje ją jak służącą i gości w swoim domostwie mężczyzn. Niełatwo było jej dorastać w takich warunkach i wychowywać się bez ojca. Nastolatka straciła wszelkie marzenia o lepszym życiu i jest zdana praktycznie tylko na siebie. Jej życie wywraca się do góry nogami, gdy poznaje niepełnosprawnego Judaha. Chłopak jest częściowo sparaliżowany, porusza się na wózku inwalidzkim, a jednak ma siłę, żeby pokazać Margo lepszy świat.
Pewnego dnia ponure miasteczko aż wrze na wieść o zaginięciu siedmioletniej dziewczynki. Niebawem jej ciało zostaje odnalezione, ale to jeszcze nie wszystko, co ma spotkać mieszkańców. Margo i Judah decydują się podjąć własne śledztwo. Zdeterminowani do rozwiązania tajemnicy, zdają się zupełnie nie zważać na niebezpieczeństwo.

?Margo? zainteresowała mnie już jakiś czas temu, jednak gdy przychodziło do wypełniania koszyka w księgarni, to jakoś nie mogła do niego trafić. Aż tu nagle, nadarzyła się okazja i muszę przyznać, że troszkę się rozczarowałam. Szczególnie zawiodłam się na zakończeniu, które przecież nie mogło tak wyglądać! Ale i początek mi nie podszedł. Zupełnie nie mogłam się wgryźć w historię i trochę się namęczyłam, zanim się wciągnęłam i zaczęłam czerpać przyjemność z lektury.
Oddanie mrocznego klimatu miasteczka i mentalności szarych, wyblakłych ludzi wyszło Tarryn nad wyraz dobrze. Plastyczne opisy stwarzały realny obraz w wyobraźni. Główną bohaterkę poznajemy na różnych etapach jej życia, widzimy jak z dziewczynki staje się kobietą. Myślę, że był to fajny zabieg. Nawet mimo tego, że nie zasysał czytelnika. Akcja rozwija się stopniowo. Fabuła była dość ciekawa i intrygująca, jednak mnie nie była w stanie porządnie wciągnąć. Nie lubię pytań pozostawionych bez odpowiedzi, więc zakończenie nie było dla mnie satysfakcjonujące, a wręcz mnie zirytowało.
Mimo tych kilku wad, które rzuciły mi się w oczy uważam, że książka jest godna polecenia. Nakłania do refleksji oraz porusza istotną tematykę dorastania w szorstkim świecie.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Anna Rydzewska

  • 7-12-2017
  • 21:11

"Najbardziej brutalna prawda to ta o nas samych."

Margo jest nastolatką, jednak okrutne życie wymusiło na niej bycie dorosłą, a codzienność nijak nie przypomina szalonej, radosnej młodości. Jest córką prostytutki, cierpiącej na depresję. Jej matka nawet z nią nie rozmawia, od dawna w ogóle nie interesuje się swoim dzieckiem. Przepełniona kompleksami dziewczyna marzy o wydostaniu się z patologicznego miasteczka i rozpoczęciu nowego życia, w którym zagości miłość, wsparcie, bezpieczeństwo i normalność. Jedyną osobą, której na niej zależy, jest niepełnosprawny chłopak Judah. Przysięga mu, że nie pozwoli, by zawładnęła nią bezradność, jaka już zamieszkała w sercach wszystkich mieszkańców Bone. Obiecuje też, że w końcu rozpocznie wymarzoną egzystencję. Przyjaciel daje jej nadzieję na lepszą przyszłość, dzięki niemu zaczyna wierzyć, że mimo biednego pochodzenia, nie jest odgórnie skazana na porażkę.

"Są rzeczy, których nigdy nie robimy, bo ktoś napełnia nas strachem przed nimi albo wmawia nam, że nie jesteśmy ich godni. Chcę zrobić wszystkie swoje nigdy - sama albo z kimś ważnym. Nie obchodzi mnie to. Chcę po prostu żyć."

Ogromny żal Margo do wyrodnej matki przekłada się jednak na innych napotkanych, nieodpowiedzialnych rodziców, którzy ranią swoje dzieci. Dziewczyna coraz bardziej pragnie zemsty, planuje wymierzać kary, nie chce, by ktokolwiek cierpiał w dzieciństwie.

"Wydaje mi się, że bycie chcianą to najlepsze uczucie ze wszystkich. Uczucie, które spaja twoje życie, daje ci cel istnienia."

Gdy w Bone dochodzi do tragedii i ginie mała, niewinna dziewczynka, życie i psychika nastolatki zmieniają się nieodwracalnie. Od tej chwili już nic nie będzie takie, jak kiedyś.

"Margo" jest moim pierwszy spotkaniem z twórczością Tarryn Fisher, ale jestem w pełni usatysfakcjonowana i już wiem, że na pewno sięgnę po jej kolejne pozycje. Nie macie nawet pojęcia, jak ciężko mi dobrać słowa, by opisać, pod jak wielkim wrażeniem jestem, jak doskonała moim zdaniem jest ta powieść. Dawno nie czytałam książki, która tak silnie oddziaływałaby na umysł, czy mieszała mi w głowie. W czasie lektury, w pewnym momencie po prostu się pogubiłam. Nie wiedziałam, co jest prawdą a co fikcją, co dzieje się rzeczywiście, a co jest tylko wymysłem bohaterki, coś niesamowitego.

Margo jest chora, a jej postępowanie sprawia, że natychmiast nasuwają się niepokojące ale ważne pytania.

Co zdarzyło się naprawdę, a co było tylko wytworem jej wyobraźni?

A może każdy z nas jest w pewnym stopniu obłąkany, a wszystko zależy od tego, czy nasze środowisko nie uruchomi jakimś traumatycznym wydarzeniem pewnego przycisku, który odmieni naszą świadomość i tok myślenia już na zawsze?

"Margo" to zdecydowanie pozycja, która pokazuje wpływ dzieciństwa na kształtowanie się osobowości, jednak ukazana tu wizja jest mroczna, nawet brutalna, ale z pewnością szczera, prawdziwa. Bez owijania w bawełnę, czy koloryzowania, autorka przedstawia, jak zaniedbanie w młodych latach rujnuje psychikę, samoocenę czy postrzeganie rzeczywistości.

Fenomenalnie opisane zostało co dzieje się w głowie głównej bohaterki. Początkowo pragnie tylko miłości, ucieczki z miasteczka bez perspektyw, docenienia, jednak żal do matki za złe traktowanie sprawia, że chce ukarać każdego, kto postępuje wobec ludzi nie tak, jak powinien. Zaczyna kierować nią chęć zemsty, która zmienia się w prawdziwą obsesję i całkowicie przejmuje nad nią kontrolę.

Rozterki Margo są doskonale znane czytelnikowi, przecież tak łatwo się pogubić w otaczającej nas bestialskiej rzeczywistości. Czy jednak można zlikwidować całe zło tego świata w pojedynkę? Z jednej strony ją świetnie rozumiałam, z drugiej natomiast jej zachowanie napawało mnie lękiem i przyprawiało o dreszcze.

Bez wątpienia największymi zaletami tej książki są doskonale nakreślony portret psychologiczny głównej bohaterki oraz tajemniczy, niepokojący, mroczny, wręcz psychodeliczny klimat. Czarne myśli dziewczyny, jej stan psychiczny, pesymizm oraz chaotyczny umysł intensywnie udzielają się czytelnikowi, a nawet go obezwładniają.


"Smutek to emocja, której możesz zaufać. Jest silniejszy niż wszystkie inne. Przy smutku radość wydaje się chwilowa i niepewna. Smutek trwa dłużej, jest trwalszy i z taką łatwością zastępuje pozytywne uczucia, że nawet nie poczujesz zmiany, gdy znajdziesz się w jego okowach. Jakże zaciekle włączymy o szczęście, a wreszcie mamy tę ulotną radość w rękach, trzymamy ją krótko i zaraz spływa między palcami jak woda. Nie chcę trzymać wody. Chcę trzymać coś twardego i solidnego. Coś, co potrafię zrozumieć."

Powieść wnika w najgłębsze zakamarki ludzkiej psychiki. Margo czyni zło, ale przecież w dobrej wierze, karze tych, którzy postąpili okrutnie, brutalnie wobec swoich ofiar. Autorka nie ocenia zachowania bohaterki, jej osąd zostawia czytelnikowi. Nie jest to jednak łatwe, ani tym bardziej jednoznaczne.

Szczerze i dosadnie zostało tu ukazane również okrucieństwo naszego świata oraz jak ciężko uwolnić się od przeszłości i rozpocząć zupełnie nowe życie.

Styl Tarryn Fisher jest nienaganny, bardzo przystępny. Tak naprawdę w czasie lektury czułam się jak w transie. Nie sposób oderwać się od czytania, pędziłam z zapałem po kolejnych stronach w ogromnym napięciu, gdyż fabuła jest genialnie nieobliczalna. Nikt nie jest w stanie odgadnąć, co spotka nas na następnej kartce.

Może zabrzmi to dziwnie i niepokojąco, ale totalnie zakochałam się w tej książce i będę polecać ją każdemu! Ale uwaga! Czytając opis przed lekturą natknęłam się wielokrotnie na ostrzeżenie, że po poznaniu treści, niepokój długo nie opuszcza czytelnika, a w nocy mogą dręczyć go koszmary i muszę wam przyznać, że to akurat jest czysta prawda!


Podsumowując "Margo" to bez wątpienia niezwykle mocna, sugestywna i nieszablonowa powieść, która silnie wstrząsa czytelnikiem i wywołuje masę głębokich przemyśleń, niestety niekoniecznie optymistycznych. To pozycja, która zarówno fascynuje, miesza w głowie, mrozi krew w żyłach, ale także wywołuje wiele wątpliwości, jak i przepełnia strachem. Jest historią o mrocznej stronie człowieka, jaką ma każdy z nas, po której ciężko się otrząsnąć. Zapewniam, że wielokrotnie was zaskoczy, zszokuje i wywoła ciarki. To nie jest horror, ale gwarantuję, że będziecie podczas lektury wielokrotnie przerażeni do szpiku kości. Polecam wszystkim, którzy są ciekawi, jak mroczne tajemnice skrywa ludzki umysł i dusza!

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Julia

  • 19-11-2017
  • 13:27

Ludzie zazwyczaj wolą czytać pozytywne, zabawne i lekkie książki, lecz trochę gorzej jest z tymi, które poruszają trudne tematy, dają do myślenia i zwracają uwagę na rzeczy o jakich zazwyczaj nie myślimy. Zdecydowanie takie powieści są potrzebne każdemu z nas, dlatego warto co jakiś czas po taką sięgnąć. W "Margo" został zawarty skomplikowany wątek. Przede wszystkim mowa tam o mrocznej naturze człowieka jaka wychodzi na wierzch w najgorszym momencie życia. Autorka chciała, abyśmy z tej lektury wyciągnęli wnioski i otworzyli się na cierpienie innych ludzi. Po skończeniu nie wiedziałam co powiedzieć, po prostu brakło mi słów i przez cały czas myślałam o tym co się tam wydarzyło. Jest to brutalna, okrutna i przerażająca książka, gdzie nie znajdziemy zbędnego owijania w bawełnę. To doskonały thriller psychologiczny, a w niektórych momentach nawet horror. Nie jest to powieść dla wszystkich. Trzeba być przygotowanym na przeczytanie jej, dlatego polecam ją bardziej dojrzałym osobą.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Blanka94

  • 17-11-2017
  • 06:49

,,Nienawiść do samego siebie to forma obsesji na swoim punkcie, czy nie? Nienawiść tak wielka, że na przejmowanie się osobami trzecimi nie ma już miejsca.?

Bone, Wessex Street- ulica na której handel narkotykami, alkoholizm i prostytucja są na porządku dziennym. W takim środowisku wychowuje się Margo. Mieszka razem ze swoją matką w domu, który nazywa ,,pożeraczem?. Ich stosunki są dalekie od idealnych ? chorująca na depresję matka Margo traktuje córkę jak służącą, nie rozmawia z nią, woli poświęcać czas mężczyznom, którzy licznie do niej przychodzą? Wypadkową tych różnych czynników jest poczucie osamotnienia, odrzucenia i zagubienia głównej bohaterki. Jednak w momencie kiedy poznaje Judaha ? jeżdżącego na wózku chłopaka z sąsiedztwa jej sytuacja odmienia się. Później, kiedy w pobliżu zostaje zamordowana siedmioletnia dziewczynka, obsesją Margo staje się chęć pomszczenia jej. To wydarzenie pociąga za sobą lawinę kolejnych dramatycznych zdarzeń.

