Królestwo dusz - Rena Barron - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie
przeczytaj fragment przeczytaj fragment

Królestwo dusz (miękka)

książka

Królestwo dusz - opis produktu:

Urodzona w rodzinie potężnych szamanów, szesnastoletnia Arrah zupełnie nie radzi sobie z magią, nie potrafi wróżyć z kości, nie umie przywoływać duchów przodków. Ku rozczarowaniu jej okrutnej matki, nie potrafi rzucić nawet najprostszej klątwy.

Pewnego razu Arrah odkrywa, że jej matka kradnie dzieci, aby z pomocą czarnej magii stworzyć drugą, lepszą córkę. Kobieta planuje, że nowe, demoniczne dziecko obudzi Króla Demonów, którego nienasycone pragnienie dusz zniszczyło już niejedno królestwo. Tym razem, jeśli Król Demonów wróci, zniszczy wszystko na swojej drodze.

Książka Królestwo dusz pochodzi z wydawnictwa Jaguar. Autorem książki jest Rena Barron. Należy do gatunków: dla dzieci i młodzieży, literatura młodzieżowa, fantastyka, fantasy. Książka Królestwo dusz liczy 448 stron. Jej wymiary to 145x215. Oprawa jest miękka. Publikacja dostępna jest również w formie elektronicznej.
S
Szczegóły

Książkowe bestsellery z tych samych kategorii

  • -39%
Słońce w mroku miękka
30,44 zł 49.90
Wysyłamy w poniedziałek
Dodaj do koszyka
  • -42%
Słońce w mroku twarda
31,84 zł 54.89
Wysyłamy w poniedziałek
Dodaj do koszyka
  • -25%
  • -25%
Czas pogardy Wiedźmin Tom 4 miękka
41,16 zł 54.87
Dodaj do koszyka
  • -25%
Krew elfów Wiedźmin Tom 3 miękka
41,16 zł 54.87
Dodaj do koszyka

Polecane

  • -36%
Diuna Kroniki Diuny Tom 1 miękka
25,54 zł 39.90
Wysyłamy w poniedziałek
Dodaj do koszyka
  • -25%
Chrzest ognia Wiedźmin Tom 5 miękka
41,16 zł 54.87
Dodaj do koszyka
  • -25%
Wieża jaskółki Wiedźmin Tom 6 miękka
41,16 zł 54.87
Dodaj do koszyka
  • -25%
Pani Jeziora Wiedźmin Tom 7 miękka
41,16 zł 54.87
Dodaj do koszyka
  • -25%
Sezon burz Wiedźmin Tom 8 miękka
41,16 zł 54.87
Dodaj do koszyka
  • -19%
Ja, inkwizytor. Przeklęte przeznaczenie miękka
35,56 zł 43.91
Dodaj do koszyka

Recenzje
image Nie wiesz, czy kupić? Sprawdź recenzje
Książka
Królestwo dusz

3.8/5 ( 5 ocen )
    5
    1
    4
    2
    3
    2
    2
    0
    1
    0

Zaloguj się i napisz recenzję na min. 700 znaków. Akceptując regulamin bierzesz udział w cotygodniowym plebiscycie. Do wygrania kupon 50 PLN i 15 punktów klienta.

imię, nazwisko lub nick:
Twoja ocena:
Twoja recenzja:
Wprowadź tekst z obrazka:

W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.

Amanda Says

  • 2-12-2020
  • 20:08

Królestwo dusz to powieść, która intryguje opisem i obietnicą licznych tajemnic i zwrotów akcji. I niestety, nie do końca okazuje się tym, czego oczekiwałam. Liczyłam na wartką akcję i wciągającą fabułę, okraszoną magią i nutką szamańskich wierzeń, a przyznam, że nieco męczyłam się z tą historią. Coś po prostu nie kliknęło. Może to przez styl pisania autorki, może też sposób, w jaki poprowadziła historię. Niestety, nie czułam wielkiej chęci, by przewracać stronę za stroną, nie byłam też aż tak ciekawa, co wydarzy się dalej. A szkoda, bo ta historia miała ogromny potencjał i bardzo żałuję, że nie został on wykorzystany. Niestety, ale raczej nie sięgnę po kontynuację tej historii. Wolę sięgnąć po coś nowego.

