Koty w worku - Władysław Kopaliński - Książka | Gandalf.com.pl
Ulubione
Kategorie

Koty w worku (twarda)

czyli z dziejów pojęć i rzeczy

  • Promocja
    image-promocja

książka

  • Wydawnictwo Rytm
  • Oprawa twarda
  • Ilość stron 376
  • GRATIS! Do każdego zamówienia zakładka mola książkowego!
  • Dostępność niedostępny
  • Okazje na książki w promocji!

Koty w worku, czyli z dziejów pojęć i rzeczy - opis produktu:

Zbiór komentarzy do wyrazu, nazwy, wyrażenia lub przysłowia umieszczonego w ich tytule, a także gawęd na tematy historyczne, językowe, przyrodnicze, artystyczne, cywilizacyjne. Opowieść toczy się swobodnie, zajmując się tymi lub owymi przejawami spraw oglądanych z tych lub owych punktów widzenia, zależnie od tego, co się wydawało bardziej godne uwagi.

Książka Koty w worku czyli z dziejów pojęć i rzeczy, pochodzi z wydawnictwa Rytm. Autorem książki jest Władysław Kopaliński. Należy do gatunków: encyklopedie i leksykony, pozostałe leksykony, eseje, felietony i publicystyka literacka. Książka Koty w worku liczy 376 stron. Jej wymiary to 168x245. Oprawa jest twarda.
S
Szczegóły

Władysław Kopaliński - przeczytaj też

RECENZJE - Książka - Koty w worku, czyli z dziejów pojęć i rzeczy

Zaloguj się i napisz recenzję - co tydzień do wygrania kod wart 50 zł, darmowa dostawa i punkty Klienta.

4/5 ( 7 ocen )
  • 5
    2
  • 4
    4
  • 3
    0
  • 2
    1
  • 1
    0

Wpisz swoje imię lub nick:
Oceń produkt:
Napisz oryginalną recenzję:

Joanna

ilość recenzji:123

brak oceny 28-11-2009 10:42

Kupując książkę, kupowałam najprawdziwszego „kota w worku”. Nie miałam pojęcia, co znajdę w owej księdze, nie przypu[...]am nawet, że stanie się ona moim świeckim modlitewnikiem, który będę „każdą noc prawie, o jednej porze” poczytywała z najprawdziwszą rozkoszą. Wypiekami na twarzy. Plastycznym uśmiechem od ucha do ucha.
„Koty w worku” to przepyszny leksykon, komentujący wyrazy, nazwy, wyrażenia, pojęcia, itd., itp. Komentujący w jakże barwny, smaczniutki sposób! Od książki nie sposób się oderwać.
Ze stale rosnącym zainteresowaniem czytałam kolejne stronnice, zaznajamiając się z następującymi po sobie hasłami. Dzięki lekturze dowiedziałam się, co nieco, o czynnościach tak prozaicznych, jak kichanie czy katar, poznałam je w otoczeniu jakże kulturowych aspektów. O przesławnym Filipie z konopi i świętych krowach. O masowym bohaterze supermanie, dziś już nieco za obfitej Wenus z Milo i hipochondrii, o szarlatańskim antychryście, nie zawsze klujących kaktusach i zawsze przerażających piratach.
Kopaliński pozytywnie mnie zaskoczył. Spodziewałam się szalenie ciekawego, ale napisanego w sposób encyklopedyczny słownika, który – a i owszem, wytłumaczy to i owo pojęcie, ale w sposób właściwy encyklopedii. Czekało mnie zaskoczenie. Słownik napisany jest z dużą dawką szampańskiego humoru, słowa dobrane są w taki sposób, że czytanie jest dla czytelników najprawdziwszą przyjemnością. Przystępność „Kotów…” to jedna z ich zalet. Kolejna jest dobór tematów – całkowite przemieszanie klasyków z przedmiotami czy zachowaniami codziennymi. Tu przedstawionymi w świetlistych aureolkach.
Kultura poznawana w taki sposób może trafić do szerszego grona odbiorców. Jestem tego pewna. Owa książka umie sobą zainteresować. Wisi nad nią groźba zaczytania na śmierć.

Czy recenzja była pomocna?