Ciężko było mi się od tej książki oderwać, przyciągała jak magnes. Czytelnik ma możliwość uczestniczyć w metamorfozie Margo (psychicznej jak i fizycznej) przez co z każdą stroną zainteresowanie rośnie jeszcze bardziej. Powiedziałabym, że postać głównej bohaterki jest jedną z najlepiej wykreowanych postaci jakie miałam okazję ,,poznać?? w ostatnim czasie. Lektura skłania do refleksji np. czy kara w postaci ,,oko za oko?, która przez większość ludzi jest oceniana jako zła i niedopuszczalna, czy tak naprawdę taka jest? Czy może jednak nie? Końcówka książki sprawiła, że byłam bliska obłędu, bo już sama nie wiedziałam co jest prawdą, a co nie. Ale taki zabieg też oceniam jak najbardziej na plus.

Ogólnie, całość czytało mi się łatwo, szybko i mimo tematyki ? przyjemnie. Mimo, że książka została zaklasyfikowana do literatury młodzieżowej, to jednak ze względu na tematykę i sporą dawkę brutalności nie poleciłabym jej 13-latkowi, a ewentualnie starszej młodzieży. To moje drugie spotkanie z Tarryn Fisher, które utwierdziło mnie w przekonaniu, że muszę ,,upolować?? więcej książek tej autorki.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Wrotka Czyta

  • 29-10-2017
  • 20:55

"Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból"

Zachęcona pozytywnymi recenzjami sięgnęłam po powieść Tarryn Fisher z ogromnym zaciekawieniem, bo jak tu nie być zaciekawionym gdy pierwsze zdanie opisu na okładce brzmi: "W Bone jest dom. W domu mieszka dziewczyna. W dziewczynie mieszka ciemność...". Momentalnie skojarzyło mi się to z zabawą, którą w ciemne noce opowiadaliśmy sobie na obozie: Był ciemny, ciemny las, a w tym ciemnym, ciemnym lesie, stała ciemna, ciemna chatka, a w tej ciemnej, ciemnej chatce itd itd. ... Jestem świadoma, że młodsi czytelnicy nie znają tej rymowanki, ale zapewniam, że ma ona swoja mroczną moc. Tego też oczekiwałam od lektury.

Główna bohaterka Margo nie mieszka w zwyczajnym mieście, nie mieszka też w zwyczajnym domu, nie ma zwyczajnej rodziny ani zwyczajnych przyjaciół, bo Margo nie jest zwyczajna i jej życie też takie nie jest. Od najmłodszych bowiem lat musiała radzić sobie sama, praktycznie odcięta od świata, nieznająca swojego ojca, tłamszona przez matkę cierpiącą na depresję. Gruba, pozbawiona uczuć dziewczynka, której jedynym przyjacielem jest niepełnosprawny Judah. Dni Margo wyglądają podobnie, aż do chwili gdy zamordowana zostaje siedmioletnia Nevaeh. Jej jedyną winą było to, że urodziła się w Bone, mieście które nie ma nikomu nic do zaoferowania. Rozpoczyna się śledztwo, niestety bez rezultatów. Krzywda została zadana, ale zło nie zostało ukarane. I wtedy Margo postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i wymierzyć sprawiedliwość. Od tego momentu będzie naprawiać ten zły świat...narodziła się bowiem mścicielka.

Czytając te powieść dosłownie zanurzamy się w realizm miejsca nakreślony przez autorkę. Widzimy wyraźnie to wszystko co widzi Margo. Czujemy to, co ona czuje. Śledzimy rzeczywistość jej oczami, na własną zgodę zanurzając się w ten mrok, bo to co dzieje się w duszy Margo jest nieprzewidywalne. Ale mnie osobiście bardzo to się podobało. Ani przez sekundę nie potępiałam głównej bohaterki, wręcz przeciwnie, kilka razy zadałam sobie pytanie co bym zrobiła będąc na jej miejscu. A Państwo, co Wy byście zrobili na miejscu Margo?

"Badałam własną duszę, raz za razem, próbując dociec, dlaczego z taką łatwością pozbawiam ludzi życia. I w ten sposób dotarłam do kilku prawd: zabijam, bo mogę. Zabijam, bo nikt mnie nie powstrzymuje. Zabijam, bo nikt nie powstrzymuje ich. Zabijam, by bronić niewinnych"

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Esclavo

  • 21-10-2017
  • 23:29

To miała być młodzieżówka. Trochę trudniejsza i mroczna od słodkich young adult, ale jednak miała być typowa. Właśnie - miała.
Oko za oko. Krzywda z krzywdę. Ból za ból.
Margo próbuje ułożyć sobie życie w ponurym miasteczku Bone, zamieszkałym przez ludzi bez perspektyw. Córka prostytutki z depresją, zaniedbywana w dzieciństwie, czuje się w domu jak służąca. Dopiero poznanie niepełnosprawnego chłopaka z sąsiedstwa i zaginięcie małej dziewczynki wprawia w ruch ciąg wydarzeń które na zawsze odmienią życie Margo.
To nie jest w moim mniemaniu młodzieżówka, to ciężka psychodeliczna powieść dla pełnoletnich odbiorców. Pogmatwana, skomplikowana, trudna i przygnęgnębiająca. Depresyjna i nieszablonowa. Mocno dająca do myślenia bo kto z nas pozwoliłby na krzywdzenie niemowlaka? Czy sprawca takiej brutalności zasługuje za drugą szansę? Dzięki tej książce poczułam się jak psychopatka bez skrupułów.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Noella

  • 8-10-2017
  • 22:20

https://kacikmilosnikowksiazek.wordpress.com/2017/10/08/margo/

Bone to ponure miasteczko, zapomniane przez samego Boga, gdzie każdy myśli tylko o tym jak przetrwać kolejny dzień. Nikt sobie nie pomaga, a przejezdni jak najszybciej opuszczają to miejsce, ponieważ czują, że coś jest z nim nie tak. W takim właśnie miejscu wychowała się główna bohaterka. Jest niechcianym dzieckiem kobiety chorującej na depresję, która zamknęła się na świat zewnętrzny. Margo od najmłodszych lat musiała sobie radzić z obelgami rówieśników i matki oraz wszelkimi niesprawiedliwościami, które czekają na nią na każdym kroku. Dziewczyna jest przekonana, ze wszystko zmieni się na lepsze, gdyż poznaje Judaha ? niepełnosprawnego chłopaka z sąsiedztwa, który daje jej iluzję dogodnego życia. Razem snują plany o przyszłości, o tym jak wyrwać się z mrocznego miasta i rozpocząć życie od nowa. Gdy wszystko zaczyna się układać, w okolicy ginie siedmioletnia dziewczynka. Margo rozpoczyna własne śledztwo, ponieważ chce ukarać morderców. Czuje desperacką żądzę zemsty na wszystkich ludziach, którzy krzywdzą niewinnych. Przyrzeka sobie, że od tego momentu to ona będzie sprawcą a nie ofiarą.

?Margo? to historia o mrocznej naturze człowieka, która wychodzi na wierzch w najgorszym momencie życia. Książka sprawia, że będziemy o niej myśleć na długo po skończeniu jej. Świetna pozycja dla osób, które szukają oryginalnego i tajemniczego thrillera psychologicznego, który wciąga od pierwszej strony. Sądzę, że to najlepsza lektura, którą przeczytałam w tym roku, więc polecam każdemu, kto nie miał jeszcze styczności z twórczością Tarryn Fisher ? jestem pewna, że kiedy już zaczniecie czytać, nie będziecie mogli przestać!

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Obsession With Books

  • 26-09-2017
  • 19:58

,,Margo znajdowała się na mojej liście książek do przeczytania już od dawna, jednak za każdym razem odkładałam ją z powrotem na półkę, bojąc się, że zbyt wysokie oczekiwania jakie wobec niej żywiłam, nieco przygaszą cały entuzjazm, z jakim miałam nadzieję do niej podejść.
Czy zatem okazała się tak dobra, jak się spodziewałam?


Istnieją 3 główne powody, dla których warto jest sięgnąć po tę lekturę:

1. Klimat książki potrafi momentalnie przenieść nas do miasteczka, w którym rozgrywa się akcja, pozostawiając po sobie nutkę mroku i grozy napędzającej kolejne wydarzenia. Rozdziały są stosunkowo krótkie, zwięzłe, utrzymujące tempo przedstawianej historii, zachęcając nas, by sięgnąć po więcej. Tej książki nie da się tylko i wyłącznie czytać. Ją się przeżywa mocno i wyraźnie.

2. Psychologizm zawarty między wątkami trafia idealnie do czytelnika. Chcąc nie chcąc stopniowo zauważamy, że możemy bardzo łatwo utożsamić się z naszą bohaterką, której stan psychiczny doskonale obrazuje wnętrze każdego z nas. Margo jest odzwierciedleniem czarnych myśli, jakie przychodzą do głowy człowieka w chwilach słabości, chęci wymierzenia sprawiedliwości na własną rękę bądź niemożności oglądania cudzej krzywdy stojąc bezczynnie w miejscu. Ta książka obnaża nas z głęboko skrywanych pragnień mrocznej części naszej duszy, która woła o uwagę, gdy świat z dnia na dzień staje się coraz gorszy.

3. Autorka podeszła do tematu niezwykle otwarcie, ujmując w słowa rzeczy, o których przeważnie ciężko jest nam mówić. Przelała na papier wszelkie kłębiące się w sercu człowieka uczucia i urzeczywistniła je, przenosząc każde z nich na wykreowaną przez siebie postać. Osobiście jestem pod wrażeniem, jak Tarryn Fisher trafnie opisała naprawdę bardzo ważne rzeczy, na które wszyscy bez wyjątku powinniśmy zwrócić uwagę. W końcu to nie tylko o własne życie powinniśmy dbać; nie tylko my doznajemy codziennie bólu i przykrości z najróżniejszych powodów. Człowiek nie powinien być dla drugiego człowieka zagrożeniem, a więc jeśli jesteśmy świadkami jego krzywdy - nie bójmy się zareagować.


Świetna, wyjątkowa, bo rzeczywiście wyróżniająca się na tle innych, książka, po którą wszyscy z Was powinni sięgnąć. Mimo iż z pewnością są osoby, na których ,,Margo nie zrobiła większego wrażenia, nie zapominajmy, że każdego rusza i daje do myślenia co innego. Jednak równie dobrze ta powieść może wielu z Was otworzyć oczy na bardzo dużo spraw, którymi warto się zainteresować.
Z czystego serca gorąco polecam.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Zjadam Szminkę

  • 13-04-2017
  • 13:51

Margo? intryguje nie tylko zjawiskową okładką i tajemniczym opisem, ale także swoją bardzo dobrą reputacją. W sieci można natknąć się na wiele pochlebnych słów, skierowanych w jej stronę. Jest w niej pewne szaleństwo, które przyciąga czytelnika niczym magnez, ale też w niczym nie przypomina zwykłej książki młodzieżowej, wpisanej w moją rubrykę ?literatury banalnej?.

?Często przyglądam się kolegom i koleżankom ze szkoły, zastanawiając się, czego oni będą potrzebować w dorosłym życiu i co poświęcą, żeby to zdobyć.?

Na pierwszy rzut oka, okazałam spore zdziwienie, widząc objętość ?Margo? (dwuznaczność tych słów mnie bawi, kto przeczyta ten zrozumie ;). Oczywiście wprawiło mnie to w ogromne zadowolenie, bo jako rasowy książkoholik, czułam w kościach (dzisiaj mega dwuznacznie), że ta historia zapadnie mi w pamięci na długi czas. Prawdopodobnie będzie mnie prześladować w autobusie, na lekcji, przy obiedzie i jak zobaczę dom, podobny do jej domu. W dwóch słowach: czysty zamęt. Uwielbiam dotykać ?Margo? i okiem, i dłonią. Pokłon w stronę grafika, za tak cudowną okładkę. Trochę lakieru na literkach, wybrzuszony polakierowany tytuł, estetyka grzbietu ? zachwycam się. Uwielbiam czuć jej zapach, kiedy kartkuję ją w poszukiwaniu ulotnych momentów z życia Margo. Cieszy mnie, że rozdział jest zachęcająco krótki i przyozdobiony motywem okładkowym. Natomiast kartki okryte zgrabną i przejrzystą czcionką, bardzo wspomagają oko podczas czytania.

Jestem absolutnie i niepodważalnie oczarowana wszystkim, co związane jest z ?Margo?.