Czy recenzja była pomocna?

Zuzanna K.

  • 16-09-2020
  • 20:28

Zapraszam Was do świata inspirowanego kulturą Afryki Zachodniej, gdzie magia plemienna jest niezwykle silna. Jego mieszkańcy oddają cześć bogu Hece i oriszom, którzy niegdyś ocalili ludzkość przed pożerającymi dusze demonami. Ale święte zwoje nie mówią całej prawdy. Te śmiertelnie niebezpieczne istoty wcale nie zginęły, a ich Król robi wszystko, co w jego mocy, by powrócić po tysiącleciach niewoli.

Szesnastoletnia Arrah od lat niecierpliwie wyczekuje momentu, gdy zostanie obdarzona magią. Choć regularnie bierze udział w obchodach Krwawego Księżyca, moc Heki z niewyjaśnionych przyczyn wciąż ją pomija. Gdy w Królestwie zaczynają nagle znikać dzieci, a wezyr i Ka-Kapłanka nie potrafią znaleźć winnego, dziewczyna podejmuje trudną decyzję. Chce ocalić przyjaciela, ale jako benik nie jest w stanie nic zrobić. Dlatego decyduje się na rytuał, który pozwoli jej wymienić lata swojego życia na magię.

Świat wykreowany przez Renę Barron ogromnie przypadł mi do gustu. Magia w wydaniu plemiennym i zwyczaje panujące w Królestwie stworzyły wyjątkowy klimat. Z dużym zainteresowaniem czytałam również fragmenty dotyczące oriszy, ich stosunku do śmiertelników i wojny z demonami. Jednak najbardziej intrygująca okazała się dla mnie historia samego Króla Demonów, w której nadal pozostaje wiele niewiadomych.

Chociaż pomysł na fabułę i klimat powieści bardzo mi się spodobały, ciężko było mi przebrnąć przez początkowe rozdziały. Przez pierwsze 150-200 stron niewiele się działo. Autorka skupiała się głównie na wprowadzaniu czytelnika w stworzone przez siebie uniwersum i na rozterkach głównej bohaterki. Opisów, imion i różnych terminów było jednak tak dużo, że momentami aż przytłaczały. Za to później akcja tak przyspieszyła, że pochłonęłam pół książki w jeden dzień.

Mimo dość zniechęcającego początku, z czasem bardzo polubiłam główną bohaterkę. Kiedy zajęła się ważniejszymi sprawami i zaczęła więcej uwagi poświęcać innym, od razu stała się bardziej znośna. Przeżywanie tego, że nie ma własnej magii i panikowanie, kiedy wreszcie będzie ją mieć, ciągnęło się zbyt długo. Bohaterka, której rodzice i babcia obdarzeni są wielką mocą, a ona sama z nieznanych powodów jej nie posiada, samo w sobie jest całkiem interesujące. Jednak mimo wszystko można było to przedstawić w nieco mniej irytujący sposób. Zwłaszcza że motyw poczucia wyobcowania i braku akceptacji ze strony własnej matki powracał niejednokrotnie, a w kolejnych rozdziałach autorka coraz lepiej sobie z nim radziła.

Niestety nie obyło się bez wpadek, a niektóre momenty są wyraźnie niedopracowane. Jeden z bohaterów "patrzy (...) szeroko otwartymi ustami", inny tęskni "za dującym (...) wiatrem", a "plecy przeszywa deszcz". Główna bohaterka zastanawia się, jak przekaże ukochanemu wieści, których on już (razem z nią) wcześniej wysłuchał. A sceny z początku decydującej bitwy to już w ogóle jedna wielka pomyłka. Przypominało to raczej nieudany zjazd rodzinny... Przynajmniej dopóki ktoś sobie nie przypomniał, że przecież przybyli tam, by ze sobą walczyć.

