Łowczyni z Ciernistego Lasu - Melanie Dickerson - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie
przeczytaj fragment przeczytaj fragment

Łowczyni z Ciernistego Lasu (miękka)

książka

Łowczyni z Ciernistego Lasu - opis produktu:

Niebezpieczeństwo i miłość spotykają się w Ciernistym Lesie...

Odette Menkels za dnia uczy czytania sieroty z pobliskiego miasteczka, a nocami kłusuje w lesie margrabiego Rainharta, by upolowaną zwierzyną wykarmić najuboższych.
Dla Jorgena Hartmana złapanie kłusownika to nie tylko obowiązek, lecz również sprawa honoru. Łowczy, który go wychował i którego stanowisko on przejął, zginął właśnie z rąk kłusownika.
Kiedy Jorgen i Odette poznają się na zabawie świętojańskiej, nie mają pojęcia, że są swoimi największymi wrogami. Jedyny mężczyzna, którego ona pragnie, marzy o tym, by ją schwytać... A jedyna kobieta, którą on kocha, okaże się nieuchwytnym obiektem jego nienawiści.

Książka Łowczyni z Ciernistego Lasu pochodzi z wydawnictwa Dreams. Autorem książki jest Melanie Dickerson. Należy do gatunków: dla dzieci i młodzieży, literatura młodzieżowa. Książka Łowczyni z Ciernistego Lasu liczy 352 stron. Jej wymiary to 140x205. Oprawa jest miękka. Publikacja dostępna jest również w formie elektronicznej.
S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

Melanie Dickerson - przeczytaj też

  • -19%
Oszustka miękka
31,51 zł 38.90
Dodaj do koszyka

Mikołaj Poleca

  • -36%
Cukierku, Ty łobuzie! twarda
19,15 zł 29.93
Dodaj do koszyka
  • -36%
8+2 i Sztormowy wiatr twarda
22,33 zł 34.90
Dodaj do koszyka
  • -37%
Zaginiony książę Zwiadowcy Księga 15 miękka
25,14 zł 39.90
Dodaj do koszyka
  • -45%
Kicia Kocia idzie do dentysty miękka
5,44 zł 9.89
Dodaj do koszyka

Recenzje
image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
Książka
Łowczyni z Ciernistego Lasu