Poznajemy główną bohaterkę, jako bardzo młodą osóbkę, bo zaledwie trzynastoletnią. To ona jest narratorką i oprowadza nas po swojej głowie i Bone. Od razu zaskoczyła mnie swoją przenikliwością, bo nie tego spodziewałam się po kimś w jej wieku. Namacalny jest smutek, ale też niezwykła błyskotliwość dziewczyny. Wyglądem nie przypomina standardowej bohaterki, rodem z romantycznej komedii. Oczywiście pewnie też dlatego, że owa książka z tymże gatunkiem ma niewiele wspólnego. Autorka, jakby chcąc przygnębić nas jeszcze bardziej, tworzy Margo jako ?brzydką grubaskę?. A przynajmniej jest to jej autoprezentacja. Nasza bohaterka od razu zjednuje swoim sposobem bycia, pomimo jej dziwoty nie da się jej nie lubić. Pokochałam Margo za to, że jest bohaterką ?z jajem?, ale też bardzo wrażliwą i mocną dziewczyną.

?Wszyscy wiedzą, kim jest moja matka, ale i tak wolę, żeby nikt tego nie widział.?

Relacja matki z córką, ukazana w książce, szokuje. Matka, która traktuje córkę jak powietrzę lub ewentualnie ? niepotrzebne śmieci. ?Przynieś, podaj, pozamiataj? to idealny opis ich kontaktów. Kobieta, która jest piękna, zgrabna i delikatna, to całkowite przeciwieństwo Margo. Wydaje się, że jedyną osobą, którą kocha (poza sobą) jest ojciec Margo. Z kolei on podziela opinię matki, na temat ich córki, i również traktuje ją obcego lokatora ukochanej. Mężczyzna podziela uczucie matki Margo.

Mieszkańcy Bone to ludzie skrajnie różnorodni. Pisząc to miałam na myśli, patologicznie różni. W Bone znajdziesz domy: cracku, złych ludzi, starej wróżki, hodowlę marihuany i wiele innych atrakcji niepublicznych. Kluczową postacią w książce, w moim odczuciu, jest Judah. Chłopak, który jest kwintesencją życia, będąc jednocześnie sparaliżowanym.

Ostatnio zrobiłam się nazbyt wybredna i w literaturze przebieram, jak w lumpeksie (przepraszam za porównanie, ale idealnie to oddaje). Jedna książka na milion, okazuje się swoistą perłą wśród tanich kamieni. ?Margo? nią jest, naprawdę. Instynkt podpowiadał mi, że nie mogę jej odłożyć, póki nie skończę. Poniedziałek i wtorek był mój, lekcje musiały poczekać i choć wiem, że to złe podejście, to niestety żadna siła nie mogła mnie od niej oderwać. Ta książka to powiew świeżości na rynku literackim, prawdziwy niepodrabialny oryginał. Jej specyficzność od razu skradła moje serce. Z szoku przechodziłam w przygnębienie, aby na mecie zobaczyć mętlik w swojej głowie (okładka trafiona). Czułam się zmanipulowana i oszukana, ale też zaskoczona. Czekałam całe życie na taką książkę. Książkę, która będzie mogła powiedzieć wszystko. Ukazano w niej najgorsze zachowania ludzi, najgorsze miejsce na ziemi. A jednak nade wszystko przebija się w niej twoja własna sprawiedliwość. Nie możesz ocenić, bo wiesz, że zrobiłbyś tak samo.

Spodziewałam się czegoś wyjątkowego i po stokroć to otrzymałam. Poprzeczkę podniosłam naprawdę wysoko i dane mi było rozczarować się tak pozytywnie, jak tylko to możliwe. ?Margo? to wstrząsająca opowieść o sprawiedliwości uwięzionej w każdym z nas. Świadomość, którą daje obciąża i szokuje, jest głęboko poruszająca i mocna.

Z głębi serca polecam, ta historia jest warta każdej strony i minuty. Pokochasz Margo, a mroczne Bone zapadnie Ci w pamięci na długo.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Dominika Jachimowska

  • 20-03-2017
  • 14:42

W Bone stoi dom - pożeracz. Nazywany jest tak, ponieważ powoli pożera każdego, kto mu na to pozwoli. W pożeraczu mieszka dziewczyna - Margo. Jej świat wypełniają ciche dni spędzone w samotności i nieznoszące sprzeciwu rozkazy, wydawane jej przez matkę. Margo nie pamięta dnia, kiedy usłyszała od niej słowa nie będące żądaniem.

Margo poznaje chłopaka z sąsiedztwa, niepełnosprawnego Judaha jeżdżącego na wózku inwalidzkim, którego mijała bez słowa przez wiele lat. Judah otwiera jej oczy na życie, jakiego do tej pory nie znała.

Kiedy z miasteczka znika siedmioletnia dziewczynka, którą Margo widziała w dniu jej zaginięcia, dwójka przyjaciół postanawia rozpocząć śledztwo na własną rękę. Margo, kierowana pragnieniem zemsty za całe zło, jakie ją spotkało, zaczyna wymierzać sprawiedliwość. ,,Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból". Dziewczyna nie zdaje sobie jednak sprawy z odpowiedzialności, jaka ciąży na tym, kto odważy się sam wydawać wyroki.

Margo skończyłam czytać prawie dwa tygodnie temu. Zwykle za recenzję zabieram się maksymalnie kilka dni po przeczytaniu książki, ale o powieści Tarryn Fisher nie jest łatwo opowiadać. Kiedy zamknęłam książkę, w głowie miałam taki mętlik, że postanowiłam odczekać kilka dni z nadzieją, że po tym czasie będę w stanie konkretnie opowiedzieć się za lub przeciw. Ale teraz, kiedy w końcu zasiadłam do pisania recenzji, nadal nie wiem, czy Margo była totalnie koszmarna czy absolutnie cudowna.

Bone jest miasteczkiem, w którym za nic nie chciałabym się znaleźć. Jest to miejsce, które nie daje nikomu nadziei. Nie pozwala marzyć. Dusi w zarodku każdą najmniejszą myśl o wyrwaniu się z tego destrukcyjnego miejsca. Zdaje się, że mieszkańców Bone spotykają w życiu tylko złe rzeczy. Niemal niemożliwym jest ujrzeć tam choć odrobinę szczęścia. W mojej wyobraźni po pustych ulicach Bone, pośród świszczącego wiatru walają się porzucone opony, wyglądające jednocześnie przerażająco i smutno.  Na samą myśl o znalezieniu się w pobliżu takiego miasteczka przechodzi mnie dreszcz. Nie chciałabym przejąć od mieszkańców tego nieustannego strachu i rezygnacji, którymi są przepełnieni.

Margo mieszka jednak w tym beznadziejnym miejscu. Dziewczyna, która kilka lat temu miała jeszcze odwagę marzyć. W jej głowie pojawiała się jeszcze desperacka myśl o wyrwaniu się ze szponów Bone. Jednak kiedy raz za razem zostaje odtrącana przez matkę prostytutkę, gaśnie w niej wszelka nadzieja. Margo żyje w samotności pośród ludzi. Kiedy poznaje Judah, zmienia się. Pozbywa się strachu, który od zawsze jej towarzyszył. Staje się zbuntowaną, twardą Margo. Śmierć dziewczynki, którą widywała w sąsiedztwie popycha ją do czynów, na które nigdy by się nie odważyła, i zaciera w niej wszelkie granice moralności.

Z pewnością nie mogę powiedzieć, że była to książka optymistyczna, napełniająca pozytywną energią. Nie mogę powiedzieć, że była to książka skrajnie pesymistyczna. Nie mogę powiedzieć, że była rewelacyjna, ani że była beznadziejna. Żadnych konkretów - tak, ale Tarryn Fisher stworzyła książkę niesamowicie specyficzną, o której nie da się wypowiedzieć jednomyślnie. Autorka wykreowała przerażająco prawdziwą rzeczywistość, która nie jest jednak jedynie jej własnym wymysłem, czymś fikcyjnym. Myślę, że w każdym z nas jest mała cząstka Bone, która próbuje nas ograniczyć. Która nie pozwala nam z odwagą myśleć o przyszłości. Która próbuje nas stłamsić i karze ukryć się przed światem. Cała sztuka polega na tym, aby pokonać mieszkające w nas Bone.

Czy Margo się to udało? Dziewczyna zabrała się do tego od złej strony. Sprawiedliwość  jest kwestią bardzo sporną, a Margo wzięła na siebie ciężar jej wymierzania. Po wszystkich okropnościach, jakich doświadczyła, pojawiła się w niej irracjonalna myśl, że być może MA PRAWO, aby osądzać innych, aby sama wymierzać karę. Sytuacja Margo także nie jest fikcją. Każdemu z nas zdarzyło się myśleć źle o innej osobie, wyobrażać sobie, co byśmy zrobili, aby ją ukarać. Jest to prawda, której nie da się zaprzeczyć, badania jednogłośnie stwierdzają, że każdy z nas ma w sobie cząstkę mordercy. Na szczęście zdecydowana większość z nas nie posuwa się do żadnych czynów. Ale Margo to robi. Robi to, co w jej mniemaniu jest słuszne.

Wciąż nie wiem, co myśleć o tej książce, chociaż w trakcie pisania tej recenzji skłaniam się bardziej ku "absolutnie cudowna" niż "totalnie koszmarna". Tarryn Fisher udało się w być może nieco radykalny sposób obnażyć prawdę o człowieku. Prawdę o tym, do jakiego zła jesteśmy zdolni. Jej powieść jest pełna brutalności, niełatwo się ją czyta. Ale tym, co ogromnie doceniam jest fakt, że autorka nie owija w bawełnę. Nie bawi się w upiększanie świata, lecz pokazuje go takim, jakim jest: czasem okrutnym, przesiąkniętym złem. Prawda, jaką widzimy na kartach tej książki, może być bolesna. Dla mnie była jednak w pewnym stopniu fascynująca.

Powieść porusza też kwestie ludzkiej psychiki, tego, co dzieje się w umyśle człowieka ogarnionego żądzą zemsty. Dla każdego, kto choć trochę interesuje się psychologią, powinno to być kuszące. Ja, jako osoba, która zawsze była ciekawa tego, jak działa ludzki umysł, mogłam być zadowolona.

Polecać tę książkę czy nie polecać? Oczywiście, że tak. Nie jest ona jednak odpowiednia dla każdego. Na pewno odradzałabym sięganie po nią młodszej młodzieży lub osobom wyjątkowo wrażliwym, bo niektóre obrazy zawarte w książce mogą być szokujące. Jeśli jednak jesteście gotowi na poznanie historii okropnej, ale jednocześnie prawdziwej i intrygującej, nie wahajcie się sięgnąć po Margo.

booksofsouls.blogspot.com

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

dobrerecenzje.pl

  • 27-02-2017
  • 21:12

Dręczenie umysłowe dziecka, które nie jest jeszcze uformowane moralnie i wierzy we wszystko co powie mu mama, jest okrutne.
Nie z własnej woli maluch zamyka się powoli na świat i ludzi, którzy go otaczają. Obniża się także samoocena, a dziecko myśli, że tak po prostu ma być.

Mieszkając w rozpadającym się dosłownie domu, trzynastoletnia Margo nie jest szczęśliwa. Za współlokatorkę ma własną matkę, która stopniowo, aczkolwiek powoli zmienia się na gorsze.
Nastolatce, odkąd sięga pamięcią, przeszłość objawiała się w ciepłych barwach. Pomimo braku ojca, obie z matką były szczęśliwe.
Ona chodziła do szkoły ? szczęśliwe dziecko mieszkające z matką, która nałogowo się nią opiekuje i głęboko wierzy w Boga.
Jednak z czasem ta wiara stawała się jak coś na kształt - ?Daj mi Boże, przecież jestem twoim dzieckiem?, a kiedy ?to? nie nadchodziło kobieta popadała w coraz większą melancholię. Jej stosunki z dzieckiem ograniczały się do krótkich zdań, rozkazów i pojedynczych sylab.
Margo zapadała się w sobie, a szczególnie pod karcącym okiem matki, usługiwaniem jej i ciągłych gorzkich słów wypowiadanych w jej stronę.
Pewnego razu nawet imię ? Margo nie zostało zawarte w zdaniu matki, później tak już zostało.
Coraz częściej do ich popadającego w ruinę domu przychodziło więcej mężczyzn, wtedy matka zamykała dziewczynkę w pokoju na klucz i nie wypuszczała dotąd aż oni nie poszli.
W ciemnym i ponurym życiu prawie dorosłej już Margo pojawiła się pewnego razu mała iskierka nadziei.
W sąsiedztwie z jej domem wprowadziła się rodzina z chłopakiem mniej więcej w jej wieku.
Od tej pory ? przyjaźni, życie Margo troszkę się polepsza.
Jednak czy osoba, która własny umysł uznaje za wroga może być szczęśliwa?