"Królestwo dusz" Reny Barron to mimo wszystko debiut, po który warto sięgnąć. Gdy już przebrnęłam przez średnio udany początek, ta pełna magii opowieść wciągnęła mnie do innego, niesamowitego (i mrocznego) świata i już nie chciała wypuścić. Oczarowała mnie tak mocno, że pomimo wszelkich niedociągnięć, nie mam wątpliwości, że sięgnę również po kolejne tomy. Kiedy Król Demonów jest tak blisko osiągnięcia swojego celu, nie może przecież być inaczej.

Czy recenzja była pomocna?

pola_red

  • 23-08-2020
  • 13:05

Uwielbiam piękne okładki. Już nie raz pisałam, że jestem typową sroką okładkową i jestem w stanie kupić książkę właśnie dla niej. @wydawnictwojaguar wykonuje naprawdę niezłą robotę w wydawaniu tak pięknych powieści. Jestem w nich absolutnie zakochana. "Królestwo dusz" Reny Barron jest bosko wydana. Ostatnio sprawdziłam czy zawartość jest równie dobra.

Arrah pochodzi z rodziny potężnych szamanów. Jej mama sprawuje urząd ka-kapłanki w Królestwie, a tata prowadzi sklep z eliksirami. Niestety nasza bohaterka nie ma w sobie magii. Nie potrafi jej przywołać. Mimo kolejnych rytuałów przejścia to się nie zmienia. Pewnego dnia Arrah odkrywa, że jej matka porywa dzieci, gdyż ma zamiar uwolnić Króla Demonów. Arrah będzie musiała podjąć naprawdę kilka trudnych decyzji by do tego nie dopuścić.

Historia w książce niestety nie okazała się taka jakiej oczekiwałam. Bardzo ciężko było mi się w nią wkręcić. Ogrom nowych słow związanych z magią, obyczajami, plemieniami jest zatrważająca i do końca powieści nie byłam w stanie tego ogarnąć. Wciąż myliły mi się postacie. No po prostu ciężko się ją czytało. Sama fabuła nie była zła. Pomysł na nią podobał mi się, ale było zbyt dużo informacji na raz jak dla mnie. No i nie dała radę chwycić mnie za serce. Było chwilami dramatycznie, ale w taki zły sposób co przyprawiało mnie o przewracanie oczami. Miłość między Rudjekiem i Arrah też była taka nijaka. Żaden z bohaterów nie przypadł mi do gustu. Do żadnego z nich nie poczułam głębszej sympatii. Dylematy głównej bohaterki po pewnym czasie już nużyły. Nie miałam na czym się oprzeć w tej historii żeby popłynąć. Wiem, że są już kolejne tomy i domyślam się, że wydawnictwo zdecyduje się je wydać, ale raczej nie będę na to czekać z niecierpliwością.

Czy recenzja była pomocna?

Inthefuturelondon

  • 18-08-2020
  • 11:41

Wszelkiego rodzaju mitologie zawsze spotykają się z dużym zainteresowaniem. Jeśli dodamy do tego fakt, że autor potrafi umiejętnie umiejscowić takowe mity w swojej powieści, możemy otrzymać przepis na naprawdę świetną historię. Z tą myślą sięgnęłam po Królestwo dusz, czyli książkę z wątkiem mitologii afrykańskiej/plemiennej w tle. Czy dobrze spędziłam przy niej czas?

Arrah żyje w nadziei, że jej magia w końcu się obudzi, a dziewczyna będzie taka sama jak rówieśnicy. Zależy jej na tym tak bardzo również ze względu na matkę, która stale krytykuje córkę. Arrah nie może znieść również współczującego wzroku ojca i babki. Kiedy nieznana moc zaczyna porywać dzieci z miasteczka, dziewczyna decyduje się na szalony krok, by zdobyć choć trochę magii i móc odkryć prawdę. Nie spodziewa się jednak, jak poważne konsekwencje będzie to za sobą niosło. A demoniczna moc nigdy nie śpi...