4.2/5 ( 11 ocen )
    5
    7
    4
    2
    3
    0
    2
    1
    1
    1

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

Molikowo

  • 11-05-2020
  • 14:39

To moje pierwsze spotkanie z Melanie Dickerson. I jestem mile zaskoczona. Średniowiecze, wiara w Boga , intrygi , tajemnice, zdrady i przede wszystkim miłość. To wszystko znajdziemy w tej ekscytującej książce. W tych 350stronach ,każdy znajdzie coś dla siebie. ????
Odette Menkels to bardzo piękna ,mądra i oddana sprawie dziewczyna. Jest siostrzenicą najbardziej zamożnego kupca w Thornbeck. Za dnia uczy biedne dzieci czytania i pisania. Jest bardzo dobroduszną osobą. Nie potrafi przejść obok biednych obojętnie. Nie może patrzeć na głodujące dzieci ,więc postanawia im jakoś pomóc. Nocami wymyka się z domu by upolować dziką zwierzynę. Lecz las i owe zwierzęta należą do margrabiego, a to, co robi to kłusownictwo. I ono jest surowo karane. Kiedy na zabawie świętojańskiej poznaje bardzo urodziwego leśnika o imieniu Jorgen. Nie przypuszczała ,że los może być tak pogmatwany. Już od samego początku coś ich przyciągało ku sobie. Ona piękna , bogata i kłusowniczka, a on zwykły leśnik z marną pensją i ścigający kłusownika. Czy po mimo odmienności społecznej będą ze sobą? Co z sekretem dziewczyny? ????
Jorgen Hartman to przystojny i dobrze zbudowany leśnik. Przejął tą posadę po śmierci ojca. Za wszelką cenę chce złapać kłusownika , to dla niego sprawa honoru i także obowiązek by chronić zwierzynę łowną. To wszystko się niestety komplikuje gdy poznaje Odette. Niestety nie wie ,że to ona jest kłusownikiem. Jak potoczą się dalsze losy naszych bohaterów? Tyle przeszkód i komplikacji by dostać to czego się pragnie. ????
Ta książka ma to do siebie, że potrafi wciągnąć czytelnika. Dosyć szybko się czyta. Cała fabuła rozgrywa się między lasem ,a miastem. Mogło być to bardziej rozbudowane. Wątki miłosne tej dwójki były intrygujące jak i irytujące. Dobrze wiedzieli ,że są sobie przeznaczeni , lecz i tak próbowali sobie wmówić ,że nie mogą być razem ze względów pozycji majątkowej. W tych czasach tylko to się liczyło. Wydać za mąż za bogatego mężczyznę. Dzięki temu żyło się w dobrobycie. A co jeżeli stanie się na odwrót bogacz zbiednieje ,a biedny się wzbogaci?No właśnie nikt nie może przewidzieć co się stanie z naszym losem. Odette miała tą możliwość i wyrozumiałego stryja ,że mogła spokojnie poczekać na tego jedynego. Lubiłam czytać gdy ta dwójka się spotkała. Było czuć tą magiczną siłę. To takie romantyczne i za razem niebezpieczne. I zauważyłam również to ,że ludzie mimo swojej wiary nie potrafili pomóc biednym. W końcu Bóg kazał się dzielić i pomagać. Nawet w tych czasach tak jest. Wyższa klasa zawsze gardziła tą niższą. Za to koniec zwalił mnie z nóg. ???? Jeżeli chcecie przenieść się w średniowieczne intrygi i miłość, która może być niebezpieczna. To do lektury ????

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Paula

  • 22-04-2017
  • 17:53

Odette Menkels, to młoda dziewczyna, która mieszka ze swoim stryjem. Jej rodzice zmarli kilkanaście lat temu. Odette jest osobą, która lubi i chce pomagać, więc kilka razy w tygodniu, uczy sieroty z miasteczka czytania, pisania, liczenia. Są to dzieci biedne i głodne, więc aby zapewnić im pożywienie, Odette poluje nocami w lesie Thornbeck. Jednakże kłusownictwo jest czynem zabronionym i za przyłapanie, grozi wysoka kara. Jejku jak ta dziewczyna mnie czasami irytowała... Zanim podjęła jakąkolwiek decyzję, najpierw myślała o tym, czy będzie mogła dalej polować i bla bla bla. Ja rozumiem, chęć pomocy i tak dalej... Ale przecież jej stryj jest jedną z najbogatszych osób w mieście. Co za tym idzie - ma również znajomości. Myślę, że bez problemu znalazłaby ludzi, którzy zechcieli by pomóc biednym.

Odette poznajemy przed nocą świętojańską. Jest wieczór pełen radości, zabaw, beztroski. Panny tańczą z kawalerami, a pogłoska mówi, że mężczyzna, z którym tańczyła, przyśni jej się w nocy - zostanie jej mężem. Nasza bohaterka na owej zabawie poznaje dwóch panów ? Jorgena Hartmana oraz Mathisa Papendorpa.

Jorgen i Odette tańczą ze sobą kilka razy i zaczynają lubić siebie nawzajem. Ale jest jedno ale. Chłopak jest leśnikiem Margrabiego, a co za tym idzie, jego obowiązkiem jest łapanie kłusowników polujących w lesie. Zresztą to nie tylko obowiązek, ponieważ tak się składa, że jego przybrany ojciec, leśnik, który wraz z żoną go przygarnęli i wychowali ? zginął właśnie z ręki kłusownika.