Książka, która już od samego początku bardzo zasmuca. Kiedy czytam i oczami wyobraźni widzę jak może czuć się tak poniżane dziecko, aż mi się serce kraje. Nasuwa się wtedy takie pytanie ? Dlaczego matki krzywdzą swoje dzieci?
Dlaczego życie dla nich jest takie trudne już od samego początku, przecież dzieciństwo to najwspanialszy okres w życiu człowieka. Jest się beztroskim, swawolnym i chętnym do zabawy z rówieśnikami.
Kończąc książkę poznajemy prawdę o ludziach, o sposobie bycia, myślenia.
Jesteśmy świadomi ich zachowań i decyzji.
Lecz, czy tak powinno być?
Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

www.ohnoitsmegan.wordpress.com

  • 16-02-2017
  • 22:57

Margo nie jest typową nastolatką. Żyje w bardzo ponurym miasteczku, znajdującym się w miejscu, gdzie wiatr zawraca a psy szczekają tylną częścią ciała. Nikt z własnej woli by się tutaj nie zatrzymał. Żeby tego było mało, rodzina Margo nie jest lepsza. Równie ponura i dziwna, jak miasto w którym mieszkają. Matka ma depresję i prawie z nią nie rozmawia, traktując ją jak służącą i krytykuje na każdym kroku.
Dziewczyna raczej stara się nie wyróżniać, samotnie przemierzając kolejne dni. Jednak wszystko się zmienia, gdy poznaje Judah. Chłopaka, który jest nie tylko od niej starszy ale i niepełnosprawny. Odkrywa przed nią świat, którego wcześniej nie znała? Co może brzmieć nieco niepokojąco.
Kiedy dochodzi do tajemniczej śmierci siedmioletniej dziewczynki z sąsiedztwa, Judah i Margo zaczynają swoje własne śledztwo. W dziewczynie budzi się nieposkromiona chęć zemsty na oprawcach. Chciała ich tak ukarać, by nigdy więcej nikogo już nie skrzywdzili? Jednak ten ?wet za wet? owocuje czymś, czego Margo się nie spodziewała? A czym? No, tego Wam nie zdradzę. Musicie przeczytać sami.

Gdy przeczytałam opis książki, pomyślałam sobie: ?o, to będzie coś w moim klimacie?. Mroczne, dziwne, budzące grozę. I na początku, wszystko wskazywało na to, że tak właśnie będzie. Aż do momentu, w którym bohaterka traci nieco poczucie rzeczywistości i zaczyna aż przesadnie podkreślać, jakie to ma niesamowite zdolności i jak to tylko ona może doprowadzić do rozwikłania zagadkowej śmierci dziewczynki?( takie odniosłam wrażenie).
Była to pierwsza moja przygoda z książkami Tarryn Fisher i chyba nie przekonałam się. Choć sama historia jest ciekawa i od samego początku jesteśmy wciągnięci w wir mrocznych zdarzeń. To jednak finalnie, książka wydała mi się trochę za bardzo rozbuchana? Może ja jestem jakaś zblazowana, bo dla mnie dobry thriller to taki, który mnie zaskakuje ? tutaj, przyznaję, kilka razy się nawet troszkę przestraszyłam- ale nie jest sztampowy. W większości książek, potrafię przewidzieć fabułę i jak potoczą się losy bohaterów. Tutaj to było aż nazbyt oczywiste, co się wydarzy i kto finalnie zgarnie wszystkie ?propsy? za swoje czyny. Dlatego, czuję lekkie rozczarowanie tą książką. Aczkolwiek, polecam zapoznanie się z nią i przekonanie na własnej skórze, czy faktycznie jest tak źle, czy jednak przesadzam.
Jeśli chodzi o wizualną stronę tej powieści, to mimo całej swojej prostoty, nadaje klimat całości. Okładka przyciąga wzrok i czytelnik ma ochotę od razu po nią sięgnąć ( tak, jestem straszną sroką okładkową i jak książka mnie nie zainteresuje wizualnie, to raczej rzadko kiedy pokuszę się o jej przeczytanie).

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Livingbooksx

  • 4-02-2017
  • 17:16

Główna bohaterka Margo to nastolatka, która z całym światem radzi sobie sama. Jej matka jest prostytutką, która w ogóle nie interesuje się swoim dzieckiem, ojca natomiast nie zna. Jest zamknięta w sobie, bardzo pesymistyczna, nie ma w życiu żadnego celu. Pewnego dnia poznaje Judaha, który odmienia jej spojrzenie na świat i pewne sprawy życiowe, pomimo tego, że fizycznie nie jest sprawny. Na domiar złego, w życiu młodej dziewczyny zachodzą zmiany, które nieodwracalnie wpływają na jej psychikę. Pojawiają się problemy, z którymi nikt nie jest w stanie sobie poradzić. Bone staje się miejscem, w którym nie ma radości, a codzienność przepleciona jest złością, mściwością, śmiercią, smutkiem i niekończącym się żalem. Zmiany, które zachodzą w całym sąsiedztwie, mają katastrofalne skutki, a Margo ma w tym wszystkim spore znaczenie. To bohaterka, która potrafi zaskoczyć samą siebie.

Na samym początku książki mamy okazję przyjrzeć się najbardziej kluczowym i najważniejszym momentom w życiu młodej Margo, która w swoim dzieciństwie przeżywała sytuacje mające wpływ na jej późniejsze życie. Dalsza część akcji rozgrywa się w momencie, gdy dziewczyna ma 18-19 lat i sama zaczyna o sobie decydować, zmieniać siebie oraz swoje życie. Jest to postać, która w powieści przechodzi ogromną metamorfozę, a jej charakter i osobowość nieodwracalnie się zmieniają. Z cichej, szarej myszki, Margo staje się silną kobietą, która walczy o sprawiedliwość i prawa ludzi. Co sprawiło, że stała się nie do poznania? Co nią kieruje i jak zakończy się jej walka o dobro?

Do owej powieści byłam bardzo pozytywnie nastawiona, jednak muszę przyznać, że nie wciągnęła mnie od razu. Początkowy opis życia bohaterów, szczegółowe przedstawienie sąsiadów, okolicy i obecnych sytuacji wydawał mi się nieco zbyt długi. Po przeanalizowaniu całej książki waham się, czy uznać to jako minus, czy jako plus całej historii. Być może taki był zamysł autorki i miało to wpływ na przesłanie, jakie niosła ze sobą "Margo". W połowie powieści następuje ogromny zwrot akcji, który dopiero tak naprawdę mnie porwał i wciągnął w przedstawioną fabułę. Od tej pory książkę czytałam z zapartym tchem i nie byłam w stanie przewidzieć, co wydarzy się na kolejnej stronie, a tym bardziej - jaki będzie koniec historii.

Cała powieść jest dość trudna do zdefiniowania. Jest to thriller, który ma w sobie wiele wątków psychologicznych, które odgrywają w książce bardzo ważną, jeśli nie najważniejszą rolę. Jako czytelnicy mamy okazję zajrzeć do głów osób, które snują plany morderstw, zemst lub zwykłego zadośćuczynienia. Poznajemy naturę a także zmiany, które zachodzą w myślach owych postaci. "Margo" to historia o walce ze złem, które jak się okazuje, może się odwrócić przeciwko każdej z osób. Całość przedstawiona jest w sposób dość intrygujący, chwilami wręcz psychodeliczny. Czytelnik momentami sam nie wie, co jest prawdą, a co jedynie wytworem umysłu. Z mojego punktu widzenia, niektóre sprawy nie zostały należycie wyjaśnione i dokończone, co pozostawiło we mnie pewien niedosyt, jednakże może to ja sama muszę dokończyć ową historię po swojemu... :)

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Klaudia Nadolna

  • 29-01-2017
  • 21:45

Tarryn Fisher to autorka dziewięciu bestsellerowych powieści. Wraz z przyjaciółką Madision prowadzi bloga modowego. "Margo" można traktować jako pewnego rodzaju manifest skierowany do kliku określonych grup.

Bone, a w nim pożeracz. W pożeraczu mieszka Margo, z początku nastoletnia dziewczynka, pragnąca opieki, a otrzymująca ciszę, stopniowo przekształcająca się w kobietę, która boleśnie zaczyna odczuwać skutki mrocznego miasta, niepełnej rodziny i egoistycznej matki, która stale jej nie zauważała. Pewnego dnia poznaje chłopca, który stara się rozświetlić jej duszę. Niestety pewne sytuacje sprawiają, że ciemność ponownie wbija szpony w duszę dziewczyny. Być może już wcześniej ją sobie przywłaszczyło?

Opowieść o miejscu, w którym rzeczywistość miesza się z koszmarami sennymi. Poznajemy Margo, główną bohaterkę, a zarazem jedyną obserwatorkę i narratorkę powieści, nasze oczy i uszy. Jest to postać tajemnicza. Skrywa wiele sekretów, jednak są one przeznaczone tylko dla pozostałych bohaterów, bowiem czytelnik odkrywa je wraz z nią, będąc świadkiem wszelkich wydarzeń, przez co wiele razy czuje bezsilność i trwogę.

Postacie literackie są wykreowane wyśmienicie, posiadają głębie psychologiczne, są wielowymiarowi i aż nazbyt realni. Przedstawiają przerażający obraz społeczeństwa zamkniętego w swoich krzywdach i problemach. Narkomani, prostytutki czy byli więźniowie znani są tutaj wszystkim i każdy korzysta z ich usług. Dzieci obarczone są błędami rodziców, powielając je bądź tak jak to w przypadku Margo- walcząc z nimi. Jednak demony przekazywane z pokolenia na pokolenie nie pozwalają na uwolnienie się od nich. Możesz wyjechać z Bone, jednak ono zawsze będzie w Tobie.

Akcja powieści jest zawrotna, autorka z pełną świadomością wpuszcza czytelnika w przysłowiowe maliny, przy zakończeniu zmieniając wersję wydarzeń. Narracja pierwszoosobowa pozwala nam na nutkę zaskoczenia, ponieważ nie jesteśmy wszechwiedzący.

Margo jest usposobieniem walki. Walki o prawa dziecka, walki z przemocą. Niestety po drodze gubi gdzieś tą cząstkę siebie i zapada się coraz bardziej w mrok. Początkowe pragnienie zemsty zmienia się w obsesję, którą stale pielęgnuje. Wydaje jej się, że wymierza sprawiedliwość, jednak czy to czyni ją lepszą od zwyrodnialców, których karze?

Powieść dostarcza nam wiele emocji, jest istnym młynkiem. Przerażenie łączy się z chorą fascynacją, a złość z poczuciem zrozumienia. To od nas zależy, czy poprzemy zachowania i poczynania głównej bohaterki, od nas, naszego sumienia i moralności, a także trzeźwego spojrzenia na świat i sprawiedliwość.

Na uwagę zdecydowanie zasługuje przemowa autorki, będąca zwieńczeniem całości. Wyjaśnia nam dlaczego podjęła się napisania takiej treści, prosi o siłę dla osób, które jej potrzebują, bowiem "Każda z nas była kiedyś tym dzieckiem, za które Margo była gotowa zabić".


Recenzja znajduje się również na www.zksiazkadolozka.blogspot.com

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Meg Sheti

  • 29-01-2017
  • 10:25

?Smutek to emocja, której możesz zaufać. Jest silniejszy niż wszystkie inne. Przy smutku radość wydaje się chwilowa i niepewna. Smutek trwa dłużej, jest trwalszy i z taką łatwością zastępuje pozytywne uczucia, że nawet nie poczujesz zmiany, gdy znajdziesz się w jego okowach.?

Margo, Margo, Margo? Coś Ty narobiła dziewczyno? Tak, zwracam się do Ciebie bezpośrednio. Bo dla mnie stałaś się żywą osobą. Nieźle popieprzoną, destrukcyjną i zagubioną. Z którą chętnie usiadłabym przy piwie i pogadała o życiu, choć mogłoby się to dla nas skończyć tragicznie, co nie? Nie wiem czy dwie psychodeliczne dusze powinny się trzymać razem. Nie wiem, czy popierałabym Twoje działania, chociaż mogę śmiało stwierdzić, że Cię rozumiem. A może nawet trochę Ci zazdroszczę dziewczyno? Tego, że miałaś odwagę walczyć o swoje przekonania. Tego, że miałaś odwagę to zrobić. Tego, że się nadal trzymasz. Tego, że mimo wszystko żyjesz, a nie tylko istniejesz.