Główną bohaterką jest właśnie Arrah, czyli dziewczynka, którą bardzo polubiłam. Jej determinacja w dążeniu do celu, czyli w tym przypadku do zdobycia magii była godna podziwu. Muszę przyznać, że wątek braku magii i ogromnej chęci posiadania takowej przewija się dość często w pozycjach, które czytam, jednak w przypadku Królestwa dusz zostało to przedstawione naprawdę ciekawie i świeżo. Autorka tym samym zasługuje na dużego plusa. Wracając jednak do tej bohaterki, to dodam jeszcze, że wzbudziła też moje współczucie - nieważne jak bardzo się starała, jej matka i tak uważała ją za rozczarowanie.

Chciałabym odnieść się również do postaci wspomnianej wcześniej matki Arrah, czyli Arti. Kobieta ta zdecydowanie wzbudza strach, niepewność, a nawet i złość. Jest bezwzględna i nie patrzy czy coś jest moralne, czy nie ? po prostu robi to, co chce i każdy ma być jej podporządkowany. Nie mogłaby być w pełni okrutną bohaterką, gdyby również nie pragnęła władzy nad Królestwem. No cóż, w każdej powieści musi być taka czarna owca, a Arti zdecydowanie nie zasługuje na sympatię.

Wspomniałam wcześniej, że pojawia się tutaj wątek posiadania i pragnienia posiadania magii. Po kilkunastu rozdziałach na pierwszy plan wysuwa się jednak motyw walki dobra ze złem, czyli coś, co znamy już z setek jak nie tysięcy książek. Czy mi to przeszkadza? Absolutnie! Gdyby nie to, Królestwo dusz byłoby miałkie, rozlazłe i nie miało takiego charakteru. Tutaj ten motyw jest jak najbardziej uzasadniony i jego obecność nie jest czymś, co przeszkadza.

Autorka nie oszczędziła magii i pojawia się ona na każdej karcie tej powieści. Podczas lektury czytelnik czuje to wszystko, co się dzieje i z każdą kolejną stroną wciąga się bardziej. Wszelkie zwroty akcji dodają jeszcze więcej smaczku, więc myślę, że mogę śmiało napisać, że Królestwo dusz to naprawdę dobra powieść.

Niestety, znalazło się też kilka minusów. Niektóre fragmenty były dla mnie zbyt długie, a spokojnie mogłyby zostać skrócone. Przez to na początku bywały momenty, że po prostu nudziłam się podczas lektury tej pozycji i dopiero po tej setnej stronie udało mi się tak prawdziwie wciągnąć w całą historię. Następnie mam uwagę dotyczącą bohaterów drugoplanowych, którzy zostali potraktowani trochę po macoszemu. Jasne, nie są oni tak istotni dla całej fabuły, ale jednak dobrze byłoby wiedzieć o nich coś więcej niż to, czyimi są dziećmi i co robią na co dzień. Z racji tego, że jest to debiut literacki Reny Barron, nie będę więcej narzekać, ale mam nadzieję na poprawę w kolejnych książkach.

Czy polecam Królestwo dusz? Mimo wszystko jak najbardziej. Myślę, że książka ta spodoba się wszystkim tym, którzy lubią poznawać historie z mitologią i wierzeniami w tle, a także lubią powieści fantastyczne, gdzie nie brakuje magii dobrej i magii złej.

Czy recenzja była pomocna?
Twórca Recenzji Tygodnia! - nagroda w ramach cotygodniowego konkursu "Zdobądź punkty za recenzje" Gandalf.com.pl

Kosz z Książkami

  • 2-08-2020
  • 18:29

Szesnastoletnia Arrah pochodzi ze sławnego rodu szamanów, jednak mimo tak szlachetnego pochodzenia, magia nie chce do niej przyjść. Dziewczyna widzi ją i czuje wokół siebie, jednak nie jest w stanie po nią sięgnąć. Fakt iż jej matka jest jedną z najważniejszych osób w Królestwie także nie poprawia jej sytuacji, a presja staje się coraz gorsza z roku na rok. Do tego stopnia, że Arrah coraz bardziej kusi sięgnięcie po zakazaną magię ? taką, która zdobywa się oddając lata swego życia. Nie wiadomo jednak nigdy jak wiele magia zabierze temu kto po nią sięga. A niedługo okaże się, że jej brak przestanie być największym zmartwieniem młodej dziewczyny. Nad Królestwo nadciąga bowiem widmo pradawnej grozy.