Wzięłam tą książkę, ponieważ bardzo mnie zaintrygował opis fabuły, no i akcja dzieje się w średniowieczu, a ja uwielbiam taki klimat. Czy się zawiodłam? Ani tak, ani nie. Owszem, spodziewałam się czegoś lepszego, ale nie była to też totalna klapa. Co mi się nie podobało? Ano było kilka takich rzeczy. Przede wszystkim ? narracja. Z początku mnie drażniła, jednak potem się przyzwyczaiłam. Odniosłam wrażenie, że autorka próbowała archaizować dialogi, słownictwo. Pojawiły się zwroty, które już dawno wyszły z obiegu. Domyślam się, że tym zabiegiem Melanie próbowała oddać klimat średniowiecza, ale jak dla mnie, nie wyszło to idealnie. Kolejny minus? Bohaterowie zapałali do siebie sympatią po ledwie kilku tańcach. Wydawało mi się, że tak trochę za szybko. I fabuła ? bardzo banalna. Jakiś niespodziewanych zwrotów akcji tutaj nie uświadczycie. Uważam, że pomysł jest świetny, jednak wykonanie mogłoby być lepsze.

Ale ale. Kilka minusów jest, owszem, ale plusy także są. Może i fabuła nie była bardzo porywająca, mało zaskakujących zdarzeń, ale czytało się bardzo przyjemnie. O samym średniowieczu nie ma zbyt dużo, ale i tak spodobał mi się ten klimat, ten świat. Historia jest lekka, przyjemna, wprost idealna na odpoczynek po cięższej lekturze. Przecież takie książki również są potrzebne. Ja po nią sięgnęłam po przeczytaniu ?Imperium burz? i myślę, że to był strzał w dziesiątkę. ?Łowczyni? pomogła mi zwalczyć kaca po tym, co zafundowała nam Sarah J. Maas, a przy okazji miło spędziłam czas.

Sięgając po tę książkę, nie nastawiajcie się na coś ambitnego, czy coś, co zostanie w pamięci na długo. Bo się zawiedziecie. Podejdźcie do niej bardziej z przekonaniem, że to lektura na odpoczynek. A wtedy powinna Wam się spodobać ;) Jeśli ktoś czyta bardzo szybko ? raczej bez problemu przeczyta ją w jeden wieczór ;) Ja jeszcze pewnie kiedyś do niej wrócę, ponieważ mimo swojej prostoty, jest to bardzo przyjemna książka.
Cytatów nie ma, bo - szczerze mówiąc ? nie znalazłam żadnego interesującego.