Wszyscy pisali, że ta książka niszczy umysł. Jak to o mnie świadczy, że mojego nie zniszczyła, a wręcz pobudziła do granic możliwości? Dobra, całe moje otoczenie wie, że jestem trochę dziwaczna i intrygują mnie nie te rzeczy, co trzeba. To chyba tak jak Margo, wiecie? Może dlatego się dogadałyśmy ? przynajmniej w mojej głowie. Tak, ta książka jest psychodeliczna. Destrukcyjna. Mocna. Konkretna. Genialnie popieprzona. I właśnie to sprawia, że jest znakomita. Bo nie jest to kolejna ckliwa opowiastka o smutnej nastolatce. To historia młodej kobiety, która zbyt szybko musiała dorosnąć, która musiała sobie sama radzić w najgorszych sytuacjach, która tak naprawdę zawsze była zdana tylko na siebie.

?Oczywiście, że sobie poradzę. Jestem obłąkana.?

Mam taką burzę emocjonalną w głowie po przeczytaniu tej książki! Ja naprawdę nie spodziewałam się, że dostanę coś takiego. Nie od autorki, która skumała się Colleen Hoover. Chyba nikogo nie zdziwi, że moim pierwszym skojarzeniem była prosta, nieskomplikowana opowieść o dorastaniu i zagubieniu? O zwyczajnej nastolatce, szarej myszce? A tu proszę, Tarryn Fisher zaskakiwała mnie na każdym kroku! Ze strony na stronę coraz bardziej. Akcja powieści rozgrywa się w małym miasteczku Bone. To tam właśnie żyje Margo ze swoją matką, prostytutką. Od małego jest świadkiem tego, jak jej matkę odwiedzają klienci. Nie da się ukryć, że nie była dzieckiem planowanym. Nie da się nie zauważyć tego, że jej matka nie spełnia się w tej roli. Chociaż mimo wszystko chyba sprawdza się tutaj powiedzenie, że każda matka kocha swoje dziecko? Świadczy o tym jedna z przełomowych scen tej książki, w której to Margo czyta od niej list.

W tej książce nie brakuje śmierci. Opisanej w dosyć mocny, brutalny, ale nad wyraz rzeczywisty sposób. Motywem przewodnim są słowa: ?Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból.?. Śmiało mogłabym stwierdzić, że jest to dewiza życiowa głównej bohaterki. I właśnie tutaj tkwi całe sedno tej powieści ? czy jako czytelnicy możemy oceniać jej postępowanie? Czy możemy próbować ją usprawiedliwić? Czy możemy twierdzić, że postąpiła słusznie? To już kwestia perspektywy i poczucia moralności każdego z nas. Z jednej strony nie wierzymy w to, czego stajemy się świadkami, a z drugiej pojawia się w tym pewien ciąg przyczynowo-skutkowy. Czy traumatyczne dzieciństwo i okres dorastania Margo sprawiły, że stała się tym, kim się stała? Czy jest tylko obłąkana i na tyle zagubiona, że potrzebuje specjalistycznej pomocy?

?Wariatka to głupie określenie. Nie jesteś wariatką. W rzeczywistości to znacznie bardziej skomplikowane.?

Mówcie, co chcecie, ale ta książka to jest naprawdę coś mocnego i konkretnego! W życiu bym się tego nie spodziewała, dlatego mój podziw jest jeszcze większy. Z taką powieścią się jeszcze nie spotkaliście, gwarantuję Wam to! Sama nie jestem w stanie napisać o tej pozycji wszystkiego, co bym chciała. Wciągnęła mnie i to bardzo. Polubiłam Margo, bo ja lubię świrów, nawet tych skrajnych psychopatów ? to przynajmniej ciekawi ludzie, a nie taka szara codzienność. Tak, w wielu momentach mogłam się z nią zżyć, wejść w jej skórę i poczuć to, co ona. Nie powiem, żebyśmy się stały jednością, ale myślę, że to byłaby interesująca znajomość. A zakończenie? Wybuchnęłam paranoicznym atakiem śmiechu. Czy to źle o mnie świadczy?

Nawet jeśli napisze, że Margo to powieść oryginalna i niepowtarzalna, to nie będzie to samo sedno tego, co mogłabym Wam przekazać. Musicie sami po nią sięgnąć i po prostu to poczuć. Ten klimat. Postarać się zrozumieć główną bohaterkę, czasami zobaczyć tę historię z różnych perspektyw? Wtedy to ma sens, bo zaufajcie mi ? tego nie da się opisać słowami.

www.bookeaterreality.blogspot.com

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Patrycja N

  • 26-01-2017
  • 21:59

Bone jest pełne przemocy, morderców, byłych więźniów. Właśnie w takich warunkach dorasta i żyje Margo. Margo, która miała kiedyś matkę. Teraz od niej może jedynie liczyć na suche rozkazy i słowa, przez które dziewczyna popada w kompleksy. Na dodatek mieszka w domu, który pożera każdego, dlatego właśnie tak go nazwała. ,,Pożeraczem".
Dziewczyna nie ma z kim rozmawiać i swoje dni spędza w samotności. Jednak wszystko się zmienia, gdy poznaje Judaha - starszego od niej chłopaka, który jeździ na wózku inwalidzkim.
Kiedy w okolicy ginie siedmioletnia dziewczynka - Nevaeh, Margo jest gotowa się zemścić. W dodatku w jej umyśle pojawia się pragnienie, żeby wytropić morderców. ?Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból". Dziewczyna planuje polować na zło, jednak nie zdaje sobie sprawy, że sama staje się potworem.

Najbardziej brutalna prawda to ta o nas samych.


Książka ta jest uważana jako literatura młodzieżowa, jednak można byłoby spokojnie ją podpiąć pod thriller. Z każdą stroną, z coraz większą zmianą Margo, powieść robi się mroczniejsza i wywołuje coraz większy dreszcz emocji. Tak naprawdę nie wiem, co myśleć o samej głównej bohaterce. Czy ją polubiłam? Trudno stwierdzić. Na początku byłam pod wrażeniem, jak radzi sobie z życiem, że mimo przeciwności, mimo tego że tak naprawdę była sama, to dawała sobie tak świetnie radę. Oczywiście miała kompleksy, o których wspominała dość często, jednak moim zdaniem była silna. Myślę, że do ogromnej zmiany dziewczyny przyczyniła się również historia z jej życia. Matka, która traktowała ją jak służącą, brak miłości, to wszystko moim zdaniem wywołał u niej gniew, który gdzieś tam w środku kiełkował. Nie chciała dopuścić do tego, aby ktoś cierpiał. Możliwe, że to było spowodowane tym, że ona sama kiedyś cierpiała i nie chciała, żeby komuś działa się taka sama krzywda, czy nawet jeszcze gorsza. Tylko że przemiana Margo jest zła. Główna bohaterka nie zdaje sobie sprawy, że chcąc stosować metodę ?Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból" na mordercach sama staje się jednym z nich, staje się potworem. Zastanawiam się czy dziewczyna była chora psychicznie. Ponieważ to nie jest normalne, że ktoś kto słyszy o jakimś zgwałceniu, morderstwie chce wytropić osobę, która to zrobiła. Nie mamy żadnego wpływu na to, co się dzieje i nie zmienimy tych wydarzeń. Myślę, że Margo jest w jakimś stopniu odzwierciedleniem każdego z nas. Jest w niej zło, ale także możemy zobaczyć dobro. Żaden człowiek nie ma w sobie tylko i wyłącznie dobra. Główna bohaterka chciała być dobra, tylko gdzieś to uciekło jej spod kontroli. Jeżeli my też stracimy kontrolę nad sobą, zło może przejąć kontrolę nad nami. Może nie dopuścimy się takich czynów, jak Margo, jednak może to również się skończyć dla nas źle. Możemy również stać się potworami.

Bohaterowie są bardzo dobrze wykreowani. W szczególności polubiłam Judaha, który mimo przeciwności losu dalej robił to, co chciał. Poruszał się na wózku inwalidzkim, jednak to mu w niczym nie przeszkadzało. Margo jest jedną z ciekawszych bohaterek, jednak czasem jedynie możemy się domyślać jak było. Autorka pisze prostym, współczesnym językiem, a książkę czyta się szybko. A zakończenie było zaskakujące i wprowadziło mnie w osłupienie. ,,Margo przekroczyła moje oczekiwania.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Maadziuulekx3

  • 26-01-2017
  • 20:40

O tej książce słyszałam wiele dobrego. Dziewczyny na każdym kroku o niej opowiadały, jaka jest świetna, mroczna, dająca do myślenia. Dlatego po tylu pozytywnych opiniach postanowiłam sięgnąć po ,,Margo. Byłam bardzo ciekawa, czy po tych pochlebnych recenzjach na temat powieści i mnie w jakimś stopniu zachwyci. Uwielbiam thrillery psychologiczne, więc wiedziona zachętami innych i własnej nieodpartej ciekawości zagłębiam się w jej historii.

Powiem wam szczerze, że ta opowieść wywróciła mój świat do góry nogami. Z każdym kolejnym rozdziałem pożerała część mojej duszy, przelała w nią wiele bólu, smutku, żalu i nienawiści. Pochłonęła w przerażające, brudne miejsce, gdzie ludzie pełni grzechu, bezwzględności, ociekający złem przedstawiają swoją opowieść. Pomiędzy nimi żyje dziewczyna, której nie oszczędził los, sprawił że odebrał jej część dzieciństwa, zamieniając matkę w kogoś, kogo w ogóle nie poznawała. W takim świecie nie da się podążać odpowiednią ścieżką, na każdym kroku czyha ktoś, kto będzie chciał cię zniszczyć. Jak Margo poradzi sobie w tej okrutnej rzeczywistości ?

Przerażające miasteczko Bone w stanie Waszyngton. Tam w ,,pożeraczu" mieszka nastoletnia dziewczyna o imieniu Margo. Dziewczyna, która nie miała łatwego i szczęśliwego dzieciństwa, do teraz jej życie nie jest kolorowe. Jej matka jest prostytutką, a swojego ojca nigdy nie poznała. Margo to typ samotnika, woli nie wychylać się poza szereg, nie wyróżniać się z tłumu, nie zwracać na siebie jakiejkolwiek uwagi. Pewnego dnia poznaje niepełnosprawnego Judaha, jej sąsiada, którego widuje niemal codziennie, jednak nigdy nie mieli okazji zamienić ze sobą choć kilka słów. Spotykają się po raz pierwszy w kluczowym życiu ich obojga, łączą siły i chęci, by uwolnić się jak najdalej od miejsca zamieszkania, by zacząć wszystko od nowa w lepszym świecie. Wszystko się jednak zmienia po tragicznej śmierci siedmioletniej dziewczynki.Wiadomość o zbrodni dotyka wszystkich mieszkańców, a w szczególności Margo, która jako ostatnia widziała dziewczynkę żywą. Postanawia na własną rękę wymierzyć sprawiedliwość i odnaleźć mordercę dziewczynki. Czy jej się uda?

,,Nie, marzenia nigdy nie są bez sensu. Marzenia to plany, dzięki nim twoje serce zaczyna bić, a kiedy zacznie, zaraz za nim podąża głowa."

Momentami nie wiedziałam, co mam myśleć o tej powieści. Nie raz chciałam ją odłożyć na półkę i zostawić jej historię daleko za sobą, jednak ciekawość zawsze brała górę nad strachem i przerażeniem. Coraz bardziej zagłębiałam się w czeluściach lektury, pozwalając jej się prowadzić. Chwyciła mnie w swoje obleśne macki, nie pozwalając uwolnić się od jej brutalnej, mrocznej historii. Po tej książce niczego nie można się spodziewać. Zaskakuje, zadziwia, przeraża, podnosi ciśnienie, miażdży psychikę. Zaglądamy w podświadomość Margo i staramy się zrozumieć jej tok myślenia, co nią kieruje, poznajemy jej emocje, przeżycia, doznania.

,,Smutek to emocja, której możesz zaufać. Jest silniejszy niż wszystkie inne. Przy smutku radość wydaje się chwilowa i niepewna. Smutek trwa dłużej, jest trwalszy i z taką łatwością zastępuje pozytywne uczucia, że nawet nie poczujesz zmiany, gdy znajdziesz się w jego okowach. Jakże zaciekle walczymy o szczęście, a kiedy wreszcie mamy tę ulotną radość w rękach, trzymamy ją krótko i zaraz spływa między palcami jak woda.