,,Królestwo dusz? zachwyciło mnie stworzonym przez autorkę światem. Jego główną podwalinę tworzą wierzenia i związana z nimi plemienna magia. Afrykańska kultura kipi tutaj z każdej strony, nadając całości niezwykle egzotyczny charakter, choć jednocześnie całość przepełniona jest mrocznym klimatem. Osobiście na początku brakowało mi nieco wyjaśnienia niektórych pojęć, przyznam bowiem, że afrykańskie wierzenia nie są mi zbyt dobrze znane, na szczęście nie przeszkadzało mi to we wczuciu się w niezwykły klimat zawarty na kartach ,,Królestwa dusz?.

Sama historia również należy do ciekawych, nie mamy tutaj klasycznej dla książek fantasy wybranki, która swoją niezwykłością stawi czoła wszelkim wyzwaniom stawianym jej przez los. Wręcz przeciwnie, wyjątkowość Arrah czyni ją słabą i podatną na ataki. Jeżeli dodamy do tego dobrze nakreślony, inteligentny i trudny do pokonania czarny charakter robi się naprawdę ciekawie. Trochę zabrakło mi większej uwagi poświęconej pobocznym bohaterom, ale być może zostanie to jeszcze nadrobione w kolejnych tomach.

Niestety ,,Królestwo dusz? nie uniknęło wad i podczas lektury mocno daje się we znaki iż jest to debiut autorki. Przede wszystkim styl w jakim została napisana książka jest mocno nierówny, a miejscami wręcz toporny. Książki nie czyta się lekko. Czasami akcja pędzi do przodu w takim tempie, że wystarczy nieuważnie przeczytać jedno zdanie by zgubić się w tym co właśnie się dzieje. Niektóre informacje powtarzane są zbyt często, podczas inne, mimo iż bardzo istotne dla fabuły, zostały wspomniane raz, a przy natłoku wydarzeń czytelnik może o nich zwyczajnie zapomnieć.

Kolejną wadą jest niestety opis na stronie wydawcy, który zdradza zbyt wiele z fabuły. Jeżeli możecie, po prostu go nie czytajcie. Sama historia co prawda jest miejscami dość przewidywalna, ale po co dodatkowo psuć sobie radość z lektury. Bowiem mimo tej przewidywalności, książka potrafi zaskoczyć w miejscach, których się tego nie spodziewamy. A bogaty świat i wszechobecna magia oddziaływają na wyobraźnię do tego stopnia, że można to książce wybaczyć. Przynajmniej ja nie żałuję poświęconego na książkę czasu. ,,Królestwo dusz? potrafi oczarować, trzeba tylko dać mu szansę.

Jeżeli chodzi o wydanie, wydawnictwo Jaguar stanęło na wysokości zadania ? książka naprawdę kusi by po nią sięgnąć. Piękna okładka, złote zdobienia, a także elementy dekoracyjne otwierające poszczególne części książki tworzą naprawdę miłą dla oka całość.

Rena Barron dostaje u mnie duży kredyt zaufania. Bowiem choć ,,Królestwo dusz? wymęczyło mnie nieco podczas lektury, to nie mogę zaprzeczyć, że były w tej książce elementy, które mnie zauroczyły i bez zbędnego owijania w bawełnę przyznam, że chcę poznać zakończenie tej historii. Dlatego mam ogromną nadzieję, że autorka poprawi swój warsztat i powróci z naprawdę dobrym drugim tomem serii , której pełnego potencjału jeszcze nie ujawniła przed czytelnikami.

Czy recenzja była pomocna?