Czy recenzja była pomocna?
brak oceny

Sheti

  • 19-03-2017
  • 14:45

Poznajcie Odette Menkels, damską wersją słynnego Robin Hooda, która łamie prawo, aby pomagać biednym! Codziennie w nocy ryzykuje nie tylko swoją reputację, ale i życie. Wraz z grupką kilku młodych pomagierów poluje w Ciernistym lesie na jelenie margrabiego Rainharta, co jest surowo zabronione. Nie można tego nazwać inaczej ? Odette jest kłusowniczką, choć kierują nią szlachetne cele. Jednak główny leśniczy margrabiego, Jorgen Hartman, zrobi wszystko, aby odnaleźć tego, kto bez zezwolenia pozwala sobie na takie poczynania. Kiedy ta dwójka poznaje się przypadkiem na zabawie świętojańskiej, nie mają nawet pojęcia, że są swoimi największymi wrogami.
Wiem, że były takie osoby, które czekały na polską premierę tej książki. Czy ja do nich należę? Raczej nie. Powieść Melanie Dickerson rzuciła mi się w oczy dopiero wtedy, kiedy pojawiła się w polskich zapowiedziach. Owszem, zainteresowała mnie swoim opisem, bowiem zwiastował on całkiem konkretną historię osadzoną w fantastycznym świecie. Niestety, muszę przyznać, że jest to mylne wrażenie, bowiem otrzymałam prostolinijną opowiastkę z przewidywalnym zakończeniem. Choć pierwsze strony jeszcze trzymały mnie w przekonaniu, że będzie dosyć dobrze, tak jednak z każdą kolejną kartką traciłam na to nadzieję i wiedziałam, że autorka nie zboczy z obranej przez siebie ścieżki. A szkoda.
Jeżeli jesteście fanami prostych historii miłosnych, to być może będziecie usatysfakcjonowani tą powieścią. Jeżeli szukacie czegoś łatwego w odbiorze, wręcz banalnego i nieskomplikowanego, to również możecie śmiało sięgać po tę pozycję. Natomiast, jeśli macie ochotę na konkretną, złożoną i wielowątkową opowieść osadzoną w nieco średniowiecznych realiach, to szukajcie gdzie indziej. Melanie Dickerson zaprezentowała nam historię, która nie tylko powiela pewne schematy, ale też nie wnosi nic nowego do literatury. To taka typowa bajka z przewidywalnym happy endem. Co więcej, to szczęśliwe zakończenie było wręcz absurdalne. Choć wydawałoby się, że przez bohaterami jest sporo wyzwań i trudnych decyzji, tak wszystko idzie jak z płatka ? za łatwo, za szybko, zbyt prosto. Absurdalność pewnych wydarzeń całkowicie zbiła mnie z tropu i momentami nie dowierzałam w to, co czytam.
Wydaje mi się, że autorka chciała jak najlepiej oddać realia średniowiecznego życia, ale nie wyszło to najlepiej. Z jednej strony mamy tutaj mało barwnych opisów, które umożliwiłyby nam przeniesienie się do tego świata, a z drugiej mamy ogromne przerysowanie całości, jeżeli weźmiemy pod uwagę wszystkie wypowiedzi bohaterów i ich dialogi. Przesyt słów ?pani? i ?panie? nie działał na mnie zbyt zachęcająco. Główna bohaterka średnio przypadła mi do gustu, właściwie nie wzbudziła we mnie żadnych większych emocji, podobnie jak i pozostałe postacie, jak i cała historia. Brak napięcia, brak logiki, brak sentymentów. Niestety! Choć ogółem sam zamysł nie był najgorszy i naprawdę dało się z niego wiele wyciągnąć. Mimo wszystko uważam, że pozycja ta jest po prostu do końca nieprzemyślana i niedopracowana.
No i mamy jeszcze jeden aspekt ? ten romantyczny. Moja irytacja sięgała zenitu na każdej stronie, na której były wieczne zachwyty Odette. Jaka to ona jest wspaniała, cudowna, piękna, niepowtarzalna, urokliwa, ambitna, inteligentna? No po prostu chodzący ideał, a jak dla mnie była bardzo bezpłciowa. Jednakże każdy mężczyzna na kartach tej powieści zachwycał się jej urodą i stylem bycia. Ile razy można czytać coś takiego? Czy autorka próbowała przekonać samą siebie, jak perfekcyjna jest jej bohaterka? Było to naprawdę męczące i zupełnie niepotrzebne. I uwaga! Mamy do czynienia z trójkątem miłosnym. Jeden z kandydatów na męża Odette jest dobrze ustawionym synem burmistrza, więc to dobra partia, przynajmniej, kiedy kierujemy się rozumem. Ma odpowiedni status społeczny i pieniądze. No ale oczywiście pojawia się ubogi leśnik i mamy miłość od pierwszego wejrzenia, rozwijającą się w zastraszającym tempie i jak już pisałam powyżej ? kończącą się po prostu w sposób niewypowiedzianie nierealny i zaburzający wszystko to, czego dowiadujemy się wcześniej, chociażby o margrabim i jego podejściu do kłusowników.
Łowczyni z Ciernistego lasu mogła być intrygującą pozycją. Mogła być naprawdę dobrze napisaną powieścią, z dobrze rozwiniętymi wątkami, z odpowiednio wykreowanymi bohaterami i porywającą fabułą. Niestety, Melanie Dickerson gdzieś po drodze zbłądziła. Brakuje tu wielu elementów, które pomogłyby się tej historii wybić, więc wątpię, żeby zyskała ona rzesze fanów. Wydaje mi się, że zginie po prostu wśród wielu innych powieści tego typu, bo nie ma w niej nic wyjątkowego. Jeżeli jednak czujecie, że mimo wszystko powinniście się z nią zapoznać, to ja nie odradzam ? spróbujcie!

...

Czy recenzja była pomocna?