Autorka stopniowo buduje napięcie, nakreślając nam świat głównej bohaterki w jakim żyje. Pozwala się z nią oswoić, w jakimś stopniu zbliżyć, zjednoczyć, zespolić, scalić, że ma się nieodparte wrażenie, jakbyśmy sami odgrywali sceny, jakie napisała dla nas Tarryn Fisher. Próbowali uwolnić się od złej mocy, która stopniowo nas pochłania, by później doprowadzić do szaleństwa. Jednak to nie tylko odkrywanie ciemnej strony Margo, ale też poznawanie wpływu otoczenia na zachowanie innych ludzi, poszukiwanie własnego ja, a także pogoń za marzeniami, które często odgrywają ważną rolę w naszym życiu.

Lektura jest wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju. Pierwszy raz miałam styczność z tak doskonale zobrazowaną historią, która pomimo tego, że czasami mnie od siebie odpychała, potrafiła zatrzymać w tej niezwykłej fabule. Skłania do refleksji, do intensywnego myślenia nad postępowaniem głównej bohaterki. Nic nie jest wiadome, każdy następny rozdział budzi postrach i lęk przed tym, co nas czeka. Wyśmienity thriller psychologiczny, lektura bardzo depresyjna, a opowieść w niej zawarta jest bardzo nieprzewidywalna. Wstrząśnie wami dogłębnie i na długo nie będziecie mogli o niej zapomnieć. Gorąco polecam.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Monika

  • 25-01-2017
  • 11:13

Patrzymy jak dziewczyna zmienia się w potwora, jak zbrodnie, których dokonuje srają się dla niej normą i za każdą niegodziwość pragnie karać śmiercią. Jak w imię sprawiedliwości staje się fanatykiem, uczuciowym kaleką.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

justowa

  • 24-01-2017
  • 22:58

Zacznę od okładki. Nie dlatego, że tak mi najłatwiej lecz dlatego, że jest piękna. Podstawowe kolor z mocnym akcentem czerwieni dały kompozycji dobry wydźwięk. Od razu widać, że to będzie mocna książka. I tak powinno być lubię, gdy okładka potrafi powiedzieć coś o treści- taka jej rola. Ta okładka zachwyciła mnie czymś jeszcze- jest matowa. Zdaje mi się, że to będzie nowy trend.
Pora na kilka słów o autorce. Otóż Tarryn Fisher znam tylko z książki napisanej razem z Hoover, czyli z "Never Never". Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się, że potrafi ona napisać coś innego niż typowe romansidło. Okazuje się jednak, że potrafi i to całkiem sporo, bo "Margo" to naprawdę dobry thriller. Wyznam Wam, że wcześniej nie sięgałam po ten gatunek i książka Fisher może te tendencję zmienić, bo jej dreszczowiec najzwyczajniej w świecie przypadł mi do gustu.
Po pierwsze stało się tak za sprawą bohaterów. Tytułowa postać jak już po opisie widać jest intrygująca. Zwykła- niezwykła dziewczyna. O co tutaj może chodzić? Przeczytajcie książkę a zrozumiecie ja nie będę Wam nic spoilerować, ale chyba pierwszy raz w pełni zgadzam się ze stwierdzeniem, że bohaterka nie jest zwyczajną dziewczyną. Ona jest inna. Ten przymiotnik opisuje ją najlepiej. Podoba mi się ona, bo jest emocjonalna, bo jest wrażliwa, bo czuje bardziej. Warto poznać jej historię. Bohaterzy drugoplanowi również są świetnie wykreowani. Fisher doskonale nakreśliła psychologiczne portrety wszystkich osób. Czytając mamy wrażenie wchodzenia do psychiki bohaterów. Z każdą stroną poznajemy ich bliżej, odkrywamy ich tajemnice, poznajemy nowe fakty i staramy się rozumieć, co dzieje się w ich głowach.
Tajemnica... To słowo chyba jako pierwsze będzie mi się kojarzyć z tą książką. Czytając pierwsze strony brakowało mi akcji. Były opisy, niby coś mnie intrygowało, wiedziałam, że kiedyś coś się wydarzy, ale początki były nudne. A potem... Potem fabuła gnała przed siebie. Zdecydowanie nie spodziewałam się, że sprawy przybiorą taki obrót, że wydarza się takie rzeczy, że bohaterka stanie się taką osobą. Jedno wielkie zaskoczenie.

"Żeby być naprawdę szczęśliwą, musisz tego chcieć. Choćby życie Ci się skomplikowało, musisz zaakceptować, to co się stało, porzucić ideały i nakreślić nową mapę prowadzącą do szczęścia."

Na koniec wspomnę jeszcze o tym, co podobało mi się najbardziej. Na końcu książki znajduje się kilka słów od autorki, w których Tarryn wyjaśnia skąd zaczerpnęła pomysł na fabułę i dlaczego stworzyła taką a nie inną postać. Istna geneza utworu, która moim zdaniem tworzy swego rodzaju klamrę kompozycyjną i spina książkę w całość. Dopiero z tymi słowami powieść staje się pełna i daje czytelnikowi do myślenia.
Gorąco zachęcam do wybrania tej pozycji. Świetna książka z nieprzewidywalną historią osnuta lekkim dreszczykiem. Czego chcieć więcej?

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Wojtek

  • 23-01-2017
  • 09:17

Tematyka porusza motyw reagowania na ludzką krzywdę, aktywnego oporu wobec prześladowców. Ikar, symbol porażki, czy taka będzie dziewczyna z kart powieści? Końcówka zaskakuje, zupełnie zmienia fabułę.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

subiektywnik literacki

  • 22-01-2017
  • 14:27

O tej książce możecie ostatnio usłyszeć i przeczytać wszędzie, dlatego i ja postanowiłam ją przeczytać. Teraz już wiem, że z jednej strony żałuję tej decyzji, a z drugiej, cóż... Zapraszam Was do recenzji "Margo" Tarryn Fisher.

" Perła zaczyna swoje życie jako śmieć - coś niechcianego, na przykład fragment skorupy albo okruch, który przypadkiem trafia do muszli małża. Aby się chronić, małż wydziela substancję tworzącą wokół drażniącego śmiecia gładką i twardą powierzchnię. Tę substancję nazywa się masą perłową. " (s.7)

Tarryn Fisher zabiera nas w miejsce przerażające. Bone, miasteczko w USA, gdzie lepiej nie wychodzić po zmroku. Tam przestępczość to coś naturalnego, narkotyki można kupić u sąsiada, a matka głównej bohaterki z domu urządziła burdel. W takim świecie żyje Margo. Dziewczyna, która osaczona przez miejsce, ale przede wszystkim przez brak normalności musi wpisać się w codzienność, jaką serwuje jej matka. Pewnego dnia w drodze do pracy Margo rozmawia z dziewczynkę jadącą do swojej babci. Kilka dni później do jej domu pukają ludzie z zapytaniem, czy nie widziała tego dziecka, bo dziewczynka zaginęła. Od tego momentu Margo postanawia wraz z niedawno poznanym chłopakiem na wózku inwalidzkim, Judah, wymierzyć sprawiedliwość na własną rękę. W dziewczynie otwierają się drzwi do najciemniejszych zakamarków psychiki, o jakich do tej pory nie miała pojęcia.

"Margo" jest powieścią przerażającą. Porusza takie rejony psychiki, które wywołują wstręt, oburzenie, złość, niepewność, rozdrażnienie. Makabryczny opis rozpadu psychiki zniszczonej od samego początku, bo przecież okoliczności w jakich przyszło żyć i dorastać Margo spowodowały, że dziewczyna była naznaczona pewnego rodzaju skazą. Miasteczko z jego tajemnicami. Strach puka tutaj codziennie do drzwi, a sąsiadów lepiej nie odwiedzać. Choć pozory normalnego życia są tworzone na potrzeby dnia codziennego, to jest tylko fasada, to co zastajemy w środku jest naprawdę wstrząsające.

Jest to książka o której nie da się tak po prostu zapomnieć. Trudna relacja matki i córki, zemsta jaka zaczyna rządzić umysłem bohaterki, tajemnice z za ściany. Ciężko jest powiedzieć o takiej książce, że jest dobra, czy godna polecenia. Na pewno jest to książka zwracająca uwagę na wiele aspektów społecznych. Wykluczenie, brak akceptacji, hermetyczność miejsca, przemoc. Na pewno warto czytać powieści, które pokazują do czego może doprowadzić wyniszczenie psychiki. Trzeba te tematy pokazywać, mówić o nich. Zwłaszcza w dzisiejszym świecie, gdzie po cichu przyzwala się na akty przemocy.

Tarryn Fisher napisała mocną, krwawą, dotykającą psychiki książkę. Nie jest to literatura młodzieżowa, absolutnie uważajcie na tą książkę jeśli jesteście wrażliwi na krzywdę ludzką, cierpienie, niesprawiedliwość. Opisy są tutaj bardzo naoczne i dosłowne. Z jednej strony to do czego doprowadziła chęć zemsty jest w jakimś stopniu wytłumaczalne, przez powody. Ale nie ma we mnie wewnętrznej zgody na to czego się dopuszcza Margo. Dlatego z jednej strony bardzo żałuję, że przeczytałam tę książkę, bo siedzi ona we mnie i czuję w środku dygot, jak sobie przypomnę niektóre sceny. Z drugiej strony książka jest bardzo ważna jeśli chodzi o zjawiska społeczne i psychologiczne. Jeśli się odważycie wejść w świat "Margo" uważajcie, bo polowanie dopiero wtedy się zacznie...

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Jabluszkooo

  • 22-01-2017
  • 12:27

Jest to książka brutalna i przerażająca, ale pokazująca jak wielka ciemność drzemie, w niektórych ludziach i jak bardzo jest źle, gdy pozwolą jej wyjść na powierzchnię. Margo jest specyficzną osobą i nie sposób przewidzieć jej zachowania czy tego co zrobi. Nawet jak z początku wydaje się być inaczej. Bone to przerażające miasteczko, które niejednokrotnie pokaże swą okrutną stronę. Przyznam, że nie takiej książki się spodziewałam, ale bardzo cieszę się, że okazała się inna od moich przypuszczań, bo to czyni z niej wyjątkową i inną historię na tle pozostałych. Jest pełna zwrotów akcji, a także zachowań, które budzą najgłębszy lęk i przerażenie. Nie oznacza to jednak, że nie warto jej czytać. Moim zdaniem warto i to bardzo. Potrafi ogromnie wstrząsnąć i zszokować. No i jak tu nie wspomnieć o przepięknej okładce? W środku także jest estetycznie i przyjemnie. Gorąco polecam, a mówi to osoba, która stroni od thrillerów.

Fragment tekstu pochodzi z mojego bloga, po ciąg dalszy zapraszam tutaj:
https://jabluszkooo.blogspot.com/2017/01/70-tarryn-fisher-margo.html

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Aleksandra G.

  • 21-01-2017
  • 18:41

Życie Margo od zawsze było inne niż jej rówieśników. Nastolatka nie ma przyjaciół, a każdy jej dzień wygląda tak samo. Pewnego dnia w jej rodzinnym mieście ginie mała dziewczynka. W tym samym czasie Margo zaprzyjaźnia się z Judahem, bo choć chłopak mieszka blisko niej to nigdy nie zamieniła z nim nawet słowa. Jednak w jej głowie jest tylko jedna myśl - znaleźć mordercę dziewczynki i wymierzyć sprawiedliwość.

Książka Tarryn Fisher wyróżnia się specyficznym klimatem, który dany jest poznać czytelnikowi już od pierwszych stron. Autorka skupia się na tym, by przedstawić odbiorcy Bone jako miasto ponure, z którego każdy o zdrowych zmysłach chce uciec. Jest to miejsce, którego tak właściwie być nie powinno. Pozbawione miłości, przyjaźni, troski o innych. Spotkasz tu za to egoizm, zło i strach. Twoim sąsiadem prawdopodobnie będzie diler narkotyków albo złodziej. Tak też było z Margo. Dziewczyna wychowywana przez matkę prostytutkę każdego dnia patrzyła jak pogubieni ludzie krzywdzą swoich bliskich i samych siebie. Bone to zdecydowanie przerażające miejsce.

Mieszkając w tak przytłaczającym miasteczku Margo staje się osobą pozbawioną radości, marzeń i perspektyw na przyszłość. Nie widzi dla siebie szansy na lepsze życie, lecz znajomość z Judahem pozwala jej podjąć ważne decyzje. Ponadto znalezienie mordercy dziewczynki staje się dla niej celem. I choć początkowo myśl ta wydaje się czytelnikowi przerażająca to czytając tę historię z perspektywy nastolatki poznajemy wszystkie pobudki, które nią kierują i... być może i my zaczniemy uważać, że wymierzanie sprawiedliwości na własną rękę jest czymś właściwym. Pisarka umiejętnie manipuluje umysłem czytelnika tak, że on sam zaczyna tracić poczucie moralności i to właśnie czyni powieść mroczną i nadaje jej specyficzny charakter.

Akcja powieści rozwija się stopniowo, czytelnik jest wprowadzany w sytuację poznając przemyślenia Margo z różnych okresów jej życia. Początkowo nie dzieje się nic nadzwyczajnego, choć mając pojęcie jakim miejscem jest Bone, czytelnik ma świadomość, że nie będzie to lektura o niewinnej treści. Jeśli przyjrzeć się samym wydarzeniom to mogą się one wydawać czytelnikowi, zwłaszcza temu starszemu niczym szczególnym. Dlatego warto pamiętać o dwóch rzeczach. Pierwszą jest świadomość, że powieść ta jest skierowana głównie do młodzieży, choć i starszy odbiorca może znaleźć tu coś dla siebie. Drugą zaś zrozumienie, że na tę historię należy spojrzeć oczami Margo - dziewczyny dorastającej w tak okrutnym miejscu, jakim jest Bone.

Pani Fisher nie tylko rewelacyjnie stworzyła postać bohaterki, lecz postanowiła w pewnym momencie zaskoczyć czytelnika, tak że w głowie pojawia się tysiąc myśli i nie można oderwać się od czytania. Ostatnie pięćdziesiąt stron to istne szaleństwo, wprowadzenie czytelnika w stan tak wielkiego zaciekawienia i namieszanie mu w głowie, że odłożenie książki jest rzeczą niemożliwą.

Jednak w tej powieści autorka porusza także tematy nam bliskie. Poznając Bone widzimy nie tylko ludzkie słabości, ale także tęsknoty. Każdy z mieszkańców miasteczka w głębi duszy pragnie bliskości drugiej osoby, miłości, i zrozumienia. Nie ważne jak bardzo jesteśmy w życiu pogubieni - wsparcie bliskich to coś, co pomaga nam stanąć na nogi, a czasem nawet się zmienić. Pisarka w swej książce mówi także o potędze marzeń, zaznaczając jak istotną rolę odgrywają w naszym życiu. I - co bardzo istotne, pokazuje wpływ środowiska i otaczających nas ludzi na proces wychowania. Iluż bohaterów kroczyło złą drogą tylko dlatego, że to takie wzorce widzieli w domu.

Okrzyknięta thrillerem młodzieżowym powieść młodej autorki z pewnością zasługuje na uwagę, zwłaszcza wśród osób, które szukają czegoś wciągającego, lekko przerażającego lub po prostu innego. Warto sięgnąć po nią choćby ze względu na klimat czy bohaterkę, jednak myślę, że i całokształt Was nie zawiedzie.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Wybebeszamy książki

  • 20-01-2017
  • 14:20

Umysł przez całe życie płata nam figle. Wydaje nam się, że panujemy nad nim. Władamy nim. W rzeczywistości to on kieruje nami. Posiadamy złudne poczucie siły, które pozwala nam rozgraniczać ludzi i świat na normalnych i nienormalnych.
Dobrych i złych.
Gdy tak naprawdę wszystkie te słowa nie mają w sobie odcieni. Nie obrazują jak szara i zróżnicowana jest codzienność, która nas otacza.

Nie stawiają umysłu na krawędzi.
Nie karzą podważać. Wątpić.
"Margo" jest ich całkowitym przeciwieństwem.

KOŚĆ

Myślę, że większość ludzi stoi na granicy. Jesteśmy cywilizowani, ale tylko świadomość nałożonych na nas zasad czyni nas takimi. Tworzymy zewnętrzne fasady, które mają sygnalizować społeczeństwu pewne cechy będące, w naszym mniemaniu, odzwierciedleniem naszych osobowości.

Wessex Street - jedna z wielu ulic w mieście, jedna z miliardów na świecie, które kryją w swoich trzewiach kryminalistów, narkomanów i alkoholików. Ulica wyjątkowa. Ulica zepsuta. Ulica, na której mieszka Margo.

Miejsce owiane strachem, któremu nie oddano sprawiedliwości. Ponieważ pośród masek, ukrytych motywów i kłamstw, Wessex Street jest prawdopodobnie jednym z niewielu miejsc, które mówi prawdę. O swoich mieszkańcach. O życiu.
O brudnej, obrzydliwej i okrutnej codzienności, z którą zmaga się główna bohaterka.

"(...) ludzie są zbudowanie do życia z cierpieniem. Słabi ludzi pozwalają, by ból ich dusił, doprowadzając do powolnej śmierci. Silni ludzie wykorzystują ból, Margo. Używają go jako paliwa."

To miejsce pełne szarości, które zaciera granice pomiędzy tym, co rzeczywiste, a tym co złudne. Ta szarość wtłaczana jest w każdego człowieka, który choć raz zajrzy w te strony. To ona rodzi przestępców i społeczne gnidy, ale to także ona zrodziła Margo.
Poszukującą sprawiedliwości.

SPRAWIEDLIWOŚĆ

Jest płynnym tworem, którego tak rzadko doświadczamy. Przemyka pomiędzy palcami. Przelewa się jak najcenniejszy aksamit. Jakby chciała zakomunikować, że ten świat potrzebuje zła. Zepsucia, które jątrzy się w duszy każdego z nas.

Bone systematycznie pochłania niewinne i te bardziej okrwawione duchy. Nie wybrzydza. Kolejne imiona i nazwiska nikną w przeszłości, ale jedno, według Margo, powinno zostać zapamiętane na wieki. Dlatego dziewczyna rozpoczyna własne dochodzenie. Próbuje zdemaskować mordercę.

"Spoglądam w jej puste oczy kilka długich sekund, próbując dojrzeć w nich jakieś odpowiedzi. Nie ma żadnych. Ona jest chora. Nienormalna. Fizycznie piękna. Niewarta życia, które dostała. Jest drapieżnikiem. Złym człowiekiem. (...) Upada u moich stóp. Nieruchoma. Worek kości pozbawiony duszy."

Potem wymierzy sprawiedliwość.
Wielokrotnie.
Będzie bezlitosna. Będzie okrutna. Będzie taka, na jaką zasłużyli sprawcy zbrodni.

DRZAZGI

"Margo" to osobliwy portret dziewczyny, której umysł roztrzaskał się pod wpływem zła, na które naraził ją świat. Jego drzazgi, na których końcach wirują strzępki świadomości, wypełniają każdą stronę. Oszukuje nie tylko swoją posiadaczkę, ale również czytelnika.

Ta książka stawia nie tylko ważne pytania odnośnie zdrowia psychicznego, ale także roli kata. Margo pełni oryginalną rolę prokuratora, sędzi i ławy przysięgłych w jednym. Rozkłada na czynniki pierwsze swoje czyny - te, którym towarzyszył impuls i te planowane "na zimno". Ocenia swoje nastroje, zachowania, relacje z ludźmi - próbuje wykluczyć kolejne choroby i schorzenia. Usilnie stara się zapanować nad swoim ciałem i umysłem.

"Badałam własną duszę, raz za razem, próbując dociec, dlaczego z taką łatwością pozbawiam ludzi życia. Zastanawiając się, czy morderstwo wypijamy razem z tutejszą wodą. I w ten sposób dotarłam do kilku prawd: zabijam, bo mogę. Zabijam, bo nikt mnie nie powstrzymuje. Zabijam, bo nikt nie powstrzymuje ich. Zabijam, by bronić niewinnych."

Czytelnik ma możliwość wejrzenia w jej działania. Trudno razem z nią nie poddawać ocenie świata, który nas otacza. Ciężko nie zastanawiać się nad słusznością roli jaką objęła Margo.

Autorka zdecydowała się na zakończenie otwarte, które jednak obwarowane jest niepokojem. Do samego końca dręczy nas uczucie nieuzasadnionego strachu. Wiemy, że nie wszystkie wątki zostały rozwiązane. Książka plącze nasze zmysły. Wodzi na manowce. Czyni umysł bezbronnym.

NARKOTYK

Właśnie to sprawia, że jest równie dobra jak narkotyk. "Margo" uzależnia fabułą, kreacją bohaterów i stylem. Trudno się od niej oderwać. Jeszcze trudniej nie uronić łzy, gdy docieramy do ostatniej strony.
Jestem pewna, że będziecie pod równie dużym wrażeniem jak ja.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Damian

  • 19-01-2017
  • 10:02

Margo nie usprawiedliwia swojego zachowania, ale czuje poczucie władzy. Jest okrutna, ale życie jej nie oszczędzało. Wszystkie złe czyny robi, aby pomóc bezbronnym cierpiącym.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Michał Lipka

  • 17-01-2017
  • 17:44

INTROWERTYCZKA I CHŁOPAK Z SĄSIEDZTWA KONTRA MORDERCA

Po ?Margo? sięgnąłem zachęcony opisem na okładce. Po nim jednak spodziewałem się nieco innej opowieści, więc kiedy historia zaczęła się w typowym dla young adult stylu, poczułem się zwiedziony. Zresztą sam początek niczym się nie wyróżniał; ot prosty thriller dla młodzieży. Ale z czasem wciągnąłem się w napisaną przez Tarryn Fisher powieść i muszę przyznać, że mimo minusów to całkiem niezła książka dla miłośników zbrodni i zagadek.

Margo to nastoletnia dziewczyna, która nie miała lekkiego życia. Jej chora na depresję matka, matka zarabiająca swoim ciałem, matka tłamsząca ją, nigdy nie potrafiła okazać jej uczuć. Introwertyczna nastolatka musiała więc radzić sobie sama, żyjąc w mrocznym domu zwanym przez nią ?pożeraczem?, znajdującym się w równie mrocznym miasteczku Bone. Ale pewnego dnia Margo poznaje Judaha, starszego chłopaka z sąsiedztwa przekutego do wózka. Ich przyjaźń odmienia dziewczynę, a wkrótce oboje trafią w sam środek koszmarnych zdarzeń. Kiedy bowiem zostaje porwana siedmioletnia dziewczynka, a potem znalezione zostają jej zwłoki, Margo i Judah decydują się przeprowadzić własne śledztwo. A właściwie nie śledztwo, tylko polowanie na zwierzynę, którą w ich oczach staje się morderca. Do czego ich to może doprowadzić?

Początek książki, który nie przypadł mi zbytnio do gustu, to młodzieżowo-thrillerowa wariacja na temat bajki o Kopciuszku. Tłamszona, wykorzystywana przez nienadającą się do roli rodzica matkę dziewczyna, znajduje swojego księcia, może nie na rumaku, ale zawsze, z którym angażuje się w niezwykłą przygodę. Bo całe prywatne śledztwo jest właśnie bliższe przygodzie, niż mrocznemu niebezpieczeństwu. Mroku trochę zabrakło. Ale ?Margo? to w końcu powieść dla młodzieży, dla nastoletnich czytelników chcących kryminalnej opowieści i grupie docelowej zapewne bardziej przypadnie do gustu.

Zresztą powieść czyta się szybko i lekko. Nie jest to psychologiczna analiza umysłu zbrodniarza czy polujących na niego ludzi (chociaż czasami zapuszcza się w te rejony), już bardziej historia dojrzewania poprzez przygodę. Nienudząca, pełna akcji, skrojona pod bycie bestsellerem. Coś w sam raz na kilka niezobowiązujących wieczorów. Jeśli więc szukacie propozycji w tym stylu, będziecie zadowoleni.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Bookendorfina

  • 17-01-2017
  • 09:53

"Żebyś była naprawdę szczęśliwą, musisz tego chcieć. Choćby życie ci się skomplikowało, musisz zaakceptować to, co się stało, porzucić ideały i nakreślić nową mapę prowadzącą do szczęścia."

Bone, dawne miasto portowe, z wyraźnymi śladami upadłych firm, wzrastającym wskaźnikiem bezrobocia, marazmem, biernością i strachem unoszącym się nad ulicami niczym gęsta mroczna mgła. Miejsce, w którym ludzie nauczyli się skupiać raczej na przetrwaniu niż szczęściu, w nędznej egzystencji nie liczą już nawet upływających dni. Dorastanie w patologicznym i przytłaczającym środowisku nie jest łatwe, marzenia stopniowo ulatniają się, a jakakolwiek rozgrywka z przeciwnościami losu często kończy się spektakularną porażką. Człowieka pochłania głęboka pustka, rozczarowanie i rozżalenie, szara codzienność przytłacza ciężarem. Dlaczego tak trudno skutecznie zawalczyć o siebie samego, zerwać pokoleniowy schemat udręki i klęski? Czym ukoić ból w sercu z powodu braku perspektyw na przyszłość? Jak wyrwać się z czeluści alkoholizmu, narkomani, prostytucji, przemocy i obojętności wobec bliskich? Jakie niepokojące rozwiązanie pojawia się na horyzoncie?

Margo Moon poznajemy jako trzynastoletnie dziecko, zagubione, zakompleksione, z niskim poczuciem wartości, usilnie starające się o uwagę samotnie wychowującej ją matki i odrobinę ciepłego uczucia z jej strony. Dziewczyna nie chce zwracać na siebie uwagi, stroni od ludzi, choć jednocześnie pragnie, aby ktoś ją wreszcie zauważył, dostrzegł, pokusił się o poznanie jej osobowości. Szkoła jest ucieczką od domu, a dom od szkoły. Mijają lata a bierność, apatia i otaczająca ją ze wszystkich stron samotność wciąż mocno dają o sobie znać. Pewnego dnia Margo zaprzyjaźnia się z sąsiadem Judahem Grantem, chłopakiem, który choć sparaliżowany i poruszający się na wózku inwalidzkim, wydaje się mieć wiele do zaoferowania światu. W tym czasie mieszkańcami Bone wstrząsa tajemnicze zaginięcie siedmioletniej Nevaeh, dramatyczny wypadek uruchamia wiele znaczących zmian w życiu Margo.

Zaczyna się niezwykła thrillerowska przygoda czytelnicza, coraz bardziej wyłania się niepokój, dreszcz emocji, przeradzający się w poczucie śmiertelnego niebezpieczeństwa. Koszmarne zdarzenia zaskakują nas, wstrząsają naszą wyobraźnią i zmuszają do poszukiwania odpowiedzi na intrygujące pytania. Jakże wielką zagadką jest tożsamość człowieka, możliwe jej modyfikacje i nieoczekiwane przeobrażenia? Wystarczy jeden impuls, który przeleje czarę rozgoryczenia i niepowodzenia, na moment przeobrazi się w idealnie dopasowany klucz do drzwi alternatywnego świata. Czy warto tam zaglądać? Jakie czyhają w nim zagrożenia? Których następstw należy obawiać się najbardziej przekraczając jego próg? Jak wiele granic nie jest w stanie zatrzymać dzikich myśli i szaleńczych decyzji?

Ciekawa, pasjonująca i wstrząsająca opowieść, wywołuje silne wrażenia, świetna propozycja na mocne zaczytanie. Uzmysławia, jak bardzo determinuje nas środowisko, w którym się wychowujemy, jak niesamowicie upodabniamy się do otoczenia, w którym żyjemy. Pomimo czynionych od czasu do czasu odważnych zrywów i prób zerwania krępujących więzów i uzależniających toksycznych relacji z bliskimi. Z każdym rozdziałem atmosfera gęstnieje, odkrywamy nowe szczegóły wciągającej historii, zmienia się perspektywa spojrzenia na główną bohaterkę. Autorka z wielką umiejętnością prowadzi przez scenariusz zdarzeń, z dużą łatwością włączając w psychologiczną grę. Podczas gdy czytelnik dokonuje interpretacji źródeł brutalnego zła wyłaniającego się z fabuły, ono doskonali się w sztuce polowania, przemocy i zemsty. Choć księgarnie klasyfikują książkę do literatury młodzieżowej, nie jestem przekonana do takiego przyporządkowania, powieść wydaje się zbyt mroczna, przerażająca i trudna we właściwym odbiorze, aby proponować ją młodym czytelnikom.

bookendorfina.pl

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Karolina

  • 16-01-2017
  • 16:14

Wiele fragmentów, które grają nam na wyobraźni i nerwach, przykładowo trumienka z kostkami w piekarniku - zastanawiamy się, czy to ludzkie czy zwierzęce, bo wcześniej zaginęło dziecko. Takich mocnych scen jest dużo, emocjonująca książka.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Magda

  • 13-01-2017
  • 12:34

Ciężki thriller, atmosfera grobowa, ale też bardzo tajemnicza. Te sekrety pochłaniają czytelnika i trudno zamknąć książkę. Od samego początku kibicujemy głównej bohaterce, żeby dała radę i jakoś wydostała się z tego toksycznego środowiska.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

joannaze

  • 9-01-2017
  • 19:46

Perła zaczyna swoje życie jako śmieć ? coś niechcianego, na przykład fragment skorupy albo okruch, który przypadkiem trafia do muszli małża.
? Tarryn Fisher
Człowiek zaczyna swoje życie jako istota sprowadzona na świat nie z własnej woli. Ktoś, kogo charakter kształtowany jest przez najbliższych do momentu, w którym owa istota jest w stanie przeistoczyć nabyte doświadczenie we własne wspomnienia, myśli i czyny.
Margo, kilkuletnia dziewczyna skazana jest na życie w domu z rozbitą szybą, w Bone, dzielnicy wiecznych przestępstw, ubóstwa i raju dla narkomanów. Jej cierpiąca na depresję matka, która na życie zarabia prostytucją, ignoruje dziewczynkę traktując ją jak służącą, do czasu aż zupełnie przestaje zwracać na nią uwagę. Wszystko się zmienia, kiedy Margo poznaje niepełnosprawnego chłopaka z sąsiedztwa ? Judah, który odkrywa przed nią zupełnie inny świat. Dwójka przyjaciół beztrosko spędza swój czas do czasu, aż w Bone ginie dziewczynka. Margo, która nie ma najmniejszego pojęcia o kanonie przyjętych zasad społecznych, rozpoczyna prywatne śledztwo, które na zawsze zmienia jej życie. W dziewczynie budzi się żądza zemsty i sprawiedliwości. Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból. Życie za życie.
Już od pierwszych stron nietypowa opowieść wzbudza zainteresowanie wywołując w czytelniku niezdrową ciekawość. Kim są tajemnicze postacie pojawiające się w treści? Jak w rzeczywistości wygląda ich życie? Tarryn Fisher dawkuje informacje w bardzo denerwujący i równocześnie intrygujący sposób. Nie zradzając żadnych szczegółów, prowadzi nas przez nietypową historię, która szybko nabiera tempa. Zdawkowe opisy bohaterów oraz urywane wątki pochłaniają i jednocześnie odtrącają. Zaskakująca fabuła, nieprzewidywalne zwroty akcji, niewyobrażalne decyzje podejmowane przez ludzi oraz wzmagająca się znieczulica społeczna czynią powieść innowacyjną i uzależniającą.
Tłumaczenie nie pozostawia wiele do życzenia. Nie rozumiem jedynie potrzeby zmiany oryginalnego tytułu z Marrow na nic nie znaczące Margo. Marrow (z ang.) oznacza szpik kostny, do którego autorka często nawiązuje. W anatomii występuje również fraza bone marrow, która jest kolejnym określeniem szpiku, przy czym w tym wypadku, bone odnosi się do nazwy dzielnicy, w której mieszka tytułowa bohaterka. Uważam, że pozostawienie oryginalnego tytułu byłoby bardziej intrygujące, ponieważ uważny czytelnik z ciekawością zabrałby się za rozwiązywanie alegorii zawartych w tekście, zwłaszcza w nazwach własnych. Ciekawym posunięciem była również personifikacja pożeracza, domu, w którym wychowywała się Margo. Od razu zaznaczam, że jest to jedynie moja prywatna opinia (a uwierzcie, jestem osobą bardzo czepliwą jeśli chodzi o dziedzinę tłumaczeń ;). Zmiany w treści w żadnym wypadku nie wpływają na przyjemność czytania!
Fascynująca, szokująca i realistyczna w swojej fikcyjności. Margo, to nie tylko historia o dziewczynie, która od pierwszych lat swojego życia napotyka same trudności. Nie jest to opowieść o walce z przeciwnościami losu, a raczej stawianiu czoła nieprzychylnej przyszłości. Określiłabym tę książkę jako odmiana thrillera psychologicznego, przy czym niezrównoważenie postaci odbija się na czytelnikach powodując osłupienie i błyskawiczne przewartościowanie opinii na temat całej książki. Tarryn Fisher przedstawia klasę samą w sobie, a przy tym powoduje niewyobrażalny zamęt w głowie.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

wallsend11

  • 6-01-2017
  • 13:34

,,Ból czyni z ludzi egoistów. Izoluje ich. Sprawia, że patrzą tylko do wewnątrz, nigdy na zewnątrz."
Krótki opis:
W małym miasteczku Bone mieszka nastoletnia dziewczyna borykająca się z wieloma problemami. Nie ma do kogo zwrócić się z trudnościami. Jej chora na depresję matka traktuje ją jak służącą, a ojca nigdy nie widziała. Swój dom nazywa pochłaniaczem, nienawidzi go. Margo od najmłodszych lat próbowała radzić sobie sama, aby zarobić na życie. Jej każdy dzień wymagał wielu wyrzeczeń.
Pewnego dnia życie dziewczyny zmienia się nie do poznania. Poznaje jedyną osobę, która jest w stanie ją zrozumieć. Nowy przyjaciel Judah, jeździ na wózku inwalidzkim, ponieważ jest sparaliżowany. Pomimo tego nie zamartwia się chorobą. Snuje plany, że w przyszłości opuści ponure miasteczko Bone. W tym czasie w okolicy ginie mała dziewczynka. Margo za wszelką cenę stara się znaleźć morderce wraz z przyjacielem, aby ukarać winnego za zbrodnie.
,,Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból"

Moja opinia:
Jestem pod wrażeniem przeczytanej lektury. Jest to pierwsza przeczytana przeze mnie książka Tarryn Fisher i na pewno nie ostatnia. Sposób pisania autorki bardzo przypadł mi do gustu. ,,Margo" czytało się bardzo szybko. Książka pokazuje to, jacy jesteśmy i czego jesteśmy w stanie dokonać w trudnych momentach życia.
Ogromie zachęcam do przeczytania tej cudownej książki, ponieważ każdy znajdzie w niej coś dla siebie.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania dziękuję Wydawnictwu SQN.

Recenzja pochodzi z mojego bloga: http://blogksiazkoholiczki.blogspot.com/

Czy recenzja była pomocna?

Ciekawe pomysły Gandalfa

  • "Tajemnica bransoletki. Część 3" - to gwarancja książki, przy której nie będziesz się nudzić. Jak wróciła Patrycja? Dlaczego jej powrót nie kończy problemów nastolatki? Czego tak naprawdę boi się dziewczyna? Odkryj to, czytając najnowszą fantastyczną powieść polskiej pisarki Margo Seili...

  • Jedna z najlepszych książek roku według "The Washington Post", "Los Angeles Times", "Time" i "Vanity Fair". Fascynująca opowieść o przełomowych dla walki o prawa człowieka latach 50., 60. i 70. ubiegłego wieku, widzianych z niecodziennej perspektywy...

  • Tajemnica bransoletki. Część 3 - to gwarancja książki, przy której nie będziesz się nudzić. Jak wróciła Patrycja? Dlaczego jej powrót nie kończy problemów nastolatki? Czego tak naprawdę boi się dziewczyna? Odkryj to, czytając najnowszą fantastyczną powieść polskiej pisarki Margo Seili Powrót...

  • Frapujący obraz czarnych elit Ameryki. Jedna z najlepszych książek roku według The Washington Post, Los Angeles Times, Time i Vanity Fair! Margo Jefferson, pisarka, krytyczka literatury i laureatka Nagrody Pulitzera w dziedzinie krytyki, dorastała wśród czarnej arystokracji Chicago....

  • 25.19 zł
    21.41 zł

    W Bone jest dom. W domu mieszka dziewczyna. W dziewczynie mieszka ciemność... Margo nie jest jak inne nastolatki. Żyje w ponurym miasteczku Bone, które przejezdni omijają szerokim łukiem. Swój dom nazywa pożeraczem. Jej cierpiąca na depresję matka nie odzywa się do niej i traktuje niczym...

  • Kiedy dobro i zło dzieli cienka nić? ...miłość miesza się z nienawiścią? ...wartości tracą na znaczeniu? Historia lubi się powtarzać. Czy Patrycja w porę pozna sekret i ocali świat? Odkryj Tajemnicę bransoletki 2 - powieść trzymającą w napięciu do samego końca... Tajemnica bransoletki 2...